chloe30 31.10.11, 17:08 u mnie właśnie zaczęły dzieciaki na Halloween mam na myśli lecąc rano po cukierki poczułam się jak jakaś Amerykanka, a to Polska pani kochana Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqua48 Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:16 Kolędnicy? Jeszcze nie. A po cukierki to do sklepu, nie do mnie, ja nie używam... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:16 a u mnie już któryś rok, i to całkiem sporo za to na Boże Narodzenie kolędników zerro ale co tam - jakbym była dzieciakiem strasznie chętnie bym się poprzebierała i za cukierkami po ciemku latała (chociaż nie lubiłam - ale ile zabawy ) Odpowiedz Link Zgłoś
ja1ja1 Re: chodzą u was? 01.11.11, 08:35 toxicity1 napisała: > Nie chodzą. > Na szczęście. dlaczeog na szczescie, tak Ci szkoda da cukierka? moj syn i dizeci mojej siostry wczoraj chodzili i dostali trochę cukierków, ale jaka radocha dla nich! Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:31 Od jakiś 2-3 lat chodzą. Ale raczej mało.Tzn przez cały wieczór może 2 grupki dzieciaków. Ja się w to nie bawię.Na szczęście nigdy mi nie wysmarowali klamek pastą do zębów czy coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:35 moi sąsiedzi mają co roku kartkę "Cukierków nie dajemy" - chyba nikt im niczego nie smaruje, więc spoko Odpowiedz Link Zgłoś
kawad Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:37 Nie chodzą, a nawet jakby, to cukierków na stanie nie posiadam i kupować dla tego celu nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:43 no niestety nie ale jak w konserwatywnej części ząbek mieszkam, więc raczej nie ma nadziei ale cukierki jakieś tam mam na wszelki wypadek Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 17:47 ale jakie one są ścieszone jak otwiera ktoś drzwi już z cukierkami w łapie i woła "Ale jesteście straszne"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toxicity1 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:03 chloe30 napisała: > ale jakie one są ścieszone jak otwiera ktoś drzwi już z cukierkami w łapie i wo > ła "Ale jesteście straszne"!!! > Podejrzewam, że gdybym to JA otwarła im drzwi, uciekłyby z krzykiem "ale pani jest straszna". Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:08 toxicity1 napisała: > Podejrzewam, że gdybym to JA otwarła im drzwi, uciekłyby z krzykiem "ale pani j > est straszna". odpadłby ci problem w razie braku cukierków Odpowiedz Link Zgłoś
attiya była, była :D 31.10.11, 19:18 czarownica sztuk jeden no, dokladnie moja mała kuzyneczka, nawet zdjęcie jej zrobiłam a w następnym roku me dziecię dla towarzystwa wyślę z nią hojna byłam w ilości czekoladek Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:30 A owszem, było 2 podpitych ok. 17-latków. Wyszedł do nich mąż.... bez cukierków. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:38 Już myślałam,że już "po kolędzie" chodzą Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:40 thorgalla napisała: > Już myślałam,że już "po kolędzie" chodzą no w sumie w sklepach już święta to i kolędnicy mogli przyspieszenia dostać Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:42 a jeden mi za cukierki "Bóg zapłać" powiedział chichram się do tej pory z tego "Bóg zapłać" w Halloween Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:38 w tym roku jeszcze nikt nie byl, zawsze byly 2-3 wuzyty, ale ja haloween nie uznaje i drzwi nie otwieram, cukierkow nie mam ale kolednicy jak chodza, to przewaznie otwieram w zeszlym roku moich dwoch kuzynow robilo remont u mnie i jak przyszli kolednicy to im hojnie sypneli groszem, ciekawe czy mlodzi sobie adres zapisali Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:53 Były juz ze trzy ekipy cukierki zakupione Odpowiedz Link Zgłoś
maria.vermeer Re: chodzą u was? 31.10.11, 18:54 Rok temu przyszedł przesympatyczny syn sąsiadów z kolegą, lat około 9. Roześmiani aż miło, przestraszyłam się na pokaz i dałam gumę do żucia bo nic innego nie miałam. W tym roku kupiłam słodycze i czekam z niecierpliwością aż ktoś przyjdzie, bo jak nie to sama je zjem, a miałam nie jeść słodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:17 Czemu macie tak mało poczucia humoru? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:22 To nie jest kwestia poczucia humoru. Jak zwykle zakładasz jedną jedyną słuszną wersję, nihil novi bym rzekła Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:28 > To nie jest kwestia poczucia humoru. A czego? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:40 W każdtm razie odpowiedzi się nie doczekam od forumki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:20 No. Trudno było odpowiedzieć? Czasami myślę, że wstydzisz się swoich poglądów. Rozumiem, że ma charakter święta celtyckiego polegającego na straszeniu się, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:25 Eeeeeee, jak trudno skoro odpowiedziałam, ty coś piłaś dzisiaj?? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:31 Napisanie złośliwości zajęło ci chwilkę. To fakt. Nie, nie piłam. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:39 Kropka zejdz na ziemię, nie każdy na forum żyje dyskusjami z Tobą i nerwowo sprawdza czy coś odpisałaś chyba, że sobie jaja robisz??? Bo jeśli za dowód tego, że ktoś się wstydzi swoich poglądów uznajesz to, że ktoś Ci odpisał po pół godziny to chyba naprawdę w swoim świecie żyjesz ;P ale jednak zakładam, że jaja sobie robisz, nie można być tak zapatrzonym w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:47 kropkacom napisała: > To sobie pogadałyśmy... www.smieszek.com.pl/images/full-3395.jpg" border="0" alt="https://www.smieszek.com.pl/images/full-3395.jpg"> Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:49 ach, nie wyszło obrazek z Krzyku miał być Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: chodzą u was? 01.11.11, 22:09 iuscogens napisał: > Charakteru święta. a co ci przeszkada charakter swieta w daniu dziecku cukierka. Ja nie mam jakis ideologi dorobionej,mielismy party prawie 20 osob,bylo kilka grup po cukierki i tyle,smiechu co nie miara,i przyjemnosc dla dzieci. Jakie stare .... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:22 Wiesz, ja osobiście wolę tradycje chińskie albo hinduskie od anglosaskich. Po prostu jakoś nie czuję do tych ostatnich nich mięty i nie wiem czemu miałabym ich przestrzegać oraz zaopatrywać się w cukierki których na co dzień nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
maria.vermeer Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:29 Ja sama nie mam ochoty się włóczyć w taką pogodę żebrząc o cukierki, nie jestem wielką fanką Halloween w Polsce, ale korona mi z głowy nie spadnie jak sypnę cukierki dzieciom, które mają z tego frajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:37 Ale ja nie mam cukierków. I nie zamierzam specjalnie chodzic do sklepu żeby je kupić. A dzieci niech do mnie przyjdą jako kolędnicy, zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: chodzą u was? 01.11.11, 22:12 ardzuna napisała: > Ale ja nie mam cukierków. I nie zamierzam specjalnie chodzic do sklepu żeby je > kupić. A dzieci niech do mnie przyjdą jako kolędnicy, zapraszam. nastepna nawiedzona. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: chodzą u was? 01.11.11, 22:42 Brak ci argumentów i zaczynasz ad personam. Spadaj na drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: chodzą u was? 02.11.11, 01:26 ardzuna napisała: > Brak ci argumentów i zaczynasz ad personam. Spadaj na drzewo. To tobie brak argumentow,ja nienawidze nawiedzonych osob ,takich jak ty co zaluje dziecku cukierka i chwili radosci przebierajac sie jak np.na bal kostumowy. Bo to ty nie napisalas co ci nie pasuje,mnie historia tego "swieta/tradycji" nie interesuje,wazne jest dla mnie to ,ze to kolejny dzien, kiedy moje dzieci moga zrobic cos fajnego i smiesznego,kiedy mozemy sie spodkac z gronem swietnych przyjaciol i pobyc razem pozartowac. Co ci ta dynia przeszkada gryzie czy jak? Nie juz wiem,moze to cie drazni ze to przeieranki zbieranie cukierkow trzyma sie i coraz wiecej ludzi to robi ,a koledowac nie ma komu,i tu chyba caly problem.zazdrosc cie gryzie. Gdybys napisala swoje argumenty to mozna by bylo pogadac ,ale ty nic konkretengo nie napialas. "Nie zamierzam kupowac cukierkow" oh zbiedniejesz od tego,naszczescie sa w tym kraju ludzie normalni ,ktorzy ciesza sie robiac obcym dziecikom frajde. Odpowiedz Link Zgłoś
sonix73 Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:19 chodzą, chodzą... od rana w sklepie zabrakło cukierków-wszyscy się profesjonalnie przygotowali dzieci maja kupę radochy, a katecheci grzmią na religii, że to fuj i grzech ciężki. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:38 u mnie największa fala chyba przeszła, całe szczęście bo w słoiku już dno widziałam mi tam ta zabawa nie przeszkadza, szczególnie jak przychodzą takie maluchy przebrane, cieszą się z tego głupiego cukierka i z tego, że ktoś się ich "boi" przecież to zabawa, jakoś nie sądzę, żeby potem szły na czarne msze Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:18 doprawdy katecheci mówią, ze to grzech ciężki? a jak argunemtują? Odpowiedz Link Zgłoś
jjod Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:23 szyszunia11 napisała: > doprawdy katecheci mówią, ze to grzech ciężki? a jak argunemtują? Pewnie, że to straszenie bliźniego swego, a to zapewne ,,grzech ciężki'', bo jeszcze jakiegoś znerwicowanego ,,biedaka'' doprowadzi się do zawału. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: chodzą u was? 01.11.11, 07:23 i to chodzenie to wynik grzmienia tegoż właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: chodzą u was? 01.11.11, 07:22 no i ciężko było ci wrzucić kilka cukierków? przecież gro wierzeń w chrześcijaństwie na pogańskich oparte... ot, bardziej zwyczaj do zabawy, poprzebierania się itd....jak ktoś samo zło w tym upatruje, to współczuję mu Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: chodzą u was? 01.11.11, 11:54 attiya napisała: > przecież gro wierzeń w chrześcijaństwie na pogańskich oparte... Jeszcze nie widziałam pogan którzy by świętowali cudze święta. Też pogańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: chodzą u was? 01.11.11, 14:30 No widzisz, niby nie ciezko tych cukierkow dac i naprawde bym dala wczoraj dzieciom ale ich nawet nie mialam bo na codzien nie kupuje a nie pomyslalam zeby kupic specjalnie na te okazje. Po prostu nie czuje tego i juz. Co z tego ze z poganstwa sie wywodzi podobnie jak palenie swieczek na grobach czy choinka. Palenie swieczki i choinka jest we mnie zakorzenione od pokolen i mi przychodzi spontanicznie a halloween to dla mnie wymuszone i sztuczne. Moze dla moich dzieci bedzie to spontaniczne dla mnie nie sadze. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:37 Tu nie chodza,ale 11beda na Sankt Martina chodzic.Cukierkow nie bede kupowac,bo z synem sama bede cukierki zbierac.Tzn on bedzie pod mym czujnym okiem,z tego co wiem cala okolica juz przygotowana na najazd dzieciakow z lampionami,co niektorzy obawiaja sie,ze zakupili zbyt malo Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:43 byłąm raz w Niemczech na Świętego Marcina, bardzo mi się podobało ale u nas chyba jest całkowicie nieznane, a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:56 Witam, Chodzą, chodzą. Moja córa też chodzi;-P Nie lubię tej tradycji, ale zmian nie powstrzymam. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 19:59 inguszetia_2006 napisała: > Witam, > Chodzą, chodzą. Moja córa też chodzi;-P Nie lubię tej tradycji, ale zmian nie p > owstrzymam. ano właśnie a jak ludzie, córa coś opowiadała? więcej daje czy zlewa? Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:11 chloe30 napisała: a jak ludzie, córa coś opowiadała? > więcej daje czy zlewa? Witam, Sąsiadom oświadczyłam(w promieniu mili;-P), że córka moja będzie chodzić, więc mają cukierasy szykować, a jak nie mają, to ja im dam. I dwóm osobom dałam worek cukierków,żeby im nie było szkoda własnych łakoci. I rozdają, rozdają. Kazałam córce wziąć latarkę i świecić, bo się denerwuję, jak jej nie widzę. Zaraz powinna wrócić, więc obejrzę woreczek. I zobaczę, czy sąsiedzi są skąpi;-P Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
jjod Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:00 U mnie za to znowu kolędnicy prawie nigdy nie chodzą, jak już dużo osób wspomina w tym wątku kolędników. Ale z okazji Halloween - owszem, owszem. Ale bynajmniej nie po cukierki. Mają manie wyskakiwania lub wysiadania z auta, jak ktos idzie po drodze, w maskach z ,,Krzyku'' lub Michaela Myersa (Halloween). Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:44 inguszetia_2006 napisała: > Chodzą, chodzą. Moja córa też chodzi;-P Nie lubię tej tradycji, ale zmian nie p > owstrzymam. No pacz pani, a mój syn nie chodzi. Cudotwórczyni jestem czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:07 Rynkiem idą tłumy przebranych za czarownice duchy wampiry i zombie nastolatków dziko wrzeszczących Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:08 nangaparbat3 napisała: > Rynkiem idą tłumy przebranych za czarownice duchy wampiry i zombie nastolatków > dziko wrzeszczących jak fajnie, gdzie taka impreza, ja też chce! aha, nastolatków mówisz, cholerrrcia, no nie zalapię się Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:26 Wies pod Warszawka. 2 razy po 3 przebrane pannice na oko ok 14letnie. Jedne z dynia a drugie z gigantycznym koszykiem. Mi sie to podoba Szkoda, ze za moich czasow nie bylo takich zwyczajow... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:34 A właśnie mama mi opowiadała, że tato przed wojną (II światową) jeszcze zrobił jej taką dynię ze świeczkami - nie powiedział tylko, że to Halloween. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:43 nangaparbat3 napisała: > A właśnie mama mi opowiadała, że tato przed wojną (II światową) jeszcze zrobił > jej taką dynię ze świeczkami - nie powiedział tylko, że to Halloween. to moja mama opowiada jak jej sąsiad dynię stawiał po wojnie, też nie tłumaczył o co chodzi, ale wie, że był w wojskach alianckich, pewnie stąd to znał mama mówi, że dzieciaki ta dynią straszył Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_333 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:46 Nie,nie chodzą.A nawet jeśliby chodziły to i tak słodyczy w domu nie mam, co najwyżej mogłabym dać puszkę tuńczyka i kawałek kiełbasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: chodzą u was? 01.11.11, 08:53 myszka_333 napisała: > Nie,nie chodzą.A nawet jeśliby chodziły to i tak słodyczy w domu nie mam, co na > jwyżej mogłabym dać puszkę tuńczyka i kawałek kiełbasy. W grupce mojej córki dzieciaki mówiły że jak nie ma słodyczy to przyjmuja gotówke i czeki Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:48 Ale mój dziadek nie był w wojskach alianckich. Chyba nie był nigdy w żadnym anglosaskim kraju. Może czytał. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:52 nangaparbat3 napisała: > Ale mój dziadek nie był w wojskach alianckich. ależ ja tak nie twierdzę Chyba nie był nigdy w żadnym an > glosaskim kraju. Może czytał. może czytał, może też to się jakoś przebijało nieśmiało? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 20:40 nangaparbat3 napisała: > Wrocek. Daleko masz? e Śląska jakiieś dwie godziny jazdy, chyba nie zdążę w przyszłym roku przebiorę się w domu i będe dzieciaki straszyć Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dostałam właśnie sms 31.10.11, 21:17 W przyszłym roku zaplanujcie skok do nas Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: dostałam właśnie sms 01.11.11, 22:18 chloe30 napisała: > nangaparbat3 napisała: > > > Rynkiem idą tłumy przebranych za czarownice duchy wampiry i zombie nastol > atków > > dziko wrzeszczących > > jak fajnie, gdzie taka impreza, ja też chce! > > aha, nastolatków mówisz, cholerrrcia, no nie zalapię się > jakas maske na twarz i nikt sie nie kapnie ze ty nie nastolatek. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:26 Byli u mojej ciotki. Otworzyła, zobaczyła upiorną mordę, zamknęła błyskawicznie, a potem o mało sie z nerwów nie popłakała. Po prostu się przestraszyła, bynajmniej nie na pokaz. Ciekawe: zostanie nam to Halloween na dobre, czy nie? Wesołe jest, to chyba młodzi chętnie łapią pomimo sarkania starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:30 chodzili chodzili niedawno wrocilam i widzialam po drodze sporo wedrujacych dzieci fajnie poprzepieranych zresztą jedna ekipa byla niezla, w bluzach dresowych i z reklamowkami typu jednorazowka no tym bym nie dala mialam przygotowaną wielka miche cukierkow i wszystko wymietli moje dziecko tez chodzilo - pierwszy raz go puscilam, bo zawsze mialam opory ale mowi ze spotykali sie raczej z zyczliwoscią jedna babka ich z talerzem gonila, ale nie zrozumialam dlaczego, bo mi pieciu naraz tlumaczylo Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 21:45 moofka napisała: > > jedna ekipa byla niezla, w bluzach dresowych i z reklamowkami typu jednorazowka > no tym bym nie dala u mnie co rok takich mniej, dzisiaj tylko jedni tacy byli cukierki dałam, ale powiedziałam, że jak chcą coś dostać to może wypadałoby się samemu też postarać a w zeszłym roku do drzwi chodził mąż i egzaminował dzieciaki z tematu "A co to za święto" na szczęście dawał cuksy wszytskim, inaczej 80% wyszłoby z niczym nic to, dokształcą się na lekcjach z anglistką-czarownicą Odpowiedz Link Zgłoś
aleska Re: chodzą u was? 31.10.11, 20:37 Chodzą, już dwie grupki były. Ale nie otwierałam. Nie żebym się temu sprzeciwiała. Zwisa mi, czy to amerykańskie, czy polskie. Kolędnikom w stosownym czasie też nie otwieram. Fajnie, że dzieciaki mają radochę, mogą się poprzebierać i powygłupiać. Ale mnie krępuje otwieranie drzwi obcym dzieciakom, głupio się wtedy czuję. Jak pukają, to udaję, że nikogo nie ma w mieszkaniu Taka nieasertywna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: chodzą u was? 31.10.11, 21:34 było ich trochę, słodycze specjalnie wczoraj kupiłam moi tez poszli, ale odwagi im starczyło na 3 domy- w dwóch zostali obdarowani i poczuli się usatysfakcjonowani ale to dzielnica domków- jak mieszkałam w bloku to nikt nie chodził Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: chodzą u was? 31.10.11, 21:23 Mnie nie było w domu, ale jak wróciłam, ok 19-tej, to przyszła jedna ekipa. Fajnie poprzebierani, dałam drobne, słodycze i owoce. Bardzo miłe dzieciaki, choć już starsze. Kolędnicy też chodzili w zeszłym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
gyba ale, ale 31.10.11, 21:41 taki of top troche odnosnie otwierania drzwi u nas (znaczy Irlandia) na osiedlu sie przyjelo, ze ten kto nie ma domu przystrojonego, do tego sie nie puka - obojetnie, czy sie u tej osoby swiatlo swieci, czy nie. Nie wszyscy obchodza, nie wszyscy drzwi otwieraja i nikogo to nie dziwi. Wiec moze by i w Polsce tak sie przyjelo? Na drzwiach mozna przyczepic jakiegos stracha , czy co tam kto woli i wtedy dzieciaki wiedza, ze tu mozna pukac i cukierka dostac. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ale, ale 31.10.11, 21:49 gyba napisała: > t > Wiec moze by i w Polsce tak sie przyjelo? Na drzwiach mozna przyczepic jakiegos > stracha , czy co tam kto woli i wtedy dzieciaki wiedza, ze tu mozna pukac i cu > kierka dostac. jestem za tym i sama zaczęłam u mnie na parapecie był świecący duszek, w poprzednich latach miałam dynię i dzieci witam z radością wkurzyło mnie parę lat temu jak nas nie było w domu, dyni nie było, a na drzwiach miałam jajko rozbite - to jest chamstwo, szczególnie w kraju, w którym ten zwyczaj kiełkuje Odpowiedz Link Zgłoś
reyka.fix Re: ale, ale 31.10.11, 21:58 > wkurzyło mnie parę lat temu jak nas nie było w domu, dyni nie było, a na drzwia > ch miałam jajko rozbite - to jest chamstwo, szczególnie w kraju, w którym ten z > wyczaj kiełkuje oo, prawde mowiac sie z czyms takim nie spotkalam tutaj. Ktos wyzej pisal cos o smarowaniu klamek. Nie ma obowiazku otwierania drzwi, nie ma obowiazku kupowania cukierkow itp i nie powinno byc rowniez takich zagrywek. nie rozumiem czegos takiego przeciez to nie sprawi, ze ludzie beda przyjazniej sie do Halloween nastawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: ale, ale 31.10.11, 22:16 A ja się zastanawiałam, dlaczego sąsiedzi wystawili dynię i liście przed drzwi Już wiem. Oczywiście dzięki emamie Może za rok, choc boję się przebierańców, sam zwyczaj jednak sympatyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: chodzą u was? 31.10.11, 21:34 Chodzili, tradycyjnie wymienilismy sie cukierkami z polowa dzielnicy. Na facebooku moj 19-letni kumpel pochwalil sie wlasnie ze dostal 3 puszki piwa i paluszki na zagryche, bo komus sie slodycze skonczyly W przyszlym roku chyba tez pojde, przebrana za Czerwonego Kapturka, moze ktos zrozumie aluzje i wroce do domu z butelka czerownego rozgrzewajacego napitku? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: chodzą u was? 31.10.11, 21:54 U mnie jeszcze jasno (za 7 piata) ale juz wszystko gotowe. Weekend byl piekny wiec moglam spokojnie udekorowac dom na przyjecie wiedzm, szkieletow i innych potworow. Za zwyczaj ruszaja kolo 6, dzis school night wiec pewnie dluzej niz do 9 nie trzeba bedzie stac na strazy przy drzwiach To jest chyba jedyny wieczort w roku kiedy czasem mi przemknie mysl, ze fajnie by bylo kiedys miec jakies wnuki ... Booo Hooo! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:00 bi_scotti napisała: > U mnie jeszcze jasno (za 7 piata) ale juz wszystko gotowe. Weekend byl piekny w > iec moglam spokojnie udekorowac dom na przyjecie wiedzm, szkieletow i innych po > tworow. Bi_scotti cyknij jakąś fotkę i wyślij mi! i tak cię przecież nie wytropię jakby co co powiesiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:37 Za jakies 15 minut zapale swiatelka, zrobie zdjecia i Ci wsyle na priv, OK? Narazie sie posilam zupa zeby miec sile na wieczor Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Attiya 01.11.11, 21:56 bi_scotti napisała: > Wyslane Bi, ja dostałam, odpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Attiya 01.11.11, 23:02 chloe30 napisała: > Bi, ja dostałam, odpisałam Dzieki. Ciesze sie, ze moglas otworzyc - duzy attachment byl, eh. Sciemnia sie wiec jade na cmentarz postawic swieczke z mysla o tych, ktorzy gdzies tam na Powazkach ... Jak to w zyciu - wszystko sie plecie - radosci i smutki Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:02 u nas pewnie za pol godziny zaczna, o zgrozo. Mieszkam w USA tyle lat ,ale zawsze w Halloween czuje sie jak kosmita nie z tej planety ;-/ No i kurde dzieci tez juz mnie wyciagaja treat or treating , w dodatku u nas lezy snieg i jest dobrze zimno..... Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:08 a to prawda z tym oznakowaniem, my mieliśmy dynię na murku i do nas 100% dzwoniło Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: chodzą u was? 31.10.11, 22:41 paliwodaj napisała: > w dodatku u nas lezy snieg i jest dobrze zimno..... Posypalo, co? Ogladalismy wczoraj w news i az wierzyc nie chce - w paru miejscach 80 cm sniegu! A u nas taki przyjemny dzien +10C, nawet slonce dzis bylo i wieczor ma byc suchy wiec wszystkie duchy sie ciesza, ze nie zmokna. Czemu nie lubisz Halloween? Ja uwielbiam, strasznie mi zal, ze nie mielismy czegos w tym rodzaju za naszego dziecinstwa. Jak Mexico przestanie straszyc narkotykowymi cartels i porachunkami gangsterow to mi sie marzy wizyta tam na Los Dias de Los Muertos - kocham takie klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: chodzą u was? 31.10.11, 23:27 Naliczylam juz 56 dzieciakow, a to dopiero poczatek. Zapas mam wiekszy niz w zeszlym roku To jedno ze swiat ktore polubilam, bo jest okazja do spotkan, zabaw, w ten weekend zaliczylismy 3 dzieciece imprezy i jedna dorosla. O dzwonia..... Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: chodzą u was? 31.10.11, 23:47 a nie wiem, ktoś tam upierdliwie dryndał domofonem, ale właśnie przenosiłam z panem naprawiaczem tv na stół i wdupiemiałam dzieciarnię z rogami i innymi wynalazkami. okaże się jutro. w zeszłym roku nas nie było i w akcie zemsty za brak słodyczy mieliśmy wysmarowaną pastą do zębów skrzynkę na listy Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Chloe 30 31.10.11, 23:57 Zdjecia wyslalam. Ide do drzwi, bo maz juz marudzi, ze sie lenie W zeszlym roku mielismy ponad 130 dzieci - nie ma lekko Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: chodzą u was? 01.11.11, 00:01 Mój syn wraz z kolegą i jego siostrą zebrali niezłą porcję słodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: chodzą u was? 01.11.11, 00:06 ma się ten urok osobisty po mamie mój jeszcze nie wie, że może... więc ja go tam uświadamiać nie będę poza tym wysłałam go do babci, gdzie chodzą co najwyżej kominiarze z kserowanymi kalendarzami Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: chodzą u was? 01.11.11, 00:50 103 and counting...... Maz zameldowal, ze sie ewakuuja, bo juz mu plecak ciazy, do ktorego pirat przesypuje lupy Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: chodzą u was? 01.11.11, 02:06 nasze pierwsze halloween w us, chodzilismy ale niedlugo bo zimno a mlodszy chcial na rece (wozka nie wzielam) obskoczylismy kawalek naszej ulicy i znajomych z innej fajnie bylo sami nie wystawialismy bo m w pracy a ja sama z dziecmi (i chodzilam), moze w przyszlym rou meza przycisne a chodzacych widzialam sporo, zwlaszcza mlodziezy Odpowiedz Link Zgłoś