Dodaj do ulubionych

wrobię go - podjęłam decyzję

05.09.11, 22:19
5 lat prosze już mojego męża o trzecie dziecko. Nie mam juz siły. Jesteśmy wierzący, ja przynajmniej tak, on też tak uważa, że jest ale dzieci juz nie chce (on). Ja TAK, nawet więcej niż trzecie. Syn ma 9 lat, córka 5.
Ile razy go prosiłam, plakałam. Wcześniej starałam się zrozumieć jego argumenty, za małe mieszkanie, ja nie miałam stałej pracy, potem mnie wywalili. Rok mialam depresję, nie mogłam nowej roboty znaleźć. Teraz wszystko się odwróciło na lepsze, mam fajna pracę, umowę na stałe, finansowo stać nas na większe mieszkanie. Mąz dobrze zarabia, ja tez nie narzekam. Stać nas jednym słowem na trzecie dziecko jak nic. Ale on już zmienił argumenty, chce wygodnie żyć. Nie chce mu sie zajmować pieluchami, rykaczem małym itp. Chce wyjeżdżać i żyć. Na moje pytania teraz, czy się jeszcze zgodzi odpowiada krótko bez zagłębiania sie w temat: "znasz moje zdanie" czyli NIE. Koniec tematu. Jest mi strasznie przykro. W moich oczach widzę w nim egoistę, smierdzącego egoistę, który zmusza mnie do sexu z gumą. Pyta mi się czasami, czy możemy bez gumy i tu jest moja SZANSA!!!!.

Po prostu go okłamię. 5 lat byłam uczciwa ale mi się już znudziło. Ostatnio myslałam, że zdarzył się cud i jestem w ciąży - okres mi się spóźnił 1 dzień. Groteska, co to jest 1 dzień? Ale przez 1 dzień możesz się nieźle nakręcić, tym bardziej że wczesniej miałam szereg objawów wskazujących na ciążę. Myslałam, że problem sie sam rozwiązał zanim zaczęłam ostro kombinować. A tu klapa. Dostałam doła. Powiedziałam mężowi wcześniej, że okres mi się spóźnia jeden dzień i podejrzewam, ze w ciązy jestem. Nie wkurzył się wcale, popukał się w łeb i powiedział, ze jestem bezmyślna i wrócił do codziennych spraw. Ucieszyałm się, ze się nie zmierzwił (czyt.>wkurzył) i że jestem na dobrej drodze a tu masz ci los, okres nagle. On na to nic-przyjął jako fakt. Na pytanie, co by było gdybym jednak była w ciąży powiedział: "nic, to byś była i tyle".

Tym bardziej pomyslałam, ze musze zacząc działać. Mam juz obmyślony plan. Po prostu on nie może się zorientowac, kiedy mam okres. Muszę zatem trochę odczekać.

To wszystko nie zmienia faktu, ze jestem załamana. Po tym jak dostałam okres a od razu potem doła, przyjechała jego matka z wizytą z dugim synusiem. Byłam dla niej niemiła i oschła, dla jej drugiego syna też (mojego szwagra). Dodam, ze szwagrowi rozwaliło sie juz małżeństwo, jednym z wielu powodów był fakt, ze na nic ich nie stać (m.in. DRUGIE dziecko). Jego babka się wkurzyła i odeszła.
Byałm dla nich oschła (dla teściowej i szwagra), bo wiem, że to teściowa ich tak wychowała, swych synów, do przesadnej oszczędności i co bardzo mnie wkurza mój maz wyniósł z domu, że o trudnych tematach się nie rozmawia. O to mam do niej żal. Bo o ewentualnej trzeciej ciąży mój mąż ze mnż też nie rozmawia bo nie potrafi, bo to jest za trudne. Po prostu milczy. Jak jego matka. Nie miałam ochoty na nią patrzeć.

W każdym razie pobyt teściowej nie należał do udanych a mój miał pretensje, że dla mamuni oschła byłam. Nawet mu nie powiedziałam dlaczego, bo on i tak by mni nie zrozumiał i zawsze zbywa mnie zdzaniem: "Znasz moje zdanie w tej kwestii" (chodzi o dziecko). Dalszej dyskusji brak. Od wyjazdu teściowej pogorszyło się między nami. Obawiam się, że w tej sytuacji tak szybko go do łóżka nie zaciągnę. Egoisty wrednego.

Nie wiem, co począć. Dzieci bardzo kochają ojca. Sprawa byłaby bardziej prosta gdyby chodziło o pierwsze dziecko. A to juz 5 lat trwa. Mam 36 lat obecnie. Zegar bije, dodam jeszcze, że żeby zajść w poprzednie ciąże nie było łatwo. Mam pewne problemy ginekologiczne, które z wiekiem mągą się pogłębiać. Nasze dzieci były jednak świadomie planowane i swiadomie celowane. Tym bardziej trudne zadanie przede mną, nie dośc, że nie wiem, czy jeszcze mogę, to jeszcze niezłe podchody przede mną.

Może to wszystko brzmi absurdalnie ale uwierzcie, jestem całkiem sama z tym problemem. Nie mam komu o tym powiedzieć. Co mam począć?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:25
      >Co mam począć?

      Dziecko.
    • czarnaalineczka Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:28
      ojp

      plis napisz ze jestes trolem uncertain
      • kawka74 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:33
        W życiu się nie przyzna ;p
        Wierząca, która dzieli się na forum planami wrobienia męża w trzecie dziecko - dobre, bardzo dobre.
        • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:46
          No i jeszcze uprawiaja w gumiebig_grin
          Grzesza smile
          Najbardziej podoba mi sie, ze on jest egoista, bo nie chce dziecka, ale ona juz egoistka nie jest choc nie patrzy na to, ze maz nie chce. Niestety istnieja kobiety majace macice zamiast mozgu, tragedia, ale toto tutaj to trolik.
          • kawka74 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:51
            Właśnie oglądam Galileo i widzę tygrysicę, na której leżą prosiątka ubrane w kubraczki w tygrysie wzorki.
            Także już chyba w te gumy uwierzę...
            • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:00
              Co bralas?big_grin
              • kawka74 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:03
                Właśnie nic!
                Ale kiedy czytam takie kuriozum, jak ten wątek, zastanawiam się, czy ktoś mi czegoś nie dosypał do Muszynianki.
                • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:10
                  To musialby mi ktos dosypywac codziennie cos do wody, bo kurcze kazdego dnia mozna znalezc na tym forum takie kwiatki, ze wszystko opada ( to niezbyt dobrze wrozy dla mego biustu).
                  I co z ta tygrysicy co miala swiniaczki w ubrankach? moze probowala ukryc przed swiatem, ze puscila sie z knuremtongue_out
              • czarnaalineczka Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:09
                https://i2.pinger.pl/pgr417/46b567c4001907a44b6eb4ea/f15f4c8b001907a44b6d8033.jpg
                https://i2.pinger.pl/pgr469/88723a13001ffdc94b6eb4e6/ecdf5b2e001ffdc94b6d802f.jpg
                • iuscogens Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:48
                  O rany, jakie te świnki są cudne!!!!!
                • joxanna tygryski 06.09.11, 20:51
                  Jak się zakończyła sprawa z przebranymi świnkami? Co się stało kiedy tygrysica się obudziła? W skrócie - kto przeżył?

                  Niech to będzie wróżba dla przyszłości związku malinkismile
    • julchen33 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:34
      to jakas powiesc ma byc?
    • cherry.coke Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:42
      Jakze to wierzacemu z gumka do zony startowac! Uswiadom go, ze grzeszy, a wtedy dziecko samo sie zrobi.
      • malin-ka36 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:48
        mój mąz mówi tylko, że jest wierzący. Ale raczej tylko z nazwy. Po prostu rodzice zadbali o to, zeby miał wszystkie sakramenty. Taka to oto jego wiara. Ostatnio, jak córka mu sie spytała, czemu do kościoła nie idzie, to powiedział, że mu się nie chce. Powiedziałam dzieciom, że za ojca trzeba się modlić, bo diabeł w jego serce wstapil. Powiedziałam to przy nim, on nie zaprzeczył.
        • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:50
          Padlambig_grin ten watek jest dla mnie watkiem miesiaca juz teraz
        • szyszunia11 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:51
          malin-ka36 napisała:

          Powiedziałam dzieciom, że za ojca trzeba się modlić, bo diabeł w
          > jego serce wstapil. Powiedziałam to przy nim, on nie zaprzeczył.

          toś pojechała po bandzie...
        • cherry.coke Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:55
          Iii tam diabel, diabel to na sto procent gumki nie uzywa. Twoj to jakis moze podczarcik co najwyzej.
        • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:46
          Potwierdzam - przyda Ci się terapia suspicious Może nawet egzorcyzmy!
      • ira_07 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 10:09
        Jakze to wierzacemu z gumka do zony startowac! Uswiadom go, ze grzeszy, a wtedy
        > dziecko samo sie zrobi.

        Zaraz zaraz. A skąd wiadomo jakiej są religii i wyznania? Bo jak ode mnie, to nie grzeszątongue_out
    • mearuless Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:45
      wierzaca i gumka- matko bosko swiat sie konczy>big_grin
      a powaznie-dziecko to nie nowy ciuch [na ktory nas stac albo nie] dziecko to nie chwilowa zachcianka- dziecko to czlowiek, zobowiazanie na dziesiątaki lat-jak mozesz?
      to tak jakby odwrocic sytuacje- ty nie chcesz a maz przegryza gumki...co czujesz?
      • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:48
        Wyobrazilam sobie meza z guma w zebach tak by ja przegryzc i zone wchodzaca w tym czasie do pokoju w seksownej bieliznie i nastroju do baraszkowania. Mnie by cholera wzielabig_grin
        • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:46
          Ale ten seks na zgodę wink
      • malin-ka36 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:54
        Nie jestem wierzącą fanatyczką, maszyną do robienia dzieci. I nie chcę dziesięciorga dzieci tylko jedno trzecie. Bóg dał nam rozum, żeby samemu ustalac z rozsądkiem ilosć dzieci. Widzę, ze wszystkie przyczepiły się tylko do jednego wyznacznika-wiary. A jego argumenty, czytaj: wczesniejsze kłamstwa, żeby tylko nie miec następnego dziecka juz dla nikogo sie nie liczą? Zabrakło argumentów i jedyną odpowiedzią bez dialogu ze mną jest po prostu NIE?
        • kawka74 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 22:59
          I nie chcę dziesięc
          > iorga dzieci tylko jedno trzecie

          To znaczy ile? Razem cztery?

          >Bóg dał nam rozum,

          Nie wszystkim, jak widać.
        • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:05
          Jakie klamstwa? on mial argumenty z reszta bardzo dobre i nadal ma. Podejrzewam, ze ty nie depresje mialas tylko masz zespol maniakalno depresyjny i to do teraz.
          • iuscogens Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:51
            Z Ciebie to psychiatra jak z koziej d... trąba...
            • edelstein Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 00:06
              No oczywiscie, ze tak, czy ja gdziekolwiek pisalam, ze jestem psychiatra? wspolczuje, ze nie pojelas gry slow, no, ale zdarza sietongue_out
              • iuscogens Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:23
                Nie ma co wspólczuć, z grą słów to co napisałaś nie ma absolutnie nic wspólnego (chyba zle rozumiesz to pojęcie).
        • saga55-5 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:06
          żeby samemu ustalac z rozs
          > ądkiem ilosć dzieci.


          Jak widzisz, w twoim przypadku, do tego mąż jeszcze potrzebny wink
          Ciekawa jestem reakcji jeśli ty nie chcesz, a mąż nalega i wrabia cię.

        • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:48
          Wcześniej nie mieliście kasy - kłamał? Nie miałaś wglądu w finanse rodziny i pan-mąż Ci dostarczał informacji, że oskarżasz go o kłamstwo?
          Minęło kilka lat i każdemu może się pogląd zmienić, np. na jeszcze bardziej twardy - nie, bo mu tak wygodnie i nie chce tego zmieniać.
        • morekac Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 11:48
          Ale dlaczego zakładasz, że trzeba przedstawiać niewiadomo jakie argumenty za nieposiadaniem trzeciego dziecka? Niektórym dwoje wystarczy, zwłaszcza, że jak sama piszesz - mieszkanie małe, oszczędności też nie macie chyba wielkich - jesteś pewna, że będziesz tylko na urlopie macierzyńskim i nie bedziesz brała wychowawczego? Jesteś pewna, że będziesz miała gdzie wracać po macierzyńskim? Jesteś pewna, że nie skończy się to finansową klęską?
          Mąż swoje argumenty juz zdaje się przedstawił, a najwazniejszym jest, że mu się już nie chce bawić w pieluchy, po co ma wymyslać w nieskończoność nowe?
    • buuenos Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:02
      Oje jakas ty bystra,przewidujaca,madra ( inaczej) zycze powodzeniasmile i nie badz dla mezunia tak oschla jak do tesciowej,Suchosc niewskazanasmile
    • imasumak Jak wrabiać, to wrabiać, z kochankiem sobie 05.09.11, 23:08
      dziecko zrób, a mężowi wmów, że to jego big_grin
    • girasole01 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:10
      "5 lat prosze już mojego męża o trzecie dziecko. (...) Syn ma 9 lat, córka 5."
      Ledwo urodzilas corke i juz Ci sie kolejnego zachcialo?

      "Jesteśmy wierzący, ja przynajmniej tak (...) Po prostu go okłamię. 5 lat byłam uczciwa ale mi się już znudziło. "
      Tak wlasnie sie zachowuja ludzie glebokiej wiary.

      "widzę w nim egoistę, smierdzącego egoistę, który zmusza mnie do sexu z gumą.(...) Obawiam się, że w tej sytuacji tak szybko go do łóżka nie zaciągnę. (...) Mam 36 lat obecnie. Zegar bije"
      Skoro tak altruistycznie pragniesz trzeciego dziecka (altruistycznie, bo przeciez nie myslisz przy tym wcale o SOBIE, o SWOIM wieku, o SWOIM WLASNYM popedzie, o SWOICH zachciankach tylko pragniesz tego dziecka dla dobra meza i swoich juz narodzonych dzieci), a Twoj egoistyczny maz nie chce, to zrob sobie to dziecko z kims innym, rownie altruistycznym jak Ty.

      " mój mąż ze mnż też nie rozmawia bo nie potrafi, bo to jest za trudne. Po prostu milczy. (...) miał pretensje, że dla mamuni oschła byłam. Nawet mu nie powiedziałam dlaczego"
      Znakomita taktyka na dogadanie sie. Skoro maz nie chce rozmawiac na niewygodne tematy, trzeba odplacic mu tym samym - wtedy na pewno dojdziecie do porozumienia!

      "Co mam począć?"
      I to jest kluczowe pytanie. Oto co powinnas poczac:
      1. Znajdz duze drzewo
      2. Stan w odleglosci kilkunastu metrow od drzewa
      3. Biegnij w kierunku drzewa
      4. Pochyl glowe, aby przypi***dolic nia w drzewo.

      Pozdrawiam i powodzenia w dalszym nieegoistycznym zyciu w glebiokiej wierze!
      • czarnaalineczka Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:22
        a co drzewo winne ? suspicious
    • edelstein Re: A może bez wątku wiary? 05.09.11, 23:22
      Bo co? bo nie jest gotowy na pieluchy, krzyki, nieprzespane noce, dodatkowe koszty? to sie nazywa ODPOWIEDZIALNOSC. Nie sztuka zrobic dziecko, sztuka wychowac.
    • sadosia75 Re: A może bez wątku wiary? 05.09.11, 23:25
      No za to ona nie wykazuje grama egoizmu!
      Proponuję aby ematki zebrały się w domu autorki postu i zmusiły męża do spłodzenia dziecka! a jeśli się nie zgodzi po dobroci to siłą go! egoista pie..dzielony jak on śmie w ogóle? jak śmie odmawiać żonie 3 dziecka?
      • gabi683 Re: A może bez wątku wiary? 06.09.11, 09:16
        sadosia75 napisała:

        > No za to ona nie wykazuje grama egoizmu!
        > Proponuję aby ematki zebrały się w domu autorki postu i zmusiły męża do spłodze
        > nia dziecka! a jeśli się nie zgodzi po dobroci to siłą go! egoista pie..dzielon
        > y jak on śmie w ogóle? jak śmie odmawiać żonie 3 dziecka?

        poryczałam się przez geniuszem autorki big_grinA ty mi doprawiłaś big_grin Wysłałambig_grin to staremu niech sobie poczyta hehheh i pomyśli jaka ma dobra żonkę
    • jantarowo Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:28
      no to zrob sobie tego dzieciaka i juz...
      • mariko8 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:33
        no watek wymiata
        zrób sobie dziecko z sąsiadem, a potem wrób męża
        • malin-ka36 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 05.09.11, 23:45
          Idę spać. jeszcze bardziej sie przyłamałam. To nie jest smieszne, mój juz śpi. Ale szansa jeszcze jest..... Może za kilka dni. A może jutro gdy wstanę zaświeci mi slońce i zobaczę jakiś miły post?
          • iin-ess Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 09:05
            malin-ka36 napisała:

            > Idę spać. jeszcze bardziej sie przyłamałam. To nie jest smieszne, mój juz śpi.
            > Ale szansa jeszcze jest.....

            weź go na śpiochabig_grin
    • girasole01 Re: A może bez wątku wiary? 05.09.11, 23:29
      Jest egoistyczny, bo nie chce 3ciego dziecka? A jakby mieli 3ke, a nie chcialby 4tego to tez by byl egoistyczny? A 10ego? Czy partner MUSI sie zgodzic na dowolna ilosc dzieci, zeby nie wyjsc na egoiste? A jakby to ona nie chciala a on nalegal to kto wtedy jest egoistyczny? Facet, bo nalega, czy kobieta, bo nie chce?
    • sueellen słabiutkie... 05.09.11, 23:45
      słabe, zeby emtke nabrac trzeba sie starac bardziej
      • jantarowo Re: słabiutkie... 05.09.11, 23:48
        bo ematka czujna jest...: D
        • come_back Re: słabiutkie...ale poziom trolla swiadczy 06.09.11, 00:09
          Niestety swiadczy o poziomie forum poniekąd ewentualnie o odbiorze poziomu przez trolla wink. Gdyby Trollica musiala to by sie bardziej postarala, czyz nie?
          Ze tez jej sie chcialo tak dluga opowiesc snuc...Moze okna bys chciala mi pomyc zamiast czas tracic wink? Zaplace
    • ruda_henryka Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 06:45
      Mam 36 lat obecnie. Zeg
      > ar bije,

      Oj bije, bije... chyba nie zegar
    • havana28 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 06:52
      Ale po co Ci trzecie dziecko? Myślisz, że w cudowny sposób wyleczy Cie ono z problemów emocjonalnych które masz ze sobą. Doły, fochy, kwasy w stosunku do członków rodziny? Moim zdaniem powinnaś sobie gdzieś na parę tygodni wyjechać. SAMA. I przemysleć czego w ogole chcesz.
    • attiya Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 07:17
      albo troll albo niezła z ciebie osoba wierząca, skoro tak chcesz postąpićuncertain
      • gryzelda71 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 07:34
        Jak niewierząca,skoro męża diabeł opętałsmile
        Rozwiedź się z mężem i unieważnij małżeństwo.Zasługujesz na lepszego i nawet 6 dziecismile
        • iin-ess Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 09:16
          gryzelda71 napisała:


          > Rozwiedź się z mężem i unieważnij małżeństwo.Zasługujesz na lepszego i nawet 6
          > dziecismile

          o to to to
    • joszka30 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:06
      A liczysz się z tym, ze ewentualne 3. dziecko to murowany kryzys małżeński? Taki pakiecik.. jestes ewntualnei rpzygotowana finansowo, wychowawczo na to, ze zostaniesz samotną matką z trójką dzieci?
      W g mnie nie ma nic złego w pragnieniu posiadania kolejnego dziecka, ale juz plany, że wrobisz w nie męża, wbrew jego woli to proszenie się o wojnę. Bo Twoje "chcenie" jest wazniejsze niz jego "niechcenie"?... To jest do rozmowy, dyskusji, kłótni nawet, ale nie do stawiania przed faktem dokonanym, bo skutki moga byc groźne dla małżeństwa, rodziny.. mało to dzieci , których tatusiowie nie akceptuja, nie lubią?
      • iuscogens Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:26
        joszka30 napisała:

        > A liczysz się z tym, ze ewentualne 3. dziecko to murowany kryzys małżeński? Tak
        > i pakiecik.. jestes ewntualnei rpzygotowana finansowo, wychowawczo na to, ze zo
        > staniesz samotną matką z trójką dzieci?
        > W g mnie nie ma nic złego w pragnieniu posiadania kolejnego dziecka, ale juz pl
        > any, że wrobisz w nie męża, wbrew jego woli to proszenie się o wojnę. Bo Twoje
        > "chcenie" jest wazniejsze niz jego "niechcenie"?... To jest do rozmowy, dyskusj
        > i, kłótni nawet, ale nie do stawiania przed faktem dokonanym, bo skutki moga by
        > c groźne dla małżeństwa, rodziny.. mało to dzieci , których tatusiowie nie akce
        > ptuja, nie lubią?

        Problem polega na tym dlaczego z automatu jego "niechcenie" ma być wazniejsze niż jej "chcenie". I zresztą jak ma wyglądać kompromis w sprawie urodzenia dziecka?? Zrobimy sobie połówkę?? Poczekamy jeszcze z 5 lat i spróbujemy. Trudne jest to, że w takiej sytuacji nie ma raczej opcji kompromisowej.
        • araceli Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:35
          iuscogens napisał:
          > Problem polega na tym dlaczego z automatu jego "niechcenie" ma być wazniejsze n
          > iż jej "chcenie".

          Ponieważ konsekwencje tej decyzji dotkną ich oboje. Pani nikt nie broni mieć trzeciego - niech sobie znajdzie chętnego faceta smile
          • iuscogens Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 12:38
            A konsekwencje nieposiadanie dziecka niby dotkną tylko jej?? To jest związek podkreślam. Konsekwencje każdej decyzji dotkną obydwoje.
            • iin-ess Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 12:43
              iuscogens napisał:

              > A konsekwencje nieposiadanie dziecka niby dotkną tylko jej??
              ale oni posiadaja, dwoje nawet
        • hellulah Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 09:05
          Po pierwsze, to trollica.

          Po drugie, kompromis polega na tym, że oni już mają dzieci, pani urodziła i wychowuje nawet nie jedno (ach-tego-okropnego-jedynaka!!!), tylko dwoje, co lepsze (według mądrości ludowej) jest to parka.

          To nie jest tak, że pan w ogóle nie chciał i nasienia nie dał, że pani się nie zrealizowała macierzyńsko.
        • joszka30 Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 12:12



          dlaczego z automatu jego "niechcenie" ma być wazniejsze n
          > iż jej "chcenie".


          Ale własnie nie ma być wazniejsze, dlatego napisałam:
          To jest do rozmowy, dyskusj
          > i, kłótni nawet
          , ale nie do stawiania przed faktem dokonanym, bo skutki moga by
          > c groźne dla małżeństwa, rodziny..

          Może sie zdarzyć, że tatus jednak nie zaakceptuje dziecka, i co? Pani zrealizowała swój instynkt kosztem całej rodziny?
          To jest zbyt powazna decyzja, by podejmowac ją jednostronnie, pomimo sprzeciwu drugiej strony. Skoro mąz niei umie rozmawiac, bo go mama nie nauczyła (wrrrrrrrrr, obiwniajmy o wszytsko matki wink to może zona zamodeluje i metodą drążącej kropli nauczy faceta, jak w rozmowie obgadywac wazne kwestie. Temat już mają. "Czego pan obawia się myslac o ew. kolejnym dziecku.." I najwazniejsze w tej kwesti nie jest -wg mnie -nawet to, czy to dziecko ma byc, czy ma go nie byc , czy wybrac "chcenie" czy "niechcenie", ale to w jaki sposób autorka chce "rozwiazać ten dylemat... Siłowo i podstępnie...
    • mali_nowo lecz się!!! 06.09.11, 08:13
      Chora jesteś kobieto na głowę... mam nadzieje że twój mąż przez przypadek przeczyta te twoje wypociny i załatwi Ci dobrego lekarza.


      Współczuje z całego serca twojemu mężowi.
    • yenna_m Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:13
      tak, wrób go
      najlepszy sposob do rozwalenia dobrze funkcjonującego związku
      • mamaemmy Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:34
        a z innej beczki-nie pomyslałaś,że urodzenie dziecka w wieku 37 lat to duże ryzyko?Chodzi mi o choroby genetyczne i inne powikłania.
      • franczii Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 10:43
        Tylko czy ten zwiazek naprawde dobrze funkcjonuje?
    • araceli Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:36
      malin-ka36 napisała:
      > Nie mam komu o tym powiedzieć. Co mam począć?

      Przestać dawać macicy rządzić Twoim mózgiem.
    • suazi1 No patrz,a a ja myślałam, że decyzję o dziecku... 06.09.11, 08:43
      ...podejmuje się wspólnie. Na moje oko oboje jesteście egoistami, każde z was poza czubkiem własnego nosa świata nie widzi. Chociaż... bardziej jestem w stanie zrozumieć Twojego męża. Dwójkę dzieci już macie... Mało?
    • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:44
      Nie czytałam jeszcze wszystkich odpowiedzi, ale ciśnie mi się tylko: lecz się. W wersji bardziej oficjalnej - idź na terapię. I nie, nie wrabiaj męża w ciążę. To nie jest wpadka, która może się obojgu zdarzyć, bo antykoncepcja jest zawodna. To jest wredne kłamstwo i oszukiwanie męża.
      Jeśli on jest egoistyczny, to Ty jesteś bardziej.
      Hasło o oschłości do teściowej, bo to jej wina, rozłożył mnie kompletnie. Twój mąż ma już dwójkę dzieci, może nie chcieć przechodzić tego wszystkiego po raz trzeci i jeśli go nie przekonasz, to nie masz prawa go wrabiać w dziecko.
      To nie są szemrane biznesy, gdzie kto kogo zrobi w dudka, ten wygrywa, to jest Wasze małżeństwo i Wasze wspólne życie, które powinno być areną, na której wspólnie się zmagacie z życiem, a nie ze sobą uncertain
      • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:45
        Cudowne! big_grin
      • wuika Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:53
        Bez sensu. Ja się tu silę na mądre argumenty, a po dokładnym przeczytaniu wszystkiego okazuje się, że to trolliszcze, jak nie wiem. Żal mi teraz suspicious
    • wuika Re: A może bez wątku wiary? 06.09.11, 08:51
      Laska tak, mąż nie.
    • mamalgosia Re: wrobię go - podjęłam decyzję 06.09.11, 08:54
      Abstrahując od trollowatości, pytanie na końcu posta nie ma sensu, przeciez już postanowiłaś, co zrobisz (tytuł)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka