Dodaj do ulubionych

dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie?

17.11.11, 22:13
i jakie wrazenia?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 17.11.11, 22:21
      mamaemmy napisała:

      > i jakie wrazenia?

      przykre
      • mamaemmy Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 17.11.11, 22:25
        ja sie zastanawiam,czy nie jestem w odmiennym stanie,bo przeryczałam pol odcinka ..
        • imasumak Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 17.11.11, 22:28
          Fajnie, że chociaż ten Piotrek wyszedł na prostą. Z tego co było widać, mamcia niezłą szkołe życia mu fundnęła. uncertain
    • betty_julcia Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 17.11.11, 22:41
      Bardzo przykre. I nie wiem komu współczuć bardziej. Syn nie odpowiada za długi. Wszyscy byli w firmie, a teraz "mamcia" najgorsza. Może i najgorsza, i w największej mierze odpowiada za błędy (doprowadzenie do ogromnych długów, mogła reagować wcześniej) ale to ona została z dlugami i musi je spłacić...
      Makaronu trzydniowego nie skomentuję... Żenada
      • wioskowy_glupek Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 17.11.11, 23:57
        Wiesz jest możliwe, że jednak nie wtajemniczała dzieci a już najmniej pracowników w to co robi... Widać było że psychicznie kompletnie się do tego nie nadaje... Dobrze że choć chłopakowi się udało.
        3 dniowy makaron był najlepszy big_grin
        • verdana Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 09:36
          Mam wątpliwości, co do emisji tego odcinka. To mała miejscowość, matka jest skompromitowana, własciciel żądajacy splaty - choć ma prawo, byc moze też.
          Nie mowiac już o tym, ze na wizji kobieta przyanała sie do bardzo cieżkiego schorzenia, często towarzyszącemu alkoholizmowi, zagrazajacemu życiu. A to moze jej utrudnić życie w swojej miejscowości, nawet w wypadku gdyby wygrała proces, pieniędzy już nie pożyczy.
          • lykaena Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:28
            ale przecież nikt nie zmusza do udziału w takich programach.
            A do jakiego schorzenia się przyznała?
            Chyba nieuważnie oglądałam -j zauważyłam tylko, że udawała złe samopoczucie jak przyjechał komornik
            • karcia85 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 11:27
              Żylaki przełyku. Sugerują pewną chorobę wątroby - cirrhosis (marskość).
              Mimo wszystko współczuję tej kobiecie. Czynsz miesięczny w wys 11 tys/msc w ciągu pół roku doprowadził restaurację do bankructwa. Koszmar.
              • imasumak Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 11:35
                Jakie pól roku? W lutym była już sprawa w sądzie, gdzie zobowiązała się do spłaty zadłużenia. Ta sytuacja musiała sie ciagnać znacznie dłużej.
            • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 12:36
              lykaena napisała:


              > Chyba nieuważnie oglądałam -j zauważyłam tylko, że udawała złe samopoczucie jak
              > przyjechał komornik

              nie udawała tylko dostała ataku nerwicy.
          • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 12:30
            verdana napisała:

            > Mam wątpliwości, co do emisji tego odcinka. To mała miejscowość, matka jest sko
            > mpromitowana, własciciel żądajacy splaty - choć ma prawo, byc moze też.
            > Nie mowiac już o tym, ze na wizji kobieta przyanała sie do bardzo cieżkiego sch
            > orzenia, często towarzyszącemu alkoholizmowi, zagrazajacemu życiu. A to moze je
            > j utrudnić życie w swojej miejscowości, nawet w wypadku gdyby wygrała proces, p
            > ieniędzy już nie pożyczy.

            Myslę, ze w tym mieście już i tak wszyscy wiedzą. sam syn mówił, ze jak się przedstawi to się zamykają wszystkie drzwi, więc nazwisko już dobrze znane.
            A mi się jakoś do końca nie chce wierzyć, że syn o niczym nie wiedział. Wszyscy wiedzieli tylko nie syn..
            • imasumak Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 12:47
              On wiedział, że sytuacja jest ciężka, że są zaległości w opłatach, ale chyba nie znał faktycznych rozmiarów długów. Szczerze powiedziawszy, nie zdziwiłabym się, gdyby ta pani miała ich jeszcze więcej, niż sugerowano w programie - taka myśl mi przyszła do głowy, gdy była mowa o pieniądzach z utargu, które znikają w tajemniczy sposób, a powinny wystarczyć na wypłaty i inne zobowiązania.
              • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:08
                imasumak napisała:

                > On wiedział, że sytuacja jest ciężka, że są zaległości w opłatach, ale chyba ni
                > e znał faktycznych rozmiarów długów. Szczerze powiedziawszy, nie zdziwiłabym si
                > ę, gdyby ta pani miała ich jeszcze więcej, niż sugerowano w programie - taka my
                > śl mi przyszła do głowy, gdy była mowa o pieniądzach z utargu, które znikają w
                > tajemniczy sposób, a powinny wystarczyć na wypłaty i inne zobowiązania.

                no tak, ewidentnie kobieta ma z tym duży problem, ale syn tez mógł się lepiej zaiteresować, a nie udawać, ze nic nie widzi i wtedy, albo decydowac się pomóc, albo odciąć- w zalezności ile w tej stuacji bylo winy matki, a ile zbiegu trudnych sytuacji
                • imasumak Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:49
                  Ale on nie udawał, że nie widzi. Przecież od początku programu mówił, że są problemy. Nie był po prostu we wszystko wtajemniczony.
                  A matka pytana w sposób bezpośredni o pieniądze, wykręcała się ogólnikami.
                  • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 14:45

                    imasumak napisała:

                    > Ale on nie udawał, że nie widzi. Przecież od początku programu mówił, że są pro
                    > blemy. Nie był po prostu we wszystko wtajemniczony.
                    > A matka pytana w sposób bezpośredni o pieniądze, wykręcała się ogólnikami.

                    Tak to było przedstawiane w programie, ale kto to wie jak było naprawdę.
    • esr-esr Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 09:52
      wrażenia mam takie, że mama (nie pamiętam imienia tej pani) po prostu sobie nie poradziła z prowadzeniem restauracji, miała długi, przegrała sprawę w sądzie i podpisała ugodę której nie wypełniała. nie wpadła na pomysł skorzystania z porad prawników wcześniej i negocjowania warunków najmu i myślała że jakoś to będzie. właściciel budynku miał prawo żądać swoich pieniędzy, komornik był zbyt obcesowy moim zdaniem, pani miała pretensje do syna nie wiem za co (nie wiem czy on był oficjalnym wspólnikiem w tym biznesie) - miał wziąć kredyt żeby spłacić długi matki? moim zdaniem konflikt w rodzinie narastał już dłuższy czas. ten program był dobrym ostrzeżeniem żeby nie robić biznesu z rodziną i tyle.
      • sposobuzycia Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:03
        Byłam w szoku. Knajpę prowadzi mama, ale ma tam swoje dzieci. To nieważne, czy są współwłaścicielami, czy jak córka - podają potrawy powinny wiedzieć co się dzieje. Tak jak ten syn mówił, że przez 4 dni zebrali spory utarg, a matka porozdawała po 100-200 zł pracownikom a reszta zniknęła... Fajnie, że dostał szansę odseparowania się od matki - toksyczna była, mam nadzieję, że mu wyjdzie w życiu. Choroba matki nie jest usprawiedliwieniem dla tego, co robiła.
        • esr-esr Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:48
          no wiesz, ważne czy są współwłaścicielami bo wtedy długi są też ich. ale jak nie są to jak najdalej od interesów z toksyczna matką.
          • 3-mamuska Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 15:37
            esr-esr napisała:

            > no wiesz, ważne czy są współwłaścicielami bo wtedy długi są też ich. ale jak ni
            > e są to jak najdalej od interesów z toksyczna matką.

            Napewno nie sa,gdyby byli to syn by wiedzial co sie dzieje bo i do sadu musialby isc i podpisac ugode,tak mysle.
    • m_india Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:20
      A ja takim nie współczuję, po pierwsze lepiej zakończyć działalność jak wytruć pół miasta starym makaronem i cholera wie czy jeszcze, a po drugie nie miała kobieta kasy na nic ale na papierochy zawsze się znajdzie, a to nie są małe pieniądze. Kobieta poniżej krytyki.
    • haidi0111 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:48
      Prowadząca zyskała wiele szacunku w moich oczach. Nie obrzuceniem kucharza makaronem, ale tym że potrafiła wyrawć chłopaka z beznadziejnej sytuacji rodzinnej i dać mu szansę. Szansę, której nie zmarnował jak było widać smile Matka - taka jakich wiele, o jakich często piszemy na forum, od których nie umiemy się uwolnić... Decydowała o wszystkim, miała tajemnice, a na koniec pretensje, że syn ją zostawił...
    • emilka_x Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:58
      Jak oglądałam zapowiedzi tego odcinka to było szkoda mi tej Pani, ale po obejrzeniu tego odcinka zmieniłam zdanie. Mogła chociaż uświadomić rodzinę, może pomogli by jej wyjść z tego, ale ona wolała się zoobowiązywać do czegoś czego i tak nie miała zamiaru zrobić. Rozumie że była w ciężkiej sytuacji ale nawet z tego nie próbowała wyjść.
    • milenka_net Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 10:58
      Dobrze że sie tak skończyło. Każdy dostał to na co zasłużył. Ta sytuacja nic tej kobiety nie nauczyła. W końcowym komentarzu nadal miała pretensje do syna. Nieodpowiedzialna histeryczka. Gessler okazała sie świetnym " psychologiem" i pomogła temu kto na te pomoc zasługiwał.
      A tak na marginesie , mój M zabiera mnie na kolację " we dwoje " do restauracji "Kuchnia i wino". Zobaczymy , ocenimy, jak sobie radzi nasz bohatersmile
      • karcia85 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 11:30
        Zazdroszczę, sama nabrałam ochoty, ale jestem na drugim końcu kraju.
      • ella_nl Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 14:14
        m
        > A tak na marginesie , mój M zabiera mnie na kolację " we dwoje " do restauracji
        > "Kuchnia i wino". Zobaczymy , ocenimy, jak sobie radzi nasz bohatersmile

        No, mój M też mnie tam porywa (chyba w niedzielę) tyle, że na obiadbig_grin
        • mamaemmy Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 22:13
          ella_nl napisała:

          > m
          > > A tak na marginesie , mój M zabiera mnie na kolację " we dwoje " do resta
          > uracji
          > > "Kuchnia i wino". Zobaczymy , ocenimy, jak sobie radzi nasz bohatersmile
          >
          > No, mój M też mnie tam porywa (chyba w niedzielę) tyle, że na obiadbig_grin


          hehehe my tez tam pojedziemy na obiad,bo akurat będziemy w tamtych okolicach niedlugo smile
      • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 14:48
        milenka_net napisała:


        > A tak na marginesie , mój M zabiera mnie na kolację " we dwoje " do restauracji
        > "Kuchnia i wino". Zobaczymy , ocenimy, jak sobie radzi nasz bohatersmile

        to daj znać po konsumpcji - jak przeżyjeszbig_grin
        • thegimel Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 15:49
          Byłam dwa razy, żyjęwink
          Smacznie karmią całkiem i lokal przyjemny. W weekendy jest pianista, który plumka sobie w tle. Jedzenie dobre. Fajne są paszteciki z barszczem, gęś i polędwiczki w sosie kurkowym z kopytkami. Pierogi też dobre.
          • mamaemmy thegimel 18.11.11, 22:14
            jak mozesz-napisz mi na priva skad jestessmile
            pozdrowieniasmile
    • betty_julcia Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 11:34
      Uważam ze za ten biznes porwali sie ludzie, którzy kompletnie nie byli do tego przygotowani, ani fizycznie, ani psychicznie.

      Mamusia nieudacznie zarządzała, dopuściła do ogromnych długów zamiast reagować szybciej. Sama zarządzała bo może nie było w rodzinie chętnego do dzielenia odpowiedzialności.
      W sumie łatwiej jest być tylko kelnerką lub ograniczyć się tylko do kuchni, w której się i tak za nic nie odpowiada.
      Syna - szefa kuchni, nic nie tłumaczy za syf w kuchni, niedopilnowanie obowiązków ludzi, lenistwo. Nie rozumiem jak może być taki brud przy takiej ilości personelu. Kto tymi ludżmi zarządał, co oni robili mając tak mało klientów? Gotowali makaron na zapas? Powinni w wolnym czasie sprzątać, czyścić, polerować, doczyszczać każdy kąt kuchni, baru, restauracji, bo na tym też polega praca w restauracji.
      Mając mały obrót i zero zysków tworzy się kartę z kilkoma daniami ale takimi które są zawsze świeżoprzygotowane. Redukuje się liczbę pracowników. W takiej restauracji spokojnie moze pracować tylko matka, syn-kucharz i córka- kelnerka, ewentualnie sprzątaczka (dochodząca). Kosztuje to może więcej pracy, ale coś za coś.
      Nie podoba mi się pomysł Gesslerowej z nazwą restauracji. od nazwiska narzeczonej syna, tzn nazwa moze i ok, ale nie kumam co ma do tej restauracji narzeczona. A gdzie przez cały program była córka?
      Wg mnie wszyscy przyłożyli sie do upadku restauracji. Tam tak naprawdę nikt za nic nie odpowiadał. Wszystkiemu winna matka. Złe zarządzanie, złe zakupy. A dzieci to przedszkolaki, że nie wiedzieli o długach ani co dzieje się z pieniędzmi? Moze ich to po prostu nie interesowało, bo za zainteresowaniem idzie duża odpowiedzialnośc. Matka się cała telepała a oni o niczym nie wiedzieli dlaczego.

      Co tu dużo mówić, porwali się z motyką na Słońce, nie wiedząc chyba na czym to polega.
      • iin-ess Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 14:50
        betty_julcia napisała:

        > popieram w całej rozciągłościwink
      • 3-mamuska Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 15:50
        betty_julcia napisała: Wszystkiemu winna matka. Złe zarządzanie, złe zakupy. A dzi
        > eci to przedszkolaki, że nie wiedzieli o długach ani co dzieje się z pieniędzmi
        > ? Moze ich to po prostu nie interesowało, bo za zainteresowaniem idzie duża odp
        > owiedzialnośc. Matka się cała telepała a oni o niczym nie wiedzieli dlaczego.

        Wiesz z moja mam jest to samo ,nigdy nie powie co powiedzial lekarz,nie powie ze jedzie do szpitala na operacje,mieszka sama ,i dopiero ktos powiedzil ze widzial ja walizka ze gdzies szla.Potem ktos ze szpitala zadzwoil a wszyscy w szok, ze to planowana operacja,a mysly ja 3-4 dni szukli,oddzwaniali .Fakt e mieszkam za granica ,ale brat jest na miwjscu,siostry dzwonimy 1 w tygodniu ,a nikomu nie powiedzial.
        Z kasa jak sie spytam czy ma to powie a go.w.no cie to obchodzi i gadaj z nia.
        jak wyslalismy jej ieniadze na swieta to prwie cala kase wydala na pierdoly i wyslalamna do Londynu. Kobieta z programu podobny typ.Zabrala kase i nic nie powiedziala co sie z nia stalo,moze pytali ale co mieli ja kontrolowac sprawdzac jak nie chciala nic powiedziec.
    • mama197809 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 12:11
      Ten odcinek wywołała dużo emocji. Myślę, ze dużo nie zostało w nim pokazane...ta relacja Matka-Syn jest trochę bardziej skąplikowana. Pani Magda sama jest Matką, nie wchodziła by w te realacje tak dobitnie. Dała szansę chłopakowi, on ją wykorzystał. Myślę, że miała powód dla którego dała pracę i odseparowała syna od Matki. Sam musi odbic się od dna, żeby pomóc Matce.
    • suazi1 Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 12:20
      Mieć taką matkę jak ten gość, to jak przywiązać sobie kamień do szyi. Mieć takiego anioła stróża jak Pani Magda... hmm... chciałabym na takiego trafić.
    • pruszynkaaa Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:00
      Mamie przyda sie porządna psychoterapia. Synowi z resztą też.
      Nie znamy całej historii, ale z tego co pokazali, to wyszło na to, że mama wymagała od swoich dzieci niemal całkowitego poświęcenia dla jej restauracji... . W pewnym momencie padła tam wypowiedz syna, że mu samemu nie starcza pieniędzy bo pracuje dla mamy i nie chce jej zostawić. Poświęcił swoja pracę we Włoszech dla rozkręcenia restauracji i tak naprawdę swój czas nie mając z tego żadnych korzyści, poza "spalonym" nazwiskiem w mieście.
      Kobieta w 100% nie nadaje się do prowadzenia biznesu - przerosło ją to wielokrotnie. Próbowała szukać winy w synu itp. Ale to w końcu ona podpisywała te umowy i reszte papierków - a to poniekąd było decydujące (chodzi głównie o ten czynsz - cena bajońska - wychodzi, że średnio dziennie z utargu powinni odkładać na niego ok 370zł)
      W dodatku mało odpowiedzialna i nie trzymająca się ustaleń. Rozdać utarg ot tak sobie wiedząc że za parę dni przychodzi termin spłaty? Wiedziała jakie będą konsekwencje.

      Nic nie było słychać o córce. Trochę szkoda.

      Ale - nie zastanowiło Was to, że ta kobieta jak na całkowitego bankruta była nieźle ubrana? Widać dobre cięcie na włosach, zadbana itp. Nie żebym jej zazdrościła bo sytuacja koszmarna, albo wymagała od niej worka pokutnego, ale qurcze - jakoś mi to zgrzytało strasznie smile
      • kosc_ksiezyca Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:12
        To też zwróciło moją uwagę - fajnie ubrana, zadbana, uczesana... A kasa z utargu znikła smile
        • pruszynkaaa Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:26
          O to to właśnie smile Zastanawiające, nie?
          Moim zdanie pani ma poważne problemy natury psychicznej... i tu należy szukać przyczyn niepowodzeń.
          • ewma Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 13:41
            Też sobie pomyślałam ,skąd u babki bez grosza taki wygląd.
            Widać ,zamiast spłacać długi inwestowała w siebie.
            • esr-esr Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 14:56
              ja zwróciłam uwagę na buty - prawie w każdej scenie inne, z wyglądu nowitkie.
              odnosnie innych długów to podejrzewam, że pani może mieć też różne zaległości u dostawców. może liczyła, że wizyta Gesslerowej odroczy na pewien czas widmo komornika i jakoś się uda?
              • znowu.to.samo Re: dzisiejsze "Kuchenne rewolucje"..ogladacie? 18.11.11, 20:11
                Sama sobie to zrobiła, po co ściagała telewizję wiedząc że ma komornika ma karku?
                A tak zafundowała rodzince przedstawienie na pół Polski.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka