Dodaj do ulubionych

baba z rana mnie wnerwiła...

29.06.11, 10:56
Jakiś czas temu, zwróciłam uwagę pani sprzątającej (młoda dziewczyna) żeby przy sprzataniu parapetu pod którym stoi na klatce mój wózek uważała żeby nie zrzucac kurzu na mój wózek. Pani jest bardzo dumna i wyparła się. Dziś z papieroskiem w ręku przyszła i powiedziała że ona zmywa podłogę i żebym później nie miała pretensji jak mi go zachlapiewink. Wnerwiła mnie tym i jeszcze jej się dostało że łazi po klatce z petemwink.
Obserwuj wątek
    • nutka07 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 10:59
      W te dni w ktore sprzata, zabralabym wozek na godzine albo go przestawila.
      • mama197809 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:02
        Tak bede robic, mąż mi go znosi na dół rano. Mały jest ruchliwy, a jak sie wyszykujemy to juz pewłnu gotowosci czeka do wyjścia. Nie mam siły go znosic z wózkiem, ale bede musiała tak robic.
        • martysinka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:09
          A ten wózek to stoi w miejscu do tego przeznaczonym? Jak tak to kobitę możesz do odpowiedzialności pociągnać przez administrację budynku. Jeśli nie jest to miejsce do tego przeznaczone to nie możesz mieć do nikogo pretensji.
          • gryzelda71 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:13
            O bosze....Nie stawiaj pod parapetem.Albo czymś okryj,wszak zawsze w inny sposób może se zakurzyć.
            Kobietę od sprzątani rozumiem.
    • chusteczka4 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:15
      Uważaj, żeby teraz nie robiła ci na złość, zazwyczaj tak jest jak się zwróci uwagę surprised
    • martysinka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:16
      Tak się zapytam. Czym Cię kobieta "wnerwiła"? Tym że uprzedziła Cię zamiast poprostu pochlapać?
      • laaisa Re: 29.06.11, 11:21
        w większości bloków jest całkowity zakaz trzymania na klatkach czegokolwiek. Pani może się teraz obrazić na Ciebie, nie sprzątać powierzchni wokół wózka-nie upoważniona została do przenoszenia, dotykania cudzej własności. A jakby była wredna to by jeszcze naskarżyła, że wózek tarasuje drogę ewakuacyjną...
        • grejfiutka Re: 29.06.11, 23:38
          takie skargi nic nie dają
          wózek dziecka to w miom bloku rzecz swięta, nie wolno zwrócić uwagi
          teraz sobie towarzystwo wózkowe wymyslilo, ze na koszt, jak to powiedzieli "zarządcy" (chyba nie kumaja, ze to nasz koszt, ich i mój tez) zamontuja, sobie specjalne zaczepy na wózki i będą je na korytarzu trzymać
          • wuika Re: 30.06.11, 07:45
            Ale jeśli zarządca, czyli wspólnota wyrazi na to zgodę, to w czym problem? Z funduszu remontowego nie zawsze pieniądze idą na rzeczy, które są potrzebne każdemu pojedynczemu mieszkańcowi, po to jest wspólnota, żeby decydować o wspólnym wydawaniu pieniędzy. Np. nie jest mi potrzebny monitoring w klatce, w której moja noga nie stała, ale to nie znaczy, że to jest bez sensu.
    • lusitania2 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:24
      przede wszystkim nie zostawiaj wózka (ani innych rzeczy) tam, gdzie przeszkadzają innym, zwłaszcza w pracy.
      Wspólne klatki schodzowe to nie miejsce na wózki, rowery, szafki na buty i inne graty.
    • lilly_about Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:29
      Olej babsko i przestaw wózek, bo znając życie przypadkiem się okaże, że znów kurz spada prosto na twój wózek.
    • jamesonwhiskey Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:33
      wychodz ze jestes glupsza niz dumna pani sprzatajaca z papierosem
      blokujesz droge ewakuacyjna jakims gratem i jeszcze sie sadzisz klatka nie jest twoja wylaczna wlasnoscia zeby tam trzymac jakies wozki szafy i inne gowna
      rozpierdzielaja mnie tacy ludzie
      • martysinka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:37
        Bo nie dość że się robi źle to jeszcze pretensja.
    • miniofilka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:39
      mama197809 napisała:

      > Jakiś czas temu, zwróciłam uwagę pani sprzątającej (młoda dziewczyna) żeby przy
      > sprzataniu parapetu pod którym stoi na klatce mój wózek uważała żeby nie zrzuc
      > ac kurzu na mój wózek. Pani jest bardzo dumna i wyparła się. Dziś z papieroskie
      > m w ręku przyszła i powiedziała że ona zmywa podłogę i żebym później nie miała
      > pretensji jak mi go zachlapiewink. Wnerwiła mnie tym i jeszcze jej się dostało że
      > łazi po klatce z petemwink.

      bezczelna baba i tyle.....
      • martysinka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 11:43
        Ty tak serio czy z ironią?
      • iza232 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 15:05
        miniofilka napisała:


        bezczelna baba i tyle.....

        Autorka wątku rzecz jasna...
    • klubgogo Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 12:10
      Po pierwsze nie zostawia się w ogóle wozka na klatce, bo jest to częśc wspólna mieszkańców, po drugie nie zwraca się uwagi babie, bo bedzie robiła Ci na złość, tak jak kelner, który napluje Ci do dania, jeśli będzie za zimne.
      • wuika Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 16:08
        A w ogóle należy panią sprzątającą i pana kelnera po rączkach całować, że łaskawie przychodzą do pracy. Bo jak nie, to się będą mścić suspicious
        • gryzelda71 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 17:31
          Kobieta przyszła UPRZEDZIŁA,że będzie sprzątać to już zemsta?Najprościej ten wózek jednak DO WŁASNEGO MIESZKANIA PRZESTAWIĆ,tam nie grozi mu ani ochlApnie,ani zakurzenie przez postronne osoby.
          • wuika Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 18:46
            Nie nie nie, nie chodziło mi o pretensje wobec pani, że przyszła i powiedziała. Chodziło mi o czepienie się tego, że należy po rączkach całować, bo wykonają swe obowiązki źle. W ogóle nie chodziło mi o zasadność przychodzenia, zwracania uwagi i całej reszty.
        • klubgogo Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 19:11
          Za zupę z włosem (bo zimną naturalnie mozna jeszcze podgrzac) kelnerowi dziękujemy i nie jemy nic więcej w tym lokalu, natomiast wózków jak napisałam powyżej nie przechowuje się na częściach wspólnych lokatorów. Pani sprzątająca m.in ściera kurze i w dupie ma miec czyjś wózek.
          • iin-ess Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 11:11
            klubgogo napisała:

            > Za zupę z włosem (bo zimną naturalnie mozna jeszcze podgrzac) kelnerowi dziękuj
            > emy i nie jemy nic więcej w tym lokalu,

            a ze śliną?
    • imasumak Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 12:42
      Nie jest obowiązkiem tej pani dbanie o graty zostawiane przez lokatorów na klatkach schodowych.
      • mama197809 Re: 29.06.11, 15:58
        Dziękuję za słowa poparciawink, ale z niektórych wpisów wynika niestety że chamstwo dnia codziennego im nie przeszkadzawink
        • mia_siochi Re: 29.06.11, 16:03
          mama197809 napisała:

          > Dziękuję za słowa poparciawink, ale z niektórych wpisów wynika niestety że chamst
          > wo dnia codziennego im nie przeszkadzawink

          Przeszkadza, dlatego Ci tłumaczą, żebyś nie zachowywała się chamsko.
        • kumyko Re: 29.06.11, 16:04
          mama197809 napisała:

          ale z niektórych wpisów wynika niestety że chamst
          > wo dnia codziennego im nie przeszkadzawink

          No, na przykład tobie, jak wynika z twojego wpisu.
        • imasumak Re: 29.06.11, 16:58
          Chamstwo przeszkadza mi bardzo. Dlatego się wpisałam w Twoim wątku.
    • sadosia75 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 16:01
      A to miejsce w którym stoi wózek jest miejscem wyznaczonym na wózki czy po prostu sobie postawiłaś bo tak wygodniej?
      nie wpadłaś na pomysł, żeby zabierać wózek w dni w które klatka jest sprzątana? czy to zbyt duży wysiłek?
    • koza_w_rajtuzach Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 16:10
      a jakie znaczenie w całej tej sprawie ma fakt, że ta kobieta ma ranę?
      • niezwykladziewczyna Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 16:47
        big_grin big_grin big_grin
    • kosheen4 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 16:22
      a nie łaska trzymać wózek we WŁASNYM mieszkaniu, hę?
      • gazeta_mi_placi Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 15:59
        Ależ po co Kochana gracić u siebie w mieszkaniu skoro można gracić części wspólne?
    • kamelia04.08.2007 ręce opadają..... 29.06.11, 17:21
      nie dosc, że zagracasz wózkiem wspólna przestrzeń, to jeszcze bezczelnie tej pani zwracasz uwagę.

      Nie jestem anty-dzieciowa, ale bardzo cie przepraszam wózki to sie trzyma w domu, a nie na klatce schodowej. Tylko nie tłumacz sie, ze w domu miejsca nie ma itd, bo kto inny wystawi lodówke, bo tez miejsca nie ma, kto inny szafke z butami, żeby mniec luxniej w mieszkaniu.


      Żeby nie było, to mieszkam tez w bloku, mieszkanie tez jest dla mnie za małe, wózki mam 3 w tym jeden podwójny, ale nigdy (!) nie zostawiam wózka na klatce.
    • przeciwcialo Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 17:47
      Na klatkach nie moga stac wózki.
      • ylunia78 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 17:51
        Taaaaaa,jaaasne i ŻADNA z was NIGDY! nie zostawiła wózka na klatce!Ech....Mundre emamyuncertain
        • gryzelda71 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 17:54
          Tak,NIGDY nie zostawiłam wózka na klatce,bo mam taka,że zawaliłaby swobodne przejście.
          I nie nie zachowywałaby się jak królewna,której służba nie wywiązała się z obowiązków.
        • sadosia75 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 17:59
          Nigdy nie zostawiłam wózka na klatce. Po co? A nawet gdybym zostawiała to bym w dzień mycia klatki zabierała do domu. Nie ma to jak utrudniać komuś życie i jeszcze z tego powodu się cieszyć.
        • przeciwcialo Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 18:01
          No kurde, co zrobic. No nie zostawiałam. Wiem jak się sąsiedzie wkurzali kiedy jedna z mam zostawiała. Przejśc ciezko, zadna atrakcja szczególnie jak ktos inny musi z własnym wózkiem obok tego stojacego sią przeciskac.
        • mvszka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 18:59
          ja zostawiałam przy wejściu ( nie blokował bo jest wnęka), ale brałam pod uwagę, że może zostać zasikany albo ukradziony- po prostu nie miałam fizycznej siły żeby go kilka razy dziennie ciągać na górę
          natomiast gdyby ktoś sprzątał to on ma prawo mnie opieprzyć a nie ja jego i ja bym przeprosiła, że wózek stoi podając powód powyżej

          pokrowiec zakładać to żaden wysiłek- ochroni przed zakurzeniem, przed zachlapaniem itd.

          ogarnij się i nie zasilaj grupy mamuś typu święte indyjskie krowy, których nie obowiązują żadne zasady
          • wioskowy_glupek Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 19:08
            Nie no pewnie bezczelna babka, bo Ty blokujesz jej wózek i utrudniasz sprzątanie...
            No i ośmiela się na klatce palić - żenada...
            Jestem sama niepaląca ale nie popadajmy w paranoję, gdzie Ci ludzie mają palić ? Pewnie tylko u siebie w domu ? A chociaż nie bo przecież dym ucieka i może wlecieć komuś na klatkę i do mieszkania... LOL... IMO jak ktoś się chce truć, jego sprawa... nielegalne to nie jest póki co.
            • gryzelda71 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 19:26
              Na klatkach jest zakaz palenia.W nosie mam gdzie palacz będzie palił,byle daleko ode mnie.
              • wioskowy_glupek Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 20:46
                To naślij najlepiej CBA jeszcze na nią od razu i ABW... a co do tego ze daleko od Ciebie to najlepiej sobie nakaz sądowy z kilometrowym obwarowaniem załtw...

                Żenada
                • gryzelda71 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 20:57
                  Ale poniosło......
                  Zanim napiszesz pomyśl.
                • wuika Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 21:03
                  Od razu FBI, polskie służby takie niegramotne. I do kamieniołomów!
            • wuika Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 20:58
              Sorry, ale palenie na klatce to chamstwo i tyle. Na klatce się nie pali - to przestrzeń nie tylko palącej osoby, ale też wszystkich, którzy z tej klatki korzystają, czy mają na to ochotę, czy nie. Palić, to sobie można u siebie w domu, ew. na zewnątrz, jeśli nikomu się nie przeszkadza, nie na klatce, gdzie najczęściej nie ma takiego przewiewu, żeby 5 minut później nie było niczego czuć.
        • a-ronka ty ylunia 30.06.11, 09:33
          nie unoś się tak bo ci PERFUMA wywietrzeje.
          Jesu ty naprawdę jesteś taka głupia?
          • kali_pso Re: ty ylunia 30.06.11, 11:13

            Nie czepiaj się jej, bo tutaj akurat ma dziewczyna rację- toż wiadomo od zawsze, że ematki nie robią głupich/nieodpowiedzialnych, nieuczciwych rzeczy, więc kwestia wózków doskonale wpisuje się w ten imagewinkp
            • gryzelda71 Re: ty ylunia 30.06.11, 11:18
              Spoko.
              Całkiem duża grupa dla przeciwwagi te nieodpowiedzialne rzeczy robi.I chwalic się tym lubi.
          • lafiorka2 Re: ty ylunia 30.06.11, 18:36
            a-ronka napisała:

            > nie unoś się tak bo ci PERFUMA wywietrzeje.
            > Jesu ty naprawdę jesteś taka głupia


            Sama głupia jesteś....Wieśko!
          • lafiorka2 Re: ty ylunia 30.06.11, 18:37
            Sama głupia jesteś wieśko!
    • sofi84 Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 19:48
      ahahahahaha! dobre! big_grin
      • martysinka Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 21:16
        Może co niektóre emamy powinny włączyć myslenie. To naprawde nie boli.
    • czar_bajry Re: baba z rana mnie wnerwiła... 29.06.11, 23:44
      Urzekła mnie Twoja historia...

      . Pani jest bardzo dumna i wyparła się

      Czego? tego, że sprząta?
    • gazeta_mi_placi Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 10:13
      Korytarz na klatce schodowej to nie:

      -wózkownia
      -rowerownia
      -graciarnia
      -zsyp na śmieci
      -przechowalnia obuwia

      Tyle na temat.
      • iin-ess Poprostu trafił swój na swego:-D 30.06.11, 11:09
      • kali_pso Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 11:22

        A widzisz na mojej klatce stoja i wózki i rowery. Ba, w moim korytarzu stoją i wózki i rowery- i jakoś podłoga jest zmyta i nikt nikomu awantur nie robi- pewnie to od klasy ludzi zależy, pewnie takwinkp
        • gazeta_mi_placi Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 15:57
          To że Wasza Pani sprzątająca nie ma dość odwagi lub asertywności, żeby zwrócić Wam uwagę, a zarządca wspólnoty ignoruje łamanie min. przepisów przeciwpożarowych to nie oznacza, że robienie rowerowni i wózkowni z części wspólnej klatki schodowej jest w porządku i nie jest buractwem.
          Nawiasem mówiąc na pewno Pani sprzątającej to przeszkadza (to że nic nie mówi i nie robi złośliwości to inna sprawa), łatwiej umyć powierzchnię nie zagraconą niż zagraconą...
          Ale po co liczyć się z innymi oraz z przepisami...
          • aleska Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 16:12
            To zależy od budynku. Obecnie są jakieś tam normy (ale nie znam się na tym szczegółowo, niech się specjalistki wypowiedzą), że nowy budynek musi mieć wózkownię. Nie każdy budynek ma jednak zaprojektowane osobne, zamknięte pomieszczenie na to. U mnie na przykład jest taka jakby wnęka, gdzie wszyscy trzymają wózki i rowery. Przepisów pożarowywch to nie łamie, bo ta wnęka jest zupełnie na uboczu drogi ewakuacyjnej, a i jakiś zaworów, czy czegoś tam, również nie uświadczysz. W wielu nowo-wybudowanych budynkach można znaleźć takie rozwiązania. Pani sprzątająca jakoś sobie z tymi wózkami radzi.
            Co do palenia na klatce, to chyba też jest zakaz (ale też nie wiem na 100%). Wiem, że znajoma miała problem z sąsiadem, który wiecznie palił na klatce schodowej i zostawiał pety w kubku. Cała klatka schodowa (bez okien) śmierdziała papierosami. Kiedy uwagi sąsiedzkie nie dały rezultatu, zgłosili się do administracji budynku i palący sąsiad jakieś upomnienie dostał. W każdym razie przestał palić na klatce.
          • kali_pso Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 18:36
            To że Wasza Pani sprzątająca nie ma dość odwagi lub asertywności, żeby zwrócić
            > Wam uwagę, a zarządca wspólnoty ignoruje łamanie min. przepisów przeciwpożarowy
            > ch to nie oznacza, że robienie rowerowni i wózkowni z części wspólnej klatki sc
            > hodowej jest w porządku i nie jest buractwem.

            Na forum ekspertki od wszystkiego się znajdą- koniecznie powinnaś im to wszystko uświadomić- może jakiś drugi etat, oprócz zasadniczego, czyli bzdurzenia na ematce, sobie załatw...
    • zawsze-soffie Re: baba z rana mnie wnerwiła... 30.06.11, 18:29
      a ta młoda dziewczyna gdyby wiedziała o e mamie napisała by że jakaś paniusia ją wkuw..a bo stawia wózek na klatce schodowej i myśli że ktoś będzie dokładał sobie obowiązków i go przestawiał, okrywał żeby broń boże się nie ubrudził.

      a tak serio czy zabawa ze sprzętami wyniesionymi z prywatnych mieszkań na klatkę schodową i dbanie o to by się nie zniszczyły, zabrudziły należy do obowiązków osoby sprzątającej ? Jeśli nie to o co masz pretensję? O to, że ktoś nie jest samarytaninem który gratis coś tam dla ciebie zrobi przy okazji i to nie dlatego, że ŁADNIE POPROSIŁAŚ tylko dlatego, że zażądałaś.

      Jak Kuba bogu tak bog kubie hahah
      • bei klatka to przestrzen publiczna 30.06.11, 18:40
        tam moze lezec tylko wycieraczka przed drzwiami, gasnica na scianie i nic wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka