Dodaj do ulubionych

diagnoza musi poczekać

08.09.11, 16:35
miałam iść w poniedziałek do szpitala, lekarz uznał że moja padaczka nie jest chorobą samą w sobie tylko objawem. Mam wiele innych objawów(między innymi utrata wzroku w jednym oku) które mogą świadczyć od boreliozy po guza pnia mózgu. więc zasadzie może to być wszystko. Ale nie pójdę. Mąż musi jechać w delegację na 7 dni(jego być albo nie być w firmie, a jako jedyny utrzymuje rodzinę), a na rodzinę liczyć nie mogę... jeszcze za opiekunkę 8 h płacić możemy, gdy mąż jest w pracy ale nie zostawię dziecka z opiekunką na 7 dni...
Tak więc przekładamy. Na nie wiem kiedy.
Zastanawiam się, jak w takich sytuacjach radzą sobie samotne matki? Musi im być bardzo ciężko. Chylę czoła.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 16:48
      Bardzo ci współczuję. Takie diagnozy nie powinny czekać.
      • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 17:05
        nie umieramwink tylko jakoś m i tak smutno, bo gdybym była naprawdę poważnie chora? mogę zostawić dziecko z teściową ale... jej bezpieczeństwo jest dla mnie ważniejsze niż zdrowie. Wiem też, że zdrowie jest zawsze najważniejsze i mąż ostatecznie mógłby wziąć opiekę na dziecko, to może spowodować że straci pracę a bez pracy to i zdrowia nie będzie. Bo nie będzie mnie stać by się leczyć.
    • nangaparbat3 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 17:01
      Samotnym matkom w takich sytuacjach pomagaja koleżanki, przyjaciele. Jeśli jeszcze możesz, przemyśl to - warto popytac, może ktoś pomoże.
    • suazi1 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 17:21
      Ja przez pótora roku żyłam prawie jak samotna matka. Mąż pracował wtedy od poniedziałku do soboty w Gdańsku, w zasadzie wpadał zostawić brudne ciuchy, zabrać czyste, pogadać z nami... Dzięki Bogu, że Majka wtedy nie chorowała, ja zreszta też, bo byłoby kiepsko.
      • sonia-3 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 17:34
        Powinnaś zrobić wszystko, aby iść do szpitala. Zostaw córkę z teściową. Tych objawów nie powinnaś lekceważyć. Chyba nie chcesz, aby Twoje dziecko chowało się bez matki. Proszę Cię idź do szpitala. Wiem co mówię.
    • sonia-3 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 17:37
      Oj, przepraszam, nie wiem skąd mi sie wzięła ta teściowa. Źle przeczytałam. Mimo wszystko, może uda się coś wykombinować.
      • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 18:00
        mąż też tak mówi. by zostawić z teściową, poleczkę bardzo kocha. tylko ona chce ją zabrać do siebie (40 km od Poznania), męża nie będzie, nawet nie ma mi kto czystego ręcznika przynieść... a co zabawne, mam tu szwagierkę, ale ona ma zawsze milion pięćset spraw do załatwienia i nigdy nie ma czasu... dam klucze kumplowi, będzie donosił co potrzeba.
        • bi_scotti Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 18:25
          Niech zabierze - babcia z wnuczka beda mialy good time, maz popracuje w delegacji a Ty posuniesz sie ku diagnozie. Recznik wez ze soba od razu smile I numer telefonu do szwagierki z mocnym postanowieniem, ze jesli Ci bedzie cos potrzeba to bedziesz do niej dzwonic nawet w nocy o polnocy bez ZADNYCH WYRZUTOW SUMIENIA czy innych skrupulow. Nawet jak by Ci to miala kiedys wypomniec smile
          Wykorzystaj kumpla ile sie da ale czasem babska reka potrzebna i wtedy jak w dym do szwagierki!
          A w ogole to rozgloscie wsrod znajomych, ze jest taka sytuacja - ludzie czesto nie pomagaja, bo nie maja swiadomosci jak bardzo sa potrzebni. Trzeba im dac szanse zeby sie wykazali. Zdrowia zycze!
          • dzoaann Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:33
            popieram w calej rozciaglosci, dziecko do babci, nawet 100km dalej, maz w delegacje, a ty do szpitala, spakuj sie sensownie, a w razie potrzeby dzwon do kumpla lub szwagierki i stawiaj sprawe jasno- potrzebujesz pomocy.
            /Odkladanie takich spraw moze tylko skonczyc sie nieciekawie...
            trzymaj sie!
            • dzoaann Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:36
              eee, jak tesciowa odpada z powodu choroby, to moze jednak szwagierka lub opiekunka? a jakas kolezanka?
    • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 08.09.11, 23:49
      bezmyslna jestes, przeciez mozesz miec atak przy dziecku, nie wiadomo jak on sie skonczy
      do szpitala marsz a dziecko bedzie mialo opieke przeciez u babci!
      • kropkacom Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 07:42
        Sama jesteś bezmyślna, widać autorka ma poważne powody aby nie zostawiać dziecka u babci.
    • szyszunia11 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 00:35
      będzie dobrze. Tylko kobieto - działaj. Teraz najważniejsze to Cie zdiagnozować. Takż enajwazniejsze dla dziecka.
      • edelstein Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 00:40
        No jak ci sie cos stanie to gwarantowane,ze dluzej niz 7dni nie bedzie cie w domu.Co robia samotne matki,ano kombinuja.Zostaw dziecko z tesciowa,a jesli ta nie moze to z opiekunka skoro cie stac.Dziecku nic nie bedzie.
        • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 07:28
          moja teściowa ma schizofrenię... dalej jestem bezmyślna? poczytajcie moje starsze posty.
          • zuzann-a Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 09:14
            W takim razie teściowa kategorycznie odpada. To faktycznie kichasad
          • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 13:07
            nie mam ochoty zasmiecac sobie glowy twoimi historiami, pisz jasniej na drugi raz
            • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 17:33
              to nie czytaj, jakiś mus jest?
              • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 17:56
                to nie pisz jak nie musisz
                • verdana Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:01
                  Otóż to - nie pisz jak nie musisz - i zastosuj droga an_ni tę diagnozę do siebie. Dawno takiego beznyślnego i bezinteresowanego chamstwa nie widziałam.
                • rosapulchra-0 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:01
                  A ty się niepytana nie odzywaj. Zmiataj stąd trollico uncertain
                  • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:11
                    toż po to jestem forum żeby pisać, o bosz...
                    • rosapulchra-0 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:20
                      Zefirek, ale moje re jest do trollicy, która puka w dno od spodu zwanej tu an-ni. Nie do Ciebie.
                    • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:25
                      wiec wlasnie, skoro do pisania, to pisz od a do z, historie w odcinkach to mozna w blogu pisac
                      • estelka1 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 19:17
                        Przecież napisała, że na rodzinę nie może liczyć i jest to wystarczająco jasny komunikat nawet dla osób z niezbyt wysokim ilorazem inteligencji. Nie ma obowiązku wywlekać wszystkich rodzinnych przypadłości i brudów na forum. A poziom Twoich odzywek do zefirka... cóż, żenada. Jak ktoś napisał, czyste, bezinteresowne chamstwo.
                        • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 19:21
                          alez wywleka wlasnie!
                    • zefirek1612 rosa- wiem;-) 09.09.11, 19:59
                      tylko jakoś źle mi się wcięłowink
                • nanuk24 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:07
                  tekst bomba! A teraz zastosuj to u siebie, chamciuszku.
                  • rosapulchra-0 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:09
                    nanuk24 napisała:

                    > tekst bomba! A teraz zastosuj to u siebie, chamciuszku.
                    >

                    No proszę cię! Nie obrażaj chamciuszka! suspicious
                  • edelstein Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:17

                    Coz nie kazdy wie,ze autorka ma tesciowa ze schizofrenia,poza tym ona akurat do tych sympatycznych nie nalezy.Nie sledze z zapartym tchem jej watkow i nie wiem co ona ma czy nie ma.Proponuje,by zamiast na forum siedziec popytala wsrod znajomych.
                    • rosapulchra-0 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:24
                      Ale edelstein, nie każdy z nas ma zawsze dobry nastrój i nie zawsze jest miły, również na forum, czasem jedno słowo wystarczy, żeby do jakiejś awantury doszło. Tak uważam, a jak dziewczyna się żali, że nie da rady pójść do szpitala, bo nie ma co z dzieckiem zrobić, to raczej nie po to, aby wysłuchiwać/wyczytywać takich chamskich uwag pod swoim adresem, jak te, które wypociła an-ni, prawda?
                      • an_ni Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:28
                        poczytajcie bloga tego twora rospulchry to zobaczycie co jest chamskie!
                      • edelstein Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:47
                        Ta sama dziewczyna wyskakuje z tekstem zeby poczytac jej stare posty to bedziemy wiedziec dlaczego nie chce by tesciowa sie dzieckiem zajela i ta sama osoba pisze,ze maz jest za tym by jego mama zostala z dzieckiem,skad do jasnej ciezkiej niewtajemniczony ma wiedziec o chorobie tesciowej?wywnioskuje raczej,ze trwa wojna pokolen i autorka robi z igly widly.Dlatego zakladajac watki,by uzyskac porade nalezy zadac sobie minimum trudu i dokladnie opisac sytuacje.
          • edelstein Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:23
            O litosci myslisz,ze wszyscy nic innego nie robia tylko zglebiaja twoja historie rodzinna.Zacznij pisac tak,ze ci niewtajemniczeni tez beda wiedziec o co chodzi zamiast sie oburzac,ze nie wszyscy dokladnie cie znajatongue_out
          • bi_scotti Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 18:32
            zefirek1612 napisała:

            > moja teściowa ma schizofrenię... dalej jestem bezmyślna? poczytajcie moje stars
            > ze posty.

            Sorry, czytac starych nie bede. Wiec i pytanie: ma schizofrenie i co? Bo ja wiem o co najmniej 3 nauczycielach (zapewne jest ich wielu wiecej ale to nie sa informacje, ktore sie pozyskuje bez powodu) ze zdiagnozowana schizofrenia, ktorzy na codzien pracuja z dziecmi i wszystko jest OK - jesli tesciowa skrupulatnie przestrzega rezimu lekow i rozpoznaje "nadchodzaca burze" to nie widze problemu. Schizofrenicy sa wsrod nas, wielu moze nas/Was leczy, liczy nasze/Wasze podatki, w czyms pomaga, uczy nasze/Wasze dzieci ... smile Life.
            Oczywiscie, jesli tesciowa sie nie leczy lub nie jest odpowiedzialna w braniu lekow to nie ma o czym mowic, ale wtedy tez nie powinna sama mieszkac!
            • zefirek1612 Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 20:08
              nie nie leczy się, co chwila mnie oskarża że truję ją i jej syna a mojego męża, bo na majątek czyham,nasyła policję, jest mądrzejsza od wszystkich lekarzy dodaj do tego po prostu wredny charakter( pamiętam zanim zachorowała) i co mam się do niej wprowadzić? w życiu! niech dzieci , bo ma jeszcze córkę w końcu coś zrobią, zmuszą do leczenia to wtedy mogę się nią zaopiekować, inaczej- nigdy. Z resztą ja nie mam tego w obowiązku. I tak bardziej się interesuję niż jej własna córka. Ta kobieta sama psuje sobie samochód, sprzęty w domu żeby powiedzieć że to ktoś. Naszą córkę kocha ponad życie i mąż jest przekonany że krzywdy jej nie zrobi, nie jest agresywna, wręcz przeciwnie. Tylko może w trakcie mojego pobytu w szpitalu przywieźć mi dziecko bo ona źle się czuję od tych zapachów co jej w puszczają i nie da rady, a ty rób sobie co chcesz. Nie i koniec. Ona tam nie pojedzie.
              • princess_yo_yo Re: diagnoza musi poczekać 09.09.11, 20:20
                wiec tesciowa odpada. ale co ze szwagierka i przyjaciolmi? rozumiem ze ludzie maja tysiace spraw i nie maja czesto ochoty na pierdoly, sama tak mam i z czescia znajomych i rodziny nie utrzymuje bliskich kontaktow bo ich po prostu za bardzo nie lubie ale w takiej sytuacji jak twoja pomoglabym bez zastanowienia sasiadom ktorych znam tylko na dzien dobry a co dopiero komus z kim jestem zwiazana bardziej.

                sprawa jest powazna i prosisz o pomoc bo nie masz innego wyjscia, jestem pewna ze ludzie ktorzy sa nawet minimalnie zsocjalizowani czuja sie w obowiazku zrobic wszystko co mozliwe w takich przypadkach, ale bedziesz musiala jasno o pomoc poprosic i zastanowic sie jak ten tydzien zorganizowac w zaleznosci od tego kto ze znajomych/ rodziny bedzie sie zajmowal czym - troche na zasadzie pomoc im w pomocy tobie.
                • yoka1 mąż 09.09.11, 21:18
                  niech mąż odwoła delegację, w końcu chyba ważniejsze zdrowie jego żony i matki jego dziecka, lub niech weźmie L4 na dziecko, a Ty kobieto idź się zdiagnozuj, bo tak lekko napisałaś o tym, że może guz a może nie, że podziwiam Twój stoicki spokój i nastrój, aby pisać na forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka