pade
20.09.11, 13:23
Moj syn jest w pierwszej klasie gimnazjum i ma orzeczenie o dysleksji.
W szkole podstawowej nie zdalo sie ono na nic poza wydluzonym czasem egzaminu w szostej klasie.
Dzis zaniosłam orzeczenie do pedagoga i uslyszalam,ze w skoro syn ma dysleksję, zbierze się w jego sprawie komisja, złożona z nauczycieli, którzy go uczą i mogę być na niej obecna. Ustalą zakres pomocy dla mojego dziecka, będzie miał zajęcia kompensacyjne i opiekę psychologa.
Ponadto panie psycholog i pedagog nie patrzyły na mnie jak na kosmitkę czy też nadgorliwą mamusię tylko wiedziały z czym zmaga się mój syn.
Jestem w szoku, pozytywnym.