Dodaj do ulubionych

co będzie?

23.08.06, 00:12
mam takie nietypowe pytanie co będzie z alkoholikiem?
a wygląda to tak: od 1,5 roku nie mieszkam z nim, 3tyg. jestem z nim po
rozwodzie, na początku dzwonił, przychodził itp. teraz już nie mam z nim
kontaktu a także nie ma z nim nasz syn bo wogóle się nim nie interesuje
ostatni raz widział syna na Św. wielkanocne, nie płaci alimentów więc podałam
jego rodziców do sądu, jego matka o jego picie obwinia mnie. On pracuje,
jednak nic nie daje w domu na utrzymanie, matka mu gotuje, sprząta, pierze,
kanapki robi do pracy. Matka jego nie interesuje się wnukiem od czasu gdy ja
wyprowadziłam ex z domu. jedynie teść dzwoni do wnuka i zaprasza go na
wizyty, on też buntuje się przeciwko utrzymywaniu jak to nazwał darmozjada,
chciał go z domu wyrzucić ale jego żona na niego "napadła z gębą"(tak to
nazwał) i już teść po cichu wyraża swoje zdanie ale poza domem. Matka widzi
że syn pije, ale twierdzi że to dobre dziecko bo nie kłóci się z nią i nawet
czasami obiad potrafi zrobić(:-)!) Nie widzi winy jego w tym że musi płacić
za niego alimenty, że nie widuje on własnego dziecka. Jak syn był któregoś
razu u nich w domu to jego "tatuś" zamknął się w swoim pokoju i tylko syn
zobaczł go dlatego ze ten musiał do toalety wyjść ale nawet nie przywitał się
z dzieckiem. Teściowa wogóle nie zareagowała poprostu zachowywała się tak
jakby jej syna a ojca mojego dziecka nie było w domu. Dzieciak przyjechał
zdezorientowany. Od jakiegoś czasu syn mój nie chce tam dzwonić a tym
bardziej jechać. ma on 12 lat, dałam mu od początku wybór że jeżeli chce to
niech jedzie ja mu zabraniać nie będę. Ale już nie chcę żeby jeździł, po co
ma oglądać zapijaczoną gębę ojca, który go olewa i babkę która jak pani
dulska toleruje i przymyka oczy. Dziecku sadzi kwiatki jak to ona bardzo jest
za nim ale od 1,5 roku ani razu nie zadzwoniła i nie zainteresowała się np.
ocenami dziecka czy w dniu takim jak Dzień dziecka. Gdyby nie teść to wogóle
by nie miała kontaktu z wnukiem. Ostatni raz widziała wnuka 2-go maja. Nie ma
w tym domu wogóle rozmów o dziecku wiem to od szwagierki. Toczy się sprawa o
przymusowwe leczenie mojego ex, oczywiście jego rodzice odmówili składania
zeznań, choć w sądzie na sprawie al.teściowa z bardzo zatroskaną miną
zapisywała adres jaki jej sędzina podawała do komisji. I dziś właśnie
dowiedziałam się że ma zamiar swojemu synkowi 31-letniemu kupić komputer,
żeby się nie nudził!!! Ja miałam wątpliwości czy składać do sądu pozew o
podwyższeniue alimentów od teściów bo mam przyznane od nich 100zł na syna ale
teraz to ja skrupułów już nie mam. Więc teraz się pytam jak taki człowiek jak
mój były mąż ma mieć motywację do leczenia do zainteresowania się własnym
dzieckiem kiedy ma takie wsparcie i poparcie u matki? co z nim będzie bo ja
podejrzewam ze całkowicie stoczy się na dno, bo jego matka wręcz stwarza mu
do tego komfortowe warunki.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: co będzie? 23.08.06, 06:38
      To jego problem.
      Nic już nie możesz zrobić.
      Zajmij się sobą i dzieckiem.
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=41633658
    • gooch Re: co będzie? 23.08.06, 09:09
      nigdy nic nie wiadomo, ale rzeczywiście sytuacja, którą opisujesz nie wróży nic
      dobrego. Zresztą, nawet jeśli się stoczy, to co? To przecież od niego zależy...
      Dobrze, że masz chęć walczyć o siebie i dziecko. Nie wahaj się w sprawie o
      alimenty - 100zł to jakaś smieszna suma, tym bardziej, że ojciec dziecka pracuje.
      Powodzenia
    • fraszka1000 Re: co będzie? 23.08.06, 11:15
      dzięki za słowa otuchy. Ja wiem że to już jego sprawa a matka niech mu kupi
      nawet 100 komputerów i może niech mu jeszcze panienke na tel. kupi, tylko jak
      słyszę co się tam dzieje to szlag mnie trafia że moje dziecko jest w taki
      sposób traktowane. Zachowanie ojca dziecka potępiam ale nawet w jakimś stopniu
      jestem w stanie to sobie wytłumaczyć bo jest uzależniony a przez to egoistyczny
      i nic nie ma w głowie prócz butelki, ale wręcz nie do pojęcia jest dla mnie
      zachowanie jego matki, która wspiera go wtym co on robi.Ja mogę zrozumieć że
      matka nie chce wyrzucić z domu pijaka ale powinien mieć on jakieś zasady,
      powinien łożyć na dom a przede wszystkim zażądała bym jako jego matka płacenia
      na wnuka i interesowania się nim. Przecież jest to jej jedyny wnuczek. Nie wiem
      też co mam zrobić czy jeżeli teść zadzwoni do mojego syna to pozwolić mu tam
      jechać wiedząc że znowu będzie oglądał ojca wymykającego się po cichu z pokoju
      i babkę która ma w nosie moje dziecko. Potem w sądzie ta baba jaga weźmie to
      przeciwko mnie że ja buntuje syna i tam go nie posyłam ale gdzie go mam posłać?
      w to zakłamanie i tolerowanie alkoholizmu?
      • e4ska Re: co będzie? 23.08.06, 11:44
        Wiesz co, Fraszko, to jest poważny problem... bo przecież, jeśli sąd przyznał
        ojcu prawo do widywania sie z dzieckiem, a Ty jestes prawną opiekunką syna,
        powinnaś prawa przestrzegać. Ale... jeśli ojciec pije, to... nie może tak być,
        aby narażac dziecko na jakiekolwiek krzywdy.

        Słuchaj, poniewaz nikt tutaj na forum nie ujawnia, że jest prawnikiem i zna się
        na kodeksach, nie masz innego wyjścia, jak poleźć do prawników, do zawodowców od
        prawa, nie do terapeutów czasem. Z tego, co wiem, to prawo teraz nawet od
        dziadkow potrafi ściagnąć alimenty... sto zł to jakieś nieporozumienie.

        Rozgoryczenie Twoje jest ogromne, ale... ślepa miłość macierzyńska nie zamienia
        sie automatycznie w ślepą miłość babczyną, niestety. Co więcej, powiem Ci, wiem
        - bo jak raz wczoraj o tym rozmawiałam szczerze z bliską osobą - babcia
        nienawidzi wnuczka, nagaduje na niego, napuszcza... ojciec, kawał bydlaka, leń,
        pijak, brudas, złodziej jest ofiarą - w oczach mamuchny - wnuczek powinien go
        utrzymywać, chociaz tatus nie dał dobrowolnie ani grosza, nie miał potrzeby
        spotykania z dzieckiem itd. - jak i u Ciebie.

        Fraszka, szukaj porady prawnej, jesteś może - nie wiem - zmęczona, rozgoryczona,
        zniechęcona, sił brakuje - ale machnij ręką na uczucia i łap konkrety, staraj
        się zerwać z nimi wszelkie bliskie kontakty, ale wszystko w majestacie dowodów,
        argumentów, nie emocji.

        Z tego, co piszesz, widać: jeszcze sie nie pogodziłaś, że dla nich jestescie
        nikim... niech oni też staną się nikim dla Ciebie i synka.

        Pozdrowienia.
        • addicted1 Re: co będzie? 23.08.06, 13:31


          Bede brutalny

          fraszka1000

          nie mam z nim
          kontaktu a także nie ma z nim nasz syn bo wogóle się nim nie interesuje
          ostatni raz widział syna na Św. wielkanocne, nie płaci alimentów więc podałam
          jego rodziców do sądu,

          sad to najbardziej odpowiednie miejsce.
          obowiazek alimentacyjny dotyczy tez dziadkow.


          jego matka o jego picie obwinia mnie.

          bo jest niezdrowa na umysle, ja bym ja traktowal jak wariatke GROZNA a nie niegrozna


          On pracuje,
          jednak nic nie daje w domu na utrzymanie, matka mu gotuje, sprząta, pierze,
          kanapki robi do pracy.

          to jak nie ma na alimenty? moze na czarno? to do PIP i skarobowki

          Jak syn był któregoś
          razu u nich w domu to jego "tatuś" zamknął się w swoim pokoju i tylko syn
          zobaczł go dlatego ze ten musiał do toalety wyjść ale nawet nie przywitał się
          z dzieckiem.
          Od jakiegoś czasu syn mój nie chce tam dzwonić a tym
          bardziej jechać. ma on 12 lat,

          masz problem z glowy. lepiej niech dzieciak zapomni twarz i imie takiego "tatusia".

          Toczy się sprawa o
          przymusowwe leczenie mojego ex, oczywiście jego rodzice odmówili składania
          zeznań, choć w sądzie na sprawie al.teściowa z bardzo zatroskaną miną
          zapisywała adres jaki jej sędzina podawała do komisji.

          i tu lezy problem. Po co przymusowe leczenie? i jeszcze Ty masz sie tym zajmowac?
          Egzekwuj pieniadze nalezne a reszta sie nie zajmuj. Picie alkoholu jest legalne,
          jak sie chce zapijac a matka chce nianczyc zarzyganego synusia to co Tobie do tego?

          I dziś właśnie
          dowiedziałam się że ma zamiar swojemu synkowi 31-letniemu kupić komputer,
          żeby się nie nudził!!! Ja miałam wątpliwości czy składać do sądu pozew o
          podwyższeniue alimentów od teściów bo mam przyznane od nich 100zł na syna ale
          teraz to ja skrupułów już nie mam.

          Oczywiscie, ze nie miej. Oni nie maja.


          co z nim będzie bo ja
          podejrzewam ze całkowicie stoczy się na dno, bo jego matka wręcz stwarza mu
          do tego komfortowe warunki.

          wg. mnie ten czlowiek juz sie calkowicie stoczyl.
          Nie wiem, na ile jestes obiektywna, ale jezeli jest jak piszesz- ze on w ogole i
          nigdy nie intereuje sie synem- to znaczy ze to jest albo czlowiek bez
          moralnosci, albo tak zaawansowany w nalogu, ze jest tylko maszyna do picia alkoholu.
          Ale w to drugie watpie.
          Gdyby to byl tylko nalog, to chociaz czasem, w porywach wstydu i wyrzutow
          sumienia zadazwonilby, przepraszal ( syna, nie Ciebie), obiecywal.
          Obietnic by nie spelnial- co moznaby "zwalic" na alkoholizm.
          Ale jezeli nic nie robi i sie nie stara ani troche- to jest jakas bestia nie
          czlowiek.
          • fraszka1000 Re: przyznam ucziciwe 23.08.06, 15:20
            addicted1 i e4ska dziękuje za wsparcie. Czasami mam wrażenie że coś ze mną jest
            nie tak tyle czasu już minęło a ja dalej nie mogę się odseparować od tego
            wszystkiego, emocje we mnie pozostały i wściekłość i żal. Nie wiem ale czasami
            mam wyrzuty sumienia wobec dziecka że takiego tatusia mu wybrałam,szczególnie w
            takich sytuacjach jak dziś kiedy trener mojego syna nie wiedząc o mojej
            sytuacji powiedział dziecku w żartach że chyba musi ojcu powiedzieć że obija
            się na treningach i ze chyba razem z tatą będzie trenował. Widziałam po minie
            syna że go to ruszyło, trener też to zobaczył i chyba nieswojo mu się zrobiło.
            Wtedy ja powiedziałam że nie mieszkamy z jego ojcem. Przykre to, kiedy widzi
            się jak inni ojcowie przychodzą na mecze dopingują swoje dzieci. a tu? szkoda
            gadać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka