Dodaj do ulubionych

definicja samotne matki

09.09.11, 14:24
przy okazji dyskusji o przedszkolach okazuje się,że definicji samotnej matki jest wiele - np taka wg której koniecznie ojciec dzieci musi być nigdy nieobecnym w ich życiu NN. A wasze definicje?

Obserwuj wątek
    • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:27
      Samotna, czyli nie w związku. Matka, czyli ma dziecko. Tyle smile Rola ojca dziecka jest tu nieistotna.
      • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:35
        Ta definicja byłaby dobra, gdyby istniało precyzyjne określenie stanu "nie w związku" i stan ten byłby możliwy do zweryfikowania metodą administracyjną (czyt: stosowny papierek). Na razie definicję tę wyczerpują jedynie przypadki podane przeze mnie poniżej.
        • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:38
          Pytanie nie było o kwestie prawne, tylko o nasze definicje. "Nie w związku", czyli bez stałego partnera.
          • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:45
            A, to ja i tak podtrzymuję moją definicję. Bo jak "bez partnera" to kim jest partner? Podpada pod tę definicję konkubent? Ktoś jeszcze? Jak udowodnić, że pan X jest tylko sublokatorem wynajmującym pokój? Czy przespanie się z sublokatorem powinno zmieniać jego status? No i jaki status? Wychodzi na to, że musimy rozmawiać o statusie prawnym li i jedynie, bo przecież mówimy o przywilejach gwarantowanych _prawem_ w określonej sytuacji.
            • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:55
              Ale nie mówimy o statusie prawnym, tylko o naszych definicjach. Naszych. Takich intuicyjnych. Nie mów, że nie potrafisz określić, czy ktoś z twoich znajomych jest w związku, czy nie jest (zakładam, że znasz sytuacje rodzinno-uczuciowe tychże).
              • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:59
                Ale związek nijak nie wpływa na definicję samotności w kwestii wychowywania dziecka. Chyba, że chodzi ogólnie o samotność.
                • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:19
                  Wpływa o tyle, że - zakładam - partnerzy dzielą się odpowiedzialnością za dom i rodzinę.
                  • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:33
                    Oj laski, laski, jaka naiwność wink
                    Ile jest wątków o tematach - dlaczego mąż mi w domu nie pomaga? Jak go zainteresować opieką nad dzieckiem? To bardzo fajny, idealny świat pt. "tworzymy związek = dzielimy się obowiązkami, nawet, jeśli nas osobiście nie dotyczą". Ale idealny suspicious
                    • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:35
                      Nie no, jasne, że tworzymy tu model idealny, na tym definiowanie polega wink
                      • ciociacesia no ale to po co ten zwiazek drugi 09.09.11, 15:38
                        jak facet rzednej wartosci dodanej nie przynosi?
                        w sensie obowiazkami sie nie dzieli czy do gara nie dorzuca
                        • wuika Re: no ale to po co ten zwiazek drugi 09.09.11, 15:47
                          Wartość dodana może być w dziedzinach innych niż "opieka nad dzieckiem".
                          I definicja nie sprowadza się tylko do sytuacji idealnych. W sytuacjach idealnych nie ma miejsca na samotne wychowywanie dziecka, wszak żyli długo i szczęśliwie, wychowali wspólnie gromadkę dzieci, etc.
                          A, co do obowiązków i wartości dodanych, opiszę Wam pewną rodzinę. Dla mnie było to wielkie, wielkie kuriozum, ale ta rodzina funkcjonowała tak latami, u nikogo nie stwierdzono urazów psychicznych wink Mama, dwójka dzieci z pierwszego małżeństwa, spotkała pana, który to absolutnie nie dogadywał się z tymi dziećmi (spiknęli się z mamą, kiedy dzieci miały po 14 i 16 lat). Pan zamieszkał w układzie - dzieci mają swoje pokoje, pan mieszka w sypialni mamy (pokój na tyle duży, że nie oznaczało to jakiegoś wielkiego poświęcenia). Po roku pojawiło się nowe dziecko. Pan nadal nie dogadywał się z dziećmi, oni ledwo sobie dzień dobry mówili, dzieci weszły w wiek późnomłodzieżowy, z mamusią czasu nie chciały spędzać aż tak, nikomu w zasadzie nie przeszkadzało to, że istnieją dwie rodziny: mama + dwójka nastolatków z małym berbeciem plątającym się wszędzie oraz mama + nowy pan i berbeć.
                          I teraz tak - samotna, czy nie? W przypadku trzeciego dziecka na pewno nie, ale w przypadku pierwszych dwóch? Pan nie miał absolutnie nic do czynienia z kwestią wychowywania prawie dorosłej młodzieży.
              • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:10
                No niby tak, ale są związki i związki. Od jakiego poziomu nie traktować jej jako "samotnie wychowującej" (bo chyba o to chodzi)? Niby można by napisać, że jeśli facet - ojciec czy nie - angażuje się w sprawy dziecka, to ona nie samotna. No ale wtedy trzeba by po drugiej stronie postawić te wszystkie mężatki, którym mąż "nie pomaga" (vide wątki różne) i które bardziej samotnie wychowują dziecko niż te z zaangażowanymi dochodzącymi znajomymi.
                Ale powtórzę - wszystkie te wywody w wątku pokazują, że sprawa nie dość, że nie jest oczywista, to jeszcze jest wtórna; miejsce w przedszkolu powinno być dla każdego dziecka, zarówno ze względu na nie, jak i na ułatwienie życia i umożliwienie pracy jego rodzicom (samotnym czy nie) i mnie już nawet nie dziwi, że ludzie kombinują i nawet mnie to już nie wkurza, choć oczywiście nie mam tych punktów "za status rodzinny". Ale to nie wina ani zasługa pani Jadzi spod piętnastki, że system ją foruje moim kosztem, to wina systemu, który jest zły i niewydolny. Ludzie jednak tego nie widzą, można w tym wątku stwierdzić naocznie, więc jeszcze długo zamiast nowych miejsc w przedszkolach będzie się skutecznie napuszczać na siebie różne grupy rodziców, którzy skoczą sobie ochoczo do gardeł, gdy się im palcem pokaże "winnych" ich problemów.
                • claudel6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 23:30
                  mylisz dwie sprawy. samotna matkę w rozumieniu społecznym i samotną kobietę w rozumieniu osobistym. mężatka, której mąz w niczym nie pomaga, jest samotna w rozumieniu osobistym, ale w rozumieniu spolecznym nie jest samotna matką. konkubentka, która żyje i ma rodzinę z kolesiem, który nie akceptuje jej starszych dzieci ma porąbany związek, ale nie jest samotną matką.
          • ciociacesia a jak mam nowego stalego 09.09.11, 14:54
            ktory ojcem dziecka nie jest to jestem samotna czy nie jestem?
            • angazetka Re: a jak mam nowego stalego 09.09.11, 14:56
              Nie jesteś - według mnie.
              • ciociacesia ale staly partner to jaki 09.09.11, 15:00
                taki co z nami mieszaka i prowadzi wspolne gospodartwo, czy wystarczy taki co bywa 3 razy w tygodniu i czasem gotuje obiad?
                • angazetka Re: ale staly partner to jaki 09.09.11, 15:27
                  Widzę, że liczymy anioły na główce od szpilki...
                  Stały to taki, na którego można liczyć w kwestii domowych obowiązków.
                  • ciociacesia nie no dopytuje bom ciekawa 09.09.11, 15:34
                    z mojej pseudo i niepseudo samotnosci nigdy nie korzystalam, ale glownie dlatego ze nie musialam wiec se teoretyzuje
                • claudel6 Re: ale staly partner to jaki 09.09.11, 23:33
                  imo tylko taki co z nami mieszka i prowadzi wspolne gospodartwo. w społecznym rozumieniu zjawiska samotnej matki nie jest istotne Twoje zycie towarzyskie i seksualne, tylko to, czy z kimś masz wspólne gospodarstwo i dzielisz koszty utrzymania i trudy życia.
          • asia_i_p Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:52
            Nie do końca się zgadzam. Dla mnie, jeśli matka ma stałego partnera, który nie jest ojcem dziecka, to pozostaje matką samotną, ponieważ dla niego dalej opieka nad jej dzieckiem nie jest bezdyskusyjnym obowiązkiem i nie mając praw rodzicielskich do dziecka, nie we wszystkim jest ją w stanie zastąpić.
            Według mnie chodzi o samotność w sensie samotności w roli rodzica, a nie w sensie bycia singlem.
            • polaoznaczonegwiazdka Re: definicja samotne matki 10.09.11, 12:01
              asia_i_p napisała:

              > Nie do końca się zgadzam. Dla mnie, jeśli matka ma stałego partnera, który nie
              > jest ojcem dziecka, to pozostaje matką samotną, ponieważ dla niego dalej opieka
              > nad jej dzieckiem nie jest bezdyskusyjnym obowiązkiem i nie mając praw rodzici
              > elskich do dziecka, nie we wszystkim jest ją w stanie zastąpić.
              > Według mnie chodzi o samotność w sensie samotności w roli rodzica, a nie w sens
              > ie bycia singlem.

              a jak matka ma z partnerem drugie dziecko, to dla pierwszego wciąż jest samotną matką, ale dla drugiego już pełną rodziną?
              albo co jeśli partner jest drugim mężem?
              a czy para lesbijek z dwójka dzieci to dwie samotne matki?
      • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:58
        A związek, gdzie nowy partner mamusi ani myśli zajmować się poprzednim dzieckiem? Nie ma takiego obowiązku, nawet, jeśli z mamusią mieszka, a co dopiero, kiedy nie mieszka - mamusia w związku jest, współzwiązkowicz obowiązku nie ma, więc ona nadal, biedna samotna mama wink
        • claudel6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 23:38
          to jest dokładnie taka sama sytuacja jak w związku mężatki, której mąz jest pracoholikiem i zajmowanie się dziecmi ma w d...
          to jak sie sobie ułozy stosunki w związku to niestety nie jest juz sprawa państwa. a termin "samotna matka" jest pewnym terminem, z którym się wiąża konsekwencje prawne, np. związane z pomocą państwa. jeśli jesteś w sytuacji, która nie nosi znamion samotności (albo raczej nosi znamiona związku), to już jest Twoja wyłacznie sprawa bys faktycznie samotna w tej sytuacji nie była.
    • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:32
      No ja generalnie tak uważam - samotny rodzic to taki, który sam jeden ma władzę rodzicielską i komplet obowiązków rodzicielskich. Zatem drugi albo nie żyje, albo jest nieznany (tzn. nie uznał dziecka i nie ma go w dokumentach) albo pozbawiony praw.
      Wszystkie inne przypadki to dwoje ludzi mających dziecko i w zw. z powyższym zobowiązanych do dogadania się w kwestii podziału obowiązków opiekuńczych i finansowania.

      Co wszelako nie zmienia faktu, że zamiast napuszczać na siebie rodziców przed ślubem/po ślubie/ zamiast ślubu itd. władze powinny się zabrać za tworzenie miejsc w przedszkolach dla _wszystkich_ dzieci w odpowiednim wieku, zwłaszcza jeśli ręka im nie zadrżała przed wydaniem kasy na reklamę w tv zbawiennej funkcji wychowawczo-edukacyjnej przedszkola, które wszak nie ma być, nieprawdaż, przechowalnią, lecz instytucją dającą kopa ku równym szansom edukacyjnym - he he he...
      • kkokos Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:33
        > Wszystkie inne przypadki to dwoje ludzi mających dziecko i w zw. z powyższym zo
        > bowiązanych do dogadania się w kwestii podziału obowiązków opiekuńczych i finan
        > sowania.

        gadał ślepy o kolorach
        • iwoniaw Zamiast obelg masz może lepszą definicję? 09.09.11, 14:36
          Jeśli nie, to zamilknij zamiast demonstrować publicznie swój poziom.
          • kkokos Re: Zamiast obelg masz może lepszą definicję? 09.09.11, 14:41
            nie ty, dziecinko, będziesz mi mówiła, czy mam zamilknąć czy nie.

            ale musisz być głupiutka i naiwniutka, jeśli ci się wydaje, że "to tylko kwestia dogadania się". nie życzę ci, żebyś nie na własnej skórze przekonywała, jak to jest, gdy jedna strona nie chce się dogadać, bo ma swoje dziecko serdecznie gdzieś.
            • iwoniaw Re: Zamiast obelg masz może lepszą definicję? 09.09.11, 14:52
              A oprócz obelg masz tę definicję doskonałą samotnej matki czy nie?
              • edelstein Re: Zamiast obelg masz może lepszą definicję? 09.09.11, 14:59
                Na pewno nie twoja absurdalna,moz jeszcze samotna matka nie powinna miec przyjaciol,rodziny,bo przeciez samotny to sam jak palectongue_out jesdnak plytcy ludzie istniejasad
              • kkokos Re: Zamiast obelg masz może lepszą definicję? 09.09.11, 18:15
                iwoniaw napisała:

                > A oprócz obelg masz tę definicję doskonałą samotnej matki czy nie?

                nie mam - a muszę? wystarczy, że wykazałam, że twoja oparta jest na błędnym a naiwnym założeniu i kupy się nie trzyma
      • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:35
        > Wszystkie inne przypadki to dwoje ludzi mających dziecko i w zw. z powyższym zo
        > bowiązanych do dogadania się w kwestii podziału obowiązków opiekuńczych i finan
        > sowania.

        Bardzo zacna teoria, szkoda, że praktyka jest zgoła inna.
        • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:41
          Przepisem wszystkich przypadków nie obejmiesz tak czy owak. No i nadal uważam, że kwestia samotności lub nie matek w kontekście przedszkoli jest tematem zastępczym, bo to w ogóle nie powinna być kwestia i problem leży gdzie indziej.
          Tymczasem forumowe matki łapią się na tę ściemę aż miło i zamiast mieć pretensję do stosownej władzy o małą liczbę miejsc w przedszkolu plują na sąsiadkę, która z konkubentem dzieci wychowuje i się na przedszkole łapie/ będąc ww. sąsiadką budują zadziwiające konstrukcje logiczne mające dowieść, że im miejsce się naprawdę należy bardziej... I jak w takiej sytuacji ma być normalnie i coś się zmienić?
          • claudel6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 23:44
            ja sie nie łapię, uważam, ze państwo dało ciała w tej kwestii i pomimo deklaracji wspieranie rodzin i dzietnosci jest na dole priorytetów, daleko za kolejnymi tak bardzo nam niezbędnymi ogromnymi stadionami. osobiście uważam, że w przedszkolach powinny byc miejsca dla wszystkich dzieci, włącznie z tymi, którzy mają trojkę i więcej rodziców smile
      • edelstein Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:50
        Czy ty wiesz co piszesz?rodzic nie wywiazujacy sie z obowiazkow ale posiadajacy wladze rodzicielska nie powoduje,ze drugi rodzic jest rodzicem w zwiazku,a nawet jakby placil i raz na miesiac widzial dziecko przez 15min to co z tego?ta osoba z ktora mieszka dziecko i tak jest samotny.Matka samotna to matka nie zyjaca w zadnym zwiazku formalnym czy nie.
        • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:03
          Ale stały związek to też nie od razu brak samotności w kwestii wychowywania i opieki nad dzieckiem. Nowy partner / partnerka nie ma żadnych obowiązków wobec nie swoich dzieci.
          • edelstein Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:15
            Obowiazku nie ma,ale w zwiazku dzieli sie czlowiek wszystkim,tez obowiazkami wobec dzieci bez wzgledu na to czyje sa.Po co komu partner na ktorego nie mozna liczyc,a dzieci sa dla niego balastem lub powietrzem?jak dla mnie to to hest patologiczne.
            • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:19
              Zapytaj autorkę kolejnego, milionowego wpisu na emamie, jak zmusić męża do większej pomocy / zaangażowania, czy też w ogóle przejmowania się sprawami dziecka suspicious Fakt bycia w związku nie implikuje, że się przejmuje połowę wszelkich obowiązków i problemów, które dotykają związkowicza. To, o czym piszesz, czyli wchodzimy w związek, aby się wspierać i pomagać we wszystkim, jest bardzo fajnym założeniem, nie zawsze jednak realnym.
              • edelstein Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:06
                Pytanie po co byc w takim zwiazku skoro w rezultacie jest sie samotnym?
                • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:53
                  Samotnym w zakresie wychowywania dziecka. Nie samotnym zupełnie.
                • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:33
                  Powodów jest mnostwo.Najczesciej tzw szara rzeczywistosc zmusza ludzi do pozostawania w zwiazku , ktoremu do idealu daleko.Zatem jak najbardziej mozna miec partnera, na ktorego nie ma co liczyc.
      • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:02
        Pan i pani mogą być zobowiązani do uzgodnienia kwestii opieki, ale do więzień nikt nikogo nie wsadzi, ani po sądach nie będzie targał, jeśli np. pan zapłaci alimenty, dziecięcia widzieć chcieć nie będzie, a mieszkać będzie na drugim końcu świata.
        A nawet - mogą się dogadać, że pan / pani na rodzica opiekującego się nie nadaje, w papierach jest, bo dlaczego miałby / miałaby się do dziecka nie przyznawać, a dziecię widywać dwa razy do roku. Nadal wspólna opieka i nici z forów 'samotności' tego samotnego rodzica?
    • irima2 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:47
      Jakby w Polsce nie było tylu kombinatorów i oszustów to by definicja nie byla potrzebna. Bo każdy chyba jednak w duszy wie co to znaczy samotna? I że pani, która mieszka z ojcem swego dziecka ale nie mają ślubu samotna nie jest. A pani, która jest rozwiedziona z mężem, który ma nadal prawa rodzicielskie ale dzieci zabiera raz w miesiącu na lody samotna jest.
      • asiablues Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:57
        A rodzic, który jest w drugim zwiazku ( jak np ja)? Nasz szanowny ojciec bio jest głównie na papierze, bo na codzien, czy nawet te dwa razy w tyg, to liczyc na niego nie mozna. 90% kwestii zwiazanych z synem wykonuje ja. Jego ojczym, owszem, pomoze, ale w sumie nie mozna wymagac od faceta, aby przejmował połowe obowiązków, tak jak powinien czynic ojciec bio.
        My juz przedszkola nie potrzebujemy, ale teoretycznie - gdybym była w drugim związku, tatusia bio w zasadzie nie ma ( bo czy spotkania 1-2 razy w mies, najlepiej w weekend, to jest duza pomoc?). A ojczym raczej dzieciem sie nie zajmował ( w sumie nie musi) I jak taka kobieta powinna byc wtedy traktowana?
    • triss_merigold6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:47
      To ja. Jestem rozwódką, a konkubenta nie mam w papierach. Rozliczyć się z konkubentem nie mogę, z dziećmi owszem, ergo jestem samotną matką.
      Mam głęboko w d...., że to fikcja prawna. Nie do zweryfikowania, bo zawsze mogę powiedzieć, że to kuzyn z Zakroczymia.
      • ciociacesia ja wszystko rozumiem 09.09.11, 15:03
        ale dlaczego akurat z Zakroczymia?
        • przystanek_tramwajowy Re: ja wszystko rozumiem 09.09.11, 15:45
          ciociacesia napisała:

          > ale dlaczego akurat z Zakroczymia?

          Bo taka d. wołowa, to może być tylko z Zakroczymia. No i może jeszcze z Mławy.
          • wuika Re: ja wszystko rozumiem 09.09.11, 15:48
            Widocznie Pcim Dolny podskoczył w rankingach.
            • triss_merigold6 Re: ja wszystko rozumiem 09.09.11, 16:26
              Trzeba było Tyrmanda czytać....
            • zebra12 Re: ja wszystko rozumiem 10.09.11, 07:18
              Nie ma Pcimia Dolnego big_grin Jest tylko Pcim - niedaleko mnie akurat tongue_out
    • marija.bar Re: definicja samotne matki 09.09.11, 14:52
      samotna matka to taka która nie wyszła za mąż, możne jednak żyć z partnerem pod jednym dachem i wspólnie wychowywać dziecko - taka definicja obowiązuje przy rekrutacji do przedszkoli
    • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:06
      A moja definicja samotnego rodzica (zaznaczam - w kwestii wychowywania), to osoba, która nie tworzy gospodarstwa domowego z drugim rodzicem (osobą z prawami rodzicielskimi do dziecka). Pod samotność podpadają wtedy porzucone kobiety (co z tego, że mężatka - mąż się dzieckiem nie zajmuje), jak również osoby, które weszły w nowy związek, ale gdzie nowy partner nie musi się poczuwać do obowiązku zajmowania się dzieckiem.
    • attiya Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:17
      samotny rodzic, to taki, który sam z dzieckiem żyje w jakowymś lokalu, bez ojca dziecka, bez kolejnego pana, czy też następnego męża,
      samotny rodzic, to taki, gdzie drugi rodzic jest pozbawiony praw rodzicielskich
      takowy, którego współmałżonek przebywa w więzieniu
      oraz taki, którego współmałżonek nie żyje
    • lineczkaa Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:28
      Dla mnie samotna matka, to ta, z którą nie mieszka ojciec Zwierza/Zwierzów. Nowy partner matki, który z nią mieszka sprawia, że przydomek "samotna" nie ma już racji bytu. Takie me zdanie.
      • lutyk Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:48


        Kupy sie nie trzyma.
        > Dla mnie samotna matka, to ta, z którą nie mieszka ojciec Zwierza/Zwierzów.
        no ok, mieszka z nią jej nowy mąż, który nie jest ojcem Zwierza(????)

        Now
        > y partner matki, który z nią mieszka sprawia, że przydomek "samotna" nie ma już
        > racji bytu.
        jak to sie ma do pierwszego zdania?
        • lineczkaa Re: definicja samotne matki 09.09.11, 15:55
          Jeszcze raz smile.
          Pani ma dziecko/dzieci, mieszka z nimi s.a.m.a. Uznaje, że własnie wtedy jest "samotna".
          Potem poszła na pierwszą w życiu lekcję tenisa ziemnego i zakochała się z wzajemnością w swym trenerze. Trener zamieszkał z matką i jej dzieckiem/dziećmi, matka przestaje być "samotną matką".

          P.S. Ja mówię na swoje dzieci Zwierza, rozwijając, na córkę syrena, bo by z wody nie wychodziła, na syna koza, bo wszędzie wlezie i wszystko zje wink.
          • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:03
            A ten przykładowy trener, wprowadzając się do mamusi, staje się automatycznie nowym tatusiem, z pełnią obowiązków?
            • ciociacesia nawet jesli nie przejmuje choc czesci 09.09.11, 16:09
              obowiazkow wzgledem dzieci to chyba odciaza matke troche we wszystkim innym? a to z definicji czyni jej zycie prostrzym i niesamotnym
              • wuika Re: nawet jesli nie przejmuje choc czesci 09.09.11, 16:22
                Jak mam faceta na drugim końcu miasta, który mi będzie wynajmował mieszkanie, to też ulży mi w samotności. W kwestiach wychowawczych nie wpłynie to na nic.
              • asia_i_p Re: nawet jesli nie przejmuje choc czesci 09.09.11, 17:02
                Ale tu nie chodzi o odciążanie. Chodzi o całkowite dzielenie obowiązków i ich przejmowanie w razie potrzeby.
                Kiedy oddaję dziecko pod opiekę nawet najbliższej osobie nie będącej jego rodzicem, pozostaję przez cały czas w kontakcie. Mam telefon w torebce, gotowa wrócić na każde skinienie.
                Kiedy zostawiam dziecko drugiemu rodzicowi, gwiżdżę na wszystko. Nie obchodzi mnie, czy dziecko będzie grzeczne czy nie grzeczne, nie mam stresu, jeśli zapomnę telefonu. Nie muszę być wdzięczna.
                Samotna matka to ktoś, kto nie ma szansy na takie zostawienie dziecka.
                • kkokos Re: nawet jesli nie przejmuje choc czesci 09.09.11, 18:20
                  asia_i_p napisała:

                  > Ale tu nie chodzi o odciążanie. Chodzi o całkowite dzielenie obowiązków i ich p
                  > rzejmowanie w razie potrzeby.
                  > Kiedy oddaję dziecko pod opiekę nawet najbliższej osobie nie będącej jego rodzi
                  > cem, pozostaję przez cały czas w kontakcie. Mam telefon w torebce, gotowa wróci
                  > ć na każde skinienie.
                  > Kiedy zostawiam dziecko drugiemu rodzicowi, gwiżdżę na wszystko. Nie obchodzi m
                  > nie, czy dziecko będzie grzeczne czy nie grzeczne, nie mam stresu, jeśli zapomn
                  > ę telefonu. Nie muszę być wdzięczna.
                  > Samotna matka to ktoś, kto nie ma szansy na takie zostawienie dziecka.


                  bardzo mądry post smile

                  • ciociacesia wg tej definicji 09.09.11, 19:42
                    calkiem sporo mezatek jest samotnymi matkami niestety sad
                    • asia_i_p Re: wg tej definicji 10.09.11, 11:05
                      To prawda.
            • angazetka Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:19
              Nie nowym tatusiem, ale nowym dorosłym w rodzinie.
              • wuika Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:26
                Czyli - jeśli mieszkam z siostrą i dwójką moich dzieci, to nie jestem samotnym rodzicem?
                • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:31
                  Hehe, w polskich warunkach przegęszczonych mieszkań, gdzie notorycznie trzy pokolenia ze szwagierką i psem, to samotna matka w myśl tej definicji jest rzadka niczym Yeti big_grin
                  Bo przecież matka wychowująca dzieci bez ich ojca, ale za to mieszkająca z własnymi rodzicami i rodzeństwem (i ew. ich rodzinami) też ma innych dorosłych w gospodarstwie, no nie?
                  • triss_merigold6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 17:13
                    I zdaje się tak to widzi MOPS licząc osoby mieszkające we wspólnym gospodarstwie domowym. Mogą być rodzice, dziadkowie, rodzeństwo etc.
                    • kkokos Re: definicja samotne matki 09.09.11, 18:17
                      co jest oczywiście idiotyzmem, bo dziadkowie oraz szwagierka z psem nie mają cienia obowiązku zajmować się nieswoim dzieckiem
                  • kkokos Re: definicja samotne matki 09.09.11, 18:19
                    > Bo przecież matka wychowująca dzieci bez ich ojca, ale za to mieszkająca z włas
                    > nymi rodzicami i rodzeństwem (i ew. ich rodzinami) też ma innych dorosłych w go
                    > spodarstwie, no nie?

                    oczywiście właśni rodzice - czasem jeszcze aktywni zawodowo, albo nawet nie, ale zajęci własnymi sprawami - a zwłaszcza rodzeństwo i ich rodziny aż się biją o to, kto zajmie się dzieckiem samotnej. oczywiście.
                    • iwoniaw Re: definicja samotne matki 09.09.11, 18:57
                      Ty jesteś głupia czy głupią udajesz? Gdzie ja napisałam, że się biją i że definicja powyższa ma sens?
            • lineczkaa Re: definicja samotne matki 10.09.11, 21:10
              wuika napisała:

              > A ten przykładowy trener, wprowadzając się do mamusi, staje się automatycznie n
              > owym tatusiem, z pełnią obowiązków?

              To już zależy od indywidualnego podejścia do sprawy i mamusi i trenera, ale trudno, żeby miał w dupie co się dzieje z dziećmi. Główna decyzyjność spada na ojca i matkę (pomijając sytuacje, kiedy ojciec ma swe dzieci w dupie), ale już to czy pasierb/pasierbica mają chodzić spać o 20.00 czy o 23.00 jak najbardziej może być w decyzyjności ojczyma.
              Zresztą trudno się nie wdrażać w rodzinę będąc jej częścią przez 24 h.
              Chociaż moja koleżanka żaliła mi się, że jej nowy partner (mieszkając z nimi) fukną na jej córkę, że nie odniosła swojego talerza do kuchni. Koleżanka oburzona z tekstem: to nie Twoje dziecko i nie będziesz go wychowywał. Taka sytuacja jest moim zdaniem niedopuszczalna, skoro mieszkamy razem to i wychowujemy razem, co zresztą powinno wychodzić naturalnie.

              Gdyby ja miała nowego partnera, który podejmuje się życia ze mną i moimi dziećmi, to bym wręcz oczekiwała od niego, że będzie uczestniczył nie tylko w mych orgazmach, ale również w myciu naczyń itp. i wychowywaniu dzieci.
    • asia_i_p Re: definicja samotne matki 09.09.11, 16:49
      Trzy razy zaczynałam post, aż w końcu wyklarowała mi się definicja - samotna matka to ktoś, kto kiedy dziecko zachoruje, a ona ma młyn w pracy, musi wygłaszać zdania typu "czy mogłabyś, czy zechciałbyś, mam do ciebie ogromną prośbę" zamiast pójść do pokoju obok albo zadzwonić i powiedzieć "potrzebuję, żebyś został z dzieckiem" z pełnym przekonaniem, że ta osoba, do której się odezwała, ma dokładnie taki sam obowiązek zostania z dzieckiem jak ona.
      • sharpless6 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 18:23
        rany asia wg twojej definicji to ja jestem samotną matką a mam męża.
        • praleczka_live Re: definicja samotne matki 09.09.11, 19:12
          Gdy jeden jedyny raz załatwiając jakąś sprawę urzędową musiałam się "wylegitymować" jako samotna matka poproszono mnie o okazanie jednego z poniższych dokumentów:
          wyrok rozwodowy/zasądzający alimenty lub
          akt zgonu ojca dziecka lub
          akt urodzenia dziecka zaświadczający o tym, że ojciec jest nieznany.

          • virtual_moth Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:09
            praleczka_live napisała:

            > poproszono mnie o okazanie jednego z poniższych dokume
            > ntów:
            > wyrok rozwodowy/zasądzający alimenty lub
            > akt zgonu ojca dziecka lub
            > akt urodzenia dziecka zaświadczający o tym, że ojciec jest nieznany.

            To definicja w/g MOPSu. Jest całkiem do rzeczy, a opiera sie na obowiazku alimentacyjnym (pomijajac oczywiste - wdowienstwo i ojciec nie wpisany w akt urodzenia). Jesli ojciec nie ma zasądzonych alimentów to matka nie jest samotna (nawet, jesli mieszkają oddzielnie i dogadują się w kwestii kasy "na gębę"). Jesli ma zasadzone alimenty, to juz jest "samotna". Samotnosci wychowywania dziecka nie zrekompensuje zadna kasa i najlepszy dochodzacy ojciec, zawsze odpowiedzialnosc (tazke finansowa) jest przesunięta znacznie na rodzica, z ktorym mieszka dziecko.
            Niesamotna jest mężatka, której mąż ma wszystko gdzies, a to dlatego, iz zakłada sie wkład finansowy pana w gospodarstwo domowe. Ktos mógłby powiedziec, ze ten wkład moze byc mniejszy niz niejedne alimenty, ale akurat tak sie składa, ze na ogół standard zycia matki i dziecka znacznie obniza sie po rozwodzie/rozstaniu, nawet ze znosnymi alimentami (a wiadomo, ze alimenty w Polsce sa żałosnie niskie). Definicja "samotnosci" w oparciu o istnienie wyroku sądowego o alimentach ma zatem sens. Jest to dosc dobry dowód na to, ze pani nie mieszka w konkubinacie, bo rzadko ktora para robilaby cyrki z zasądzaniem alimentów, byleby tylko sie łapac na mops/przedszkole.

            • echtom Re: definicja samotne matki 10.09.11, 09:57
              > Samotnosci wychowywania dziecka nie zrekompensuje zadna kasa i najlepszy dochodzacy ojciec, zawsze odpowiedzialnosc (tazke finansowa) jest przesunięta znacznie na rodzica, z ktorym mieszka dziecko.
              > Definicja "samotnosci" w oparciu o istnienie wyroku sądowego o alimentach ma zatem sens.

              Nie łapię związku logicznego. Jeżeli odpowiedzialność i tak spada głównie na rodzica, z którym mieszka dziecko, jakie ma znaczenie, czy alimenty są zasądzone czy nie?
              • a.va Re: definicja samotne matki 10.09.11, 13:28
                Dowodzą, że ojciec nie mieszka z dzieckiem i matką.
                • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 15:43
                  Zasadzone alimenty dowodza,ze matka nie mieszka z ojcem?
                  A skad.
                  Mozna mieszkac razem,nie ma przeszkód.
                  • a.va Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:17
                    Można, ale bardzo rzadko się to zdarza.
                    • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:31
                      To nie ma znaczenia, jak czesto sie zdarza.Wazne ze jest taka mozliwosc.Dlatego nie mozna na podstawie tylko i wylacznie wyroku sadowego /alimentow twierdzic, ze ci panstwo zyja osobno.
    • naomi19 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:16
      Tyle matek i nie można dość,kto to właściwie jest ta samotna matka.
      Dla mnie osobiście jest to kobieta, która ma dziecko/dzieci,a nie jest z nikim w żadnym związku. Mieszka sama z dziećmi, tudzież ze swoimi rodzicami i dziećmi.
      Ja podczas rekrutacji do przedszkola musiałam podać adres zamieszkania ojca dziecka i matki. To chyba najprostszy sposób weryfikacji.
      • slonko1335 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:47
        Ja podczas rekrutacji do przedszkola musiałam podać adres zamieszkania ojca dzi
        > ecka i matki. To chyba najprostszy sposób weryfikacji.

        my podawaliśmy adresy zameldowania-mamy rózne akurat.
        • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 14:49
          my podawaliśmy adresy zameldowania-mamy rózne akurat.
          No właśnie. Dlatego ja musiałam podać faktyczne miejsce zamieszkanie i to ma sens.
          • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 15:33
            no ale jak są w stanie sprawdzić czy podajesz faktyczne? meldunek można sprawdzić a miejsce zamieszkania, jak? przecież możesz wpisać cokolwiek Ci się podoba.
            • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:45
              Meldunek niedługo zostanie zlikwdowany, więc o meldunku można zapomnieć.
              Co do miejsca zamieszkania- podajesz i podpisujesz się, zostawszy wcześniej poinformowana, co grozi za podanie fałszywych danych, konkretnie jaka odpowiedzialność karna. Ja miałam tak podczas rekrutacji do przedszkola.
              Jak w US podajesz fałszywe dane, to wiesz co Ci grozi chyba. To samo podczas rekrutacji, zawsze tam, gdzie Twój podpis.
              • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:53
                To jest nieegzekwowalne.W obecnej rzeczywistosci.
                Poza tym- prosze o definicje zamieszkania.Bo ja osobiscie to moge sobie pomieszkiwac pod 3 roznymi adresami.W zaleznosci od kaprysu- raz spie tu,raz tam.Raz jade z pracy pod ten adres, a jutro gdzie indziej.
                Niech mi ktos udowadnia,gdzie mieszkam w takim przypadku.
                • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:17
                  Poza tym- prosze o definicje zamieszkania.
                  Władze w moim mieście, przerózne instytucje nie mają z tym problemu. Bzdurny jest meldunek, mogę zameldowac się 800km od faktycznego miejsca zamieszkania. U mnie tak właśnie sprawdza się czy kobieta samotna czy nie. Działa.
                  • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:36
                    > Władze w moim mieście, przerózne instytucje nie mają z tym problemu.

                    Serio? czyli kto konkretnie sprawdza, gdzie ktos faktycznie mieszka?
                    • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:41
                      Prezciez za kłamstwo grozi odpowiedzialność karna, nie możesz tego pojąć?
                      Wystarczy 1 wywiad śroowiskowy, by wyszło na jaw oszustwo. Nie znam NIKOGO, kto próbowałby podpisać się pod fałszywym zeznaniem.
                      • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:45
                        Ale jakie klamstwo? Juz ci napisalam- moge sobie spedzac zycie mieszkajac na zmiane po 3 dni pod roznymi adresami.
                        Ktory mam wpisac?
                        • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 18:39
                          Wszystkie 3!
                          Jeśli 1 to miesce zamieszkanie 'samotnej' matki, to sprawa jest jasna.
                          • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:37
                            Proponuje podac jeszcze czwarte, gdy wyjade na 3 tygodniowe wczasy.
                            Bede mieszkac wowczas pod zupelnie innym adresem.
                            • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:48
                              Proponuje podac jeszcze czwarte, gdy wyjade na 3 tygodniowe wczasy.
                              Ciężko się z Tobą rozmawia.
                              • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:04
                                Tak, ciezko sie rozmawia, bo mnie interesuje konkret,a nie pitu pitu.
                                Skrzywienie zawodowe.
                                • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:26
                                  Kolejna olga sędzia czy odcienie lekarka?
                                  Daj spokój.
                                  • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:42
                                    Nie trafiłas.
                                    I ciagle niestety,ale jest pitu pitu, a zadnych konkretow.
                      • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:47
                        Co do wywiadu srodowiskowego- jakie niby uzyskaja informacje? Ze bywam pod danym adresem? Owszem, bywam.Tak jak bywam pod jeszcze innym.Raz spie tu raz tu.
                        • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 18:40
                          Proste- czy dana osoba mieszka pod tym adresem. Jeśli mieszka- wszystko ok. Jak widzę, uważasz, że zweryfikowanie adresu zamieszkania jest niemożliwe wg Ciebie haha
                          W dziwnym świecie żyjesz. Uwierz mi, że bardziej skomplikowane rezczy można ustalić jeszcze szybciej.
                          • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:35
                            Alez jest mozliwe.Tylko wymaga czasu i srodkow oraz pieniedzy, wiec nikt tego nie bedzie sie podejmowal z racji ubiegania sie o miejsce w przedszkolu.jak kogos zamorduje- to juz inna inszosc.
                            Nadal nie sprecyzowalas co to znaczy "miejsce zamieszkania" w sytuacji, gdy przebywa sie pod kilkoma adresami.
                            • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:51
                              Jak mam Ci to wyjaśnić. Skoro masz 3 mieszkania, w których przebywasz mniej więcej tak samo często to znaczy, że masz 3 adresy zamieszkania. Czy można to jakoś prościej wytłumaczyć? Czy tylko udajesz?
                              • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:06
                                Nigdy nie wpisywalam wiecej niz jednego adresu, bo nawet nie ma na to miejsca w formularzach.Podaje te, ktore uznam za stosowne.I jest ok.
                • a.va Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:20
                  > Poza tym- prosze o definicje zamieszkania.Bo ja osobiscie to moge sobie pomiesz
                  > kiwac pod 3 roznymi adresami.W zaleznosci od kaprysu- raz spie tu,raz tam.Raz j
                  > ade z pracy pod ten adres, a jutro gdzie indziej.
                  > Niech mi ktos udowadnia,gdzie mieszkam w takim przypadku.

                  Adres zamieszkania bardzo często występuje w przepisach, np. podatkowych (wg tego adresu rozliczasz PIT), więc, jak widać, definicje istnieją i można by ich użyć.
                  • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:28
                    Ale definicje moga byc rozne w zaleznosci od przepisów.
                    Czy przy rekrutacji do przedszkoli stosuje sie definicje identyczna jak do celow podatkowych?
                    A poza tym- z tego co pamietam kiedys wpisalam do zeznania inny adres niz meldunkowy i wezwano mnie do US.Bo adres zamieszkania dla nich oznaczal adres zameldowania na pobyt czasowy.Nie mialam takowego, wiec urzedniczka kazala mi wpisac adres meldunku stałego.

                    No i co przepisy podatkowe mowia o sytuacji, gdy przebywa pod 2 adresami -raz tu raz tu?
                    • slonko1335 Re: definicja samotne matki 11.09.11, 00:01
                      podajesz ten pod którym byłaś 31 grudnia roku za który się rozliczasz z tego co pamiętam.
              • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 19:50
                no ale to że ktoś pracuje i jest samotnym rodzicem też podpisuje i co z tego jak nie pracuje ani nie jest samotny? jakoś dziwnie mnóstwo było takich osób zanim nie wprowadzono obostrzeń w tej materii...z ponad 30 samotnych matek nawet pięć sztuk nie zostało jak trezba było to udokumentować a wcześniej we wniosku wszystkie sie podpisywały pod oświadczeniem...
                • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:52
                  no ale to że ktoś pracuje i jest samotnym rodzicem też podpisuje i co z tego jak nie pracuje ani nie jest samotny?
                  Kto?
                  Wiesz o takiej sytuacji i nie poszłaś na policję?
                  • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:07
                    Proponuje od razu prokurature- jak szalec to szalec.
                  • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:08
                    Zebranie z dyrektorką. Dyrektorka mówi, że ma 30 miejsc w przedszkolu. W dwa pierwsze dni zgłosiło się 30 matek samotnie wychowujących dziecko, każda podpisała się pod wnioskiem do przedszkola oraz podpisała oświadczenie o tym, że samotnie wychowuje dziecko. Dyrektorka wydaje dodatkowe wytyczne aby matka była traktowana jak samotna ma dostarczyć takie i takie dokumenty, jeżeli tego nie zrobi będzie traktowana normalnie bez przywilejów, dotyczyło to też niepełnosprawnych na przykład. Nagle z tej trzydziestki robią sie 3 samotne matki. Dziwy jakieś? Potem wprowadzono juz jako ogólną zasadę udokumentowanie zatrudnienia i innych rzeczy jeżeli na ich podstawie korzysta się z pierwszeństwa lub przywilejów. W Warszawie z tego co wiem do d...jest definicja samotnego rodzica i w tym jest problem. W chwili obecnej w moim miesćie jest to dokładnie określone i na potwierdzenie wymaga się konkretnych dokumentów w całej gminie, jasne zawsze znajdą sie osoby pokrzywdzone bo nie ma idealnej definicji.
                    • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:19
                      No,jesli kazdy sobie tworzy wlasna definicje samotnosci, to nie dziwota.
                      Zanim dano do podpisu oswiadczenia, winno sie poinformowac, jaka jest definicja samotnego rodzica i jakie trzeba dokumenty przedstawic.
                      • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:30
                        Zanim dano do podpisu oswiadczenia, winno sie poinformowac, jaka jest definicja samotnego rodzica i jakie trzeba dokumenty przedstawic.
                        O! I tu się z Tobą zgodzę!
                        Bo paniom się wydawało, że samotna, bo mąż ma ją w d.pie albo samotna bo konkubent ją utrzymuje.
                        Ok, ustalmy, co to znaczy samotna i wtedy można się podpisuywać.
                        • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:55
                          Z tego co sie orientuje takiej definicji po prostu nie ma.To wina systemu, nie ludzi ktorzy to wykorzystuja.
      • zebra12 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 07:24
        NIGDY nie mieliśmy wspólnego adresu meldunku z mężem, bo nie mieliśmy swojego mieszkania. A w wynajmowanym nie mieliśmy meldunku. Teraz po rozwodzie też mamy te same adresy co w czasie trwania małżeństwa.
        • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 14:50
          zebra, po rozwodzie macie ten sam adres zamieszkania?
          Ja nie piszę o miejscu zameldowania, tylko o miejscu, gdzie się mieszka.
          • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 15:35
            znam przynajmniej kilkoro byłych małżeństw które mieszkają po rozwodzie pod jednym i tym samym adresem. Jeden pokój pan, drugi pani, nie ma możliwości aby było inaczej.
            • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:43
              Ja też znam, ale w domu, dom podzielony na pół, np 37a i 37b.
              W przypadku, gdy rozwiedzeni rodzice mieszkają razem, należałoby przedstawić dokumenty potwierdzające rozwód. Takie sytuacje należą jednak do zdecydowanej mniejszości. Zazwyczaj rózne adresy zamieszkania=fakt rozejścia się.
              • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:57
                I pani w przedszkolu mialabym udowadniac, ze naleze do mniejszosci czy jak?
                Sytuacje moga byc rozne i powod,ze niektore sytuacje zdarzaja sie rzadziej, nie oznacza ze ich nie ma czy ze sa nieprawdopodobne.No i pytanie- kto jest wladny do wkraczania w tak osobiste sprawy jak to czy mieszkam z bylym razem i czy razem czy osobno zyjemy?
                • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:15
                  Jeżeli zależy Ci na skorzystaniu z praw samotnej matki- pierwszeństwa odczas rekrutacji, to tak- dyrektorce przedszkola powinnas przedstawić dowód, że pomimo, że mieszkasz z byłym mężem (tak, należysz do mniejszości) to jesteście rozwiedzeni.
                  Jeśłi masz obiekcje co do nadmiernego wkraczanie w Twoje prywatne życie, to nie korzystaj z praw danyc samotnym matkom. Przecież przedszkola nie ochodzi czy dostanie się dziecko loli czy naomi. Zależy Ci to musisz się postarać.
                  • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 17:43
                    >Zależy Ci to musisz się postarać.

                    Tak to za komuny było.
                    Teraz to ja podaje to co mi wygodnie, a jak ktos ma watpliwosci- niech sprawdza i udowadnia, ze jest inaczej niz oswiadczylam.

                    Aby matka byla uznana za samotna, musi udowodnic ze jest rozwiedziona -czy mieszka z byłym czy nie mieszka.I na tym sie jej udowadnianie konczy.Jesli bedzie miec ten sam adres co były malzonek to chyba nie sadzisz, ze bedzie sie przed dyrektorka tlumaczyc, ze owszem razem mieszkaja, ale nie spia ze soba i kazde ma osobna polke w lodowce.
                    • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 18:43
                      Tak to za komuny było.
                      Nie wiem, jak było za komuny. Wiem jak jest teraz. I jeśli Ci na czymś zależy, to trzeba się postarać i złożyć jak najwięcej dokumentów, aby udowodnić swoją tezę. A jeśłi się nie zgadzasz i Ci z tym nie po drodze, to przecież możesz zapisać dziecko do przedszkola prywatnego, nikt Cię tam nie będzie wypytywał o durnoty.
                      • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:45
                        >Za to ja wiem, jak bylo i widze diametralna roznice.

                        Nie mam dziecka przedszkolnego, ale gdybym miala, to powieka by mi nie drgnela przy podpisywaniu oswiadczenia, ze jestem samotna matka, poniewaz nie tkwie w zwiazku malzenskim oraz jesli tego by wymagano, jako miejsce zamieszkania podalabym miejsce meldunku, inne niz meldunek ojca dziecka.I tyle.
                        Dyrektorka chocby chciala nie ma prawa ot tak sobie watpic i kazac mi udowadniac, ze jest inaczej.Ona nie jest od przeprowadzania sledztwa.To co moze zrobic, to zglosic mnie do sprawdzenia odpowiednim sluzbom.Pytanie- czy dyrektorce sie chce oraz czy w ogole ma takie uprawnienia.
                        Wiec teorie o pokornym udowadnianiu wladzom swoich racji mozesz sobie w buty wsadzic.
                        • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:58
                          Dlaczego złodzieje/oszusci zawsze sądzą, że kradną/oszukują wszyscy?
                          • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:14
                            To przeciez w twoim swiecie wszyscy wszystkich sprawdzaja.Znaczy sie widac sadza, ze oszukuja wszyscy.
                            W moim swiecie zas czlowiek najpierw ustala fakty-czyli jaka jest w tym przypadku definicja samotnego rodzicielstwa(bo ona sie zmienia i moze byc rozna w roznych przypadkach) i calkiem zgodnie z litera prawa moze oswiadczac, ze jest matka samotna, poniewaz jest stanu wolnego.Oraz jako miejsce zamieszkania podaje sie jedno z miejsc, gdzie sie pomieszkuje.Tu nie ma zadnego oszustwa, tylko sama prawda.Nikt nie pyta o to, z kim prowadzi sie gosp domowe,z kim sie sypia czy kogo uwaza za swojego partnera.
    • slonko1335 Re: definicja samotne matki 09.09.11, 20:51
      Według mnie samotną matką jest osoba nie żyjąca w związku bez znaczenia czy jest on formalny czy nie i czy partner jest ojcem dziecka jeżeli takowy związek istnieje. Za związek nie uważam spotykania się dwojga osób na kawę ale prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego i dzielenie ze sobą życia.
      • asia_i_p Re: definicja samotne matki 10.09.11, 11:05
        Kłóciłabym się w przypadku matki, która dzieli gospodarstwo domowe z partnerem nie będącym ojcem dziecka. Dla mnie ona dalej jest matką samotną. Nie ma pomocy w przypadku choroby dziecka, bo partner zwolnienia na dziecko nie dostanie. Nie ma spokojnej głowy o przyszłość dziecka na wypadek jej śmierci, bo partner nie jest dla niego automatycznie opiekunem. Nie może sobie przepaść na zasadzie "znikam na weekend do SPA/ w góry/ na rekolekcje u karmelitanek bosych i wyłączam telefon", bo jest jedyną osobą prawnie odpowiedzialną za dziecko i władną podejmować decyzje medyczne, więc powinna być w kontakcie.
        Jest oczywiście w skrajnie lepszej sytuacji niż matka samotna, która jest równocześnie singielką - ale w podobnie lepszej sytuacji byłaby mieszkając z matką, siostrą, bratem, itp. Dopóki partner i dziecko wobec prawa są dla siebie obcy, to to nie jest to samo, co mieszkanie z ojcem dziecka.
        • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 14:50
          Według mnie nie jest samotną matką jeżeli funkcjonują normalnie jak rodzina. Oczywiście zdaję sobie sprawę z utrudnień w tym wypadku ale to miały być nasze definicje i ja to tak właśnie widzę.
        • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 15:38
          w sumie muszę Ci po części przyznać rację. Tak sobie pomyślałam, że jakby ta matka mieszkała właśnie z siostrą czy własną matką to w ogóle nie kwestionowałabym jej samotnego rodzicielstwa a przecież taka babcia na pewno nie da krzywdy zrobić wnukowi(oczywiscie nie biorę pod uwagę patologii i jakichś skrajnych przypadków) i można być jej bardziej pewnym w kwestii opieki nad dzieckiem niż nowego partnera.
    • madame_zuzu Re: definicja samotne matki 10.09.11, 12:10
      Mam dwie znajome. Każda z nich na swój sposób jest samotną matką. Jedna z nich nie ma rozwodu, ale od kilku lat nie mieszka z męzem i nie ma z nim kontaktu- facet się jakby rozpłynął.

      Druga mieszka z ojcem swojego dziecka, ale dziecko nosi nazwisko matki, bo w momencie porodu ona i on byli osobno, skłóceni i dziewczyna zapisała dziecko na siebie, a w rubryke ojca wpisano nieznany. Mieszkają razem, prowadza razem dom.

      Pierwsza nie korzysta z żadnych przywilejów, pomocy itd dla samotnej matki, bo w świetle tutejszego prawa nią nie jest ( bo nie ma rozwodu)
      Druga czerpie ile się da i skąd się da.

      Która z nich jest samotna matką?
      • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 14:45
        według mnie ta pierwsza jest samotną matką
      • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 14:52
        Oczywiście, że pierwsza. I znów mój system by się sprawdził. (adresy zamieszkania)
        • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 16:40
          Twój system ma jedna wade- miejsce zamieszkania moze sobie wpisac z księzyca i nic tego sprawdzał nie bedzie.
          • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 18:38
            Nie zgodzę się. Dlaczego- wyjaśniłam wcześniej.
            To, że dla Ciebie nie jest problelem odowiedzialność karna za kłamstwo i podpis pod tym, to już Twój problem. Jak mówiłam- u mnie się ten system srawdza.
            • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 19:52
              a skąd wiesz, że się sprawdza? jak zweryfikowałaś ile osób prawdę wpisało a ile nie?
              • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 21:16
                U nas wprowadzono i się sprawdza. Tyle w temacie. Nikt nie ściemnia, nie kłamie. Za to można mieć proces.
                Nie ma 90% samotnych, a raczej pseudo-samotnych matek w żłobkach/przedszkolach. Zasiłki w mopsie- to samo. Rodzina to osoby zamieszkujące w 1 gospodarstwie domowym. Nieważne, czy po rozwodzie, czy przed ślubem. To super pomysł na likwidację takich pseudo-samotnych matek jak np triss. Ona nie powinna mieć pierwszeństwa np w kwestii przedszkola. Natomiast póki jest taka a nie inna luka wprawie-możejak najbardziej skorzystać,skoro jej miasto nie rozwiązało tego problemu tak jak u mnie.
                • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 21:31
                  ale nie możesz wiedzieć czy nie ściemnia i nie kłamie. Za podpisywanie się pod oświadczeniem że jest sie zatrudnionym też można mieć proces i co z tego skoro przedszkole nie ma prawa tego sprawdzić? Zasiłek w mopsie akurat nie ejst zupełnie uzależniony od miejsca zamieszkania rodziców i z powodzeniem mogą mieć wspólny adres, podstawą jest zasądzone świadczenie alimentacyjne a nie adres.
                  • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:56
                    i co z tego skoro przedszkole nie ma prawa tego sprawdzić?
                    Nie?
                    U mnie było tak, osoby, co do których były wątpliwosci były proszone o zaświadczenia z miejsca pracy.

                    Zasiłek w mopsie akurat nie ejst zupeł
                    > nie uzależniony od miejsca zamieszkania rodziców

                    Jest. Bo skoro jestem sama i zarabiam 800zł, to moja sytuacja różni się od tej, gdy mieszkam z konkubentem, który zarabia 3000zł. Czyli jeśłi podam, że mieszka ze mną (tworzymy wspólne ospodarstwo domowe), to nie dostanę pomocy.
                    • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:12
                      a jaki problem sobie takie zaświadczenie wystawić sobie? pieczątkę wyrobisz bez problemu...sprawdzić nie mogą bo jest ustawa o ochronie danych-nasz magistrat sam to przyznał w oficjalnym komunikacie...

                      Jeżeli podasz inne adresy zamieszkania a nie będzie zasądzonego świadczenia alimentacyjnego to nie dostaniesz dodatku z tytułu samotnego wychowywania.
                      • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:25
                        Ciekawe co przedstawiaja te prowadzace dzialalnosc? zaswiadczenia z zus i us? plus wyciagi z konta?
                        A te zatrudnione na zlecenie/dzielo?
                        • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:39
                          Akurat te zaświadczenia o zatrudnieniu to największa kicha bo najprostsze do obejścia i nieskonkretyzowane...
                          z działaności trzeba było wpis do krs lub ewidencji działalnosci gospodarczeje, potem się połapali, że bez sensu i dopisali zaswiadczenie chyba z zusu o składkach bodajże ale mogłam coś pomylić bo mnie nie interesowało, w każdym razie jakies aktualne składki tzreba było przedstawić.
                          Mogło być zaświadczenie o umowach zlecenie-sama takowe dostarczałam i to było bez sensu zupełnie tak naprawdę ale też dyrektorka nie przyjmowała mając do wyboru zlecenie i etat tylko brałą tego z etatu chyba że dziecko kontynuowało przedszkole.
                          Jeżeli natomiast było zaświadczenie o etacie i zaznacozne, że matka przebywa na wychowawczym dziecko miejsca w przedszkolu nie dostawało, jak wzmianki o wychowawczym nie było nie było przeszkod. Rok wcześniej matka mogła być na wychowawczym z drugiem dzieckiem oficjalnie i nie było to przeszkoda żadną.
                          Z kontraktem(mamy sporo marynarzy i wojskowych) też jakos bez sensu było bo nie do wystawienia i trzeba było jakieś ostatnie kontrakty przynieść.
                          U nas najbardziej uderzyli w samotne rodzicielstwo i udokumentowanie tego faktu właśnie bo uznali, że tuatj jest najwięcej przekrętów i oszustw.
                          • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:48
                            Zastanawia mnie,czy dyrektorka ma prawo miec wglad w dane, jakie skladki odprowadzam i kiedy ostatnio. Moge zalegac przeciez, ale to moja osobista sprawa, a nie dyrektorki.A zlecenie moglam miec do ubieglego miesiaca i obecnie juz nie pracowac.Do bani sa te "dowody".
                            • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:57
                              Dokładnie zaświadczenia tego typu można tak samo o kant tyłka jak oświadczenie o samotnym rodzicielstwie. Nabór u nas jest w marcu, mogę wtedy pracować a za miesiąc już nie. Może znajdę gdzieś jeszcze jakie dokładnie dokumenty miały być o tej działalności, na stronie naboru niestety już nie ma tego, skończyli nabór i nic już nie działa elektronicznie...
                              dla mnie paranoją jest, że chcieli te zaświadczenia a potem magistrat oficjalnie sie wypowiedział, że nie mają prawa tego sprawdzić ze względu na ustawę o ochronie danych...
                • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:50
                  Rodzina to osoby zamieszkujące w 1 gospodarstwie do
                  > mowym.

                  Musze to pokazac mojej kolezance, ktora wespól ze znajomymi wynajmuje 1 mieszkanie.Jak nic wedlug twojej teorii sa rodzina. He he.
                  Albo znajomej, ktora mieszka z byłym mezem w 1 mieszkaniu, bo nie maja innej opcji.

                  >Za to można mieć proces.

                  Mozna, mozna.Juz widze jak uruchamia sie cala maszyne urzednicza do ustalania, gdzie kto przebywa.I wytacza sie, jak to piszesz, PROCES.
                  • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:59
                    Musze to pokazac mojej kolezance, ktora wespól ze znajomymi wynajmuje 1 mieszkanie.
                    A niechże sobie nawet porozmawia z panią mopsu. Na zdrowie!
                    • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:26
                      Jak ja do mieszkania wpuszcza to moze i pogadaja, w co jednak watpie.
    • lykaena Re: definicja samotne matki 10.09.11, 20:48
      A kobieta, która jest jeszcze formalnie żoną swojego męża, ale nie mieszkają razem choć się nie rozwiedli, bo z wielu subiektywnych powodów nie mogą/nie chcą(wspólne interesy i inne powiązania).
      Ponadto pan jest dobrym ojcem i wychowuje dziecko prawie na równi, od czasu do czasu też odbiera z przedszkola mimo, że dziecko mieszka z matką.
      Taka jest samotna czy nie ?
      • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 21:12
        Samotna.
        Znów moje definicja się sprawdza.
        • lykaena Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:22
          A ją skreślili z listy przedszkolnej, bo ktoś doniósł, że przecież tata odbiera , że mają to samo nazwisko, że to i tamto.


          "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
          • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:27
            i słusznie bo się przecież nie rozwiedli, wspólnie wychowują dziecko-dla mnie to nie jest samotna matka.
          • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:48
            A ją skreślili z listy przedszkolnej, bo ktoś doniósł, że przecież tata odbiera
            Absurd. Dobrze byłoby sfinalizować rozwód jak najszybciej.
            A to, że odbiera... no cóz tatusiom wolno tak jak mamom. To nie powód do skreślenia, dziwne przedszkole... Ja w jej sytuacji tak bym tego nie zostawiła.
            • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 22:52
              W swietle prawa jest mezatka, co automatycznie oznacza, ze nie jest samotna.
              • naomi19 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:02
                W świetle którego prawa?
                Bo chyba żyję w innej rzeczywistości.
                1. ojciec dziecka NN
                2. ojciec nie żyje
                3.zasądzone alimenty
                • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:35
                  A ktory przypadek ma tu zastosowanie, bo w poscie nie znalazlam zadnego info, ktore by sugerowalo 1 ,2 lub 3?
          • lykaena Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:11
            W podaniu o przyjęcie do przedszkola nie ma żadnej definicji -po prostu deklarujesz , że jestę s samotnym rodziecem i jest gwiazdka,że jak to okaże się nieprawdą to cię skreślają...(to = donos)

            Osoba o której pisze nie ma ciężkiego życia, dobrze zarabia i mąż też dziecko utrzymuje - jednak aby to dalej tak działało musi pracować, a tymczasem pozostaje przed wyborem bezrobocie lub praca + opiekunka/przedszkole prywatne.
            Mąż łoży na dziecko, ale przecież nie na nią - ku temu nie ma podstaw.
            • slonko1335 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:17
              ano wlaśnie, czyli samodzielnie określa sie kto jest samotnym rodzicem a kto nie jak nie ma żadnej definicji i skonkretyzowania, podobnie jak funkcjonowało to u nas i tak matka żyjąca w związku nieformalnym równie dobrze mogła stwierdzić, że jest samotną matką bo nie ma męża, więc prawnie nie żyje w żadnym zwiazku-taka jest jej definicja.
            • lola211 Re: definicja samotne matki 10.09.11, 23:50
              To wina przepisow.Kazdy sobie ustala wedle wlasnego widzimisie, czy jest samotny czy nie.Dobre.Inna rzecz, ze na dzien przyjec to ja naprawde moge byc samotna, a za 2 mies. zamieszkac juz z facetem.Albo odwrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka