drinkit
25.08.11, 22:02
Może i głupie pytanie, ale trudno. Zainspirowała mnie wiadomość o pozwaniu do sądu pielgrzyma z Jasnej Góry, który uderzył w twarz dziennikarkę i uszkodził kamerę( TUTAJ). W jaki sposób ustala się tożsamość takiej osoby? Jeżeli na miejsce przyjeżdża policja to ok, wiadomo. A jeżeli jest tylko nagranie i czyjaś twarz to w jaki sposób dochodzą do tego kto to i jak szybko? Wie ktoś jak to działa od kuchni?
I dalej: ktoś mnie zaczepi/nabluzga/opluje/uderzy/kopnie psa/cokolwiek na ulicy i ucieknie. Ja wzywam policję, mówię jak wyglądał, to jaka jest REALNA szansa że go złapią? Bo czasem mam wrażenie że groźba "daj mi pan spokój bo wezwę policję" jest g...o warta.