1kolezanka
19.09.11, 10:31
Cześć. Piszę pod innym nickiem, bo ze starego znają mnie w realu, a nie chcę, żeby domyślono się o kim piszę i nie jestem trollem.
Mam przyjaciółkę, która powiedziała mi, że została zgwałcona przez ginekologa. Ona ma wiele problemów. Stwierdzono u niej ciężką depresję (depresja poporodowa nie leczona przez lata), problem alkoholowy, a teraz TO. Pierwszy psychiatra do którego chodziła przepisał jej psychotropy i różne leki na depresję i doradził, żeby się rozwiodła z mężem (zmieniła psychiatrę), teraz chodzi do psychiatry, który nie rozmawia, tylko leki przepisuje i dodatkowy lek na alkoholizm. Poradziłam koleżance, żeby zgłosiła sprawę na policję, ale ona stwierdziła, że jest za słaba na to wszystko, że sobie nie poradzi i nie chce tego przechodzić. Na początku nie chciała nic mężowi powiedzieć, bo bała się, że on zrobi z tego aferę, że chłopa pobije, że zaraz złoży doniesienie, a on przyjął to spokojnie, tylko powiedział zgłoś to i tyle. Przyjaciółka nie ufa psychologom, ale ja chciałabym ją do kogoś zaprowadzić, żeby pogadała, czy znacie kogoś na śląsku zaufanego? Jeśli ona nie chce iść na policję (nie mogę jej zmuszać, chociaż uważam że powinna), to gdzie to jakoś zgłosić, jak jej pomóc, czy anonimowo może z kimś pogadać? Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, ale nie potrafię tego tak poskładać, od piątku wiem i nadal jestem bardzo podminowana