paula_oski
20.07.11, 08:36
Moje córcia ma 1,5 roczku i nadal karmie ją piersią,starszego synka karmiłam 1,10 mies. jak go odstawiłam czułam sie okropnie,płakałam jak dziecko i żałowałam strasznie ,ale wiedziałam ze rok i 10 mies.to wystarczająco,ale obiecałam sobie że przy drugim baby będe karmiła przeszło dwa lata,tyle że tylko wieczorami,rankami,w nocy,a w dzień 'przy ludziach' wcale,ale jednak wyszło inaczej he he i wcina 'go' kiedy chce,oprócz niego nie chce zupek,jogurtów itp.nic,tylko cyca.I wiecie co?
Moja niuńka ma jakieś fazki osttanio że jak sie jej cyca chce to MUSI być na 'wierzchu' a jak nie to sie obraża słuchajcie,a ja sie pytam 'chcesz cyca?' a ona sie odwraca i kwęknie sobie że nie,że to taka obrażona ze ona nie będzie czekać,że jak go nie ma to nie chce wcale!!Czujecie?Ale te dzieci maja fazki,w szoku jestem.Noi tak minął cały dzień a ona nie jadła cyca bo gdy pytałam to wydawała te 'swoje odgłosy', obiadu porządnego nie zjadła ale duzo owoców,więc głodna nie była.Stwierdziłam że to dobry czas na odstawianie skoro sie nie upomina,nie płacze za nim,nie ciągnie za bluzke itp.Szkoda by było marnować taka okazje,kiedy praktycznie ona sama sie odstawia,ale....
Dzis zaczyna sie 4 dzień a my sie karmimy tylko wieczorem i w nocy,pokarm przestaje sie juz produkować,przez piewrsze dwa dni,czułam że były moje piersi ociężałe a jak mi ściągnęła pokarm to taką ulge czułam,wieeeelką,a teraz już wcale nie mam kamieni.Widać już sie piersi przyzwyczajają do mniejszej intensywności ciągnięcia.
To jest moja chwila namysły,gdyż przez tyle lat ciągle pamiętałam odstawianie Oskarka i że wiedziałam że przy drugim będzie dłużej,a tu....
3 lata temu w wielkim cierpieniu pisałam tutaj i dziewczyny mnie pocieszyły i co najważniejsze rozumiały,ciekawe czy pisze tu jakaś emama z 'tamtych lat'.
Nie wiem czego od Was oczekuje,tak sie chciałam troche wygadać.