Dodaj do ulubionych

czy da się żyć bez prawa jazdy?

01.10.11, 22:45
Na drugim roku studiów zaczęłam kurs prawa jazdy. Teraz jestem na piątym i do tej pory go nie skończyłam (naprawdę, jeszcze nie miałam ani jednego egzaminu!). Nic nie zapowiada tego, abym miała wznowić naukę w tym roku, ale uważam że trzeba zrobić to prawko (lubię jeździć i nawet mi to nie wychodzi, a zawaliłam sprawę dotąd z powodu mojej głupoty i nieumiejętności organizacji. Dziś jestem mądrzejsza, ale nie mam czasusmile)

Czy według Was dziś czlowiek nie obejdzie się bez prawka, czy jest to konieczne do funkcjonowania? Chodzi mi głównie o kobiety, mam taką znajomą która razem ze swoją matkąjest uzależniona od brata/syna które je wszędzie wozi i musi być zawsze do dyspozycji żeby je zawieźć, przywieźć i odwieźć, bo na piechotę czy autobusem to już się nigdzie nie chce, a ojciec/mąż ma czasem chęć wypić piwo, a nie szoferować.

Wciąż dla niektórych ludzi to jest dziwne że kobieta ma prawo jazdy (zwłaszcza te dojrzalsze), moja mama ma 50. i żadna z jej koleżanek nie ma prawa jazdy-wszystkie strasznie się dziwują, że ona jeździ. Moja ciotka ma 60. i bez samochodu sobie życia nie wyobraża.

Czy teraz ten, kto nie umie jeździć jest nieprzystosowany? Macie jakichś nieprzeszkolonych znajomych? Jak sobie radzą? Bo ta moja znajoma i jej matka to mi się wydają kompletnie zagubione, kiedy ich szoferzy nie mogą ich z jakiegoś powodu wozić, wręcz są uziemione, a nie mieszkają przecież w puszczy!
Obserwuj wątek
    • ola Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 01.10.11, 22:49
      pewnie można żyć bez prawa jazdy
      ale co to za życie??
      samochód jest jak skrzydła
      nikomu nie musisz się tłumaczyć i prosić, żeby cię zawiózł, bo akurat przyszło ci do głowy wyskoczyć gdzieś na weekend
      • hiacynta333 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 01.10.11, 22:55
        Chodzi też o to, że zakupy stają się łatwiejsze. W miejscu w którym mieszkam mam daleko do komunikacji miejskiej. Wszystkie zakupy musiała bym nosić kawał drogi sad Samochud zdecydowanie bardzo ułatwia życie
    • mruwa9 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 01.10.11, 23:01
      Ola z ust (klawiatury) mi to wyjela: pewnie, ze sie da, ale co to za zycie?
      Prawo jazdy ( w polaczeniu z wlasnym pojazdem) daje poczucie niezaleznosci oraz wiekszej zyciowej swobody nie tylko w kwestii zakupowej, ale tez zawodowej ( mozesz pracowac dalejod domu) i mieszkaniowej (mozna mieszkac na zadoopiu).
      Fakt, miliony ludzi zyja bez prawa jazdy (albo z bezuzytecznym papierem, schowanym w szufladzie i nigdy nie uzywanym) i swiat sie nie konczy. Prawda, rower jest dla samochodu calkiem sympatyczna (i przyjazna srodowisku) alternatywa. No i brak prawa jazdy miewa swoje zalety: podczas wyjsc na impreze nie ma dylematu, kto dzis pije, a kto prowadzi wink
      • lejdi111 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 05.10.11, 07:05
        mruwa9 napisała:
        > brak prawa jazdy miewa swoje zalety:

        Zgadzam się. U nas taką zaletą było, że mieliśmy więcej kasy. Odkąd zaczęłam jeździć i mamy parę tysięcy mniej na koncie. Ale życie nie powiem z własnym autem jest łatwiejsze. Ja jestem z siebie dumna, że chociaż jestem niezależna autowo.
    • erba Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 01.10.11, 23:03
      Da się, ale jest trudniej.
      • phantomka Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 01.10.11, 23:29
        To głównie zależy od tego, gdzie się mieszka. Prawko mam od mniej więcej 2-3 lat. Mieszkałam w miejscu, z którego miałam rewelacyjne połączenie komunikacją miejską. Rzadko siedziałam z małym dzieckiem w domu i dało się bez problemu podróżować tramwajami czy autobusami z wózkiem. Obecnie sobie tego nie wyobrażam, bo raz, że przyzwyczaiłam się do tej wygody, dwa do oszczędności czasu (chociaż czasem samochód jest kulą u nogi, jak się spieszysz, a tu ni huhu wolnych miejsc parkingowych) No ale też mieszkam w miejscu, do którego nie dojeżdża żaden autobus, także życie byłoby bez auta mooocno skomplikowane.
    • virtual_moth Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:01
      wrednadziewucha napisała:


      > Czy według Was dziś czlowiek nie obejdzie się bez prawka, czy jest to konieczne
      > do funkcjonowania? Chodzi mi głównie o kobiety

      Bo wiadomo, faceci są od urodzenia przyspawani do skrzyni biegów;P

      Możliwośc podróżowanioa samochodem to luksus. Ja, jako niezalezna od faceta kobieta nie moge sobie na to pozwolic, po prostu za drogo to wychodzi. Znam jednak biedniejszych od siebie, ktorzy woża tyłek gdzie sie dawink

      Oczywiscie ze sie da. Jest to skrajnie, powtarzam - skrajnie niekomfortowe, zwłaszcza w Polsce. Jesli nie bedzie mnie jednak stac na wakacje czy koszule damska za 60 zł raz na kwartał, to nie zdecyduje sie na samochód.

      W skandynawii mają świra na punkcie ekologii i czesc ludzi dobrowolnie rezygnuje z samochodów. Wole myslec, ze jestem na ich poziomie cywilizacyjnymwink
      • drinkit Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 02:18
        Wole myslec, ze jestem na ich poziomie cywilizacyjnymwink

        Też bym tak chciała, ale póki co, żyjemy w kraju gdzie transport publiczny-międzymiastowy (PKP) jest na tak żenującym poziomie, że zwykły wyjazd z rodziną np. nad morze z pd Polski jest upierdliwym TARABANIENIEM się (a to się spóźni pociąg, a to bywa że trzeba się wykłócić o miejsca - rezerwowane, syf w sraczu, spanie na zmiany żeby nie okradli i podobne kwiatki) a nie podróżą. Po prostu nie ma dobrej alternatywy.
      • chomiczkami Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:49
        >
        > Bo wiadomo, faceci są od urodzenia przyspawani do skrzyni biegów;P

        Moja Ciotka do Mnie: czy twój brat zrobił już prawo jazdy?
        Ja: nie, ciociu, oblał trzeci raz.
        MCdM: oooo... to okropne. Młody mężczyzna powinien mieć prawo jazdy i samochód.
        Ja: ależ ciociu, przecież po dużych miastach wygodniej jest jeździć komunikacją miejską... ja tak jeżdżę już kolejny rok
        MCdM: ale ty jesteś kobietą.
      • bi_scotti Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 18:42
        virtual_moth napisała:

        > Oczywiscie ze sie da. Jest to skrajnie, powtarzam - skrajnie niekomfortowe, zwł
        > aszcza w Polsce. Jesli nie bedzie mnie jednak stac na wakacje czy koszule damsk
        > a za 60 zł raz na kwartał, to nie zdecyduje sie na samochód.
        >

        Punk widzenia od ... adresu wink Ja np. uwazam, ze publiczna komunikacja w Warszawie jest amazing w porownaniu z tym, co mamy w Toronto. Gdybym miala taka u siebie, nie potrzebowalabym samochodu na codzienne dojazdy do pracy! Cudze chwalicie ... tongue_out

        > W skandynawii mają świra na punkcie ekologii i czesc ludzi dobrowolnie rezygnuj
        > e z samochodów. Wole myslec, ze jestem na ich poziomie cywilizacyjnymwink

        Moja corka ma prawo jazdy i czasem z niego korzysta pozyczajac auto, szczegolnie mieszkajac w EU i namietnie zwiedzajac najmniejsze dziury, do ktorych "PKS nie dochodzi" wink Ale jej plan na zycie (poki co!) jest taki zeby NIGDY nie byc wlascicielka samochodu. Ma 27 lat wiec pewnie juz mniej-wiecej wie jakie moga byc plusy i minusy takiej decyzji.
        Moj sredni syn nigdy nie bedzie mial prawa jazdy ze wzgledow zdrowotnych - w zwiazku z tym mieszka gdzie mieszka i pracuje gdzie pracuje - z jednej strony to ograniczenie, z drugiej same benefity z lokalizacji downtown - kina, teatry, sale koncertowe, knajpy na wyciagniecie reki i w walking distance. On sie nie skarzy smile
    • mathiola Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:04
      nie potrzebowałam prawka póki nie nabyłam trójki dzieci. Potem stało się to koniecznością - w moim przypadku. Teraz nie umiem sobie przypomnieć jak żyłam przed prawem jazdy, to nie mogło być realne wink
      Mój mąż nie ma i zapowiedział, że nie będzie miał, bo się do tego nie nadaje.
    • katia.seitz Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:07
      No ja nie mam.
      Owszem, od kiedy mam dziecko, jest to dość niewygodne - możliwość samodzielnego jeżdżenia wiele by ułatwiła.
      Ale ja się moim zdaniem do prowadzenia samochodu nie nadaję - ze względu na bezpieczeństwo własne i innych użytkowników dróg zwyczajnie nie powinnam tego robić (nie żartuję w tym miejscu).
      Pociesza mnie fakt, że bardzo wielu moich znajomych nie ma prawka (nawet mam teorię, dlaczego wink).
      • ally Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 18:50
        > Pociesza mnie fakt, że bardzo wielu moich znajomych nie ma prawka (nawet mam te
        > orię, dlaczego wink).

        Dlaczego? smile
    • deodyma Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:09
      da sie.
      poki co, nie mam i zyje.
      maz namawia mnie na prawko, ale bronie sie przed nim rekoma i nogami.
      mieszkam w malym miasteczku, nie ma tu nawet MPK, wszedzie chodze pieszo.
      zreszta ja z tych , co lubia lazic, wiec mnie to jakos nie przeszkadza.
      auta poki co, tez nie mamy, bo w takiej malej miescinie nie jest nam potrzebne.

    • minerallna Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:50
      Wg mnie da sie.
      Ale nie dla mnie.
      PJ mam od najwczesniejszej mozliwosci posiadania smile
      Nawet pojazd sie znalazl zeby sie PJ w szufladzie nie zakurzulo big_grin
    • mika_p Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 00:55
      Da się, ale to ciężkie.
      Jak się starszakowii lekcje kończyły o 12:30, to już go nie widywałam przed pracą, bo kilka minut późżniej byl ostatni autobus, którym mogłam go odwieźć do babci tak, zeby zjeśc obiad i zdązyć do pracy. Te kilknaście minut do nastęnego robiły różnicę.
      Wożenie malucha do tejże babci, w stroju pracowym, też niefajne było, zwłaszcza w dni deszczowe, jak trzeba było dziecię wnieść do autobusu po 3 wysokich schodkach, trzymając w zebach tobołki.

      Wymodlone prawo jazdy mogłam zrobić w okolicach 32. roku życia - i jakośc zycia mi się zmieniła skokiem. Nie jestem ograniczona własnym udźwigiem ani cholernym rozładem jazdy KM, w którym jedzie 5 autobusów w odstępie 1-2 minut, a potem kwadrans przerwy.
    • madzioreck Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 02:08
      Pewnie, ze się da, ale jednak zmotoryzowanie ułatwia życie.
      Ja np. do pracy jadę 20 minut tramwajem, wysiadam pod robotą, więc niespecjalnie się opłaca jeździć autem, ale już do teściowie mieszkają w miejscowości pod miastem, na drugim jego końcu. Autem 20 minut, o ile nie ma korków, autobusami - spora wyprawa + brodzenie nierzadko w śniegu/wodzie/błocie - trzeba kawał od autobusu dojść, w dodatku niebezpiecznie w zimie.
      Większe zakupy - niby wszelkie ryneczki i hipermarkety mam blisko, ale to jest blisko, jak się idzie bez obciążenia. Jak się niesie w siatach kilkanaście kilo, to już tak blisko nie jest, autem - jakieś 5 minut.
      Także na pewno da się obejść bez jeżdżenia samochodem, tylko że jest trochę trudniej...
    • drinkit Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 02:12
      Moim zdaniem życie bez prawa jazdy jest bardzo utrudnione. Poczynając od niemożności swobodnego poruszania się kiedykolwiek i gdziekolwiek, załatwienie czegoś, etc. (owszem, mamy komunikację, ale często pojechanie za jakąś duperelą autobusem/tramwajem zajmie 3 razy więcej czasu)a kończąc na codziennej wygodzie, nie wyobrażam sobie tarabanienia się ciągle z wózkiem transportem publicznym, to spore utrudnienie, trzeba brać pod uwagę godziny szczytu, etc. Nawet jeżeli jeżdżenie transportem publ. nie jest upierdliwe, to nie wszyscy mieszkają w dużych miastach. W małych miejscowościach żeby pojechać po konkretne zakupy po prostu trzeba mieć auto. A jak się nie ma prawa jazdy to trzeba mieć kierowcę. I dochodzimy do ostatniego punktu - ale to już mocno subiektywna uwaga - poczucie zależności od kierowcy w rodzinie. Ja osobiście nie lubię być od kogoś zależna.
      Jeden plus bycia pasażerem - zawsze można się napić na spotkaniu i można mieć w nosie dramaty, które przeżywa w tym czasie kierowca.
    • katriel Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 02:39
      Konieczne nie jest. Życie ułatwia.

      Czemu pytasz głównie o kobiety, myslisz że mężczyźnie bez prawa jazdy
      funkcjonuje się lepiej?

      Mam znajomego, który prawo jazdy zrobił w tym roku. Ma 47 lat, żonę (bez
      prawa jazdy) i dwóch dorosłych synów (jeden robił prawo jazdy razem z tatą,
      drugi wyjechał na studia do innego miasta i nie wiem, czy ma prawo jazdy).
      Facet jest profesorem na uniwersytecie, nie jest żadną nieprzystosowaną
      ofermą, po prostu jakoś nigdy mu prawo jazdy potrzebne nie było.
      Po mieście jeździ rowerem; na wakacje pociągiem (blisko) albo samolotem
      (daleko); jak potrzebuje przewieźć coś ciężkiego prosi o pomoc kolegów
      (sam jest uczynny i odwzajemnia się na inne sposoby, więc nigdy nie miał
      problemu ze znalezieniem chętnych do pomocy); w razie czego zawsze
      może zadzwonić po taksówkę. No, radzi sobie.

      Moja siostra - w podobnym wieku, jak znajomy - wciąż nie ma prawa jazdy.
      Po mieście jeździ tramwajem (jeśli ma dobre połączenie) albo taksówką
      (jest dobrze sytuowana, stać ją na taksówki kilka razy w tygodniu).
      Na wakacje jeździ wyłącznie z mężem, jeśli w Europie, to samochodem, mąż
      prowadzi (lubi prowadzić), siostra pilotuje. Twierdzi, że prawa jazdy nie zrobi,
      bo nie ma czasu łazić na kurs ani ochoty stresować się egzaminem.
      Rozważała załatwienie jednego i drugiego łapówką, ale doszła do wniosku, że
      prawo jazdy nie jest jej aż tak potrzebne, żeby popełniać nieuczciwość.
    • aneta-skarpeta Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 04:12
      pewnie ze sie da, tylko ja wole miec prawko i nie korzystac jak nie musze, niz go nie miec i raz na kwartal miec powazny problem

      mieszkam w w-wie, ale wielu znajmomych, rodzicow mam na obrzezach i to kazde z innej strony

      jasne moglabym jezdzic autobusami itd, ale ile to czasu

      do pracy mam 5 km, jade samochodem, jak sie dobrze wbije 10-15 min, czasem dluzej
      metrem i autobusem jade godzine z hakiem
      nie dziękuję, postoję
      • lannntana Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 06:15
        Istnieją trzy rzeczy,które dały kobiecie wolność:
        -środki antykoncepcyjne
        -pralka automatyczna
        -PRAWO JAZDY
        dlatego warto mieć,to jest w dzisiejszych czasach jak umiejętnośc obsługi komputera czy telefonu komórkowego - da się bez tego żyć,ale jest ciężko.
    • olena.s Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 07:01
      Saudyjek się spytaj, czy sie da.
    • zebra12 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 07:43
      Mam wprawdzie prawko, ale nie jeżdżę. Jakoś żyję. Mieszkam w mieście, pracuję na wsi i dojeżdżam 25 km w jedną stronę. Można zyć bez auta, to tylko kwestia przyzwyczajenia.
      • klara-poisencja Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:04
        nie mam i raczej nie będę mieć,nie odczuwam potrzeby posiadania prawa jazdy.
        twierdzę,że jedni rodzą się kierowcami a inni pasażerami-ja należę do tych drugich,na kierowcę się nie nadaję.
        mąż mnie namawia ale się bronię póki co big_grin
        zresztą-wszędzie mam blisko,na tyle,że nawet miejską komunikacją nie jeżdżę,jak trzeba gdzieś na zakupy jechać czy do rodziny dalej to mąż ma prawko,auto posiadamy więc problemu nie ma.
        • pina_colada88 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:39
          Musi się dać.
          W moim przypadku to moje marzenie, ale ze względu na stan zdrowia nie mogę mieć..
          Dużo by mi to ulatwilo, a tak jestem skazana na innych (a nie zawsze są pod ręką).
        • kkokos Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:51
          > twierdzę,że jedni rodzą się kierowcami a inni pasażerami-ja należę do tych drug
          > ich,na kierowcę się nie nadaję.
          > mąż mnie namawia ale się bronię póki co

          wiesz co, a to jest bardzo niemądre podejście

          ja przez długie lata uważałam tak samo - to nie dla mnie, ja się nie nadaję - dopóki pewnego dnia się nie okazało, że nie tylko mnie, ale i moje dziecko omija mnóstwo przyjemności, bo znajomi już nie mieszkają w obrębie trzech kwartałów kamienic, tylko mnóstwo z nich pobudowało domy pod miastem i kinderbale odbywają się w ogródkach. a jak ktoś tam jedzie i ma więcej niż jedno dziecko, to raczej nie podwiezie kolejnego dziecka z matką - zwyczajnie się w samochodzie nie zmieszczą.

          moje pierwsze jazdy były tragiczne, umierałam ze strachu, dość długo nie czułam samochodu - ale po pewnym czasie okazało się, że UWIELBIAM jeździć, a moje dawne podejście "ja się nie nadaję" było czystą głupotą.
          i tak, to prawda, że samochód daje wolność!
        • mnb0 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 04.10.11, 13:35
          Oj, chyba jednak odczuwasz potrzebe posiadania prawa jazdy - tyle ze cudzego. To tak jakbym powiedziala, ze bez pieniedzy mozna sie obejsc, bo ja wlasnych nie mam wcale, a zyje. A zarabia maz.
          A takie gadanie, ze sie nie nadajesz... Kazdy tak mowi, zanim go nie zrobi. Wszystko jest tylko kwestia praktyki. Jak troche pojezdzisz, poczujesz sie pewniej.
    • morekac Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:46
      To zależy, gdzie się mieszka i jaką ma się pracę. Czasami się da, a czasami nie.
    • gagunia Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:55
      Zależy gdzie mieszkasz.
      Ja mam prawko od 12 lat, ale nie jeżdżę od 11 i żyję. Wozi mnie mąż. Nie mieszkam w milionowej metropolii, do pracy idę pieszo 15 minut, szkołę młodego mam w połowie drogi. Autobusy mam pod dom i spod domu do centrum miasta od 6 do 21 regularnie. Na zakupy jeżdżę z mężem, młodego na zajęcia dodatkowe też on wozi. Jak muszę gdzieś sama wyjść to jadę autobusem albo taksówką. W zależności od punktu, do którego się wybieram płacę za nią 9-15zł.
      Trochę to było uciążliwe, jak nie było męża przez kilka miesięcy, bo zakupy musiałam nosić w łapach. Ale do Lidla/netto mam 200 metrów, a drobne zakupy typu 20 dkg wędliny kupione w mieście mnie nie przeciążały, więc też nie był to aż tak wielki problem.
    • czarnaalineczka Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 08:59
      nie mam prawa jazdy i zyje
      zrobie jak mi bedzie potrzebne
    • echtom Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:10
      Skoro żyję, znaczy, że się da. Poradziłam sobie bez samochodu na wsi z trójką małych dzieci, więc tym bardziej nie jest mi potrzebny teraz. Sprawnie poruszam się transportem publicznym i autostopem. Jak wspomniała Klara, jedni rodzą się kierowcami, inni pasażerami - powiem nieskromnie, że jestem pasażerem doskonałym wink
      • bi_scotti Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 18:50
        echtom napisała:

        > powiem nieskromnie, że jestem pasażerem doskonałym wink
        >

        To jednak faktycznie moglybysmy sie wybrac razem na wycieczke, bo ja jestem pasazerem nie-do-zaakceptowania, za to kierowca jestem (rowniez nieskromnie) na pewno lepszym niz wielu na kilku kontynentach smile
        A powaznie to dopiero jak zaczelismy jezdzic samochodem, zorientowalismy sie z mezem jak skutecznie udalo nam sie dobrac "w pare" - ja kocham jezdzic, nie meczy mnie nawet bardzo duzo godzin za kierownica (1600-1700 km z postojami tylko na siku i nabranie benzyny to moj zywiol), jestem niespelnionym kierowca truck'a wink A moj maz jest bardzo dobrym nawigatorem, obserwatorem, pilotem, poza tym lubi sobie siedziec, patrzec na mijany krajobrac, komentowac, zmieniac muzyke, dawniej to jeszcze namietnie gral w samochodowe gry z dziecmi smile I dzieki temu zawsze mielismy i mamy PAX w samochodzie.
    • przeciwcialo Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:12
      Życ sie da ale to przydatny dokument.
    • klubgogo Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:13
      Da się, choć czasami by się przydało (gdy leje i jest szaleńczo ponuro, albo żeby to mąż mógł napić się piwa na imprezie). Mieszkam w dużym mieście z dobrze zorganizowaną komunikacją, która czasami porusza się szybciej niż samochód, nie muszę martwic się o parkowanie.
    • mantha Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:18
      Ano sie da, jak zyje nigdy nie mialam samochodu, ani moja matka nie miala, w ogole nikt. na razie tez sie nie zanosi. szczegolnie na zrobienie prawa jazdy, samo kupienie samochodu juz nie stanowi takiego problemu jak kiedys. ja z tych niewyuczalnych w tym temacie i moje zycie jakos nie stracilo sensu.
      • verdana Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:40
        Da się, nie mam ani prawa jazdy, ai samochodu. Ale mieszkam w dużym mieście, niemal w centrum, komunikacja jest dobra, a korki i kłopoty z parkowaniem takie, ze znajomi też przesiedli się na komunikację miejską. Tylko w czasie wakacji brak samochodu trochę przeszkadza.
        Ale znajomi, którzy mieszkają w mniejszych miejscowosciach nie wyobrażają sobie życia bez prawa jazdy - samo wyjscie do teatru staje się niemozliwe.
      • carmita80 Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 09:43
        Pewnie sie da. Ja sobie wlasnego nie wyobrazam. Nie pamietam kiedy ostatnio korzystalam z komunikacji miejskiej. Mamy dwa auta, maz w sprzyjajacych warunkach pogodowych jedzil rowerem, ale firma przeniosla sie w inne miejsce i teraz mialby troche za daleko. Ja potrzebuje auta nie tyle do pracy, bo mam blisko (15 minut pieszo), ale do dowozenia dzieci do/ze szkoly, zakupy, wszelkie inne dojazdy. Komunikacja miejska byloby niewygodnie i zbyt dlugo.
      • majenkir Mantha, 04.10.11, 14:36
        Super masz sygnaturke! big_grin big_grin big_grin
    • raczek-nieboraczek Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 10:00
      Mam prawko, mam samochód, więc jeżdżę.
      Ale taniej wyniosły by mnie taksówki niż przegląd, opony i OC.
      • niektorymodbija Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 10:42
        Ja nie mam i swietnie mi sie zyje (mieszkam w swietnie skomunikowanej dzielnicy i mam uczynnego meza z prawem jazdy, w ostatecznosci potrafie zadzwonic po taksowke), ale mam zamiar zrobic w momencie przeprowadzki pod miasto.
        Czyli ja wiele osob napisalo - zalezy, gdzie sie mieszka.
        Ale jest jeszcze jeden aspekt, choc na razie nie dotyczy Polski z tego co wiem. Np.we Francji, CV bez wyszczegolnionego prawa jazdy budzi podejrzenie (co z ta osoba jest nie tak, ze nie ma prawka? psychika? wink ).
    • edelstein Re: czy da się żyć bez prawa jazdy? 02.10.11, 11:10
      Wszystko sie da,ale lepiej miec,tu gdzie mieszkam wszyscy maja,normalnym jest,ze konczac lat 17zaczyna sie kurs na prawko.Dzieki prawu jazdy jestem niezalezna,szczegolnie majac male dziecko prawko sie przydaje.Lubie jezdzic,ale tez palam miloscia do srodowiska,wiec gdy nie widze potrzeby przesiadam sie do innych srodkow transportu lub korzystam z nog.Irytuja mnie ludzie,ktorzy potrzebuja auta,by pojechac do 500metrow oddalonej piekarni i ogolnie bez auta sie nie ruszaja nigdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka