Dodaj do ulubionych

Byłam na Almodovarze

02.10.11, 10:37
Aaaaaa film jest zajebisty smile kompletnie nieprzewidywalny, cudownie pokręcony, chwilami śmiałam się w głos. A ta główna kobieca aktorka... Jak można być tak idealnie pięknym? Nie mogłam oderwać oczu.

https://img194.imageshack.us/img194/2996/elenaanaya29250wallpape.jpg
https://img718.imageshack.us/img718/6205/skorawktorejzyjefilmkad.jpg
https://img842.imageshack.us/img842/1846/imgelenaanaya3mae.jpg
Zakochałam się tongue_out
Zazwyczaj trailer mówi o filmie sporo, tu się nacięłam, bo byłam nastawiona raczej na nie.
Obserwuj wątek
    • chomiczkami Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 10:56
      Mnie ten film poraził - ale moi towarzysze szybko się zorientowali o co chodzi. Moje przypuszczenia okazały się zupełnie błędne.
    • magiczna_marta Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 10:58
      Idę dzisiaj.
      Mam nadzieję że masz rację bo jestem nastawiona bardzo.
      • morgen_stern Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 11:10
        Nienienie, nie nastawiaj się, bo się rozczarujesz. Może dlatego tak mi się podobał, bo spodziewałam się gniotu.
        • zuzanna56 Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 18:07
          Byłam tydzień temu. Rewelacja.
        • magiczna_marta Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 20:07
          Niesamowity, nieprzewidywalny po prostu.
          Wyszłam z kina zdziwiona, że przecież nie tak miało być.
          Genialny film!!!
          Potem 2 godzinna rozkminka i dyskusja. Nie będę tu o tym pisać żeby nie zepsuć seansu tym co się jeszcze wybierają.

          A Banderas zajebisty, podobał mi się jako "Adonis" a jako "Dojrzały Adonis" podoba mi się jeszcze bardziej.

          Nogi na beczce prostowane też komentowałyśmy, zachwycałyśmy się pięknymi autami (ale my to fetyszystki motoryzacyjne) i ta chata boska była.
    • anias29 idę dzisiaj 02.10.11, 15:51
      staram się nie nastawiać wink
      • anias29 Re: idę dzisiaj 02.10.11, 21:38
        rewelacja big_grin
    • sanrio Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 18:35
      ona jest przecudowna, jest tak symetryczna że to aż niemożlwe! Kobieta mojego życiasmile
      a że lubię jak w człowieku jest coś niedoskonałego - czy zauważyłaś jej lekko krzywe nogi?smile widać je w scenie kiedy idzie z Marilią na zakupy w sukience, od tyłusmile
      • morgen_stern Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 18:47
        Tak! Widziałam smile
      • haudrey Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 19:14
        tez nie lubię idealnie doskonalych, ale to raczej dotyczy u mnie twarzy. A krzywe nogi sa malo fajne. A ta babka jest..dziwna, ładna, ale dziwna, oczami cos nie halo.
        • sanrio Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 19:42
          ale słuchaj! ona przez większość filmu występuje w "ubraniu" na kształt stroju nurka, wszystko pięknie widać - no i w ogóle te nogi nie rażą, wydają się idealnie zgrabne, dopiero w kontakcie z sukienką i kozaczkami widać, że lekko na beczce prostowanetongue_out ale serio nie wygląda to źle, wręcz przeciwniesmile
          • phantomka Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 20:13
            Jeszcze nie byłam, nie czytam nic na temat filmu, ale nastawiona i tak jestem, no po prostu leży mi Almodovar i nigdy się nie nacięłam.
            • tosterowa Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 20:32
              A mnie Almodovar niespecjalnie podchodzi, ale tematyka "Skóry..." wydaje mi się interesująca, o ile to o tym, o czym myślę tongue_out
              Ale może się wybiorę, o ile tego nie zdejmą, zanim się zdecyduję.
              • haudrey Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 23:36
                no to zalezy kto co lubi big_grin
                ja na Almodovara ide zawsze i zawsze mocno mnie porusza. Chociaz tym razem muzyka nie byla tak dobra jak wczesniej. Ale... film jest zaaaajebisty(pewnie mnie wytna wink. ma ekspresję, ja siedzialam jak na szpilkach... I o to chodzi. A co do tej laski, jeszcze raz powtorze, ładna, bardzo, ale cos nie haalo bylo w jej twarzy, moze oczy....chyba oczy, tak czy inaczej nie mam wizji łozkowych z nia, moj facet tez nie smile Oczywiscie to nic nie znaczy. Ale jednak nie mamy nic ;-D
    • an_ni Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 22:28
      wlasnie z ta nieprzewidywalnoscia bym sie nie zgodzila
      a moze inaczej - nieprzewidywalnosc byla iscie almodowarowska, czyli znajac jego tworczosc mozna bylo skojarzyc jak rozwinie sie historia
      niemniej film bardzo ciekawy, swietny!
      • anias29 Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 22:32
        > a moze inaczej - nieprzewidywalnosc byla iscie almodowarowska, czyli znajac jeg
        > o tworczosc mozna bylo skojarzyc jak rozwinie sie historia

        no nie wiem, poprzednie filmy zdaje się były na bazie jego własnych pomysłów, a ten to adaptacja cudzej powieścitongue_out
        • an_ni Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 22:40
          a tak rzeczywiscie, ale dlatego widac wzial ja na warsztat ze bardzo pasowala pod niego
    • angazetka Re: Byłam na Almodovarze 02.10.11, 23:40
      Mówiłam wszak, że genialny film big_grin Pokręcony, przewrotny, momentami zabawny, momentami pozbawiający oddechu. Super. Cieszę się, że się przekonałaś sama.
    • gaja78 Re: Byłam na Almodovarze 03.10.11, 08:33
      Dla mnie ten film jest pusty jak wydmuszka. Almodovar zwykle miał coś ważnego do powiedzenia - o życiu. A tutaj zupełnie nic. Bohaterowie pozbawieni są emocji niczym postacie z brazylijskiego serialu.
      • an_ni Re: Byłam na Almodovarze 03.10.11, 09:55
        ????
        i przedziwne porownanie - brazylijskie postacie pozbawione emocji? toz to zawsze wulkan emocji !
    • morgen_stern Re: Byłam na Almodovarze 03.10.11, 09:11
      A czy ktoś jeszcze zauważył, że "tygrysek" to był wypisz wymaluj gwałciciel z Kiki? Nawet gwałcił tak samo tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka