mancipi
19.08.11, 16:12
czytam sobie to:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10140074,Sejmowe_komisje__odrzucic_projekt_calkowicie_zakazujacy.html
ok, w końcu posłowie chcą sie wykazać-koniec kacencji, będzie jeszcze jedno głosowanie kto broni życia a kto nie.
jednak zastanawia mnie co innego-wczoraj w jakimś innym artykule wyczytałam, że w Hiszpanii (kraj do któego zawsze jesteśmy porównywani) jest rocznie 100 tys zarejestrowanych aborcji-odkąd znieśli zakaz kilka lat temu. w linkowanym artykule też liczbę aborcji nielegalnych określają na ok 100 tys
i teraz ma myśl-no jak można nie zauważać, że to jest problem, nawet jeżeli tych aborcji nie jest 100 tys, tylko 50 tys to jednak jest to dosyć istotny problem, więc dlaczego nikt się tym nie ppotrafi zająć i po prostu pozwolić na ich wykonywanie, a tutaj kolejny raz zakopią trupa w szafie, bo nowy sejm będzie miał nowe problemy