malila
25.11.11, 12:53
jednak w filmie Wajdy.
" "Fakt" podaje, że negocjacje ze słynną aktorką od początku prowadził Robert Kozyra i to on musiał przekazać Bellucci informację, że polski producent jednak zrezygnował z obsadzenia jej w filmie.
- To była najbardziej niekomfortowa rozmowa w moim życiu zawodowym, musiałem poinformować Bellucci, że nie dojdzie do podpisania właśnie wynegocjowanego kontraktu. Reakcją był szok i niedowierzanie, bo jeszcze dzień wcześniej poprosiłem ją o nagranie listu wideo na konferencję rozpoczynającą zdjęcia do filmu. Miała powiedzieć, że cieszy się z przyjazdu do Polski i ze spotkania z Andrzejem Wajdą - powiedział "Faktowi" Kozyra.
Powodem takiej decyzji są oczywiście pieniądze. - Nie mamy tyle pieniędzy, a nie możemy udawać, że jest inaczej - wyjaśnił Andrzej Wajda."
I co Wy na to? Bo mnie jest naprawdę trudno uwierzyć, że nie udało się znaleźć dla niej tej kasy.