Dodaj do ulubionych

Ronda i kierunkowskazy

31.12.11, 21:00
W UK jest tak:

www.driving-test-success.com/roundabouts/roundabouts.html
i tak samo jeżdżę w Polsce (tylko w drugą stronę). Zwłaszcza o pierwszy i ostatni filmik mi chodzi. Kiedy objeżdżam całe rondo kierunkowskaz włączam od razu. Czy w Polsce to bład?
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 21:06
      Tak, jest to błąd. Kierunowskaz włączamy na wysokości poprzedniego zjazdu.
      • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 22:07
        Nie, to zaden blad, tylko nie zaczailas o co jej chodzi. Ona mowi o wlaczonym kierunkowskazie kiedy chcesz na rondzie skrecic w lewo (w polskich warunkach). Jak wrzucisz lewy od razu przy wjezdzie, to reszta wie, ze na razie smigasz i nie skrecasz ani w prawo, ani nie jedziesz prosto. To poprawia plynnosc.
        Potem tylko trzeba wrzucic prawy.
        • ada16 Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 22:16
          ale to nie jest zgodne z przepisami
          • kropkaaga Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:07
            ada16 napisała:

            > ale to nie jest zgodne z przepisami

            Też tak uważam.
        • magata.d Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 23:23
          Przeciesz na rondzie można skręcić tylko w prawo (czyli zjechać z tego ronda)! Prosto tez sie ni eda jechać, bo jedzier]sz po kole. JAki kierunkowskaz w lewo? Wjeżdża się na rondo, i chwile przed zjazdem sygnalizuje się skręt w prawo czyli zjazd z ronda.
        • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 00:19
          Ależ zaczaiłam, to Ty nie czaisz przepisów drogowych, zauważyłam takich mistrzów kierownicy, co to przy wjeździe na rondo wrzucają prawy, a będąc na rondzie lewy big_grin Muszę Cię zmartwić- postępowanie na rondach jest jasno określone- włączamy prawy kierunkowskaz NA WYSOKOŚCI POPRZEDNIEGO ZJAZU. Zjazdy mogą być 4 (rozumiem, że tylo z takimi się spotkałaś) i nie dopuszczasz, że może być ich 5, 6, 7. Lewo to będzie 6 czy 7? A może tradycyjnie 3?
          • nangaparbat3 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 01:18
            Lewo to będzie kąt rozwarty.
            Włączam zawsze kiedy zamierzam objechać rondo wewnętrznym pasem. W Polsce w ogóle mało kto go używa.
            • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:30
              Mam nadzieję, że cudownej metody pt 'kąt rozwarty' nie stosujesz na oko, tylko przed wjazdem parkujesz gdzieś blisko, obchodzisz dokładnie całe rondo, robisz specjalistyczne pomiary, określasz, które będą ostre, które rozwarte i inne. smile
            • mika_p Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 16:00
              nangaparbat3 napisała:
              > Lewo to będzie kąt rozwarty.

              Wklęsły, jak już. Między 180 a 360 stopni.
              Rozwarty to, w zalezności od rozwartości, będzie w prawo, albo prosto.
              Mówię o ruchu prawostronnym.
              • nangaparbat3 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 16:25
                Słusznie, wklęsły, nie douczyłam się, do dzisiaj sądziłam, że wklęsły to tylko menisk - kąt wklęsły (i wypukły) to moje pierwsze odkrycie roki 2012 smile
                • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:27
                  no widzisz i jak Ty do tej pory jeździłaś, te teorie o kątach rozwartych=kieronowsaz w lewo, to chyba nie z kodeksu/podręczniów dla ierowców, co?
                  W ażdym razie- radzę pomierzyc doładnie każde rondo przed wjechaniem smile.
          • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 02:40
            naomi19 napisała:

            > Zjazdy mogą być 4 (rozu
            > miem, że tylo z takimi się spotkałaś)

            Tak...te sa najczestsze tongue_out. Wlaczanie kierunkowskazow zwieksza plynnosc, widząc auto z lewym kierunkiem jeszcze po przeciwnej stronie, wiem ze muszę mu ustąpić pierwszeństwo, kiedy go nie ma mogę spokojnie wjeżdżać, zaoszczędzam kilka sekund.
            Dodatkowo cenniejsze jeśli rondo ma 2-3 pasy i żeby sie wbić musisz brać pod uwagę ruch na 2-3 pasach
            • wuika Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:14
              Zwiększa płynność, ale jest niezgodne z przepisami. Kierunkowskaz na rondzie włącza się jeden i to raz - prawy przez zjechaniem z ronda (wiadomo, że nie ułamek sekundy przed, na wysokości poprzedniego zjazdu jest ok).
            • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:21
              Nie znasz przepisów. Nie włącza się lewego kierunkowsaza tylko dlatego, że nie opuszczasz ronda. To niezgodne z przepisami, powoduje to dezorientację kierowców, którzy jeżdżą prawidłowo. Ustępujesz wszystkim na rondzie. Jeśli widzisz kierunkowskaz prawy, wiesz, że będzie zjeżdzał i możesz wieżdżać. Rzeczywiście filozofia. Nie jest stosowane zbyt często, bo jedna większość przepisy zna, ja zawsze śmieję się z taich 'miszczów'.
              • thea19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:34
                moja droga, nie znasz przepisow komplenie - na rondzie jak najbardziej wlacza sie lewy kierunkowskaz. robi sie to gdy na rondzie skreca sie w lewo lub zawraca, popatrz sobie jak jezdza eLki i osoby egazminowane. rondo to nie jest zwykle skrzyzowanie. do tego jesli rondo ma wiecej niz jeden pas, powinnas jechac wewnetrznym skrecajac w lewo lub zawracajac bo zewnetrzny pas jest tylko do natychmiastowego zjadzu z ronda.
                dla osob z prawem jazdy ten przepis wydaje sie durny i o nim zapominaja a wrecz krytykuja ale pare procent osob go przestrzega.
                prawo jazdy robilam juz dawno ale pamietam czego sie uczylam.
                na szczescie powstaja juz ronda turbinowe dla rondowych geniuszy, jak zle wjedziesz to niekoniecznie wyjedziesz tam gdzie chcesz nie lamiac przepisow.

                polecam forum prawo jazdy
                • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 13:53
                  Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie robiłam prawa jazdy 100 lat temu, jestem z przepisami na bieżąco. Nie miałabym żadnej szansy na zrobienie prawa jazdy, gdybym wrzuciła lewy ierunowskaz na rondzie, wyrzuciłby mnie z auta najpierw instruktor, a potem egzaminator. żadna elka tak nie jeździ, bo uczymy się jeździć prawidłowo. Zauważyłam też, że mistrzowie wrzucający lewy kierunkowskaz w lewo na rondzie to wszyscy osoby starsze, widocznie kiedyś ta uczono...
                  • landora Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:37
                    Ja zdawałam dwa lata temu i kazali mi wrzucać lewy kierunkowskaz przy skręcie w lewo i zawracaniu na rondzie. Oczywiście chodzi o rondo w wydzielonymi pasami ruchu w lewo, na wprost i w prawo. Jeśli jest tylko jeden pas, włącza się prawy na wysokości poprzedniego zjazdu.
                  • thea19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:04
                    mam 30 lat wiec prawa jazdy sila rzeczy miec od 100 nie moge. nie wiem na jakiej wsi sie uczylas, ja w wawie i kazda elka musi tak jezdzic. rondo to skrzyzowanie a nie twor magiczny. ostatnio nawet widzialam policjantow z lewym kierunkiem.
                    • anyx27 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:11
                      thea19 napisała:

                      > nie wiem na jakie
                      > j wsi sie uczylas, ja w wawie i kazda elka musi tak jezdzic. rondo to skrzyzowa
                      > nie a nie twor magiczny. ostatnio nawet widzialam policjantow z lewym kierunkie
                      > m.

                      U nas na wsi (Wrocław) większość jeździ prawidłowo i o dziwo! policjanci też wink A jeśli u was w mieście (Warszawa) nie, to nie ma się czym chwalić tongue_out
                      • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:24
                        big_grin
                        No jasne, tylo Warszawiacy włączają lewy kierunowskaz na rondzie, nawet policjanci big_grin
                        Z tego co wiem, to na wsiach nie organizuje się egzaminów na prawo jazdy, ale co tam, w porównaniu do Warszawy, każde miasto to wiocha zabita dechami!
                    • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 11:14
                      thea19 napisała:

                      > j wsi sie uczylas, ja w wawie i kazda elka musi tak jezdzic. rondo to skrzyzowa
                      > nie a nie twor magiczny. ostatnio nawet widzialam policjantow z lewym kierunkie
                      > m.

                      A ja policjantów z tylko jednym światłem. Rozumiem że wyciągasz z tego wniosek iż jazda z jednym działającym reflektorem jest zgodna z przepisami?
                • jowita771 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:02
                  Lewego kierunku się nie włącza, jazda po rondzie to tak, jakby się jechało prosto, sygnalizuje się dopiero zjazd z ronda.
                  www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090119/ZAKIEROWNICA/367905407
                • aneta-skarpeta Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 23:21
                  zewnetrzny pas na rondzie nie jest tylko do natychmiastowego zjazdu w prawo

                  w zasadzie, teoretycznie mozna na nim jezdzic w kolko i masz na nim pierszenstwo
                  wiec jakbym ja jechała zewnetrznym pasem, aby zawrocic- czyli zrobila pełne koło, a ty na wewnetrzym pasie chciala skręcic na 2 wyjezdzie to musisz mi ustapic pierwszenstwa, zebym sobie w kolko pojezdziła
                  jak mi wjedziesz to jest to twoja wina, bo wjechalas na moj pas ruchu

                  to o czymmowisz to podstawowy błąd kierowcow, ktorzy wymuszają pierwszenstwo, bo "zew. pas jest do jazdy do najblizszego zjazdu"
            • ste3fa Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:56
              hanalui napisała:

              > Wlaczanie kierunkowskazow zwieksza plynnosc, widząc
              > auto z lewym kierunkiem jeszcze po przeciwnej stronie, wiem ze muszę mu ustąpi
              > ć pierwszeństwo, kiedy go nie ma mogę spokojnie wjeżdżać, zaoszczędzam kilka se
              > kund.

              osobiście wystarczy mi, że nie miga prawym, wtedy wiem, że jedzie dalej po rondziesmile Co mnie obchodzi czy ktoś jedzie w lewo czy zawraca, szczególnie, że z mojej perspektywy to wcale nie bedzie lewo smile
            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 11:11
              hanalui napisała:

              > Tak...te sa najczestsze tongue_out. Wlaczanie kierunkowskazow zwieksza plynnosc, widząc
              > auto z lewym kierunkiem jeszcze po przeciwnej stronie, wiem ze muszę mu ustąpi
              > ć pierwszeństwo, kiedy go nie ma mogę spokojnie wjeżdżać, zaoszczędzam kilka se
              > kund.

              Po jaką cholerę ustępować czegokolwiek samochodowi który jest dopiero po drugiej stronie ronda? Przecież zanim on dojedzie do Ciebie to już dawno będziesz daleko.

              • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 21:27
                miliwati napisała:
                > Po jaką cholerę ustępować czegokolwiek samochodowi który jest dopiero po drugie
                > j stronie ronda? Przecież zanim on dojedzie do Ciebie to już dawno będziesz dal
                > eko.

                A...terez rozumiem skad ten problem z jazda na rondach...nie masz bladego pojecia o regule prawej lapki - raz, dwa - o tym ze w duzej wiekszosci ten na rondzie tez swieta krowa tongue_out
                • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:06
                  hanalui napisała:

                  > miliwati napisała:
                  > > Po jaką cholerę ustępować czegokolwiek samochodowi który jest dopiero po
                  > drugie
                  > > j stronie ronda? Przecież zanim on dojedzie do Ciebie to już dawno będzie
                  > sz dal
                  > > eko.
                  >
                  > A...terez rozumiem skad ten problem z jazda na rondach...nie masz bladego pojec
                  > ia o regule prawej lapki - raz, dwa - o tym ze w duzej wiekszosci ten na rondzi
                  > e tez swieta krowa tongue_out

                  Yyyy... co? O czym Ty bredzisz? Jaka reguła prawej łapki na rondzie? Jaka święta krowa?
            • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:13
              Nie wiem jak na rondzie gdzie są dwa-trzy pasy dajesz radę kontrolować jakie kierunkowskaz mają włączony wszyscy wjeżdżający na rondo ze wszystkich kierunków, musisz mieć chyba wzrok jak robocop wink
          • duzeq naomi 01.01.12, 20:17
            Muszę Cię zmartwić- postępowanie na rondach jest jasno określone- włącza
            > my prawy kierunkowskaz NA WYSOKOŚCI POPRZEDNIEGO ZJAZU. Zjazdy mogą być 4 (rozu
            > miem, że tylo z takimi się spotkałaś) i nie dopuszczasz, że może być ich 5, 6,
            > 7. Lewo to będzie 6 czy 7? A może tradycyjnie 3?

            Dalej nie rozumiesz. Ty chyba niedawno zrobilas prawko?.

            1. Odnosilam sie do ronda podanego przez sueellen. Tam jest typowe rondo, dwa pasy, uzywanie lewego kierunkowskazu zanim dojedziesz do 3 zjazdu uplynnia jazde. Jezeli nie rozumiesz dlaczego, zapytaj swojego instruktora, bo mi sie nie chce tlumaczyc.

            2. Z duzymi rondami mam do czynienia na codzien, nie podniecaj sie. Jezli odnog bedzie 5 czy 6 to uzywanie lewego kierunkowskazu tym bardziej uplynni ruch.

            3. Sa ludzie, tzw. przezorni, ktorzy jezdza po pasie zewnetrznym, nawet jezeli musza skrecic przy 5 odnodze. Wolno im, acz upierdliwe jest to. Gdyby oni nie uzywali lewego kierunkowskazu, to dzwonow by bylo co niemiara.

            4. "Lewo to będzie 6 czy 7? A może tradycyjnie 3?". Dochodzimy do kwintesencji: ty nie czaisz podstawowej rzeczy - wrzucanie lewego kierunkowskazu nie oznacza w tym przypadku "skrecam natychmiast w lewo" tylko "kontynuuje jazde po rondzie".

            5. Pod spodem pierwszy lepszy artykul z brzegu. Polecam przedostani akapit nad mapa.
            www.e-pojezierze.pl/joomla1.5/index.php?option=com_content&view=article&id=168:jak-jedzi-po-nowych-rondach&catid=1:najnowsze
            • bri Re: naomi 03.01.12, 10:34
              >>>Odnosilam sie do ronda podanego przez sueellen. Tam jest typowe rondo, dwa pasy, uzywanie lewego kierunkowskazu zanim dojedziesz do 3 zjazdu uplynnia jazde. Jezeli nie rozumiesz dlaczego, zapytaj swojego instruktora, bo mi sie nie chce tlumaczyc.

              Co za bzdura - jeśli są dwa pasy ruchu na rondzie to jeśli jedziesz pasem zewnętrznym kierunkowskaz w lewo oznaczać będzie zmianę pasa. Zdecydowanie nie upłynni to jazdy kierowcom, którzy jadąc po wewnętrznym pasie będą czekać aż wreszcie wykonasz ten zapowiadany manewr.
              • miliwati Re: naomi 03.01.12, 11:10
                bri napisała:

                > Co za bzdura - jeśli są dwa pasy ruchu na rondzie to jeśli jedziesz pasem zewnę
                > trznym kierunkowskaz w lewo oznaczać będzie zmianę pasa. Zdecydowanie nie upłyn
                > ni to jazdy kierowcom, którzy jadąc po wewnętrznym pasie będą czekać aż wreszci
                > e wykonasz ten zapowiadany manewr.

                Cwaniakom utrudni! Bo każdy kto wyprzedza ten cwaniak! A cwaników nie szkoda! suspicious

                • duzeq Re: naomi 03.01.12, 11:34
                  PRzeklejam, bo nie mam po co sie powtarzac:
                  "Na razie czekam na noemi czy tam naomi, zeby pokazala, ktory artykul kdr mowi o tym, ze jest to blad. Co do zbednosci mam swoje zdanie, szczegolnie po doswiadczeniach we Francji i Hiszpanii gdzie rond na nacjonalkach jest od cholery. Zazwyczaj sa to male ronda, dwupasmowe, 4-zjazdowe i jezeli nie ustawisz sie ty badz ktos inny na prawidlowym pasie PRZED rondem, to potem ratuja cie dwie reguly:
                  1. Wrzuc lewy, ze jedziesz dalej.
                  2. Nie wyprzedzaj."

                  • bri Re: naomi 03.01.12, 11:43
                    Mam doświadczenia z rondami w Hiszpanii i nie zauważyłam, żeby obowiązywały tam inne zasady niż u nas. Jak ustawisz się na złym pasie przed rondem to zawsze jeszcze możesz pas zmienić już będąc na rondzie - do tego służy kierunkowskaz w lewo. Nie zawsze Ci się to uda zanim dojedziesz do swojego zjazdu, bo ruch może być za duży, ale nadal kierunkowskaz w lewo nie oznacza "zamierzam jechać prosto prosto" ani "zamierzam skręcić w prawo zjazdem po drugiej stronie ronda", ale "zamierzam zmienić pas na lewy, a dopóki mi się to nie uda jadę prosto".
                    • duzeq Re: naomi 03.01.12, 12:00
                      To znaczy, ze masz male doswiadczenia z rondami w Hiszpanii + nie kazdy i nie zawsze uzywa lewego kierunkowskazu.
                      ", al
                      > e "zamierzam zmienić pas na lewy, a dopóki mi się to nie uda jadę prosto".

                      I w ten sposob ciagniesz po zewnetrznym pasie caly czas, bo kretynstwem jest zmieniac pas na wewnetrzny po to, zeby za chwile go zmienic na zewnetrzny. Taki sie ustalil kod.
                      • miliwati Re: naomi 03.01.12, 12:04
                        duzeq napisała:

                        > To znaczy, ze masz male doswiadczenia z rondami w Hiszpanii + nie kazdy i nie z
                        > awsze uzywa lewego kierunkowskazu.
                        > ", al
                        > > e "zamierzam zmienić pas na lewy, a dopóki mi się to nie uda jadę prosto"
                        >
                        > I w ten sposob ciagniesz po zewnetrznym pasie caly czas, bo kretynstwem jest zm
                        > ieniac pas na wewnetrzny po to, zeby za chwile go zmienic na zewnetrzny. Taki s

                        Czyżby? Ja tak robię w niektórych sytuacjach i jakoś nic strasznego się nie dzieje.
                        • duzeq Re: naomi 03.01.12, 12:09
                          Ale ty najwyrazniej nie jezdzisz po rondach, o ktorych ja mowie. Sa ronda, rondeczka, rondziska i czasami fizycznie nie da sie, po prostu nie da sie zajac wewnetrznego pasu. W zaleznosci od wielkosci ronda i natezenia ruchu.
                          • bri Re: naomi 03.01.12, 12:20
                            Jasne, w Twojej okolicy są specjalne ronda, które nie występują w innych częściach świata wink

                            Owszem zdarzają się beznadziejnie skonstruowane za małe ronda, gdzie faktycznie wewnętrzym pasem mogą jeździć najwyżej motorowery czy motory, ale tacy użytkownicy drogi również się zdarzają i na nich również trzeba mieć wzgląd używając kierunkowskazów.

                            To naprawdę nie jest takie trudne - kierunkowskaz włączasz zgodnie z tym, w którą stronę będziesz kręcić kierownicą przy sygnalizowanym manewrze. Jeśli w lewo to w lewo, jeśli w prawo to w prawo. Zamierzając jechać prosto lub po rondzie ustalonym promieniem skrętu kierownica jest we względnie stałej pozycji i nie włączasz go w ogóle.
                            • duzeq Re: naomi 03.01.12, 12:40
                              Powtarzam po raz fefnasty: z mojego doswiadczenia wynika, ze w przypadku niektorych rond, szczegolnei takich gdzie mozna zjezdzac tez z pasa wewnetrznego, lewy kierunkowskaz jest bardzo pragmatyczny, gdyz uwzglednia pewne czynniki ludzkie, ktore nie sa kompatybilne z piekna teoria (odpowiednie ustawienie na pasach, odpowiednia sygnalizacja zjazdu etc).

                              Co jest takiego trudnego do zrozumienia, ze uzywanie lewego kierunkowskazu przez narody, ktore maja fefnascie razy wiecej rond niz Polacy wyniklo najwyrazniej z pewnej potrzeby?
                              • bri Re: naomi 03.01.12, 12:45
                                Ja nigdzie nie piszę, że na rondzie nie można używać lewego kierunku. Można. Tyle, że włączamy go dopiero na rondzie, a nie przed i nie oznacza to "za trzy zjazdy będę skręcać w prawo".

                                Poza tym, co mają przepisy czy praktyka ruchu drogowego w Hiszpanii do ruchu drogowego w Polsce? Może powinniśmy wziąć przykład z ruchu drogowego w Indiach albo Afryce? wink
                                • duzeq Re: naomi 03.01.12, 13:23

                                  > Ja nigdzie nie piszę, że na rondzie nie można używać lewego kierunku. Można. Ty
                                  > le, że włączamy go dopiero na rondzie, a nie przed i nie oznacza to "za trzy zj
                                  > azdy będę skręcać w prawo".

                                  Ja caly czas mowie o uzywaniu lewego na rondzie, nie PRZED rondem.

                                  > Poza tym, co mają przepisy czy praktyka ruchu drogowego w Hiszpanii do ruchu dr
                                  > ogowego w Polsce? Może powinniśmy wziąć przykład z ruchu drogowego w Indiach al
                                  > bo Afryce? wink

                                  Wyjasniam jak to sie odbywa w cywiliaowanych panstwach, wyjasnilam dlaczego z mojego doswiadczenia jest to pragmatyczne rozwiazanie. I po raz kolejny prosze o artykul, ktory traktuje lewy jako wykroczenie karane mandatem.
                                  • bri Re: naomi 03.01.12, 13:27
                                    A kto powiedział, że to wykroczenie? Migać sobie możesz migaczami raz w jedną raz w drugą, problem będzie dopiero jak ktoś weźmie Twoje zapowiedzi na serio i np. wpakuje się na pas, który zgodnie z migaczem zamierzałaś opuścić. To po prostu nie ma sensu. Też wyjaśniłam dlaczego i jak najbardziej moja praktyka to potwierdza.
                                    • duzeq Re: naomi 03.01.12, 13:33
                                      1. Pytanie sueellen brzmialo czy to blad? Wiekszosc odpowiedziala, ze tak. To ja teraz chce to miec czarno na bialym.

                                      2. Jezeli ktos jedzie po pasie zewnetrznym z wlaczonym lewym kierunkowskazem, to trzeba by bylo byc ostatnim idiota, zeby wpakowac sie na ow samochod badz z boku (przy wjezdzie na rondo) badz od tylu. Tego nie widzialam nigdy. Widzialam natomiast dzwony badz ostre hamowania w przypadku jak ktos sobie wesolo jechal zewnetrznym bez zadnego kierunkowskazu i jakis niecierpliwiec zajezdzal mu droge pakujac sie na rondo, bo mu sie tylko WYDAWALO, ze tamtem bedzie z ronda wyjezdzal.
                                      • bri Re: naomi 03.01.12, 13:40
                                        1. Zdrowy rozsądek podpowiada, że to błąd. Fantazja ludzka nie zna granic i kodeks nie wszystko przewiduje.

                                        > 2. Jezeli ktos jedzie po pasie zewnetrznym z wlaczonym lewym kierunkowskazem, t
                                        > o trzeba by bylo byc ostatnim idiota, zeby wpakowac sie na ow samochod badz z b
                                        > oku (przy wjezdzie na rondo) badz od tylu.

                                        O tak, zdecydowanie. Jak widzę, że ktoś miga lewym i pasa nie zmienia nawet, jeśli ma wolny, to od razu wiem, że to trzeba uważać, bo to jakiś niedzielny kierowca, ewentualnie głuchy czy niedowidzący wink
                                      • miliwati Re: naomi 03.01.12, 13:58
                                        duzeq napisała:

                                        > 1. Pytanie sueellen brzmialo czy to blad? Wiekszosc odpowiedziala, ze tak. To j
                                        > a teraz chce to miec czarno na bialym.

                                        To jest błąd, natomiast formalnie nie jest to wykroczenie, a w każdym razie chyba żaden normalny policjant nie będzie za to łapał. Tak samo jak jest błędem wjazd na prawy pas dziesiątki metrów przed skończeniem się lewego, a wykroczenie to nie jest. Tak samo jak jest błędem wyprzedzanie bezpośrednio zza poprzednika, zamiast zrobić to płynnie z dużej odległości, a n ie jest to wykroczenie.

                                        > 2. Jezeli ktos jedzie po pasie zewnetrznym z wlaczonym lewym kierunkowskazem, t
                                        > o trzeba by bylo byc ostatnim idiota, zeby wpakowac sie na ow samochod badz z b
                                        > oku (przy wjezdzie na rondo) badz od tylu. Tego nie widzialam nigdy. Widzialam

                                        Owszem. Ale można by było objechać rondo szybciej od niego - ale nie da się bo on zagraża zjechaniem na lewy pas. Mało tego - wyprzedzenie go byłoby wykroczeniem.

                                        > natomiast dzwony badz ostre hamowania w przypadku jak ktos sobie wesolo jechal
                                        > zewnetrznym bez zadnego kierunkowskazu i jakis niecierpliwiec zajezdzal mu drog
                                        > e pakujac sie na rondo, bo mu sie tylko WYDAWALO, ze tamtem bedzie z ronda wyje
                                        > zdzal.

                                        To to jest problem niecierpliwca, a nie braku sygnalizacji.
                                • hanalui Re: naomi 03.01.12, 21:57
                                  bri napisała:
                                  > Poza tym, co mają przepisy czy praktyka ruchu drogowego w Hiszpanii do ruchu dr
                                  > ogowego w Polsce? Może powinniśmy wziąć przykład z ruchu drogowego w Indiach al
                                  > bo Afryce? wink

                                  Jesli chcemy rownac do dolu to mozna brac i Indie czy Afryke...akurat Hiszpanie tez nie sa najznamienitszym przykladem kultury jazdy, niektore wypozyczalnie samochodow zwlaszcza te sieciowe nie chca pozyczac Hiszpanom aut, jesli juz to za nieco wyzszym ubezpieczeniem niz dla Francuza czy Niemca big_grin
                              • miliwati Re: naomi 03.01.12, 12:51
                                duzeq napisała:

                                > Powtarzam po raz fefnasty: z mojego doswiadczenia wynika, ze w przypadku niekto
                                > rych rond, szczegolnei takich gdzie mozna zjezdzac tez z pasa wewnetrznego, lew

                                Jeżeli możesz zjeżdżać z pasa wewnętrznego to znaczy że w ogóle pasy ruchu są wyprowadzone "na zewnątrz", czyli jadąc przy zewnętrznej krawędzi musisz po prostu zmienić pas. I tylko w takim przypadku należy i jest sens użyć kierunkowskazu - bo sygnalizujesz zmianę pasa ruchu.
                                Jeżeli znasz rondo które ma po prostu koncentryczne pasy dookoła i na dalszym niż zrenątrzny oznakowania pozwalające na skręt w prawo, to znasz przypadek jakiegoś potworka prowokującego wypadki.

                                > Co jest takiego trudnego do zrozumienia, ze uzywanie lewego kierunkowskazu prze
                                > z narody, ktore maja fefnascie razy wiecej rond niz Polacy wyniklo najwyrazniej
                                > z pewnej potrzeby?

                                Wcale nie musiało wynikać z potrzeby tylko z jakichś zaszłości (co zwłaszcza u tradycjonalistów z Anglii prawdopodobne) mających sens na małych rondkach, a potem ślepo przeniesionych na ronda o kilkudziesięciometrowych średnicach.
                                • bri Re: naomi 03.01.12, 13:20
                                  Rondo turbinowe - tak było na rondzie Babka w Wawie. Faktycznie było mnóstwo wypadków, ale raczej nie ze względu na konstrukcję ronda, ale ze względu na przytomność niektórych kierowców, którzy mimo odmiennych znaków jeździli po nim, jak po zwykłym. Nie dało się narodu tego oduczyć i rondo przemalowano.
                                • duzeq Re: naomi 03.01.12, 13:27

                                  > Jeżeli znasz rondo które ma po prostu koncentryczne pasy dookoła i na dalszym n
                                  > iż zrenątrzny oznakowania pozwalające na skręt w prawo, to znasz przypadek jaki
                                  > egoś potworka prowokującego wypadki.
                                  >
                                  Nie ma wyprowadzonych pasow. Nie ma oznakowania na wewnetrznym do skretu w prawo, nie ma tez zakazu. Nie widzialam nigdy wiekszych problemow, ale to wlasnie dzieki lewemu kierunkowskazowi.

                                  > Wcale nie musiało wynikać z potrzeby tylko z jakichś zaszłości (co zwłaszcza u
                                  > tradycjonalistów z Anglii prawdopodobne) mających sens na małych rondkach, a po
                                  > tem ślepo przeniesionych na ronda o kilkudziesięciometrowych średnicach.

                                  Zaszlosc = potrzeba. Hiszpanie pod tym wzgledem nie sa tradycjonalistami, a robia dokladnie to samo. I mowie juz od 30 postow o niezbyt duzych rondach, jedno lub dwupasmowych.
                                  • miliwati Re: naomi 03.01.12, 14:03
                                    duzeq napisała:

                                    >
                                    > > Jeżeli znasz rondo które ma po prostu koncentryczne pasy dookoła i na dal
                                    > szym n
                                    > > iż zrenątrzny oznakowania pozwalające na skręt w prawo, to znasz przypade
                                    > k jaki
                                    > > egoś potworka prowokującego wypadki.
                                    > >
                                    > Nie ma wyprowadzonych pasow. Nie ma oznakowania na wewnetrznym do skretu w praw
                                    > o, nie ma tez zakazu. Nie widzialam nigdy wiekszych problemow, ale to wlasnie d

                                    Jest zakaz. Wyrażony w formie obowiązku zbliżenia się do prawej krawędzi jezdni kiedy skręca się w prawo. Wyjazd prosto ze środkowego pasa w prawo nie jest w żaden sposób "zbliżeniem się do prawej", ergo jest nieprawidłowy i jest wykroczeniem.

                                    > zieki lewemu kierunkowskazowi.
                                    >
                                    > > Wcale nie musiało wynikać z potrzeby tylko z jakichś zaszłości (co zwłasz
                                    > cza u
                                    > > tradycjonalistów z Anglii prawdopodobne) mających sens na małych rondkach
                                    > , a po
                                    > > tem ślepo przeniesionych na ronda o kilkudziesięciometrowych średnicach.
                                    >
                                    > Zaszlosc = potrzeba. Hiszpanie pod tym wzgledem nie sa tradycjonalistami, a rob

                                    Tak, tak. Na przykład potrzeba wożenia wiązki siana w angielskich taksówkach. Istniejąca jako obowiązek w przepisach do całkiem jeszcze niedawna. Bardzo potrzebna zaszłość.

                                    > ia dokladnie to samo. I mowie juz od 30 postow o niezbyt duzych rondach, jedno
                                    > lub dwupasmowych.

                                    A po jaką cholerę wymyślać sztuczne podziały stwarzające możliwość nieporozumień, skoro jasna i logiczna reguła "migamy tylko w prawo przy zjeździe oraz ewentualnie przy zmianie pasa na obwodzie" pasuje do wszystkich rond i do tego jeszcze jest spójna z całą resztą zachowań na drodze?
                      • bri Re: naomi 03.01.12, 12:06
                        Ech, jeździj Ty sobie jak chcesz, miszczyni tajemnego kodu wink
                      • hanalui Re: naomi 03.01.12, 21:46
                        duzeq napisała:

                        > To znaczy, ze masz male doswiadczenia z rondami w Hiszpanii + nie kazdy i nie z
                        > awsze uzywa lewego kierunkowskazu.
                        > ", al
                        > > e "zamierzam zmienić pas na lewy, a dopóki mi się to nie uda jadę prosto"
                        > .
                        >
                        > I w ten sposob ciagniesz po zewnetrznym pasie caly czas, bo kretynstwem jest zm
                        > ieniac pas na wewnetrzny po to, zeby za chwile go zmienic na zewnetrzny. Taki s
                        > ie ustalil kod.

                        Jak nie cierpie duzegoq bo zwykle bredzi to jednak tu popre z cala stanowczoscia smile
              • hanalui Re: naomi 03.01.12, 20:41
                bri napisała:
                > Co za bzdura - jeśli są dwa pasy ruchu na rondzie to jeśli jedziesz pasem zewnę
                > trznym kierunkowskaz w lewo oznaczać będzie zmianę pasa. Zdecydowanie nie upłyn
                > ni to jazdy kierowcom, którzy jadąc po wewnętrznym pasie będą czekać aż wreszci
                > e wykonasz ten zapowiadany manewr.

                Tia...bo trzeba byc idiota by sie ustawiac na pasie zewnetrzym i objezdzac sobie rondo - to raz, dwa...trzeba byc idiota do kwadratu by na rondzie zmieniac sobie pasy...a jesli juz sie jest tym idiota...to od kiedy widzac wlaczony migacz mam ustepowac pierwszenstwa idiocie zmienajacemu sobie pasy? Przecie to chyba broszka idioty zmieniajacego pas by ten manewr wykonac wtedy kiedy jest to bezpieczne, nie?
                • bri Re: naomi 04.01.12, 09:50
                  Z tego co piszesz widać, że za specjalnego doświadczenia za kierownicą nie masz. Czasem nie ma możliwości wjechać na rondo inaczej niż na zewnętrzny pas i jeśli musisz je objechać ułatwisz ruch sobie i innym kierowcom przesuwając się na wewnętrzny. Czasem jest zator na pasie, którym jedziesz i musisz przejechać na sąsiedni. Zmiana pasa nawet na rondzie to podstawowy manewr, który powinien mieć opanowany każdy kierowca po podstawowym kursie na prawo jazdy.

                  to od kiedy widzac wlaczony migacz
                  > mam ustepowac pierwszenstwa idiocie zmienajacemu sobie pasy?

                  Nie, nie musisz nikomu ustępować... wink Mam tylko nadzieję, że ja Cię na drodze nigdy nie spotkam.
                • miliwati Re: naomi 04.01.12, 10:09
                  hanalui napisała:

                  > Tia...bo trzeba byc idiota by sie ustawiac na pasie zewnetrzym i objezdzac sobi

                  Czasem z warunków ruchu tak wyjdzie.

                  > e rondo - to raz, dwa...trzeba byc idiota do kwadratu by na rondzie zmieniac so
                  > bie pasy...

                  Masz z tym jakiś problem? Zmiana pasów jak każda inna. Kiedy potrzebna - wykonuje się ją. Kiedy niepotrzebna - nie wykonuje.

                  > a jesli juz sie jest tym idiota...to od kiedy widzac wlaczony migacz
                  > mam ustepowac pierwszenstwa idiocie zmienajacemu sobie pasy? Przecie to chyba

                  W myśl polskiego prawa jeżeli jest to lewy migacz i widzisz go przed sobą to nie masz prawa go wyprzedzić. Czyli de facto musisz takiego wpuścić przed siebie. Doucz się przepisów.

                  > broszka idioty zmieniajacego pas by ten manewr wykonac wtedy kiedy jest to bezp
                  > ieczne, nie?
            • miliwati Re: naomi 03.01.12, 11:09
              duzeq napisała:

              > 4. "Lewo to będzie 6 czy 7? A może tradycyjnie 3?". Dochodzimy do kwintesencji:
              > ty nie czaisz podstawowej rzeczy - wrzucanie lewego kierunkowskazu nie oznacza
              > w tym przypadku "skrecam natychmiast w lewo" tylko "kontynuuje jazde po rondzi
              > e".

              Aha. Czyli na rondzie kierunkowskazy nagle znaczą co innego. Bo gdyby znaczyły to co W KAŻDEJ INNEJ SYTUACJI DROGOWEJ - to byłoby mylące, prawda?
              • duzeq Re: naomi 03.01.12, 11:26
                Pisze to z doswiadczenia wynikajacego z codziennego pokonywania ok. 20 tego typu malych rond przez pare lat.
                Bez lewego kierunkowskazu dzwony odbywalyby sie z wielka regularnoscia, bo nie ma przymusu uzywania zewnetrznego pasa tylko i wylacznie do zjezdzania z ronda, tak samo jak mozna spokojnie z ronda zjezdzac z pasa wewnetrznego. Ten lewy kierunkowskaz na pasie zewnetrznym byl jasnym komunikatem dla kogos, kto chcial zjechac wczesniej z pasa wewnetrznego, ze trzeba zachowac zwiekszona ostroznosc. Ten sam lewy kierunkowskaz uzywany na rondzie czy to jedno-czy dwupasmowym informuje co bardziej niecierpliwych, czekajacych na swoj wjazd na rondo, zeby wstrzymali sie z wskakiwaniem na niego, bo bedzie kolejny dzwon.

                Lewy kierunkowskaz NIE JEST obowiazkowy. Jest ulatwieniem zycia tylko NA PEWNYCH RONDACH. Jezeli jest wykroczeniem, prosze o odpowiedni artykul.
                • miliwati Re: naomi 03.01.12, 11:32
                  duzeq napisała:

                  > Bez lewego kierunkowskazu dzwony odbywalyby sie z wielka regularnoscia, bo nie
                  > ma przymusu uzywania zewnetrznego pasa tylko i wylacznie do zjezdzania z ronda,

                  No nie ma. Za to jest przymus ustąpienia temu na prawym pasie jak się na niego wjeżdża z lewego. I to załatwia problem tych dzwonów, które sobie wyobrażasz.

                  > tak samo jak mozna spokojnie z ronda zjezdzac z pasa wewnetrznego. Ten lewy ki

                  Nie, nie można. W każdym razie nie w Polsce. PoRD wyraźnie mówi że jak się skręca w prawo, to trzeba się zbliżyć do prawej krawędzi jezdni. Skakanie z lewego pasa w prawą przecznicę to nie jest "zbliżenie się do prawej krawędzi".

                  > erunkowskaz na pasie zewnetrznym byl jasnym komunikatem dla kogos, kto chcial z
                  > jechac wczesniej z pasa wewnetrznego, ze trzeba zachowac zwiekszona ostroznosc.

                  Lewy kierunkowskaz na pasie zewnętrznym jest tylko i wyłącznie sygnałem "chcę zjechać w lewo na pas wewnętrzny". Tak jak na każdej innej drodze.

                  > Ten sam lewy kierunkowskaz uzywany na rondzie czy to jedno-czy dwupasmowym inf
                  > ormuje co bardziej niecierpliwych, czekajacych na swoj wjazd na rondo, zeby wst
                  > rzymali sie z wskakiwaniem na niego, bo bedzie kolejny dzwon.

                  Nie. O tym w zupełności informuje brak kierunkowskazu w prawo. Nie sygnalizuje zjazdu? No to znaczy że jedzie dalej.

                  • duzeq Re: naomi 03.01.12, 13:21

                    1. Problem dzwonow nie jest rozwiazany przez pierszenstwo zjazdu w momencie kiedy da sie zjechac rowniez z pasa wewnetrznego.

                    2. Jezeli w Polsce NIGDY, na ZADNYM rondzie nie da sie zjechac z innego niz zewnetrzny pas, to zblizamy sie do rozwiazania zagadki. Chociaz nie jestem co do tego przekonana, bo w niektorych przypadkach takie rozwiazanie za bardzo komplikowaloby ruch (zakaldajac przy tym, ze zjazd ma rowniez dwa pasy).

                    3. Lewy kierunkowskaz na pasie zewnetrznym NIE MUSI oznaczac koniecznie zmiany pasa, co jednak, jak juz rozumiem, jest pragmatycznym kodem stosowanym w krajach o duzo wiekszej ilosci rond bez sygnalizacji. Co nadal nie przesadza o wykroczeniu w PL.

                    > Nie. O tym w zupełności informuje brak kierunkowskazu w prawo. Nie sygnalizuje
                    > zjazdu? No to znaczy że jedzie dalej.

                    Po raz fefnasty: na malych rondach nie wszyscy sygnalizuja zjazd z ronda. Ci, co czekaja, szczegolnie w korku, probuja czasem wjechac na rondo za wszelka cene oceniajac na oko czy ktos ma zamiar skrecic czy jechac prosto. Czasem to ocenianie konczy sie ostrym hamowaniem, czasem dzwonem. Lewy nie pozostawia watpliwosci co do zamiarow.

                    Z tym, ze widze juz gdzie lezy problem - Polacy nie sa przyzwyczajeni do rond roznego rodzaju i tyle. Bo teraz to samo uzywanie lewego kierunkowskazu widze rowniez w Holandii.
                    • bri Re: naomi 03.01.12, 13:31
                      >Lewy kierunkowskaz na pasie zewnetrznym NIE MUSI oznaczac koniecznie zmiany
                      > pasa,

                      Nie musi, ale powinien. Po cholerę sygnalizować manewr, którego się nie zamierza wykonać?

                      >>>na malych rondach nie wszyscy sygnalizuja zjazd z ronda.

                      Ale powinni, i wtedy wszystkim jeździłoby się bezpieczniej.
                      • duzeq Re: naomi 03.01.12, 13:34
                        No wlasnie, ty zakladasz co wszyscy POWINNI robic. Lewy to asekuracja zakladajaca, ze nie wszyscy robia to, co POWINNI robic.
                        • bri Re: naomi 03.01.12, 13:44
                          Ja się asekuruję w inny sposób. Po prostu w niebezpiecznych miejscach zmniejszam prędkość i zwiększam uważność na pozostałych użytkowników drogi. Polecam, bo lepiej na siebie liczyć niż, że ktoś inny się domyśli, co sugerujesz migając w stronę, w którą nie zamierzasz skręcać.
                    • miliwati Re: naomi 03.01.12, 14:10
                      duzeq napisała:

                      >
                      > 1. Problem dzwonow nie jest rozwiazany przez pierszenstwo zjazdu w momencie kie
                      > dy da sie zjechac rowniez z pasa wewnetrznego.

                      Bez dodatkowych oznakowań tego NIE WOLNO.

                      > 2. Jezeli w Polsce NIGDY, na ZADNYM rondzie nie da sie zjechac z innego niz zew
                      > netrzny pas, to zblizamy sie do rozwiazania zagadki. Chociaz nie jestem co do t
                      > ego przekonana, bo w niektorych przypadkach takie rozwiazanie za bardzo komplik
                      > owaloby ruch (zakaldajac przy tym, ze zjazd ma rowniez dwa pasy).

                      No strasznie by skomplikowało. Aż dziwne jak sobie ludzie radzą na klasycznych skrzyżowaniach gdzie jest jeden pas do dkrętu w prawo, ale za to droga poprzeczna ma już dwa.

                      > 3. Lewy kierunkowskaz na pasie zewnetrznym NIE MUSI oznaczac koniecznie zmiany

                      A jak odróżnisz czy on oznacza chęć zmiany pasa czy tylko chęć dalszej jazdy dookoła?

                      > pasa, co jednak, jak juz rozumiem, jest pragmatycznym kodem stosowanym w krajac
                      > h o duzo wiekszej ilosci rond bez sygnalizacji. Co nadal nie przesadza o wykro
                      > czeniu w PL.

                      Ale przesądza o mniejszej czytelności ruchu, która przekłada się na mniejszą jego sprawność.

                      > > Nie. O tym w zupełności informuje brak kierunkowskazu w prawo. Nie sygna
                      > lizuje
                      > > zjazdu? No to znaczy że jedzie dalej.
                      >
                      > Po raz fefnasty: na malych rondach nie wszyscy sygnalizuja zjazd z ronda. Ci, c

                      No to popełniają wykroczenie, bo przecież zmieniaja kierunek ruchu.
                      (Ciekawe że jak Polak nie zasygnalizuje zmiany pasa to to jest zdziczenie i jazda jak wariat, a jak to zrobi obcokrajowiec to jest to po prostu taka specyfika wynikła z tradycji).

                      > o czekaja, szczegolnie w korku, probuja czasem wjechac na rondo za wszelka cen
                      > e oceniajac na oko czy ktos ma zamiar skrecic czy jechac prosto. Czasem to ocen
                      > ianie konczy sie ostrym hamowaniem, czasem dzwonem. Lewy nie pozostawia watpliw
                      > osci co do zamiarow.

                      Oczywiście że pozostawia, bo nie wiadomo czy on tak miga bo chce dalej jechać swoim pasem, czy miga bo chce go opuścić.

                      > Z tym, ze widze juz gdzie lezy problem - Polacy nie sa przyzwyczajeni do rond r
                      > oznego rodzaju i tyle. Bo teraz to samo uzywanie lewego kierunkowskazu widze ro
                      > wniez w Holandii.

                      Powiem otwarcie - "argumenty" z serii "bo za granicą to jest inaczej więc w Polsce jest źle" mam kompletnie w d*pie. Zagranica nie ma monopolu na mądrość i jeżeli Holendrzy albo Anglicy nakazują migać na rondach więcej niż polskie PoRD to jest to jedynie dowód na to że ich prawodawcy też robia głupoty.
                      • hanalui Re: naomi 03.01.12, 22:17
                        miliwati napisała:
                        > Powiem otwarcie - "argumenty" z serii "bo za granicą to jest inaczej więc w
                        > Polsce jest źle" mam kompletnie w d*pie
                        . Zagranica nie ma monopolu na mądro
                        > ść i jeżeli Holendrzy albo Anglicy nakazują migać na rondach więcej niż polskie
                        > PoRD to jest to jedynie dowód na to że ich prawodawcy też robia głupoty.

                        Albo dowod ze nadal blizej nam do Indii niz do Europy...tam nie trzeba niczym migac tongue_out
                    • hanalui Re: naomi 03.01.12, 22:03
                      duzeq napisała:
                      - Polacy nie sa przyzwyczajeni do rond r
                      > oznego rodzaju i tyle.

                      Popieram w 100%...nawet jadac czasem w taksowce mam wrazenie ze taksowkarze przejechanie ronda uwazaja za challenge ;>
                • bri Re: naomi 03.01.12, 11:33
                  Idiotyzm. Jeśli czekam do wjazdu na rondo dwupasmowe i widzę, że zewnętrznym pasem jedzie ktoś z włączonym lewym migaczem to zakładam, że zamierza opuścić zewnętrzy pas i wjechać na wewnętrzny, co raczej oznacza, że tym bardziej mogę się szykować do wjazdu na pas zewnętrzny. To jest jedyny logiczny wniosek z takiej sygnalizacji. Mieszkasz chyba w mieście Naopak.
                  • iwles Re: naomi 03.01.12, 11:40

                    > jeśli czekam do wjazdu na rondo dwupasmowe i widzę, że zewnętrznym pa
                    > sem jedzie ktoś z włączonym lewym migaczem

                    to po kiego grzyba wjeżdżał na zewnętrzny pas, a nie od razu na wewnętrzny?
                    Takie manewry jeszcze bardziej zaciemniają płynność jazdy, bo to tak, jakby ktoś na skrzyżowaniu stał na prawym pasie z zamiarem skręcenia w lewo.
                  • miliwati Re: naomi 03.01.12, 11:42
                    bri napisała:

                    > Idiotyzm. Jeśli czekam do wjazdu na rondo dwupasmowe i widzę, że zewnętrznym pa
                    > sem jedzie ktoś z włączonym lewym migaczem to zakładam, że zamierza opuścić zew
                    > nętrzy pas i wjechać na wewnętrzny, co raczej oznacza, że tym bardziej mogę się
                    > szykować do wjazdu na pas zewnętrzny. To jest jedyny logiczny wniosek z takiej
                    > sygnalizacji. Mieszkasz chyba w mieście Naopak.

                    O, słusznie. Kolejny przyczynek do szkodliwości mechanicznego włączania lewego kierunkowskazu na sam widok wyspeki ronda.
              • hanalui Re: naomi 03.01.12, 21:16
                miliwati napisała:
                > Aha. Czyli na rondzie kierunkowskazy nagle znaczą co innego. Bo gdyby znaczyły
                > to co W KAŻDEJ INNEJ SYTUACJI DROGOWEJ - to byłoby mylące, prawda?

                Jak to co innego? Migacz w lewo na rondzie znaczy ze skrecam na tym rondzie w lewo big_grin...
                • iwles Re: naomi 03.01.12, 21:28

                  gdyby patrzeć na ten manewr zgodnie z tym, co piszesz, powinnas najpierw wrzucić prawy kierunkowskaz, bo wjeżdżając na rondo - nie ma innej opcji - musisz wykonac najpierw skręt w prawo (tego wymaga geometria koła).
                  I tu dochodzimy do absurdu, bo będąc już na rondzie poruszasz sie drogą jednokierunkową po okręgu (dokladniej - po łuku), więc dawanie kierunkowskazu, żeby inni kierowcy wiedzieli, że jedziesz w kierunku, w którym jedzie 100% użytkowników ronda - jest kolejnym bezsensem. Zmiana kierunku jazdy nastepuje więc dopiero przy zjeździe z ronda - i tutaj już dawanie prawego kierunkowskazu jest konieczne.
                  • hanalui Re: naomi 03.01.12, 22:28
                    iwles napisała:
                    > gdyby patrzeć na ten manewr zgodnie z tym, co piszesz, powinnas najpierw wrzuci
                    > ć prawy kierunkowskaz, bo wjeżdżając na rondo - nie ma innej opcji - musisz wyk
                    > onac najpierw skręt w prawo (tego wymaga geometria koła).

                    Serio na kazdym luku drogi, skrecie drogi wrzucasz kierunek? surprised Ze bedziesz kontynowac i skrecac bo tak wiedzie droga? surprised?

                    > I tu dochodzimy do absurdu, bo będąc już na rondzie poruszasz sie drogą jednoki
                    > erunkową po okręgu (dokladniej - po łuku), więc dawanie kierunkowskazu, żeby in
                    > ni kierowcy wiedzieli, że jedziesz w kierunku, w którym jedzie 100% użytkownikó
                    > w ronda - jest kolejnym bezsensem.


                    Widzisz robaczku...rondo = skryzowanie...a na skrzyzowaniu sygnalizuje swoje zamierzenia...przykro mi ze nie rozumiesz co uzytkownicy skrzyzowania sygnalizuja tongue_out
                    • miliwati Re: naomi 04.01.12, 10:16
                      hanalui napisała:

                      > iwles napisała:
                      > Serio na kazdym luku drogi, skrecie drogi wrzucasz kierunek? surprised Ze bedziesz kon
                      > tynowac i skrecac bo tak wiedzie droga? surprised?

                      No właśnie. Więc po co kierunkowskaz w lewo na rondzie skoro, jak sama piszesz - tak wiedzie droga?

                      > Widzisz robaczku...rondo = skryzowanie...a na skrzyzowaniu sygnalizuje swoje za
                      > mierzenia...przykro mi ze nie rozumiesz co uzytkownicy skrzyzowania sygnalizuja
                      > tongue_out

                      Wskaż w PoRD przepis nakazujący cokolwiek w odniesieniu konkretnie do SKRZYŻOWANIA.
                      Otóż nie, nie ma żadnego nakazu wiążącego sygnalizowanie ze skrzyżowaniem. Są jedynie nakazy sygnalizowania zmiany kierunku ruchu lub pasa. Jedyną zmianą kierunku ruchu na rondzie możę być zmiana kierunku ruchu w prawo.
                • miliwati Re: naomi 04.01.12, 10:13
                  hanalui napisała:

                  > miliwati napisała:
                  > > Aha. Czyli na rondzie kierunkowskazy nagle znaczą co innego. Bo gdyby zna
                  > czyły
                  > > to co W KAŻDEJ INNEJ SYTUACJI DROGOWEJ - to byłoby mylące, prawda?
                  >
                  > Jak to co innego? Migacz w lewo na rondzie znaczy ze skrecam na tym rondzie w l
                  > ewo big_grin...

                  Ale na rondzie nie da się skręcić w lewo, rondo składa się wyłącznie ze skrętów w prawo rozmieszczonych na obwodzie koła. Więc skąd miganie w lewo na rondzie jeżeli nie zmieniam pasa?


          • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:19
            naomi19 napisała:

            > Ależ zaczaiłam, to Ty nie czaisz przepisów drogowych, zauważyłam takich mistrzó
            > w kierownicy, co to przy wjeździe na rondo wrzucają prawy, a będąc na rondzie l
            > ewy big_grin Muszę Cię zmartwić- postępowanie na rondach jest jasno określone- włącza

            Muszę Cię zmartwić - tak naprawdę nie ma "jasno określonego postępowania na rondach". Zasady da się, owszem, logicznie wyprowadzić, ale nie ma w ustawie bezpośredniego opisu jak się jedize przez rondo. Co prowokuje róznych mądrali do wmymyślania głupot w rodzaju tego instruktora z Kielc, co kazał migać kierunkowskazami jeszcze przed wjazdem na rondo.
    • asia.asz Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 23:03
      pamietam ze mnie uczyli na kursie ze jak sie objezdza cale rondo to z wlaczonym kierunkowskazem lewym (i zmiana na prawy chwile przed skretem - chwile czyli tak jak na filmikach)
      a praktyce raczej tego nie widywalam/widuje
      zwykle po prostu wrzuca sie prawy kierunkowskaz chwile przed zjazdem (niezaleznie czy to pierwszy skret czy ostatni - i trzeba cale rondo objechac)
      • ste3fa Re: Ronda i kierunkowskazy 31.12.11, 23:19
        o tych kierunkowskazach na rondach to już niejedna dyskusja się przetoczyła na róznych forach. Mnie na kursie uczono, że na rondzie włączam prawy kierunek sygnalizujac zjazd z ronda. I tyle. Jazda z właczonym lewym to raczej taka świecka tradycja nie poparta przepisem, gdyż syganlizacja powinna być stosowana przy zmianie pasa/kierunku ruchu. Jadąc w koło po rondzie nie zmieniam ani pasa ani kierunku.
        Jeśłi ktos jedzie po rondzie bez właczonego migacza znaczy jedzie po rondzie, właczony prawy - zjeżdzam w najbliższą drogę.
        tak na marginesie: które to lewo jeśli rondo ma pięc wlotów? Albo 3 wloty?
      • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 00:20
        asia, kiedy robiłaś prawo jazdy? smile
        • asia.asz Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 00:57
          z 10 lat temu
          ale ja jezdze bez tego miganiawink
          • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:22
            Może 10 lat temu to było dopuszczalne, nie wiem.
            • kasiamel może 10 lat temu... 01.01.12, 18:24
              Może 10 lat temu zdałabyś egzamin na prawko zjeżdżając ostatnim zjazdem (jadąc w lewo), tudzież zawracając na rondzie nie włączając lewego kierunkowskazu, ale w Poznaniu, od co najmniej 2 lat (wtedy zdawałam), nie zdasz egzaminu bez tego. W pobliżu WORDu jest kilka rond, prawie każdy kursant na egzaminie musi je przejechać. Stosuję tę zasadę do dziś na każdym rondzie.
              • anyx27 Re: może 10 lat temu... 01.01.12, 19:05
                Prawko robiłam w tym roku, o przepraszam, już w ubiegłym wink Nie włącza się lewego kierunkowskazu na rondzie.

                Inna sprawa,ze Polacy nie potrafią jeździć po rondach, co widuję na co dzień, bo tych rond mam kilka w okolicy, w której jeżdżę. Przez to, że kierowcy jeżdżą pasem zewnętrznym objeżdżając niemal całe rondo, tworzą się korki, bo inni nie mogą włączyć się do ruchu.
                • naomi19 Re: może 10 lat temu... 01.01.12, 20:33
                  Dokładnie. Nie włączają kierunowskazów zjeżdżając z rond, włączają kierunowskazy przy wjeździe na rondo, jadąc po rondzie wrzucają lewy. To jak parkują to jeszcze inna sprawa. Nagminne przekraczanie prędkości, wymuszanie pierwszeństwa, nieustępowanie pieszym, niska kultura jazdy itp Ale oczywiście każdy jest super-kierowcą, każdy to 'miszcz' kierownicy i król szosy.
                  Tyle, że jak taki osobnik wyjeżdża za granicę- wszyscy widzą, że Polak, nie po rejestracji, a po fatalnym stylu jazdy właśnie.
      • deszcz.ryb Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 01:16
        > pamietam ze mnie uczyli na kursie ze jak sie objezdza cale rondo to z wlaczonym
        > kierunkowskazem lewym (i zmiana na prawy chwile przed skretem - chwile czyli t
        > ak jak na filmikach)
        > a praktyce raczej tego nie widywalam/widuje

        No właśnie, ja widuję takie zachowanie bardzo często i się zastanawiam - po co? wink Przecież na rondzie można jechać tylko w jednym kierunku, nie potrzeba tego sygnalizować. Ja prawo jazdy zdawałam z 7 lat temu [buuu, właśnie sobie uświadomiłam, że to już AŻ tyle czasu mam prawko uncertain jestem stara i zmęczona życiem uncertain ] i kazano mi na rondzie włączać tylko prawy kierunkowskaz przed ulicą, w którą chcę wjechać.
        • gku25 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 01:24
          Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam, a pochodzę z miasta rondami słynącego.
          • deszcz.ryb Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 01:31
            A tak, powinnam uściślić - jestem z małego miasteczka i właśnie w nim widuję takie zachowanie - włączanie kierunkowskazu "w lewo" przy wjeździe na rondo. I tak zachowuje się większość użytkowników drogi.

            A teraz mieszkam w Krakowie i nie widzę takiego zachowania. Może to zależy od świadomości kierowców?
            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:28
              deszcz.ryb napisała:

              > A teraz mieszkam w Krakowie i nie widzę takiego zachowania. Może to zależy od ś
              > wiadomości kierowców?

              Oczywiście. Jak jest dużo rond to się po prostu ludzie uczą jedni od drugich jak się na tym jeździ. Tak samo jest z autostradami - ludzie z zapadłych dziur daleko od porządnych dróg się gubią i nie wiedzą co robić, wystarczy popatrzeć na warszawiaka na A2 albo A4 ;->

            • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:39
              Ma to jakikolwiek sens na malutkich rondach z jednym pasem ruchu. Ale spróbuj się tak zachować np. na rondzie Babka w Warszawie, gdzie masz kilka pasów ruchu i pięć zjazdów - obtrąbią Cię, że nie wiem.
      • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:20
        asia.asz napisała:

        > pamietam ze mnie uczyli na kursie ze jak sie objezdza cale rondo to z wlaczonym
        > kierunkowskazem lewym (i zmiana na prawy chwile przed skretem - chwile czyli t
        > ak jak na filmikach)
        > a praktyce raczej tego nie widywalam/widuje

        I bardzo dobrze, bo na rondzie z kilkoma pasami lewy kierunkowskaz często byłby mylący.

    • guderianka Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 10:36
      Mnie uczono z kolei, że jesli na rondzie chcemy skręcić w lewo, to należy się ustawić na lewym pasie a na rondzie poruszać się pasem skrajnym lub środkowym. Bez kierunkowskazu, ten włącza się dopiero zmieniając pas i przed skrętem w pożądany zjazd.
      • ste3fa Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:48
        z tym zajmowaniem pasów ruchu na rondzie to też róznie bywa. Przed wieloma rondami nie ma znaków wskazujących jaki pas należy zając do jazdy w lewo. Wtedy niestety można całe rondo objechać w koło na zewnętrznym pasie. To co napisałaś to raczej przyjęty zwyczaj nie poparty przepisem. Określone pasy ruchu obowiązują nas wtedy gdy są oznaczone znakami poziomymi i pionowymi.
        • guderianka Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 19:43
          Masz rację. Przepisu na to nie ma. Kwestia zwyczaju i kultury jazdy. Pisałam jak uczył mnie instruktor na kursie i jak jest przyjęte : jeśli przejeżdza sie całe rondo lub skręca się w lewo za jego połową -zajmuje się pasy wewnętrzne, jeśli w prawo-zewnętrzne, jesli pierwsza w prawo-wjeżdza sie na rondo z kierunkiem.
    • b.bujak Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 11:30
      te szkice są nieprecyzyjne, nie ma pasów wewnątrz ronda - mi to wygląda na rondo turbinowe (są osobne pasy do skrętu w lewo i prosto i osobny do skrętu w prawo)
      na rondzie używam lewego kierunkowskazu przy zmianie pasa, więc jak chcę wjechać na pas wewnętrzny to sygnalizuję lewym kierunkowskazem; jak juz jade wewnętrznym to moge sobie migac... jak chce zjechac to musze pokazac to prawym kierunkowskazem - logiczne;
      przy jednopasmowych rondach używam tylko prawego kier. przy zjeździe
      • izak31 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:04
        Przed wjazdem na rondo trzeba zasygnalizowac to co się chce na tym rondzie zrobić. Czyli jak jadę w prawo to od razu prawy kierunek, jadę prosto zadnego kierunkowskazu, lewo lub zawracanie lewy kierunke. To PRZED wjazdem. Przy zjezdzie oczywiscie prawy kierunek. Miałam w zyciu paru instruktorów jazdy i niestety mialam doczynienia z porama egzaminatorami więc akurat w tym przypadku wiem co pisze...A jazda na rondzie jest obowiązkowym elementem egzaminu praktycznego. Poza tym dla wszystkich, którym nie chce się sprawdzić w podręcznikach. Co to jest rondo? Jest to SKRZYZOWANIE o ruchu okręznym. Zachowanie na rondzie okreslaja przepisy kodeksu drogowego traktujace o skrzyzowaniach. Jak sie zachowujecie przed wjazdem na skrzyzowanie? Dajecie sygnał kierunkiem co bedziecie na nim robic. Logicznie na rondzie to samo. Przepisy ruchu drogowego sie zmieniaja i KAZDY kierowca ma OBOWIAZEK te zmiany sledzic i sie do nich stosowac. Jak ktoras z Was ma watpliwosci to polecam jakis aktualny podręcznik do nauki jazdy.
        • magata.d Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:12
          "Zjazdy mogą być 4 (rozumiem, że tylo z takimi się spotkałaś) i nie dopuszczasz, że może być ich 5, 6, 7. Lewo to będzie 6 czy 7? A może tradycyjnie 3?"
        • ada16 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:26
          Przed wjazdem na rondo trzeba zasygnalizowac to co się chce na tym rondzie zrobić. Czyli jak jadę w prawo to od razu prawy kierunek, jadę prosto zadnego kierunkowskazu, lewo lub zawracanie lewy kierunke. To PRZED wjazdem.

          Naprawdę jest taki zapis w krd?
          chyba się jednak mylisz
          • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:34
            Naprawdę jest taki zapis w krd?
            No coś ty. Za to na forum jest. I jeszcze o kątach rozwartych. Nic tylo czytać i uczyć się. Zastanawiam się, jak radzą sobie takie 'miszczynie' na bardzo dużych i trudnych skrzyżowaniach kolizyjnych szczególnie przy lewoskręcie albo ja stosują regułę prawej ręki na osiedlach, na których ona obowiązuje (są takie np w Tychach)? Rondo to najłatwiejszy rodzaj skrzyżowań, przy wjeździe nie dajemy kier., dajemy kier. na wysokości poprzedniego zjadu, kier, oczywiście w prawo. Koniec wykładu. big_grin
            • nangaparbat3 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:23
              Wiesz, Naomi, naprawdę mogłabyś sobie darować te złośliwości.
              • donkaczka Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:00
                ona inaczej nie umie, a juz jak ma racje, to bedzie sie wyzlosliwiac do bolu, nie przepusci okazji smile

                ale lewy kierunek na rondzie jest nieprawidlowy i zbedny, do plynnej jazdy wystarczy zajmowanie odpowieniego pasa, sygnalizowanie zjazdu prawym i ustepowanie pierwszenstwa autom zjezdzajacym na zewnetrzne pasy - i tyle
                • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:35
                  Przyganiał kocioł...
                • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:37
                  > ale lewy kierunek na rondzie jest nieprawidlowy i zbedny, do plynnej jazdy wyst
                  > arczy zajmowanie odpowieniego pasa, sygnalizowanie zjazdu prawym i ustepowanie
                  > pierwszenstwa autom zjezdzajacym na zewnetrzne pasy - i tyle.

                  Na razie czekam na noemi czy tam naomi, zeby pokazala, ktory artykul kdr mowi o tym, ze jest to blad. Co do zbednosci mam swoje zdanie, szczegolnie po doswiadczeniach we Francji i Hiszpanii gdzie rond na nacjonalkach jest od cholery. Zazwyczaj sa to male ronda, dwupasmowe, 4-zjazdowe i jezeli nie ustawisz sie ty badz ktos inny na prawidlowym pasie PRZED rondem, to potem ratuja cie dwie reguly:
                  1. Wrzuc lewy, ze jedziesz dalej.
                  2. Nie wyprzedzaj.

                  Ten lewy uswiadamia temu, kto jedzie pasem wewnetrznym i zamierza zjechac, ze koles po zewnetrznej moze przeciac mu przed nosem (kto ma pierwszenstwo jest tu insza inszoscia). Tenze sam lewy uswiadamia czekajacym na swoj wjazd na rondo, ze koles tnie dalej (to, ze oni powinni czekac cierpliwie, to znowu insza inszosc).

                  Dla mnie lewy jest bardzo pragmatyczny ( w pewnych warunkach, oczywiscie). Bo do pieknej teorii (zajecie prawidlowego pasa, sygnalizacje zjazdu prawym etc) dodaje sie cos, co uwzglednia tez ludzki czynnik (pospiech, "moze mi sie uda wjechac teraz", "o kurde, tutaj musze w prawo skrecic...!").
                  • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:51
                    duzeq napisała:

                    > Na razie czekam na noemi czy tam naomi, zeby pokazala, ktory artykul kdr mowi o
                    > tym, ze jest to blad. Co do zbednosci mam swoje zdanie, szczegolnie po doswiad

                    Jak jedziesz cały czas tym samym pasem ronda w kółko, to zmieniasz kierunek lub pas?

              • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:40
                Nie miałam celu bycia złośliwą, ale strasznie denerwuje mnie styl prowadzenia niektórych kierowców. To, że nie stosują się do zasad, powodują zagrożenie na drodze (nie mówię już o tych piekielnych rondach), utrudniają życie. Stąd moje posty. Nie sądziłam, że mogą być odbierane jako złośliwe, no cóż, pierwsza lekcja 2012, bądź mniej złośliwa big_grin.
                Ja to ogólnie chciałabym, żeby Polacy na drogach zwolnili i byli rozsądniejsi, może kieeeeydś, wnuki mojej córki się doczekają.
            • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:27
              na bardzo duży
              > ch i trudnych skrzyżowaniach kolizyjnych szczególnie przy lewoskręcie albo ja s
              > tosują regułę prawej ręki na osiedlach, na których ona obowiązuje (są takie np
              > w Tychach)?

              He, miszczyni ze swiezym prawkiem jazdy, co to jest dla ciebie bardzo duze i trudne skrzyzowanie kolizyjne ? Podaj jakis przyklad, bo mnie to zaintrygowalo.

              A to regula prawej reki obowiazuje tylko na osiedlach w Tychach...??????? No, no, no, jak to sie te przepisy w PL pozmienialy....
              • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 21:03
                Piszę o Tychach, bo są tam bardzo specyficzne osiedla ze znakiem- 'uwaga, na osiedlu obowiązuje reguła prawej ręki' .czy jakoś tak

                Kto zdawał w Tychach, ten wie smile
                • thea19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 21:24
                  paczpani, cale brodno (wawa) posiada takowe skrzyzowania,i to jedno za drugim (jest to szczegolnie upierdliwe ze wzgledu na milion elek, ktore nie wiedza co maja zrobic i tak sobie stoja po kilka z kazdej strony), podobnie jak kilka innych miast i miasteczek.
                • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 21:27
                  Regula prawej reki obowiazuje, z tego co wiem, we wszystkich cywilizowanych krajach o ruchu prawostronnym. NIe tylko na osiedlach w Tychach.
                  Powinnas odszczekac te swoje "miszczynie", bo zaprawde, wychodzi z Ciebie taki troche przestraszony swiezak, co pare lat temu za kierownica usiadl i porusza sie tylko i wylacznie na trasie praca-dom.
          • ste3fa Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:59
            nie ma krd, jest pord jeśłi już stosujemy skrótysmile
        • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:27
          iza, muszę Cię zmartwić, AKTUALNY podręcznik do nauki jazdy i aktualne przepisy ruchu drogowego znam niemal na pamięć, piszesz nieprawdę, wieżdżając na rondo nie włączasz żadnego kierunkowskazu, wyjątkiem są małe ronda w sytuacji, gdy skręcasz w pierwszy zjazd.
          • carmita80 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 12:39
            Nie wiem czy w Pl to blad, w UK jezdzi sie tak jak na filmikach, bardzo ulatwia to ruch na rondach, zwlaszcza w sytuacji przedstwionej na ostatnim. Logiczne jest, ze na rondzie (jednym z roznych rodzajow intersection) nalezy zasygnalizowac zamiary - wlasnie o ten przeplyw ruchu chodzi. Tu wiecej: en.wikipedia.org/wiki/Roundabout
            A tu o skrzyzowaniach: www.cambridgedrivingschool.net/how-to-deal-with-crossroads.html
            • mirmunn Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:20
              Z włączonym lewym kierunkowskazem - ze zmianą na prawy przed zjazdem na prawo i opuszczeniem "ronda" (cudzysłow celowy) jeździ się chyba tylko przy skręcaniu w lewo lub zawracaniu na Placu Centralnym w Krakowiesmile - bo jest to wymuszone specyfiką tego węzła drogowego- nie jest to rondo, raczej "kwadrat" z tramwajami z 4 stron, trudny do przejechania, z bardzo specyficznym układem i kierunkami ruchu, ukazanym na specjalnych pomocniczych znakach na każdej prostej. Kto z Kraka, ten zna - masakra przy korku, zmora nauk jazdy, prawie pewna oblewka przy egzaminach. W innych miastach nie spotkałam sie z takim "kwiatkiem" -kiedyś pewnie zdawało to egzamin, przy obecnym natężeniu ruchu - koszmarne rozwiązanie. Ale nikt chyba nie odważy się tego węzła przerobić - sparaliżowałoby to cała Hutę i okolice na 2 latasad.

              Na rondzie tradycyjnym i turbinowym sygnalizuje się tylko zjazd, jak pisano. Jazda z włączonym lewym kierunkowskazem to błąd.
              • nangaparbat3 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 14:26
                Mnie też dziwi objeżdżanie ronda z włączonym lewym kierunkowskazem. Ale jeśli rondo ma więcej n iż jeden pas i wjeżdżam na wewnętrzny to włączenie lewego kierunkowskazu jest oczywistością. I potem prawego przed zjechaniem.
                • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:45
                  Ale Ty piszesz o zmianie pasa ruchu- masz rację, wtedy włączamy kier. Tu niektóre osoby piszą, że jadąc rondem powinno się mieć włączony kierunowskaz, aby pokazać innym użytkowniom- 'jadę rondem', co jest błędem.
            • donkaczka Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:03
              ale UK slynie z kiepskich kierowcow, a magiczne ronda zlozone z kilku rond, byle nie stwarzac kolizyjnych sytuacji to tam norma smile
              ja dostalabym wrzodow na zoladku, gdybym musiala w UK mieszkac, w ciagu tygodnia naklelam sie na drodze wiecej, niz przez 5 lat w niemczech, ale to kraj z dokladnie drugiej strony, jesli chodzi o kulture jazdy i umiejetnosci kierowcow

              • naomi19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:47
                Niemcy to kraj idealny, jeśli chodzi o kulturę jazdy i stosowanie się do zasad ruchu drogowego.
              • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:50
                Eee, od kiedy UK slynie z kiepskich kierowcow, bo nigdy o tym nie slyszalam....? Jezdzilas kiedys po Portugalii? Jezdzilas kiedys po poludniowej czesci Wloch...?

                Niemcy jezdza ok. Chociaz moje doswiadczenia z kilkunastu przejazdow w czasie opadow deszczu i sniegu sa zgola inne - widzialam zachowania Niemcow, ktorych nigdzie indziej nie doswiadczylam: chodzi mi o specjalne tamowanie ruchu na gorzystej drodze dwupasmowej. Z prawej ciagna tiry, na lewym pasie jedzie jakis merc, ktory upiera sie, ze bedzie jechal 110 na godzine. Ktos go od tylu napiera, bo robi sie korek, wiec Niemiec postanawia dac nauczke wszystkim - jedzie 100 km na godzine, po czym gwaltowanie przyspiesza jak konczy sie jeden sznur ciezarowek, zeby dogonic w tempie 200 km/h drugi sznurek ciezarowek. I znowu 100 km/h. Reszta ciagnie sie smetnie za nim.
                Zebym to widziala raz, to byloby fajnie. Ale widzialam to naprawde juz kilkanascie razy i dlatego postanowilam zmienic kierunek narciarski - kolejnej jazdy przez Niemcy w sniegu nie zniose.
                • donkaczka Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 21:54
                  oj slynie, slynie, nawet sami sie do tego przyznaja, z wieloma anglikami rozmawialismy o tym, dla nich rozne rozwiazania w ruchu w niemczech sa szokujace i niebezpieczne, boja sie i nie lubia jezdzic
                  zreszta w watku o prawie jazdy ktos opisywal, jak sie prawko w irlandii zdaje, nic dziwnego ze na drogach cuda sie dzieja

                  zjezdzilam europe, we wloszech faktycznie tloczno bylo i zywiolowo, ale to nic w porownaniu z pierwszym wrazeniem po jezdzie w indiach hehe, tylko po blizszym przyjzeniu okazuje sie, ze ten chaos ma swoj sens i mozna przywyknac do specyfiki dynamiki i traktowania przepisow

                  burakow w aucie znajdzie sie wszedzie, ja sie z takim czyms nie spotkalam, wyjatkowy pech chyba, od czego dlugie swiatla i klakson?
                  • landora Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:42
                    Anglicy się boją po Polsce jeździć, bo Polacy jeżdżą jak wariaci. Generalnie w UK jeździ się spokojniej i bezpieczniej niż u nas, no i kary za wykroczenia są surowsze. Kierowcy brytyjscy są tez zdecydowanie bardziej uprzejmi niż nasi.
                    Anglia to nie Irlandia, reguły zdawania na prawo jazdy są nieco inne, choć też funkcjonuje "provisional license".
                    • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:57
                      landora napisała:

                      > Anglicy się boją po Polsce jeździć, bo Polacy jeżdżą jak wariaci. Generalnie w

                      A co to właściwie znaczy "jak wariaci"? Bo wiesz, ja po sobie pamiętam a i po wielu innych ludziach widzę: im kto większa d*pa na drodze (wolno reaguje, potrzebuje pół kilometra wolnej drogi za sobą żeby zmienić pas, pięciu kilometrów przed sobą pustych żeby wyprzedzić a i to bezpośrednio zza zderzaka poprzednika), więc im kto większa taka d*pa, tym więcej "szaleńców" widzi.

                      I nie, nie ma co próbować ustawiania chochoła pod tytułam "wariatów nie widzą tylko ci co łamią przepisy".
                      • landora Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 11:19
                        No i rzuciła się bronic honoru Polaków...
                        No więc dobrze: przekraczają prędkość, nie zachowują bezpiecznej odległości, wyprzedzają na trzeciego (i czwartego), nie przepuszczają pieszych, wymuszają pierwszeństwo, są agresywni, nadużywają klaksonu. Aha, i parkują jak ostatni kretyni, zastawiając przy okazji pół chodnika albo wyjazd z parkingu (ostatnio na takiego inteligentnego inaczej wzywałam straż miejską). Przedwczoraj widziałam dwóch takich, którzy na drodze dwujezdniowej wzajemnie się wyprzedzali i hamowali sobie nawzajem przed nosem.
                        I to nie tylko moja opinia, ale także innych znanych mi i doświadczonych kierowców, którzy w dodatku sami jeżdżą barrrdzo dynamicznie. Także wszystkich chyba moich znajomych z Zachodniej Europy.
                        • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 11:27
                          landora napisała:

                          > No i rzuciła się bronic honoru Polaków...
                          > No więc dobrze: przekraczają prędkość, nie zachowują bezpiecznej odległości, wy
                          > przedzają na trzeciego (i czwartego), nie przepuszczają pieszych, wymuszają pie
                          > rwszeństwo, są agresywni, nadużywają klaksonu. Aha, i parkują jak ostatni krety
                          > ni, zastawiając przy okazji pół chodnika albo wyjazd z parkingu (ostatnio na ta
                          > kiego inteligentnego inaczej wzywałam straż miejską). Przedwczoraj widziałam dw
                          > óch takich, którzy na drodze dwujezdniowej wzajemnie się wyprzedzali i hamowali
                          > sobie nawzajem przed nosem.

                          Aha. I to WSZYSCY polscy kierowcy tak, prawda? Co do jednego? oczywiście poza landorą.
                          • landora Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:31
                            Oczywiście, że nie wszyscy, ale większy procent niż np. w Niemczech. Kultura jazdy u nas kuleje.
                            Staram się jeździć przepisowo i być uprzejma w stosunku do innych kierowców oraz pieszych. Nie parkuję gdzie nie wolno, nie siedzę nikomu na zderzaku, nie wymuszam pierwszeństwa. Po osiedlowych uliczkach, gdzie kręcą się dzieci i psy, nie jadę szybciej niż przepisową dwudziestką. A błędy pewnie popełniam, jak każdy.
                            A Ty z tych szaleńców drogowych, że tak Cię to ubodło?
                            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:36
                              landora napisała:

                              > Oczywiście, że nie wszyscy, ale większy procent niż np. w Niemczech. Kultura ja

                              A, czyli już nie wszyscy, tylko jakiś procent. A cała zgroza polega na tym że ponoć większy niż w Niemczech. Taaa...
                              No dziękuję, dziękuję. Nie mam więcej pytań.


                              • landora Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 13:08
                                > No dziękuję, dziękuję. Nie mam więcej pytań.

                                No i całe szczęście.
                          • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 21:33
                            miliwati napisała:
                            > Aha. I to WSZYSCY polscy kierowcy tak, prawda? Co do jednego? oczywiście poza l
                            > andorą.

                            A tak...na 100 mieszkancow mamy najwieszka liczbe takich idiotow...przynajmniej w czyms mozemy sie pochwalic w UE...
                            A jak wypadeczek to z ulanska fantazja...w busiku dla 8 osob bodajze 18 chlopa dokonalo zywota bo za kierownica ulan...nie?, jakos rok temu bylo
                            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:18
                              hanalui napisała:

                              > A tak...na 100 mieszkancow mamy najwieszka liczbe takich idiotow...przynajmniej
                              > w czyms mozemy sie pochwalic w UE...

                              Źródło tych statystyk proszę. Zdjęcie tego palca na przykład.

                              > A jak wypadeczek to z ulanska fantazja...w busiku dla 8 osob bodajze 18 chlopa
                              > dokonalo zywota bo za kierownica ulan...nie?, jakos rok temu bylo

                              No, jakiś rok temu przez ułańską fantazję Niemki zginęło kilkanaście osób w autobusie na niemieckiej autostradzie.

                    • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 20:54
                      landora napisała:
                      > Anglicy się boją po Polsce jeździć, bo Polacy jeżdżą jak wariaci. Generalnie w
                      > UK jeździ się spokojniej i bezpieczniej niż u nas, no i kary za wykroczenia są
                      > surowsze. Kierowcy brytyjscy są tez zdecydowanie bardziej uprzejmi niż nasi.

                      Pewnie ze sie trzeba bac...nawet durne przepisy nie sa jasne i kierowcy sami nie wiedza jak jezdzic ...jakos PL na ostatnim miejscu pod wzgledem bezpieczenstwa i wypadkow na drodze...a taka IE zaostrzajac przepisy w ciagu 2 lat zmiejszyla sobie wypadkowosc do posiomu lat 50tych stajac sie bodajze 2 z najmniejsza liczba wypadkow na 1000 mieszkancow krajem UE

                      > Anglia to nie Irlandia, reguły zdawania na prawo jazdy są nieco inne, choć też
                      > funkcjonuje "provisional license".

                      Obecnie takie same...o moze sie odrobine roznic nieco liczba godzin koniecznych do wyjezdzenia z instruktorem , ale reszty spokojnie mozna sie uczyc z podrecznikow czy plyt wydanych w UK czy IRL.
                      • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:19
                        hanalui napisała:

                        > landora napisała:
                        > > Anglicy się boją po Polsce jeździć, bo Polacy jeżdżą jak wariaci. General
                        > nie w

                        > Pewnie ze sie trzeba bac...nawet durne przepisy nie sa jasne i kierowcy sami ni

                        Które przepisy nie są jasne, konkretny przykład proszę?



                        • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 19:34
                          miliwati napisała:
                          > Które przepisy nie są jasne, konkretny przykład proszę?

                          No jak to ktore...chociazby te o rondach - dla jednych to jezdnia, dla innych skrzyzowanie Czemuz to w miescie A ucza tak, a w miescie B naczej? W ktorym miescie sa niedouczeni? A moze w dwoch prawidlowo tylko moja prawda najmojsza tongue_out?
                          • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 09:58
                            hanalui napisała:

                            > miliwati napisała:
                            > > Które przepisy nie są jasne, konkretny przykład proszę?
                            >
                            > No jak to ktore...chociazby te o rondach - dla jednych to jezdnia, dla innych s

                            Nie ma żadnych szczególnych przepisów o rondach. Zasady sygnalizowania wynikają z jednego, prostego, ogólnego przepisu Art 22.5 : "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru."

                            > krzyzowanie Czemuz to w miescie A ucza tak, a w miescie B naczej? W ktorym mies

                            Bo w jednych kierownicy WORD-ów myślą i stosują logiczne, proste zasady a w drugich kombinują jako konie pod górę i dzielą sobie ronda na duże, małe, jajowate, lekkopółśrednie i piętrowe wymyślając dla każdego "rodzaju" inne zasady. Niestety są ludzie którzy lubią sobie i innym utrudniać życie albo po prostu nie rozumieją czytanego tekstu.

                            > cie sa niedouczeni? A moze w dwoch prawidlowo tylko moja prawda najmojsza tongue_out?

                            Art 22.5 w jasny sposób nakazuje sygnalizować wyraźnie co się zamierza zrobić i nie sygnalizować w sposób mylący. Czyli interpretacje nakazujące jechać wzdłuż pasa ruchu z włączonym kierunkowskazem są po prostu niezgodne z prawem.

                            • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 11:51
                              miliwati napisała:
                              > Nie ma żadnych szczególnych przepisów o rondach.

                              No i widzisz...ronda sa a przepisow nie ma i wolna amerykanka...jedni tak, drudzy smak...
                              Gdzei wiec PL blizej...ano do krajow trzeciego swiata...niz do cywilizacji, bo w cywilizacji takie sprawy sa uregulowane

                              > Bo w jednych kierownicy WORD-ów myślą i stosują logiczne, proste zasady a w dru
                              > gich kombinują jako konie pod górę i dzielą sobie ronda na duże, małe, jajowate
                              > , lekkopółśrednie i piętrowe wymyślając dla każdego "rodzaju" inne zasady. Nies
                              > tety są ludzie którzy lubią sobie i innym utrudniać życie albo po prostu nie ro
                              > zumieją czytanego tekstu.

                              Tia...w zaleznosci od punktu widzienia i siedzenia logiczne lub nielogiczne, to co mowilam...moja prawda najmojsza bo ja rozumiem a inni nie rozumija, nie? Skad my to znamy ...a przepisy powinny byc..w tym wypadku nie ma jak sam twierdzisz...jasne, spojne i logiczne, bez pola do interpretacji ze se pan Gienek tak a pani Marysia tak.

                              > Czyli interpretacje nakazujące jechać wzdłuż
                              > pasa ruchu z włączonym kierunkowskazem są po prostu niezgodne z prawem.

                              Tia...bo w PL do kazdego przepisu trzeba jeszcze 50 interpretacji...tongue_out
                              No i o tym tu mowie...wolna amerykanka i brak przepisow, bo przepisy w ktorych sobie trzeeba cos interpretowac, gdzie w jednej dziurze tak a innej tak to nie przepisy...to spartolone gnioty a nie przepisy
                              • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 09.01.12, 22:46
                                hanalui napisała:

                                > miliwati napisała:
                                > > Nie ma żadnych szczególnych przepisów o rondach.
                                >
                                > No i widzisz...ronda sa a przepisow nie ma i wolna amerykanka...jedni tak, drud
                                > zy smak...

                                Oczywiście że przepisy są. Jasne i proste. A że pewien odsetek albo nie zna ich w ogóle albo nie rozumie tego co czyta... Niestety na to nie ma siły, nie sprawdzisz każdej sytuacji na egzaminie żeby odsiać analfabetów którzy nie rozumieją że trzeba sygnalizować te manewry ktoóre się wykonuje, a nie jakieś losowo wybrane.

                                > Gdzei wiec PL blizej...ano do krajow trzeciego swiata...niz do cywilizacji, bo
                                > w cywilizacji takie sprawy sa uregulowane

                                Cytat proszę. Z ustawy w "cywilizowanym" kraju która to tak szczegółowo reguluje suspicious

                                > > Bo w jednych kierownicy WORD-ów myślą i stosują logiczne, proste zasady a
                                > w dru
                                > > gich kombinują jako konie pod górę i dzielą sobie ronda na duże, małe, ja
                                > Tia...w zaleznosci od punktu widzienia i siedzenia logiczne lub nielogiczne, to
                                > co mowilam...moja prawda najmojsza bo ja rozumiem a inni nie rozumija, nie? Sk
                                > ad my to znamy ...a przepisy powinny byc..w tym wypadku nie ma jak sam twierdzi
                                > sz...jasne, spojne i logiczne, bez pola do interpretacji ze se pan Gienek tak a
                                > pani Marysia tak.

                                Nie istnieją na świecie takie przepisy. Nigdzie. Nawet Dekalog ludzie różnie interpretują, a to przecież takie niby jasne i proste zasady. Dlatego każdy przepis, także zasady sygnalizowania manewrów na drodze, da się spotwornić w chore regułki. Zasady dopuszczalności wyprzedzania też są proste i zrozumiałe, a dalej są ludzie którzy wierzą że na autostradzie nie wolno wyprzedzać z prawej.

                                > > Czyli interpretacje nakazujące jechać wzdłuż
                                > > pasa ruchu z włączonym kierunkowskazem są po prostu niezgodne z prawem.
                                >
                                > Tia...bo w PL do kazdego przepisu trzeba jeszcze 50 interpretacji...tongue_out
                                > No i o tym tu mowie...wolna amerykanka i brak przepisow, bo przepisy w ktorych
                                > sobie trzeeba cos interpretowac, gdzie w jednej dziurze tak a innej tak to nie
                                > przepisy...to spartolone gnioty a nie przepisy

                                Każdy przepis podlega interpretacji. Na całym świecie. Tobie, dyletantce, wydaje się że interpretacja to takie coś co się przytrafia niejasnemu prawu. A prawda jest taka że każde, ale to każde zdanie wypowiedziane przez człowieka musi zostać przez innego człowieka zinterpretowane. To jest część rozumienia.
                                • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 10.01.12, 00:07
                                  miliwati napisała:

                                  > hanalui napisała:
                                  >
                                  > > miliwati napisała:
                                  > > > Nie ma żadnych szczególnych przepisów o rondach.
                                  > >
                                  > > No i widzisz...ronda sa a przepisow nie ma i wolna amerykanka...jedni tak
                                  > , drud
                                  > > zy smak...
                                  >
                                  > Oczywiście że przepisy są. Jasne i proste.

                                  Ta sa te przepisy o rondaczy czy nie ma, bo cos zaczynasz krecic.

                                  > Cytat proszę. Z ustawy w "cywilizowanym" kraju która to tak szczegółowo reguluj
                                  > e suspicious

                                  Bylo w linku ktorego nie potrafisz przeczytac bo po angielsku.
                                  Tu nastepny:
                                  www.rotr.ie/rules-for-driving/junctions-roundabouts/roundabouts.htmltongue_out
                                  > Nie istnieją na świecie takie przepisy.

                                  A mimo to w niektorych bardziej cywilizowanych krajach przepisy sa jasniejsze i logiczne jak krowie na rowie, zeby sie niekomu nie chcialo ich dowolnie interpretowac, bo to swietne pole do naduzyc. O
                                  • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 10.01.12, 09:20
                                    hanalui napisała:

                                    > miliwati napisała:
                                    > > > miliwati napisała:
                                    > > > > Nie ma żadnych szczególnych przepisów o rondach.
                                    > > >
                                    > > > No i widzisz...ronda sa a przepisow nie ma i wolna amerykanka...jed
                                    > ni tak
                                    > > , drud
                                    > > > zy smak...
                                    > >
                                    > > Oczywiście że przepisy są. Jasne i proste.
                                    >
                                    > Ta sa te przepisy o rondaczy czy nie ma, bo cos zaczynasz krecic.

                                    Czy naprawdę musisz tak nachalnie demonstrować swoją nieumiejętność czytania ze zrozumieniem? Przepisów "o rondach" oczywiście nie ma. Są najzupełniej wystarczające przepisy ogólne.

                                    > > Cytat proszę. Z ustawy w "cywilizowanym" kraju która to tak szczegółowo r
                                    > eguluj
                                    > > e suspicious
                                    >
                                    > Bylo w linku ktorego nie potrafisz przeczytac bo po angielsku.
                                    > Tu nastepny:
                                    > www.rotr.ie/rules-for-driving/junctions-roundabouts/roundabouts.htmltongue_out

                                    Słowo "ustawa" też ci sprawia trudność? Nie pytam o poradnik ministerstwa transportu tylko o USTAWĘ.

                                    > > Nie istnieją na świecie takie przepisy.
                                    >
                                    > A mimo to w niektorych bardziej cywilizowanych krajach przepisy sa jasniejsze i
                                    > logiczne jak krowie na rowie, zeby sie niekomu nie chcialo ich dowolnie interp
                                    > retowac, bo to swietne pole do naduzyc. O

                                    Konkrety proszę. Konkretny cytat z PoRD na temat sygnalizowania (ciekawe czy w ogóle umiesz to znaleźć) i dla porównania "lepszy" przykład z USTAWY z jakiegoś "lepszego" kraju.
                                    • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 10.01.12, 22:41
                                      miliwati napisała:
                                      > Słowo "ustawa" też ci sprawia trudność? Nie pytam o poradnik ministerstwa trans
                                      > portu tylko o USTAWĘ.

                                      To nie poradnik tylko zgodne z przepisami, ktore ulegaja prawie co roku zmianie, sumaryczne podsumowanie tego co obowiazuje obecnie, zeby nie trzeba bylo sie przekopywac przez 45-50 ustaw i przepisow i by pan gienek sobie nie interpretowal sobie tak, a Zenek w innym zadupiu tak.

                                      Ale skoro wolisz wersje trudniejsza to prosze bardzo wraz z kolejnymi zmianami ktore sobie mozesz przekopac...tongue_out
                                      www.irishstatutebook.ie/1964/en/si/0294.html
                                      • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 11.01.12, 09:45
                                        hanalui napisała:

                                        > miliwati napisała:
                                        > > Słowo "ustawa" też ci sprawia trudność? Nie pytam o poradnik ministerstwa
                                        > trans
                                        > > portu tylko o USTAWĘ.
                                        >
                                        > To nie poradnik tylko zgodne z przepisami, ktore ulegaja prawie co roku zmianie
                                        > , sumaryczne podsumowanie tego co obowiazuje obecnie, zeby nie trzeba bylo sie
                                        > przekopywac przez 45-50 ustaw i przepisow i by pan gienek sobie nie interpretow
                                        > al sobie tak, a Zenek w innym zadupiu tak.
                                        >
                                        > Ale skoro wolisz wersje trudniejsza to prosze bardzo wraz z kolejnymi zmianami
                                        > ktore sobie mozesz przekopac...tongue_out
                                        > www.irishstatutebook.ie/1964/en/si/0294.html

                                        No popatrz. A w zapyziałej Polsce wrzucasz w Google "ustawa prawo o ruchu drogwym" i dostajesz aktualny tekst jednolity.

                                        Ale dobra. Czyli mamy już ustalone że robisz z gęby cholewę i nie potrafisz znaleźć ustawowego uzasadnienia dla swoich fantazji.
          • duzeq naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 20:05
            ... podaj artykul, w ktorym czarno na bialym stoi, ze wrzucanie lewego kierunkowskazu na okreslonych rondach jest bledem.

            • naomi19 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 20:59
              Nie czytam artykułów a może inaczej- rzadko, ja coś mi wpadnie w oko na stronie głownej danego portalu lub w prasie, którą czytam na bieżąco, wiedzę czerpię z podręczników do nauki dla przyszłych kierowców, choć prawo jazdy już mam, polecam, najnowsze wydanie, pewnie są na allegro, przyda się z pewnością. W zestawie podręcznik, opis znaków, zestaw pytań egzaminacyjnych, płyta cd. Kilka złotych a ile przyjemności. I nie piszę ZŁOŚLIWIE. Kierowcom, którzy jeżdżą już klika lat to może się przydać, bo przepisy się zmieniają, a nie zawsze śledzimy wszystko na bieżąco. Jeszcze kilka lat temu jak rozpoczęłam kurs i chodziłam na lekcje teoretyczne, okazywało się, że o nowych zasadach mój tata, który ma prawo jazdy kilkadziesiąt lat nie ma pojęcia, nawet nieraz twierdził, że uczą mnie bzdur smile No i zawsze okazywało się, że bzdur nie uczą, ale to po czasie.
              • duzeq Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:20
                Kobieto, zlituj sie...!!!
                Kodeks drogowy sklada sie z artykulow - o to mi chodzilo...eeehhh, opad rak.
                Napisalas, ze swietnie sie znasz na przepisach, wiec prosilam o rzeczowa odpowiedz, a tu sie dowiaduje, ze mam kupic zestaw pytan egzaminacyjnych.

                To, ze cos jest nieobowiazkowe, nie oznacza, ze jest bledem, stad moja prosba.
                • naomi19 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:28
                  Niestety nie znam przepisów na pamięć, wiedza podręcznikowa mi wystarcza plus dość świeża wiedza od kilku instruktorów (jedni lepsi, drudzy gorsi, ale wszyscy mają jedno zdanie odnośnie rond) i zdany egzamin chyba z kilunastoma rondami w tym zawracanie, skręcanie w lewo i w prawo.
                  • duzeq Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:40
                    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa....
                    Ja w swoim zyciu przejechalam juz 400 tys km. Nie mialam zadnej kolizji. Rond nie zlicze, ale szlyby w setkach. Nie mamy plaszczyzny porozumienia, bo Ty jeszcze z podrecznikiem na czole jezdzisz.

                    Jeszcze kiedys zrozumiesz, ze (musze sie powtorzyc) to co nieobowiazkowe, nie musi byc bledem. Moze byc ulatwieniem zycia sobie i innym kierowcom. Tego cie nigdy nie naucza na kursie, bo takim swiezynkom trzeba wylozyc tylko podstawy, zeby im sie w glowie nie namieszalo jak wyjada same na miasto.

                    Tylko w tej sytuacji propnowalabym mniej autorytarnosci w twoich opiniach, bo koniec koncow, nie potrafisz udowodnic, ze cos jest bledem lub wykroczeniem.
                    • donkaczka Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 22:05
                      no wez, ale to tak milo miec racje i nawtykac innym od miszczow smile

                      ja nie lubie lewego kierunku na rondzie, irytuje mnie jak ludzie wlaczaja, bo w moim odczuciu niczego nie ulatwia, sygnal w prawo do zjazdu jest informacja, migniecie przy zmianie pasa tez, wystarczy
                      podobnie irytuje mnie wlacznie kierunku w trakcie skretu, bo przeciez nie widze, ze auto skreca, musi mi pomigac, za to zasygnalizowanie PRZED skretem jest widac strata czasu, co z tego, ze inni stoja jak pipy, bo nie spodziewaja sie manweru

                      sporo jest grzeszkow na drodze, ktore utrudniaja zycie innym, albo bywaja zagrozeniem, kierunek na rondzie to raczej irytujacy migacz, nie przeszkadza i nie zagraza, o co rwac szaty?
                    • suazi1 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 03.01.12, 15:03
                      Starym wyjadaczom też by się ten obśmiany przez Ciebie podręcznik czasem przydał, bo liczba przejechanych kilometrów nie zawsze idzie w parze z wiedzą, zwłaszcza, że z czasem znaczna jej część idzie w niepamięć, nie oszukujmy się.
                      • suazi1 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 03.01.12, 15:34
                        A tu odpowiedź na twoje pytanie "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru" (Kodeks drogowy, rozdz.3, oddz. IV Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu, pkt. 4). Z tego co wiem opuszczenie ronda, o przepraszam skrzyżowania o ruchu okrężnym, zalicza się do zmiany kierunku jazdy. Inaczej - rondo to skrzyżowanie, a na skrzyżowaniach jest obowiązek używania kierunków. Za " utrudnianie lub tamowanie ruchu przez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizownie manewru" (Kodeks drogowy, Tabela mandatów) 200 zeta się należy. W formie mandatu. Dziwne, że po przejechaniu tych 400 tys. km o tym nie słyszałaś.
                • thea19 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:31
                  to niestety bedzie jalowa dyskusja z naomi. jak zdala wlasnie egzamin, to mysli, ze jest wspaniale obcykana. guzik prawda. wlasciwie, zeby zdac teorie, wystarczy nauczyc sie pytan i odpowiedzi.
                  ja do tej pory sie w wielu rzeczach teoretycznie nie orientuje bo zwyczajnie tego nie potrzebuje (chociazby jaka przyczepe moge ciagnac bez kategorii E - wyliczenia dopuszczalne dla dwuosiowek, czy nawet zwykla jednoosiowa czy predkosci takich pojazdow).
                  naomi nawet nie wie, ze nie ma rond.
                • ste3fa Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:34
                  nie ma w polskim prawie czegoś takiego jak kodeks drogowy, jest kodeks karny, cywilny i inne ale drogowego nie ma.
                  Za to jest prawo o ruchu drogowymsmile
                  • duzeq Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 01.01.12, 21:42
                    Kodeks drogowy jest potoczna nazwa prawa o ruchum drogowym, ale nie o to mi chodzilo.
                  • suazi1 Re: naomi, skoro tak swietnie znasz przepisy... 03.01.12, 15:14
                    Hm, w takim razie redakcja "gazety" co roku popełnia straszny błąd wydając książeczkę pt. "kodeks drogowy" zamiast "prawo o ruchu drogowym".
        • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:48
          izak31 napisała:

          > tym dla wszystkich, którym nie chce się sprawdzić w podręcznikach. Co to jest
          > rondo? Jest to SKRZYZOWANIE o ruchu okręznym. Zachowanie na rondzie okreslaja p

          Gdzie w PoRD masz definicję ronda?

          > rzepisy kodeksu drogowego traktujace o skrzyzowaniach. Jak sie zachowujecie prz
          > ed wjazdem na skrzyzowanie? Dajecie sygnał kierunkiem co bedziecie na nim robic
          > . Logicznie na rondzie to samo. Przepisy ruchu drogowego sie zmieniaja i KAZDY
          > kierowca ma OBOWIAZEK te zmiany sledzic i sie do nich stosowac. Jak ktoras z W
          > as ma watpliwosci to polecam jakis aktualny podręcznik do nauki jazdy.

          Zacytuj przepisy odnoszące się konkretnie do jazdy po RONDZIE.
          Albo chociaż przepisy odnoszące się do używania kierunkowskazów konkretnie na skrzyżowaniu.


    • viki711 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 19:25
      na rondzie ze światłami, które traktowane jest jak skrzyżowanie wjeżdżasz z włączonym kierunkowskazem, na rondo bez świateł wjeżdzasz bez kierunkowskazu, sygnalizujesz tylko zjazd włączając prawy kierunkowskaz.
      • thea19 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:10
        czy sa swiatla czy nie, to kazde rondo jest skrzyzowaniem. w pordzie nie ma czegos takiego jak rondo, jest skrzyzowanie z ruchem okreznym. kiedys slyszalam wywody jednego instruktora nt roznicy w definicjach ze swiatlami i bez, bzdury i tyle.
        • viki711 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:15
          ok, na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo) z sygnalizacją świetlną, wjeżdża się z włączonym kierunkowskazem, a na skrzyżowanie o ruchu okrężnym bez świateł, wjeżdża się bez włączonego kierunkowskazu, prawym kierunkowskazem sygnalizuje się zjazd z ronda.
          • nunu Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 20:18
            Dokładnie. Też mnie tak uczono.
          • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:59
            viki711 napisała:

            > ok, na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo) z sygnalizacją świetlną, wjeżdża s
            > ię z włączonym kierunkowskazem, a na skrzyżowanie o ruchu okrężnym bez świateł,
            > wjeżdża się bez włączonego kierunkowskazu, prawym kierunkowskazem sygnalizuje
            > się zjazd z ronda.

            A jakieś uzasadnienie tego przesądu?
            • viki711 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:40
              > A jakieś uzasadnienie tego przesądu?

              wymagania egzaminatorów na prawo jazdy w Krakowie.

              Napisałam niżej dlaczego ile osób, tyle teorii.
              • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:56
                viki711 napisała:

                > > A jakieś uzasadnienie tego przesądu?
                >
                > wymagania egzaminatorów na prawo jazdy w Krakowie.

                Cóż, egzaminatorzy także mogą być przesądni suspicious

                Gdyby nie to że łatwiej się nauczyć takich przesądów i potem je odklepać niż dochodzić swoich racji to pewnie już dawno mielibyśmy orzeczenie SN jak się ma sygnalizować na rondzie.
                A sądząc po tym że siedzą tam przytomni ludzie którzy na przykład już jakiś czas temu odrzucili zasadę "kierowca ma jechać tak żeby się zatrzymać na odcinku drogi który sobie oświetla", to byłaby duża szansa na racjonalną i logiczną oficjalną interpretację - czyli tę bez migania przed rondem i z sygnalizowaniem tylko zmian pasa. No i zjazdu.

            • linusia_75 Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 12:51
              Bardzo proszę: oto kolejność stosowania się do znaków:

              1) osoba kierująca ruchem
              2) sygnalizacja świetlna
              3) znaki poziome
              4) znaki pionowe

              Jeśli na skrzyżowaniu w ruchu okrężnym działają światła - jedzie się zgodnie z nimi i jednak wjazdu na skrzyżowanie przy czerwonym, bo z lewej nikt nie jedzie nie polecam wink.

              Na tym samym skrzyżowaniu, jeśli światła przestają działać, obowiązuje znak pionowy "skrzyżowanie w ruchu okrężnym". I wówczas ten kto na skrzyżowaniu, ten ma pierwszeństwo.
              • linusia_75 Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 13:02
                Oczywiście, najpierw pionowe, potem poziome, sorry za pomyłkę
              • iwles Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 14:13

                > I wówczas ten kto na skrzyżowaniu, ten ma
                > pierwszeństwo.


                na rondzie, o ile nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa przejazdu" dla tych, którzy do ronda dojeżdżają, to pierwszeństwo ma nie ten, który jest na rondzie (czy skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, jak wolisz), tylko ten, który się do ruchu chce włączyć (obowiązuje reguła prawej ręki, więc pojazd jadący z prawej strony ma pierwszeństwo. Będąc na rondzie, musisz go przepuścić).
                • linusia_75 Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 14:30
                  iwles napisała:

                  >
                  > > I wówczas ten kto na skrzyżowaniu, ten ma
                  > > pierwszeństwo.
                  >
                  >
                  > na rondzie, o ile nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa przejazdu" dla tych, którzy
                  > do ronda dojeżdżają, to pierwszeństwo ma nie ten, który jest na rondzie (czy s
                  > krzyżowaniu o ruchu okrężnym, jak wolisz), tylko ten, który się do ruchu chce w
                  > łączyć (obowiązuje reguła prawej ręki, więc pojazd jadący z prawej strony ma pi
                  > erwszeństwo. Będąc na rondzie, musisz go przepuścić).

                  A bardzo słuszna i oczywista uwaga.

                  Chciałam tylko wytłumaczyć, że światła lub ich brak mają jednak zasadnicze znaczenie.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
    • wimperga Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 21:51
      Mój instruktor powiedział mi przedwczoraj, że jadąc w lewo na rondzie mam włączać lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo (wydawało mi się, że to błąd). Uzasadnienie: bo zdaję w Warszawie. Gdybym zdawała w Ostrołęce to powinnam objechać rondo i przed zjazdem włączyć prawy. Fajnie, co?
    • adellante12 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 23:00
      Na rondzie w pl kierunkowskaz wrzuca się tylko sygnalizując WYJAZD.
      Wjeżdżając na rondo kierunku nie wrzucasz bo ruch okrężny jest tylko w jednym kierunku.
      Gdy na skrzyzowaniu z ruchem okrężnym włączona jest sygnalizacja świetlna to nie jest ono RONDEM! Wówczas wrzuca się kierunkowskaz zmieniając kierunek jazdy
    • sadosia75 Re: Ronda i kierunkowskazy 01.01.12, 23:40
      Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku mrugania w prawo, ponieważ skręt jest wymuszony geometrią jezdni.
      • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 02.01.12, 00:54
        sadosia75 napisała:

        > Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku m
        > rugania w prawo, ponieważ skręt jest wymuszony geometrią jezdni.


        Brawo ...smile, ale o tym to chyba wszyscy wiedza big_grin. Z lewym migaczem coponiektorych maja problem
    • premeda Re: Ronda i kierunkowskazy 02.01.12, 08:02
      Naomi specjalnie dla ciebie, wyjaśnia pan podkomisarz:
      moto.onet.pl/1653970,1,rondo-a-kierunkowskazy,artykul.html?node=3

      --
      "No i nie pasuje! Trzeba to posuć, to będzie pasować!" by Piotrek kierownik warsztatu podczas naprawy (hmm) auta
      • thea19 Re: Ronda i kierunkowskazy 02.01.12, 22:13
        podkomisarz nie czytal podrecznika do nauki jazdy wiec glupoty gada. naomi gotowa mu oczy wydrapac za takie herezje bo tylko ona ma racje i jej podrecznik a reszta to tlumoki i debile uzywajacy lewego migacza na rondzie.
        • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 11:02
          thea19 napisała:

          > podkomisarz nie czytal podrecznika do nauki jazdy wiec glupoty gada. naomi goto

          Podkomisarz nie chciał mi się włączyć, ale jeżeli gada to co jest napisane w tamtym artykule, to owszem, gada głupoty. I to że jest podkomisarzem od drogówki nic tu nie zmienia, bo bycie podkomisarzem od drogówki w żaden sposób nie przekłada się na rozumienie przepisów.
    • feel_good_inc Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 09:14
      sueellen napisała:
      > Czy w Polsce to bład?

      Tak.
      Ciekawe sytuacje obserwuję na jednym rondzie u siebie, które przy włączonej sygnalizacji jest... skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, czyli jeździ się po nim dokładnie odwrotnie niż po rondzie. Kreatywność ludzi przy używaniu kierunkowskazów i ustalaniu pierwszeństwa powoduje, że nie ma tam dnia bez kolizji.
      • duzeq Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:03
        Ale sueellen pytala o standardowe rondo bez sygnalizacji swietlnej. Jak sa swiatla, zaczyna sie inna bajka.
        I jezeli to blad, to podaj artykul z prawa o ruchu drogowym, ktory o tym mowi.
      • lusitania2 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:43
        feel_good_inc napisał:

        > Tak.
        > Ciekawe sytuacje obserwuję na jednym rondzie u siebie, które przy włączonej syg
        > nalizacji jest... skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, czyli jeździ się po nim dokła
        > dnie odwrotnie niż po rondzie.

        Zęby bola, od głupot, które wypisujesz. Podobnie jak wcześniej adellante 12.
        To, czy jakieś skrzyżowanie jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, potocznie zwanym rondem zależy od tego, czy przed wjazdem na nie stoi znak drogowy C-12, czy nie, a nie to, czy są ruch drogowy na nim reguluje sygnalizacja świetlna, czy nie.

        Normalnie wyższa fizyka teoretyczna te ronda.
        Nie wiem, jak płasko trzeba mieć między uszami, żeby nie móc sobie przyswoić, że rondo = skrzyżowanie, a jego jedyną odrębnością od pozostałych skrzyżowań jest wymuszony ruch w prawo, przy czym - skoro rondo to skrzyżowanie, nie zwalnia to jednak od stosowania pozostałych reguł odnoszących się do ruchu na skrzżowaniu.
        • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:52
          >>nie zwalnia to jednak od stosowania pozostałych reguł odnoszących się do ruchu na sk
          > rzżowaniu.

          Ani od pozostałych reguł odnoszących do ruchu po drogach w ogólności. Owszem sygnalizujemy manewr, ale w taki sposób, żeby pozostali użytkownicy drogi wiedzieli, co zamierzamy zrobić. Miganie lewym przed rondem ma może sens przed malutkim rondkami, z jednym pasem ruchu, w innych przypadkach jest mylące.
          • lusitania2 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:02
            bri napisała:


            > Miganie lewym przed rondem ma może sens przed malutki
            > m rondkami, z jednym pasem ruchu, w innych przypadkach jest mylące.

            mylące jest tylko dla tych, którzy nie znają przepisów ruchu drogowego.
            • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:04
              No właśnie, jeśli ktoś przepisy zna to wie, że kierunkowskaz w lewo na dwupasmowym rondzie oznacza zmianę pasa na lewy. Ewentualnie zamiar wjechania na wysepkę wink
              • iwles Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:20

                ewentualnie skręcenia w lewo przed wysepką, bo i takie coś, jadące pod prąd też widzialam smile
              • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 21:50
                bri napisała:

                > No właśnie, jeśli ktoś przepisy zna to wie, że kierunkowskaz w lewo na dwupasmo
                > wym rondzie oznacza zmianę pasa na lewy. Ewentualnie zamiar wjechania na wysepk
                > ę wink


                Ale po kiego grzyba zmieniac pasy na rondzie na wewnetrzny jak mozna jesli juz zle sie wjechalo kontynulowac jazde na zewnetrznym pasie?
                • iwles Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 22:05

                  jedziesz po zewnetrznym pasie na drodze dwupasmowej i masz włączony lewy kierunkowskaz? i nie oznacza on zmiany pasa z prawego na lewy? To co on oznacza ?
                  • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 22:42
                    iwles napisała:

                    > jedziesz po zewnetrznym pasie na drodze dwupasmowej

                    Po skrzyzowaniu z jezdnia wokol tongue_out
                    • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:21
                      hanalui napisała:

                      > iwles napisała:
                      >
                      > > jedziesz po zewnetrznym pasie na drodze dwupasmowej
                      >
                      > Po skrzyzowaniu z jezdnia wokol tongue_out

                      I ta jezdnia ma dwa pasy. Więc co oznacza jazda po prawym pasie jezdni o dwóch pasach z włączonym migaczem w lewo, hę?
                      • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 19:24
                        miliwati napisała:
                        > I ta jezdnia ma dwa pasy. Więc co oznacza jazda po prawym pasie jezdni o dwóch
                        > pasach z włączonym migaczem w lewo, hę?

                        Ale ta jezdnia jest nadal skrzyzowaniem...swita cos nieco?
                        • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 10:02
                          hanalui napisała:

                          > miliwati napisała:
                          > > I ta jezdnia ma dwa pasy. Więc co oznacza jazda po prawym pasie jezdni o
                          > dwóch
                          > > pasach z włączonym migaczem w lewo, hę?
                          >
                          > Ale ta jezdnia jest nadal skrzyzowaniem...swita cos nieco?

                          Nie istnieje przepis nakazujący jakiekolwiek użycie migaczy "bo skrzyżowanie". Użycie kierunkowskazów wiąże się wyłącznie ze zmianą kierunku lub pasa ruchu. Zresztą akurat jak na zamówienie jechał dzisiaj przede mną gościu który przed wjazdem na rondo zaczął jak idiota migać w lewo. Wyglądało to jakby chciał wjechać na rondo pod prąd. Na rondzie jedyna możliwa zmiana kierunku to w prawo.


                          • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 05.01.12, 13:55
                            miliwati napisała:
                            > Na rondzie jedyna możliwa zmiana kierunku to w prawo.

                            Kolejna bzdura...polecam zagladniecie do linka i ruszenie nieco makowka
                            www.beneboy.com/roundabouts/index.html
                            Tak tez moze wygladac rondo ...w tekscie lopatologicznie jak jezdzic po rondach dla idiotow (tylko odwroc sobie sytuacje bo dotyczy do odwrtnego ruchu ulicznego niz w PL)
                            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 09.01.12, 22:39
                              hanalui napisała:

                              > miliwati napisała:
                              > > Na rondzie jedyna możliwa zmiana kierunku to w prawo.
                              >
                              > Kolejna bzdura...polecam zagladniecie do linka i ruszenie nieco makowka
                              > www.beneboy.com/roundabouts/index.html

                              A co w tym badziewiu jest ciekawego? Konkretnie proszę, nie będę się przekopywać przez nieczytelne wypociny jakiegoś nikogo.
                              • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 09.01.12, 23:56
                                miliwati napisała:
                                > A co w tym badziewiu jest ciekawego? Konkretnie proszę, nie będę się przekopywa
                                > ć przez nieczytelne wypociny jakiegoś nikogo.

                                A...z angielskim klopot...nie pomoge wiec, bo mi sie nie chce.
                                • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 09.01.12, 23:59
                                  hanalui napisała:

                                  > miliwati napisała:
                                  > > A co w tym badziewiu jest ciekawego? Konkretnie proszę, nie będę się prze
                                  > kopywa
                                  > > ć przez nieczytelne wypociny jakiegoś nikogo.
                                  >
                                  > A...z angielskim klopot...nie pomoge wiec, bo mi sie nie chce.

                                  Czyli rzeczywiście nic tam nie ma i zabrakło ci argumentów.
                    • iwles Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 12:26

                      hanalui napisała:

                      > Po skrzyzowaniu z jezdnia wokol tongue_out


                      ech, widzę, ze dla ciebie kluczowe znaczenie ma słowo "skrzyżowanie".

                      No to inny przykład skrzyżowania, np. WA typu koniczynka, jedziesz na górze, chcesz skręcić w lewo, ale żeby to zrobić, musisz po łuku zjechać najpierw w prawo w dół, a potem jedziesz prostu, ale w stosunku do kierunku poprzedniej jazdy, jedziesz w lewo (czyli zgodnie z twoją definicją wykonałaś skręt w lewo, tylko naokrągło- tak jak na rondzie, też naokrąglo), czy zjeżdżając po łuku z góry na dół puszczasz lewy kierunkowskaz?
                      Dla zobrazowania obejrzyj sobie to zdjęcie i wyobraź sobie, że jedziesz tą cieżarówką z czerwonym czymś na naczepie:

                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6c/Klaverblad_in_nabijheid_Sabiha.JPG
                      • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 12:36
                        iwles napisała:

                        > No to inny przykład skrzyżowania, np. WA typu koniczynka, jedziesz na gó
                        > rze, chcesz skręcić w lewo, ale żeby to zrobić, musisz po łuku zjechać najpierw
                        > w prawo w dół, a potem jedziesz prostu, ale w stosunku do kierunku poprzedniej

                        O, dobry przykład smile
                        Oczywiście fanki migania w lewo oświadczą że to Zupełnie Inna Sytuacja suspicious


                        • miliwati hanalui, co tak cicho? 09.01.12, 22:47
                          No, co tak jakoś zamilkłaś w sprawie tej "koniczynki"?

                          miliwati napisała:

                          > iwles napisała:
                          >
                          > > No to inny przykład skrzyżowania, np. WA typu koniczynka, jedziesz
                          > na gó
                          > > rze, chcesz skręcić w lewo, ale żeby to zrobić, musisz po łuku zjechać na
                          > jpierw
                          > > w prawo w dół, a potem jedziesz prostu, ale w stosunku do kierunku poprz
                          > edniej
                          • hanalui Re: hanalui, co tak cicho? 09.01.12, 23:54
                            miliwati napisała:

                            > No, co tak jakoś zamilkłaś w sprawie tej "koniczynki"?

                            No widzisz...ja nie jechalam nigdy po twojej koniczynce, nie wiem jakie sa tam znaki wiec nic nie moge powiedziec...jakie znaki przed, w trakcie, na drodze, jakie to rondo, czy to w ogole rondo. Chyba nie sadzisz ze bede sie wypowiadac o jakiejs koniczynce, ktorej na oczy nie wiedzialam.
                            • miliwati Re: hanalui, co tak cicho? 10.01.12, 00:10
                              hanalui napisała:

                              > miliwati napisała:
                              >
                              > > No, co tak jakoś zamilkłaś w sprawie tej "koniczynki"?
                              >
                              > No widzisz...ja nie jechalam nigdy po twojej koniczynce, nie wiem jakie sa tam
                              > znaki wiec nic nie moge powiedziec...jakie znaki przed, w trakcie, na drodze, j
                              > akie to rondo, czy to w ogole rondo. Chyba nie sadzisz ze bede sie wypowiadac o
                              > jakiejs koniczynce, ktorej na oczy nie wiedzialam.

                              Nooo, w kategorii "najbardziej żenujący wykręt" masz murowane miejsce medalowe suspicious
                              Na oczy nie widziałaś? Kliknięcie w link ze zdjęciem lotniczym Cię przerosło? I jeszcze do tego w ogóle potrzebujesz zdjęcia żeby zrozumieć co to jest skrzyżowanie typu "koniczynka"?
                            • iwles Re: hanalui, co tak cicho? 10.01.12, 12:52


                              hanalui
                              z tą koniczynką to chodziło o to, że to też rodzaj skrzyżowania, podobnie jak rondo też jest rodzajem skrzyżowania. Ty uparcie próbujesz dostosować ogólne reguły skrzyżowania do każdego rodzaju skrzyżowań, więc chciałam ci udowodnić, że tak się nie da, więc zrozum, że i rondo rządzi się innymi prawami niż zwykłe skrzyżowanie - wynika to z jego konstrukcji, budowy.

                              A swoją drogą - nieładnie, że uważasz się za znawcę przepisów, jesteś uczestnikiem ruchu, masz prawo jazdy, a nie wiesz, jak byś się zachowała na takim skrzyżowaniu, jak koniczynka. Dobrze to o tobie, jako kierowcy, nie świadczy.
                              • hanalui Re: hanalui, co tak cicho? 10.01.12, 21:59
                                iwles napisała:
                                > hanalui
                                > z tą koniczynką to chodziło o to, że to też rodzaj skrzyżowania, podobn
                                > ie jak rondo też jest rodzajem skrzyżowania.

                                Ale ja nie mam pojecia czym jest owa koniczynka, bo nigdy nia nie jechalam, wyglada dla mnie jak kawalek mojej autostrady smile...stad tez nic nie moge powiedziec bo nie wiem jakie sa tam znaki itd, po czysms takim podobnym u mnie sygnalizuje sie zmiane pasow i smiga sie dalej

                                Ty uparcie próbujesz dostosować og
                                > ólne reguły skrzyżowania do każdego rodzaju skrzyżowań, więc chciałam ci udowod
                                > nić, że tak się nie da, więc zrozum, że i rondo rządzi się innymi prawami niż z
                                > wykłe skrzyżowanie - wynika to z jego konstrukcji, budowy.

                                Jak dla mnie rondo jest skrzyzowaniem i kropka

                                > A swoją drogą - nieładnie, że uważasz się za znawcę przepisów, jesteś uczestnik
                                > iem ruchu, masz prawo jazdy, a nie wiesz, jak byś się zachowała na takim skrzyż
                                > owaniu, jak koniczynka. Dobrze to o tobie, jako kierowcy, nie świadczy.

                                A moze nie wiedzialam ze to cudo po polsku zwie sie skrzyzowaniem koniczynka big_grin i ze to wielkie halo
                                • miliwati Re: hanalui, co tak cicho? 11.01.12, 09:52
                                  hanalui napisała:

                                  > iwles napisała:
                                  > > hanalui
                                  > > z tą koniczynką to chodziło o to, że to też rodzaj skrzyżowania,
                                  > podobn
                                  > > ie jak rondo też jest rodzajem skrzyżowania.
                                  >
                                  > Ale ja nie mam pojecia czym jest owa koniczynka, bo nigdy nia nie jechalam, wyg
                                  > lada dla mnie jak kawalek mojej autostrady smile...stad tez nic nie moge powiedzie
                                  > c bo nie wiem jakie sa tam znaki itd, po czysms takim podobnym u mnie sygnalizu
                                  > je sie zmiane pasow i smiga sie dalej

                                  Być nie może, tylko zmianę pasów? Co za dzicz. Przecież powinno się przed wjazdem na tę całą konstrukcję migać w lewo, jeżeli chce się tam pojechać suspicious
                • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 09:58
                  > Ale po kiego grzyba zmieniac pasy na rondzie na wewnetrzny jak mozna jesli juz
                  > zle sie wjechalo kontynulowac jazde na zewnetrznym pasie?

                  Jeśli rondo ma np. pięć czy sześć zjazdów - bywają też takie - to przed każdym kolejnym zjazdem musisz czekać aż samochody ustawiające się w kolejce do danego zjazdu przepuszczą dajmy na to pieszych i zjadą z ronda. Mi zmiana pasa nawet na rondzie trudności nie sprawia, więc wolę sobie sprawnie i szybko przejechać po wewnętrznym zamiast robić dodatkowy tłok przed kolejnymi dwoma czy trzema zjazdami. Ale rozumiem, że dla niektórych to za trudne i jak już uff.... uda im się wjechać na rondo, to po prostu trzymają się swojego pasa, żeby jakoś to przetrwać wink Co nie zmienia faktu, że dając wtedy migacz w lewo wprowadzają w błąd pozostałych kierowców. Może Ty bez pardonu zajeżdżasz drogę komuś nawet jeśli widzisz, że jest przed Tobą i zamierza wjechać na Twój pas, ale - jakby Ci to wytłumaczyć - niektórym ludziom zdarza się wykazać uprzejmością na drodze i np. pomóc komuś wykonać sygnalizowany manewr zostawiając im miejsce.
          • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 21:01
            bri napisała:
            > Miganie lewym przed rondem ma może sens przed malutki
            > m rondkami, z jednym pasem ruchu, w innych przypadkach jest mylące.

            Ale co cie myli?
            Toz proste jak budowa cepa...ten z wewnetrznego pasa bedzie kontynuowal jazde, ten z zewnetrznego tez...nawet jesli miszczu chce zmieniac pasy bedac na rondzie, to jego w tym broszka a nie moja, zeby sobie to wykonal bezpiecznie...no co to za filozofia?
            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:24
              hanalui napisała:

              > Ale co cie myli?

              Sygnalizowanie zamiaru zmiany pasa której nie chce się wcale wykonać.

              > Toz proste jak budowa cepa...ten z wewnetrznego pasa bedzie kontynuowal jazde,
              > ten z zewnetrznego tez...nawet jesli miszczu chce zmieniac pasy bedac na rondzi
              > e, to jego w tym broszka a nie moja, zeby sobie to wykonal bezpiecznie...no co
              > to za filozofia?

              Ano taka filozofia że wprowadzenie w błąd innych uzytkowników drogi stwarza sytuacje niebezpieczne.
              Nigdy do mnie nie przemawiały gó...arskie kawały o kobietach skręcających w prawo a włączających lewy migacz, ale jak Cię czytam to zaczynam rozumieć że coś w tych kawałach jednak jest wzięte z życia.

      • hanalui Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 20:19
        feel_good_inc napisał:
        > Ciekawe sytuacje obserwuję na jednym rondzie u siebie, które przy włączonej syg
        > nalizacji jest... skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, czyli jeździ się po nim dokła
        > dnie odwrotnie niż po rondzie.


        ???? surprised?
    • bri Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 10:27
      Bez sensu, takie użycie kierunkowskazu nie sygnalizuje żadnego manewru i jest mylące dla innych kierowców. Sygnalizujesz manewr z logicznym wyprzedzeniem przed jego wykonaniem czyli jeśli zjazdów jest kilka włączasz kierunkowskaz w prawo po minięciu zjazdu poprzedzającego ten, z którego skorzystasz. W przeciwnym wypadku pozostali użytkownicy drogi nie wiedzą, co tak naprawdę zamierzasz zrobić, albo raczej mają prawo zakładać, że przy kierunkowskazie w prawo - zjedziesz najbliższym zjazdem, a przy kierunkowskazie w lewo - będziesz zmieniać pas.
    • viki711 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 12:35
      Pytałam wczoraj mojego sąsiada, który jest instruktorem jazdy, jak to jest z kierunkowskazami na rondzie, powiedział że w polsce nie ma jasnych przepisów mówiących o właczaniu kierunkowskazów na rondach, jest istny dziki zachód i co miasto to inne obyczaje, on uczy tak jak wymagają tego egzaminatorzy w Krakowie, ale w innych miastach może być inaczej... dziki zachód mamy!!!!!
      • lusitania2 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 13:00
        viki711 napisała:

        > Pytałam wczoraj mojego sąsiada, który jest instruktorem jazdy, jak to jest z ki
        > erunkowskazami na rondzie, powiedział że w polsce nie ma jasnych przepisów mówi
        > ących o właczaniu kierunkowskazów na rondach,


        następny umysłowo poszkodowanysad
        • suazi1 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 20:54
          To w takim razie instrutor sam niedouczony jest, skoro takie teksty rozpuszcza.
          • viki711 Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:27
            suazi1 napisała:

            > To w takim razie instrutor sam niedouczony jest, skoro takie teksty rozpuszcza.

            Uczy w taki sposób, jaki jest wymagany przez egzaminatorów w tutejszych ośrodkach ruchu drogowego, gdyby uczył inaczej kursanci nie mieliby szans na zdanie egzaminu, ale on ma świadomość tego, że w każdym mieście są inne wymagania i nie ma jasno sprecyzowanych przepisów dot. kierunkowskazów na rondach, sam ma nadzieję, że to się kiedyś zmieni!!!!
            • miliwati Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 10:39
              viki711 napisała:

              > Uczy w taki sposób, jaki jest wymagany przez egzaminatorów w tutejszych ośrodka
              > ch ruchu drogowego, gdyby uczył inaczej kursanci nie mieliby szans na zdanie eg

              A właśnie. A dalej pokutuje ten przesąd że prawidłowe cofanie wymaga czułego objęcia fotela pasażera i wykręcania głowy do tyłu, czy też może egzaminatorzy już zauważyli że normalni ludzie cofają patrząc w lusterka?
    • gku25 Re: Ronda i kierunkowskazy 03.01.12, 13:15
      Pochodzę z miasta rondami słynącego. Nigdy w życiu żaden instruktor nie uczył mnie, żebym włączała jakikolwiek kierunkowskaz oprócz tego, który informuje o zjeździe z ronda. A uczyli mnie przecież tak, żebym zdała egzamin. Pytałam męża, kierowcę z dwudziestoletnim stażem, też pierwsze słyszy o czymś takim.
      • adwarp Re: a policjanci twierdzą 03.01.12, 13:56
        że należy włączać dopiero przed zjazdem
        • suazi1 no i mają rację 03.01.12, 15:35
    • suazi1 W Polsce nigdy nie włącza się lewego kierunku... 03.01.12, 14:52
      ...wjeżdżając na rondo, nawet jeżeli chcesz je objechać dookoła. Na rondzie włączasz tylko prawy kierunek przed manewrem zjazdu z niego. Mimo to bardzo często można zauważyć, jak ludzie wjeżdżają na rondo z lewym kierunkiem.
    • mirkad Re: Ronda i kierunkowskazy 04.01.12, 11:26
      opinia męża - instruktora prawo jazdy (podobna do jednej z udzielonych powyżej):
      o tym, czy skrzyżowanie jest rondem, decyduje oznakowanie go znakiem drogowym; jeśli znak jest, skrzyżowanie jest rondem i wjeżdżamy na nie BEZ kierunkowskazu, Z WŁĄCZONYM KIERUNKOWSKAZEM je opuszczamy
      jeśli znaku brak, skrzyżowanie jest po prostu skrzyżowaniem, jakkolwiek by nie wyglądało (dla wtajemniczonych patrz centrum Radzionkowa czy rynek w Rudzie Śląskiej Kochłowicach) i wjeżdżamy z kierunkowskazem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka