Dodaj do ulubionych

Pracując w korporacji

11.11.11, 21:41
Pracuję w korporacji a w związku z tym realizujemy dużo projektów również takich dotyczących rozwoju kompetencji pracowników. Postanowiłam wziąć udział w takim projekcie, zgodnie z wytycznymi zgłosiłam moją kandydaturę u RRH. W piątek odbyłam rozmowę wstępną (takie kwalifikacje) no i po tej rozmowie rozpętała się przysłowiowa "burza". Otóż mój bezpośredni przełożony obraził się na mnie, nie chciał ze mną rozmawiać ponieważ nic o tym nie wiedział. Nie ominęłam żadnej drogi służbowej, kandydaci mieli zgłaszać się u RRH. Nawet na którymś zebraniu działu na moje pytanie "czy my też możemy uczestniczyć" rzucił od niechcenia "możesz się zgłosić", więc o co ta afera? Czy przełożony może się czegoś bać? Jakie macie doświadczenia? Pozdrawiam. Daniela
Obserwuj wątek
    • peggy_su Re: Pracując w korporacji 11.11.11, 22:06
      Mnie tam nic nie zdziwi. Mój kierownik ma na mnie focha od 2 tygodni, bo najpierw nie dał mi urlopu na jeden dzień "bo tak" a ja śmiałam na ten temat dyskutować i spytać o prawdziwe powody. W środę się sfochował bo powiedziałam że wychodzę do działu A, a on mnie szukał w dziale B i mnie tam nie było. Zawsze coś. Ogólnie to jest kierownik i wszystko mi wolno. W opisanej przez Ciebie sytuacji na pewno by się obraził na mnie na amen, bo przecież powinnam go poinformować że niniejszym skłądam wniosek o szkolenie, a jeszcze lepiej poprosić żeby w tym pośredniczył. Taki przerost kierowniczego ego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka