13.11.11, 18:20

Nie, nie będzie o drugiej, wytęsknionej linii metrasmile

...własnie oglądam wywiad z Katarzyną Groniec i przypomniałam sobie ten szał...młody Janowski- to w sumie chyba trampolina do sukcesu była dla niego...Górniak...ja byłam dwa razysmile

A Wy jakie macie wspomnienia z Metrem związane? Byłaś któraś na tym kilka razy? Słyszałam o rekordzistach po 10 razy bywających...
Obserwuj wątek
    • azjaodkuchni Re: Metro... 13.11.11, 18:25
      Też byłam dwa... a kolędę Uciekali z Metra śpiewamy co roku.
    • monika3411 Re: Metro... 13.11.11, 18:34
      Nie byłam nigdy, choć bardzo chciałam. Miałam za to dwie kasety zostawione przez Pana Bogusia w sklepie specjalnie dla mnie big_grinbig_grinbig_grin, znałam oczywiście wszystkie piosenki na pamięć (nadal je pamiętam smile ). Pamiętam też jak się rozczarowałam kiedy zobaczyłam "Metro" w telewizji... że to takie pretensjonalne i naiwne, i w sumie średnio ciekawe uncertain Pewnie po części owo złe wrażenie zrobiła telewizja. W teatrze odbiera się zupełnie inaczej...
    • nangaparbat3 Re: Metro... 13.11.11, 19:17
      Byłam raz, w kwietniu 1991. 7 miesiąc. Miałam świetne miejsce - ale stosunkowo blisko głosnika, jakoś tak, że po prostu czułam fale walące we mnie. Wpadłam w panikę, że to musi zaszkodzić dziecku. Siedziałam obejmując brzuch ramionami, wreszcie wyszłam. Woźna-staruszka (taka naprawdę staruszka) spytała, czy nie potrzebuję pomocy, Wyjaśniłam, wtedy zaprowadziła mnie do loży, gdzie już zostałam do końca spektaklu - obok Lindy i jego zapamietałam, bo zawsze mi się podobał smile ale przede wszystkim zapamiętałam bardzo pomarszczoną, łagodną i pogodną twarz tej starszej pani, która się mną zaopiekowała. Jej uśmiech.
      Poza tym nie pamiętam NIC.
      • nangaparbat3 Re: Metro... 13.11.11, 19:18
        A - to tak jakby specjalnie do Ciebie, Kalipso: byłam wtedy cudownie ruda i miałam szafirowo-szmaragdową sukienkę. Czułam sie bardzo ładna smile
        • kali_pso Re: Metro... 14.11.11, 21:28
          smile

          Cudowny kolor...włosów i sukienki, rzecz jasnasmile
      • izabellaz1 Re: Metro... 13.11.11, 19:21
        nangaparbat3 napisała:

        > przede wszystkim zapamiętałam bardzo pomarszczoną, łagodną i pogodną tw
        > arz tej starszej pani, która się mną zaopiekowała. Jej uśmiech.
        > Poza tym nie pamiętam NIC.

        To co pamiętasz jest znacznie cenniejszym wspomnieniem niż gdybyś pamiętała cały spektakl co do minuty smile
        • nangaparbat3 Re: Metro... 13.11.11, 21:08
          Pewnie. Nawet w tej chwili (mineło 20 lat z okładem), jak sobie przypominam jej twarz, robi mi sie cudownie ciepło.
    • grave_digger Re: Metro... 13.11.11, 19:39
      metro to pół mojej młodości - na pewno pół szkoły średniej.
      znałam wszystkie piosenki na pamięć. graliśmy je i spiewaliśmy. znaliśmy aktorów wszystkich,. miałam taki specjalny śpiewnik metro z nutami.
      na pierwszy spektakl pojechałam ze szkoły z nauczycielem od angieslkiego. było zajebiście. potem jeszcze byłam na jednym spektaklu po 10 latach od pierwszego.
      metro to ważna część mojego życia.
    • klara-poisencja Re: Metro... 13.11.11, 21:18
      nigdy w życiu nie oglądałam i zupełnie mnie nie ciągnie
    • czar_bajry Re: Metro... 13.11.11, 22:54
      Ja raz byłam, Janowski był Jankiem a Groniec Anką.
      Wrażenia mam niezapomnianesmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Metro... 14.11.11, 00:00
      ja neistety trafiłam na okres kiedy rolę główną grał Józefowicz. z telewizji znałam Janowskiego i na niego się nastawiłam. ale cóż. i tak było fantastycznie.
      ale ja ogolnie jestem fanką musicali i teatrów muzycznych (zwłaszcza gdyńskiego).
    • e_r_i_n Re: Metro... 14.11.11, 08:45
      Jedyne wspomnienie to to, że stałam w kolejce dłuuugiej po bilety i ostatnie zostały zakupione przez osobę bezpośrednio przede mną. W związku z tym do tej pory na Metrze nie byłam.
    • volta2 Re: Metro... 14.11.11, 21:24
      ja mam uczucie lekkiego zawodu na wspomnienie metra, bo pamiętam doskonale, jak okazało się już po fakcie, że moja, jak wówczas myślałam najlepsza koleżanka, pojechała na metro nic mi o tym nie mówiąc nawet. już nie mówię, że mogła mi zaproponować udział w wyprawie.

      mieszkałyśmy pod warszawą i taki wyjazd nie byłby problemem, ale wcześniejszy zakup biletów, decyzja o powrocie wieczorem już logistyki wymagała...

      dowiedziałam się jak koleżanka z teatru wróciła i podzieliła się wrażeniami(nie pojechała sama oczywiście ale też i nie z narzeczonym)

      także mało o metrze, ale naprawdę to zaskoczenie pamiętam do dziś.
      • lidia341 Re: Metro... 14.11.11, 21:36
        Ja byłam na drugiej obsadziesmile)i również miałam śpiewnik z nutami,grałam na gitarze i śpiewałam piosenki z Metrasmile
    • lukas.2004 Re: Metro... 14.11.11, 21:50
      Ja byłam wielką fanką, byłam 8 razy (zawsze tylko z Kordkiem, przeważnie Górniak, potem inne dziewczyny), a w tym roku na jubileuszowym przedstawieniu, niestety nie tym zupełnie uroczystym, w większości w nowym składzie (tylko Kordek grał Jana jak zwykle smile).
      Mam nagrane Metro na VHS, mam kasety, książeczki i inne gadżety. Długo przechowywałam dolary ze sceny i szalenie zazdrościłam koleżance, która "przechwyciła" puszkę.
    • imogen0 Re: Metro... 14.11.11, 22:30
      Kochałam ten spektakl,byłam kilka razy,czasy liceum...Wszystkie piosenki znałam na pamięć smile
      • imogen0 Re: Metro... 14.11.11, 22:33
        A!I pamiętam jak Górniakowa zaśpiewała Litanię to mnie w fotel wbiłosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka