obiad dla rodziny

05.09.11, 15:09
Dziewczyny help. Pisze prezentacje na temat robienia przygotowywania posilkow dla rodziny, a zwlaszcza rodziny z dziecmi smile
Jestem malo wiarygodna, bo niestety u mnie obiad przygotowuje niania, a poza tym
moje dzieciaki sa bezglutenowe, wiec ja sama jestem spaczona smile

Dziewczyny napiszcie plizzz, jak u Was jest z obiadem w domu? Czy gotujecie codziennie, czy raz na kilka dni, czy mrozicie?
No i czy nie brakuje Wam pomyslow na obiad (mi akurat brakuje, ale nie wiem, czy akurat mi, czy wszystkim).
No i gdzie szukacie inpiracji? czy np. szukacie przepisow w necie, czy po prostu przegladacie magazyny pod tym katem i jak cos zobaczycie fajnego, to wycinacie, wklejacie do zeszytu. Czy macie takie zeszyty? Podzielcie sie opiniami. Pytalam juz kolezanek w firmie, ale u nas same warszawianki i do tego bezdzietne, a mi najbardziej zalezy na opiniach matek i niekoniecznie z Warszawy smile

Pomozecie?
    • antyka Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 15:11
      No i jak planujecie te posilki? Czy ukaldacie jadlospis obiadowy na kilka dni?
      O ktorej mniej wiecej planujecie, co zrobicie na obiad?
      Wieczorem sie zastanawiacie, moze rano?
    • viewiorka Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 15:45
      mAM NAUMIANE KILKA(naście? dziesiąt?) przepisów i tego się trzymam. Codziennie mam ten sam dylemat, co ugotować. Dzieciaki nie wszystko też lubią więc sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Czasami korzystam z "pomysłu na" (zaraz mnie pewnie zjedzą za to, bo to świństwo chemia itp). Gotuję zawsze do południa zupę, po powrocie z córką ze szkoły drugie, codziennie coś nowego (czasem zupa zostanie na drugi dzień). Nieraz spróbuję czego nowego, ale dzieci niereformowalne, więc różnie z tym wychodzi.
    • gryzelda71 Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 15:58
      Rodzinę pytam wieczorem jak nie mam pomysłu.
      Mrożę bigos,leczo,gołąbki,pierogi bo robię je w większej ilości zwykle w weekend.
      Nigdy nie mam obiadów dwudaniowych.Albo zupa,albo drugie.
      Z zup lubimy kremy wszelkiej maści z grzankami.
      Zawsze jest surówka lub coś z gotowanych warzyw(no chyba,ze jest zupa to nie).
      2 razy w tyg jest obiad bezmięsny(ryba zalicza się do nichwink)
      Jak czas nagli makaron z jakimś sosem.
      Jak niechęć do garów to na miasto.Albo dostawa do domu czegoś.
      Czerpie inspirację z netu.I z opakowań przypraw Kamisasmile
      Raczej gotuje tyle co na jeden obiad(oprócz dań wymienionych do mrożenia).
    • hellulah Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 16:27
      Gotuję głównie ja, bo potrafię i lubię. Mąż sporadycznie.

      Próbowałam mrozić gotowe dania (np. pulpety), ale nie przepadam za tym i nie wciągnęło mnie. Mrożę natomiast ryby przygotowane do pieczenia (zawinięte w folię, obsypane przyprawami, z listkiem masełka) - tylko szust! do piekarnika i gotowe. Mam prawie zawsze zapas mrożonek warzywnych.

      Marynuję mięso do pieczenia z wyprzedzeniem - mam taki fajowski silikonowy garnek, można go prostu z lodówki dawać do piekarnika.

      Staram się gotować od postaw, lubię "widzieć, co wkładam do garnka". Robię potrawy bardzo szybkie, nienawidzę babrać się godzinami w kuchni. Zwykle przygotowanie obiadu zajmuje mi jakieś 20-30 minut (mąż potem sprząta heh). Czasami coś się piecze lub gotuje na parze dłużej, ale tego nie wliczam do czasu mojej pracy. Czyli - najchętniej ryby i mięso pieczone w piekarniku lub z pary, a najrzadziej cokolwiek wieloetapowego czy też smażonego na patelni. Naleśniki - nigdy, za długo stania przy kuchence smile - czasem po omlecie, bo szybciej.

      Nie gotuję ziemniaków, poza młodymi - za dużo fatygi. Wolę ryż, kaszę, makarony.

      Nie jadamy gotowanego obiadu codziennie, zdarza się, że zamiast posiłku na ciepło mamy chleb i dodatki. Raz, dwa razy na miesiąc przywozimy z doskonałego baru mlecznego pierogi, raz na miesiąc pozwalam łaskawie zamawiać pizzę.

      Inspiracji szukam na zakupach. Patrzę na półki czy stragany na bazarku, myślę, i widzę oczyma duszy co z tego może być. Nie ma tak, żebym nie wiedziała, co upichcić - otwieram spiżarkę, lodówkę, szafki - myślę i jedziem, jest coś na obiad, z tego co akurat mam. Lubię eksperymentować, kombinować, mieszać smaki. Mam kilka jakichś poradników, czasami coś z tego podchwycę. W swoim czasie dużo szukałam na temat prawdziwie staropolskiej kuchni i wiele potraw na taką stylizuję, albo robię dosłowne dania staropolskie (np. łososia w żółtym sosie).

      Mamy w rodzince dania sezonowe, np. jesienią lubimy raz na jakiś czas kapuśniak albo nieco upierdliwe (te smażenie) racuchy drożdżowe z jabłkami, a latem wiadomo - chłodniczki i zupy owocowe.

      Tak, mam trochę wycinków i czasami szukam też przepisów na necie. Nie lubię jednak tego szczegółowego wymieniania czynności, dominującego w większości przypadków - wolę podanie składników, co z czym, jaki efekt ma być uzyskany. Przepisy modyfikuję.

      Staram się o te magiczne pięć porcji warzyw dziennie, staram się bilansować posiłki. Ryby jadamy dwa-trzy razy w tygodniu, raz-trzy razy na dwa tygodnie mięso, poza tym warzywa, raz na jakiś czas te pierogi.

      Najszybszy obiadek to makaron, podduszone pomidorki, posiekana pietrucha i wyciśnięty do tego czosnek - moja rodzina może tak codziennie smile

      Dziś na obiad był schab zapiekany z gruszkami (pierwszy raz w tej kombinacji i tak, przepis zaczerpnięty z książki, ale zmodyfikowany: zamiast śmietany jogurt, zamiast wina białego trochę octu winnego oraz szczypta cukru niewymieniona w przepisie) oraz tarta marchewka z chrzanem.
      • verdana Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 16:35
        Ja gotowałam i gotuję (teraz dzieci już dorosle lub prawie, więc to mniej istotne) codziennie co innego, choćby dlatego,z e w piecioosobowej rodzinie każdy co innego lubi. Zawsze obiad jednodaniowy - albo zupa, albo drugie danie. W proporcji mniej-więcej raz w tygodniu zupa, czerwone mięso nie więcej niż raz-dwa razy. Rybe staram się robić raz w tygodniu. Sporo robię zapiekanek, makaronów, potraw jednogarnkowych. Gdy dzieci były młodsze, zawsze pilnowałam, by na obiad byla jarzynka czy surówka, teraz czasem, jak są np. naleśniki, to sobie odpuszczam. Pilnuję, zeby bylo na zmianę - kasze, ryż (najczęściej), ziemniaki - te rzadko, bo tylko jedna osoba lubi. Bardzo często, pare razy w tygodniu sa rózne strączkowe, w bardzo różnej formie.
        Nie mrożę, ale korzystam z mrożonek i kupuje wszystkie bardziej pracochłonne dania, jak np. pierogi gotowe.
        Staram sie, aby to samo danie nie powtarzało sie cześciej niż raz na trzy tygodnie-miesiąc. Z przepisów nie korzystam, jakoś nigdy nie miałam problemu, aby coś ugotować "z głowy". Nie robię rzeczy bardzo pracochłonnych. Nie zabielam zup,. nie dodaję mąki do potraw, nie używam ze względu na dwoje domowników masła, ani śmietany - czyli wszystkie surówki z innymi sosami. Nie wyobrazam sobie kuchni bez sosu sojowegosmile
      • 3-mamuska Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 16:52
        Kiedys planowalam Na tydzien z gory I robilam zakupy raz w tygodniu.
        Teraz gotuje codziennie wymyslane w sklepie/podpowiedz rodziny/czy też Na co sama mam ochote , 4-5 razy w tygodniu jest mieso I ziemniaki/rya,warzywa 1-2 dodatkow.
        2-3 razy w tygodniu to pierogi nalesniki, frytki czy jakis makaron z sosem, pizza.
        Staram sie robic tak, zeby objad byl do przygotowania w 20 minut, objad jemy o 16-16.30.
        Prawie nigdy nie zostaje cos Na drugi dzien, bo robie tak ze starcza Na raz.
        Sporadycznie zostaje mieso, ale albo ktos zjada Na kolacje,albo Na drugi dzien Na lunch.
        Jesli mam ochote Na cos co dzieci nie chca jesc. To dzien wczesniej robie tyle zeby dla Dzieci zostalo. Robie zakupy najczesciej codziennie, czasem Na 2 dni. Zawsze mam mieso mrozone I jak nie ide do sklepy to zawsze jestem cos w stanie sklecic z tego co mam w domu.
      • jdylag75 Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 15:12
        Robie dokłądnie tak jak Hellulah z tą różnica, ze ja za gotowaniem nie przepadam. W zasadzie nie bedę dublowała tego co napisała wink

        Wszystko zalezy u mnie od weny do gotowania a nie czasu, mam wenę=mam czas.
        Dużo mrożę, gotowe poporcjowane dania. Rozdrobnione warzywa z działki.
        Jak nie ma obiadu nie płacze z poczucia winy.
      • ewa_2009 Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 15:30
        proszę o link do silikonowego garnka
    • dzoaann Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 16:55
      Obiady zazwyczaj planuje na tydzien, bo robie jedne duze akupy i wtedy kupuje wszystko co potrzebne. Plany te to tak troche na oko, plynne, nie trzymam sie jakiegos jadlospisu sztywno.
      W zamrazarce mam troche gotowych, uszykowanych potraw, ktore wyciagam w razie czego- gdy musze cos na szybko zrobic.
      W zasadzie mam swoje wyprobowane przepisy, ale raz na jakis czas robie cos nowego, z netu lub polecone przez kolezanke. Jesli zasmakuje, to wchodzi do rodzinnego menu, a jesli nie, to trudnosmile
      Byl moment, jak dzieci byly mlodsze, ze gotowalam rozne potrawy "pod kazdego", ale teraz dzieci juz jedza praktycznie to co my i nie wymyslaja, nie marudza.
      Jako mloda pani domu zalozylam zeszyt z przepisami, ale juz teraz rzadko po niego siegam, predzej zagladam do folderu w kompie lub jakiejs stronki z przepisami. Z czasopism nie korzystam, bo nie kupuje takich babskich.
      Czasami mam dol, to mam wrazenie, ze nie mam pojecia co ugotowac, ze w kolko jemy to samo... taki stan zazwyczaj mija po kilku dniachsmile
      Pieke bardzo malo, a ciasta zazwyczaj kupuje wyprobowane, w cukiernismile
      • najma78 Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 17:21
        W czasie roku szkolnego odpada problem lunchu, my jadamy w pracy a dzieci w szkole. Wspolnie obiad mamy miedzy 17.30-18.00 i tu roznie, najczesciej mieso, pieczone, smazone, duszone, grillowane, sporo ryb,omlety, pizza (robie sama), makarony, lazanie, mussaki i inne zapiekanki, do miesa ryz, ziemniaki, couscous, lubimy curry, dania z soczewicy, faszerowane zapiekane warzywa, chinszczyzne, meksykanskie ogolnie najrozniejsze dania byle nie bylo nudno. Zupy bywaja rzadko, traktowane jako urozmaicenie. Pierogi, nalesniki z wytrawnym nadzieniem, kluski raczej rzadko. Na slodko obiadow nie serwuje, nikt by tego nie jadlsmile Wszelkie nalesniki, placuszki itp. na slodko bywaja na sniadania. Mam dobrze zaopatrzona spizarnie, a na bierzaco kupuje produkty takie jak warzywa, owoce, nabial, wedliny, szynki itp. Mam sporo przepisow, ksiazek, czesto tez korzystam z internetu, czasem improwizuje, modyfikuje. Czasem jadamy w restauracji.
    • lilka69 zaraz co ktos wytknie , ze zalozylas 05.09.11, 20:58
      watek tylko po to, zeby pochwalic sie gotujaca niania smile

      nie ja! tutaj nic nie mozna napisac co odbiega od wszech obowiazujacej normy. a poza tym ja gotuje codziennie lun na 2 dni, nigdy nie mroze.
      • antyka Re: zaraz co ktos wytknie , ze zalozylas 05.09.11, 21:08
        Dziewczyny jestescie boskie! A to, ze niania gotuje dla dzieci, to chyba nic dziwnego? Mlodsza spi 2-3 godziny w dzien, a starsz jest w przedszkolu (dla nas gotuje sporadycznie - przede wszystkim maja najesc sie dzieci).
        Fajne te Wasze opinie!!!
        Czekam na jeszcze smile
        Zdziwila mnie te info o fixach/ pomyslach na obiad. Gdybym ja mogla korzystac, na pewno robilabym to, ale nie moge, bo mam alergiczne dzieci sad
        • lilka69 Re: zaraz co ktos wytknie , ze zalozylas 05.09.11, 21:19
          ja zartowalam, moze i ktos ci wytknie ale ja uwazam gotujaca nianie za fajna pomoc!
      • dzoaann Re: zaraz co ktos wytknie , ze zalozylas 05.09.11, 21:22
        ze niby gotujaca niania to taki szal? cos ci sie pomylilo... wszyscy odpowiedzieli normalnie i na temat, tylko ty z czyms wyjechalas...
        • lilka69 Re: zaraz co ktos wytknie , ze zalozylas 06.09.11, 23:58
          ubodl watek o chlopach? wink
    • slonko1335 Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 21:16
      Nie lubię gotować i kucharka ze mnie marna raczej. Robię proste dania, nic wymyślnego i raczej stały repertuar(dzisiaj na przykład, panierowane kawałki indyka, ziemniory, fasolka szparagowa z bułką i masełkiem, jutro fasolkę zastąpi jakaś surówka). Dla dzieci zawsze jest jakaś zupa bo zupę uwielbiają ale teraz oboje w przedszkolu więc tam się stołują. I jak zupy dla dzieci gotuję to jak najbardziej zamrażam zawsze jakąś na weekendy czy choroby, dania dla nas nadające się do zamrożenia czy zawekowania również.
      Pomysłów jak najbardziej często brak...Gotuję przeważnie na dwa dni. Za tydzień wracam do pracy i nie wiem jak będzie z gotowaniem, nie wiem czy nie będzie się nam sensowniej gdzieś stołować bo szkoda mi czasu który mogę poświęcić dzieciom na gotowanie, wyjdzie w praniu.
    • volta2 Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 21:24
      ja raczej nie sięgam po nowości kulinarne, bo dzieci za nimi nie przepadają

      zatem menu w miarę ustalone - planowane średnio na tydzień z wyprzedzeniem,
      zawsze 2 dania, bo dzieci w szkole nic na ciepło nie jedzą, albo prawie nic, zależy od jadłospisu -np. starszak w tym tygodniu zje tylko 1 propozycję na ciepło, reszta -będzie jechał na suchym prowiancie do 16-tej.

      zatem nie ma opcji by w domu było tylko jedno danie.

      zawsze gotuję na 2 dni, w układzie 1 dzień gotuję dwudaniowy drugiego mam wolne w kuchni całkowicie(ugotowanie ryżu czy makaronu do zupy/drugiego traktuję wciąż jako wolne)

      co do urozmaicania - na przemian staram się podawać ziemniaki, ryż,makaron i kasza(najrzadziej)
      mięsa - wołowina, kurczak, wieprzowina, ryba, indyk, jagnięcina i od nowa do tego zawsze warzywa, surowe lub gotowane, typu szpinak, buraczki, marchew czy sałata z sosem czosnkowym.

      raz w tygodniu staram się drugie danie zrobić jarskie - kluski leniwe(serowe), pierogi z serem(kupne), gnocchi bianco (mąż wtedy je w pracy)

      raz w tygodniu wypad do restauracji (tam zwykle jagnięcina, dla dzieci kurczak)

      mrożę zupy - ale tylko jak mi zostanie(zwykle porcja dla dzieci) - mam na sytuacje awaryjne, czyli lenistwo, brak zaopatrzenia.

      zupy - też w kółko te same, za to dzieci lubią prawie wszystkie więc tradycyjnie rosół, pomidorowa, krupnik, buraczkowa, kalafiorowa, grochowa, pieczarkowa, ogórkowa, dyniowa i soczewicowa- sporadycznie. tak samo warzywna. wszystkie zrobione od podstaw, bez kostek rosołowch i mrożonek(niestety)

    • a.va Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 21:29
      Planuję tego dnia, którego będę gotować - ok. południa (bo jemy wieczorem). Gotuję na zmianę: mięso czerwone - drób - ryba - bezmięsne, żeby nie było monotonnie. Jak jest mięso albo ryba, to gotuję je na 2 dni, ziemniaki i surówkę robię świeże. Jak jest dzień bezmięsny, to na ogół makaron z jakimś sosem, więc tylko na jeden obiad, bo wszystko i tak zostanie zjedzone (uwielbiamy wink). Mam folder z naszymi ulubionymi przepisami (ze swoimi dopiskami typu: "lepsze jest z sokiem z cytryny, piec krócej, 50 minut spokojnie wystarczy") i korzystam, żeby zajrzeć, czy o niczym nie zapomniałam.
    • rosapulchra-0 Re: obiad dla rodziny 05.09.11, 21:30
      Obiad się składa z zupy i dania drugiego, na deser kompot.
      wink
      • papalaya niania to na wiek wieków u hrabiny? 05.09.11, 21:37
        bo jak nie to przypominam, że dzieci rosną i jak skończą te 18 lat, to trzeba będzie z niani zrezygnować

        przezornie radzę więc wziąć u niani kurs lepienia pierogów i obierania kartofli...
    • joanna_poz Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 10:14
      gotuję codziennie - drugie danie, zup praktycznie nie jemy w ogole.
      w niedzielę zdarza mi się zrobić obiad 2-dniowy.
      nie mrożę.
      większe zakupy robię raz w tygodniu i wtedy planuję obiady na najbliższy tydzień (patrzę jakie zapasy mam, co muszę dokupić).
      co zrobić danego dnia na obiad - planuję rano.

      co do inspiracji:
      mamy jakiś stały zestaw powtarzalnych pozycji.
      nowosci szukam w galerii potraw na gazecie, lubię czytac blogi (coś tam wynajdę na miarę swoich możliwości), mam segregator, gdzie sobie wpinam przepisy wycięte z gazet lub wydrukowane z netu.

      dziecko obiady w domu je tylko w weekendy (je w szkole).
    • agni71 Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 10:25
      antyka napisała:

      >
      > Dziewczyny napiszcie plizzz, jak u Was jest z obiadem w domu? Czy gotujecie cod
      > ziennie, czy raz na kilka dni, czy mrozicie?

      Gotuje codziennie, czasem na 2 dni, nie mrożę.


      > No i czy nie brakuje Wam pomyslow na obiad (mi akurat brakuje, ale nie wiem, cz
      > y akurat mi, czy wszystkim).

      Owszem czasem brakuje, z drugiej strony dzieci podchodzą nieufnie do nowości, wiec robi sie problem...

      > No i gdzie szukacie inpiracji? czy np. szukacie przepisow w necie, czy po prost
      > u przegladacie magazyny pod tym katem i jak cos zobaczycie fajnego, to wycinaci
      > e, wklejacie do zeszytu.

      raczej specjalnie nie szukam, jak przypadkiem cos zobaczę fajnego to wycinam, przechowuje w segregatorze, lub dodaje strone z przepisem do ulubionych (jak cos znajde fajnego w necie). Mam kilka ksiązek kucharskich, z nich tez czerpię pomysły.

      > lam juz kolezanek w firmie, ale u nas same warszawianki i do tego bezdzietne, a
      > mi najbardziej zalezy na opiniach matek i niekoniecznie z Warszawy smile

      jestem matką z trójką dzieci, aczkolwiek mieszkamy pod Warszawą smile

      Dodam jeszcze, że obiady dwudaniowe są u nas rzadkością i raczej nie korzystam z gotowcow typu "sposób na". Wyjątkiem są Fixy knorra do dań chińskich. Uzywam tez gotowych mieszanek przypraw, np. do kurczaka pieczonego, do mięsa duszonego itp. Z ułatwiaczy - stosuje mrożonki, np. zestaw warzyw do dań chińskich, brokuły, fasolke mrożoną itp. Troche mroże sama - fasolkę, natke pietruszki, koperek, czasem owoce - śliwki jak mam akurat urodzaj. Inne owoce zjadamy na bieżąco. Suszę mietę i bazylię.
      Czasem, ale rzadko robie dwa rodzaje obiadu, kiedy wiem, że ktos organicznie czegos nie cierpi a inni lubią, np. jak mam spaghetti z sosem pomidorowym, to dla najstarszej gotuje pare ziemniaków i podaje ze śledziami, albo zachowuje jej cos z obiadu z poprzedniego dnia.
    • mondovi Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 10:34
      Nie mam zeszytów, nie przeglądam przepisów w magazynach, bo takich nie kupuję. rzadko szukam w necie, czasem pytam teściowej o przepis, jesli mąż i syn mają ochotę na danie z jej repertuaru. Gotuję codziennie/co drugi dzień, pytam wieczorem, co zrobić następnego dnia na obiad.
    • lejla81 Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 11:02
      Obiady robię tylko w weekendy, w dni powszednie wszyscy jemy w przedszkolu/szkole/pracy. Gotujemy na zmianę z partnerem, zazwyczaj jakieś proste rzeczy (piersi z kurczaka w panierce, ziemniaki, gotowana marchew, zielona sałata), czasem robię rosół. Czasami, gdy mam natchnienie do gotowania, przygotowuję coś ze swojej książki kucharskiej (mam taką autorstwa Marzeny Wasilewskiej - jeszcze nigdy mnie nie zawiodła). Czasem wyszukuję przepisy w Internecie. Kiedyś prowadziłam taki zeszyt z przepisami, ale pomysł szybko upadł, bo ogólnie marna ze mnie pani domu. Obiad robię na 15-16, ale czasem mamy jakieś wyjście i obiad wypada w okolicach kolacji. Ogólnie nie jest to jakaś rzecz wokół której koncentruje się nasze weekendowe życie.
    • malgosiamn Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 14:58
      Gotuje co drugi dzień,tak żeby wystarczyło na dwa obiady, syn koniecznie zupę którą uwielbia, gotuję 2 zupy w tygodniu, dużo makaronów z sosami robionymi od początku własnoręcznie, klopsy, kotlety, ryż , zapiekanki, pizza, leczo, fasolka po bretońsku .A jak nie mam pomysłu to jest obiad "gwizdany" czyli placki drożdżowe, frytki z rybą , wtedy tylko surówkę robie.
      Nie robię obiadów wielogarnkowych, najchętniej te jednogarnkowe.
      • aqua48 Re: obiad dla rodziny 06.09.11, 15:23
        Ja gotuję obiad na dwa dni, z tym, że jednego dnia jest nowa zupa i drugie z poprzedniego dnia, a nazajutrz "stara" zupa i nowe drugie. Jeśli jest gulasz, to np. jednego dnia z ziemniakami, a drugiego z kaszą, albo z kluskami śląskimi i inną surówką. Staram się żeby obiady były zbilansowane i urozmaicone, ograniczam smażenie, nie podprawiam zup mąką ani śmietaną. Używam z tłuszczów oliwy, oleju rzepakowego i bardzo rzadko niewielkich ilości masła. Zawsze jest przynajmniej jedna surówka w obfitości, a jak nie ma zupy to jakiś deser - sałatka owocowa, owoce, coś zdrowego w każdym bądź razie. Ponieważ przed południem mam czas i robię zakupy, kupuję to co mi się podoba, warzywa i owoce sezonowe i z tego gotuję, raczej nie robię planów obiadowych. Często pytam domowników na co mają ochotę.
        Przynajmniej raz w tygodniu są pierogi, kluski, naleśniki, kasze, ryż, ziemniaki często robię pieczone w piekarniku, albo podaję w postaci klusek.
        Inspiracji szukam w czasopismach, internecie, u znajomych, oglądam programy tv o gotowaniu, wymyślam sama nowe przepisy. Lubię gotować generalnie.
    • b.tomalek [...] 09.12.20, 12:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • szmytka1 Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 13:09
      Jednodaniowe obiady, ale jeśli zupa to na mięsie, gotuję codziennie, niewielkie ilości, zeby zjeść i nie mrozić, nie smakują nam mrożonki, jeśli już muszę spozytkwać nadmiar, to wolę zawekować, ale to dosłownie raz na rok mi się przydazy. Czasem obiad jest ten sam przez dwa dni, ale to z czestotliwością raz na 2-3 tygognie się tak trafi. Mam 40 lat, więc powiedzmy przez te 20 lat dorosłosci opanowałam gotowanie i nie mam problemu z przepisami. Pomysłów mi nie brakuje, gotuję to co mam ochotę zjeść albo to co najmniej pracochłonne jeśli czas mnie ogranicza. A jak nie mogę się zdecydować co bym chciała zjeść, to pytam koleżnaki co tam wczoraj gotowały. W weekendy gotuje mąż, to co on lubi i umie zrobić. Nikt nie jest wege. Moje dzieci jedzą gluten, laktozę, cukier, białą mąkę i czerwone mięso tongue_out
      • stephanie.plum Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 13:19
        ta prezentacja chyba już powstała, a wątek galwanizowany przez spamera (?)
        • szmytka1 Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 15:18
          DOCZYTAŁAM po czasie, ale od 2011 gotuję tak samo, może ktoś znowu będzie robił prezentację wink
    • redwineiswhatilike Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 13:41
      Mam 2 dorosłych dzieci i męża. Od zawsze w zasadzie gotujemy z mężem na zmianę. Dzieci też potrafią gotować. Faktycznie największym problemem jest pomysł. Tu bywa problem. Od jakiegoś czasu gotujemy dwa różne obiady ze względu na różne diety i preferencje.
      • redwineiswhatilike Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 13:44
        O kurcze, 2011 rok sad
        Spam znowu
    • lena.113 Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 20:19
      Lubię gotowanie..nieraz się przejada..wiadomo, ale podstawowe rzeczy typu zupy rosół, pomidorowa,krupnik,tajska,ogórkowa,grzybowa,krupnik,dyniowa,sosy,kotlety,racuchy ,zapiekanki,makarony,chińszczyzna, potrafię przyrządzić bez przepisów
      Inspiracji szukam na
      Kwestia smaku
      Dorota gotuje
      White plate
      Olga smile
      Jadlonomia
      Aniagotuje(raczej weki)
      Rzadko piekę, zawsze z przepisu i nie zawsze wychodzi ...
    • nickbezznaczenia Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 21:06
      W zasadzie nie korzystamy z przepisów.
      Inwencja twórcza ale obiad codziennie jednodaniowy.
      Zupy mamy rzadko.
    • kokomaroko Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 21:16
      Planuję na tydzień z góry i kupuję raz w tygodniu (poza mlekiem i świeżą zieleniną).

      Gotuję 3 duże posiłki w tygodniu, karmię 5 osób.
      Jeśli ugotuję coś w olbrzymich ilościach to mrożę małe pudełka na zapas. Przydaje się w zabieganych dniach, kiedy na nic nie ma czasu.

      Mam około 30 sprawdzonych przepisów, czasem testuję coś nowego ze sprawdzonych stron i blogów (cookieandkate, jamieoliver, itp).

      W spiżarni trzymam sporo puszek na zapas i w dniach kryzysu zawsze można z tego kilka sensownych posiłków sklecić - typu makaron z tuńczykiem i kukurydzą, czy puszkowe chili z fasolą, pomidorami i kukurydzą właśnie.
    • palacinka2020 Re: obiad dla rodziny 09.12.20, 21:42
      Opcja 1: mysle co chce zjesc i maz kupuje skladnik
      Opcja numer 2: otwieram ksiazke kucharska (raczej nie net, bo mi komorka ciagle sie wygasza i nie lubie z netu) i ewentualnie wtedy wysylam meza po zakupy
      opcja numer 3: patrze co mam w lodowce i po szafkach i z tego cos pichce bez przepisu
    • hanusinamama Re: obiad dla rodziny 10.12.20, 13:12
      Od lat planuje jadłospis na tydzien do przodu. Posiedze 5-10 minut a potem nie muszę kombinować co zrobić. Zgodnie z tym jadłospisem układam liste zakupów, jadłospis ukłądam tez do zapasów. 1-2 w tygodniu zamawiamy jedzenie na wynos, w niedziele moja ulubiona knajpa podaje menu do soboty wiec wybieram którego dnia nam pasuje zamóiwć, na pozostałe dni gotuję.
      Troche nie kumam co ma do tego dieta dzieci" obie moje córki przez rok nie mogły jesc nabiały, młodsza pszenicy dłużej...i tez robiłam tak samo (odpadało zamawianie na miescie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja