Dodaj do ulubionych

Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu

21.11.11, 08:50
Słusznie czy nie ?

Właściwie nie tyle wyproszony, ile poproszony o skorzystanie z innego basenu niż sportowy .
Rodzicowi miało prawo być przykro, zgadzam się, nie należy dyskryminować niepełnosprawnych - z tym też się zgadzam, nagłe zmiany nie wpływają pozytywnie na autystyczne dzieci - i to racja. Ale z drugiej strony dziecko nie pływało samodzielnie - pływało z przyborem (deska). Zawsze mi się wydawało, że basen sportowy jest dla osób umiejących samodzielnie pływać - ale może się mylę?



Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 09:00
      Można pływać z deską,nawet na sportowym.
    • kropkacom Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 09:05
      Nieszkodzący nikomu kompromis - jak widać dla niektórych za wiele.
    • lelija05 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 09:07
      Przy odrobinie zrozumienia i dobrej woli wszystko da się załatwić i zorganizować.
      No ale jeśli trafia się na beton, to zawsze znajdzie się jakiś powód, albo zwykłe nie i już.
    • aquuaa Cos mi tu nie gra 21.11.11, 09:29
      Plywal od 2 lat tak? Jak sadze z deska. NAGLE zaczal komus przeszkadzac?
      Jakas naciagana historia.

      Chodze z corka na basen bardzo w kratke (sporo choruje) i ratownicy rozpoznaja juz 'stalych' bywalcow, klaniamy sie sobie.
      Corka oczywiscie plywa z deska, na skrajnym torze (posrod innych dzieci z deska i obok jednej starszej pani, ktora tez sie uczy). Mozemy przeniesc sie na dowolny tor plywalni, ktory nie ma tabliczki 'rezerwacja' ale wiadomo, ze do nauki najwygodniej jest na skrajnym (i najbardziej ciasno). Place za bilet tyle samo co 'wyczynowiec' a wiec przebywam na takich samych zasadach jak on. Oczywiscie ludzie kieruja sie wyobraznia i wybieraja tor zgodnie z umiejetnosciami i tempem danego toru ALE jesli zechce - moge sie komus tam ulokowac z dzieckiem, ktore ucze plywac i nikt mi nic nie powie.
      Jest jeszcze jeden skrajny tor - zawsze zarezerwowany na zorganizowane lekcje plywania (prowadza go pracownicy plywalni).
      Czasem basen organizuje jakies zawody i wczesniej jest info, ktore tory beda zajete na impreze.


      Autyzm tu nie ma nic do rzeczy - artykul jest jakis tendencyjny, zwlaszcza, ze ponoc pierwsza reakcja dotyczyla plywania z deska. Reakcja, w stosunku do chlopca co chodzi regularnie od 2 lat... jakas bujda
      • alanis11 Re: Cos mi tu nie gra 21.11.11, 09:36
        Jako matka autystycznego dziecka miałam etap iż reagowałam bardzo emocjonalnie i impulsywnie na wszelkie tego typu sytuacje ,uwagi /zakazy , wychodowałam postawe roszczeniową nam się należy , nie wolno nam zwracać uwagi bo dziecko jest chore ,ma zaburzenia absolutnie trzeba nas traktować wyjątkowo i ze zrozumieniem itd. Na szczescie mam to za sobą , aktualnie podchodze zdroworozsądkowo i nieemocjonalnie.
        Przecież nie mozna zakładać że każdy zwracający uwagę niepełnosprawnemu ma złe intencje i jest z gruntu nieprzychylny bo to się zrobi chore.
        • ma_dre Re: Cos mi tu nie gra 21.11.11, 16:26
          czyje tu jakis nieprzyjemny wyraz wyzszosci ciebie nad tym tata z artykulu... Dla mnie to nie jest postawa roszczeniowa ale zwykly ludzki bol. Kazdy, kto odczowa bol, reaguje gwaltownie na bodzce z otoczenia, nawet a zwlaszcza zwierze. Moze ten tato jest wlasnie w stadium takiego bolu ze wzgledu na stan synka, co? Na szczescie najwiekszy bol z czasem mija... Ja tez juz wyluzowalam. Ale jakby mi ktos zworcil uwage w taki sposob jak ten opisany w artykule to tez by mi sie cisnienie podnioslo. Nie lubie odpowiedzi w stylu "nie bo nie".
        • ma_dre Re: Cos mi tu nie gra 21.11.11, 16:27
          PS : troche wiecej zrozumienia dla ludzi z podobnym problemem by ci sie przydalo.
      • gryzelda71 Re: Cos mi tu nie gra 21.11.11, 09:39
        Też tak myślę.
    • blublusia Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 09:33
      Przykra sytuacja. Zastanawia mnie czy rodzice dziecka tak po prostu wyszli z nim z basenu? Ja bym tak tego nie zostawiła. Choć z drugiej strony mając dziecko autystyczne najpierw bym się zorientowała czy ten basen jest odpowiedni i bezpieczny dla mojego dziecka, by zaoszczędzić stresu dziecku jak i sobie.
      • ma_dre Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:30
        a jestes? ze niby jak bys sie zorientowala? czy w kaftanach pozwalaja plywac?
        • blublusia Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:58
          ma_dre napisała:

          > a jestes? ze niby jak bys sie zorientowala? czy w kaftanach pozwalaja plywac?

          To jest do mnie?

          Bo chamska odpowiedź. A co masz do dzieci autystycznych?!

          A moja orientacja w tym temacie byłaby taka że sprawdziłabym przede wszystkim obsługę na tym basenie i atmosferę tam panującą. O taki stres mi chodziło. Ja nie wiem. O co chodzi? Na basen itp to tylko można zdrowym przychodzić? Niepełnosprawni to jakieś zło? a może ktoś się obawia że zarazi się " TYM AUTYZMEM" ??????
    • dorry Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 10:43
      >Zawsze mi się wydawało, że basen sportowy jest dla osób umiejących samodzielnie pływać - ale może się mylę?

      A doczytalaś do końca? Okazuje się, że chłopiec może tam pływać, już po sprawie. I co wg Ciebie oznacza samodzielnie? Przecież pływał samodzielnie. Nikt go nie trzymał, ani nie holował. Tzw "basen sportowy" w Aquaparku to nie 50m basen dla wyczynowców. Bez przesady.
      • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 11:16
        nadgorliwosc gorsza od faszyzmu.
        Dla mnie bez sensu,niepotrzebna cała sytuacja.
        • loca1 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:34
          witam...tu Mama TEGO autystyka...

          W artykule tego nie ma, ale padlo sformulowanie "w takim razie prosze chodzic na inny basen".

          I wyjasnienie male. Regulamin basenu przeczytalam, dziecko moze plywac na basenie sportowym, nie ma tez tam nic o zakazie uzywania deski. Chodzi o zasade. Mial tam prawo byc, jak kazdy inny.

          Plywal, ok, ale te teksty ratownika, i "sprawdzanie autyzmu" i dalszy komentarz- zenujacy. To jest znieczulica.
          • mamaemmy loca1 21.11.11, 12:43
            nie,kochana,to nie znieczulica,a debilizm.
            najbardziej w ludziach wkurza mnie własnie ich głupota.
            Szkolenie by sie przydało.
            A Ty sie naucz ,że najwazniejsze jest w życiu :"wdupiemanie",ja nauczyłam sie tego czytając emamęsmile
            Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka.Mam nadzieję,że chodzicie na basen i nikt sie nie czepia,ze ktos pllywa z deską.
            Dla mnie to jakis absurd.
            Znając siebie,tez bym tak tego nie zostawila.
            • miliwati Re: loca1 21.11.11, 12:50
              mamaemmy napisała:

              > nie,kochana,to nie znieczulica,a debilizm.
              > najbardziej w ludziach wkurza mnie własnie ich głupota.
              > Szkolenie by sie przydało.

              Szkolenie z?
              • e_r_i_n Re: loca1 21.11.11, 15:59
                Z postępowania z niepełnosprawnymi chociażby. Każda osoba pracująca w miejscu publicznym powinna je mieć. A przynajmniej powinna być jedna osoba, która umie się komunikować z niepełnosprawnymi, np. niesłyszącymi.
                • przeciwcialo Re: loca1 21.11.11, 16:01
                  Niepełnosprawnośc niejedno ma imie.
                  • e_r_i_n Re: loca1 21.11.11, 16:04
                    Owszem. I w temacie każdego jej rodzaju powinny być osoby przeszkolone. Nie mówię, że wszystkie, ale ktoś tak.
                    • przeciwcialo Re: loca1 21.11.11, 16:08
                      Miliwati wypisała niżej kilkanascie niepełnosprawności, dopisac można jeszcze kilkadziesiąt.
                      Nie uważam że ratownik ma znac je wszystkie, czasem lakarz nie wszystko ogarnie a wy wymagacie od człowieka po awf.
                      • e_r_i_n Re: loca1 21.11.11, 16:25
                        Nie wymienił niepełnosprawności, tylko choroby.
                        Niepełnosprawności jest kilkanaście (jedenaście dokładnie).
                        I człowiek po AWF nie musi, za to jego kierownik, albo ktoś tam pracujący - owszem, powinien.
                        A jak się nie zna, to niech nie sprawdza i nie kwestionuje. Albo albo.
              • ma_dre Re: loca1 21.11.11, 16:29
                z rozumu? z ludzkich uczuc? z empatii? ze zrozumienia czlowieka przez czlowieka? wybierz co ci pasuje
                • miliwati Re: loca1 21.11.11, 16:39
                  ma_dre napisała:

                  > z rozumu? z ludzkich uczuc? z empatii? ze zrozumienia czlowieka przez czlowieka
                  > ? wybierz co ci pasuje

                  Facet rozumnie chciał żeby tor sportowego basenu nie był blokowany przez taplające się dziecko, co jest niebezpieczne, a do tego jego ludzkie uczucia i empatia nakazały mu podjąc próbę przeniesienia tego dziecka do dziecinnego basenu, aby ludzie na basenie sportowym mogli wygodnie pływać.
            • przeciwcialo Re: loca1 21.11.11, 15:57
              Na desce to mozna pływac w basenie rekreacyjnym.
              • mama_kotula Re: loca1 21.11.11, 16:30
                przeciwcialo napisała:
                > Na desce to mozna pływac w basenie rekreacyjnym.

                ???
                Chodzę na basen sportowy. Nie ma żadnego zakazu korzystania z desek i kształtek, co więcej - korzystają z nich osoby trenujące pływanie zawodowo.
                • przeciwcialo Re: loca1 21.11.11, 16:34
                  Oczywiście Kotula, ale tych desek jesli uzywa osoba umiejąca pływac to ok. Niepotrafiące pływac dziecko przemieszczające się z deską w basenie sportowym zwyczajnie stwarza niebezpieczeństwo.
                  Ja tez dla relaksu co którąś długośc pływam z deską.
                  • mama_kotula Re: loca1 21.11.11, 16:42
                    przeciwcialo napisała:

                    > Oczywiście Kotula, ale tych desek jesli uzywa osoba umiejąca pływac to ok.

                    Ale ratownik nie wiedział, czy dziecko umie pływać czy nie, prawda? Przynajmniej tak wynika z artykułu (aha - kieruję się wyłącznie treścią artykułu, nie resztą wątku). Zwrócił uwagę wyłącznie na to, że dziecko pływa Z DESKĄ i z powodu DESKI dziecko miało opuścić basen.

                    > Niepotrafiące pływac dziecko przemieszczające się z deską w basenie sportowym zwycz
                    > ajnie stwarza niebezpieczeństwo.

                    Generalnie się zgadzam, ale od tego jest ratownik. Osoby w basenie sportowym prezentują różne umiejętności pływackie - pływają tam zarówno osoby, które dopiero co nauczyły się pływać pseudożabką jak i osoby trenujące zawodowo - i na WSZYSTKIE osoby ratownik MUSI zwracać uwagę. Co więcej, na wielu basenach jeden tor jest zarezerwowany dla osób uczacych się pływać i one przez 75% czasu pływają z deską czy inną kształtką. Nie mówiąc o tym, że osoba która zaczyna dopiero pływać pseudożabką może stwarzać większe zagrożenie niż osoba nieumiejąca pływać w ogóle, bo jest przeświadczona że pływać umie i że sobie poradzi (znaczy - przecenia swoje umiejętności).
                    A w artykule nie jest mowa o basenie AWF ze wstępem tylko dla zawodowców, tylko o basenie w aquaparku.

                    Oraz, na temat czy zasadne czy nie, czy autyzm jest argumentem czy nie - nie zamierzam już dyskutować, chciałam tylko odnieść się do tego, co napisałaś - że w basenie sportowym nie pływa się z deską. Pływa się.
                    • miliwati Re: loca1 21.11.11, 16:45
                      mama_kotula napisała:

                      > przeciwcialo napisała:
                      >
                      > > Oczywiście Kotula, ale tych desek jesli uzywa osoba umiejąca pływac to ok
                      > .
                      >
                      > Ale ratownik nie wiedział, czy dziecko umie pływać czy nie, prawda? Przynajmnie

                      Jakoś dziwnie podejrzewam że gdyby to dziecko pop*erdalało jak torpeda kraulem z tą deską to by ratownik nic do niego nie miał.

                      • mama_kotula Re: loca1 21.11.11, 16:51
                        Cytat
                        Jakoś dziwnie podejrzewam że gdyby to dziecko pop*erdalało jak torpeda kraulem z tą deską to by ratownik nic do niego nie miał.


                        Ale to są tylko twoje spekulacje i podejrzenia. Oparte na subiektywnym wrażeniu.
                        Moje subiektywne wrażenia z basenów sportowych są inne. Co z tym zrobimy? smile
                        • gazeta_mi_placi Re: loca1 21.11.11, 17:21
                          Ja mam takie samo zdanie jak Miliwati zatem jest dwa do jednego, wygrywamy.
                          • iwoniaw Re: loca1 21.11.11, 18:47
                            Świetnie, ja mam spostrzeżenia jak Kotula, cóż zatem teraz?
                        • miliwati Re: loca1 22.11.11, 11:06
                          mama_kotula napisała:

                          > Cytat
                          > Jakoś dziwnie podejrzewam że gdyby to dziecko pop*erdalało jak torpeda kraulem
                          > z tą deską to by ratownik nic do niego nie miał.
                          >

                          >
                          > Ale to są tylko twoje spekulacje i podejrzenia. Oparte na subiektywnym wrażeniu
                          > .
                          > Moje subiektywne wrażenia z basenów sportowych są inne. Co z tym zrobimy? smile

                          Zostawiamy moją trzeźwą ocenę sytuacji a Twój nieuzasadniony hurraoptymizm odkładamy na półeczkę. Bo za moją oceną stoją realia 7-latków na basenach (i to nawet nie na kursach pływackich), a za Twoją radosne przekonanie że na pewno niedobry ratownik czepiał się zupełnie bez powodu.

                • miliwati Re: loca1 21.11.11, 16:36
                  mama_kotula napisała:

                  > przeciwcialo napisała:
                  > > Na desce to mozna pływac w basenie rekreacyjnym.
                  >
                  > ???
                  > Chodzę na basen sportowy. Nie ma żadnego zakazu korzystania z desek i kształtek
                  > , co więcej - korzystają z nich osoby trenujące pływanie zawodowo.
                  >

                  Wiesz co, nudzicie. Przecież, do cholery, widać wyraźnie kto płynie z deską bo akurat w taki sposób coś tam sobie trenuje, a kto płynie z deską bo inaczej nie potrafi.
                  I trzeba naprawdę złej woli żeby nieuczciwie mieszać deskę jako przyrząd teningowy z deską jako pomocą w nauce.
          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:49
            loca1 napisała:

            > Plywal, ok, ale te teksty ratownika, i "sprawdzanie autyzmu" i dalszy komentarz
            > - zenujacy. To jest znieczulica.

            No, "sprawdzanie autyzmu" wcale nie jest takim głupim pomysłem. Inaczej każdy tatuś któremu się nie chce podporządkować poleceniom ratownika oświadczałby "moje dziecko ma autyzm, proszę się odwalić bo wpadnie w histerię" i byłoby pozamiatane.

            • loca1 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:54
              wybacz...ale nie sprawdzisz autyzmu werbalnie. Bo Kuba akurat mówi słabo, ale znam setki dzieci z autyzmem które odpowiedziałyby na zaczepkę, co nie oznacza, że nie mają autyzmu.

              Idąc dalej...nawet jeśli dziecko byłoby zdrowe. Ma prawo tam pływać z deską, jeśli stosuje się do zasad (ruch prawostronny)

              Czekałam na odpowiedź 1,5 miesiąca. Zupełnie to zlali, dlatego to nagłośniłam.
            • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:54
              miliwati napisała:

              > loca1 napisała:
              >
              > > Plywal, ok, ale te teksty ratownika, i "sprawdzanie autyzmu" i dalszy kom
              > entarz
              > > - zenujacy. To jest znieczulica.
              >
              > No, "sprawdzanie autyzmu" wcale nie jest takim głupim pomysłem. Inaczej każdy t
              > atuś któremu się nie chce podporządkować poleceniom ratownika oświadczałby "moj
              > e dziecko ma autyzm, proszę się odwalić bo wpadnie w histerię" i byłoby pozami
              > atane.

              ale to polecenie nie bylo sensowne,ratownik to nie bóg,a dzieciak pływał.SAM.bez pomocy rodzica.A to nie jest jakis wyczynowy basen,bez przesady.
              Poza tym skoro widział ze chlopczyk nie odpowiedział to juz wystarczyloby jako tzw"sprawdzenie autyzmu".

              >
              • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:04
                mamaemmy napisała:

                > miliwati napisała:
                >
                > > loca1 napisała:
                > >
                > > > Plywal, ok, ale te teksty ratownika, i "sprawdzanie autyzmu" i dals
                > zy kom
                > > entarz
                > > > - zenujacy. To jest znieczulica.
                > >
                > > No, "sprawdzanie autyzmu" wcale nie jest takim głupim pomysłem. Inaczej k
                > ażdy t
                > > atuś któremu się nie chce podporządkować poleceniom ratownika oświ
                > adczałby "moj
                > > e dziecko ma autyzm, proszę się odwalić bo wpadnie w histerię" i byłoby
                > pozami
                > > atane.
                >
                > ale to polecenie nie bylo sensowne,ratownik to nie bóg,a dzieciak ]pływał.SAM

                Na basenie ratownik owszem, jest bogiem. Bo on odpowiada za bezpieczeństwo. I nie do przejętego swoją rolą tatusia należy kwestionowanie sensowności poleceń człowieka wyszkolonego do dbania o bezpieczeństwo CAŁEGO basenu.

                > [/b].bez pomocy rodzica.A to nie jest jakis wyczynowy basen,bez przesady.
                > Poza tym skoro widział ze chlopczyk nie odpowiedział to juz wystarczyloby jako
                > tzw"sprawdzenie autyzmu".

                Weź mnie nie osłabiaj. Pytanie przecież nie było po to żeby sprawdzić czy ma, tylko zweryfikować czy tatuś aby nie fantazjuje. Jakby się dziecko odezwało to historia o autyzmie by upadła. Ponieważ się nie odezwało - dyskusja trwała.
                • kropkacom Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:15
                  Wszyscy marzymy aby nasze dzieci miały autyzm, aby na basenie mogły pływać na danym torze. LITOŚCI!
                • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:16
                  miliwati napisała:

                  > Weź mnie nie osłabiaj. Pytanie przecież nie było po to żeby sprawdzić czy ma, t
                  > ylko zweryfikować czy tatuś aby nie fantazjuje. Jakby się dziecko odezwało to h
                  > istoria o autyzmie by upadła.
                  Ponieważ się nie odezwało - dyskusja trwała.

                  no wlasnie.To ty mnie nie oslabiaj.
                  Chyba nie wiesz NIC nt autyzmu,doucz się,tak samo jak ten ratownik.Na basen nie tylko przychodzą super zdrowe osoby.
                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:25
                    mamaemmy napisała:

                    > miliwati napisała:
                    >
                    > > Weź mnie nie osłabiaj. Pytanie przecież nie było po to żeby sprawdzić czy
                    > ma, t
                    > > ylko zweryfikować czy tatuś aby nie fantazjuje. Jakby się dziecko odez
                    > wało to h
                    > > istoria o autyzmie by upadła.
                    Ponieważ się nie odezwało - dyskusja tr
                    > wała.
                    >
                    > no wlasnie.To ty mnie nie oslabiaj.

                    Tak, wiem, ktoś tu już gdzies pisał - może być taki autyzm że dziecko odpowie. No to wtedy niech ojciec argumentuje że są różne autyzmy.

                    > Chyba nie wiesz NIC nt autyzmu,doucz się,tak samo jak ten ratownik.Na basen nie
                    > tylko przychodzą super zdrowe osoby.

                    No właśnie. Wracamy do mojego pytania na które nie odpowiedziałaś. Mam się douczyć. I ratownik ma się douczyć. Czego mianowicie? Niuansów autyzmu?
                    • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:31
                      Autyzm to ciężkie schorzenie, dzieci z autyzmem mogą być kompletnie różne, różnie reagować, nie ma jednego schematu.
                      Nawet specjaliści mają problem z dotarciem do tych dzieciaków a co dopiero osoby kompletnie nie związane z tematem.
                      • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:38
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Autyzm to ciężkie schorzenie, dzieci z autyzmem mogą być kompletnie różne, różn
                        > ie reagować, nie ma jednego schematu.
                        > Nawet specjaliści mają problem z dotarciem do tych dzieciaków a co dopiero osob
                        > y kompletnie nie związane z tematem.

                        Ale ratownik powinien być tak wyszkolony żeby nie mieć tego problemu, nieprawdaż?
                        • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:50
                          miliwati napisała:

                          > gazeta_mi_placi napisała:
                          >
                          > > Autyzm to ciężkie schorzenie, dzieci z autyzmem mogą być kompletnie różne
                          > , różn
                          > > ie reagować, nie ma jednego schematu.
                          > > Nawet specjaliści mają problem z dotarciem do tych dzieciaków a co dopier
                          > o osob
                          > > y kompletnie nie związane z tematem.
                          >
                          > Ale ratownik powinien być tak wyszkolony żeby nie mieć tego problemu, nieprawda
                          > ż?

                          rozumiem,że to ironia,ale tak,powinien byc wyszkolony i umiejetnie zachowac się wobec osob niepelnosprawnych i nieważne czy jest to osoba niewidoma,nieslysząca,bez nogi,czy autystyczna,albo opózniona.
                          Kiedy w koncu nasz kraj dostosuje sie do unijnych standardów?
                          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:02
                            mamaemmy napisała:

                            > miliwati napisała:
                            > > gazeta_mi_placi napisała:
                            > > > Autyzm to ciężkie schorzenie, dzieci z autyzmem mogą być kompletnie
                            > różne
                            > > , różn
                            > > > ie reagować, nie ma jednego schematu.
                            > > > Nawet specjaliści mają problem z dotarciem do tych dzieciaków a co
                            > dopier
                            > > o osob
                            > > > y kompletnie nie związane z tematem.
                            > >
                            > > Ale ratownik powinien być tak wyszkolony żeby nie mieć tego problemu, nie
                            > prawda
                            > > ż?
                            >
                            > rozumiem,że to ironia,ale tak,powinien byc wyszkolony i umiejetnie zachowac się
                            > wobec osob niepelnosprawnych i nieważne czy jest to osoba niewidoma,nieslysząc
                            > a,bez nogi,czy autystyczna,albo opózniona.

                            No to dawaj, wypisujemy w jakich sprawach ratownik powinien posiadać pogłębioną wiedzę:
                            autyzm
                            epilepsja
                            nerwice netręctw
                            paranoja
                            schizofrenia
                            tiki nerwowe
                            niedowład
                            skolioza
                            lordoza
                            płaskostopie
                            stomia
                            implant stawu
                            niedosłuch
                            krókowzroczność
                            dalekowzroczność
                            zez
                            sztuczne oko
                            implant słuchowy
                            zespół Downa
                            zespół Turnera
                            zespół ten co miał podobno Mozart - że się rzuca bluzgami bez opanowania
                            halluksy
                            łysienie plackowanie
                            atopowe zapalenie skóry
                            łuszczyca
                            rozrusznik serca
                            agorafobia
                            kalustrofobia
                            kleptomania
                            ekshibicjonizm
                            arachnofobia

                            dawaj, co jeszcze? I to wszystko powinien rozpoznawać od ręki, umieć zweryfikować no i oczywiście nie pomylić.

                            > Kiedy w koncu nasz kraj dostosuje sie do unijnych standardów?

                            Kiedy ludzie przestaną walić takie głodne, zakompleksione kawałki jak Twoje powyższe pytanie.
                            • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:05
                              miliwati napisała:


                              > > Kiedy w koncu nasz kraj dostosuje sie do unijnych standardów?
                              >
                              > Kiedy ludzie przestaną walić takie głodne, zakompleksione kawałki jak Twoje pow
                              > yższe pytanie.

                              Dobrreeesmile To Ci sie udałosmile
                            • ma_dre Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:37
                              "zespół ten co miał podobno Mozart ?" a coz to za chorobsko zes wymyslila?
                              • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:41
                                ma_dre napisała:

                                > "zespół ten co miał podobno Mozart ?" a coz to za chorobsko zes wymyslila?

                                pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Tourette'a
                                Dokształć się, zanim zaczniesz podskakiwać. Wszystkie potrzebne do wyguglania dane były w mojej wypowiedzi.
                          • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:08
                            Czyli wymagasz aby ratownik posługiwał się także językiem głuchoniemych ( w przypadku jakby trafiły się na basenie osoby głuche) oraz brajlem ( w przypadku osób niewidomych ) ?
                            I dodatkowo jeszcze był po psychologii (inne jednostki chorobowe związane z psychiką) ?
                            • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:11
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Czyli wymagasz aby ratownik posługiwał się także językiem głuchoniemych ( w prz
                              > ypadku jakby trafiły się na basenie osoby głuche) oraz brajlem ( w przypadku os
                              > ób niewidomych ) ?
                              > I dodatkowo jeszcze był po psychologii (inne jednostki chorobowe związane z psy
                              > chiką) ?

                              Zapominasz o neonatologii z zakresu opieki nad wcześniakami.
                              • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:13
                                miliwati napisała:

                                >
                                > Zapominasz o neonatologii z zakresu opieki nad wcześniakami.

                                do mnie pijesz?
                                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:16
                                  mamaemmy napisała:

                                  > miliwati napisała:
                                  >
                                  > > Zapominasz o neonatologii z zakresu opieki nad wcześniakami.
                                  >
                                  > do mnie pijesz?

                                  Raczej do tego co sobą prezentujesz.
                                  • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:18
                                    miliwati napisała:

                                    > mamaemmy napisała:
                                    >
                                    > > miliwati napisała:
                                    > >
                                    > > > Zapominasz o neonatologii z zakresu opieki nad wcześniakami.
                                    > >
                                    > > do mnie pijesz?
                                    >
                                    > Raczej do tego co sobą prezentujesz.

                                    wiedzialam,że nie zrozumiesz.
                              • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:13
                                O, właśnie, zapomniałam też, że teraz na baseny przychodzi się z małymi dziećmi. Zatem dochodzi kurs pedagogiki wczesnodziecięcej.
                                • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:17
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > O, właśnie, zapomniałam też, że teraz na baseny przychodzi się z małymi dziećmi
                                  > . Zatem dochodzi kurs pedagogiki wczesnodziecięcej.

                                  i kursy matrymonialne,bo niektórzy szukaja swej drugiej połówki tongue_out
                              • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:16


                                > gazeta_mi_placi napisała:
                                >
                                > > Czyli wymagasz aby ratownik posługiwał się także językiem głuchoniemych (
                                > w prz
                                > > ypadku jakby trafiły się na basenie osoby głuche) oraz brajlem ( w przypa
                                > dku os
                                > > ób niewidomych ) ?
                                > > I dodatkowo jeszcze był po psychologii (inne jednostki chorobowe związane
                                > z psy
                                > > chiką) ?
                                >
                                >

                                wymagam profesjonalizmu.
                                Ja umiem obsluzyc głuchoniemą klientke która chce sobie zrobic hennę,albo parafine na dlonie.Nie muszę umieć jezyka głuchoniemych-choc tak się zdarza,że umiem akurat.
                                Ale ja chyba za wiele wymagam.
                                Place i wymagam.Tak dużo?
                                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:12
                                  mamaemmy napisała:

                                  > wymagam profesjonalizmu.
                                  > Ja umiem obsluzyc głuchoniemą klientke która chce sobie zrobic hennę,albo paraf
                                  > ine na dlonie.Nie muszę umieć jezyka głuchoniemych-choc tak się zdarza,że umiem
                                  > akurat.
                                  > Ale ja chyba za wiele wymagam.
                                  > Place i wymagam.Tak dużo?

                                  Pewnie, pewnie. A Murzynka znająca wyłącznie swahili też płaci i wymaga, a jak nie pojmiesz jaki kosmetyczny zabieg chciała to jesteś marną amatorką.


                              • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:04
                                Możecie sobie kpić do woli, ale normą powinno być, że w każdym miejscu publicznym jest osoba, która umie się dogadać z ludźmi z niepełnosprawnością. Z różnymi niepełnosprawnościami.
                                Ponieważ takie osoby mają prawo do pełnego uczestnictwa w życiu społeczeństwa.
                                Kiedyś bardzo szybko przeszkoliłam walniętego instruktora na basenie, który zachował się karygodnie w stosunku do mojego syna, który ma łuszczycę i informację na ten temat miał wychowawca (wyjście w ramach wf szkolnego). Króciutko dyskutował, skończył po rozmowie z jego przełożonym.
                                Jak się ktoś próbuje za eksperta podawać, to niech ma elementarną wiedzę.
                                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:22
                                  e_r_i_n napisała:

                                  > Możecie sobie kpić do woli, ale normą powinno być, że w każdym miejscu publiczn
                                  > ym jest osoba, która umie się dogadać z ludźmi z niepełnosprawnością. Z różnymi
                                  > niepełnosprawnościami.

                                  A jak akurat ma wolne? Nauka języka migowego to jest koszt. Przydatność tego języka jest bardzo mała w normalnym życiu, więc ten koszt bardzo źle by się zwracał. Można sobie snuć wzniosłe rozważania o tym jak to społeczeńśtwo powinno akceptować niepełnosprawnych no ale rzeczywistość jest taka, że to niepełnosprawny CZŁOWIEK musi się dostosować do LUDZI. Nie dlatego że jest jakis gorszy, tylko dlatego że norma jest jedna, a niepełnosprawn ośći multum i przyuczenie każdego jak postępować z tym czy innym upośledzeniem jest po prostu NIEREALNE.

                                  > Ponieważ takie osoby mają prawo do pełnego uczestnictwa w życiu społeczeństwa.

                                  Oczywiście że mają. A ktoś im go odmawia?

                                  > Kiedyś bardzo szybko przeszkoliłam walniętego instruktora na basenie, który zac
                                  > hował się karygodnie w stosunku do mojego syna, który ma łuszczycę i informację

                                  To znaczy jak się zachował? Wyprosił z basenu dziecko z wyraźną chorobą skóry? No to bardzo dobrze zrobił. To jest instruktor, a nie dermatolog i nie musi wiedzieć co jest zaraźliwe, a co nie.

                                  > na ten temat miał wychowawca (wyjście w ramach wf szkolnego). Króciutko dyskut
                                  > ował, skończył po rozmowie z jego przełożonym.

                                  No to jak przełożony wydał człowiekowi odpowiedzialnemu za stan sanitarny basenu polecenie wpuszczenia tego dziecka, przez co wziął na siebie odpowiedzialność za ewentualne zakażenia - to sprawa jest zamknięta.

                                  > Jak się ktoś próbuje za eksperta podawać, to niech ma elementarną wiedzę.

                                  A on się podawał za eksperta? Bo ja podejrzewam że po prostu starał się zapobiegać zakażeniu innych pływających.
                                  • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:31
                                    Tia, kolejny ekspert.

                                    Dokładnie zachowywał się jako ekspert, dyskutował ze mną na temat tego, czym jest łuszczyca. Przestał, jak go zapytałam, kiedy robił specjalizację z dermatologii.

                                    A prawo do korzystania ze wszystkiego, co państwo daje, daje niepełnosprawnym konstytucja.
                                    • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:33
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > Dokładnie zachowywał się jako ekspert, dyskutował ze mną na temat tego, czym je
                                      > st łuszczyca. Przestał, jak go zapytałam, kiedy robił specjalizację z dermatolo
                                      > gii.

                                      A Ty kiedy robiłaś?
                                      Pokazałaś mu papier czy oczekiwałaś że uwierzy na słowo?

                                      > A prawo do korzystania ze wszystkiego, co państwo daje, daje niepełnosprawnym k
                                      > onstytucja.

                                      A ktoś im tego prawa odmawia?

                                      • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:37
                                        Mnie nie było na basenie. Wszystkie niezbędne informacje na temat miał wychowawca, pod opieką którego dziecko było.
                                        Na temat łuszczycy wiem dużo, bo to rodzinny problem. I wiem przede wszystkim, że to nie jest choroba zakaźna.
                                        W regulaminie basenu nie ma słowa o zakazie wstępu z chorobami skóry.
                                        • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:44
                                          e_r_i_n napisała:

                                          > Mnie nie było na basenie. Wszystkie niezbędne informacje na temat miał wychowaw
                                          > ca, pod opieką którego dziecko było.

                                          Kiedy on zrobił specjalizację z dermatologii? Czy okazał dyplom temu instruktorowi?

                                          > Na temat łuszczycy wiem dużo, bo to rodzinny problem. I wiem przede wszystkim,
                                          > że to nie jest choroba zakaźna.

                                          I ponieważ Ty wiesz to wszyscy inni mają wiedzieć, albo przynajmniej wierzyć Ci na słowo, tak? Bo nie ma w ogóle ludzi którzy bagatelizują choroby swoje lub swoich dzieci i mówią "oj tam, oj tam, na pewno się pan od mojego syneczka nie zarazi", prawda?

                                          > W regulaminie basenu nie ma słowa o zakazie wstępu z chorobami skóry.
                                          • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:48
                                            Pieprzysz. Sorry.
                                            Kwestia dyplomu wypłynęła wyłącznie dlatego, że się pan próbował wymądrzać na temat choroby.
                                            Wychowawca powiedział jedynie, że problemu nie ma, choroba zakaźna nie jest. Kropka.
                                            Skoro nie wymagają zgody lekarza na uczestnictwo w basenie wszystkich dzieci, to ich problem i nie mają prawa wypraszać. Bo są choroby zakaźne, a niewidoczne.
                                            Wiec albo - albo.
                                            • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:49
                                              No ale łuszczycę widac, sorry ale rozmoczona to ładniej nie wyglada. Nie boisz się że nadkazi czyms skórę?
                                              • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:55
                                                Akurat moje dziecko nie ma łuszczycy skóry.
                                                I ma zgodę na korzystanie z basenu.
                                                Na szczęście teraz już nie chodzi na ten, na którym sytuacja miała miejsce (tam chodził z klasą, w celu pochlapania jedynie, bo nauki tam nie było).
                                                W obecnym problem nie istnieje.
                                            • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:11
                                              e_r_i_n napisała:

                                              > Pieprzysz. Sorry.
                                              > Kwestia dyplomu wypłynęła wyłącznie dlatego, że się pan próbował wymądrzać na t
                                              > emat choroby.
                                              > Wychowawca powiedział jedynie, że problemu nie ma, choroba zakaźna nie jest. Kr
                                              > opka.

                                              A miał dyplom z dermatologii? Ach, nie miał? No to dlaczego instruktor miał mu uwierzyć, skoro jego ostrożnośc była równie dobra jak przekonanie wychowawcy?

                                              > Skoro nie wymagają zgody lekarza na uczestnictwo w basenie wszystkich dzieci, t
                                              > o ich problem i nie mają prawa wypraszać. Bo są choroby zakaźne, a niewidoczne.

                                              Jak ktoś może stanowić zagrożenie dla innych użytkowników to nają prawo i nie potrzeba do tego żadnego regulaminu.


                                              > Wiec albo - albo.
                                              • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:28
                                                Na jakiej podstawie ocenił, że może stanowić zagrożenie? Dla mnie sytuacja 0-1: albo oczekujemy od wszystkich użytkowników basenu zaświadczenia od lekarza, że korzystać mogą, albo nie oceniamy samodzielnie i wyrywkowo.
                                                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:33
                                                  e_r_i_n napisała:

                                                  > Na jakiej podstawie ocenił, że może stanowić zagrożenie? Dla mnie sytuacja 0-1:

                                                  Na podstawie wyraźnych objawów choroby.

                                                  > albo oczekujemy od wszystkich użytkowników basenu zaświadczenia od lekarza, że
                                                  > korzystać mogą, albo nie oceniamy samodzielnie i wyrywkowo.

                                                  Pewnie, pewnie. A strażacy mają żądać dokumentów od gazownika i kominiarza, a nie interweniować samodzielnie i wyrywkowo tylko z tak błahego powodu że widzą gęsty, czarny dym nad jakimś dachem.
                                                  • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:34
                                                    Nie miał takiego prawa, co potwierdził jego kierowników. Więc ta dyskusja jest bezcelowa.
                                                    Pan karnie przeprosił, bo sprawę załatwił karygodnie.
                                                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:37
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Nie miał takiego prawa, co potwierdził jego kierowników. Więc ta dyskusja jest
                                                    > bezcelowa.
                                                    > Pan karnie przeprosił, bo sprawę załatwił karygodnie.

                                                    Z tego co mówiłaś to kierownik po wyjaśnieniu sprawy nakazał wpuścić chore dziecko, ale nie powiedział że instruktor nie miał prawa samodzielnie zabronić mu pływania.
                                                  • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:50
                                                    Ależ skąd. Z kierownikiem rozmowa była w ogóle o sprawie - zarówno o zachowaniu pana (identyfikacja problemu, sposób, w jaki się zachował), jak również o prawie do przebywania mojego dziecka na basenie.
                                                    I w obu sprawach kierownik przyznał mi rację, a pan otrzymał reprymendę.
                                                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:58
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Ależ skąd. Z kierownikiem rozmowa była w ogóle o sprawie - zarówno o zachowaniu
                                                    > pana (identyfikacja problemu, sposób, w jaki się zachował), jak również o praw
                                                    > ie do przebywania mojego dziecka na basenie.
                                                    > I w obu sprawach kierownik przyznał mi rację, a pan otrzymał reprymendę.

                                                    Za? Bo reprymendę za być może niegrzeczne zwracanie sie do klientów - spoko. Reprymenda za pilnowanie żeby ludzie potencjalnie niebezpieczni dla zdrowia innych nie wchodzili do wody - to już wcale nie jest dla mnie takie pewne.
                                                  • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:02
                                                    Za to, że nie miał prawa wyprosić dziecka z basenu. Konkretnie w tej sytuacji.
                                                    I za sposób, w jaki to zrobił - krzycząc (!), że pozaraża innych i ma natychmiast się wynosić.
                                                    Do dziecka lat 8.
                                                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:11
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Za to, że nie miał prawa wyprosić dziecka z basenu. Konkretnie w tej sytuacji.
                                                    > I za sposób, w jaki to zrobił - krzycząc (!), że pozaraża innych i ma natychmia
                                                    > st się wynosić.
                                                    > Do dziecka lat 8.

                                                    Krzyczeć nie powinien. Zwrócić uwagę - jak najbardziej. Basen na którym obsługa nie zainteresowałaby się wyraźnie chorą osobą właśnie pod kątem tego czy to nie jest zaraźliwe byłby dla mnie skończony. Pozostaje mieć nadzieję że kiedy poszliście to ten dyrektor odetchnął, klepnął instruktora w ramię i zamknął sprawę: "dobra, Jasiu, oczywiście dalej wywalamy z basenu takich co mogą roznosić zarazę, tylko nie drzyj się na nich od razu".
                                                  • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:15
                                                    Cóż, zwrócić uwagi nie miał prawa w sytuacji takich, a nie innych informacji, które posiadał.
                                                    To był basen w ramach szkoły, a zgodnie z przepisami nie mam obowiązku dostarczać dokumentacji medycznej dziecka. Wystarczyło to, że wychowawca był poinformowany, że dziecko w zajęciach udział brać może.
                                                    Słów nt zarazy nie skomentuję - świadczą jedynie o Twoim poziomie, który, widać na odległość, od moich standardów odbiega bardzo. I tym samym kończę tą bezproduktywną dyskusję - lubię merytorykę, nie ujadanie beznadziejnego ratlerka.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:14
                                    > Nauka języka migowego to jest koszt.

                                    Nie tylko koszt, ale naprawdę duża trudność, trudniejsza niż nauka np. języka obcego (przynajmniej w mojej ocenie).
                                    Wiem bo miałam zajęcia z języka migowego (podstawowe rzeczy, tylko jeden semestr z tego co pamiętam), nawet zdałam na dobrą ocenę, ale jeśli codziennie lub po prostu często nie korzysta się z niego to niestety, ale bardzo szybko się zapomina. Koleżanka od nas z grupy dodatkowo zrobiła dodatkowy kurs z tego języka bo chciała wiedzieć więcej, gdy ją zobaczyłam po pewnym czasie i przy okazji różnych rozmów zagadnęłam o ten język przyznała, że faktycznie niewiele już z tego pamięta, mimo że miała i na studiach i jeszcze dodatkowo zrobiła płatny kurs.
                                    Na chwilę obecną pamiętam jak jest dzień dobry, piwo i gwałt wink bo piwo niewiele różniło się w tym języku od gwałtu stąd zapamiętałam jako ciekawostkę.
                              • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:10
                                Dobra pediatria tez się przyda, pampersów na basenach sporo.
                • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:00
                  A którym miejscu to dziecko zagrażało sobie lub innym korzystającym z basenu?
                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:24
                    e_r_i_n napisała:

                    > A którym miejscu to dziecko zagrażało sobie lub innym korzystającym z basenu?

                    Niezdarnie pływający obiekt na drodze szybkiego kraulisty to zagrożenie dla jednego i drugiego. Bo mogą się zderzyć i ktoś na przykład straci po takim zderzeniu przytomność.

                    • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:38
                      Pływanie z deską nie oznacza niezdarnego pływania.
                      Moje dziecko, pływające pewnie technicznie lepiej, niż Ty i większość dorosłych, czasami pływa z deską. W ramach treningu.
                      • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:48
                        No ale bez deski swobodnie sobie radzi z pływaniem, prawda?
                        Dyskusja dotyczy dziecka które pływa tylko z uzyciem deski a nie samodzielnie i to wq basenie o wiele za głębokim dla takich umiejętności.
                        • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:55
                          Tak, moje dziecko sobie radzi w basenie bardzo dobrze.
                          Ale skąd wiesz, jak pływa to dziecko?
                          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:13
                            e_r_i_n napisała:

                            > Tak, moje dziecko sobie radzi w basenie bardzo dobrze.
                            > Ale skąd wiesz, jak pływa to dziecko?

                            Stąd, skąd Ty.
                            • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:31
                              Ja nie wiem, więc nie wyciągam wniosków pt niebezpieczne dla niego było pływanie w 2m basenie. Bo nie wiem - może było jak najbardziej ok, bo dobrze pływa.
                              • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:35
                                e_r_i_n napisała:

                                > Ja nie wiem, więc nie wyciągam wniosków pt niebezpieczne dla niego było pływani
                                > e w 2m basenie. Bo nie wiem - może było jak najbardziej ok, bo dobrze pływa.

                                Skoro ratownik zwrócił na niego uwagę - to najwyraźniej nie pływał dobrze.

                                No chyba że przyjmujemy założenie że ratownik był złamanym ch*jem-psychopatą który czepia się przypadkowych dzieci bez powodu. Ale skoro przyjmujemy takie założenia to ja założę że jesteś schizofreniczką bez kontaktu z rzeczywistością która w ogóle nie wie o czym mowa tylko sprawnie opisuje jakieś własne, przypadkiem zbieżne z tematem wątku, halucynacje.
                                Pasi?

                                • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:37
                                  Z artykułu wynika, moim zdaniem, że przyczepił się deski.
                                  • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:39
                                    e_r_i_n napisała:

                                    > Z artykułu wynika, moim zdaniem, że przyczepił się deski.

                                    Aha, czyli wolisz przyjmować że ratownik to świrus i debil czepiający się złośliwie sprawnie pływającego dziecka tylko o to że ma deskę. W porządku. To ja, zgodnie z umową, przyjmuję założenie że Twoja choroba psychiczna uniemożliwia Ci kontakt z rzeczywistością.
                                    • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:53
                                      Zakładać sobie możesz co chcesz. Fakt jest taki, że ani ja, ani Ty, nie wiemy, czego się przyczepił ratownik. Oraz że przez dwa lata problemu nie było. Wina jest więc, dosyć logiczne, po stronie basenu, nie dziecka i rodziców.
                                      • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:59
                                        e_r_i_n napisała:

                                        > Zakładać sobie możesz co chcesz. Fakt jest taki, że ani ja, ani Ty, nie wiemy,
                                        > czego się przyczepił ratownik. Oraz że przez dwa lata problemu nie było. Wina j
                                        > est więc, dosyć logiczne, po stronie basenu, nie dziecka i rodziców.

                                        Nie widzę w tym żadnej logiki która by na to wskazywała. Czy możesz pokazać jak ta wina "logicznie" wynika?
                                        • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:09
                                          Nie widzisz? Dwa lata nie ma problemu, nagle się pojawia. W zachowaniu dziecka i rodziców zmiany nie ma. Kto ma zatem problem?
                                          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:13
                                            e_r_i_n napisała:

                                            > Nie widzisz? Dwa lata nie ma problemu, nagle się pojawia. W zachowaniu dziecka
                                            > i rodziców zmiany nie ma. Kto ma zatem problem?

                                            Rodzice. Bo mogli przewidzieć że na przykład zwiększy się ruch na basenie i ich dziecko pluszczące się na sportowym torze zacznie być zawalidrogą.
                      • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 18:38
                        Twoje dziecko pływa czasem z deską, bo chce.
                        Pytanie, czy dziecko będące bohaterem artykułu pływa z deską, bo po prostu chce (umiejąc pływać również bez deski), czy też dlatego, że musi (bo inaczej nie potrafi pływać).
                    • franczii Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 08:00
                      Nie wszyscy plywaja szybko. Czy tylko szybko plywajacy moga korzystac z toru?
                      A szybko plywajacy kraulista tez ma obowiazek widziec innych uzytkownikow.
                      • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:15
                        franczii napisała:

                        > Nie wszyscy plywaja szybko. Czy tylko szybko plywajacy moga korzystac z toru?
                        > A szybko plywajacy kraulista tez ma obowiazek widziec innych uzytkownikow.

                        Naucz się pływać kraulem to pogadamy o tym co wtedy widać. Bo na razie to jesteś wyraźnie na etapie żabki, dobrze jeżeli krytej.

                        • franczii Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:35
                          Plywam kraulem i wiesz kiedy zaczelam wpadac na pana plynacego powolutku niekryta zabka to instruktor basenowuy kazal mi sie przeniesc na szybszy tor.
                          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:38
                            franczii napisała:

                            > Plywam kraulem i wiesz kiedy zaczelam wpadac na pana plynacego powolutku niekry

                            Yyyyy... rze co? Przecież dopiero co mówiłaś że płynący kraulem ma obowiązek widzieć co jest przed nim.

                            > ta zabka to instruktor basenowuy kazal mi sie przeniesc na szybszy tor.

                            No co za świnia z niego. Pewnie dlatego że podejrzewał Cię o autyzm.
                            • franczii Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:44
                              He he, wiedzialam ze sie przyczepisz. Tak doskonale swoje umiejetnosci plywackie na kursie i zaczynalam w grupie z panem plywajacym niekryta zabka ale poniewaz zrobilam postep to mnie instruktor przeniosl na szybszy tor (jeszcze nie ten najszybszytongue_out) Obecnie plywam lepiej od pana zabki ale nie uwazam, zebym byla z tego powodu uprzywilejowana. I tak samo oczekuje, ze lepiej plywajacy tez beda na mnie uwazac.
              • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:59
                No własnie, dzieciak pływał sam. Nie umiejąc tak naprawde pływac. Basen sportowy to raczej nie jest 90 cm głębokości ale od 1-1,2 do 2 m. Co w sytuacji wpadniecia pod wodę?
            • claudel6 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 21:58
              Ty zostawiłaś dzisiaj gdzieś mózg?
          • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:51
            loca1 napisała:
            > witam...tu Mama TEGO autystyka...

            Jesli rzeczywiscie to TY - wyjasnij mi prosze jaka role w calej tej sytuacji odgrywa AUTYZM?
            Czemu - kiedy zwrocono uwage dziecku, ze nie moze plywac z deska - maz nie spytal: tak? a gdzie tak jest napisane? poprosze o regulamin plywalni. Wnioslem 100% oplaty za X czasu i syn korzysta tak jak lubi.

            Ale nie - maz wypalil, ze nie zmieni basenu bo ma AUTYZM.
            A co ma piernik do wiatraka. Rownie dobrze moze byc gluchoniemy, czy miec przykurcz reki.
            Skoro sami napietnujecie dziecko, ze cos MUSI bo ma autyzm a nie, ze mu sie nalezy bo:
            1. zaplacilas
            2. nie ma regulaminie zakazu / nakazu plywania z deska
            3. chodzisz od 2 lat i panu ratownikowi cos sie chyba pokielbasilo z komentarzem

            Mamy wiec afere nie na temat. Nie wiem czemu to mialo sluzyc. Powszechnie chcialas wzbudzic wspolczucie? Oburzenie? Podkreslic wszem i wobec, ze masz dziecko z autyzmem?
            Nie Ty jedna.
            Twoje dziecko to DZIECKO, ktore ma swoje potrzeby - jak np. plywanie i tego powinnas bronic a nie argumentowac wszystko jego choroba.

            Pozdrow synka i zycz mu sukcesow. Powinien nadal chodzic na ten sam basen i plywac sobie z deska na tym samym torze - bo tak lubi.
            • loca1 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:02
              Jesli rzeczywiscie to TY - wyjasnij mi prosze jaka role w calej tej sytuacji odgrywa AUTYZM?
              Czemu - kiedy zwrocono uwage dziecku, ze nie moze plywac z deska - maz nie spytal: tak? a gdzie tak jest napisane? poprosze o regulamin plywalni. Wnioslem 100% oplaty za X czasu i syn korzysta tak jak lubi.

              Dokładnie od tego zaczęła się rozmowa. Dopiero potem, padł argument o autyzmie, niejako jako wyraz bezsilności? Dyskusja była długa, z dwoma ratownikami, z kierownikiem...i w końcu padło słowo "autyzm" bo to tłumaczy ojcowski upór. Ratownik tego zrozumieć nie umiał, a może nie chciał.

              Myślisz, że nie próbowaliśmy zmienić tej rutyny? Próbowaliśmy nie raz. Kończyło się to paniką, uciekaniem, po 5 minutach musieliśmy wychodzić. W końcu się znów przemógł, i teraz jest bardzo szczęśliwy - najpierw basen - pływanie od ściany do ściany, potem solanka.

              Owszem, nie ja jedna mam dziecko z autyzmem i nie ja jedna walczę z wiatrakami, w różnych sytuacjach. Owszem, przywykłam. Trzeba mieć grubą skórę.

              Osiągnąć chcialam dwie rzeczy - isc na ten basen bez oporow ze znow cos takiego sie zdarzy i przyznania, ze ratownicy zrobili blad - i to sie udalo, jest obietnica przeprosin (1,5 miesiaca czekam na odpowiedz), sa slowa o reprymendzie dla ratownikow, jest sformulowanie ze jestesmy mile widziani. No i super. Widac Gazeta pomogła, choć nie miałam pojęcia, że zawiśnie to na głównej stronie smile
              • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:09
                loca1 napisała:

                > Dokładnie od tego zaczęła się rozmowa. Dopiero potem, padł argument o autyzmie,
                > niejako jako wyraz bezsilności? Dyskusja była długa, z dwoma ratownikami, z ki
                > erownikiem...i w końcu padło słowo "autyzm" bo to tłumaczy ojcowski upór. Ratow
                > nik tego zrozumieć nie umiał, a może nie chciał.

                W takich sytuacjach zawsze pojawia się kluczowe pytanie: co takiego się zmieniło że po 2 latach bez problemów nagle ktoś chce zmienić sytuację. I z reguły w takich interwencyjnych artykułach nie ma tej informacji. Ciekawostka.

                > Myślisz, że nie próbowaliśmy zmienić tej rutyny? Próbowaliśmy nie raz. Kończyło
                > się to paniką, uciekaniem, po 5 minutach musieliśmy wychodzić. W końcu się znó
                > w przemógł, i teraz jest bardzo szczęśliwy - najpierw basen - pływanie od ścian
                > y do ściany, potem solanka.

                Hm. Zaraz. A inni ludzie na tym torze mu nie przeszkadzają? Przecież to się ciągle zmienia, nie?

              • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:13
                loca1 napisała:
                > Dokładnie od tego zaczęła się rozmowa. Dopiero potem, padł argument o autyzmie,
                > niejako jako wyraz bezsilności?

                > Owszem, nie ja jedna mam dziecko z autyzmem i nie ja jedna walczę z wiatrakami,
                > w różnych sytuacjach. Owszem, przywykłam. Trzeba mieć grubą skórę.

                Spojrz co sama napisalas.
                Bezsilnosc - to zwatpienie. Zwatpiliscie z mezem, ze uzycie wlasciwych argumentow przyniesie efekt. CZEMU? Dziecko nie moze byc Wasza tarcza obronna - to WY macie byc jego oparciem (i znow - rodzic ma byc oparciem dla dziecka bez wzgledu na wszystko).
                Zadanie przeniesienia na inny basen wymoglabym na pismie od ratownika(-ow) tu i teraz, z wyrazna data, podpisem oraz z podanie przyczyny takiego wskazania. I wtedy rozpetalabym wojne o TO, ze na basenie zabrania sie plywania mojemu dziecku z deska. Ponadto jestem pewna, ze wskazana przyczyna nie znalazlaby odzwierciedlenia w zadnym przepisie anie regulaminie i panowie ratownicy za nieznajomosc regulaminu osrodka powinni dostac reprymende.
                Zagralas dzieckiem - tak to widze.
                I niestety nie widze tej grubej skory a wiesz czemu? Przepraszam Cie z gory za to co napisze ale sama masz problem z choroba dziecka i poki TU sobie tego z mezem nie poukladacie - grubej skory nie bedzie i oparcia dla dziecka nie bedzie.

                Wez sie w garsc. Masz chlopca z marzeniami, z emocjami, ktory Cie kocha i liczy na Ciebie.
                Wystawiasz kly i pazury jak kazda inna matka i walczysz o prawa dziecka a NIE o specjalne przywileje autystycznego dziecka.
                • freakwave Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:17
                  aquua prosta sprawa - argumentacja ratownika : basen sportowy nie jest dla siedmiolatkow o wzroscie do 130cm, miejscami jest on za gleboki, podstawa opieki ratowniczej jest zapobieganie sytuacjom w ktorych komus mogloby sie cos stac, jesli ratownik ma do ogarniecia caly basen to wybacz ale nie bedzie caly czas dogladal autystyczneog siedmiolatka z deska kiedy sa tez inni, zwlaszcza ze dziecku moze stac sie krzywda
                  • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:21
                    freakwave napisała:
                    > aquua prosta sprawa - argumentacja ratownika : basen sportowy nie jest dla sied
                    > miolatkow o wzroscie do 130cm, miejscami jest on za gleboki, podstawa opieki ra
                    > towniczej jest zapobieganie sytuacjom w ktorych komus mogloby sie cos stac

                    Jesli tylko istenieje taki przepis - dotyczy wszystkich osob o wzroscie do 130 cm a nie TYLKO osob autystycznych i wtedy ratownik uywaz TEGO przepisu jako argument a nie, ze z deska nie wolno. Ja plywam super ale robie sobie czasem kilka basenow 'na lenia' i klade deske pod brode, zamykam oczy i sobie... plyne. Jakby mi ratownik wyjechal z tekstem, ze tak nie wolno - oj utonelabym ze smiechu smile
                    Caly czas nie znam odpowiedzi na pytanie JAKIM CUDEM zrodzila sie afera po 2 latach regularnego uczeszczania....
                    • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:24
                      . Ja plywam super ale robie sobie czasem kilka basenow 'na lenia' i klade deske pod brode, zamykam oczy i sobie... plyne. Jakby mi ratownik wyjechal z tekstem, ze tak nie wolno - oj utonelabym ze smiechu smile

                      ja tak samo.
                      Wg mnie czepial sie bez sensu,bo nie chodzilo o 130cm wzrostu ale o ta nieszczesna deskę.
                      Chyba,że czytałysmy inne artykuły?
                      • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:29
                        mamaemmy napisała:

                        > ja tak samo.
                        > Wg mnie czepial sie bez sensu,bo nie chodzilo o 130cm wzrostu ale o ta nieszcze
                        > sna deskę.

                        Gdzieś jest napisane że chodziło o deskę jako taką? A możesz podać cytat?
                        Bo ja widzę że chodziło o brak umiejętności pływania. I sorry Winnetou - jak ktoś widzi drepczące pieskiem dziecko z deską to przypuszczenie że ono nie umie pływać jest jak najbardziej uzasadnione.
                        Zresztą skoro rutyna jest dla autystyka tak ważna - to co by się stało jakby nagle zgubił tę deskę? Ot - ktoś przepłynął obok i fala chlapnęła by mu w twarz? Czy to dziecko popłynęłoby dalej?
                      • kandyzowana30 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:55
                        no ale przeciez na basenie sportowym wlasnie o to chodzi zeby plywac i ratownik mialby 100% prawo poprosic cie o zmiane basenu. przypominam ze rozmawiamy o aquaparku, obiekcie gdzie basen sportowy, do nauki plywania i relaksacyjne sa obok siebie w jednym budynku. na prawde utrudnialabys zycie innym i sobie tylko po to zeby postawic na swoim?
                        • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:03
                          kandyzowana30 napisała:

                          > k siebie w jednym budynku. na prawde utrudnialabys zycie innym i sobie tylko po
                          > to zeby postawic na swoim?

                          Sądząc z tego co ona tu wypisuje to pewnie tak. Bo ona ma Znajomości i Wczesniaka, więc jej się Należy i ona umie Egzekwować.
                        • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:03
                          kandyzowana30 napisała:

                          > no ale przeciez na basenie sportowym wlasnie o to chodzi zeby plywac

                          dziecko pływało.
                          Od dwóch lat.
                          • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:06
                            mamaemmy napisała:

                            > kandyzowana30 napisała:
                            >
                            > > no ale przeciez na basenie sportowym wlasnie o to chodzi zeby plywac
                            >
                            > dziecko pływało.
                            > Od dwóch lat.

                            Nigdzie nie jest napisane że pływało. Owszem, przy pomocy deski unosiło się na wodzie i przemieszczało w tym stanie. Ale to nie jest to samo.

                            • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:11
                              miliwati napisała:

                              >nosiło się na wodzie i przemieszczało w tym stanie.

                              ło matko.To cóz to wg Ciebie bylo?
                              Poczytaj wikipedie czasem,nie tylko ematkęsmile
                              " Plywanie-metoda poruszania się w wodzie wykorzystywana przez człowieka, zwierzęta oraz maszyny"

                              p.s czuje się jakbym rozmawiala z 16 latkąsmile
                              • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:26
                                mamaemmy napisała:

                                > miliwati napisała:
                                >
                                > >nosiło się na wodzie i przemieszczało w tym stanie.
                                >
                                > ło matko.To cóz to wg Ciebie bylo?

                                Pluskanie się.

                                > Poczytaj wikipedie czasem,nie tylko ematkęsmile
                                > " Plywanie-metoda poruszania się w wodzie wykorzystywana przez człowieka, zwier
                                > zęta oraz maszyny"

                                Aha. Czyli jak ktoś mówi "umiem pływać" to może znaczyć że w kamizelce ratunkowej nie utonie. I karta pływacka mu się należy. A nawet pewnie żółty czepek, bo półtora kilometra w kapoku każdy przepłynie bez utonięcia, nie?

                                > p.s czuje się jakbym rozmawiala z 16 latkąsmile

                                Ja też.
                                • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:19
                                  Wg Mamyemmy każdy umie pływać, po prostu niektórzy tylko raz big_grin
                          • kandyzowana30 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:20
                            nie odnosilam sie do sytuacji z art tylo do twojej wypowiedzi. Piszesz ze swietnie plywasz, domyslam sie wiec ze wiesz czym rozni sie plywanie na basenie sportowym od relaksowania sie w wodzie. sytuacja z art rozumiem ze zostala wyjasniona przed wukazaniem sie art i uznano sytuacje za szczegolna, dzieciakowi pozwolono "plywac" na torze na ktorym sie przyzwyczail i tyle. Nie zbyt rozumiem cala afere, blad popelniono chyba juz w momencie przyzwyczajania chlopca do plywania w basenie sportowym, teraz jest juz za pozno.
                            Nie widze nic niestosownego w prosbie ratownika oprzejscie dziecka do basenu przeznaczonego do nauki plywania. Wywiaala sie niepotrzebna dyskucja, na koncu uznano ze , jako ze przypadek szczegolny, dzieciak moze zostac.
                            Nie rozumiem pisania pism przez rodicow, udawania sie do gazet i tonu art co by bylo gdyby ( wizja ratownika wyciagajacego dziecko nasileprawie mnie rozlozyla na lopatki).
                            A podejscie "skoro nie jest zakazane jest dozwolone" dziala chyba w prawie karnym jedynie, w normalnych stosunkach miedzyludzkich wymagajmy od siebie troszeczke wiecej.
                    • freakwave Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:31
                      moze jakis nowy ratownik, mysle ze nadgorliwy i mysle ze dzieciaki moga tam plywac pod opieka moz ekogos ze szkolki plywackiej etc. ale samodzielnie nie, no to wynika z tresci artykulu.
                      • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:40
                        freakwave napisała:

                        > moze jakis nowy ratownik, mysle ze nadgorliwy

                        tak własnie tez mi sie to nasunęło,zwłaszcza ze chlopiec tam chodzil i plywal 2 lata a watpie zeby nagle zmienil sie regulamin.
                      • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:42
                        freakwave napisała:
                        > moze jakis nowy ratownik, mysle ze nadgorliwy i mysle ze dzieciaki moga tam ply
                        > wac pod opieka moz ekogos ze szkolki plywackiej etc. ale samodzielnie nie, no t
                        > o wynika z tresci artykulu.

                        Jeszcze raz przeczytalam poczatek.
                        Zrozumialam z tego, ze ratownik widzac chlopca z deska zasugerowal iz nauka plywania jest na innym basenie.
                        Skad wniosek, ze osoba z deska nie potrafi plywac? Nie sadze aby regulamin okreslal w jakich strefach mozna korzystac z deski a w jakich nie. Chlopiec sobie plywal od brzegu do brzegu - PLYWAL. Czy MUSI korzystac z deski czy tez LUBI - tego na czole nie ma napisane smile

                        Wiele starszych osob takze plywa z deska - czesc sie uczy a czesc tak lubi. Jestem pewna, ze ratownik nie wyjechalby z taka uwaga do jakiegos miesniaka bo ZALOZYLBY, ze gosc tak lubi. Przy dziecku - poczynil zalozenie, ze sie uczy.

                        No i te 2 lata... czarna magia smile
                        • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 13:55
                          aquuaa napisała:

                          > Skad wniosek, ze osoba z deska nie potrafi plywac? Nie sadze aby regulamin okre

                          Ze statystyki. Ty przepuszczasz w drzwiach osobę o lasce, czy nie robisz tego bo przecież może ta laska to tylko tak z elegancji?

                          > slal w jakich strefach mozna korzystac z deski a w jakich nie. Chlopiec sobie p
                          > lywal od brzegu do brzegu - PLYWAL. Czy MUSI korzystac z deski czy tez LUBI - t
                          > ego na czole nie ma napisane smile

                          Spoko. Niech puści tę deskę i pokaże jak pływa.

                          > Wiele starszych osob takze plywa z deska - czesc sie uczy a czesc tak lubi. Jes
                          > tem pewna, ze ratownik nie wyjechalby z taka uwaga do jakiegos miesniaka bo ZAL
                          > OZYLBY, ze gosc tak lubi. Przy dziecku - poczynil zalozenie, ze sie uczy.

                          I co, pomylił się? To dziecko umie pływać?
                          Bo wiesz, każdy pływa jak się uwiesi deski. A jak podepcze wodę wodę to i w ruch postęowy się wprawi.

                          • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:19
                            Nie wiem po co dyskusja w temacie czy chlopiec potrafi plywac czy nie oraz czy ma autyzm czy nie.
                            1. ponoc uczeszczal regularnie na plywalnie od 2 lat - i zawsze plywal na tym samym torze i zawsze z deska
                            2. jesli istnieje zapis w regulaminie plywalni, ze
                            - osoby ponizej 130 cm nie moga korzystac z basenu sportowego
                            - osoby, korzystajace z deski nie moga korzystac z basenu sportowego
                            to rozumiem stanowisko ratownika. Brak takiej informacji i takiego przepisu niestety nie uprawnia do sugestii zmiany basenu
                            3. obstawiasz argument bezpieczenstwa - ok. Powiedz mi kochana - czy pani przy kasie kiedykolwiek spytala Cie czy potrafisz plywac, ze sie wybierasz na basen? Nie? A moze pan ratownik przywital cie w progu przebieralni i spytal o umiejetnosci, zeby wskazac Ci akwen/tor - stosownie do Twojej odpowiedzi? Nie?
                            To moze masz napisane przy slupku jakies wytyczne lub ostrzezenie?
                            Czy ktos przed skorzystaniem z plywalni Cie pyta czy chorujesz na serce lub epilepsje?
                            To moze kogos interesuje stan higieniczny Twoich okolic intymnych?

                            Jedynymi widocznymi zakazami sa:
                            zakaz skakania do wody
                            zakaz biegania

                            Pan ratownik ma za zadanie przestrzegac zasad bezpieczenstwa a z tego co rozumiem w ciagu 2 lat chlopiec nie wykazal, ze stanowi zagrozenie.

                            • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:26
                              aquuaa napisała:

                              > Nie wiem po co dyskusja w temacie czy chlopiec potrafi plywac czy nie oraz czy
                              > ma autyzm czy nie.
                              > 1. ponoc uczeszczal regularnie na plywalnie od 2 lat - i zawsze plywal na tym s
                              > amym torze i zawsze z deska

                              Cóż, moje pytanie o to co szczególnego wydarzyło się po tych 2 latach jakoś pozostało bez odpowiedzi.

                              > 2. jesli istnieje zapis w regulaminie plywalni, ze
                              > - osoby ponizej 130 cm nie moga korzystac z basenu sportowego
                              > - osoby, korzystajace z deski nie moga korzystac z basenu sportowego
                              > to rozumiem stanowisko ratownika. Brak takiej informacji i takiego przepisu nie
                              > stety nie uprawnia do sugestii zmiany basenu

                              Do sugestii zmiany basenu uprawnia samo stanowisko ratownika. Bo to nie jest, jak się większości światłych obrońców niepełnosprawnych wydaje, cieć od rzucania koła ratunkowego tylko facet (albo i kobieta) dbający o bezpieczeństwo, w tym ZANIM coś się wydarzy.

                              • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:39
                                miliwati napisała:
                                Do sugestii zmiany basenu uprawnia samo stanowisko ratownika. Bo to nie jest, j
                                > ak się większości światłych obrońców niepełnosprawnych wydaje, cieć od rzucania
                                > koła ratunkowego tylko facet (albo i kobieta) dbający o bezpieczeństwo, w tym
                                > ZANIM coś się wydarzy.

                                Sprytnie. Ominelas moje pytanie: CZY w ramach tego dzialania prewencyjnego kadra plywalni ma wiedze o uczestnikach kto choruje na serce lub na epilepsje? Plynie sobie taki starszy, lekko upasiony pan - jak nic MOZE miec problemy wiencowe... Stanowisko ratownika winno byc klarowne - stwarza pan EWENTUALNOSC zagrozenia wlasnego zdrowia i zycia. Prosze opuscic plywalnie - bo ja tak to widze.

                                Co do niepelnosprawnosci - poczytaj moje wypowiedzi, jak dla mnie to w tym konkretnym przypadku (2 lata plywania) - sam fakt autyzmu chlopca nie gra roli. Rodzice z niezrozumialych dla mnie powodow uzyli tego argumentu. Dla mnie fakt nakazu zmiany akwenu winien miec uzasadnienie (niezaleznie od wieku, wagi i koloru skory). Poprosilabym je na pismie. Jesli jest przepis - ok - przepraszam i zapamietam to na przyszlosc. Jesli jest widzimisie... no wybacz...

                                Swoja droga na basenach jest tez zakaz plywania w luznych szortach i wiesz co? mase facetow plywa w tych obskornych, luznych gaciach i az mnie skreca jak to widze. Niestety obsluga ma to w nosie.
                                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:50
                                  aquuaa napisała:

                                  > miliwati napisała:
                                  > Do sugestii zmiany basenu uprawnia samo stanowisko ratownika. Bo to nie jest, j
                                  > > ak się większości światłych obrońców niepełnosprawnych wydaje, cieć od rz
                                  > ucania
                                  > > koła ratunkowego tylko facet (albo i kobieta) dbający o bezpieczeństwo, w
                                  > tym
                                  > > ZANIM coś się wydarzy.
                                  >
                                  > Sprytnie. Ominelas moje pytanie: CZY w ramach tego dzialania prewencyjnego kadr
                                  > a plywalni ma wiedze o uczestnikach kto choruje na serce lub na epilepsje? Plyn
                                  > ie sobie taki starszy, lekko upasiony pan - jak nic MOZE miec problemy wiencowe
                                  > ... Stanowisko ratownika winno byc klarowne - stwarza pan EWENTUALNOSC zagrozen
                                  > ia wlasnego zdrowia i zycia. Prosze opuscic plywalnie - bo ja tak to widze.

                                  Nie widzę związku. Jak samoa piszesz - pan PŁYNIE. Czyli umie i z byle powodu się nie utopi, nawet jakby właśnie zaczął dostawać zawału. Dziecko wyraźnie pływać nie umie, bo się podpiera deską i młóci wodę "pieskiem". Czyli jak odpadnie od tej deski to utonie. A zgubić deskę w basenie nie jest tak trudno jak dostać zawału.

                                  > Co do niepelnosprawnosci - poczytaj moje wypowiedzi, jak dla mnie to w tym konk
                                  > retnym przypadku (2 lata plywania) - sam fakt autyzmu chlopca nie gra roli. Rod

                                  A dla kogoś grał rolę? Poza rodzicami?

                                  > zice z niezrozumialych dla mnie powodow uzyli tego argumentu. Dla mnie fakt nak
                                  > azu zmiany akwenu winien miec uzasadnienie (niezaleznie od wieku, wagi i koloru
                                  > skory). Poprosilabym je na pismie. Jesli jest przepis - ok - przepraszam i zap
                                  > amietam to na przyszlosc. Jesli jest widzimisie... no wybacz...

                                  Taaa... nie będzie ratownik pluł nam w twarz. Ratownik jest od ratowania jak d*pa jest od s*ania i ma skakać do wody z kołem ratunkowym bo to fajnie wygląda, a nie zapobiegać niebezpieczeństwu i wytwarzać w ten sposób nudę. Jak policjant na drodze pokazuje Ci że masz skręcić w prawo a nie jechać prosto to pewnie też walisz na chama przed siebie bo co Cię obchodzi jego widzimisię, nie?

                                  > Swoja droga na basenach jest tez zakaz plywania w luznych szortach i wiesz co?
                                  > mase facetow plywa w tych obskornych, luznych gaciach i az mnie skreca jak to w
                                  > idze. Niestety obsluga ma to w nosie.

                                  Zgłoś do dyrekcji basenu.
                                  • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:13
                                    miliwati napisała:
                                    Taaa... nie będzie ratownik pluł nam w twarz. Ratownik jest od ratowania jak d*
                                    > pa jest od s*ania i ma skakać do wody z kołem ratunkowym bo to fajnie wygląda,
                                    > a nie zapobiegać niebezpieczeństwu i wytwarzać w ten sposób nudę. Jak policjant
                                    > na drodze pokazuje Ci że masz skręcić w prawo a nie jechać prosto to pewnie te
                                    > ż walisz na chama przed siebie bo co Cię obchodzi jego widzimisię, nie?


                                    Nie nadazam za Toba.
                                    Ratownik to nie policjant a nawet gdyby sam policjant zapukalby do moich drzwi i chcial sprawdzic (ot tak sobie) czy nie posiadam marychy - zignorowalabym go. Sa przepisy, regulujace kompetencje policjanta. Myslisz, ze na haslo 'policja' to mi nogi miekna i stane sie pokornym cieleciem BO TAK?

                                    Przestrzeganie regulaminu na plywalni i kompetencje kadry to jedno, a naduzywanie mozliwosci jakie stwarza dane stanowisko to co innego (przy czym samo wykazaznie zainteresowania nie jest naduzyciem ale bezpodstawne zadanie zmiany akwenu - JEST naduzyciem jesli faktycznie brak jest tej 'podstawy')
                                    Zreszta ja nie widze nic zlego w tym, ze ratownik grzecznie zwrocil sie z sugestia do taty chlopca (z artykulu nie wynika, ze byl niemily) - rownie grzecznie poprosilabym go o przepis, ktory daje temu pokrycie i jesli takiego by nie znalazl, rownie grzecznie bym odmowila zmiany basenu. Na tym koniec.

                                    Caly czas bronisz 'widzimisie' ratownika (rownie dobrze moze poprosic o plywanie w czerwonych strojach i czepkach, zeby lepiej widziec wszystkich uczestnikow - w imie ich bezpieczenstwa). Caly czas piszesz, ze chlopiec 'sie przemieszcza' a nie plywa. Jakos 2 lata 'sie przemieszczal' w tym osrodku.


                                    • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:31
                                      aquuaa napisała:

                                      > Nie nadazam za Toba.
                                      > Ratownik to nie policjant a nawet gdyby sam policjant zapukalby do moich drzwi

                                      Jak Ci nie pasuje porównanie do policjanta to sobie weź strażaka. Ten ratuje i ten ratuje.

                                      > i chcial sprawdzic (ot tak sobie) czy nie posiadam marychy - zignorowalabym go.
                                      > Sa przepisy, regulujace kompetencje policjanta. Myslisz, ze na haslo 'policja'
                                      > to mi nogi miekna i stane sie pokornym cieleciem BO TAK?

                                      Aha. Czyli będziesz walić prosto tam, gdzie straż pożarna zamknęła drogę bo zakazu wjazdu nie ma, a Tobie nogi nie miękną.

                                      • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:24

                                        Moze inaczej - bo dogadac sie z Toba nijak nie idzie, pytanie:
                                        czy w tej konkretnej sytuacji uwazasz, ze ow chlopiec nie powinien korzystac z basenu tzw. sportowego?
                                        • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:20
                                          aquuaa napisała:

                                          >
                                          > Moze inaczej - bo dogadac sie z Toba nijak nie idzie, pytanie:

                                          Zdaje się że pomyliłaś "nie umiem odpowiedzieć na Twój argument" z "nie idzie się z Tobą dogadać" suspicious

                                          > czy w tej konkretnej sytuacji uwazasz, ze ow chlopiec nie powinien korzystac z
                                          > basenu tzw. sportowego?

                                          Ów chłopiec znaczy się ten a autyzmem? Otóż w mojej ocenie ów chłopiec, skoro musi mieć deskę do pływania od 2 lat, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie pływa sprawnie tylko pieskuje sobie od brzegu do brzegu. Stanowi w ten sposób utrudnienie dla innych, naprawdę umiejęcych pływać. Jeżeli na basenie jest dużo osób to takie utrudnienie jest znaczące. Jeżeli jest obok inny basen, dla dzieci na tym poziomie umiejętności, to powinien tam właśnie pływać.
                                          • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 19:35
                                            miliwati napisała:
                                            Otóż w mojej ocenie ów chłopiec, skoro musi mieć deskę do pływania od 2 lat, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie pływa sprawnie tylko pieskuje sobie od brzegu do brzegu. Stanowi w ten sposób utrudnienie dla innych, naprawdę umiejęcych pływać.

                                            I bardzo Ci dziekuje za ta odpowiedz.
                                            Otoz jesli w regulaminie nie ma wwyraznego wskazania, ze na tym sportowym basenie nie mozna sie uczyc a chlopiec zaplacil 100% stawki - ma prawo wyboru basenu.
                                            No pewnie, ze utrudnia i jak ja sobie plywam z takim na torze, to nie jestem szczesliwa ALE wniosl taka sama oplate jak ja i niestety musze sie przemeczyc lub sama zmienic tor.
                                            Ratownik MOZE zaproponowac osobie, ktora 'pieskuje' zeby skorzystala z innego basenu ale ta osoba nie musi sie na to godzic.

                                            Aby odwrocic nieco sytuacje - czasem znajduje sie na torze z prawdziwymi wymiataczami... Czuje, ze jestem zawalidroga ale daje z siebie o wiele wiecej w takim towarzystwie, gonie, plyne na 200%. Taka osoba, ktora uczy sie na sportowym basenie ma inne poczucie obowiazku i inna ocene wlasnych mozliwosci. Tam sie plywa (pieskuje) od brzegu do brzegu, a nie pluska.

                                            Ta 'zupa' zwana basenem do nauki jest jednoczesnie miejscem do zabawy, dzieciaki plywaja wpoprzek, graja w pilke, chlapia sie, nie ma wyznaczonych torow - to nie jest atmosfera do nauki plywania.
                                            • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:05
                                              CytatRatownik MOZE zaproponowac osobie, ktora 'pieskuje' zeby skorzystala z innego b
                                              > asenu ale ta osoba nie musi sie na to godzic.

                                              I tak też się stało.
                                              • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:17
                                                amoreska napisała:
                                                > CytatRatownik MOZE zaproponowac osobie, ktora 'pieskuje' zeby skorzystala z i
                                                > nnego b
                                                > > asenu ale ta osoba nie musi sie na to godzic.

                                                > I tak też się stało.

                                                W artykule jest napisane, iz ratownik nie chcial ustapic (a wiec to raczej nie sugestia zmiany basenu tylko nakaz).
                                                No i tata chlopca uzyl koszmarnego argumentu o chorobie dziecka, zamiast domagac sie rownych praw - po prostu.
                                                Rzekoma mama chlopca, ktora sie tu wypowiedziala, napisala, ze to byla dluzsza dyskusja a slowo 'autyzm' padlo niejako z bezilnosci...

                                                Finalnie - skonczylo sie dobrze - AMEN.


                                      • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:32
                                        Ps. zapomnialam dodac, ze aktualnie w czasie, gdy uczeszczam na basen - opiekun wwozi takiego chlopca (okolo 12 lat) na wozku inwalidzkim. Ratownicy pomagaja mu podejsc do drabinki i bezpiecznie osunac sie do wody.
                                        Zapomnialam, bo dla mnie to TAKI SAM uczestnik plywalni jak inni i kompletnie nie zwracam na to uwagi. Niestety nie wiem czy plywa z deska czy samodzielnie (nastepnym razem spojrze).
                                        Nikt nie umarl, nikt nie utonal a ratownik nie gania przerazony wkolo, ze co to ma byc za szopka....

                                        • kandyzowana30 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:46
                                          alenikt nie kwestionuje prawa nikogo do kozystania z basenu. przypominam ze mowimy o kompleksie basenowym i konkretnym basenie gdzie ludzie trenuja sport. obok jest basen gdzie mozna uczycsie plywac, rehabilitowac czy relaksowac nie przeszkadzajac pozostalym uzytkownikom.
                                          A w tym konkretnym przypadku dla chlopca zapewnie lepszy jest konkretnie ten basen i wszyscy ostatecznie sie z tym zgodzili.
                                          A w regulaminie zapewne nie ma tez nic wspomniane ze zabronione jest plywanie ze zwierzetami domowymi, maskotkami itd co wcale nie znaczy ze jest to dozwolone
                                          • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 20:06
                                            kandyzowana30 napisała:
                                            > alenikt nie kwestionuje prawa nikogo do kozystania z basenu.


                                            Tak to widzisz? Rodzice chlopca widzieli to inaczej.
                                            Ja zreszta tez. I zeby nie bylo, ze jestem stronnicza. Lubie plywac, narzucam wysokie tempo i jesli ze mna jest jeszcze jedna osoba na torze, ktora plynie pomalu - ok - zaden klopot ja wyprzedzic (o ile nie plynie za bardzo srodkiem). Dwie takie osoby... no tak srednio ale da sie przezyc - choc rytm juz troche sie rozwala. 3 osoby - masakra... nie idzie poplywac.
                                            Najbardziej nie znosze migdalacych sie par oraz plotkareczek przy brzegu (nie moge zrobic nawrotu bo zajmuja cala szerokosc sciany). Ale co ja moge? popisac sobie na forum. Jak mi sie nie podoba plywac z ludzmi, ktorzy zaplacili TYLE SAMO co ja - moge sobie wykupic tor na godzinke za odpowiednia wyzsza stawke. Dostane tabliczke 'rezerwacja' i pogonie kazdego z MOJEGO toru.

                                            kandyzowana30 napisała:
                                            A w tym konkretnym przypadku dla chlopca zapewnie lepszy jest konkretnie ten ba
                                            > sen i wszyscy ostatecznie sie z tym zgodzili.


                                            Uwielbiam argumenty w stylu jak to WSZYSCY wiedza lepiej co jest dla kogos lepsze.
                                            Wybacz ale nie wiem jacy WSZYSCY zgodzili sie z tym, ze dla chlopca bylby lepszy inny basen. Chlopiec plywal na TYM 2 lata i bylo ok.
                                            Nie znam tego osrodka ale czesto takie baseny do nauki sa mniejsze, bardziej zatloczone, nie ma podzialu na tory, sluza i do nauki i do zabawy (mozna tam grac w pilke) i do odmaczania mam kwoczek i zapieluchowanych pociech - nie ma to nic wspolnego z plywaniem.

                                            Ja moja 6-letnia corke ciagne na duzy basen - tam trenujemy 30 minut, potem idziemy do tej 'zupy' (zwanej drugim basenem) i moje dziecko ma tzw. czas wolny.
                                            • kandyzowana30 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 22:23
                                              chyba nieprecyzyjnie sie wyrazilam, wszyscy w znaczeniu rodzice, dyrekcja i ratownicy, zgodzili sie ze lepiej dla tego chlopca bedzie dalej plywac w basenie sportowym. Tylko to sytuacja wyjatkowa, dlatego wymagala wyjasnien. Ratownik mial prawo zakwestionowac obecnosc chlopca na tym basenie, rodzice wyjasnili ich argumenty, dyrekcja uznala je za rozsadne i tyle.
                                              Dalej nie uwazam zachowania ratownikow za niestosowne.
                                • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:52
                                  A w czym ci przeszkadzają luźne gacie a ciasne kapielówki juz nie?
                                  • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:16
                                    Może szuka adoratora, a jak facet w ciasnych kąpielówkach to wiadomo, że nie ukrywa ewentualnego małego defektu wink
                                    • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:25
                                      gazeta_mi_placi napisała:
                                      > Może szuka adoratora, a jak facet w ciasnych kąpielówkach to wiadomo, że nie uk
                                      > rywa ewentualnego małego defektu wink

                                      Widac gazeta, ze na basen nie chodzisz. Amatorami takich 'gaci' nie sa bynajmniej mlodzi i przystojni big_grin
                                  • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:22
                                    przeciwcialo napisała:
                                    > A w czym ci przeszkadzają luźne gacie a ciasne kapielówki juz nie?

                                    Nie ja jestem autorka zakazu kapieli w szortach (ale go w pelni popieram) - widac nie tylko mi to przeszkadza. Widzialas faceta w takich szortach? To raz, a dwa kapielowki szybko ociekaja z wody a z takich szortow sie leje i leje - moze jest problem ze sprzataniem po takim gosciu (nie wiem).
                            • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:26
                              Pytanie co mówi regulamin pływalni, bo może być tak że regulamin zabrania dzieciom poniżej danego wieku czy też pływającego z deską pływania na tym konkretnym torze i wtedy trudno mieć pretensje do ratownika, przepisy obowiązują każdego.
                              Może dotychczasowi ratownicy "machali" do tej pory na to ręką aż pojawił się nowy który jednak stara się trzymać przepisów, stąd zwrócona uwaga.
                              Może też być tak, że niedawno zmienili regulamin na inny i stąd nieporozumienie.
                              Generalnie co na to regulamin tej konkretnej pływalni?
                              • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:29
                                No niestety mama aferzystka milczy, wiec mozemy sobie conajwyzej pogdybac.
                                • lelija05 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:51
                                  Aferzystka?
                                  Hmm, strach się bać, jaką ty byś urządziła awanturę, albo miliwati w podobnej sytuacji, bo jak na razie to wy awanturujecie się tu najbardziej i robicie z igły widły, podobnie jak ratownik.
                                  • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:21
                                    lelija05 napisała:
                                    > Aferzystka?
                                    > Hmm, strach się bać, jaką ty byś urządziła awanturę, albo miliwati w podobnej s
                                    > ytuacji,


                                    Ooo - Lelija05 to my sie znamy? smile

                                    lelija05 napisała:
                                    jak na razie to wy awanturujecie się tu najbardziej i robicie z igł
                                    > y widły


                                    Miliwati czy mozesz potwierdzic, ze sie awanturujemy?
                                    Jak na razie wymieniamy zdania/ argumenty - jak sadze po to jest forum. Tak to widze.

                                    Tak na marginesie - jest to kwestia umiejetnosci poradzenia sobie w danej sytuacji - zakladam, ze tez ja posiadasz. Pytanie tylko czy potrafisz z niej korzystac czy wolisz kiedy inni trenuja na Tobie.

                                    • ma_dre Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:36
                                      masz okres czy poczatki wscieklizny??
                            • hellulah Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:30
                              > To moze masz napisane przy slupku jakies wytyczne lub ostrzezenie?
                              > Czy ktos przed skorzystaniem z plywalni Cie pyta czy chorujesz na serce lub epi
                              > lepsje?
                              > To moze kogos interesuje stan higieniczny Twoich okolic intymnych?

                              Abstrahując od głównego wątku - tak, na znanych mi osobiście oraz nieosobiście (był tu taki watek o prysznicach, to przejrzałam kilkanaście regulaminów dostępnych online) basenach jest zakaz dla osób chorych na zagrażające ich bezpieczeństwu choroby oraz zakaz dla osób z infekcjami dróg moczowych, okolic intymnych, z grzybicami itd.
                              • aquuaa Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:43
                                hellulah napisała:

                                Abstrahując od głównego wątku - tak, na znanych mi osobiście oraz nieosobiście
                                > (był tu taki watek o prysznicach, to przejrzałam kilkanaście regulaminów dostęp
                                > nych online) basenach jest zakaz dla osób chorych na zagrażające ich bezpieczeń
                                > stwu choroby oraz zakaz dla osób z infekcjami dróg moczowych, okolic intymnych,
                                > z grzybicami itd.

                                smile nie wiedzialam.
                                Swoja droga - nie sa w stanie tego sprawdzic. Zapewne jest tez tekst o tym, iz osoba chora, ktora nie przestrzega owego regulaminu i ktorej stanie sie krzywda nie ma prawa wnosic zadnych roszczen (korzysta z basenu na swoja odpowiedzialnosc). Pozamiatane smile

                              • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 14:48
                                To skąd wylęgarnia kobiecych grzybic w wiadomych donicach w krakowskim Aquaparku?
                                • mamaemmy Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:02
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > To skąd wylęgarnia kobiecych grzybic w wiadomych donicach w krakowskim Aquapark
                                  > u?

                                  Masz racje.
                                  Ja baseny krakowskie omijam szerokim łukiem,wolę kapieliska latem.
                                  Mam znajoma która korzystala z dzieciarnia wlasnie na AquaParku-z brodawczaków na tamtych strefach leczyła się jakies kilka miesiecy za wieeelka kasę.
                                  Jedyny basen gdzie jest czysto to na ul.Szuwarowej,ale teraz juz mi sie tam nie chce jezdzic,jezdziłam z mala Emką(specjalne kursy dla bobasów)
                                  • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:11
                                    O krakowskim Aqua Parku i co tam można złapać krążą już legendy.
                                    Ja tam bym się bała zanurzyć małego palca u stopy, zresztą brzydzą mnie publiczne baseny i prysznice, na szczęście nie lubię ruchu, w tym pływania więc mam problem z bańki.
                              • madziulec Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:27
                                hellulah napisała:


                                > Abstrahując od głównego wątku - tak, na znanych mi osobiście oraz nieosobiście
                                > (był tu taki watek o prysznicach, to przejrzałam kilkanaście regulaminów dostęp
                                > nych online) basenach jest zakaz dla osób chorych na zagrażające ich bezpieczeń
                                > stwu choroby oraz zakaz dla osób z infekcjami dróg moczowych, okolic intymnych,
                                > z grzybicami itd.

                                A teraz mi powiedz, tak sama od siebie, jak np. moje dziecko mające regularnie zakażenia układu moczowego mogłoby być niebezpieczne dla Ciebie na basenie?

                                Bo ja znam o najmniej jeden powód jak Twoje w tej samej sytuacji może być dla mojego.
                                • hellulah Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 19:19
                                  Nie jestem medykiem, nie wiem (podobnie jak nie wiem, dlaczego mnie akurat o to pytasz? i co ma do problemu moje dziecko?).

                                  Po prostu – z jakichś powodów (nie ważne, jakich) regulamin pływalni, na którą chodzę, oraz kilkanaście innych regulaminów (które przejrzałam, gdy był wątek o myciu/niemyciu i goliźnie) mówi: wstęp wzbroniony osobom chorym z zakażeniami układu moczowego, zakażeniami okolic intymnych itd.

                                  Ja nie wiem, nie wnikam, dlaczego. W moim poście nawet nie wnikam, jak to obsługa może zweryfikować. Taki jest regulamin. Stwierdzenie faktu. Co za tym idzie, osoba z drożdżycą pochwy, grzybicą paznokci, rzęsistkiem pochwowym czy zakażeniami dróg moczowych idąc pływać na basen o takim regulaminie – łamie ten regulamin.
                                  • madziulec Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 21:12
                                    A z gruzlica pluc?? Zółtaczka???
                                    Czy taka osoba jest bezpieczniejsza dla "otoczenia" niz Kuba, syn Magdy?
                            • freakwave Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:15
                              ugryzmy sprawe od drugiej strony - kto na basenie odpowiada jesli dziecku cos sie stanie?
                        • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:36
                          No a jak mu ta deska wymsknie sie na głębokości 1,8 m to co? Ktos kto potrafi pływac po prostu popłynie. Nie potrafiacy pływac tracac "grunt" wpadnie w panike i zacznie się topic.
                          • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:42
                            CytatNo a jak mu ta deska wymsknie sie na głębokości 1,8 m to co?
                            Też się nad tym zastanawiałam. Pewnie wtedy byłyby pretensje do personelu, zwłaszcza ratowników - o zaniedbania.
          • przeciwcialo Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:55
            Basen sportowy ma określoną głębokośc dlatego moga z niego korzystać ci co potrafia samodzielnie pływac. Tak jest na chyba każdym basenie. Jesli dziecko potrafi pływac to może korzystać z basenu sportowego. Pływanie na desce jeśli nie odbywa się pod okiem instruktora nauki pływania nie powinno miec miejsca w basenie sportowym.
    • freakwave Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 12:53
      ja zrozumialem to w ten sposob ze ratownicy poprosili o przejscie na inny basen ze wzgledu na to ze ten sportowy nie byl do konca bezpieczny dla dziecka - ma miejscami pewnie kolo 2m glebokosci.
    • hanalui Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 15:49
      Nie czytalam wszystkiego ale z tego co zrozumialam dzieciak plywal nie tam gdzie trzeba tak?
      Na dobrych basenach nawet jesli to jest sportowy udostepniony do uzytku publicznego powinny byc oznaczenia pasow - dla uczacych sie, srednio plywajacych, dla wolno plywajacych , srednio i szybko oraz kierunek, czyli plyniemy prawa strona wracamy lewa czy odwrornie. Kazdy chyba potrafi sie zdefiniowac jak chce plywac, na jakim poziomie plywackim jest, to nie jest trudne, wlasciwe oznaczenia powoduja ze jest mniej problemow, a ratownik ma prawo zwrocic uwage osobie (kazdej) przebywajacej na "zlym" pasie niedostosowanym do umiejetnosci plywackich danej osoby i tyle.
      • e_r_i_n Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 16:49
        No chyba jednak nie. Nigdzie nie było zakazu pływania z deską, dziecko korzystała z tego miejsca dwa lata. Widać się jakiś nadgorliwiec trafił nagle.
        • amoreska A gdyby ratownik 21.11.11, 16:51
          poprosił ojca i dziecko o sprawdzenie, czy dziecko pływa swobodnie również i bez deski - uważalibyście to za bezzasadne?
          • gryzelda71 Re: A gdyby ratownik 21.11.11, 16:55
            Tak.
          • e_r_i_n Re: A gdyby ratownik 21.11.11, 16:58
            Owszem, pod warunkiem, że w regulaminie basenu jest zapis, że na tym basenie mogą pływać osoby wyłącznie umiejące.
    • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:11
      Deska deską, ale umie ten chłopiec pływać czy nie umie?
      • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:23
        A jakie to ma znaczenie? Ma autyzm należy mu się basen sportowy choćby regulamin i sto Mam tutaj mówiło co innego.
      • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 18:26
        Na to pytanie musiałaby odpowiedzieć Loka1 - czyli osoba twierdząca, że jest matką chłopca, o którym mowa.
        • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 18:29
          Poprawka, nie Loka1, a Loca1.
        • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 22:03
          Bo to chyba na tym się zasadza problem?
          Jeśli umie, to po kiego czorta ojciec chłopca od tego nie zaczął? Umie, to umie, tyle, panie ratowniku, a deskę ma dla ozdoby.
          Jeśli nie umie na tyle dobrze pływać, że bez deski sobie nie radzi, to co robił na basenie sportowym, głębszym, skoro jest basen dla uczących się pływać, zapewne bezpieczniejszy?
    • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 17:27
      Mam nadzieję, że ratownik pilnujący bezpieczeństwa innych i niepozwalający na taplanie się w basenie sportowym o dwóch metrach głębokości nieumiejącemu pływać 7-latkami (wszystko jedno czy zdrowemu, z autyzmem czy HIV) nie poniesie żadnych zawodowych konsekwencji w związku z tym zdarzeniem
      Widać, że facet faktycznie nie obija się i pilnuje przestrzegania regulaminu.
      Trzymam za niego kciuki.
    • gryzelda71 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 18:00
      A pięciolatka tez od razu do tego basenu sportowego skierowano?
    • guderianka Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 21:53
      Z tego co wywnioskowałam, to dziecko zostało wyproszone z basenu dla sportowców, ponieważ pływało z deską, czyli było dzieckiem nie umiejącym pływac ale uczącym się. Ratownik bierze wszystkich w wodzie pod swoją kuratelę, odpowiada za nich. Artykuł wydaje mi się sztucznie nadmuchiwać problem..
      • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 22:51
        z tego, co rozumiem, dziecko na basenie nie przebuwa samo, jest pod opieka swoich wlasnych rodzicow, ktorzy odpowiadaja za swoje dziecko, a co najwazniejsze, znaja je, wiedza, na ile mozna mu pozwolic i na ile zaufac.
        W klasie mojego dziecka jest dziewczynka ( z autyzmem, a jakze, podobnie jak 100 procent uczniow owej szkoly), ktora plywa stylem przedziwnym, wyglada, jakby sie miala utopic, ale autentycznie plywa, kocha wode i rewelacyjnie sobie radzi. na basen chodzi regularnie. Moje dziecko swego czasu nie lubilo chodzic na basen, wowczas nauczycielce chcialo sie odwiedzic wszystkie baseny w okolicy, zeby znalezc taki, ktory dziecku przypasuje i na ktory bedzie chetnie chodzic. Udalo sie. Obecnie w moim miescie tocza sie dysusje na temat budowy nowego kapieliska krytego. Decydenci zwrocili sie w zwiazku z tym do szkol specjalnych, szkol zycia, z prosba o ich zyczenia i oczekiwania, zeby zaprojektowac kapielisko z uwzglednieniem potrzeb i specyfiki osob specjalnej troski i osob niepelnosprawnych.
        Po raz kolejny przekonuje sie, ze emigracja byla najlepsza rzecza, ktora zrobilismy dla naszych dzieci. Polska to nie jest kraj do zycia, zwlaszcza dla osob niepelnosprawnych, ktore mozna jawnie dyskryminowac i nie czuc z tego powodu nawet cienia zazenowania.
        • wioskowy_glupek Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:03
          Hmm ja się tak zastanawiam, dlaczego jeżeli niepełnosprawnemu czegoś nie wolno, to zaraz jest do dyskryminacja ?

          Sama jestem niepełnosprawna, i znam swoje ograniczenia. Zazwyczaj pływam i chodzę wolniej od innych więc nie pcham się na basen dla sportowców smile
          Moim zdaniem zasady są równe dla wszystkich a w artykule jest sporo niedomówień. Nie napisali czy chłopiec z tą deską pływał szybko czy też może przeszkadzał innym. Nie wiem nie było mnie tam. Ale być może faktycznie, pływał zbyt wolno i przeszkadzał z tą deską ?

          A może być też tak że ratownik pajac czepiał się byle się czepiać. Niestety nie znamy wszystkich faktów bo artykuł nie o wszystkim mówi a nas tam nie było.

          Niemniej, moim zdaniem nie zawsze ograniczanie czegoś tam niepełnosprawnym czy dzieciom czy starszym do dyskryminacja...
          • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:14
            to co, moze wprowadzic, jak na autostradach, obowiazek plywania z minimalna szybkoscia na basenie? A kto nie potrafi- fora ze dwora?
            Basen nie ma sluzyc wylacznie mlodym, wyczynowo trenujacym sportowcom. Kazdy ma prawo plywac- mlodzi i starzy, pelnosprawni i niepelnosprawni, grubi i chudzi. Bo niby dlaczego nie? Ruch to zdrowie, a plywanie jest fantastyczna i w dodatku bardzo przyjemna forma ruchu.
            Jesli jest tloczno na basenie, tor zapchany babciami plywajacymi zabka spacerowa, to tez mozna uznac, ze przeszkadzaja i nie maja prawa tam byc, bo uniemozliwiaja mi plywanie crowlem? Ale z drugiej strony ja tez plywam wolniej, niz niejeden inny gosc kapieliska.tez mam spadac na drzewo i nie zajmowac miejsca w wodzie? W normalnym , zdrowym spoleczenstwie nie jest to problemem, kazdy plywa tak, jak warunki i okolicznosci na to pozwalaja. Jesli sa warunki przestrzenne, osoby wolno plywajace moga zajac inny tor, niz wsciekli i szybcy.
            Zyj i daj zyc innym.
        • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:06
          A na czym polegała dyskryminacja chłopca?
          • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:16
            na wyproszeniu z basenu, w ktoym mial prawo przebywac, jak kazdy inny gosc. Nie sikal do wody, nie skakal nikomu na glowe, slowem- zachowywal sie zgodnie z obowiazujacymi zasadami i normami i nie sprowadzal zagrozenia.
            • wioskowy_glupek Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:22
              Ale jego nikt z basenu nie wypraszał, został poproszony o przejście do innej niecki czy też na inny tor. Od tego są różne tory, żeby pływać po nich z odpowiednią prędkością.
              • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:32
                dla dziecka z autyzmem to jedno i to samo. ktos, kto nie zna tematyki, nie pojmie, ze dla dziecka z autyzmem koniecznosc takiej zmiany to nie "tylko" zmiana niecki, ale koniec swiata.
                No i nie widze problemu, dlaczego chlopak nie mogl plywac tam, gdzie zawsze wczesniej plywal i nikomu to nie przeszkadzalo.Dlaczego nagle zaczelo przeszkadzac?
                Oprocz dyskryminacji pelno tu zlej woli i zwyklego czepialstwa.
                Czy na basenie sa znaki informujace, z jaka predkoscia nalezy sie poruszac po poszczegolnych torach?
                Co prawda nigdy nie bylam a aquaparku w Tarnowskich Gorach, nie wiem, jakie tam maja baseny, ale jesli zamiast glebokiego basenu,w ktorym mozna plywac, zaproponowano jakis brodzik z woda do kolan, to wybacz, ale to sa kpiny i obraza. Nie da sie brodzika dla dzieci porownac z basenem plywackim.
                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:27
                  mruwa9 napisała:

                  > dla dziecka z autyzmem to jedno i to samo. ktos, kto nie zna tematyki, nie pojm
                  > ie, ze dla dziecka z autyzmem koniecznosc takiej zmiany to nie "tylko" zmiana n
                  > iecki, ale koniec swiata.

                  I dlateog dyrekcja basenu potraktowała go w sposób szczególny. Natomiast ratownik traktował go jak każdego innego (to dopiero dyskryminacja, nie?) bo ratownik NIE MA OBOWIĄZKU ZNAĆ SIĘ NA NEUROLOGII.
            • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:25
              Czytałaś artykuł czy zobaczyłaś słowo 'autyzm' i uruchomił Ci się syndrom oblężonej twierdzy?
              Zostały zakwestionowane umiejętności pływackie chłopca, bo pływał z deską jak ktoś, kto uczy się pływać - a dla uczących się był inny basen. Ratownika interesowała wyłącznie kwestia bezpieczeństwa dziecka, nie jego choroba.
              • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:36
                s.ranie w banie, bezpieczenstwo ... gadka szmatka. Przeciez dziecko jest pod opieka rodzicow, ktorzy najlepiej znaja umiejetnosci i mozliwosci dziecka. I bezposrednio odpowiadaja za jego bezpieczenstwo, to oczywiste.
                Nie widze problemu, dla ktorego dziecko nie mogloby plywac z deska w glebokim basenie, zwlaszcza, jesli obok sa jego rodzice. I zwlaszcza , gdy dziecko robilo to wielokrotnie wczesniej, i wowczas nikt sie nie czepial.
                • wioskowy_glupek Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:40
                  Ty nie widzisz, ale może inni pływający widzieli ? Oni zapłacili za bilet w konkretnym celu, żeby szybko i sprawnie pływać, a być może chłopak w tym przeszkadzał ? To nie jest tak że niepełnosprawnemu wszystko wolno...

                  I naprawdę rozumiem że dla takiego dziecka, zmiana toru to jest koszmar i koniec świata... Wiem i rozumiem, ale niestety no czasem trzeba się dostosować... I to jest już sprawa rodziców, żeby zapytać przed wejściem na tor czy dziecko nie będzie tam przeszkadzać.
                • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:42
                  Gdzie jest dyskryminacja dziecka ze względu na autyzm, odpowiedz z łaski swojej.
                  I myśl, na litość: ratownik nie ma obowiązku kojarzyć wszystkich pływających. Zobaczył dziecko, które, na jego oko, nie umie dobrze pływać (a basen jest głęboki), więc zwrócił na to uwagę. Ratownik jest na basenie po to, żeby dbać o bezpieczeństwo pływających, zrobił więc to, co uważał za stosowne.
                  • gazeta_mi_placi Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:46
                    Dokładnie.
                    Tym bardziej, że akurat autyzm jest niepełnosprawnością niewidoczną na pierwszy rzut oka, więc tym bardziej nie była to dyskryminacja bo w momencie zwrócenia uwagi ratownik nie wiedział o chorobie dziecka i nie ona była powodem zwrócenia uwagi.
                    • wioskowy_glupek Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 21.11.11, 23:50
                      Otóż to smile
                    • blublusia Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 00:21
                      Przepraszam dziewczyny ale muszę się wtrącić; Autyzm nie zawsze jest widoczny na pierwszy rzut oka. Są dzieci które mają nie wszystkie symptomy autyzmu. W ogóle ciężko go zdiagnozować tak od razu bo występują (oprócz tych naprawdę już widocznych) symptomów tylko niektóre z nich.
                      No ale to tak tylko chciałam dodać. Dziecko autystyczne ma "poukładany swój świat" i reaguje silnymi emocjami na jakiekolwiek zmiany. W tym momencie zgadzam się że dziwne jest że nagle po dwóch latach korzystania z tego samego basenu i podejrzewam że i z tego samego toru, wyszła taka nie miła sytuacja. Może mieli rodzice specjalne przyzwolenie z powodu autyzmu dziecka i braku możliwości wprowadzenia zmian, może w tym dniu był nowy ratownik ( jak ktoś już też pisał w domyśle) który "nie był w temacie" i po prostu widząc dziecko brodzące w basenie na szybkim torze z deseczką zareagował prawidłowo. Moja córeczka wygląda na super zdrową, a jednak jak tylko ktoś zaburzy jej "świat" wpada w ogromną histerię nie do opanowania. Musimy wszystko dostosować do jej potrzeb. Autyzm w mniejszym stopniu ale autyzm, jeszcze ciągle w trakcie diagnozowania. Rodzice dziecka mieli prawo poczuć się odrzuconymi ale trzeba także zrozumieć tą drugą stronę. Myślę że można to było załatwić łagodnie z zadowoleniem dla obu stron. To tyle.
                      A wypowiedzi i kłótnie na forum to inna bajka. Ale po to te forum. Każdy ma prawo się wywnętrzyć, choć czasem przykro się czyta niektóre wypowiedzi( mam na myśli ogół fora różnego rodzaju i tematu)

                      Pozdrawiam
                      • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 06:58
                        Autyzm nie zawsze jest widoczny n
                        > a pierwszy rzut oka.

                        W związku z tym nie można mówić o dyskryminacji ze względu na autyzm, a o tym zarzucie rozmawiamy.
                • miliwati Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 11:28
                  mruwa9 napisała:

                  > s.ranie w banie, bezpieczenstwo ... gadka szmatka. Przeciez dziecko jest pod op
                  > ieka rodzicow, ktorzy najlepiej znaja umiejetnosci i mozliwosci dziecka. I bezp
                  > osrednio odpowiadaja za jego bezpieczenstwo, to oczywiste.

                  Bezpośrednio za wszystko na basenie odpowiada ratownik.

                  > Nie widze problemu, dla ktorego dziecko nie mogloby plywac z deska w glebokim b
                  > asenie, zwlaszcza, jesli obok sa jego rodzice. I zwlaszcza , gdy dziecko robilo
                  > to wielokrotnie wczesniej, i wowczas nikt sie nie czepial.

                  A jeżeli z powodu tego dziecka cały tor został wyłączony bo nie dało się na nim normalnie pływać?
                • guderianka pytanie 22.11.11, 12:27
                  Kto poniósłby odpowiedzialność karną i dyscyplinarną gdyby dziecko się utopiło ?
              • franczii Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 07:15
                Z deska bardzo czesto plywaja tez ludzie ktorzy umieja plywac. Ot takie cwiczenie na urozmaicenie
                • wioskowy_glupek Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 09:31
                  Moim zdaniem kluczem do oceny sytuacji jest nie deska a umiejętności pływackie dziecka. Jeżeli pływał sprawnie i szybko, miał prawo pływać tam z deską. Jeżeli nie , to nie i tyle...
                  • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 09:38
                    Dla niektórych jest oburzające, że ratownik śmiał te umiejętności zakwestionować.
                    Problem w tym, że nie za bardzo da się je zweryfikować - zabrać dziecku na chwilę deskę?
                    • azile.oli Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 10:02
                      Artykuł ma durny tytuł, bo nikt się nie przyczepił do dziecka z powodu autyzmu. To mogło być dziecko bez żadnych problemów, ale coś dało sygnał ratownikowi, że ono pływać bez deski nie umie, a basen jest głęboki i właśnie dlatego nie jest przeznaczony dla dzieci, które się uczą.
                      Ważne tu jest, czy chłopiec umie pływać. Jeśli umie, a pływa z deską, bo tak lubi lub nie jest w stanie tej deski zostawić (ze względu na autyzm), to w porządku.
                      Jeśli nie umie pływać bez deski, to niestety, rodzice popełnili błąd w momencie, gdy po raz pierwszy dokonywali wyboru basenu i toru. Bo rozumiem, że jak się dziecko przyzwyczaiło to w jego przypadku może być preoblem.

                      Czemu ratownik nie reagował wcześniej, tego nie wiemy, może się zmienił, albo może ktoś mu zwrócił uwagę, na to, na co sam powinien zareagować już dawno.
                      Ratownik za tego chłopca odpowiadał, jeśli dziecko nie umiało pływać , nie powinno znajdować się w basenie o takiej głębokości. Może i nie ma takich przepisów, które by zakazywały uczyć się dziecku na tak głębokim basenie, ale być może miała tu zadziałać zasada zdrowego rozsądku - nie umiem pływać, nie wchodzę do basenu, gdzie mogę się utopić. Tym bardziej nie pozwalam tam uczyć się mojemu dziecku.
                      Jak już napisałam , jeśli chłopiec umie pływać, to wszystko w porządku. Jeśli nie umie, to bardzo mi przykro, ale ratownik też ponosi odpowiedzialność za to, że pozwala korzystać z obiektu, który dla osób uczących się raczej nie jest przeznaczony.

                      • mruwa9 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:04
                        a jesli w aquaparku, oprocz basenu sportowego, znajduje sie tylko brodzik z woda do kolan, to gdzie sie dziecko ma nauczyc plywac? W kaluzy? w wannie w domu? To oczywiste, ze do nauki plywania niezbedna jest gleboka woda i miejsce.
                        Nie kupuje argumentu, ze dziecko przeszkadzalo innym w szybkim plywaniu. kazdy ma prawo plywac w swoim tempie, nie ma ustalonej predkosci minimalnej. Jedni plywaja crowlem, inni zabka spacerowa , a dziecko moze plywac z deska. To, co moze przeszkadzac i byc niebezpieczne dla innych, to skakanie innym na glowe, plywanie pod prad, taranowanie innych kapiacych sie. Ale plywanie w ustalonym powszechnie porzadku?
                        • azile.oli Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 12:49
                          Nie, ja też nie kupuję argumentu, że dziecko przeszkadzało innym. Zresztą, w artykule raczej nie ma ani słowa, że chodzi o przeszkadzanie. Każdy ma prawo pływać swoim rytmem.
                          Natomiast w tym konkretnym obiekcie był wg ratownika basen dla uczących się pływać, więc raczej nie brodzik. Ale nie wiem, nie byłam tam.
                          N atomiast ratownik nie przyczepił się do chłopca z powodu autyzmu, więc o dyskryminacji nie może by mowy. Co więcej, raczej dla dziecka zrobiono wyjątek, bo ze względu na specyfikę autyzmu to normalne, że trudno go teraz przestawiać na inny grunt.
                          • mama_kotula Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:24
                            Cytat
                            Natomiast w tym konkretnym obiekcie był wg ratownika basen dla uczących się pływać, więc raczej nie brodzik. Ale nie wiem, nie byłam tam.


                            Przeważnie basenem dla "uczących się pływać" nazywany jest brodzik, gdzie można robić wszystko... poza nauką pływania. Przyznaję, że nie byłam jeszcze w aquaparku, gdzie są specjalne baseny do nauki pływania, a w kilkunastu już gościłam. Oczywiście, to nie wyklucza, że takie obiekty są.

                            Jak idę z dziećmi do aquaparku (chodzę w Karpaczu), pływać się uczą w basenie ze sztucznymi falami, ofkors, gdy fale nie są włączone. Dlatego, że jest to jedyne miejsce poza basenem sportowym, gdzie można PŁYWAĆ (choćby i z deską) od krawędzi do krawędzi, systematycznie, bez osób przecinających drogą, nurkujących pod tobą i bez mamuś z niemowlętami na karimatach - bo przeważnie ten basen jest pusty. I woda w nim nie ma temperatury pomidorówki.
                            • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:28
                              CytatJak idę z dziećmi do aquaparku (chodzę w Karpaczu), pływać się uczą w basenie z
                              > e sztucznymi falami, ofkors, gdy fale nie są włączone.

                              W aquaparku tarnogórskim też jest taki basen.
                            • kawka74 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:52
                              > Przeważnie basenem dla "uczących się pływać" nazywany jest brodzik, gdzie można
                              > robić wszystko... poza nauką pływania.

                              Sprawdziłam na stronie aquaparku, w którym działa się sprawa - basen sportowy ma głębokość od 1,8 do 2,5 m, a ten do nauki pływania jest mniejszą wersją sportowego, gdzie głębokość jest od 60 cm do 130 cm (brodzik to rzecz osobna).
                              • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:57
                                Cytatten do nauki pływania jest mniejszą wersją sport
                                > owego, gdzie głębokość jest od 60 cm do 130 cm (brodzik to rzecz osobna).

                                Czy wobec tego propozycja ratownika była naprawdę taką ujmą dla dziecka i jego rodziców?
                              • mama_kotula Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 21:10
                                Pytanie, czy w basenie "do nauki" ludzie pływają/uczą się systematycznie, wzdłuż torów, w sposób zorganizowany, czy po prostu "się pluskają" tu i ówdzie, jak to ktoś napisał wyżej. Jeśli jest zachowany porządek i można swobodnie robić długości od krawędzi do krawędzi wzdłuż toru, to ok.
                                Ja przyznaję, że nie znosze pływać - również z dziećmi - w basenie gdzie muszę co rusz omijać kogoś, kto akurat płynie w poprzek mojego toru pływania, nurkuje czy się zwyczajnie bawi.
                                • franczii Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 23.11.11, 07:07
                                  > Pytanie, czy w basenie "do nauki" ludzie pływają/uczą się systematycznie, wzdłu
                                  > ż torów, w sposób zorganizowany, czy po prostu "się pluskają" tu i ówdzie, jak
                                  > to ktoś napisał wyżej. Jeśli jest zachowany porządek i można swobodnie robić dł
                                  > ugości od krawędzi do krawędzi wzdłuż toru, to ok.

                                  No dokladnie. U mnie tez plywac mozna tylko na sportowym a basenow jest w sumie 4. W pozostalych cwicza acqua fitnes, kolejny to brodzik a ostatni zabawowy ze zjezdzalnia.
                            • kandyzowana30 Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:57
                              chociaz uwazam ze nic to konkretnego nie wnosi :
                              www.parkwodny.com.pl/pl/atrakcje_w_basen_.htm
                              co nie zmienia faktu ze w tym szczegolnym przypadku rodzice uznali ze basen sportowy bedzie dla chlopca lepszy.
                              kazdy ratownik potrafi tez ocenic czy osoba plywajaca z deska szlifuje technike, czy deski potrzebuje do utrzymania sie na wodzie.
                              • amoreska Re: Autystyczny siedmiolatek wyproszony z basenu 22.11.11, 20:59
                                Cytatkazdy ratownik potrafi tez ocenic czy osoba plywajaca z deska szlifuje technike
                                > , czy deski potrzebuje do utrzymania sie na wodzie.

                                Też mi się tak wydawało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka