montechristo4
18.11.11, 09:27
Moja kotka jakiś czas temu zaczęła się komarnie drapać i wygryzać sobie sierść. Lekarz - dermatolog stwierdził alergię i kazał przejść na karmę hypoalergiczną. Po miesiącu poprawa, po kolejnych dwóch tygodniach nawrót - sierść znowu jest wygryziona (kotka wygląda, jakbym ją nierówno ogoliła). Do tego na podudziach od wewnętrzej strony ma krosty, które rozdrapuje do krwi - wygląda to tak, jakby ją coś pogryzło.
Dostałam maść, którą mam ją smarować i kołnierz - żeby nie mogła wylizywać.
I teraz pytania do Was:
Czy może któraś z czyms podobnym u kota się spotkała?
Czy znacie jakiegoś dobrego kociego dermatologa? Chcę ją skonsultować u innego lekarza, na wszelki wypadek.
Czy Wasze koty nosiły kiedykolwiek kołnierze zapobiegające lizaniu? To jest dla niej potworny stres, jak jej ułatwić życie?
Nie miała baba kłopotu, wzięła sobie kota