12.07.11, 13:57
Lato i czas wesel... Jak wam się tańczy z waszymi mężami/partnerami? Jak byłam dużo młodsza marzyłam ze będę miała faceta z którym będzie mi się świetnie tańczyło. I kicha - przed ślubem chodziliśmy długo na lekcje tańca ale dało to tylko tyle - że znośniej wyglądamy na tym parkiecie -ale dla przyjemności to wolę tańczyć nawet ze swoimi braćmi. W ogóle "nie czujemy siebie" w tańcu, każde ciągnie w swoją stronę, masakra jakaś. A dodam, że oboje lubimy tańczyć i tańczymy nawet nieźle -ale nie ze sobą. A jak u was?
Obserwuj wątek
    • figrut Re: taniec 12.07.11, 14:06
      > Lato i czas wesel... Jak wam się tańczy z waszymi mężami/partnerami?
      Lekko się tańczyło, choć to ja ze względu na to, że on tańczyć nie umiał ( w sensie - nie znał kroków) go prowadziłam. Z innymi, którzy tańczyć potrafią też fajnie mi się tańczy. Tylko z jednym moim niegdysiejszym chłopakiem tańczyło mi się strasznie mimo, że znał kroki i według teorii tańczyć potrafił. Tańczyło się z nim tak sztywno, że po jednym tańcu bolały całe nogi.
      Skoro obydwoje dobrze tańczycie, to może problem w tym, że każde chce w tańcu panować ?
    • ga-ti Re: taniec 12.07.11, 16:06
      Ha, ja z tych, które dobrze tańczą tylko ze swoim partnerem smile
      No słuchu muzycznego chyba nie mam, głosu też nie bardzo, chociaż słuch jak tak się zastanowię to mam, tylko odtworzyć nie potrafię. Podobnie z tańcem, słyszę i wiem, że nie tak tańczę, jak powinnam tongue_out
      A z moim własnym mężem sobie radzę. On prowadzi, jest dobrze.
    • wrednadziewucha Re: taniec 12.07.11, 16:40
      Tragedia. Ja po szkole muzycznej i kursie tańca, chłopak mój tańczyć lubi, ale osobno. Usztywnia się cały jak próbujemy razem, nie słucha muzyki i depcze mi po palcach. Ja się wkurzam, on mówi żeby tańczyć przytulanego, na co odpowiadam że zwariował i po tańczeniu...
    • kali_pso Re: taniec 12.07.11, 16:50

      Tańczyć lubię, z mężem tańczy mi się względnie dobrze, chociaż on narzeka, że jestem za sztywna...ale inni faceci nie szczędzą mi pochwał, więc widocznie jest podobnie jak u Ciebiesmile
    • wespuczi Re: taniec 12.07.11, 16:58
      myslalam ze o tancu ze smokami bedzie uncertain
    • sarling Re: taniec 12.07.11, 17:41
      Lubimy tańczyć, duuużo tańczyliśmy na imprezach klubowych. Ale takich tańców w parze - nie. Mąż na weselach uprawia publicystykę, czyli siedzi i gada, a ja tańczę z jakimiś wujaszkami.
    • dagbe Re: taniec 12.07.11, 20:12
      Od kilku lat tańczymy salsę, bachatę i kizombę. W zeszłym roku zaczęliśmy przygodę z tangiem. Tańczy nam się bardzo dobrze - może dlatego, ze to małżonek prowadzi a moim zadaniem jest podążać za prowadzeniem. Na imprezy chodzimy 2-3 razy w tygodniu. Na tych imprezach tańczy się głównie w parach wink - co mnie zaskoczyło, gdy pierwszy raz przyszłam na salsotekę.
      Udało nam się w to hobby włączyć również starszego syna, tak więc imprezujemy rodzinnie.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • drinkit Re: taniec 12.07.11, 21:04
      kittka25 napisała:

      > Lato i czas wesel...

      Ja nie wiem o co chodzi z tym czasem wesel, w życiu na trzech byłam...
    • dziennik-niecodziennik Re: taniec 12.07.11, 21:14
      dobrze nam sie tańczy. mamy oboje poczucie rytmu i lubimy sie ruszac. mąż nie zna kroków do tańców, ja coś tam znam, ale w sumie jedziemy na spontana i to nam wychodzi najlepiej big_grin
      mój mąż dodatkowo umie "wyłączyć" prowadzenie, wiec jak leci coś czego rytm ja łapię a on nie, to on mówi "prowadz się sama" i mam wolną rękę smile
      generalnie ze soba nam sie tańczy najlepiej. ja umiem tańczyć z innymi, mój mąż nie za bardzo, coś tam porobi, ale widac różnicę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka