lucerka78
13.10.11, 20:42
Moja dobra kolezanka ma tak samo jak ja dwojke dzieci. Nasze dzieci przyjaznia sie. Ona i ja jestesmy bardzo rozne. Takze w podejsciu do rodzicielstwa.
Ona jest typem mamy organizujacej dla swoich dzieci atrakcje, pozwalajacej na ogladanie TV kiedy tylko chca, to samo z komuterem. Jednoczesnie jest na dzieciaki otwarta, slucha ich, traktuje powaznie. Duzo zajmuje sie dziecmi i bawi sie z nimi, wyrecza je takze kosztem wlasnego czasu. Moj syn ja uwielbia!
Ja niestety nie moge z nia konkurowac, bo nie jestem typem matki zaangazowanej. Probowalam ale niestety nie potrafie! Zabawy dzieciom organizuje rzadko. Nie lubie sie bawic. Lubie przebywac z nimi i obserwowac jak sie bawia albo wyjsc na rower czy na plywalnie.
No nie jestem typem animatorki.
Poza tym moj syn jest przez nia wyreczany kiedy jest w gosciach a w domu musi niestety pewne rzeczy wykonywac sam (ubieranie sie, sprzatanie za soba).
Syn ostatnio nocowal u swojego kumpla i zapytal mnie czy zamieszkamy razem z nimi bo az tak mu sie tam podoba. W ogole nie chcial wracac do domu po tym nocowaniu.
A ja...a ja jestem chyba zazdrosna bo nie wiem dlaczego jestem zla na kolezanke, czuje jakby mi zabierala syna, choc nie mam ku temu podstaw. Wiem, ze ona chce dobrze.
Co jest grane? Nie rozumiem sama siebie. Aha syn ma 5 lat.