Dodaj do ulubionych

domowe zwierzątko

04.07.11, 21:21
Syn (5 lat) bardzo chce mieć zwierzątko, w tym tygodniu ma urodziny i chcieliśmy spełnić jego życzenie, pies odpada, pomyśleliśmy o chomiku, sprzedawca w zoologicznym doradzał też myszoskoczka. Chomiki sama miałam jak byłam dzieckiem, z myszoskoczkiem nie miałam do czynienia. Czy ktoraś z was miała/ma tego gryzonia i może coś więcej powiedzieć, byłabym wdzięczna za opinie
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 21:48
      Ja tam od gryzoni wolę koty wink
      Chomik żyje do ok.2 lat.
      Może z gryzoni szynszyle?
      www.e-szynszyle.pl/szynszyle-w-domu.html
      www.myszoskoczki.com/kim_jest_myszoskoczek.php
      • insomnia0 Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 22:09
        szynszyle szynszyle!!!!!
        i to dużo..jak dziecku przejdzie chęć do zwierzatka..zawsze mozesz sobie futerko sprawićwink
        • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 11:06
          hahaha big_grin
          czy wiesz, że u obrońców zwierząt właśnie znalazłas się na liście do odstrzału/ big_grin
          Powinnaś jeszcze dopisac, że z reszty można jakieś szynszylowe sznycelki zrobić big_grin
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:33
        szynszyla to jednak trochę za duże zwierzątko, dzięki za linkismile
        • gazeta_mi_placi Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:12
          Szynszyl lubi gryźć, nie polecam dla dziecka...
    • mama_kotula Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 21:56
      Ale zdajesz sobie sprawę, że to nie syn nie będzie się tym "prezentem urodzinowym" zajmował, tylko cała praca spadnie na ciebie - prawda?

      Myszoskoczka miałam, tak samo mało interaktywne toto jak chomik, jeno bardziej skoczne.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:20
        > Ale zdajesz sobie sprawę, że to nie syn nie będzie się tym "prezentem urodzinow
        > ym" zajmował, tylko cała praca spadnie na ciebie - prawda?
        >

        oczywiście, że tak smile ale zdecydowanie wolę to niż np czyszczenie dużego akwarium ktore kiedyś mieliśmy
    • bombastycznie Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 22:30
      moim zdaniem dziecko pięcioletnie nie nadaje się na opiekuna jakiegokolwiek zwierzęcia, więc albo nie kupuj mu zwierzęcia tylko jakąś porządną zabawkę, albo weź pod uwagę, że jeśli kupisz zwierze, to sama się będziesz nim zajmować. Jeśli chodzi o myszoskoczki czyli szynszyle to nie są to zbyt wymagające zwierzęta, ale potrzebują na prawdę dużej klatki która sporo kosztuje. Ogólnie gryzonie nie żyją długo więc będzie to krótka przyjaźń(o ile w ogóle) tak więc ja bym poczekała jeszcze kilka lat i wzięła psa lub kota ze schroniska(są tam też i szczenięta i kocięta), dziecko podrośnie, nauczy się dbać o zwierze, nauczy się odpowiedzialności i szacunku, teraz jest na to za małe, niech bawi się pluszakami, albo z rówieśnikami.
      • mdere Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 23:30
        Pracy przy chomiku nie ma za wiele i raczej autorka tego wątku nie myśli, że dziecko samo się zwierzakiem zajmie. Za to pies to jest duży obowiązek! I to dla całej rodziny, 10-letnie dziecko nie wychowa psa, a 15-letnie będzie myślało o randkach, a nie o psie. A nawet jeśli będzie wyjątkiem, to pobędzie ze zwierzakiem całe 3 lata i wybędzie na studia. IMO psa powinien kupować dorosły dla siebie przy akceptacji reszty rodziny.

        Z gryzoni warto rozważyć świnkę morską, sympatyczne zwierzątko, żyje długo, niewymagające, tylko trzeba sprzątać mu często klatkę, bo syfi dość mocno.
        • gazeta_mi_placi Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 14:53
          >Za to pies to jest duży obowiązek! I to dla całej rodziny, 10-letnie dziecko nie wychowa psa, a 15-letnie będzie myślało o randkach, a nie o psie.

          Może dla współczesnych dzieci, za moich czasów na moim osiedlu i w okolicy normą było że 10-latki same wychodziły z psami na spacery (nie mówiąc już o 15-latkach i starszych), zdarzało się nawet że same szły z psem (fakt, małych gabarytów) do weterynarza.
          Tak się złożyło że prawie wszystkie koleżanki i koledzy mieli psy, rodzice tymi psami (przynajmniej w kwestii spacerów, bo do mieszkań im nie zaglądałam) praktycznie nie zajmowali, to dzieciaki wychodziły na spacery kilka razy dziennie (czasem wymieniając się z rodzeństwem), jak pies mniejszy to się samodzielnie nawet chodziło do weterynarza na szczepienia (nikt nie odsyłał, że dziecko niepełnoletnie), na spacerze częściej można było spotkać dzieciaka (samego lub z koleżkami) z psem na spacerze niż dorosłego z psem.
          A teraz od 15-latków nie wymaga się odpowiedzialności bo "mają randki" a starsi "studia", heh uncertain
          • 3-mamuska Re: domowe zwierzątko 07.07.11, 01:18
            gazeta_mi_placi napisała: > Może dla współczesnych dzieci, za moich czasów na moim osiedlu i w okolicy norm
            > ą było że 10-latki same wychodziły z psami na spacery (nie mówiąc już o 15-latk
            > ach i starszych), zdarzało się nawet że same szły z psem (fakt, małych gabarytó
            > w) do weterynarza.

            Dokladnie,ja nie moge zgadzam sie z gazeta.
            Ja tez mialam pas i sama sie nim zajmowalam,nawet jako nastolatka pojechalam z nim do Wroclawia na operacje ortopedyczna,wszystkie szczepienia i jedzenie, spacery byly na mojej glowie,no czasem tato rano z nim szedl,bo i on strasznie lubil psy.A jako nastolatka mialam pretekst do wieczornych spacerow z kolegami.
            Mysle ze z powodzeniem mozna 8-latkowi kupic psa,na poczatku pomagac,a potem niech samo sie zajmuje,i jak bedzie mialo 2kilka lat to pies odejdzie.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:18
        > chodzi o myszoskoczki czyli szynszyle to nie są to zbyt wymagające zwierzęta,

        myszoskoczek to nie szynszyla

        wiem, że gryzonie żyją krotko, jako dziecko miałam niejednego chomika, logiczne, że nie zostawię zwierzęcia dziecku i niech robi co chce

        teraz jest na to za małe, niech bawi się pluszakami, a
        > lbo z rówieśnikami.

        uważasz, że pięciolatek będzie bawił się pluszakami, ciekawe?dzieciaki mają dosyć zabawek, nie widzę konieczności kupowania kolejnych, staram się raczej redukować ich liczbę
      • mondovi Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:59
        > moim zdaniem dziecko pięcioletnie nie nadaje się na opiekuna jakiegokolwiek zwi
        > erzęcia, więc albo nie kupuj mu zwierzęcia tylko jakąś porządną zabawkę, albo w
        > eź pod uwagę, że jeśli kupisz zwierze, to sama się będziesz nim zajmować.
        Mój pięciolatkek ogarnia opiekę nad dwoma kotami - pamięta, że ma karmić, zmieniać/dawać wodę, lubi się z nimi bawić, lubi, gdy do niego przychodzą na głaskanie. Oczywiście czuwamy nad jego opieką. Nie mam doświadczenia z gryzoniami, więc nie wiem, czy mała interakcja nie zraża dziecka.
      • uczula Re: domowe zwierzątko 06.07.11, 21:26
        pl.wikipedia.org/wiki/Myszoskoczki
        myszoskoczek to nie szynszyle
        szynszyle sa wieksze duzo
        www.szynszyla.waw.pl/
    • gazeta_mi_placi Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 22:30
      Chomik żyje krótko.
      Może coś pośredniego między chomikiem, szczurem a kotem to jest york?
      • majenkir Re: 05.07.11, 04:42
        gazeta_mi_placi napisała:
        > Może coś pośredniego między chomikiem, szczurem a kotem to jest york?

        big_grin
    • twarz2 Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 23:23
      Proponuje małe akwarium (może być bez osprzętu dodatkowego, nie kula) + bojownik
    • lolinka2 Re: domowe zwierzątko 04.07.11, 23:29
      moja 5latka z pełnym zaangażowaniem opiekuje się ślimakami - ma 1 afrykańskiego, 2 winniczki i 1 niezidentyfikowany (z ulicy, po deszczu...). Pryska "chłopaków" wodą codziennie, zmienia podłoże gdy trzeba, karmi owocami/trawą/liśćmi/warzywami. Afrykańczyka dodatkowo myjemy pod kranem co kilka dni - ona asystuje.
    • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 00:45
      Motywacja "bierzemy zwierzątko, bo dziecko CHCE" jest najgorszą z możliwych. uncertain Czy twój syn naprawdę ma już wszystko - rower, konsolę, laptopa i prywatny odrzutowiec, że KONIECZNIE MUSI być zwierzę?

      Chomik [inne gryzonie też] jest zwierzęciem BARDZO delikatnym. Jest wrażliwy na hałas, takie małe dziecko bardzo łatwo mu zrobi krzywdę [upuści, przydepcze itp]. Efekt - zdechnięty chomik i płaczący dzieciak. Oprócz tego chomiki są zwierzętami nocnymi no i nie są za bardzo interatywne - można im dać jeść, pogłaskać 1 palcem i poobserwować, jak się kręcą w kółku, jak już się obudzą. Tyle. To nie jest atrakcyjne zwierzę dla dziecka.

      Jedyne zwierzę, jakie nadaje się do tak małego dziecka to zwierzę, które nie da sobie zrobić krzywdy [pies ugryzie a kot podrapie jak dziecko będzie za bardzo nachalne]. Do tematu "gryzoń na urodziny" wróć za 2-3 lata, jak okaże się, że masz wyjątkowo ostrożne i delikatne dziecko.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:31
        > Motywacja "bierzemy zwierzątko, bo dziecko CHCE" jest najgorszą z możliwych. uncertain
        > Czy twój syn naprawdę ma już wszystko - rower, konsolę, laptopa i prywatny odr
        > zutowiec, że KONIECZNIE MUSI być zwierzę?

        no odrzutowca jeszcze nie ma ale kto wie wink

        > Chomik [inne gryzonie też] jest zwierzęciem BARDZO delikatnym. Jest wrażliwy na
        > hałas, takie małe dziecko bardzo łatwo mu zrobi krzywdę [upuści, przydepcze it
        > p]. Efekt - zdechnięty chomik i płaczący dzieciak. Oprócz tego chomiki są zwier
        > zętami nocnymi no i nie są za bardzo interatywne - można im dać jeść, pogłaskać
        > 1 palcem i poobserwować, jak się kręcą w kółku, jak już się obudzą. Tyle. To n
        > ie jest atrakcyjne zwierzę dla dziecka.

        ja wiem jak wygląda opieka nad chomikiem, miałam niejednego, oswojony chomik wcale nie jest taki nie interaktywny, najlepsze były chomiki syryjskie, gdy już sie oswoiły brałam takiego na ramię i wychodziłam na spacersmile
        Syn jest wrażliwym dzieckiem i wiem że nie zrobi mu krzywdy(świadomie), druga sprawa, że dziecko w jego wieku nie może sprawować samodzielnej opieki nad zwierzątkiem
        • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 07:38
          > Syn jest wrażliwym dzieckiem i wiem że nie zrobi mu krzywdy(świadomie),

          No ale mu ten chomik np. wypadnie z ręki albo go nadepnie niechcący [co jest prawdopodobne, bo to pięciolatek] i co wtedy? Rozpacz.

          I bez przesady, nie kieruj się tym, że dziecko CHCE od paru miesięcy. Chce bo nie wie, co z tym się wiąże - jemu się wydaje, że będzie miał kolejną zabawkę, tym razem żywą, którą będzie mógł się pobawić kiedy chce i jak chce. A dostanie "tylko" nudnego chomika, który większą część czasu [cały dzień] będzie spał a jak już się obudzi to go będzie można tylko pokarmić, wziąć na chwilę na ręce i pogłaskać, i tyle. Czemu niektórzy tak się upierają "zwierzę dla dziecka musi być"? To wcale tak fajnie później nie wygląda jak pokazują na amerykańskich filmach. uncertain

          Jak już będę mieć dzieciaka i będę chciała jeszcze zwierzęta, to te zwierzęta będę kupować DLA SIEBIE. Bo ja jestem dorosła, wiem, co robię i potrafię przemyśleć taki zakup i nie kieruję się prostym "chcę" jak dziecko.
          • korkoni Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:08
            Panikujesz ... wypadki owszem mogą się zdarzyć, ale o ile dziecko nie jest sadystą to ze zwierzątkiem obchodzi sie delikatnie.

            Pięciolatek, to juz całkiem spore i rozumne dziecko.
    • cherry.coke Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:41
      Mialam w tym wieku zwierzaka (mielismy 4 i 6 lat) i to byla swinka morska. Czyszczenie klatki i karmienie nalezalo do nas, karmienie bylo wielka atrakcja, czyszczenie mniej, ale jako ze byla konkurencja do karmienia, czyscic trzeba bylo zeby zasluzyc na karmienie smile Swinka byla calkiem towarzyska, ruchliwa i dawalo sie z nia pobawic. Przychodzila na wolanie i lubila glaskanie. Trzeba ja bylo trzymac z daleka od kabli (nie wiem, czy zarla, czy tak na zapas). Niestety zyla standardowo krotko i jej zejscie to byla wielka rozpacz - z drugiej strony to chyba dobrze, ze jako male dzieci moglismy sie nauczyc, ze zwierzeta i bliscy nie zyja wiecznie. Pogrzeb miala bardzo uroczysty w pieknym pudelku blaszanym.
    • saga55-5 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:43
      Moja córka ma prawie 7 lat, ale od ok.dobrych 2 lat "chciała" mieć zwierzątko.
      Dopiero w tym roku zdecydowałam się na kotka ( w sensie że córka uprosiła ) bo widzę że to jej faktyczne pragnienie, że jest zdecydowana na opiekę nad nim ( aczkolwiek pytała czy jak nie da rady to jej pomogę ) ale temat wałkował sie przez ponad 2 lata.
      Moim zdaniem zwierzątko to nie może być tak : chcesz i masz. Jesteś pewna że Twój 5-latek nie znudzi się nim po 2 tygodniach ?
      Jeśli tak, to ok.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 01:56
        saga55-5 napisała:


        > Moim zdaniem zwierzątko to nie może być tak : chcesz i masz. Jesteś pewna że Tw
        > ój 5-latek nie znudzi się nim po 2 tygodniach ?
        > Jeśli tak, to ok.

        Jestem pewna, temat wałkuje już jakieś 3-4 miesiące, na początku myślałam, że mu się znudzi, tak jak pisałam większe zwierzę(pies, kot) odpada bo nie bedziemy w stanie poświęcić mu wystarczająco dużo czasu, dzisiaj kupiliśmy klatkę i całą resztę żeby przygotować mu miejsce, synek był taki szczęsliwy...powiedział: "mamo kupiłaś śliczną klatkę, dziękuję" a potem dodał "będę kochał chomika i dawał mu jeść i będę o niego dbał" i powiedział to takim tonem i tak się przytulał, widziałam, że naprawdę był szczęśliwy, zastanawiamy się tylko jeszcze chomik czy myszoskoczek?
        • majenkir Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 04:46
          asiula1306 napisała:
          > zastanawiamy się tylko jeszcze chomik czy myszoskoczek?


          Chomik jest bardziej "do reki". Myszoskoczki sa za zywe, szczegolnie dla dziecka. Poza tym, to zwierzeta stadne - nie powinno sie trzymac ich pojedynczo.
        • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 11:10
          myszoskoczek jest fajniejszy, miałam kiedyś na przechowaniu przez kilka dni smile
        • klawiatura_zablokowana Szczur 05.07.11, 15:20
          Jest znacznie bardziej interaktywny, dużo bardziej inteligentny, oswaja się dosłownie w 2-3 dni, nawet wypuszczony przypadkiem samopas niekoniecznie ucieka w podskokach do najbliższej dziury. I mimo wszystko odporniejszy na ściskanie i natrętne głaskanie. Aha, i żyje dłużej. W przeciwieństwie do szynszyl, świnek i innych ekskluzywnych gryzoni, kosztuje grosze, a od hodowców można wziąć za darmo fajnego, oswojonego z ludźmi i zdrowego zwierzaka.
          • majenkir Szczurow nie trzyma sie pojedynczo!!!!!!!!!!!!!!!! 05.07.11, 16:31

    • nerri Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 02:58
      Jeśli planujesz zakup zwierzątka bo 5latek jest pewny, że chce...proponuję takie:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hd/vf/e2zo/TchaoCpEtiosisRVdX.jpg

      Szyla nie kupuj. To nie jest zwierzątko, który da się "przechowywać" w klatce i tylko sprzątać i karmić, ew. czasem się "nim pobawić". Potrzebuje uwagi, inaczej będzie dziki i nawet go nie dotkniecie, będzie gryzł i uciekał jeśli się go odpowiednio nie będzie traktować.
      No i nie nadaje się dla tak małego dziecka.
    • zebra12 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 07:35
      Przerobiłam wiele zwierzątek. Chomiki są mało kontaktowe i ręka do góry komu NIGDY chomik nie uciekł i nie narobił szkód. One się średnio oswajają i jak tylko mają okazję to dają dyla. Gryzą wszystko: ubrania, buty, przewody. Żyją króko. Żaden mój chomik nie dociągnął do 2 lat.
      Nie wiem czemu nie chcesz psa lub kota - one są najbardziej kontkatowe, z mniejszych to polecam świnkę morską: nie ucieka, przywiązuje się jak pies, załatwia się do kuwety (jak się ja nauczy), cieszy się jak właściciel wraca i piszczy radośnie, można się z nią bawić, bo nie zwieje, mozna z nią wyjśc na spacer.
    • alabama8 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 07:53
      1. Najlepiej wziąść na próbę zwierzątko na przechowanie od znajomych, którzy akurat jadą na wakacje. Może mają chomika albo świnkę którymi trzeba się zająć podczas ich nieobecności - wypytaj. Jak się dziecko sprawdzi - czyli faktycznie będzie się zajmować, regularnie bawić, sprzątać i karmić - wtedy możesz kupić własne.
      2. Jeśli chcesz kontaktowego przyjaciela niedużych gabarytów - kup szczura laboratoryjnego. Wiem - ten obrzydliwy ogon, noi to SZCZUR! Ale miałam ich kilka dziecięciem będąc i przyznaję że to faktycznie bardzo mądre, przyjacielskie gryzonie. Moja mama na wieść o szczurze w domu zareagowała panicznie, a potem sama się w zwierzaku zakochała. Siadywała sobie na fotelu, szczur leżał na jej kolanach brzuchem do góry i pozwalał się łaskawie drapać po brzuszku. Jak kotek zupełnie. Ale aby osiągnąś taki stopień zażyłości trzeba czasu, cierpliwości i delikatności.
      • a.nancy Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 08:08
        potwierdzam, szczury są super smile
        jeden problem: to są zwierzaki stadne, bardzo towarzyskie, najlepiej czują się w grupie. pojedynczy szczur będzie potrzebował towarzystwa człowieka, zabaw, pieszczot itp. (czyli: trzeba mu poświęcić czas i zapewnić rozrywki), ale i tak nigdy nie będzie tak szczęśliwy, jak w towarzystwie drugiego szczura.
        optymalne rozwiązanie to duuuuuża klatka z mnóstwem zabawek i dwie szczurzyce (samce znaczą terytorium i mogą walczyć)
        • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 08:52
          przyczepiliście się tego, że napisałam że to synek chce zwierzątko, no chce ale przecież nie pojdzie i sam sobie nie kupi, przemyśleliśmy ten zakup, wiadomo, że to ja będę się nim zajmować, syn będzie pomagał, miałam chomiki, wiem jakie to są zwierzątka i podnoszę ręke bo nigdy mi żaden nie uciekł, z dobrze oswojonymi wychodziłam na spacery.
          Moj kuzyn miał kiedyś szczura, fajne to było zwierzątko ale moj m jednak stanowczo odmowił, ja odmowiłam swinki morskiej po prostu nie lubię.
          Co do psa, na psa po prostu nie ma warunkow, mieszkamy w centrum miasta, syn od września idzie do zerowki, ja wracam do pracy, od rana do wieczora byłby sam
          • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 08:58
            > przyczepiliście się tego, że napisałam że to synek chce zwierzątko, no chce ale
            > przecież nie pojdzie i sam sobie nie kupi,

            No właśnie, to ty bądź mądrzejsza, nie idź i nie kupuj. uncertain Bardzo dobrze, że myślisz o problemach związanych z posiadaniem hipotetycznego psa, teraz pomyśl o problemach związanych z posiadaniem hipotetycznego chomika. Przede wszystkim - dziecko się nim ZNUDZI po 2 tygodniach, więc cóż to za wspaniały prezent? Już pisałam, że z chomikiem się nie da bawić, łatwo go zabić. Poczekaj z takim prezentem jeszcze 2 lata, twojemu dziecku przecież od tego nie ubędzie, prawda?
            • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 09:44
              deszcz.ryb napisała:

              teraz pomyśl o
              > problemach związanych z posiadaniem hipotetycznego chomika. Przede wszystkim -
              > dziecko się nim ZNUDZI po 2 tygodniach, więc cóż to za wspaniały prezent? Już p
              > isałam, że z chomikiem się nie da bawić, łatwo go zabić. Poczekaj z takim preze
              > ntem jeszcze 2 lata, twojemu dziecku przecież od tego nie ubędzie, prawda?

              uważasz, że następna zabawka ktora prawdopodobnie po tygodniu poszłaby w kąt będzie lepszym prezentem?
              Chomik jest mało wymagającym zwierzątkiem a dziecko przy nim może uczyć się obowiązkowości i odpowiedzialności za żywą istotę, my jako dzieci uwielbialiśmy swoje chomiki, zajmowaliśmy się nimi zawsze gdy mama czyściła akwarium/klatke, wkładała nam chomika do wielkiej miski i musieliśmy się nim zająć, na ręce mogliśmy je brać tylko nad tą miską albo siedząc na ziemi, wszystkiego da się dopilnować.
              Tak samo 10 czy 15-latek może po 2 czy 4 tygodniach znudzić się zwierzęciem, moj kuzyn jako nastolatek wypuścił chomika w pokoju i przez przypadek go nadepnął także wiek dziecka nie ma tu nic do rzeczy, tobie też by się to mogło zdarzyć, miałaś kiedyś chomika?
          • a.nancy Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:34
            asiula1306 napisała:

            > przyczepiliście się tego, że napisałam że to synek chce zwierzątko, no chce ale
            > przecież nie pojdzie i sam sobie nie kupi, przemyśleliśmy ten zakup, wiadomo,
            > że to ja będę się nim zajmować

            ja się nie przyczepiłam smile
            jako dziecko zawsze chciałam mieć zwierzątko, rodzice byli przeciwni, w końcu poszłam i kupiłam (rybkę - bojownika - trzymałam go w słoiku aż rodzice zgodzili się na akwarium i więcej rybek) tongue_out no ale ja miałam jakieś 10 lat i kieszonkowe.
            ot tamtego czasu zwierzęta są w moim domu zawsze. i nie wyobrażam sobie, żeby ich nie było. uważam, że - o ile rodzice są odpowiedzialni i nie traktują zwierzaka jak zabawki dla dziecka - dzieci świetnie się wychowuje wśród zwierząt, uczą się odpowiedzialności i empatii.
            • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:39
              a.nancy napisała:


              > ja się nie przyczepiłam smile

              wiem, sorrysmile to było tak ogolnie smile
        • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 11:14
          potwierdzam
          byłam kiedyś na wymianie szkolnej
          mieszkałam u dziewczyny, która miała szczura, to był pierwszy kontakt mój z tym zwierzęciem
          mądry, towarzyski, z deka złośliwy, potrafił lekko ciapnąć w palec - takie ostrzeżenie - jak coś nie tak było
      • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 08:53
        >Ale aby osiągnąś taki stopień zażyłości trzeba czasu, cierpliwości i delik
        > atności.

        Szczur rzeczywiście bardzo fajny jako zwierzątko, ale my tu mówimy o pięciolatku. Takie dziecko jest wg. mnie za małe, żeby opiekować się delikatnymi gryzoniami.
        • opium74 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 09:05
          nie histeryzujcie.
          Sa dzieci i dzieci.
          Mojemu 4 latkowi juz jakiś czas temu powierzyłam opiekę nad kotami suspicious
          Dosypuje im chrupek i wymienia wodę w misce, ładnie je głaszcze i nosi na rękach - oczywiście to sa moje koty i ja pilnuję wszystkiego ale młody ma świadomośc co to jest opieka nad żywym zwierzęciem itd.
          Znajomej syn w wieku 5 lat dostał jaszczurkę i to mięsożerną i sam ją karmi chrabąszczami, sam łapie robactwo na łąkach dla niego

          Jeśli chcecie coś futerkowego to szczurek jest fajny i kontaktowy. Śzynszyle - broń Boże... nocne życie tych ślicznych zwierzątek może zniechęcić niejednego właściciela smile

          Ja miałam świnki morskie - znalazłam im nowy dom, w nocy hałasowały, świniły w klatce strasznie, jak się wypuściło po mieszkaniu to srały i sikały gdziepopadnie.
          • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 09:09
            Oczywiście, że są dzieci i dzieci ale jednak WIĘKSZOŚĆ dzieci w tym wieku nie nadaje się do opieki nad delikatnym stworzeniem. Do zabawy z nim też się nie nadaje. Dletego wolę generalizować.

            Przypadek: czterolatek + koty nie ma tu za dużego odniesienia, bo jak dzieciak pociągnie kota za ogon, to zarobi pazurami wink [znaczy - większa krzywda kotu się nie stanie], a jak dzieciakowi chomik wypadnie z ręki to będzie tylko takie "ciap". A trauma nieporównywalnie większa. wink
            • majenkir Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 13:24
              To prawda. Ja mam na koncie jednego chomika - mialam 3 - 4 lata i mama mi kupila zwierzatko, a ja goniac malucha rozdeptalam go sad, do dzis pamietam to "hrup" sad sad sad
              • gazeta_mi_placi Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 14:42
                Ojej, współczuję Ci, to musiała być trauma dla Ciebie sad
    • rallygirl11 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 09:08
      Chomika bym odradzała. Są mało kontaktowe, praktycznie cały dzień śpią. Aktywne są w nocy a do tego lubią uciekać i podgryzać wszystko co się da.
      Jeśli myślisz o małym gryzoniu to kup szczura a najlepiej dwa tej samej płci (jeden czuje się bardzo samotnie). Bardzo ładnie się oswajają i można je nauczyć prostych sztuczek ( np. przychodzenie na zawołanie). Nie są agresywne jak chomiki i nie uciekają.
    • asiula1306 Re: Zwierzęta, to nie zabawki 05.07.11, 09:49
      aromatyczna.iskierka napisała:

      > Zwierzęta nie są zabawkami.
      > Zwierzętami się nie handluje.
      >
      > https://empatia.pl//plik_ikonka/127.jpg

      a to to odnośnie czego?
      jakiś protest?
      poznałam kiedyś kobietę ktora kupowała kroliki swojemu upośledzonemu dziecku, chłopiec miał 6 lat i zabijał jednego po drugim, np wpychając mu do pyszczka na maksa widelec-"bo chciał nakarmić", a mamusia latała i kupowała następne, dzięki bogu sprzedawcy się tym zainteresowali i więcej jej nie sprzedali czym mamusia była święcie oburzona- więc takie protesty proszę w kierunku tego typu osob
    • aromatyczna.iskierka Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 10:00
      Zwierząt się nie kupuje.
      Zwierzęta się bierze w opiekę, "adoptuje".
      Schroniska pełne są smutnych zwierzątek, czekających na dobrego opiekuna, nie traktującego zwierząt jak zabawki.
      • rallygirl11 Re: Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 10:01
        o matko z dzieckiem. To co chomika ma adoptować ze schroniska?
      • asiula1306 Re: Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 10:17
        aromatyczna.iskierka napisała:

        > Zwierząt się nie kupuje.
        > Zwierzęta się bierze w opiekę, "adoptuje".
        > Schroniska pełne są smutnych zwierzątek, czekających na dobrego opiekuna, nie t
        > raktującego zwierząt jak zabawki.

        jeżeli "adoptuje" zwierze ze sklepu to jakby tego nie nazwać kupuję je, chomika raczej w schronisku nie znajdę
        • aromatyczna.iskierka Chomik 05.07.11, 10:22
          Wsadzisz tego chomika do klatki i będziecie z lubością upajać się widokiem biedaka zapitalającego jak mały motorek na "chomikowej bieżni"?


          • asiula1306 Re: Chomik 05.07.11, 10:26
            aromatyczna.iskierka napisała:

            > Wsadzisz tego chomika do klatki i będziecie z lubością upajać się widokiem bied
            > aka zapitalającego jak mały motorek na "chomikowej bieżni"?
            >
            >
            analogicznie-kupię psa i będę z lubością upajać się widokiem jak biega za rzuconym patykiem
            • aromatyczna.iskierka Re: Chomik 05.07.11, 10:40
              asiula1306 napisała:

              > aromatyczna.iskierka napisała:
              >
              > > Wsadzisz tego chomika do klatki i będziecie z lubością upajać się widokie
              > m bied
              > > aka zapitalającego jak mały motorek na "chomikowej bieżni"?
              > >
              > >
              > analogicznie-kupię psa i będę z lubością upajać się widokiem jak biega za rzuco
              > nym patykiem

              Kupię psa?
              Psów się nie kupuje, to nie są rzeczy smile

              • asiula1306 Re: Chomik 05.07.11, 10:44
                aromatyczna.iskierka napisała:


                > Kupię psa?
                > Psów się nie kupuje, to nie są rzeczy smile
                >
                Jeżeli płacę to kupuję, nawet jeżeli jest to symboliczna złotowka
            • majenkir Re: Chomik 05.07.11, 13:20
              asiula1306 napisała:
              > analogicznie-kupię psa i będę z lubością upajać się widokiem jak biega za rzuco
              > nym patykiem


              To jest co innego. "Przerobilam juz wiele "petow", az w koncu doszlam do wniosku, ze to nie jest w porzadku trzymac zwierzaka w klatce. Pies czy kot zyje po prostu obok nas, a te gryzonie to tacy mali wiezniowie sad. BTW, w San Francisco jest pomysl na calkowity zakaz handlu zwierzetami wink.
      • attiya Re: Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 11:17
        to chyba pójde kupię z pół kilko myszek małych
        • rallygirl11 Re: Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 11:18
          a do tego z metr anakondy :p
          • attiya Re: Zwierząt się nie kupuje 05.07.11, 16:21
            rallygirl11 napisała:

            > a do tego z metr anakondy :p
            big_grinbig_grinbig_grin
            nieee, no już daj spokój, nie szalej tak, pół metra naprawdę wystarczającą ilościa będzie big_grin
    • black-cat Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:01
      Pięciolatek to już duże dziecko i śmiało można mu kupić zwierzaka (oczywiście biorąc pod uwagę, że większość pracy przy zwierzątku i tak zrobią rodzicesmile
      Myślalaś o śwince morskiej? Jest inteligentniejsza od chomika, nieduża (mniejsza niż szynszyla), dłużej żyje i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że dziecko skrzywdzi ją w trakcie zabawy.
      Jeżeli miałaś chomiki - to kup chomika. Ja, w przypadku pięciolatka obawiałabym się, że dziecko wyjmie zwierzę z klatki, żeby się z nim pobawić, chomik ucieknie, wlezie gdzieś w dziurę i tyle go widzieli. Po jakimś czasie odnajdziecie go po wydobywającym się z jakiegoś kąta, mało przyjemnym zapachu. Ale ja nigdy chomika nie miałam, takie przypadki znam tylko z opowieści, więc nie wiem ile w nich prawdy. Trzeba mieć świadomość, że dziecko będzie chciało zwierzę wyjmować, żeby je pogłaskać, "pobawić się" z nim, stąd moja propozycja świnki morskiej.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:20
        ja po prostu nie lubię świnek, moja koleżanka miała, ja jakoś nie potrafię się do nich przekonać, no nie wiem, coś mi nie pasuje, chomikow miałam sporo, swego czasu miałam też parki, rozmnażałam je, naprawdę wiem jak to wygląda
        • zebra12 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:34
          Też miałam chomiki jako dziecko, też miałam młode. Kupiłam dzieciom parę lat temu mając w pamięci moje wspomnienia. Ale dzieci nie były tak zaangażowane w zajmowanie się chomikami, te były średnio oswojone. Gryzły. Córki się bały. Sama musiałam zmieniać. Chomik gryzie do krwi i bardzo bolesnie, a krwawienie jest ciążko zatamować. Raz nam chomik przegryzł klatkę i uciekł. Nigdzie go nie było. Potem znajdowalismy pogryzione spodnie, bluzki, bieliznę... Pewnej nocy moje dziecko zaczęło płakać. Wchodzę, a tu cała poducha we krwi. Wiedziałam, że chomik gdzieś tu jest. Po dwóch godzinach nocnej obławy złapałyśmy drania. Chomiki dozyły u nas swej starości i NIGDY WIĘCEJ!
          Dzieci mają teraz tv, komputery, zajęcia dodatkowe i nie mają czasu zajmowac się zwierzakiem tak, by go oswoić jak my kiedyś. Twój syn idzie do zerówki we wrześniu, będzie miał dodatkowe obowiązki. Sama zobaczysz ile potrwa okres fascynacji zwierzęciem. Czy on go w ogóle weźmie na ręce? Chomiki są zwinne i trudno je utrzymać.
          Są strony adopcyjne gryzoni:
          www.dogomania.pl/forums/1207-Gryzonie
          • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:42
            no właśnie, ja mam same dobre wspomnienia z chomikami, zobaczymy jak to będzie
          • klawiatura_zablokowana Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 15:23
            Niech kupi szczura, szczur oswaja się błyskawicznie i nie gryzie niemal wcale (chyba, że jest bardzo zdziczały, zestresowany, głodny, chory i wkurzony). W ręku trzyma się go łatwo, jest duży, spokojny, szczególnie samce potrafią być bardzo leniwe i łagodne.
        • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 11:20
          no ale to miała twoja koleżanka, nie ty, więc nie kieruj się jej niechęcią
          zawsze może oddać później zwierzątko jakby jednak nie było mu u was dobrze
          a może ptaszka kup? zeberkę np
          • rallygirl11 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 11:22
            attiya napisała:

            >
            > zawsze może oddać później zwierzątko jakby jednak nie było mu u was dobrze

            taaaa... a jak nie będzie chętnych to do woreczka i do śmieci albo prezent zrobić kotu sąsiadów. I po problemie!
            • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 16:22
              Wiem, że łatwiej kupić, niż oddać w dobre ręce ale cóż....warto popytać, porozklejać ogłoszenia, ogłosić się w necie...
              lepsze to niż wyrzucenie zwierzaka do lasu
          • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 14:12
            > zawsze może oddać później zwierzątko jakby jednak nie było mu u was dobrze

            NIE można. Jak bierzesz zwierzaka to tak, jakbyś się zdecydowała na dziecko - musisz zaakceptować wszystkie jego zalety i wady, i nie ma że się nie chce sprzątać czy wychodzić na spacery. To, co proponujesz jest bezduszne. Zwierzaka można oddać tylko w wypadku bardzo powaznych zawirowań życiowych - to jest ŻYWA ISTOTA, która przywiązuje się do swojego człowieka.

            I cóż dziecku przyjdzie z ptaszka? To jest jeszcze mniej interaktywne stworzenie niż chomik. Na ptaszka można tylko popatrzeć i posłuchac, jak śpiewa. Poza tym ptaki brudzą, hałasują i często chorują.
            • gazeta_mi_placi Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 14:47
              Każde zwierzę brudzi, jak ktoś nie chce brudzącego zwierzęcia niech faktycznie kupi pluszaka.
              A ptaki np. ary bywają towarzyskie i mogą się przywiązywać.
            • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 16:24
              dla ciebie zwierzak jest jak decydowanie się na dziecko, dla mnie nie
              koniec
              • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 20:45
                Czyli "piękne" świadectwo o sobie wystawiłaś. Zwierzak się znudzi, nie chce się po nim sprzątać, hałasuje, niszczy? Wyrzucamy! Nie szkodzi, że zwierzę było domownikiem przez X czasu. uncertain

                Męża też wyrzucisz kiedy się nim znudzisz, bo na starość wyłysieje i utyje?
                • attiya Re: domowe zwierzątko 06.07.11, 12:34
                  deszcz.ryb napisała:

                  > Czyli "piękne" świadectwo o sobie wystawiłaś. Zwierzak się znudzi, nie chce się
                  > po nim sprzątać, hałasuje, niszczy? Wyrzucamy! Nie szkodzi, że zwierzę było do
                  > mownikiem przez X czasu. uncertain
                  >
                  > Męża też wyrzucisz kiedy się nim znudzisz, bo na starość wyłysieje i utyje?

                  porównujesz chomika do człowieka?
                  bez komentarza
                  • deszcz.ryb Re: domowe zwierzątko 06.07.11, 13:30
                    Człowiek czuje, myśli, działa - zwierzę to samo. Miarą człowieczeństwa jest twój stosunek do zwierząt. Szczególnie do tych "bliskich", które trzymasz w domu, które sie do ciebie PRZYWIĄZAŁY.

                    Jesteś złym człowiekiem, jeżeli bezmyślnie twierdzisz, że "zwierzę zawsze można oddać, cóż to takiego".
          • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 15:14
            attiya napisała:

            > no ale to miała twoja koleżanka, nie ty, więc nie kieruj się jej niechęcią

            ale ona kochała tą świnkę to ja jej nie lubiłam
            • attiya Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 16:25
              ale świnka ma być dla twojego synka, nie dla ciebie smile
              • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 17:26
                attiya napisała:

                > ale świnka ma być dla twojego synka, nie dla ciebie smile

                też prawdasmile
    • malamelania Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:11

      Chcesz zwierzaka, to kup bez okazji.
      Niech to będzie wprowadzenie do rodziny nowego domownika, a nie spełnienie kaprysu dzieciaka. Prezent to coś, co staje się własnością obdarowanego. Zwierzę nie powinno być tak traktowane. Nie ważne, pies, kot, czy chomik.
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:23
        malamelania napisała:

        >
        > Chcesz zwierzaka, to kup bez okazji.
        > Niech to będzie wprowadzenie do rodziny nowego domownika, a nie spełnienie kapr
        > ysu dzieciaka. Prezent to coś, co staje się własnością obdarowanego. Zwierzę ni
        > e powinno być tak traktowane. Nie ważne, pies, kot, czy chomik.

        to już kwestia sformułowania mojej wypowiedzi, kupujemy chomika, urodziny syna to po prostu okazja żeby zrobić to uroczyście i żeby syn poczuł się za niego odpowiedzialny, kupiliśmy już klatke, przygotowaliśmy miejsce, synek z niecierpliwością czeka na lokatora, nadal się zastanawiam czy ma to być chomik czy myszoskoczki
    • darowoga Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:41
      nie rozumiem niektórych waszych reakcji i protestów...
      z nami zamieszkał chomik-samiczka jak córka miała właśnie 5 lat; jak większość dzieci bardzo chciała mieć zwierzę, warunki mamy jedynie dla chomika, dlatego padło na to zwierzątko. Długo przygotowywaliśmy się do jego zakupu (przede wszystkim szukalismy osoby, od której można kupić chomika z tzw. "domowej hodowli", nie ze sklepu, czytaliśmy informacje nt tych zwierząt, kupilśmy odpowiedną klatkę, sprzęt, jedzenie);już same przygotowania pokazały jej, że to nie chwilowa zachcianka;
      córka zajmuje się chomikiem bez zarzutu, jasne że pomagam jej przy czyszczeniu klatki, ale o wodzie i jedzeniu pamięta już sama.Uwielbia swoje zwietrzątko, jest dumna, że je ma. Chomik jest bardzo sympatycznym zwierzatkiem- faktycznie sporo śpi, ale wieczorem i wczesnym rankiem córka codziennie go wyjmuje z klatki i się z nim bawi;jest oswojony, gdy ucieknie, daje się bez problemu złapać, właściwie sam wchodzi na rękę. Generalnie wszyscy jestesmy w nim/niej zakochanismile
      • asiula1306 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 10:46
        dzięki ci za tą odp., dokładnie tak, wszystko mamy już przygotowane, nie mogłam niestety w pobliżu znaleźć nikogo z domową hodowlą dlatego padło na sklep
    • filippa.pippa Mieć? 05.07.11, 12:30
      asiula1306 napisała:

      > Syn (5 lat) bardzo chce mieć zwierzątko...

      Mieć? Na własność?
      Czy opiekować się nim chce synek?
      Wyjaśnijcie mu tę subtelną różnicę.

      • asiula1306 Re: Mieć? 05.07.11, 15:22
        filippa.pippa napisała:

        > asiula1306 napisała:
        >
        > > Syn (5 lat) bardzo chce mieć zwierzątko...
        >
        > Mieć? Na własność?
        > Czy opiekować się nim chce synek?
        > Wyjaśnijcie mu tę subtelną różnicę.
        >
        nie czepiajcie się słowek, czy właściciel psa teżza każdym razem mowi opiekuję się psem? Nie, najczęściej mowi mam psa
    • deodyma Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 12:33
      no w naszym wypadku tylko pies/kot wchodza w rachube, ale gdyby synowie w przyszlosci chcieli jeszcze jakiegos zwierzaka, to chyba bralibysmy pod uwage swinke morska, krolika badz chomika.
      mnie samej marzy sie jeszce szczursmile
      ale zobaczymy, jak to bedzie.
      starszy ostatnio zaimnteresowal sie bardzo w sklepie zoologicznym gryzoniami, ale na razie damy sobie z tym spokoj, poki nie bedzie starszy.
      w domu jest pies, zreszta pies w domu musi bycsmile
    • kotbehemot6 Owsiki 05.07.11, 13:26
      Załatw mu owsiki- skoro jedne zwierzaki sie nie przywiązują, inne hałasują w nocy, a na dodatek zwierząt sie nie kupuje to załatw dziecku owsiki- na pewni bardzo sie przywiążą i bedzie duży stopień zażyłości, nie hałasują oraz nie sa pzredmiotem handlu
      • asiula1306 Re: Owsiki 05.07.11, 15:20
        kotbehemot6 napisała:

        > Załatw mu owsiki- skoro jedne zwierzaki sie nie przywiązują, inne hałasują w no
        > cy, a na dodatek zwierząt sie nie kupuje to załatw dziecku owsiki- na pewni bar
        > dzo sie przywiążą i bedzie duży stopień zażyłości, nie hałasują oraz nie sa pzr
        > edmiotem handlu

        dobresmilesmilesmile wezmę to pod rozwagę wink
        • kotbehemot6 Re: Owsiki 05.07.11, 15:58
          no i zapomniałam dodać,ze są tanie w utrzymniu-jedza praktycznie to co ludzie i nie wymagają szczepień ochronnych a na"dwór" wyprowadzają sie samesmile W zaszdie prawie same zalety.

          Tak serio, to zwierzak uczy dziecko odpowiedzialności. Pod warunkiem,ze rodzice kupują zwierzę i uczulajądziecko,ze jest to zywe syworzenie, które należy szanowac i dbać.osobiście polecam koty-żadne zwierze nie dowidzięczy ci sie za dobre traktowanie takim mruczeniem i oddaniem i żadne tez nie da ci tak jasno odczuć,ze pzrekroczyło sie granice-czyli syk, oraz drap. wiem wiem drpanięcie kocie bywa niebzpieczne...ano właśnie-dlatego dziecka trzeba uczyć odpowiedzialności. MWokół mojej córy -wtedy siksy w pieluchach, krążyły 3 koty-obyło sie bez ran
    • thea19 Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 15:59
      kiedys kupilam siostrze na urodziny 2 myszoskoczki. Po 2 tygodniach bylo ich juz 9 a po nastepnych 3 juz 14. Co ja sie klatek naznosilam. Wszystkie uczelniane akademiki obdzielilam.
      Po 2 latach zostala mi (siostra stwierdzila, ze juz ich nie chce a miala wtedy 13lat) stara samica i jej syn. Syn dal noge z klatki i zniszczyl zawartosc szaf budujac gniazdo w przewodzie kominowym (zostaly eksmitowane do piwnicy bo strasznie halasowaly w nocy). Kot go upolowal. Samica zmarla smiercia naturalna.
      Prowadzac obserwacje na jakze sporej populacji, wiedzialam po jakim czasie dojrzewaja, kiedy rozdzielac samice, na co choruja (raz mialam prawdziwy pomor), jak sie zachowuja w roznych warunkach, jak wychowuja mlode.
      Nigdy wiecej zadnych gryzoni - w dzien spia, w nocy gryza prety klatki. Kopia i wiory wyrzucaja za klatke. Samce gonia samice i tupia glosno. Samce sie tluka. Kotluja sie kazdy z kazdym - kazirodztwo w najczystszej postaci. Wychodzily z tego osobniki z 3 palcami np
      Jak byly glaskane, to milo wibrowaly.
      • ivaz Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 16:08
        a może kosztaniczkę, przywiązuję się do ludzi, ale jak jest sama jak mam towarzystwo drugiej ludzi nie uznaję, moj Maksio reagował na imię, przychodził jak się go wołało, lubił jak się go głaszcze najlepiej pod pachami, często siadał mi na ramieniu, jak sie go wypusciło z klatki nie było problemu ze złapaniem bo cały czas sprawdzał czy jest jego terytorium, super dla alergików, zyją dosyś długo, moj kosz żył 9lat.
    • black-cat Re: domowe zwierzątko 05.07.11, 17:08
      Może królik minaturowy? Towarzyski, miły w dotyku, nieco mądrzejszy od chomika, biega za ulubionym właścicielem, lubi być głaskany. No i nie pozwoli sobie zrobić krzywdy. Jak dziecko za bardzo będzie go meczyć oberwie zębami, zostanie otupane i podrapane. Królik jak mało które zwierzę potrafi nauczyć szacunku do swojej skromnej osoby i wyznaczyć granicesmile
      Tyle, że królika trzeba wypuszczać z klatki, idealnie, gdy klatka jest cały czas otwarta (królik w niej będzie tylko jadł i czasami spał), kuweta jak dla kota obok klatki i kable pozabezpieczane.
      Ale skoro lubisz chomiki, masz opanowaną instrukcję obsługi, to niech będzie chomiksmile
    • mimka23 Re: Jeśli już ma być chomik... 05.07.11, 18:27
      ...to najlepiej dżungarski, mają najfajniejsze usposobienie ze wszystkich chomików. Są najbardziej łagodne, lubiące pieszczoty (liżą po palcach, każą się smyrać po brzuszku). Odradzam chomika Robrowskiego, ten się bardzo trudno oswaja mimo, że wygląda obłędnie i ludzie często nabywają go pod wpływem miłego wrażenia wzrokowego.
      • k1234561 Re: Jeśli już ma być chomik... 05.07.11, 18:54
        A może kotek??
        Mam kota i uważam,że to wyjątkowo mało upierdliwe zwierzę.Na spacery nie trzeba wychodzić,korzystania z kuwety nie trzeba uczyć (koty to mają niemal w genach),może zostawać sam na całe dnie (wtedy najczęsciej przesypia ten czas),raczej niczego nie niszczą (mój kotek jeszcze nic nam nie zniszczył,nie podrapał,nie pogryzł),żyją sobie obok nas,można wziąc na ręce bez obawy o upuszczenie,można się z kotem pobawić,pieknie mruczą,przytulają się itd.Przerabiałm już chomika,rybki,żółwie wodne i jak dotąd nic nie jest w stanie pobic kota.Futerkowe można głaskac i przytulać,oswaja się bardzo szybko i prawie bezobsługowe.Z obsługi to tylko nasypac karmy,nalać wody,raz dziennie sprzątnąć kuwetę.Ja bym poważnie zastanowiła się nad kotkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka