Dodaj do ulubionych

Śniło mi się dziś

11.07.11, 08:24
że mój m zginął w wypadku samochodowym (chyba).
Pojechaliśmy oglądać jakieś mieszkanie. Było dziwne i mi się nie podobało. Na doł mozna było zjechać tylko windą bo schody były poblokowane, do tego wlaściciel miał dziwne wymagania. Po obejrzeniu mieszkania, wychodząc z bloku dzwoniłam do niego mówiąc, że się nie decyduję.
Wsiadłam do samochodu, przejechałam ze 100 metrów i zobaczyłam, że na drodze ktoś leży, obok stalo pogotowie. Wiedziałam już, że to mój m. Zapytalam lekarza, co się stało, a on że niestety nie żyje. A wygladał jakby spał, żadnej krwi, żadnych urazów. Obudziałam się o 5 rano, wtulilam w śpiącego faceta, który wygladał tak samo jak tam na tej drodze, a on tylko mruknął: jestem śmiertelnie zmęczony, obiecuję, jutro, jutro.
Obserwuj wątek
    • ladyjm Re: Śniło mi się dziś 11.07.11, 10:28
      a mi sie snila inwazja zombie (tak tak) i obmyslalam gdzie by sie tu ukryc/zabarykadowac i moj wybor padł na komende strazy pożarnej smile same zombie mi sie ni snily tylko przygotowania do przetrwania/obrony.
    • chusteczka4 Re: Śniło mi się dziś 11.07.11, 13:24
      Uff, dobrze, że ja nie mam takich snów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka