Dodaj do ulubionych

Najbardziej przeciwne klapsom

29.09.11, 15:37
i uważające je za dożywotnią niemal traumę są osoby, które same dostawały klapsy, ale nie w tyłek tylko po głowie, nie ręką ale ciężkim młotkiem i nie sporadycznie a chyba codziennie.
Kto się z tym zgadza niech wpisze się do wątku. Kto się nie zgadza niech się nie wpisuje...
Obserwuj wątek
    • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 15:49
      gazeta_mi_placi napisała:

      > i uważające je za dożywotnią niemal traumę są osoby, które same dostawały klaps
      > y, ale nie w tyłek tylko po głowie, nie ręką ale ciężkim młotkiem i nie sporady
      > cznie a chyba codziennie.
      > Kto się z tym zgadza niech wpisze się do wątku. Kto się nie zgadza niech się ni
      > e wpisuje...

      Ja się nie zgadzam.
      Te poglądy zależą niemal wyłącznie od osobniczej podatności na narzucenie autorytetu. Osoby dające sobie łatwo narzucić światopogląd, bez umiejętności samodzielnego krytycznego myślenia, łykną niczym gęsi oficjalne, modne obecnie stanowisko gazetowych psychologów. Przyjdzie im to dodatkowo łatwiej dlatego, że będąc same bezrefleksyjnie podatne na cudzy autorytet uważają iż autorytet rodzica jest przyjmowany przez dziecko w taki sam, bezrefleksyjny sposób.

      Przypadki autentycznie trudnych przeżyć z dzieciństwa są w tej sprawie marginalne.

      • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 19:48
        > Te poglądy zależą niemal wyłącznie od osobniczej podatności na narzucenie autor
        > ytetu. Osoby dające sobie łatwo narzucić światopogląd, bez umiejętności samodzi
        > elnego krytycznego myślenia, łykną niczym gęsi oficjalne, modne obecnie stanowi
        > sko gazetowych psychologów. Przyjdzie im to dodatkowo łatwiej dlatego, że będąc
        > same bezrefleksyjnie podatne na cudzy autorytet uważają iż autorytet rodzica j
        > est przyjmowany przez dziecko w taki sam, bezrefleksyjny sposób.
        >
        > Przypadki autentycznie trudnych przeżyć z dzieciństwa są w tej sprawie marginal
        > ne.

        O rany, zgadzam się z babunią, świat się kończy smile - ale sama bym tego lepiej nie ujęła.
    • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:02
      Po łbie dostawałam, wprawdzie nie codziennie, ale dość często, przy odrabianiu lekcji.
      Jako nastolatka dostawałam w twarz.
      Uważam to za traumę, trudno.
      • katia.seitz Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:18
        Miło cię widzieć, broceliande - dawno cię tu chyba nie było. smile
    • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:11
      Im to raczej obecna moda na “bezstresowe“ w glowach pomieszala.Przyklady tej mody byly widoczne pare lat temu w De.Teraz maja ogromne problemy z tamtymi dzieciakami.Poszli po rozum do glowy i ucza rodzicow,ze bezstresowe wychowanie to nie brak granic i postawa“dziecko ma zawsze racje“.W Pl nie trzeba bedzie dlugo czekac na podobne efekty.
      • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:16
        Wychowanie bez klapsów to nie to samo, co bezstresowe.
        • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:25
          “bezstresowe“=wszystko wolno w pojmowaniu wiekszosci rodzicow.Mi tam zaden klaps dany przez mame nie zaszkodzil,traumy nie mam.
          • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:32
            Ja nie daję klapsów i to wystarczy, żeby było "bezstresowo".
            Brak klapsów nie oznacza jednak, że wszystko wolno i stres zdecydowanie bywa...
            • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 17:11
              U niektorych nie ma stresu wcale.Zasadniczo nie jestem za dawaniem klapsow ot tak z kazdego powodu.Przesada w kazda strone jest zla.
              • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 21:39
                Z każdego powodu nie - wierzę.
                A z jakiego można dać?
                Bo dla mnie żaden nie istnieje...
                • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:56
                  Gdy dziecko ryzykuje swoim zyciem mimo upomnien rodzicow,lazi po drodze,po lodzie.
                  • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:01
                    Klaps ratuje życiebig_grin
                    Że moje jeszcze żyje...
                    • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:03
                      broceliande napisała:

                      > Klaps ratuje życiebig_grin
                      > Że moje jeszcze żyje...

                      Długie i uporczywe tłumaczenie ratuje życie big_grin
                      • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:07
                        Czasem klapsa pamięta się lepiej i z czego się wziął (nie wchodzi się nagle na jezdnię np.) niż "długie i uporczywe tłumaczenie"...
                        • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:12
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Czasem klapsa pamięta się lepiej i z czego się wziął (nie wchodzi się nagle na
                          > jezdnię np.) niż "długie i uporczywe tłumaczenie"...

                          Przede wszystkim długiego i uporczywego tłumaczenia po prostu się nie słucha. Bo właśnie jedzie śmieciarka, a za płotem pies szczeka, a po drugiej stronie ulicy idzie Jacuś. Co? A, tak, mamusiu, oczywiście, zrozumiałam i już nie będę. O, biedronka.

                    • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:11
                      Ciesz sie,ze dzieciak ma wiecej szczescia niz rozumu.Ciekawe co bys powiedziala gdyby po setnym tlumaczeniu wlecial ci pod samochodtongue_out gwarantowanie nie bylabys taka radosnatongue_out
                      • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:16
                        No już przestań, dałaś klapa, stało się. Uciekło Ci, tak? A moje nie uciekało, teraz po prostu zna zasady, jak się poruszać na jezdni. Mnie nie wpieraj, że moje dziecko ma szczęście.
                        Ma rozum i rozumie.
                        A ja jestem radosna.
                        • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:28
                          Czemu mam przestac,dla mnie klaps jest nornalnym srodkiem wychowawczym i zdania nie zmienie.Na ta sprawe mam ungruntowana opinie od b.dawna i te banaly o traumie i upokorzeniu dzieciaka po prostu mnie smiesza, a teraz czytajac to samo w wykonaniu paru ematek zwyczajnie mnie nudza.
                          • bacha1979 edelstein OT 30.09.11, 10:31
                            Czemu mam przestac,dla mnie klaps jest nornalnym srodkiem wychowawczym i zdania
                            > nie zmienie.Na ta sprawe mam ungruntowana opinie od b.dawna i te banaly o trau
                            > mie i upokorzeniu dzieciaka po prostu mnie smiesza, a teraz czytajac to samo w
                            > wykonaniu paru ematek zwyczajnie mnie nudza.

                            Ty jesteś nauczycielka???
                            • edelstein Re: edelstein OT 30.09.11, 10:36
                              Z calym szacunkiem do nauczycieli,w zyciu nie pracowalabym za taka kasetongue_outnie,nie jestem.
                          • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:46

                            skoro klaps jest dla ciebie normalną metodą wychowawczą, to mam pytanie:
                            czy wolno jest dawać klapsy twoim dzieciom każdemu dorosłemu, pod którego opieką jest akurat twoje dziecko ?
                            • gupia_rzona Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:52
                              dziecka nie oddaje się pod opiekę byle komu. Każdy, kto zasłużył na moje zaufanie, i oddałam mu dziecko ma prawo dać klapsa, kiedy są ku temu przesłanki. Odpowiadam za siebie nie za edelstein.
                              • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:59
                                > Każdy, kto zasłużył na moje zaufanie, i oddałam mu dziecko ma prawo dać klapsa, kiedy są ku temu przesłanki.

                                Podpisuję się.
                              • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:10
                                gupia_rzona napisała:

                                > dziecka nie oddaje się pod opiekę byle komu. Każdy, kto zasłużył na moje zaufan
                                > ie, i oddałam mu dziecko ma prawo dać klapsa, kiedy są ku temu przesłanki.

                                nauczycielka także? dobrze rozumiem?
                            • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:54
                              Jesli po wielokrotnym upominaniu moim i tej osoby doroslej nadal robi to samo i naraza siebie lub tez inne dzieci na niebezpieczenstwo to ta osoba dorosla jak najbardziej ma prawo dac mu klapsa.Wczesniej zostanie wystosowane ostrzezenie,ze jesli znow powtorzysz ten ner tp x da ci klapsa.
                              • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:07

                                to mam kolejne pytanie, wcale nie złośliwe, tylko zawsze mnie interesowało:

                                jak więc uczycie swoje dzieci szanowania swojej strefy intymnej?
                                jak uczycie, co to jest zły dotyk ?
                                skąd dziecko ma wiedzieć, komu wolno, a komu nie wolno dotykać jego "części" intymnych (bo ja do takowych zaliczam też pupę) ?

                                No własnie dla mnie to jest trochę sprzeczne: z jednej strony dziecko ma wiedzieć, że ma prawo żądać szacunku do swojego ciała, a z drugiej strony klaps ?
                                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:12
                                  iwles napisała:

                                  > No własnie dla mnie to jest trochę sprzeczne: z jednej strony dziecko ma wiedzi
                                  > eć, że ma prawo żądać szacunku do swojego ciała, a z drugiej strony klaps ?

                                  No właśnie dla mnie to jest trochę sprzeczne: z jednej strony kobieta ma wiedzieć że ma prawo żądać szacunku dla swojego ciała, a z drugiej strony mammografia?
                                • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:20
                                  Dziecko swietnie potrafi odroznic klapsa od zlego dotyku.Poza tym wie tez kto do takiego klapsa jest upowazniony.
                                  Dziecko na wiedziec,ze pewnych granic mu ani innym przekraczac nie wolno.Wie to problem zlego dotyku nie istnieje,problem glupich wybrykow tez nie.amen.
                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:25
                                    problem glupich wybrykow tez nie.amen.

                                    No fakt, co tam, że wymuszasz dobre zachowanie biciem.
                                    • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:40
                                      Czasami sama nieuchronnośc kary działa. Nie połąca sie robic czegoś za co mozna dostac kare.
                                    • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:07
                                      Rozpedzilas sie za bardzo,no ale wiesz najlepiej co ja z moim dzieckiem robiewinkjak zwykle ue skrajnosci w skrajnosc.
                                  • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:32
                                    > Dziecko swietnie potrafi odroznic klapsa od zlego dotyku.

                                    Dziecko w ogóle świetnie wyczuwa intencje dorosłego - szkoda, że to umknęło nowoczesnej psychologii. Szkoda, że ten inkryminowany klaps został wyłączony z całokształtu relacji rodziców z dzieckiem i rozpatrywany jako oderwane, abstrakcyjne zjawisko.
                                    • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:43
                                      Psycholog tez człowiek z czegos musi życ to wmawia rodzicom nieudolność wychowawczą wink
                                    • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:23
                                      Zjawisko notoryczne,przeciez to jasne jak ktos da klapsa to daje caly czastongue_out w tej calej historii z klapsami brak rownowagi,klapsy sa traktowane jako jedyna metoda,a brak klapsa jest druga metoda,to tak jakby istnialo tylko czarne lub biale.Co lepsze niektore osoby ida tak daleko,ze twierdza,ze brak klapsa=dobry rodzic.
                                      • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:36

                                        o a gdzie tu miejsce na kolor szary? albo dajesz klapsa, albo nie dajesz. Jaka jest trzecia alternatywa ?
                                      • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:46
                                        edelstein napisała:

                                        > Zjawisko notoryczne,przeciez to jasne jak ktos da klapsa to daje caly czastongue_out

                                        a Ty co robisz?
                                        brak klapsów w wychowaniu ( nawet jak sie zdazryl to rodzic ma swiadomosc błedu)= hulaj dusza piekła nie ma i dzieciach wychowany bezstresowo
                                        • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:50
                                          Co robie?przecze waszym teoriomtongue_outamen.
                                          • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:01
                                            edelstein napisała:

                                            > Co robie?przecze waszym teoriomtongue_outamen.

                                            ale jest to przeczenia dla samej zasady bo wiele osob wychowanych bez klapsow jest dobrze wychowana itd i nie jest to urban legend

                                            sama nie naczytalam sie poradnikow z XXIw tylko w wiekszosci kopiuje zachowania moich rodzicow
                          • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:02
                            edelstein napisała:

                            > Czemu mam przestac

                            ,dla mnie klaps jest nornalnym srodkiem wychowawczym i zdania
                            > nie zmienie.Na ta sprawe mam ungruntowana opinie od b.dawna i te banaly o trau
                            > mie i upokorzeniu dzieciaka po prostu mnie smiesza, a teraz czytajac to samo w
                            > wykonaniu paru ematek zwyczajnie mnie nudza.

                            NMo to sie nie dogadamy, dla mnie klaps to jest nenormalne zachowanie dorosłego człowieka mającego jakie takie pojęcie o podtawowym poszanowaniu innego człowieka.
                            Nudny jest przede wszystkim nieśmiertelny przykład z wybieganiem na jezdnię i ratowaniem życia klapsem.
                            Bez klapsów się da i to bez zaciskania zębów.
                            Mnie by sumienie żarło, gdybym kogokolwiek uderzyła.
                            Mam nadzieję, że zmienisz kiedyś zdanie, mimo deklaracji, że nie.
                            • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:45
                              My ludzie wbrew pozorom niewiele róznimy sie od innych stworzeń a i one mają cały arsenał srodków karcących. Potomstwo trzeba wychowac a nie skazac na straty, dac przyszłe pokolenie.
                              Prosze mi tu nie wyjeżdżac ze zjadaniem młodych przez samice.
                          • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:09
                            A jak klaps nie pomoze w tlumaczeniu, ze nie wolno przebiegac przez jezdnie?

                            to nastepnym razem dostanie dwa? czy po prostu mocniej?
                            • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:46
                              Może nastepnym razem pomysli. Przyczyna skutek- czasem lepiej działa niż gderanie matki.
                              • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:13
                                Podpisuje sie.Jak nie daj Boziu klaps zadziala to dopiero bedzietongue_out
                        • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:32
                          > Uciekło Ci, tak? A moje nie uciekało

                          O, to to - właśnie dotknęłaś odkrywczej prawdy, że dzieci są różne. Mam trzy córki - dwie dostały w dzieciństwie parę klapsów, trzecia nigdy - ciekawe, dlaczego?
                          • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:54
                            bo trzecie sie napatrzyla jak lejesz pozostale i wolala nie ryzykowac ?tongue_out
                            • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:57
                              To akurat była średnia tongue_out
                • totorotot Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 08:57
                  broceliande napisała:

                  > Z każdego powodu nie - wierzę.
                  > A z jakiego można dać?
                  > Bo dla mnie żaden nie istnieje...

                  No z jakiego, z jakiego. A z takiego, że idziesz sobie spokojnie chodnikiem, w jednej ręce torebka, w drugiej komórka, a tu Ci Twój dwulatek spie... na ulicę. Mało go nie przejechał samochód. No to wpiedol bachorowi się należy jak psu buda, nieprawdaż? Bo mało co się gnojek nie zabił!

                  Albo stawiasz sobie laptopka z forum na stoliku. Obok kawkę lub winko. A tu przyłazi bachor i luuu potrąca tymi złośliwymi łapami i wszystko rozlewa, na klawiaturę także. To trzy szybkie, niech wie, że mama też potrafi być wredna, co jej będzie szczyl przeszkadzał.

                  Etc. Etc.
    • mary_lu Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:15
      Dostawałam tylko "klapsy", przecież nikt dziecka nie będzie katował, nie? Po tyłku, po twarzy, po głowie, po rękach.

      Mam traumę, nigdy tego nie zrobię swojemu dziecku.

      Wybaczyłam, jak dowiedziałam się więcej o ojcu mojej mamy.

      Więc idź chrzanić, trollu, o swoich kieckach i psich kupach, a za traumy dzieci się nie bierz.
      • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 17:06
        Klaps jest w tylek.Jesli lali cie po glowie to z nimi bylo nie halo i to juz jest katowanie.Ja dostalam pare razy w tylek,zasluzenie,traumy brak.
        • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:07
          > Ja dostalam pare razy w tylek,zasluzenie,traumy brak.

          Ja też, w tym raz porządnie i też zasłużenie, choć rodzice z zasady byli przeciwni biciu. Parę klapsów więcej też nie wywołałoby traumy. Dziecko doskonale wyczuwa, czy klaps jest karą lub ostrzeżeniem, czy też wyładowaniem frustracji na kimś zależnym i bezbronnym.
          • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:22
            Co trzeba zrobić aby dostać po dupie pasem i uważać na starość, że się należało? Serio pytam. Analizując wszystkie przewinienia dzieci, które nie są najczęściej dla rodziców niespodzianką, nie widzę powodów aby dzieciaka lać. Z klapsem jest jeszcze prościej - dajemy upust naszej frustracji. Dziecko ucieka na drogę? Zaskoczenie? No, przyznajmy się z ręką na sercu - można było to przewidzieć. I tak dalej...
            • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:56
              kropkacom napisała:

              > Co trzeba zrobić aby dostać po dupie pasem i uważać na starość, że się należało

              Rozpalenie ogniska w domu mimo zakazu zabawy ogniem? (Z gazet, żebyś nie próbowała uciekać w kwestię "jak naznosic do domu drewna)

              > ? Serio pytam. Analizując wszystkie przewinienia dzieci, które nie są najczęści
              > ej dla rodziców niespodzianką, nie widzę powodów aby dzieciaka lać. Z klapsem j
              > est jeszcze prościej - dajemy upust naszej frustracji. Dziecko ucieka na drogę?

              O, i znowu ten kłamliwy mit o wyładowywaniu frustracji.

              > Zaskoczenie? No, przyznajmy się z ręką na sercu - można było to przewidzieć. I
              > tak dalej...

              No, zostało to przewidziane. Dziecko zostało pouczone. Wielokrotnie. Z wyjaśnieniem przyczyn niestosowności wbiegania na ulicę. Po czym znowu wbiegło.
              • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:14
                > Rozpalenie ogniska w domu mimo zakazu zabawy ogniem? (Z gazet, żebyś nie próbow
                > ała uciekać w kwestię "jak naznosic do domu drewna)

                Jeżeli dziecko jest takie zdolne, że zapali ogień w domu, to zamiast go lać nie spuszczałabym go z oka i przemyślała, gdzie jest błąd.

                > No, zostało to przewidziane. Dziecko zostało pouczone. Wielokrotnie. Z wyjaśnie
                > niem przyczyn niestosowności wbiegania na ulicę. Po czym znowu wbiegło.

                Dorośli chociaż wiedzą, że przechodzi się w miejscach oznakowanych, tez wbiegają pod samochody. Trzymać dzieciaka za łapę aż zrozumie o co chodzi. A potem liczyć, że będzie kierował się zdrowym rozsądkiem i nie będzie gapą. Na córkę lat osiem ciągle uważam. smile
                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:20
                  kropkacom napisała:

                  > > Rozpalenie ogniska w domu mimo zakazu zabawy ogniem? (Z gazet, żebyś nie
                  > próbow
                  > > ała uciekać w kwestię "jak naznosic do domu drewna)
                  >
                  > Jeżeli dziecko jest takie zdolne, że zapali ogień w domu, to zamiast go lać nie
                  > spuszczałabym go z oka i przemyślała, gdzie jest błąd.

                  Proszę jaka piękna, tchórzliwa ucieczka przed ustosunkowaniem się do istoty problemu.

                  > > No, zostało to przewidziane. Dziecko zostało pouczone. Wielokrotnie. Z wy
                  > jaśnie
                  > > niem przyczyn niestosowności wbiegania na ulicę. Po czym znowu wbiegło.
                  >
                  > Dorośli chociaż wiedzą, że przechodzi się w miejscach oznakowanych, tez wbiegaj
                  > ą pod samochody. Trzymać dzieciaka za łapę aż zrozumie o co chodzi. A potem lic

                  Pani mamusia jedynaka, co?

                  > zyć, że będzie kierował się zdrowym rozsądkiem i nie będzie gapą. Na córkę lat
                  > osiem ciągle uważam. smile

                  Taaa. Jedna córeczka. To rzeczywiście można snuć radosne teorie wychowawcze.

                  • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:27
                    Mam bliźnięta...
                    • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:38
                      kropkacom napisała:

                      > Mam bliźnięta...

                      I tak chodzisz na zakupy trzymając je za ręce? A siatkę gdzie, w zębach trzymasz?
                      • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:48
                        Dawałam rade. Nie martw się...
                        • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:50
                          kropkacom napisała:

                          > Dawałam rade. Nie martw się...

                          No ale słucham, oświeć nieudolnych rodziców. Jak to się robi że się idzie z dwójką dzieci do sklepu i niesie zakupy w torbach trzymając równoczesnie te dzieci za ręce?
                          • gupia_rzona Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:56
                            ja też jestem niebywale ciekawa
                            • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:00
                              Ja tez chce wiedziec jak te siaty nioslas i trzymalas dzieci jednoczesnie.
                              • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:20
                                Pytaj. Odpowiem. Zakupy możesz w plecaczku nosić tongue_out
                                • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:29
                                  A drugie dziecko w plecaku w czasie zakupów? W wózku slepowym jest pojedyńcze siedzisko.
                                  • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:36
                                    Wsadzałam do środka koszyka big_grin I wiem, że tak nieładnie...
                            • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:27
                              Jedynie plecak na plecach przychodzi mi do głowy wink
                          • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:11
                            Normalnie. Możesz zgrabny plecaczek nabyć big_grin
                            • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:16
                              kropkacom napisała:

                              > Normalnie. Możesz zgrabny plecaczek nabyć big_grin

                              Do "zgrabnego plecaczka" to wejdzie chleb i mleko. A ziemniaki, pomidory, kiełbasa, mięso, makaron i płyn do mycia naczyń gdzie będziesz niosła?
                              Poza tym interesują mnie raczej takie bardziej typowe metody, a nie skrajności w rodzaju matki objuczonej stelażowcem na zakupach. Bo fantazjować to i ja umiem - można parę 5-latków pakowac do wózka z przyczepką bagażową i tak robić zakupy. Tylko że to kretyńskie.
                              • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:24
                                Kurcze, jakoś miałam dwójkę pięciolatków i żadne pod koła samochodu nie wpadło. Jak ja to robiłam? big_grin Hmmm...

                                Ja samotna matka nie jestem. A i tak schodziłam dużo SAMA z dziećmi.
                                • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:30
                                  > Kurcze, jakoś miałam dwójkę pięciolatków i żadne pod koła samochodu nie wpadło.
                                  > Jak ja to robiłam? big_grin Hmmm...

                                  Niemożliwe kropka, coś zmyślasz...tongue_out
                                  • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:34
                                    Najprawdopodobniej... big_grin
                                    • dom-wgorach Dlaczego te dzieci na ulice wybiegają? 30.09.11, 21:57
                                      Nie rozumiem.Mam żywą 6 latkę z ogromnym temperamentem,ale moje dziecko wie,że nie wybiega się na ulice i juz! I nie ma innej opcji. Rozrabia jak pijany zając, ale nie robi głupicvh rzeczy wink.Być może dlatego,że pokusiłam się o to aby jej za każdym razem jak jesteśmy przy ulicy tłumaczyć,że NIE WOLNO WYBIEGAC. Nie wolno, bo i...tutaj nastepuje wstawka z opowiescią co dzieje sie z dzieckiem,pieskiem, kotkiem, które dostanie się pod kołą. I to na prawdę działą, odpukać,do tego stopnia,że po tym jak odruchowo ją wczoraj upomniałam,zeby nie wybiegała ze sklepu na ulicę, córka mi powiedziała: Mama nie jestem taka głupia zeby wybiegać na ulice, no co ty? Wiem,że dziecko to dziecko i i tak będę na nią uważać, jak idziemy ulica przestrzegam ją przed niebezpieczeństwem, uczę ją aby szła jak najdalej ulicy, prowadzę ją od wewnętrznej strony i chyba ma już to "uważanie" tak wpojone,że nie ma takich durnych pomysłów. Być moze przez to moje non stop gadanie stało się to dla niej oczywiste. Poświęccie wiecej czasu waszym uciekinierom to nie będzie trzeba ich tyle bić wink
                                      Wierzę w to. Mantrowanie robi swoje i powtarzam, mam na prawdę energiczne dziecko.
                                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:42
                                  kropkacom napisała:

                                  > Kurcze, jakoś miałam dwójkę pięciolatków i żadne pod koła samochodu nie wpadło.
                                  > Jak ja to robiłam? big_grin Hmmm...

                                  To już wiemy - trzymałaś nieustannie za rękę. Rozumiem też że wszystko inne nosiłaś w wielkim plecaku. Problem jest w tym że Ty nie rozumiesz że można też inaczej, bez trzymania za rękę. Można po prostu nauczyć dziecko bezpiecznego zachowania.
                                  • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:48
                                    Ni zawsze można klapa dać...

                                    > To już wiemy - trzymałaś nieustannie za rękę. Rozumiem też że wszystko inne nos
                                    > iłaś w wielkim plecaku. Problem jest w tym że Ty nie rozumiesz że można też ina
                                    > czej, bez trzymania za rękę. Można po prostu nauczyć dziecko bezpiecznego zacho
                                    > wania.
                                    • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:50
                                      kropkacom napisała:

                                      > Ni zawsze można klapa dać...

                                      Zawsze? A to już jest Twoja fantazja że "zawsze".

                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:16
                                    Zamiast sprobować podyskutować merytorycznie ironizujesz. Po co?Po to, żeby przykryć swoją głupotę???
                                    • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:09
                                      Wygodka popdaje akurat swietne i merytoryczne argumenty, na ktore antyklapsowcy rzucaja klasycznego focha "a no tak, JA umialam wytlumaczyc, a ty to ZAWSZE klapsa mozesz dac".

                                      Poziomem to niewiele odbiega od scen rozgrywanych w piaskownicy kiedy to maluchy z urazona duma oznajmiaja, ze zabieraja zabawki i spadaja do domu.
                                      • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:27
                                        > Wygodka popdaje akurat swietne i merytoryczne argumenty,

                                        Które to są te świetne argumenty??Weź poakż palcem...
                                        Albo napisz- argumenty które do mnie przemaiwają...

                                        na ktore antyklapsowcy
                                        > rzucaja klasycznego focha "a no tak, JA umialam wytlumaczyc, a ty to ZAWSZE kl
                                        > apsa mozesz dac".
                                        >

                                        No wiesz skoro cie przerasta mozliwośc wychowania dzieci BEZ BICIA i BEZ PRZEMOCY to faktycznie nie rozumiemy sie... Nie moja wina, że masz tak ograniczone myślenie.

                                        • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:35
                                          Na ciebie zadne argumenty nie dzialaja, bo masz klapy na oczach,a klaps jest tortura i trauma.

                                          NIgdy nie ukaralas dziecka? Brakiem lodow, ograniczeniem telewizji, zmniejszeniem kieszonkowego, brakiem wyjscia, czymkolwiek?
                                          • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:41
                                            Na ciebie zadne argumenty nie dzialaja, bo masz klapy na oczach,a klaps jest to
                                            > rtura i trauma.


                                            No nie. Widzisz ja nie pojmuje jak można bić słabszego??
                                            To takie dziwne?Dla mnie jest to rzecz naturalna.

                                            NIgdy nie ukaralas dziecka? Brakiem lodow, ograniczeniem telewizji, zmniejszeni
                                            > em kieszonkowego, brakiem wyjscia, czymkolwiek?

                                            Owszem, może z 10 razy (maks) dziecko zostało ukarane podniesieniem głosu w sytuacji gdy coś przeskrobała. Ale my dziecku dużo tłumaczymy, nie idziemy na skróty- a przyleje niech ma, będzie pamiętać. Może to i odniesie skutek, ale co za satysfakcja?Wymusiłam coś biciem na dziecku...


                                            Zresztą co ty porównujesz- bicie i brak lodów??Masz gorączkę?
                                            • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:44
                                              > Owszem, może z 10 razy (maks) dziecko zostało ukarane podniesieniem głosu w syt
                                              > uacji gdy coś przeskrobała.

                                              Oj, podniesieniem glosow? Zastosowalas przemoc psychiczna. Sorry, ale 10 razy znecalas sie nad dzieckiem.
                                              • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:49
                                                Oj, podniesieniem glosow? Zastosowalas przemoc psychiczna. Sorry, ale 10 razy z
                                                > necalas sie nad dzieckiem.

                                                Ojoj, faktycznie nie odróżniasz pojedynczego podniesienia głosu od bicia???
                                                No to fakt jesteś strasznym betonem który założył sobie, że klaps jest OK i nie jest w stanie rozumieć, że można wychować bez bicia.
                                                • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:52
                                                  > Ojoj, faktycznie nie odróżniasz pojedynczego podniesienia głosu od bicia???

                                                  Ojoj, faktycznie nie odrozniasz pojedynczego klapsa od bicia????
                                                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:53
                                                  bacha1979 napisała:

                                                  > Ojoj, faktycznie nie odróżniasz pojedynczego podniesienia głosu od bicia???

                                                  RRRRRROTFL smile Proszę jak to nagle stało się istotne czy zdarzenie było pojedyńcze, czy wielokrotnie powtarzalne smile
                                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:59
                                                    Ojoj faktycznie nie odróżniasz podniesienia głosu od przemocy.
                                                    Co tam zareagować w krytycznej sytuacji krzykiem, lepiej bachorowi przyłożyć w dupę, nie?
                                                  • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:05
                                                    Kwestia jest taka, ze jak reagujesz krzykiem, to stosujesz przemoc psychiczna. Ze niby dlaczego ona jest lepsza od klapsa?
                                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:18
                                                    Kochanie nie wiem gdzie wyczytałaś iż podniesienie na dziecko głosu to przemoc psychiczna. Sporadyczne podkreślam.
                                                    Za to klaps jest biciem. Bo czym?Pieszczota ? Chodzeniem?
                                                  • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 19:13
                                                    No to wyjaśnij mi, kiedy i gdzie konkretnie przebiega granica pomiędzy pojedynczym podniesieniem głosu a przemocą psychiczną i werbalną agresją? Skoro uważasz, że "sporadycznie" coś zmienia... Czy wyobrażałaś sobie, jak dziecko się czuje, kiedy osoba, od której jest całkowicie zależne i której ufa bezgranicznie, krzyczy na niego?
                                            • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:38
                                              Mężowi też nie robisz... To jest nie dajesz lodów jak Cię wkurzy? Albo zabraniasz mu oglądać telewizję? Jeżeli nie to powiedz jak dziecko możesz traktować gorzej od dorosłego (męża w tym przypadku), paskudna z Ciebie baba.
                                              Mam nadzieję, że jak kiedyś wkurzy się na Ciebie szef to zabierze Ci całą wypłatę i zobaczysz jak to jest gdy za karę nie będziesz miała pieniędzy i nie będziesz mogła sobie nic kupić...
                    • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:39
                      > Mam bliźnięta...

                      I tylko jedno pilnujesz?
                      • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:45
                        Nie, uważałam zawsze na dwójkę. Teraz mam duże dzieciaki, ale na młodą muszę nadal uważać.
            • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:57
              > Co trzeba zrobić aby dostać po dupie pasem i uważać na starość, że się należało?

              Różne rzeczy - w moim przypadku było to bardzo niegrzeczne zachowanie wobec opiekunki.

              > Dziecko ucieka na drogę? Zaskoczenie? No, przyznajmy się z ręką na sercu - można było to przewidzieć.

              Nieprawda - wielu ryzykownych zachowań dzieci nie można przewidzieć. Rodzic jest człowiekiem, nie cyborgiem, i w takiej sytuacji ma prawo do przesadnej emocjonalnej reakcji. A podłożem "frustracji" jest po prostu lęk o bezpieczeństwo dziecka, które kocha.
              • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:07
                Czyli jednak to kijowa metoda wychowawcza, a li tylko ulżenie sobie. Zgadzam się, nie jesteśmy cyborgami. Dlatego nigdy nie byłam za jakimiś wielkimi sankcjami za dawanie klapsów czy klapsa.
                • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:16
                  Nigdy nie uważałam klapsa za "metodę wychowawczą", lecz za czyn o znikomej szkodliwości społecznej, wokół którego nakręcono przesadną histerię.
                  • gupia_rzona Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:58
                    aż bym to do sygnatury wkleiła big_grin
                    • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:06
                      smile
                  • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:25
                    I ja się zgadzam z tym. Metoda to żadna... big_grin
                  • imasumak NO dobra Echtom, z tym się mogę zgodzić 30.09.11, 16:46
                    natomiast zauważ, że kilka osób w tym wątku uważa klapsa za świetną metodę wychowawczą, wręcz wskazaną, bo uczącą dziecko odpowiednich odruchów smile
          • rosapulchra-0 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:44
            Taa.. Zasłużenie dostałam klapsa-> zasłużenie dostałam w dpę-> zasłużenie dostałam w twarz-> zasłużenie mnie pobito-> zasłużenie zostałam zgwałcona - zasłużenie, bo nie spełniłam oczekiwań innych. Tak? suspicious
            Co to znaczy zasłużenie? Bicie dziecka nigdy nie jest zasłużone!
            • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:49
              Zasłużenie nie pozwolono mi oglądać telewizji/zasłużenie obcięto mi kieszonkowe/zasłużenie mam szlaban na komputer/zasłużenie dostałam jedynkę/zasłużenie mnie zgwałcono....

              Czemu tylko "zasłużenie dostałam klapsa/zasłużenie mnie zgwałcono"?
              • edelstein Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:01
                I jeszcze:zasluzenie matka sie na mnie wydarla,zasluzenie zamknela w pokojutongue_out w koncu tylko klaps jest be,przemoc psychiczna jest oktongue_out
                • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:13
                  > w koncu tylko klaps jest be,przemoc psychiczna jest oktongue_out

                  O nie - krzyk nie jest ok, to drugie zło po klapsie. Ok jest milczenie, ignorowanie, odmowa kontaktu tongue_out
                  • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:01
                    O wlasnie, tu mam pytanie:

                    Czy ugryzienie wlasnego dziecka do bolu (z natychmiastowym efektem w postaci oduczenia na zawsze tegoz dziecka gryzienia innych dzieci) tez jest karalne? No bo to gwalt na nietykalnosci cielesnej i takie tam inne bzdety...?
            • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:52
              Myślę, że to są pobożne życzenia rodziców aby dzieci zrozumiały. Najczęściej sam klaps był na tyle częsty i na tyle niedotkliwy fizycznie, że dorosłe dziecko go nie pamięta. Pamięta tylko odruch, który przenosi na swoje potomstwo.
              • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:08
                Się naczytałas poradników.
                • imasumak Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:11
                  Tak trudno zrozumieć, że ktoś myśli inaczej? Zawsze musi być wyciągnięty argument z poradnikami lub babskimi pismami?
                • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:33
                  Nie czytam poradników.
        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:19
          edelstein napisała:

          > Klaps jest w tylek.Jesli lali cie po glowie to z nimi bylo nie halo i to juz je
          > st katowanie.Ja dostalam pare razy w tylek,zasluzenie,traumy brak.

          pewnie, ze dziecko od jednego klapsa nie bedzie biegało do psychologa

          kazdy tez czasem popelnia błedy, takze wychowawcze- to normalne

          natomiast warto sobie uswiadomic jedno

          wprowadzamy argumenty ręczne, gdy brakuje nam argumentów
          tak samo sobie chlopy tłumaczą, lejac sie po mordach, bo "juz szkoda słów"

          i teraz ja nie jestem matką idealną, zdarza mi sie przepraszac syna, dlatego syn nie ma problemu z przepraszaniem mnie, ja jego szanuje on mnie

          kazdy wiek ma swoje prawa i swoje małe zbrodnie, ale najwazniejsze zeby dziecku tlumaczyc, nagradzac dobre zachowania, jak nie pomaga to ostrzezenie i kara

          i teraz czy naprawde skuteczniejsze danie klapsa, czy np powiedzenie- ok idziemy teraz do sklepu i miales dostac loda, ale prosilam zebys nie uciekał ale sie nie posluchales wiec loda nie dostaniesz
          ( kara oczywiscie dostosowana do upodoban dziecka i chwili)

          myslisz ze naprawde dziecko bardziej przezywa klapsa, delikatnego co by krzywdy nie zrobil niz brak loda, dobranocki, placu zabaw?

          ja np niestety czasem krzycze- nie obrazam, nie ponizam- natomiast ja sobie moge pokrzyczec, a syn ma wyje....
          natomiast wystarczy powiedziec- posluchaj jeszcze raz tak zrobisz a nie bedzie tego czy tego

          skutkowala to nawet jak byl bardzo maly, bo jak caly dzien czekal na bajke, albo deserek ale przewinil i nie dostal to raz drugi zaskoczyl
          • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:29
            > myslisz ze naprawde dziecko bardziej przezywa klapsa, delikatnego co by krzywdy
            > nie zrobil niz brak loda, dobranocki, placu zabaw?

            Czy to znaczy, że przeciwniczki klapsów są zwolenniczkami bardziej dotkliwych kar? wink
            • imasumak Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:09
              echtom napisała:

              Czy to znaczy, że przeciwniczki klapsów są zwolenniczkami bardziej dotkliwych kar? wink

              Nie. Ja jestem przeciwniczką karania w ogóle. Gdy któraś córka zrobi coś źle, przede wszystkim rozmawiam. Natomiast jestem zwolenniczką chwalenia i nagradzania dobrego postępowania. No ale co ja Tobie będę tłumaczyć Echtom, przecież napisałaś gdzieś wyżej, że nie jesteś zwolenniczką klapsa, jako metody wychowawczej? wink
          • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:34
            Nie rozumiem jak paskudnym trzeba być rodzicem aby wykorzystywać swoją przewagę ekonomiczną wobec dziecka. Dziecko tutaj jest bezbronne, najczęściej nie ma własnych pieniędzy i nie jest w stanie na nie zarabiać, dla mnie przemoc ekonomiczna wobec dziecka jest czymś tak samo paskudnym jak klaps.
            Mężowi też nie kupujesz wędliny do chleba gdy Cię czymś wkurzy "za karę"?
            Jeżeli Twoi rodzice będą mieli niskie emerytury i będziesz musiała pomagać im finansowo np. na leki gdy Cię czymś wkurzą to za karę nie kupisz im leków????
            Jeżeli Twój szef się na Ciebie wkurzy nie wypłaci Ci za karę całej pensji?
            • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 19:31
              > Mężowi też nie kupujesz wędliny do chleba gdy Cię czymś wkurzy "za karę"?

              big_grinbig_grinbig_grin
              • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 19:37
                apropos karania meza

                jak to nie karamy?tongue_out
                przykladowo, moaz zaczyna ostro popijac, tlumaczycie, rozmawiacie, raz drugi nic sie nie zmienia
                dajecie ostrzezenie ze jak cos sie nie zmieni to go zostawisz
                on nadal swoje to go zostawiasz ( kara)-> dotkliwa i nieuchronnatongue_outPP

                jak maz jest dla mnie dobry to ja jestem dla niego, jak mnie wkurza, a on gluchy jest na moje argumenty to ucinam przywileje np nie siedze z nim przytulona przy ogladaniu na wspolnej, nie w formie ukarania dla nauczki ale po prostu jest to naturalny odruch, ze nie mamy ochoty sie wtedy do meza przytulac i cwierkac- to jest sytuacja hipotetyczna wiec bez najazdow na mojego meza proszetongue_out
          • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 19:22
            > wprowadzamy argumenty ręczne, gdy brakuje nam argumentów
            > tak samo sobie chlopy tłumaczą, lejac sie po mordach, bo "juz szkoda słów"

            Ja nie widzę nic nienormalnego ani źle świadczącego o rodzicu, jeżeli nie znajduje ARGUMENTÓW w dyskusji z półtorarocznioakiem czy dwulatkiem. Ja argumentować mogę, jak rozmawiam z 5 latkiem i wiem, że mam coś jakby partnera w rozmowie, a nie kogoś o umysłowości, przepraszam za to porównanie, dziecka.
            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 19:33
              mi czasem brakuje argumentow w rozmowie z 9latkiem, ale to nadal nie powod zeby dac klapsa- trzeba pokombinowac jak tu takiego 9latka odpowiednio podejsc, znalesc na niego metode, dotrzec do niego
              tak samo z 3latkiem
              na jednego podziala tlumaczenie, na drugiego odwracanie uwagi, na trzeciego nagradzanie dobrego zachowania, na trzeciego zabranie natychmiast manatkow z placu zabaw

              jak mi brakowało argumentu na rozhisteryzowanego 3latka w sklepie ( mial taki okres, spowodowany nie tylko wiekiem ale tez przezyciami- rozwod) to bralam go pod pache i bylam glucha na wrzaski lub udawalam ze nie slysze wrzasku etc

              na kazde dziecko jest jakas rada- pomijam totalne skrajnosci, problemy zdrowotne itd
      • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:50
        Po twarzy i głowie to lanie a nie klapsy.
    • gaskama Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:20
      Dostałam kilka razy jako dziecko:
      -pasem po tyłku,
      -ręką w twarz,
      -ręką po tyłku.
      Pamiętam te 5 razy w życiu. W żadnym z tych przypadków nie zasłużyłam. Jestem prawie 40-letnią kobietą i nadał uważam, że było to bezsensowne.
      Moje dziecko dziewięcioletnie jak dotą nie zrobiło nigdy nic takiego, bym musiała go uderzyć. Nigdy. Może mam po prostu fajne dziecko.
      • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:26
        A ja nadal uważam, że namawianie mnie w dzieciństwie do zjedzenia krupniku było bezsensowne.
        Do tej pory nienawidzę tej zupy.
        • mary_lu Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:32
          Trzeba było umoczyć rekę w krupniku i poklepać Cię po twarzy. Nic by nie bolało, a może nawet zabawne i pouczające by było. I byś krupnik pokochał. Ale nie, pewnie rodzice to zwolennicy bezstresowego wychowania byli... I całe życie bez kruniku przez to masz.
      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:59
        gaskama napisała:

        > Dostałam kilka razy jako dziecko:
        > -pasem po tyłku,
        > -ręką w twarz,
        > -ręką po tyłku.
        > Pamiętam te 5 razy w życiu. W żadnym z tych przypadków nie zasłużyłam. Jestem p
        > rawie 40-letnią kobietą i nadał uważam, że było to bezsensowne.

        A za co dostałaś?
        • gaskama Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:12
          za głupotę rodziców.
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:39
            gaskama napisała:

            > za głupotę rodziców.

            Za co dostałaś?
    • yenna_m Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 16:40
      gazeta, ale bzdury piszesz

      widac, ze za malo mamusia i tatus bili wink
      • wioskowy_glupek Re: Najbardziej przeciwne klapsom 29.09.11, 17:04
        Gazetko dobrze prawisz, bardzo dobrze...
    • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:24

      a czy zawsze musi chodzić o traumę w przyszłości ?
      Nie wystarczy, że klaps/uderzenie jest dla dziecka w tym momencie upokorzeniem ?
      Ja nie mam zamiaru wychowywać dziecka przez upokarzanie. I tyle, albo (jak dla niektórych) - aż tyle.
      Jak na razie nie mam żadnych problemów z wyegzekwowaniem posłuszeństwa u swojego 8-latka.
      • marika_2006 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:31
        W dzieciństwie dostawałam wielokrotnie "klapsy" kablem, paskiem czy co tam było pod ręką mamy, i do tej pory to przykro wspominam. U swojego dziecka stosuję inne metody "karania" (i przede wwszystkim również nagradzaniasmile
        • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:39
          Zatem moja teoria się tylko potwierdza, największym przeciwnikiem klapsów są osoby które nie dostawały normalnych klapsów za przewinienia, ale były katowane bądź bite różnymi przedmiotami.
          • imasumak Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:13
            Ja nie byłam w ogóle bita, a jestem przeciwniczką klapsów.
          • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:20
            To samo miałam napisac. Tu nagminnie myli sie klapsa z katowaniem a za takie uwazam bicie kablem czy pasem.
    • hellulah a ja... 30.09.11, 09:33
      ...mam to generalnie gdzieś, domyślcie się gdzie.

      Jak masz ochotę, możesz dawać klapsy swojemu hipotetycznemu dziecku, jak sobie tylko często chcesz, nawet raz na kwadrans.

      Wal śmiało.

      Skoro jesteś niezaradna wychowawczo, nie chce ci się myśleć (nie ma jak to nasz gadzi mózg, tyle setek tysięcy lat się sprawdzał), inaczej nie potrafisz i skoro tak właśnie lubisz (ach to takie pierwotne i zapewne miłe, być takim silnym i dominującym dorosłym z całkowitą władzą nad dzieckiem) - ok, twoje dziecko, twój cyrk.

      No fakt, twoje dziecko będzie kiedyś - prawdopodobnie - członkiem tej samej społeczności, co moje dziecko, no trudno się mówi.

      Kiedyś prowadziłam batalie przeciwko takim drobiazgom jak wychowywanie przez poniżanie, brak poszanowania dla integralności dziecka, czy głupota ludzka.

      Teraz mam ciekawsze sprawy na głowie.
      • gupia_rzona Re: a ja... 30.09.11, 11:08
        masz to gdzieś, ale siedzisz na forum i klepiesz w wątku, który masz gdzieś, poniżając przy okazji osoby, które mają inne zdanie niż Ty smile
        • hellulah Re: a ja... 30.09.11, 11:24
          Mam gdzieś przekonywanie wielbicielek bicia grzecznymi słowami, że mogłyby się nieco wysilić i wychowywać bez klapsów.

          Czujesz się poniżona? Twój problem.
      • gaskama Re: a ja... 30.09.11, 13:09
        Zgadzam się z Tobą w 100%. Też staram się olewać, ale jeszcze mi nie wychodzi. No zastanawiam się, czy jak by się jedną czy drugą w d...ę kopnęło, to by zrozumiały, że to nie jest metoda wychowawcza. Jestem osobą bardzo otwartą na inne zdania, na inne postawy życiowe. Ale to, że innych się nie bije (czy męża, czy żony, czy dziecka, czy szefa, czy też podwładnego) to dla mnie .... etalon, aksjomat, prawo ... oczywistość bezdyskusyjna. Tak mi szkoda dzieci czasami.
        • przeciwcialo Re: a ja... 30.09.11, 17:23
          Z tego co napisałaś ciebie katowali.
    • bea.bea Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:37
      jako osoba bita w dzieciństwie, i to nawet dość dotkliwie, jestem przeciwna klapsom. Udało mi sie 8 lat bez dać radę smile ale przyznaję czasem kosztowało mnie to dużo samozaparcia, bo wybuchowy mam charakter, dziś nie jest mi ta metoda wychowawcza do niczego potrzebna smile
      • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:25
        Dotkliwe bicie to katowanie.
        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:39
          przeciwcialo napisała:

          > Dotkliwe bicie to katowanie

          kara zeby była skuteczna musi byc dotkliwa- ale adekwatna do "występku"

          dlatego nikt nie wymysla kar " dzisiaj na obiad nie dostaniesz brokuła"

          wink
          • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:43
            Kara ma byc nieuchronna. Mówimy o dzieciach.
            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:55
              cały czas mowimy o dzieciach, ale kara ma byc nieuchronna i dotkliwa ( mowimy o zdrowym rozsądku)

              jesli mojemu synowi za jakies duze przewinienie dalabym kare " nie dostaniesz kotleta na obiad jak bedziesz niegrzeczny" to w zasadzie to mimo ze jest nieuchronna to dla niego bez znaczenia, bo co prawda kotlety calkiem lubi, ale spokojnie moze go dzisiaj nie zjesc

              natomiast jesli za to przewinienie powiem- uwazaj bo nie dostaniesz lodow jak wszyscy na deser, to on wie, ze mu sie to nieoplaca, bo za lody dałby sie pokroic i pozypac solą
              i jest to dla niego kubeł zimnej wody i otrzezwienie umyslu

              jak wiem ze umowil sie na rower z kolegami i bylby bardzo niegrzeczny to bym ostrzegla ze jak sie nie uspokoi to nie wyjdzie dzisiaj ( wtedy mam jak w banku ze otrzezwieje)

              i o tym mysle pisząc o dotkliwosci

              tak jakby nam policjanci wlepiali madaty po 5 zł to tez bysmy tego nie przezywali, ale jak sie okazuje punkty nas najbardziej bola, wiec podnoszą kary punktowe- bo to jest dotkliwe i nieuchronne ( nadaty mozna nie zapłacic i moze nam ujsc na sucho)

              kara dotkliwa nie musi byc od razu przywiazaniem do kaloryfera ( karny jezyk), suchy chleb i woda ( szlaban na loda), czy zakatowanie kablem (klaps)

              ja doskonale rozumiem, jak mowicie o klapsie, ze nie bijecie, nie katujecie, nie machacie rękami z kazdego powodu. Klaps wg niektorych to kara najwyzsza

              ps. przemyslalam zarzut gazety, ze mimo moich metod nadal jakies tam problemiki wychowawcze mamy i faktycznie u nas problemy i nawroty są tam gdzie ja nie do konca swiece przykladem lub czasem odpuszczam- np porzadek i sprzatanie po sobie
              syn ma tez ciagatoy do kompa, ale tez widzi ze my duzo siedzimy ( choc nie są to problemy duze, po prostu co jakis czas w jakies formie powracają) i wystarczy raz na jakis czas rozmowa itd
    • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:39
      i uważające je za dożywotnią niemal traumę są osoby, które same dostawały klaps
      > y, ale nie w tyłek tylko po głowie, nie ręką ale ciężkim młotkiem i nie sporady
      > cznie a chyba codziennie.

      Widzisz gazetko twoja teori legła w gruzach.Nie byłam ani ja brat dziećmi bitymi (klapsy to tez bicie) i dlatego nie biję swojego dziecka.

      Powiem więcej - nawet moi dziadkowie nie bili swoich dzieci, a kilkadziesiąt lat temu to była norma w wychowaniu dzieci (dziadkowie mieszkali na wsi).

      Zawsze przy twoich wypowiedziach w temacie bicia dzieci pytam czy ty byłaś/es bity w dzieciństwie? Czemu unikasz odpowiedzi???

      • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:41
        Nie, ale dla mnie klapsy ( w tyłek a nie po mordzie czy głowie jak niektórzy tu piszą) to nie bicie.
        • bea.bea Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:46
          smile słyszałam jak kiedyś matka powiedziała do dziecka które ja uderzyło smile
          Nie bij mnie bo dostaniesz w d...smile smile
          Ciekawi mnie do dziś przesłanie tej pani, bo nie było to na pewno " nie bij mnie bo pokaże ci jak to boli smile
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:01
            bea.bea napisała:

            > smile słyszałam jak kiedyś matka powiedziała do dziecka które ja uderzyło smile
            > Nie bij mnie bo dostaniesz w d...smile smile
            > Ciekawi mnie do dziś przesłanie tej pani, bo nie było to na pewno " nie bij mni
            > e bo pokaże ci jak to boli smile

            A co w tym jest dziwnego? Zagroziła dziecku karą za poważne jak na dziecko wykroczenie.
            • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:05
              A co w tym jest dziwnego? Zagroziła dziecku karą za poważne jak na dziecko wykr
              > oczenie.

              Nie kumasz?? Nie widzisz tu absurdu???
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:13
                bacha1979 napisała:

                > A co w tym jest dziwnego? Zagroziła dziecku karą za poważne jak na dziecko wykr
                > > oczenie.
                >
                > Nie kumasz?? Nie widzisz tu absurdu???

                Za próbę pobicia policjanta można zgarnąć pałą. Rozumiem że tutaj też widzisz absurd.
                • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:19

                  to mówisz, że rodzice klapsy dają w koniecznej obronie własnej, jako zagrożenie własnego życia przed dzieckiem?
                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:39
                    iwles napisała:

                    > to mówisz, że rodzice klapsy dają w koniecznej obronie własnej, jako zagrożenie
                    > własnego życia przed dzieckiem?

                    Nie, i nie wiem skąd wzięłaś taki pomysł. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
              • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:18
                Moja siostrzenica jak była mała znalazła sobie kiedyś nową zabawę, to jest podchodziła i ciągnęła (nawet nie wiesz ile siły może być w małej rączce big_grin) za włosy lub szczypała, widząc ból śmiała się, bawiło ją to więc robiła częściej, tłumaczono jej, że nie wolno, nieładnie, że to kogoś innego boli itp.
                I co? I nic.
                W końcu jej matka poszła po rozum do głowy i gdy następnym razem mała pociągnęła za włosy śmiejąc się przy tym widząc że kogoś to boli (mówi "ała") matka też ją mocno pociągnęła za włosy, mała się rozpłakała (pewnie miała traumę), ale wiecie co...
                Jakoś już więcej tego nie robiła, "zabawa" się skończyła...
                • bea.bea Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:02
                  słonko, ale tu masz rację. Zgadzam się z postępowaniem tej mamy. Sama tak robiłam , Nie bij mnie bo mam więcej siły i jak mi zrobisz jeszcze raz to ci pokażę jak to boli, Ale jak mnie walnął w ramie to ja mówiłam zobacz jak mamę boli ..smile i oddawałam też w ramię, nie tak mocno ale wystarczająco by wiedział o co chodzi i zwykle był to jeden raz
                  • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:05
                    Ale jak mnie walnął w ramie to ja mówiłam zobacz jak mamę boli ..:
                    > ) i oddawałam też w ramię, nie tak mocno ale wystarczająco by wiedział o co ch
                    > odzi i zwykle był to jeden raz.

                    To jest, wg regul antyklapsowcow, bicie. Klasyczne bicie. Bo uderzylas (niewazna intencja + warunki) i naruszylas jego cielesna nietykalnosc.
                    Sorry, ale bijesz dziecko.
                    • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:30
                      Aaa czyli cofanie się w rozwoju do przedszkolaka to ta słuszna metoda???
                      Czyli jak mnie szef wkurzy to powinnam sie położyć na ziemi i kopać nogami??

                      Nie łudzę się, że spróbujesz mnie zrozumieć bo dla ciebie wychowanie dziecka bez przemocy jak widać jest czystą abstrakcją...

                      • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:37
                        No ale uderzenie w ramie jest biciem czy nie? Odpowiedz.

                        TY masz tak ciasny berecik na glowie, ze nie czaisz, ze mozna dziecku w zyciu klapsa nie dac i pomimo wszystko uwazac te histerie antyklapsowa za absurdalna.
                        • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:43
                          No ale uderzenie w ramie jest biciem czy nie? Odpowiedz.

                          No jakoś nie mam wątpliwości- tak biciem.


                          TY masz tak ciasny berecik na glowie, ze nie czaisz, ze mozna dziecku w zyciu k
                          > lapsa nie dac i pomimo wszystko uwazac te histerie antyklapsowa za absurdalna.

                          Czyli wychowujesz bez bicia?? Odnośnie berecika- może to ciebie uwiera i tak ci sie nasunęło...
                          • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:50
                            Kurde, to musicie sie bardziej skonsolidowac. Bo forumka, ktora napisala, ze oddala wlasnemu dziecku, uwaza ze wychowuje je bez bicia i klapsow. Musisz ja koniecznie nawrocic.

                            Czy w przypadku sytuacji kiedy matka gryzie dziecko do bolu (bo zwrocila mu uwage 16 tys. razy, ze tak sie nie robi innym dzieciom, DLACZEGO tak sie nie robi, ze to boli etc) i daje to natychmiastowy efekt w postaci zaprzestania przez owe dziecko gryzienia innych dzieci zachodzi przemoc czy nie?

                            > Czyli wychowujesz bez bicia?? Odnośnie berecika- może to ciebie uwiera i tak ci
                            > sie nasunęło...

                            Tak, wychowuje bez bicia, co nie przeszkadza mi uwazac takich jak ty za histeryczne panikary z za ciasna gumka w bereciku.
                • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:46
                  Znam przykład małego gryzonia którego matka wkońcu tez ugryzła. Skończyło sie gryzienie.
        • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:48
          Może to nie bicie. To taki odruch, kiedy chcemy dać ujście frustracji bez zrobienia fizycznej krzywdy. Nie wiem czego ma się nauczyć dzieciak, którego mama ciągle klepie po dupie?
          • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 09:54
            Dlaczego ciągle? Może tylko czasami łącznie z innymi metodami wychowawczymi, kto wie Kropko, może też takimi akceptowalnymi przez Ciebie.
            Nie wiem skąd u przeciwników klapsów takie skrajności - jak daje klapsy to tylko z frustracji, jak daje klapsy to pewnie ciągle i na pewno nigdy nic dziecku nie tłumaczy tylko daje klapsy, jak daje klapsy to na pewno nie stosuje innych metod wychowania (akceptowanych także przez daną matkę przeciwną klapsom)...
            Jeżeli jakaś matka przykładowo karze dzieci np. szlabanem na komputer to też uważacie, że nigdy nic nie tłumaczy tylko od razu szlaban? Że nigdy nie stosuje innych kar czy metod wychowawczych tylko szlaban na komputer? Kto wie, może matka stosująca karę np. szlabanów na komputer czy inne niecielesne kary może jest bardziej sfrustrowana od tej co CZASEM da dziecku zasłużonego klapsa.
            • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:02
              Jest coś takiego jak odruch klepania dziecka po dupie big_grin Poważnie... A poza tym, jakby przeanalizował każdego klapsa (nie mówię o takich dawanych co chwila), okazałoby się jak bardzo jesteśmy bezsilni i właśnie sfrustrowani.
              • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:13
                Często powołujemy się na naturę, a w naturze matka (samica) często karci fizycznie swoje potomstwo, też jest sfrustrowana?
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:02
            kropkacom napisała:

            > Może to nie bicie. To taki odruch, kiedy chcemy dać ujście frustracji bez zrobi
            > enia fizycznej krzywdy. Nie wiem czego ma się nauczyć dzieciak, którego mama ci
            > ągle klepie po dupie?

            O, proszę. Drugi kłamliwy mit: jak ktoś daje klapsy, to robi to ciągle.
            • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:04
              Nie zawsze, ale często tak jest. To w końcu takie wygodne. Wystarczy się schylić i zamachnąć, a nie tłumaczyć, zapobiegać, odciągać lub zignorować.
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:09
                kropkacom napisała:

                > Nie zawsze, ale często tak jest. To w końcu takie wygodne. Wystarczy się schyli
                > ć i zamachnąć, a nie tłumaczyć, zapobiegać, odciągać lub zignorować.

                Voila, podwersja tego kłamliwego mitu: No dobrze, nie każdy bije stale, ale często tak biją (czyli nie kijem go to pałką - normą jest bicie ustawiczne).
              • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:11
                Pokaż mi matkę (stosującą klapsy czy nie) która zapobiegnie wszystkiemu.
                P.s. Odciąganie to też stosowanie przemocy fizycznej Kropko, a tu naraz nie jesteś temu przeciwna? Nie da się odciągać bez zastosowania siły i bez przewagi fizycznej.
                Nieładnie Kropko, nieładnie...
                Postulujesz jednak stosowanie swojej przewagi fizycznej nad słabszym od Ciebie dzieckiem sad
                Wyszło szydło z worka...
                • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:41
                  Mówimy o biciu i klapsach.
                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:42
                    kropkacom napisała:

                    > Mówimy o biciu i klapsach.

                    Bo inna przemoc fizyczna jest cacy?
                    • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:27
                      Nieeee... Bo o innej nie mówimy. Chcesz pogadać?
                      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:45
                        kropkacom napisała:

                        > Nieeee... Bo o innej nie mówimy. Chcesz pogadać?

                        Ależ mówimy. Ty mówisz. Wyraźnie napisałaś że zalecasz przemoc fizyczną inną niż klaps.
                        • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:42
                          A jak ci we wszystkim przyznam racje to przestaniesz mi odpisywać na posty? big_grin To jak? big_grin
              • przeciwcialo Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 17:54
                O matko......
                • kropkacom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:44
                  O Boże...
        • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:03
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Nie, ale dla mnie klapsy ( w tyłek a nie po mordzie czy głowie jak niektórzy tu
          > piszą) to nie bicie.

          Czyli dostawałeś/aś klapsy??

          I jeszcze jedno- czym zatem jest klaps jak NIE BICIEM. Możesz podjąć próbę zdefiniowania???
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:08
            bacha1979 napisała:

            > gazeta_mi_placi napisała:
            >
            > > Nie, ale dla mnie klapsy ( w tyłek a nie po mordzie czy głowie jak niektó
            > rzy tu
            > > piszą) to nie bicie.
            >
            > Czyli dostawałeś/aś klapsy??
            >
            > I jeszcze jedno- czym zatem jest klaps jak NIE BICIEM. Możesz podjąć próbę zdef
            > iniowania???

            Bicie - wielokrotne lub szczególnie silne uderzanie. Miejsce uderzenia bywa dowolne.
            Klaps - jednokrotne uderzenie ręką w pośladki.

            Oczywiście zaraz wyskoczą jakieś "logicznie rozumujące" i zażądają precyzyjnego określenia czy dwa uderzenia to jeszcze klaps czy już bicie? A trzy? A jedno uderzenie ale w udo? A uderzenie takie jak klaps ale po rękach?
            • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:12
              Napisałam niżej, ale faktycznie, JEDNORAZOWO powinnam dodać.
          • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:08
            Tradycyjna kara cielesna, częstokroć skuteczniejsza i mniej traumatyczna od wachlarzu współczesnych kar nowoczesnych.
            • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:28
              gazetko odpowiedz po pierwsze- konkretnie- dostawałeś/aś klapsy czy nie???


              Tradycyjna kara cielesna, częstokroć skuteczniejsza i mniej traumatyczna od wac
              > hlarzu współczesnych kar nowoczesnych.


              Tak??Jak mniemam przeprowadziłeś jakieś badania czy to wymysł twojego umysłu??
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:42
                bacha1979 napisała:

                > Tradycyjna kara cielesna, częstokroć skuteczniejsza i mniej traumatyczna od wac
                > > hlarzu współczesnych kar nowoczesnych.
                >
                > Tak??Jak mniemam przeprowadziłeś jakieś badania czy to wymysł twojego umysłu??

                A możesz zaprezentować wiarygodne badania dowodzące że klapsy traumatyzują bardziej niż inne kary?

                • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:56
                  A możesz zaprezentować wiarygodne badania dowodzące że klapsy traumatyzują bard
                  > ziej niż inne kary?
                  >

                  Wiarygodne, tzn. potwierdzające twoje teorie?? Bo inne pewnie storpedujesz (widzę, że nie przyjmujesz żadnych argumentów). Jesteś zwolennikiem bicia słabszych i próbujesz wmówić innym, że bez bicia nie da się wychować dobrze dziecka. No jak się ma ciasny móżdżek to sie nie da.
                  Jeszce pytanie- kobietę tez bijesz taką słabsza od ciebie?Tylko bez bozsz co za głupi argument bo to stwierdzenie nic nie wnosi do dyskusji.
                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:02
                    bacha1979 napisała:

                    > A możesz zaprezentować wiarygodne badania dowodzące że klapsy traumatyzują bard
                    > > ziej niż inne kary?
                    > >
                    >
                    > Wiarygodne, tzn. potwierdzające twoje teorie?? Bo inne pewnie storpedujesz (wid

                    To masz jakieś dane wspierające Twoje stanowisko czy nie?

                    > zę, że nie przyjmujesz żadnych argumentów). Jesteś zwolennikiem bicia słabszych
                    > i próbujesz wmówić innym, że bez bicia nie da się wychować dobrze dziecka. No

                    Kłamiesz.

                    > jak się ma ciasny móżdżek to sie nie da.
                    > Jeszce pytanie- kobietę tez bijesz taką słabsza od ciebie?Tylko bez bozsz co za
                    > głupi argument bo to stwierdzenie nic nie wnosi do dyskusji.

                    Masz rację, nic nie wnosisz do dyskusji takimi dociekaniami. Nie biję ani słabszych ani silniejszych od siebie, niezależnie od płci. Ponieważ nie pracuję w policji.

                    • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:16
                      To masz jakieś dane wspierające Twoje stanowisko czy nie?
                      >

                      Sprecyzuj co znaczy wiarygodne... Dla ciebie oczywiście, bo masz dość hmm dziwny stosunek pojmowania świata.

                      Kłamiesz.
                      Gdzie?To ty nie jesteś zwolennikiem bicia???

                      > Masz rację, nic nie wnosisz do dyskusji takimi dociekaniami. Odbiłeś piłeczkę bo nie potrafiłeś wymyślić nic sensowniejszego??


                      Nie biję ani słabs
                      > zych ani silniejszych od siebie, niezależnie od płci. Ponieważ nie pracuję w po
                      > licji.

                      No patrz a zawsze w temacie klapsów udowadniasz konieczność ich stosowania.

                      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:18
                        bacha1979 napisała:

                        > To masz jakieś dane wspierające Twoje stanowisko czy nie?
                        > >
                        >
                        > Sprecyzuj co znaczy wiarygodne... Dla ciebie oczywiście, bo masz dość hmm dziwn
                        > y stosunek pojmowania świata.

                        Masz jakieś wiarogodne dane czy nie?

                        > Kłamiesz.
                        > Gdzie?To ty nie jesteś zwolennikiem bicia???

                        Gdzie? A w tej wypowiedzi którą tak nieuczciwie skasowałaś żeby przypadkiem nie było widać twoich manipulacji. Zresztą kłamiesz nawet z tym "zwolennikiem bicia".


                        > Nie biję ani słabs
                        > > zych ani silniejszych od siebie, niezależnie od płci. Ponieważ nie pracuj
                        > ę w po
                        > > licji.
                        >
                        > No patrz a zawsze w temacie klapsów udowadniasz konieczność ich stosowania.

                        No i? Zresztą znowu kłamiesz. Nie udowadniam "konieczności".

                        • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:23
                          >
                          > Masz jakieś wiarogodne dane czy nie?


                          Przeczytaj pytanie, otrzyj pianę, odpowiedz a wtedy oczywiście ci odpowiem. Konkretnie.


                          > Gdzie? A w tej wypowiedzi którą tak nieuczciwie skasowałaś żeby przypadkiem nie
                          > było widać twoich manipulacji. Zresztą kłamiesz nawet z tym "zwolennikiem bici
                          > a".

                          Że co?Kto skasował, kiedy, jaką?
                          To ty kłamiesz i atakujesz jak wściekły ratlerek żeby udowodnić swoje durne rację. Poszczekać to możesz na swoją zonę a nie na mnie.

                          No i? Zresztą znowu kłamiesz. Nie udowadniam "konieczności".
                          To się zdecyduj czy no i czy znowu mi chcesz zarzucić kłamstwo?
                          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:49
                            bacha1979 napisała:

                            > >
                            > > Masz jakieś wiarogodne dane czy nie?

                            >
                            > Przeczytaj pytanie, otrzyj pianę, odpowiedz a wtedy oczywiście ci odpowiem. Kon
                            > kretnie.

                            To masz te dane czy nie?

                            >
                            > > Gdzie? A w tej wypowiedzi którą tak nieuczciwie skasowałaś żeby przypadki
                            > em nie
                            > > było widać twoich manipulacji. Zresztą kłamiesz nawet z tym "zwolennikiem
                            > bici
                            > > a".

                            > Że co?Kto skasował, kiedy, jaką?

                            Ty, edytując poprzednią Twoją wypowiedź, manipulantko.

                            > To ty kłamiesz i atakujesz jak wściekły ratlerek żeby udowodnić swoje durne

                            Poproszę cytat w którym kłamię. Nie umiesz podać? Ojej...

                            > rację. Poszczekać to możesz na swoją zonę a nie na mnie.
                            >

                            > No i? Zresztą znowu kłamiesz. Nie udowadniam "konieczności".
                            > To się zdecyduj czy no i czy znowu mi chcesz zarzucić kłamstwo?

                            Tak, zarzucam Ci kłamstwo.
                            • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:14
                              > To masz te dane czy nie?

                              mam...smile
                              Spróbuje zejść do twojego [poziomu może jakoś da sie ciebie zrozumieć.

                              Poproszę cytat w którym kłamię. Nie umiesz podać? Ojej...
                              >A proszę bardzo:
                              Gdzie? A w tej wypowiedzi którą tak nieuczciwie skasowałaś żeby przypadkiem nie było widać twoich manipulacji.
                              W tym punkcie kłamiesz w żywe oczy.
                              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:32
                                bacha1979 napisała:

                                > > To masz te dane czy nie?
                                >
                                > mam...smile

                                No to cytuj.

                                > Poproszę cytat w którym kłamię. Nie umiesz podać? Ojej...
                                > >A proszę bardzo:
                                > Gdzie? A w tej wypowiedzi którą tak nieuczciwie skasowałaś żeby przypadkiem nie
                                > było widać twoich manipulacji.
                                > W tym punkcie kłamiesz w żywe oczy.

                                A gdzie tu kłamstwo? Przecież skasowałaś swoją nieprawdziwą wypowiedź i pozostawiłaś tylko włąsne wypieranie się.
                                • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:41
                                  A gdzie tu kłamstwo? Przecież skasowałaś swoją nieprawdziwą wypowiedź i pozosta
                                  > wiłaś tylko włąsne wypieranie się.

                                  Na którym forum, jaka wypowiedź???
                                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:47
                                    bacha1979 napisała:

                                    > A gdzie tu kłamstwo? Przecież skasowałaś swoją nieprawdziwą wypowiedź i pozosta
                                    > > wiłaś tylko włąsne wypieranie się.
                                    >
                                    > Na którym forum, jaka wypowiedź???

                                    Dwie godziny wystarczyły, oszustko, żebyś zapomniała co robiłaś tu, dokładnie w tej gałęzi tego wątku?
                                    • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:51
                                      Nie zapomniałam , tylko chce poznać fakty oszołomie. Podaj jaką wypowiedż na którym forum.
                                      Prosze odpowiedz KONKRETNIE.

                                      To po pierwsze, po drugie celowo cie prowokuję, bo jak, wyładujesz swoją agresje na forum, jest mniejsza szansa, że dziś nie przylejesz komuś słabszemu.
                                      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:10
                                        bacha1979 napisała:

                                        > Nie zapomniałam , tylko chce poznać fakty oszołomie. Podaj jaką wypowiedż na kt
                                        > órym forum.
                                        > Prosze odpowiedz KONKRETNIE.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,129309017,129331679,Re_Najbardziej_przeciwne_klapsom.html fragment pod którym piszę "Kłamiesz." znikł jakże wygodnie dla ciebie natychmiast w twojej odpowiedzi forum.gazeta.pl/forum/w,567,129309017,129332190,Re_Najbardziej_przeciwne_klapsom.html i pod moim "kłamiesz" pojawiło się obłudne "Gdzie?"

                                        > To po pierwsze, po drugie celowo cie prowokuję, bo jak, wyładujesz swoją agresj
                                        > e na forum, jest mniejsza szansa, że dziś nie przylejesz komuś słabszemu.

                                        Ekscytuj się trochę mniej bo ci się sypie interpunkcja i logika wypowiedzi.

                                        • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:18
                                          >
                                          rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,129309017,129331679,Re_Najbardziej_przeciwne_klapsom.html fragment pod którym piszę
                                          "Kłamiesz." znikł jakże wygodnie dla ciebie natychmiast w twojej odpowiedzi
                                          rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,129309017,129332190,Re_Najbardziej_przeciwne_klapsom.html i pod moim "kłamiesz"
                                          pojawiło się obłudne "Gdzie?"

                                          Sugeruję albo wizytę u psychologa bo masz omamy (nic nie znikło) albo ochłonięcie. Bo tak się skarbie babuniu składa, że ja nie mam możliwości niczego tu kasować. Pominę fakt, iż nawet gdybym mogła kasować to bym tego nie zrobiła, bo tego zapewne nie zrozumiesz. Nie ty.
                                          Dla ciebie takie rzeczy są za trudne.

                                          WIEC BABUNIU TAK CZY SIAK- KŁAMIESZ BEZCZELNIE.


                                          > Ekscytuj się trochę mniej bo ci się sypie interpunkcja i logika wypowiedzi.

                                          No mój błąd, ale widzę, że próbujesz dyskusję sprowadzić na inne tory bo nie dość, że nie masz argumentów (to od zawsze) to jeszcze twoje prostackie odzywki ci sie kończą.
                                          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:28
                                            bacha1979 napisała:

                                            > Sugeruję albo wizytę u psychologa bo masz omamy (nic nie znikło) albo ochłonięc
                                            > ie. Bo tak się skarbie babuniu składa, że ja nie mam możliwości niczego tu k
                                            > asować
                                            . Pominę fakt, iż nawet gdybym mogła kasować to bym tego nie zrobiła,

                                            A mogłabyś nie opowiadać głupot? Od kiedy to nie można kasować fragmentów cytowanej wypowiedzi na którą się odpowiada, co?

                                            • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:37

                                              > A mogłabyś nie opowiadać głupot? Od kiedy to nie można kasować fragmentów cytow
                                              > anej wypowiedzi na którą się odpowiada, co?

                                              Zaraz zaraz czyli co?Ty sugerujesz, że coś sobie napisałam a potem zanim to wysłałam to skreśliłam??? Duch czy co?
                                              Czy twierdzisz, że swoje wypowiedzi można poprawiać po ich wysłaniu???
                                              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:48
                                                bacha1979 napisała:

                                                >
                                                > > A mogłabyś nie opowiadać głupot? Od kiedy to nie można kasować fragmentów
                                                > cytow
                                                > > anej wypowiedzi na którą się odpowiada, co?
                                                >
                                                > Zaraz zaraz czyli co?Ty sugerujesz, że coś sobie napisałam a potem zanim to wys
                                                > łałam to skreśliłam??? Duch czy co?
                                                > Czy twierdzisz, że swoje wypowiedzi można poprawiać po ich wysłaniu???

                                                Chyba przerasta cię zrozumienie słowa "cytat". Ale raczej po prostu nieuczciwie unikasz odpowiedzi. W każdym razie ja odpadam.

                                                • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 13:58
                                                  Żadne zaskoczenie, twoje nie wyszło na wierzch.
                                                • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:16
                                                  Z fascynacja siedze watek i z niecierpliwoscia czekam na te naukowe dane o traumie wywolanej jednym klapsem. Wygodka, przypominam, bo zdaje sie ze od bachy zapomnialas/es tego wyciagnac.
                                                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:22
                                                    duzeq napisała:

                                                    > Z fascynacja siedze watek i z niecierpliwoscia czekam na te naukowe dane o trau
                                                    > mie wywolanej jednym klapsem. Wygodka, przypominam, bo zdaje sie ze od bachy z
                                                    > apomnialas/es tego wyciagnac.

                                                    Przecież widać że ona ich nie ma, więc po co zużywać elektrony? smile
                                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:24
                                                    Przecież widać że ona ich nie ma, więc po co zużywać elektrony? smile


                                                    Dopiero teraz to zajarzyłeś...tongue_out
                                                    Wolno trybisz (pewnie cie bito w dzieciństwie...smile)

                                                  • bacha1979 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:23
                                                    duzeq napisała:

                                                    > Z fascynacja siedze watek i z niecierpliwoscia czekam na te naukowe dane o trau
                                                    > mie wywolanej jednym klapsem. Wygodka, przypominam, bo zdaje sie ze od bachy z
                                                    > apomnialas/es tego wyciagnac.

                                                    O kolejna zwolenniczka przemocy...Z fascynacją powiadasz?
                                                    Ja tam fascynuje się zupełnie innymi rzeczami, a wypowiedzi osób które nie widza nic złego w biciu dzieci uważam za ekhem idiotyczne.

                                                    Aha jak nie doczytałaś to doprecyzujmy - wygódce chodziło o badania wiarygodne nie naukowe. To nie zawsze jest tożsame. Niestety nie raczył określić co dla niego znaczą wiarygodne, więc w związku z tym nie linkowałam ich.

                                                  • duzeq Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:42
                                                    A uwazaj sobie za co chcesz, tylko najpierw odpowiedz na pytanie czy uderzenie w ramie jako oddanie czy tez efektywne ugryzienie wlasnego dziecka to tez przemoc i bicie. I czy chociaz raz nie powiedzialas do wlasnego dziecka, ze jak czegos nie zrobi / nie uspokoi sie / w koncu sie nie ubierze , to nie dostanie lodow / nie wyjdzie na spacer / pojdzie do kata / nie wiem co tam jeszcze.

                                                    Dobrze, mi chodzi o jakiekolwiek dowody naukowo-wiarygodne na traume wywolana UWAGA klapsem, a nie dlugotrwalym znecaniem sie nad dzieckiem. Chce, zeby bylo zaznaczone, ze mowimy o dzieciach, ktore dostaly 1,3, 5 zasluzonych klapsow w zyciu (w tylek reka, nie zelazkiem po glowie) i ktore obecnie zmagaja sie z trauma.
                                                    Wystarczajaco jasno napisalam?
          • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:10
            > Możesz podjąć próbę zdefiniowania???

            Klaps jest klapsem - krótkim, niewerbalnym komunikatem. Bicie to rozmyślne zadawanie bólu.
            • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:13

              > Klaps jest klapsem - krótkim, niewerbalnym komunikatem.

              normalnie padłam.
              czyli mąż żonie też może niewerbalnie zakomunikować, że zupa była za słona ?
              • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:22
                Nie, to ma zastosowanie tylko w przypadku małych dzieci, które mają jeszcze ograniczone możliwości kontaktu werbalnego z dorosłymi.
                • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:28
                  najbardziej ograniczone mozliwosci werbalne maja niemowleta
                  serio wlanelabys w tylek 2-3 miesieczne dziecko ?
                  • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:36
                    Niemowlę nawet takiego komunikatu nie zrozumie - masz jeszcze koncepcję na ciągnięcie tej erystycznej zabawy, bo mnie zaczyna nużyć?
                    • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:50
                      a w jakim wieku dziecko zrozumie klaps ?
                      bo stara baba jestem i jakos nie rozumiem
                      i jak ktos mnie uderzy ( sory da klapsa)
                      to sie ze mna w sadzie spotka
                      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:05
                        czarnaalineczka napisała:

                        > a w jakim wieku dziecko zrozumie klaps ?

                        W dosyć wczesnym. Tylko co to ma do rzeczy? Jeszcze musi mieć możliwość kontrolowania swojego postępowania, a na to przychodzi czas tak około roku.

                        > bo stara baba jestem i jakos nie rozumiem
                        > i jak ktos mnie uderzy ( sory da klapsa)
                        > to sie ze mna w sadzie spotka

                        Moja droga, to że się "w sądzie spotka" to jeszcze niczego nie dowodzi. Kodeks wykroczeń uwzględnia możliwość sprowokowania do zastosowania przemocy fizycznej i w takich sytuacjach dopuszcza możliwość odstąpienia od karania.

                        • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:12
                          czyli ile 10 miesiecu 11 ?
                          jaki to jest ten czas kiedy dziecko rozumie klaps
                          i kontroluje swoje zachowanie
                          a nie ma jeszcze zdolnosci werbalnych
                  • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:44
                    czarnaalineczka napisała:

                    > najbardziej ograniczone mozliwosci werbalne maja niemowleta
                    > serio wlanelabys w tylek 2-3 miesieczne dziecko ?

                    Boszsz, jaki głupi przykład. Ty noworodki już uczysz pożądanych przez Ciebie zachowań i karcisz za niedostosowanie się do Twoich wymagań?
                    • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:52
                      ja nie bije nikogo
                      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:07
                        czarnaalineczka napisała:

                        > ja nie bije nikogo

                        Czy mogłabyś nie uciekać tchórzliwie od odpowiedzi? Pytam czy karcisz już noworodki za niedostosowanie się do Twoich wymagań, a nie czy kogoś bijesz. No to jak, karcisz noworodki?
                        • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:13
                          nie karce noworodkow
                          nie wymagam cudow od malutkich dzieci
                          a dziecko powyzej jednego czy 2 lat juz ma zdolnosci werbalne

                          wiec pytam ponownie kiedy jest ten czas na klapsy
                          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:21
                            czarnaalineczka napisała:

                            > nie karce noworodkow

                            To czego się wydurniasz z klapsami dla 3-miesięcznych dzieci?

                            > nie wymagam cudow od malutkich dzieci
                            > a dziecko powyzej jednego czy 2 lat juz ma zdolnosci werbalne
                            >
                            > wiec pytam ponownie kiedy jest ten czas na klapsy

                            Kiedy dziecko może zorzumieć za jakie zachowanie klapsa dostało - i nie powtarzać tego zachowania.
              • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:23
                Na pewno wobec dziecka stosujesz jednak jakiś rodzaj kary/kontroli rodzicielskiej.
                Czy wobec tego stosujesz te kary lub kontrolujesz swoje dziecko stosujesz także kary i kontrolę wobec osób dorosłych np. szefa, męża itp.?
                Porównywanie dziecka do osoby dorosłej jest kuriozalne.
                A niezależnie od wszystkiego proces wychowania trwa maksymalnie do wieku nastoletniego, potem jest już nieskuteczny, zatem karanie klapsem osób dorosłych jest po prostu nieefektywne.
                Poza tym tak swoją drogą ile e-matek przeciwnych przemocy fizycznej (np. Rosapulchra) wytrzaskało dorosłą osobę (nie atakującą ją fizycznie) np. kochankę męża? big_grin
                Albo i samego męża.
                Kiedyś na CiP widziałam wątek o nerwach w ciąży, ileż tam Pań się przyznało, że całkiem niewinnie, ale z powodu hormonów w ciąży np. wytrzaskało męża (bez powodu) po gębie...
                Inne Panie z kolei pocieszały te bijące Panie, że mąż na pewno zrozumie, że to hormony, ciąża...
                Ciekawe ile z tych osób oburza się na rodziców dających za karę klapsy big_grin
              • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:27
                big_grin
                od 2 dni werbalnie komunikuje facetowi zeby swoje skarpetki poskladal
                teraz mu niewerbalnie zakomunikuje
                moze dotrze
                tylko jak to sie robi ?
                podejde walne go w zad i od razu pojdzie skladac skarpetki ?
                skad bedzie wiedzial ze o skarpetki chodzi ?
                co jesli pojdzie wyniesc smieci ?
                walnac w drugi poldupek ?
                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:46
                  czarnaalineczka napisała:

                  > big_grin
                  > od 2 dni werbalnie komunikuje facetowi zeby swoje skarpetki poskladal
                  > teraz mu niewerbalnie zakomunikuje
                  > moze dotrze
                  > tylko jak to sie robi ?
                  > podejde walne go w zad i od razu pojdzie skladac skarpetki ?
                  > skad bedzie wiedzial ze o skarpetki chodzi ?
                  > co jesli pojdzie wyniesc smieci ?
                  > walnac w drugi poldupek ?

                  Boszsz, co za głupie porównanie. Ty jak widzisz bałagan w pokoju dziecka to idziesz do dziecka na podwórko i bez słowa wyjaśnienia oświadczasz że nie będzie przez miesiąc tygodniówki?
                  • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:51
                    to nie ja klapsuje dziecko
                    wiec nie mnie pytaj
                    ja chlopu werbalnie powtarzam poskladaj skarpetki a on jakos nie kuma
                    wiec moze ten cudowny klaps zadziala
                    • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:10
                      czarnaalineczka napisała:

                      > to nie ja klapsuje dziecko
                      > wiec nie mnie pytaj

                      Ciebie pytam bo Ty wymyśliłaś tę głupią sytuację. Oczekuję więc odpowiedzi. Obserwujesz niepożądane dla Ciebie zjawisko spowodowane przez jakiegoś człowieka, ale nie jest to moment powstawania tego zjawiska. Wspomniany człowiek jest w ogóle gdzie indziej. Czy dla Ciebie normalne jest odszukanie tego człowieka i bez żadnych wyjasnień wymierzenie mu kary?
                      Sama o czymś takim pisałaś.

                      > ja chlopu werbalnie powtarzam poskladaj skarpetki a on jakos nie kuma
                      > wiec moze ten cudowny klaps zadziala

                      Zaraz, jak to - powtarzasz a on nie kuma? Przecież powtarzanie jest dobre na wszystko.

                      • czarnaalineczka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:15
                        to nie ja wymyslam glupie sytuacje
                        przedpiszczyni napisala ze klapsy stosuje sie u dzieci niemajacych zdolnosci werbalnych
                        tylko ze poza wiekiem niemowlecym dzieciak juz jakies zdolnosci werbalne ma


                        czekam na odpowiedz wiec kiedy jest ten czas na klapsy

                        kiedyz to dziecko kontroluje swoje zachowanie
                        i jednoczescnie nie ma zdolnosci werbalnych
                        • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:24
                          > przedpiszczyni napisala ze klapsy stosuje sie u dzieci niemajacych zdolnosci werbalnych

                          Przynajmniej cytuj dokładnie - pisałam o ograniczonych możliwościach werbalnych, nie ich braku. A czas jest od roku do kilku lat, w zależności od indywidualnego rozwoju dziecka. Wobec niektórych dzieci klaps w ogóle nie ma zastosowania.
            • gaja78 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:00
              echtom napisała:

              > Klaps jest klapsem - krótkim, niewerbalnym komunikatem.

              Bzdura.
              Pamiętam taką scenkę z końca podstawówki: ja rozmawiam przez telefon, negocjuję cenę za książki od koleżanki. Wypaliłam za niską kwotę, na co mój ojciec - chcą chyba uświadomić mi że właśnie rozłożyłam negocjacje na łopatki - walnął mnie książką w głowę. Całkiem mocno. Nie bolało co prawda, ale mnie oszołomiło.

              Nie rozumiałam, dlaczego to zrobił, zapytałam później i dopiero wtedy, po werbalnym komunikacie dotarło do mnie, co ojciec miał na myśli. Natomiast oprócz dezorientacji czułam złość, upokorzenie i bezsilność. Czułam, że ojciec przekroczył jakąś granicę, ale nie umiałam nic z tym zrobić. Nie wiedziałam co powiedzieć. Czułam wściekłą bezsilność i nienawiść.

              A przecież z punktu widzenia ojca to był tylko krótki, niewerbalny komunikat smile
              • gaja78 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 12:00
                gaja78 napisała:

                > Pamiętam taką scenkę z końca podstawówki: ja rozmawiam przez telefon, negocjuję
                > cenę za książki od koleżanki. Wypaliłam za niską kwotę,

                Albo za wysoką raczej ;D
          • broceliande Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:11
            bacha1979 napisała:

            > I jeszcze jedno- czym zatem jest klaps jak NIE BICIEM. Możesz podjąć próbę zdef
            > iniowania???

            Dla mnie: otwartą ręką, (bez kapci, kabli itd, w tyłek (ubrany), z dowolnie dużej odległości.
    • lineczkaa Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:13
      Ja się zgadzam i nie. Trudno mi z perspektywy czasu ocenić, co miało na to wpływ. Bólu fizycznego się nie pamięta, bo był chwilowy, ale pamięta się ogromne poczucie niesprawiedliwości i nieprzewidywalności, oraz to, ze się było wtedy samemu, bez kogokolwiek do obrony. Pamięta się też kombinowanie, żeby się zebrało "za więcej", a nie pojedynczo. Zupełnie nie ma znaczenia, czy to był strzał ręka w tyłek, czy pasem przez plecy. Emocje dokładnie te same.

      Pomijając już ewentualne traumy czy przekonania do takich, a nie innych metod wychowawczych. Przywalenie dziecku nieważne jak czy lekko, czy mocno i nie ważne czym, czy ręką czy pasem jest dnem. Zwykłym i prymitywnym zaznaczeniem swojej władzy i wyładowaniem emocji.

      Załóżmy hipotetycznie, że masz dziecko. chodzisz na wqrwie cały dzień, dziecko czuje Twoje emocje i zaczyna odwalać numery. Ucieka, krzyczy, kopie itp. Nie wytrzymujesz i dajesz klapsa w tyłek. Dziecko się uspokaja, Tobie schodzą emocje. No i ok... a teraz wyobraź sobie, że znów jesteś cały dzień na wqrwie i idziesz do urzędu coś załatwić. Pani urzędnicza okazuje sie wyjątkową gułą i pierdołą. Nie rozumie co do niej mówisz, myli się itp. Czy podchodzisz do niej , podciągasz za rękę z krzesła i walisz w tyłek?

      Uderzenie dziecka ma w sobie coś pierwotnego i związanego z władzą. Władza jest podniecająca. Oczywiście po uderzeniu dziecka, większość ma wyrzuty sumienia, ale z jakiegoś powodu na moment uderzenia poziom frustracji i świadomość przewagi nad słabszym bierze górę. Bycie przysłowiowym katem jest bardzo proste.
    • tempera_tura Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:14
      Ja nie jestem gorącą przeciwnikczką klapsów. Nie stosuje ale jak zajdzie potrzeba to zastosuje.
      Fakt, nigdy w dzieciństwie nie dostałam nawet kuksańca.
    • babsee Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:41
      Jestem przeciwna klapsom.Nigdy ne zostalam uderzona przez moich rodzicow.
      Dziwi mnie,jak mozna byc tak ograniczonym,zeby wlasne błędy wychowawcze, własną glupote i brak zaradności tłumaczyć faktem, że klaps to metoda wychowawcza.
      Tylko cieniasy biją słabszych.Mega cieniasy.
      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 10:48
        babsee napisała:

        > Jestem przeciwna klapsom.Nigdy ne zostalam uderzona przez moich rodzicow.
        > Dziwi mnie,jak mozna byc tak ograniczonym,zeby wlasne błędy wychowawcze, własną
        > glupote i brak zaradności tłumaczyć faktem, że klaps to metoda wychowawcza.

        Błędy wychowawcze? W jaki sposób klapsy wiążą się z błedami wychowawczymi? Czy możesz to uzasadnić?

        > Tylko cieniasy biją słabszych.Mega cieniasy.

        Wszyscy inni biją silniejszych, co?
        • bea.bea Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:06
          ale co ty sie starasz udowodnić, bo nie rozumiem, walisz swoje dziecko twój problem ja nie walę
          Nie podoba mi sie twoje podejście , ale nie będę go zmieniać bo nic to nie da, a ty starasz się udowodnić, że bicie ma sens za wszelką cenę, po co ?
          Może to nie na temat ale lubie to i czuję podobnie ....
          "Oto co do nas najczęściej mówiono, gdy byliśmy dziećmi:
          Stój prosto, ruszaj się, bądź cicho, pospiesz się, nie dotykaj, uważaj, zjedz wszystko, umyj zęby, nie pobrudź się, pobrudziłeś się, nie mów tyle; powtórz co ci powiedziałem; powiedz: przepraszam, przywitaj się, chodź tutaj, nie chodź za mną bez przerwy, idź się pobawić, nie przeszkadzaj, nie biegaj, nie spoć się; uważaj, bo upadniesz; mówiłem, że upadniesz; to twoja wina, nigdy nie uważasz, nie potrafisz, jesteś za mały, sam to zrobię, teraz jesteś duży, połóż się spać, wstań, zrobisz to później, mam dużo roboty, pobaw się sam, okryj się, nie wychodź na słońce, nie mówi się z pełnymi ustami.

          A oto, co chcielibyśmy, by do nas mówiono, gdy byliśmy dziećmi:
          Kocham cię, jesteś piękny, jesteśmy szczęśliwi, że cię mamy, porozmawiajmy trochę o tobie, znajdziemy trochę czasu tylko dla nas; jak się czujesz?; jesteś smutny, boisz się?; dlaczego nie chcesz?, jesteś wspaniały, jesteś delikatny i mięciutki, jesteś wrażliwy; opowiedz mi co czułeś; jesteś szczęśliwy; lubię, gdy się śmiejesz; możesz popłakać jeśli chcesz; jesteś niezadowolony, co cię martwi?; co cię zdenerwowało?; możesz powiedzieć wszystko, co chcesz; ufam ci, lubię cię, ty mnie lubisz; kiedy mnie nie lubisz?; słucham cię, jesteś zakochany, co o tym sądzisz, lubię być z tobą, mam ochotę z tobą porozmawiać; chcę cię wysłuchać, kiedy jesteś nieszczęśliwy ; podobasz mi się taki, jaki jesteś; jak pięknie być razem; powiesz mi jeśli nie mam racji.

          Jest wokół ciebie wielu dorosłych,
          którzy nadal czekają na słowa,
          jakie chcieli usłyszeć, gdy byli dziećmi.
          Szarpiąc nerwowo pasek torebki
          pewna kobieta powiedziała:
          „Wiem, ze mój mąż potrafi być czuły i wyrozumiały.
          Zawsze jest taki dla naszego psa”.
        • lineczkaa Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:26
          babunia_wygodka napisała:


          > Wszyscy inni biją silniejszych, co?

          No własnie nie, widać się boją, że im oddadzą. Dziecko nie odda.
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:49
            lineczkaa napisała:

            > babunia_wygodka napisała:
            >
            > > Wszyscy inni biją silniejszych, co?
            >
            > No własnie nie, widać się boją, że im oddadzą. Dziecko nie odda.

            Zatrzymywany policjantowi też nie odda.
            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:55
              po 1 nie kazdy zatrzymany jest traktowany pałą
              po drugie pjany agresywny koles odda, stad jest traktowany pałką
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 03.10.11, 13:48
                aneta-skarpeta napisała:

                > po 1 nie kazdy zatrzymany jest traktowany pałą

                Ale każde dziecko klapsem to już tak?

                > po drugie pjany agresywny koles odda, stad jest traktowany pałką

                Cóż, trzeba mu cierpliwie wytłumaczyć że nie powinien oddawać. Znaleźć argumenty. Ale jak się woli iść na łatwiznę...
          • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:57
            lineczkaa napisała:

            > babunia_wygodka napisała:
            >
            >
            > > Wszyscy inni biją silniejszych, co?
            >
            > No własnie nie, widać się boją, że im oddadzą. Dziecko nie odda.

            a to nie widzialyscie jak taki 3-5 latek ze zlosci wali piescia mame w noge np?

            moj mial taki epizod raz, wzielam go za reke i powiedzialam- ja cie nie bije, ty tez mnie nie bij, powiedz mi o co Ci chodzi
            • lineczkaa Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 22:30
              aneta-skarpeta napisała:


              > a to nie widzialyscie jak taki 3-5 latek ze zlosci wali piescia mame w noge np?

              Oczywiście, że tak. Małe dzieci biją i bić będą. Taka dzieciowa natura, że kiedy słowem się nie umie, albo emocje sięgają zenitu to siłą załatwią wink. Przechodzi z czasem. Moje się między sobą też czasem tłuką, ale zawsze ingeruję. Oczywiście tłumaczymy dziecku, że bicie jest złe itd.

              O zupełnie inną sytuację mi chodzi. Jeśli matka/ojciec uderzy kilkuletnie dziecko będą przy tym wzburzonym i krzycząc, to 99% dzieci się rozpłacze. Z żalu, strachu i bólu. Nie sięgną po najbliżej stojącą zabawkę i nie przywalą rodzicowi w kolano w odwecie.
              • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 22:46
                i myslisz, ze dziecko ktore dostaje klapsy zrozumie dlaczego nie wolno nikogo bic i ze to złe?
                • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 03.10.11, 13:49
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > i myslisz, ze dziecko ktore dostaje klapsy zrozumie dlaczego nie wolno nikogo b
                  > ic i ze to złe?

                  Ale przeciez to nie jest prawda że "nie wolno nikogo bić".
              • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 15:15
                > Oczywiście, że tak. Małe dzieci biją i bić będą. Taka dzieciowa natura, że kied
                > y słowem się nie umie, albo emocje sięgają zenitu to siłą załatwią wink.

                Ciekawa sprawa. Bo na przykład moje dzieci nie mają "w naturze" bicia - jedyny, który wpadł na taki pomysł, żeby lutnąć brata klockiem w obronie mienia, został naprostowany przy pomocy standardowych metod wychowawczych i już tego nie robi. Miał wtedy coś około roku. Ogólnie są pacyfistami z krwi i kości a już na pewno nie wchodzi w grę podniesienie ręki na mnie, nawet w największej złości. W takim sensie nie wchodzi, że nigdy nie było takiego pomysłu, a nie, że oduczyłam laniem i się boją smile Skąd zatem taka teoria o wrodzonej agresywnej dziecięcej naturze u Matki Nieprzemocowej?
    • gaja78 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 11:06
      Podobno dostawałam klapsy, ale nie pamiętam tego.
      Dziś jestem przeciwna klapsom, bo uważam że słusznie jest uczyć dzieciaki załatwiania spraw bez użycia przemocy. To im się opłaci. I uważam, że klapnięcie jest dla dziecka na tyle upokarzające, że:
      - przeszkadza w budowaniu zaufania dziecka do rodzica,
      - nie pomaga w budowaniu zaufania rodzica do dziecka.
    • gaskama By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 12:58
      mus zaboleć. Klaps przyjazny może wywołać co najwyżej salwę śmiechu u dziecka. Należy więc uderzyc mocno. I czy ten klaps to bicie, czy nie, to nie ma znaczenia, bo to tylko kwestia nazewnictwa.
      Klaps to pójście na łatwiznę, to lenistwo. Przeskakujemy cały proces zrozumienia, czemu dziecko tak postąpiło (czyli w naszym odbiorze źle), czy rozumie swój błąd, czy uznaje to, co zrobiło, za błąd. (No bo chyba zwolenniczk bolesnego grzmotnięcia w tyłek nie rozmawiają najpierw, by potem walnąć.) Wiem, że w przypadku bardzo małych dzieci czasami należy powtarzać procedurę (przypominam: zrozumienie, znalezienie przyczyty, poszukanie wyjścia) wielokrotnie. Szybciej i łatwiej jest walnąć. To kwestia podejścia do pojęcia "wychowywanie dziecka". Ja znajduję czas, by synowi wyjaśniać. Syn ma osiem lat i nigdy nie dostał przysłowiowego klapsa. Z natury też nie jest złym, złośliwym, ograniczonym dzieckiem/człowiekiem. Może gdybym miała takie dziecko, to musiałabym znaleźć alternatywne metody wychowawcze (typu klaps). Szczerze mówiąc, chyba nigdy niemusiałam ukarać mojego syna. Mogę powtórzyć, co już raz pisałąm. Dziękuję matce naturze za mądre dziecko.
      • agniesia1973 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 13:49
        Nie byłam bita, dziecka swego również nigdy nie uderzyłam. Dziwię się, że ktoś się potrafi przyznać, że stosuje taką "metodę wychowawczą". Zaraz pewnie pojawi się argument, że w krajach skandynawskich dzieciarni się nie bije i przez to takie rozwydrzone są wink itp, itd.
        Ja uważam, że osoba, która nie potrafi się powstrzymać przed uderzeniem swego dziecka (klaps to też przemoc) ma problemy emocjonalne i jakaś mała terapia pewnie by się przydała.
        • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 13:54
          agniesia1973 napisał:

          > Ja uważam, że osoba, która nie potrafi się powstrzymać przed uderzeniem swego d
          > ziecka (klaps to też przemoc) ma problemy emocjonalne i jakaś mała terapia pew
          > nie by się przydała.

          A osoba która nie potrafi się powstrzymać przed karnym zabronieniem dziecku wyjazdu na wycieczkę?
          A osoba która bez zmrużenia oka odmówi dziecku lodów bo było niegrzeczne?
          • agniesia1973 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 14:34
            Wiesz, nie rozumiem Twojego toku myślenia. Bić po prostu nie wolno.


            • duzeq Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 14:43
              Bic nie, oczywiscie.
              Zasluzonego klapsa mozna dac.
              • bacha1979 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 14:51
                Zasluzonego klapsa mozna dac.

                Zasłużonego??Czym cztero/pięcio/trzylatek zasługuje na klapsa??
                • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 14:56
                  bacha1979 napisała:

                  > Zasluzonego klapsa mozna dac.
                  >
                  > Zasłużonego??Czym cztero/pięcio/trzylatek zasługuje na klapsa??

                  A na przykład tym że przyciśnie bratu palce drzwiami, mimo że wyraźnie i wielokrotnie ostrzegano go żeby zachowywał ostrożność zamykając drzwi podczas zabawy.


                  (jasne, jasne. Rodzic-"przemocowiec" nie założył na drzwi blokady, chociaż powinien. Na pewno zrobił to złośliwie, żeby mieć preteks do wyżycia się na dziecku)
                  • bacha1979 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:02
                    A na przykład tym że przyciśnie bratu palce drzwiami, mimo że wyraźnie i wielok
                    > rotnie
                    ostrzegano go żeby zachowywał ostrożność zamykając drzwi podczas zabawy.
                    >

                    No fakt zdecydowanie prościej przylać klapsa.
                    • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:07
                      bacha1979 napisała:

                      > A na przykład tym że przyciśnie bratu palce drzwiami, mimo że wyraźnie i wie
                      > lok
                      > > rotnie
                      ostrzegano go żeby zachowywał ostrożność zamykając drzwi podcz
                      > as zabawy.
                      > >
                      >
                      > No fakt zdecydowanie prościej przylać klapsa.

                      Oczywiście dobrzy i troskliwi rodzice będą ryzykowali zdrowiem drugiego dziecka w nadziei że kolejne tłumaczenia kiedyś w końcu zadziałają.

                      • bacha1979 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:16
                        Oczywiście dobrzy i troskliwi rodzice będą ryzykowali zdrowiem drugiego dziecka
                        > w nadziei że kolejne tłumaczenia kiedyś w końcu zadziałają.
                        >
                        Dobry i troskliwi zwyczajnie potrafi zabezpieczyć te drzwi.
                        • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:23
                          bacha1979 napisała:

                          > Oczywiście dobrzy i troskliwi rodzice będą ryzykowali zdrowiem drugiego
                          > dziecka
                          > > w nadziei że kolejne tłumaczenia kiedyś w końcu zadziałają.
                          > >
                          > Dobry i troskliwi zwyczajnie potrafi zabezpieczyć te drzwi.

                          Zwłaszcza jeżeli to są na przykład drzwi samochodu. Ale i zwykłe drzwi w domu - spróbuj uniemożliwić ich zamknięcie normalnemu, sprawnemu, kilkuletniemu dziecku.
                        • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:25
                          mi tu zgrzyta
                          niby klaps ma byc lekki, aby nie byl "biciem"
                          natomiast ma byc na tyle skuteczny, ze jednorazowy lekki klaps w pupe nauczyc od razu ze nie wolno trzaskac drzwiami
                          • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:55
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > mi tu zgrzyta
                            > niby klaps ma byc lekki, aby nie byl "biciem"
                            > natomiast ma byc na tyle skuteczny, ze jednorazowy lekki klaps w pupe nauczyc o
                            > d razu ze nie wolno trzaskac drzwiami

                            Ale co zgrzyta? Działanie klapsa nie polega przecież na sile, tylko na wyjątkowości. Jest to informacja dla dziecka że doprowadziło do sytuacji kiedy trzeba było zastosować skrajne, wyjątkowe środki. Głównym czynnikiem wpływającym na modyfikację zachowania jest właśnie uświadomienie sobie że doszło się do pewnej granicy, a nie przejściowy ból pośladków.
                            • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:59
                              ale skoro klaps nie boli to nie jest karą wiec dziecko nagle uznaje, ze gorszą kara jest to, ze wczoraj nie dalas mu loda bo nieposprzatał pokoju niz klaps bo wybiegl na ulice

                              bo klaps ktorego nie czuc nie boli, w zasadzie nic nie zmienia, mama klepnela w pupe i tyle

                              naprawde myslisz, ze bezbolesny klaps jest dla dziecka informacją ze naprawde przegiał? ze to gorsza kara niz brak loda, bajki itd?


                              w z wiazku z irracjonalnościa smiem twierdzic, ze klaps nie jest taki deliaktniutki, bo inaczej to klepniecie ma mniejsza range niz zlapanie za reke, zeby nie mogl sobie pobiegac
                              • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 16:02
                                aneta-skarpeta napisała:

                                > ale skoro klaps nie boli to nie jest karą wiec dziecko nagle uznaje, ze gorszą

                                Przecież nikt nei mówi ze nie boli. Mówię natomiast że nie w bólu jako takim sprawa tylko w wyjątkowości zdarzenia.
                                Dlatego właśnie reagowanie klapsem na wszystko prowadzi do zobojętnienia i olewania klapsów przez dziecko - tak samo jak do zobojętnienia i olewania prowadzi uporczywe gadanie i pouczanie.
                                • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 16:27
                                  ale np " nie obejrzysz dzisij dobranocki" nie zobojetniawink
                                  i smiem twierdzic, ze w wyjatkowej sytuacji bardziej dotkliwe dla dziecka jest brak loda, jak po niego idziemy, a przebiegl przez ulice niz klaps

                                  i nie zgadzam sie, z tym ze klaps ( delikatny) jest traktowany przez dizecko jako kara najgorsza i ostateczna.

                                  dodatkowo kary sotateczne, poza klapsem, mozna zmieniac w zaleznosci od wieku
                                  np dla amatora slodyczy brak loda to katastrofa
                                  dla amatora bajek, brak dobranocki
                                  popoludniami chodzimy bawic sie do Kasi, brak wizyty u Kasi

                                  przy tych wszystkich karach ostatecznych klaps wypada dosc blado, chyba ze jest na tyle mocny, ze dziecko to boli
                                  • echtom Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 18:24
                                    > popoludniami chodzimy bawic sie do Kasi, brak wizyty u Kasi

                                    Tylko dlaczego karzesz Kasię?
                                    • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 19:15
                                      z tego samego powodu dla ktorego karze pana w lodziarnitongue_out


                                      to jest tylko przyklad, a nie dekalog

                                      i teraz nawet trzymajac sie tej kasi, jak ma urodziny to nie robie takiej kary, ale jakby przegiął i by dostal kare w postaci braku wyjscia na kawe do mamy kasi to bysmy zadzwonili i wyjasnili

                                      moj syn tez byl taka Kasią ze dwa razy, w zwiazku z tym ze wizyty byly czeste to nie był to cios w serce, rozumial, ze kolega dostal kare i byl niegrzeczny i trzeba poczekac do jutra, tlumaczylam synowi czemu tak sie dzieje i ze to nie jest wymierzone w niego
                                  • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 03.10.11, 13:51
                                    aneta-skarpeta napisała:

                                    > ale np " nie obejrzysz dzisij dobranocki" nie zobojetniawink

                                    Oczywiście że zobojętnia.
                          • przeciwcialo Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 18:12
                            Tu chodzi o przytrzasnięte paluszki drugiego dziecka. Nie o samo trzaskanie. Przytrzasnięcie paluszków jest bolesna.
                    • duzeq Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:09
                      Prosciej? Nie. Ale moze sie okazac, ze jest to najefektywniejsza metoda wyegzekwowania od malego czlowieka poszanowania palcow blizniego. Tluamczenia, jak widac, nie zawsze daja efekty. Do usr.anej smierci tez sie nie da tluamczyc, bo brat w koncu moze palce stracic.

                      Co z badaniami?
                • duzeq Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:00
                  Dziecko potrzebuje granic. Dzieci sa rozne. Granice sa rozne. Ty masz ciasny berecik, jedno dziecko, jedna wizje swiata . Podobna do tej, ktora miala moja siostra dokad nie powila 3-go potomka. Dwoch przeszlo przez dziecinstwo lajtowo , moja siostra byla oredowniczka "tlumaczenia" dopoty, dopoki nie pojawil sie trzeci, ktoremu nie dalo sie nic wytlumaczyc - slawetnego trzymania sie mamusi za reke przy przechodzeniu przez ulice tez nie. JEDEN klaps (slownie jeden) przywrocil mu zdolnosc rozumowania, ze ulica = niebezpieczenstwo.
                  Do tej pory sie nie da nic wytlumaczyc, wymaga szzcegolnego traktowania i innych rodzajow kar, adekwatnych do jego wieku. NIe wroze mu dlugiego zycia.
                  • bacha1979 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:14
                    Dziecko potrzebuje granic.

                    Matko czy ja gdzieś napisałam, że nie?

                    Dzieci sa rozne. Granice sa rozne.

                    No są różne.
                    Tyle, że dzieci to dzieci a dorosły człowiek chyba może kontrolować swoje zachwoanie?
                    To tak jakbym napisała- wku...a mnie szef, dziś mu przyleję. Bo mam dośc.
                    Tylko, że szef by sobie na to nie pozowlił. A dziecko?Nie odda, nie obroni się.

                    Ty masz ciasny be
                    > recik, jedno dziecko, jedna wizje swiata .

                    Widzę, że zaciełaś sie na bereciku, chyba tylko po to by mnie urazić...
                    No nic co się można spodziewać po osoie która akceptuje przemoc.

                    Podobna do tej, która miała moja sio
                    > stra dokad nie powila 3-go potomka. Dwoch przeszlo przez dziecinstwo lajtowo ,
                    > moja siostra byla oredowniczka "tlumaczenia" dopoty, dopoki nie pojawil sie tr
                    > zeci, ktoremu nie dalo sie nic wytlumaczyc - slawetnego trzymania sie mamusi za
                    > reke przy przechodzeniu przez ulice tez nie. JEDEN klaps (slownie jeden) przyw
                    > rocil mu zdolnosc rozumowania, ze ulica = niebezpieczenstwo.

                    SUKCES- przywaliła mu to zrozumiał. Zawsze ten przyklad przytaczasz w dyskusjach o biciu dzieci.? Ale opowiem ci historię: mojej koleżanki mąż miał trzy zony- pierwszej nie musiał bic, drugiej tez nie, a trzecia tak franca zupę przesalała, że nie mógł jej zjeść.
                    Więc prosił, blagał tłumaczył a ona lubiła słona to przesalała. Więc jakjej raz przylał to zrozumiała...

                    Kurde może to super rozwiązanie małżeńskich problemów??Przecież to tylko raz.
                    A tak spytam- co byś zrobiła gdyby mąż ci raz przylał??


                    >
                    • gazeta_mi_placi Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:23
                      Ale jak za karę nie kupisz dziecku lodów albo czekolady to też pokażesz swoją przewagę, dziecko przecież nie obroni się przed taką karą, nie pracuje i nie zarabia więc samo nie kupi sobie loda ani czekolady, jest zależne od Ciebie a Ty postanowiłaś, że mu nie kupisz i basta.
                      Jak szef Cię wkurzy, a potem (załóżmy należy to do Twoich obowiązków) poprosi Cię abyś poszła i kupiła papier do ksero to też się na nim odegrasz i nie kupisz mu tego papieru?
                      Albo zakaz gry na komputerze.
                      Dziecku za karę zabronisz, ale gdybyś na przykład wkurzyła czymś swojego męża, a on za karę zablokował by Ci dostęp do forum E-mama jakbyś się czuła??
                      Pamiętaj, że dorosły może kontrolować swoje zachowanie, nigdy nie karz dziecka, w żaden sposób np. nie kupując mu lodów czy zabraniając gry na komputerze. Nigdy! To przemoc. Psychiczna bo psychiczna (w przypadku lodów dodatkowo ekonomiczna), ale przemoc!
                      Dobrze wiesz, że dziecko samo nie zarobi pieniędzy więc nie kupi sobie tych lodów czy gry.
                      Nie wolno wykorzystywać względem dziecka przewagi ekonomicznej! To niskie i podłe, podobnie jak klaps!
                      • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:38
                        nie odmawiam dziecku jedzenia, spania i picia
                        natomiast dziecko ma przywileje, nagrody- aby wzmocnic dobre zachowanie.

                        jest wybitnie grzeczne, nagrodą pokazuje mu ze warto byc grzecznym, nagrody moga byc rozne- fajna zabawa, lody, bajka extra- cokolwiek
                        wiadomo ze nie nagradzamy 3 razy dziennie
                        natomiast jak jest niegrzeczne, nie przyklada sie do nauki- nie mylic z trudnosciami z nauką, to po ostrzezeniach obcinamy na chwile, na dluzej przywileje
                        jednoczesnie osobiscie doceniam przyznawanie sie do przestępstw wiec albo ustalamy wspolnie rozsadne obciecie przywilejow lub wystarczy tylko romzowa

                        ale jakby główną bazą jest duzo rozmow, niby przypadkiem, czasem w nawiazaniu do zachownaia kogos innego- wszystko zalezy od wieku

                        i teraz przekladamy to na relacje damsko meskie

                        a czy nie jest tak, ze jak mąż jest dla nas dobry, kochany i o nas dba to mu nieba przychylamy? a jak robi sie nieznosny to nam ręka drzy zeby zrobic dla niego cos milego?
                        zasady sa bardzo podobne- choc prosze was nie przekladajcie tego slowo w slowo z dzieci na mezow bo to kuriozalne
                        • gazeta_mi_placi Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:53
                          Ale te nagrody typu lody to kupujesz za pieniądze, tak samo chleb czy inne rzeczy dla dziecka.
                          Dziecko samo nie zarobi ani na chleb ani na lody więc to jest i w jednym i w drugim przypadku przemoc ekonomiczna.
                          • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 16:20
                            to są tylko przyklady

                            moze to byc brak wyjscia na plac zabaw, kolega nie moze przyjsc, karny jezyk- to zalezy od dziecka i przewinienia.
                            nikt dziecku nie odmawia chleba czy wody, bo nie posprzatało
                            nie chodzi tez o trzymanie w ciemnej piwnicy w ramach karnego jezyka
                            na karnym jezyku nie trzymamy tez pol dnia

                            po rozmowie na jakis temat, np nie wolno wybiegac na ulice ustalamy ze jak bedzie wybiegal to nie pojdziemy tu czy nie zrobimy tego
                            jak jestesmy na spacerze to przypominamy, dlaczego nie wolno przebiegac przy ulicy, dziecko samo moze powiedziec, chwalimy go ze taki madry, troszke wyprzedzamy jego mysli na zasadzie- pamietaj zeby uwazac, albo choc tutaj pobiegasz itd
                            jesli dziecko niestety nie posluchalo, ostrzezenie, potem kara, ktorą wspolnie ustalilismy, gdy wyjasnilam czemu bedzie kara- kara musi byc adekwatna i stopniowalna

                            np moj syn nie lubil zapinas sie w pasy wiec ustalilismy ze jak ktos nie zapnie pasow to drugiemu da 1 zł ( mial z 5-7 lat, potrafil sie rozpinac), mial swoje pieniadze

                            raz ja specjalnie zapomnialam, zebym zostala ukarana, raz on
                            wystarczylo, zebym zlapala go raz, potem sie pilnowal i ambicjonalnie do tego podchodzil
                            jednoczesnie czuł, ze jest traktowany powaznie- bo kazdy musi i jest sprawiedliwie ( a na to jest pierunsko wyczulony)

                            jednoczesnie
                            ja nie bije- on tez nie moze
                            ja sie do niego ladnie odzywam-on tez musi
                            ja sprzatam- on tez musi dbac o porzadek na ile potrafi
                            ja slucham jego prośb- on slucha moich, jednoczesnie czasem prowadzimy negocjacje
                            on widzi- ja dobrze pracuje, dbam o dom, rodzine- mam swoje przywileje ( wg jego malej glowki tak to wygląda)
                            on dobrze sie zachowuje- ma swoje



                            niestety mozemy sobie gadac do woli, a dziecko tak czy siak bedzie sie po prostu zachowywalo tak jak my, bo nas nasladuje
                            ojciec daje obietnice bez pokrycia, dziecko tez zaczyna
                            my dajemy klapsa, bo tak rozwiazujemy powazne problemy, to on szturcha kolege w skzole jak ten przegnie

                            oczywiscie jest to forma wywierania presji, ale wg mnie najbardziej zrozumiana przez dziecko, mozna te zasady dobierac do wieku dziecka, dziecko czuje ze jest traktowane sprawiedliwie i konsekwentnie ( ma jasne zasady i reguly)

                            teraz, ma 9 lat, moge z nim porozmawiac i powiedziec- sluchaj dzisiaj zachowales sie tak jakby cie nie obchodzilo, ze ja przyjde z pracy i bedzie mi przykro, ze nawet nie posprzatales po sobie, nie wyniolses smieci itd
                            i ja teraz nie bardzo mam ochote pojsc do kina z toba, bo czuje sie oszukana- umawialismy sie na cos

                            i takie rozmowy wiele dają,
                            • falka32 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 20:22
                              >
                              > i takie rozmowy wiele dają,

                              Aneta, z całym szacunkiem, ale z opisów, które tutaj podajesz wynika tylko, że masz łatwe wychowawczo dziecko, a nie jakieś wyjątkowo skuteczne metody. Tymczasem ci rodzice, którzy pomimo wzniosłych ideałów skończyli na klapsach, to wbrew stereotypom wcale nie ci, którzy "mają ze sobą jakiś problem", tylko ci, którzy mają po prostu trudniejsze dzieci, w przypadku których te śliczne metody, rozmowy i tak dalej można sobie w tyłek wsadzić - a jakoś za te dzieci odpowiadają i próbują je utrzymać przy życiu i nauczyć uważać na siebie i innych. Więc takie porady typu "ja mu zabraniam dobranocki i to wystarczy, spróbuj sama" to brzmią trochę jak "ja dobrze gotuję i dlatego mój mąż mnie nie bije, a ty pewnie źle gotujesz i dlatego masz problemy w małżeństwie".
                              • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 21:09
                                falka, fakt, ze moj syn wyjatkowych problemow nie sprawia, ale prawda jest tez, ze przezyl rozwod i ja od malego staralam sie jakis sposob do niego znalesc i ja naprawde duzo pracy w to wkladam, zbey moje relacje tak wygladly jak wygladaly.
                                zauwazylam tez,a raczej moje otoczenie ze mam reke do dzieci i te sae metody skutkują w lekko zmienionej formie w stosunku do nawet mocno rozbrykanych dzieci

                                z drugiej strony mnie tez dziecko doprowadza do szewskiej pasji czasem i naprawde czasem musze wziac trzy duze wydechy i nie raz musialam przepraszac syna, ze sie rozwrzeszczalam na niego

                                natomiast wiem ze wrzask nie jest metoda wychowawcza i niewiele tym wskoram

                                z drugiej strony ok- moj wyjatkowo grzeczny wiec wystarczy dac mu szlaban na kompa na caly dzien, za to innym zupelnie pozbawionym moresu dzieciom wystarczy lekko cieply klasp w wyjatkowych sytuacjach, zeby nagle oprzytomnieli

                                sory, ale dla mnie to nie logiczne

                                natomiast moj jak dostanie kare w postaci szlabanu na kompa to potem wie, ze nie warto przeginac
                                moglabym zrozumiec- moj syn ma w dupie szlaban na kompa, na lody, zakniecie na 3 dni w pokoju, jak mu przywale powaznie pasem to wtedy wreszcie chodzi jak w zegarku

                                ok- metoda sadystyczna, ale jest jakas logika stopniowania ciezkosci kary


                                natomiast zwolennicy klapsa mowią, ze to ostatecznosc, jednoczesnie klaps jest lekko odczuwalny wiec dla mnie to sie kupy nie trzyma

                                kara w postaci uciecia ulubionej czynnosci nie dziala, a dziala lekki klaps?

                                dlatego nie wierze w lekkie klapsy, bo taki klaps dziecka nie boli-wiec nie ma konsekwencji

                                i smiem twierdzic ze nie dlatego rodzice leją dzieci bo sa niegrzeczne, a raczej są niegrzeczne bo nie bardzo kumaja zasady tej gry i walczą o to kto bedzie rzadzil- rodzic czy dziecko

                                kurna tak jak z psami
                                jeden ma reke do psow, z wiekszym lub mniejszym trudnem podsatw go nauczy i nie musi ich lac kijem,a drugi mowi, ze to taki pies co sie nie umie nauczyc przybiegania na zawolanie, a jak nie przylatuje to jak wreszcie go zlapie to daje mu smycza przez plery zeby wiedzial kogo sluchac

                                z moihc obserwacji wynika ze wyjatkowo niegrzeczne czy wrecz agresywne dzieci w przewazającej czesci mają duzy brak na jkims innym polu emocjonalnym i w ten sposob np wzbudzaja zainteresowanie otoczenia swoja osobą, bo gdy jest grzeczny staje sie niewidzialny, lub nie maja jasno ustalonych zasad, na ktorych moglyby sie oprzec w prosty sposob

                                i na nich lanie nie jest metodą

                                jakby lanie bylo metodą, to by w szkołach dla trudnej mlodzezy pasy az by frywały
                                • falka32 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 21:28
                                  > sory, ale dla mnie to nie logiczne

                                  Już rozumiem, Aneta, dlaczego to dla ciebie nielogiczne. Ty nie masz wiedzy o rozwoju człowieka, tylko masz poglądy.
                                  • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 21:38
                                    pewnie masz racje, ale to ja mam grzeczne dzieckotongue_out
                                    • falka32 Re: Lirio 01.10.11, 14:58
                                      Widzę, że Tchibo ma prawie identyczną ofertę jak Lidl, albo Lidl ma jak Tchibo smile
                                      Prawie takie same kombinezony dwuczęściowe kupiłam chłopakom w zeszłym roku w Lidlu, były po stówie. Jedyne moje zastrzeżenie - kurtki przymałe w porównaniu ze spodniami, czyli są to bardziej takie kurtki do bioder niż kurtki za dupę, więc w efekcie do spodni od kombinezonu się nadają świetnie, ale jak się założy dziecku samą kurtkę, to jest moim zdaniem za krótka i zawsze ma na wierzchu gołe plecy. Poza tym jednym szczegółem - nigdy nie byłam tak zadowolona z ciuchów zimowych dla dzieci.

                                      W tym roku kupiłam w Lidlu buty wyglądające jak te z Tchibo, kamizelki wyglądające jak te z Tchibo i jeszcze do kamizelek dołączone koszulki jak te z Tchibo smile - tylko o połowę taniej. Nie wiem, jak będzie z jakością - ale Lidl ma na ogół całkiem w porządku rzeczy. W każdym razie przy dwóch chłopakach w tym samym rozmiarze, cena dwukrotnie niższa ma znaczenie.
                              • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 21:14
                                kurna chyba mi skasowałao taki dlugi postuncertain

                                smim twierdzic z moj szlaban na kompa jet duzo surowsza karą niz lekki klaps jako ostatecznosc

                                a mocno dziecka nikt nie bije

                                tak wiec dlatego nie rozumiem idei klapsa

                                bo albo ma byc mocny i bolesny, albo to klepanie po pupie
                                i skoro klepanie po pupie to ostatecznosc to jakie są inne kary? jeszcze lagodniejsze?

                                a mocne bicie jest niedopuszczalne
                                lekkie nie jest uciazliwe jednoczesnie łamie granice poszanowania drugiej osoby

                                stad sądze z dzieci wychowywan lekkimi klapsami są źle wychwywane stad rodzice w furii siegają p ostatecznosci- lekko wyczuwalny klaps

                                i ja sie nie dziwie ze ludzie maja problemy z dziecmi, bo to nieloiczna metoda wychowawcza robiaca metlk w glowie

                                poza tym klawo nie mozna stopniowac, nie mozna ich zmieniac z wiekiem dziecka i dostosowywac do dziecka, bo jak dawac lekkiego klpsa na otrzezwienie 11latkowi?
                    • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:28
                      znam dziecko, ktore jak dostawalo klapsa to przez zęby, po złości mowiło- nie bolało mnie

                      i zadziwiające ze jeden delikatny klaps jest tak bardzo skuteczny i to w stosunku do dzieci, na ktore nic nie działabig_grin
                      • gazeta_mi_placi Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 15:58
                        O obcinaniu dziecku przywilejów np. lodów też piszesz w liczbie mnogiej.
                        Czyżby jednak słabo skutkowały skoro się powtarzają?
                        • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 16:37
                          wychowanie to nie tresura
                          dziecko sie zmienia, moje w 90% przypadkow poprzestaje przy ostrzezeniu- od bardzo dawna
                          ja tutaj nie pisze bezposrednio o moim dziecku, tylko o zasadzie

                          dziecko tez i ma swoj charakter i np kara lodowa raz moze byc za przebiegniecie, ale innym razem za nieposprzatanie

                          i nawet jak dziecko juz "chodzi jak w zegarku" to zdarzaja mu sie okresy rozkojarzenia, rozpierania przez energie, zmiany hormonalno-psychologiczne, zamyslenie, zafascynowanie niegrzecznym kolegą w klasie, wyjazd na wakacje do babci, gdzie potrafi zmanipulowac dziadka, ze to dziadek chodzi jak w zegarku

                          mi nie zalezy aby moje dziecko bylo wytresowane, ma byc grzeczne i jak na swoj wiek rozsadne i odpowiedzialne
                          moj ma 9 lat i od ponad roku sam wychodzi do szkoly, sam wraca, ma swoje obowiazki domowe, zrobi sobie kanapke, odgrzeje jedzenie w mikrofali itd
                          natomiast ma kolegow ktorzy przeklinają i jemu sie pare razy zdarzylo ( tyle co uslyszalam) i rozmawialismy o tym, jednoczesnie ja pamietam jak koledzy imponuja w tym wieku

                          tak wiec to nie jest tak ze przez 3 lata ucze w kolko przechodzenia przez jezdnie
                          • przeciwcialo Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 19:45
                            Wychowanie to swego rodzaju tresura.
                            • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 20:04

                              tresura w pzytywnym znaczeniu dotyczy zwierzat, bo jest to mocno ograniczona metoda wychowawcza
                              w stosunku do ludzi oznacza raczej bezwzgledne posluszenstwo i brak prawa glosu, czesto ze strachem w tle- przemoca psychiczną lub fizyczną.

                              i tresura nie ma na celu wytlumaczenia, a jedynie wyuczenie ( na zasadzie odruchu) pewnych zachowan.
                              • falka32 Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 20:36
                                > i tresura nie ma na celu wytlumaczenia, a jedynie wyuczenie ( na zasadzie odruc
                                > hu) pewnych zachowan.

                                Dokładnie tak - czasami niektórzy chcą po prostu wyrobić w małym dziecku prawidłowe odruchy - a w międzyczasie tłumaczą, tylko nie łudzą się, że trzylatek zacznie kontrolować swoje impulsy dlatego, ze mu się wytłumaczy. Na zrozumienie zasad i z czego wynikają, ma znacznie więcej czasu, niż na opanowanie zasady "nie wchodzi się na jezdnię, BO NIE" i "nie wychyla się przez okno, BO NIE".
                                • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 21:17
                                  tak, bo dziecko na bank nauczy sie nieprzebiegac przez ulice dostając lekkiego klapsika na otrzezwienie i wyuczy go to dlaczego nie wolno wchodzic pedem na ulice

                                  kurna mam chyba genialne dziecko wyszkolone w okresie prenatalnymbig_grin


                                  psy tez sie najlepeij uczy biciem
              • ankh_morkpork Acha, to ile klapsów dostajesz w pracy od swojego 01.10.11, 10:29
                ... szefa, jak zaniedbasz obowiązki i musi dać Ci naganę? Musisz ściągać majtki i gołym tyłkiem wypinać się na biurku, czy wystarcza, że odwrócisz się tyłem i strzeli Ci 3 razy ręką przez spodnie?
            • babunia_wygodka Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 14:48
              agniesia1973 napisał:

              > Wiesz, nie rozumiem Twojego toku myślenia. Bić po prostu nie wolno.

              Odmawiać dziecku zaspokojenia potrzeb też nie wolno.
            • majenkir Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 18:14
              agniesia1973 napisał:
              > Bić po prostu nie wolno.


              Wedlug Ciebie nie wolno. Wedlug mnie wolno, a czasem wrecz zaleca sie big_grin
              • aneta-skarpeta Re: By klaps był skuteczny ... 30.09.11, 18:21
                a wg mnie mozna krasc, a czasem wrecz zaleca sietongue_out
    • shellerka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:12
      nie wiem. ja jestem zwolenniczką klapsów w niektórych sytuacjach - sama dostawałam w tyłek, zdecydowanie nie młotkiem big_grin
      czasami pasem, albo laczkiem - ale to już naprawdę musiało być wyjątkowo duże przewinienie.
      sama używam tylko dłonismile
      • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:48
        moj dostaje scierką przez głowe, ale niestety metoda nieskuteczna, bo sie wtedy zawsze strasznie rechoczewink
    • mirkad Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:47
      jestem zdecydowanie na "nie"
      klaps (słabszy czy silniejszy) jest używaniem przemocy fizycznej wobec dziecka - koniec kropka. I jest dowodem naszej totalnej bezsilności i frustracji wobec zachowania dziecka. Jeden jedyny raz dałam klapsa córce - jakieś 3 lata temu, mimo solennych zapewnień "że ja to nigdy w życiu"; było to raczej trzepnięcie w tyłek, ale do końca życia będę pamiętać wyraz jej twarzy i pytanie "czemu mnie uderzylaś? przecież mówiłaś że nikogo nie wolno bić, ja ciebie nie uderzyłam" - wierzcie, że jakby ktoś mnie w mój durny łeb zdzielił;
      i wiem teraz że nigdy więcej, i tego się tzrymam
      nie życzyłabym sobie np. klapsów od męża gdy uzna że moje zachowanie czy poczynania na to zasłużyły, on też by tego nie chciał z mojej strony; więc moja córka też nie będzie tego doświadczać - zasługuje na taki sam szacunek jakiego ja wymagam wobec mojej osoby.
      • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 14:50
        mirkad napisała:

        > jestem zdecydowanie na "nie"
        > klaps (słabszy czy silniejszy) jest używaniem przemocy fizycznej wobec dziecka
        > - koniec kropka.

        No, jest.

        > I jest dowodem naszej totalnej bezsilności i frustracji wobec
        > zachowania dziecka.

        Nie, nie jest.

        > Jeden jedyny raz dałam klapsa córce - jakieś 3 lata temu,
        > mimo solennych zapewnień "że ja to nigdy w życiu"; było to raczej trzepnięcie
        > w tyłek, ale do końca życia będę pamiętać wyraz jej twarzy i pytanie "czemu m
        > nie uderzylaś? przecież mówiłaś że nikogo nie wolno bić, ja ciebie nie uderzyła
        > m" - wierzcie, że jakby ktoś mnie w mój durny łeb zdzielił;
        > i wiem teraz że nigdy więcej, i tego się tzrymam

        Tak to jest jak ktoś przyjmuje nienaturalne i nierealistyczne dogmaty, które potem weryfikuje życie.

        > nie życzyłabym sobie np. klapsów od męża gdy uzna że moje zachowanie czy poczyn
        > ania na to zasłużyły, on też by tego nie chciał z mojej strony; więc moja córk
        > a też nie będzie tego doświadczać - zasługuje na taki sam szacunek jakiego ja w
        > ymagam wobec mojej osoby.

        A co ma szacunek do klapsów?
        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:55
          bo bicie ( nawet lekkie takie jakim jest klaps) jest brakiem szacunku, tak jak szturchanie, popychanie
          bo pokazuje dziecku, ze tak sie rozwiazuje problemy
          pokazujesz jasny sygnał, ze jak ktos cie nie slucha to najlepiej go uderzyc, wiec dziecko potem uderzy lopatka w glowe kolege bo ten cos mu zrobił

          inny ( wychowywany innymi metodami) co najwyzej w ramach kary powie-nie bawie sie z tobą, bo jestes taki i taki, albo oddaj mi moja zabawke itd

          pokazujesz ze agresja fizyczna jest dobrym rozladowaniem zlych emocji ( zdenerowalas sie, bylas zła, zasmucona jego zachowaniem) i ze mozna sie wyladowac na najblizszym, na mniejszym, na slabszym
          • gazeta_mi_placi Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:01
            A w przypadku nie kupienia lodów, gry komputerowej, innych słodyczy uczysz dziecko, że liczy się ten co ma kasę i on może rządzić, wydzielać jedzenie (lody), przyjemności (gry komputerowe, wyjścia do płatnego w końcu zoo czy na płatny basen). Dziecko wyrośnie na materialistę i będzie szanować tylko osoby od których będzie zależne finansowo (np. szefa w pracy).
            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:44
              ale ja mu wlasnie dlatego nie daje kar tylko materialnych, zeby wlasnie tak tego nie kojarzylo

              np jak mi pomoze posprzatac ( nawet jak ma 3 lata i powrzuca klocki do pudelka) to ja bede mniej zmeczona i bede miala sile sie z nim pobawic ( nagroda, z wyjasnieniem czemu warto pomagac itd)

              itd
              ostatnio zaczerpnelam pomysl z rodzinka.pl- troszke przewrotnie, ale moj syn ma duze poczucie humoru

              prosilam zeby chyba poscielil lozko, bo wiecznie zapomina, ale tez nie jest to wyznacznik, ze jak wstanie to musi- jak poprosze to ma to zrobic

              raz sie zbuntował, ze to bez sensu scielic lozko jak wieczorem znowu bedzie trzeba go rozebrac

              a ja mu na to
              no wiem, ze bez sensu, ja tez ciagle musze ci robic jesc, bo co zjesz to potem znowu jestes glodny i chyba faktycznie przestane cie karmic, bo to glupiego robota, bo tak samo sie nie oplaca

              zaczal sie smiac, ale zakumał
          • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:03
            aneta-skarpeta napisała:

            > bo bicie ( nawet lekkie takie jakim jest klaps) jest brakiem szacunku, tak jak
            > szturchanie, popychanie
            > bo pokazuje dziecku, ze tak sie rozwiazuje problemy

            Zastosowanie przymusu bezpośredniego przez policję też nazwiesz brakiem szacunku? Też powiesz że policja nosząc pałki pokazuje obywatelom jak się rozwiązuje problemy?

            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:53
              policja nie jest od wychowania obywateli tylko od dbania o bezpieczenstwo innych
              dlatego tez pałki nie moga uzywac w kazdej sytuacji

              rodzice mają dziecku pokazac jakie zachowania są wlasciwe w danym spoleczenstwie, w danej rodzinie, w danym otoczeniu
              my tworzymy ludzika z plasteliny

              policjanci mają stycznosc z juz z ludzikami gotowymi i tak generalnie wrecz karalne jest bicie kogos doroslego jako naruszneie sfery cielesnej, niedopuszczalne jest zeby mąż dał żonie klapsa czy nawet szturchał

              nawet nie dajemy prawa do dawania jakiegokolwiek klapsa naszym dzieciom przez obce osoby, nauczyciceli, bo uwazamy ze to niewlasciwe
              obuzamy sie gdy uczy sie psa posłuszenstwa dając w tylek smyczą
              tlumaczymy dzieciom, ze nie wolno ciagnac psa za ogon, kotka za futerko, bo to moze go bolec, nie pozwalamy rozwiazywac naszym dzieciom swoich konfliktow klepaniem sie po pupie, lopatkami po glowie
              a jednoczesnie dajemu im klapsy, zey lepiej zrozumialy

              dla mnie to absurd, sorry
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 03.10.11, 13:54
                aneta-skarpeta napisała:

                > policja nie jest od wychowania obywateli tylko od dbania o bezpieczenstwo innyc
                > h
                > dlatego tez pałki nie moga uzywac w kazdej sytuacji

                Zgadza się. Ale są takie sytuacje kiedy mogą iść na łatwiznę zamiast spokojnie znaleźć argumenty i wytłumaczyć zatrzymywanemu niestosowność jego zachowania.

                > tlumaczymy dzieciom, ze nie wolno ciagnac psa za ogon, kotka za futerko, bo to
                > moze go bolec, nie pozwalamy rozwiazywac naszym dzieciom swoich konfliktow klep
                > aniem sie po pupie, lopatkami po glowie
                > a jednoczesnie dajemu im klapsy, zey lepiej zrozumialy

                Cóż, skoro WY tak robicie to macie problem.

      • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 15:17
        > ale do końca życia będę pamiętać wyraz jej twarzy i pytanie "czemu mnie uderzylaś? przecież mówiłaś że nikogo nie wolno bić, ja ciebie nie uderzyłam"

        Pozostaje mi tylko życzyć Tobie, by macierzyństwo nie dostarczyło Ci realnych problemów, które przesłonią tamtą drobnostkę.
        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 16:54
          nie chodzi o to, zeby sie samobiczowac, po rostu warto sobie uswiadomic ze klasy sa bez sensu

          tak jak krzyczymy, ale mamy w tyle glowy ze lepie byloby nie krzyczec tylko inaczej rozwiazac problem
        • mirkad Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 18:38
          może gdyby moje macierzyństwo było mniej problemowe, to wyraz oczu mojej córki i przeogromny żal w jej głosie by mi nie zapadły aż tak w pamięć;
          dobitnie zrozumiałam, że skrzywdziłam dziecko, moje dziecko, o którego życie i zdrowie walczyłam przez ponad 1,5 roku;
          jak to jest, że gdybyście obrywały klapsy od męża czy niezadowolonego szefa - w myśl "ostatecznej metody wychowawczej" - to większość z was uznałaby to za przemoc i raczej nie czułaby się komfortowo w takiej sytuacji, ale dopuszcza się takie postępowanie wobec własnego dziecka?
          uważam że powinno się traktować innych w taki sposób, w jaki chce się być traktowanym przez nich; dotyczy to również i przede wszystkim traktowania najbliższych ci osób - a chyba jest nim twoje własne dziecko?
          • falka32 Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 20:30
            > jak to jest, że gdybyście obrywały klapsy od męża czy niezadowolonego szefa - w
            > myśl "ostatecznej metody wychowawczej" - to większość z was uznałaby to za pr
            > zemoc i raczej nie czułaby się komfortowo w takiej sytuacji, ale dopuszcza si
            > ę takie postępowanie wobec własnego dziecka?

            Bardzo mi trudno przyjąć, że ktoś może nie rozumieć, na czym polega różnica.
            • fogito Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 21:00
              nie przeczytałam całego wątku, bo padłabym trupem czytając te bzdury.
              Jestem totalnie przeciwna biciu dzieci w jakiejkolwiek postaci.
              Przykład o klapsie z powodu przebiegania przez ulicę jest idiotyczny i powtarza się wiele razy. Nie ma żadnego powodu do bicia dzieci poza własną frustracją i niemocą rodziców.
              Mam siedmiolatka. Nie biję go chociaż czasami doprowadza mnie do rozpaczy.
            • mirkad Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 10:17
              nie widzę różnicy, w każdym przypadku jest to stosowanie przemocy wobec innej osoby z wyjaśnieniem "bo tłumaczenia nie podziałaly" (taki koronny argument się tutaj przewija).
              No chyba, że przyjmniemy zasadę: jak szef, mąż ....... itp. mnie daje klapsa = przemoc, jak ja dziecku=metoda wychowawcza;
              dla mnie, niedostrzeganie tej różnicy to czysta hipokryzja
              • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 10:52
                > dla mnie, niedostrzeganie tej różnicy to czysta hipokryzja

                Uczysz szefa, jak przechodzić przez ulicę? Nie pozwalasz mu oglądać dobranocki i wstrzymujesz kieszonkowe, kiedy nie wywiązuje się z umowy?
                • iwles Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 15:18

                  a co robi twoj szef, kiedy to ty nie wywiązujesz się z umowy ? ponosisz jakieś konsekwencje ?
                  • echtom Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 16:28
                    Jestem dorosła i się wywiązuję. Spodziewałam się takiego odwrócenia kota ogonem zamiast odpowiedzi smile
                    • mirkad Re: Najbardziej przeciwne klapsom 01.10.11, 21:38
                      co wy, na litość boską, z tym wybieganiem na ulicę?!
                      istnieje nieskończona liczba "środków dyscyplinujących" (jak zwał tak zwał) możliwych do stosowania w sytuacji "niewywiązania się" z umowy tzn. wybiegnięcia na ulicę przez pociechę, zapomnienia o ważnym telefgonie do ważnego klienta przez was itp. itd. - wiadomo, że ów środek musi być adekwatny do sytuacji, wagi winy i wieku winnego, krótko rzecz ujmując. I nie ma dla mnie na tej liście miejsca dla przemocy fizycznej.
                      Koniec kwestii, papa, pozdrów krewnych smile).
              • babunia_wygodka Re: Najbardziej przeciwne klapsom 03.10.11, 13:57
                mirkad napisała:

                > No chyba, że przyjmniemy zasadę: jak szef, mąż ....... itp. mnie daje klapsa =
                > przemoc, jak ja dziecku=metoda wychowawcza;
                > dla mnie, niedostrzeganie tej różnicy to czysta hipokryzja

                Odrzućmy zatem brzydką hipokryzję i postępujmy ze wszystkimi po równo. Dzieciom nie dajemy klapsów, ponieważ nie daje się ich dorosłym. Natomiast ponieważ w skrajnym przypadku z małżonkiem można się rozwieść a od szefa z pracy zwolnić i jest to prawidłowe i nieponiżające - słuszne i logiczne będzie żeby nieposłuszne dziecko oddawać do domu dziecka.
    • aga55jaga Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 23:20
      Ale że niby czemu ma służyć Twoje stwierdzenie, pytanie ... prowokacji? Kłótni?

      Ten kto się zgadza niech się wpisuje kto nie to nie... absurdalne ...

      Bite, klapsowane w dzieciństwie mamy, w swoich metodach wychowawczych, niczym nie różnią się od tych nie-bitych i nie-klapsowanych. z tą subtelną różnicą, iż te pierwsze wiedzą, i pamiętają odczucia dziecka bitego lub klapsowanego. Czy przez to świadomie ograniczają do minimum karanie cielesne swoim dzieciom? Nie wiem, zapewne zależy to od wielu czynników, środowiska itp. ale część z nich na pewno tak inne wręcz przeciwnie,

      Ja na przykład byłam bita, dostawałam, jak napisałaś, w głowe niemal codziennie. I co? Potwierdzam jakąś Twoją głupio dziwną teorię? ..Zdarzało mi się uderzyć któreś ze swoich dzieci. Zatem jestem normalna? A może jestem, wyjątkiem od reguły, czy może jakąś Tobie tylko znaną regułę potwierdzam?

      • czar_bajry Re: Najbardziej przeciwne klapsom 30.09.11, 23:49
        Gazeta, czy Ty na akord pracujesz?
    • ankh_morkpork A g...no prawda :-) 01.10.11, 10:25
      Ja tylko jeden raz w zyciu dostałam - paskiem po pupie, ze 3 razy. Do tej pory szczegółowo pamiętam, jak, kiedy i za co, w dodatku uważam, że niesprawiedliwie.

      Klapsy, nieważne czym, w co i ile, to bezsensowne upokorzanie słabszej i bezbronnej osoby wynikające z braku argumentów innych niż przemoc. Jestem przeciw big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka