Dziewczyny, sprzedaję trochę na allegro - ubranka i buty po córce. Wystawiam różne aukcje, czasem do 1 zł, czasem drożej - zależy od stanu...
Dziś dostałam bardzo dziwnego maila od kobitki, która upatrzyła sobie na mojej aukcji kozaczki wystawione właśnie od złotówki... Kobitka pisze, że ma bardzo ciężką sytuację materialną, że straciła pracę, że przeszukuje portale i poluje na okazje, że jej córka jest chora na nerki, że ma jeszcze inne dzieci w domu, że bieda i czy ja bym jej tych bucików nie sprezentowała...
No i mam zagwozdkę okrutną, bo przejrzałam jej ostatnie zakupy - komentarze - to ma kupione firaneczki do pokoju dziecinnego za 40 zł, a to jakiś rowerek dla dziecka... Nie wiem co myśleć... Jak sprawdzić czy oszustka, czy nie oszustka?? Bo chętnie bym jej pomogła gdyby faktycznie potrzebowała pomocy, ale strasznie nie lubię jak ktoś próbuje mnie zrobić w jajo!