Jakiś czas temu, zwróciłam uwagę pani sprzątającej (młoda dziewczyna) żeby przy sprzataniu parapetu pod którym stoi na klatce mój wózek uważała żeby nie zrzucac kurzu na mój wózek. Pani jest bardzo dumna i wyparła się. Dziś z papieroskiem w ręku przyszła i powiedziała że ona zmywa podłogę i żebym później nie miała pretensji jak mi go zachlapie

. Wnerwiła mnie tym i jeszcze jej się dostało że łazi po klatce z petem

.