Dodaj do ulubionych

"nie boicie się" iść do lekarza

01.01.12, 16:21
w styczniu?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:23
      A co, w styczniu gryzą?
      • analist73 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:34
        Pewnie nie, ale może nie mają już nie przyjmują w ramach nfz i za wizytę przyjdzie zapłacić.
    • babicka_pl Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:24
      chcesztomasz napisała:

      > w styczniu?

      ???
    • 3fanta Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:27
      Nie boję się.Dla mnie bez różnicy.A wybieram się z dzieckiem w tym tygodniu.
    • morgen_stern Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:29
      \W styczniu nie ma mowy, ale w lutym to już bez problemu.
    • viki711 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:34
      ?????
    • ola Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 16:39
      bać się nie boję, gorzej, że nie wiem, gdzie mam iść.
      chodzą plotki, że dwie z czterech przychodni w mojej dzielnicy zamknięto od 1 stycznia, trzecia nie ma dyżuru pediatrycznego. Zostaje czwarta - ta, z której mnie kiedyś odesłąli mówiąc, że to nie mój rejon. Trochę pogubiona jestem...
      • sposobuzycia Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 17:34
        Dlatego ja mam abonament do LuxMedu... Dzięki temu nei muszę się zastanawiac, czy ktoś mnie z łaski swojej przyjmie, bo numerków nie ma, bo pani doktor się spóźnia, bo kasy na badanie nie ma... powinni wszystko sprywatyzować i kasy z pensji nam nie zabierać na składki z których i tak nic nie ma...
        • mia_siochi Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:29
          Tak. Zlikwidować składki, a jak zachorujesz poważnie i potrzebny będzie tfu tfu przeszczep, to sobie go krynico mądrości sama sfinansujesz, bo w pakiecie Lux Medu go pewnie nie masz?
    • harlanka Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 18:58
      Ja mam wykupione leki na trzy miesiące do przodu. Ale ja choruję przewlekle i wszystkie leki mam refundowane. Owszem, trochę się martwię, bo jak mi przyjdzie za to zapłacić 100% ceny to się kilka tys. miesięcznie uzbiera. Mnie lekarze informowali, że w ramach protestu zamierzają wystawiać tylko pełnopłatne recepty więc mam nadzieję, że jednak się dogadają.
      • anyx27 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 19:11
        harlanka napisał:

        > Ja mam wykupione leki na trzy miesiące do przodu.

        A mnie zastanawia właśnie, jak to jest możliwe,ze pacjenci wykupywali leki na receptę na kilka miesięcy do przodu. Kto wypisywał recepty na kilka miesięcy?
        • chcesztomasz Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 19:28
          a co to za problem?
        • angazetka Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 19:31
          Hm, lekarze? To częsta praktyka. Dostajesz recepty z opóźnioną datą realizacji i nie musisz latać po receptę co miesiąc.
          • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 01.01.12, 19:55
            Często pacjent będą u kilku lekarzy w krótkim okresie czasu: np. u rodzinnego, u kardiologa i nefrologa- każdego prosi o receptę na wszystkie przyjmowane przewlekle leki, robiąc sobie zapas.
            • osmanthus Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 05:00
              irmaaa napisała:

              > Często pacjent będą u kilku lekarzy w krótkim okresie czasu: np. u rodzinnego,
              > u kardiologa i nefrologa- każdego prosi o receptę na wszystkie przyjmowane prze
              > wlekle leki, robiąc sobie zapas.


              A potem polowe wyrzuca?
              Tyz piknie ...

        • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:43
          Lekarz może wystawić receptę na 90 dniowa kurację przy leczeniu przewlekły,
    • chcesztomasz ignorantki? 01.01.12, 19:21
      lekarze się buntują, wystawiają, pełnopłatne recepty lub z pieczątką " do decyzji NFz", apteki tez skoro to współpracy na korzyść pacjenta nie są, a rząd grozi paluszkiem, kłamie i czeka.
      • mamaemmy Re: ignorantki? 01.01.12, 19:28
        chcesztomasz napisała:

        > lekarze się buntują, wystawiają, pełnopłatne recepty lub z pieczątką " do decyz
        > ji NFz",

        a jak masz aktualne ubezpieczenie przy sobie?
        Ja byłam ostatnio i lekarka poprosiła o nie..dostalam normalna recepte,mimo,że miała tam wspomniana pieczątkę..
        Na korytarzu chłopaczek pisal oświadczenie,że jest ubezpieczony...
        • angazetka Re: ignorantki? 01.01.12, 19:33
          Dowód ubezpieczenia trzeba okazywać od paru miesięcy, bodaj od sierpnia.
          • mamaemmy Re: ignorantki? 01.01.12, 19:39
            angazetka napisała:

            > Dowód ubezpieczenia trzeba okazywać od paru miesięcy, bodaj od sierpnia.

            Jakos u nas tego nie zauwazyłam
            • iwles Re: ignorantki? 02.01.12, 11:18

              u mnie za kazdym razem lekarka wymagała aktualnego dowodu ubezpieczenia i to od kilku lat.
        • violon-czela Re: ignorantki? 01.01.12, 19:43
          a ze się wtrącę i zapytam ostatnio tzn kiedy?
          I czy te pieczątki nie wchodzą do użytku od dziś? po co lekarzowi taka pieczątka była potrzebna w starym roku?
          Ubezpieczenie zawsze trzeba było pokazywać tylko kiedy jakoś zaufanie do danego słowa było większe w wielu miejscach.
          co do aktualnej sytuacji - recepta z taka pieczątka nie jest normalna bo zrealizujesz ja w aptece po nowym roku z najwyższa możliwą odpłatnością mimo, że być może należała ci się niższa lub nawet ryczałt. Ale to i tak lepsza forma protestu niż wypisywanie recept 100% płatnych bez względu na ubezpieczenie.
        • irmaaa Re: ignorantki? 01.01.12, 20:04
          Chodzi nie tylko o weryfikację ubezpieczenia, ale również o to, ze lekarz ma określić jaki procent refundacji przysługuje danemu pacjentowi. Np. ten sam lek dla pana Kowalskiego będzie za 100%, dla Nowaka 50 %, a dla Nowakowej za 30%. Zasady refundacji mają się regularnie zmieniać. Lekarz ma zwracać NFZ owi kasę za niewłaściwe określenie refundacji + otrzymać dodatkowa karę pieniężna za błędne wystawienie recepty.
          • dorek3 Re: ignorantki? 02.01.12, 00:55
            I w tej kwestii lekarze właśnie nie maja racji. Nikt inny poza nimi nie jest w stanie określić wskazania, a to ono czasami determinują poziom odpłatności. Może i nie jest to szczęśliwe rozwiązanie, ale jak dziś w TV słyszałam biadoląca lekarkę że ona nie wiem co gdzie i jak z ta refundacją to zastanawiałam się jak ona tę medycynę ukończyła. To jest jedna tabelka w excelu do ogarnięcia.
            • rosapulchra-0 Re: ignorantki? 02.01.12, 06:25
              A to nie jest tak, że lekarz jest od leczenia, a nie od pamiętania o tabelce refundacyjnej w excelu?
              • dorek3 Re: ignorantki? 02.01.12, 09:37
                Zgoda co do zasady, ale problem naprawdę jest marginalny, bo takich przypadków naprawdę nie jest dużo, a ostatecznie każdy lekarz zna leki które stosuje w swojej specjalizacji.
                Tak samo ta kwestia jest wyolbrzymiana jak ten krzyk o nieubezpieczonych pacjentów, których jest promil pewnie. Poza tym ich odsiew nie odbywał się nigdy w gabinecie lekarskim a na stanowisku recepcji. i nie widzę w tym nic zdrożnego. A jeśli skupić się na sytuacjach gdzie może brakować czasu na weryfikacje (jakieś sytuacje nagłe na pogotowiu) i uwzględnić skalę zjawiska "wypadania" z ubezpieczenia to okaże się że ten cały krzyk jest naprawdę o nic.
                zupełnie poważnie obawiam się że więcej nadużycia będzie z okazji refundowania WSZYSTKICH recept ze słynnymi stempelkami niż gdyby zastosować zdrowy rozsądek.
                Naprawdę nie jestem zwolenniczką tej ustawy, znam ją pewnie lepiej niż większość społeczeństwa i pełno tam bzdur, ale krzyk podnosi się tylko o te najbardziej medialne kwestie, które wcale nie są tak problematyczne.
                • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 11:56
                  Bzdury piszesz, jaka jedna tabelka? Poza tym chodzi o to,że każda choroba musi być potwierdzona w dokumentacji, fundusz kontrolując nas może inaczej interpretować zasady refundacji i nałożyc karę! Co do ubezpieczenia, to nie rejestratorka będzie odpowiadać za pomyłkę w tym zakresie a lekarz który przyjął danego pacjenta. Generalnie więc protestujemy przed odpowiedzialnością karna i majątkową za każdą wystawioną receptę. Tak na marginesie, w ostatnim kwartale wystawiłam leki za ponad sto tysięcy, kontrole sa do 5 lat wstecz, więc widzisz o jakich kwotach mówimy.
                  • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 12:06
                    Skoro przyjmujesz pacjenta to chyba wpisujesz do karty z jakim problemem przyszedł. I w karcie są informacje dotyczące pacjenta i przebiegu jego chorób. Więc chyba nie ma problemu z potwierdzeniem w dokumentacji?
                    Jeżeli chodzi o potwierdzenie ubezpieczenia to prosisz pacjenta o dokument potwierdzający i masz info.
                    Lekarze juz nie po raz pierwszy robią dramat z niczego.
                    • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 12:14
                      Ale co z tego,że ja wpisze objawy,z którymi przyszedł lekarz? nie są one jednoznaczne z rejestracją leku. Taki przykład-przychodzi pacjent z wysypka, normalnie bym zapisała lek przeciwalergiczny, ale nie mogą, MUSZĘ miec potwierdzoną alergię. Jeśli uważasz,że groźba zapłaty kilkuset tysięcy i praca w takim stresie to robienie dramatu z niczego, to chyba nie mamy o czym rozmawiać...
                      • chcesztomasz Re: ignorantki? 02.01.12, 12:39
                        dokładnie, wiele leków ma teraz konkretne wskazania do stosowania i taki lekarz ma do wyboru: wypisać lek z refundacją i ryzykować karę bo urzędnik się przyczepi, że nie ma potwierdzenia BŁAHEJ choroby, wypisać lek na 100%- nierefundowany, wysłać pacjenta do specjalisty, który wystawi zaświadczenie na błahostkę, która mógł spokojnie wyleczyć lekarz rodzinny, jednym głupim lekiem ale nie bo taniej było jeszcze do specjalisty wysłać - a kolejki wiadomo jakie są. Czyli okazuje się, że nie leczy nas lekarz a urzędnik NFZ. Mądre nie?

                        Druga sprawa, nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia zdrowotnego! Jak więc lekarz ma to spr?

                        Mądre nie?

                        Pominę litościwie, kiedy opublikowano listę i jak to wiele czasu lekarze i farmaceuci mają na ogarnięcie tego.


                        Itd, itd.

                        I ktos tu się dziwi, że lekarze się buntują? Mają odpowiadać SWOIM majątkiem za coś czego nie mogą sprawdzić w 100% ( ubezpieczenie) i za drobne błędy administracyjne. Przepraszam bardzo czy politycy odpowiadają USTAWOWO swoim majątkiem za cudze błędy nie mówiąc już o swoich ?
                        • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 12:50
                          > I ktos tu się dziwi, że lekarze się buntują? Mają odpowiadać SWOIM majątkiem za
                          > coś czego nie mogą sprawdzić w 100% ( ubezpieczenie) i za drobne błędy adminis
                          > tracyjne.

                          I dlatego wolą odpowiadać moim majątkiem. Zdaniem lekarzy to ja, jako pacjent, mam ponosić za nich odpowiedzialność, ze nie mogą sprawdzić ubezpieczenia w 100% i płacić za leki więcej niż to ustawowo należy? Sorry, ale taka spychologia mi nie odpowiada.
                          Oświadczenie pacjenta też sprawy nie załatwia, bo nie wiem, czy pracodawca odprowadza za mnie składki do ZUS, wiem na pewno, że potrąca z mojej pensji. I dlaczego to ja mam ponosić tego konsekwencje, a tu w grę wchodzi KK (nieprawdziwe oświadczenie).

                          • violon-czela Re: ignorantki? 02.01.12, 13:11
                            "I dlatego wolą odpowiadać moim majątkiem. Zdaniem lekarzy to ja, jako pacjent,
                            > mam ponosić za nich odpowiedzialność, ze nie mogą sprawdzić ubezpieczenia w 100
                            > % i płacić za leki więcej niż to ustawowo należy? Sorry, ale taka spychologia m
                            > i nie odpowiada. "

                            Ze się wmieszam.
                            Po co mieszasz w to lekarzy? minister zdrowia Cie zapewniał , że w związku z buntem lekarzy dostaniesz lek refundowany w aptece bez problemu. Jak widać problem jest bo płacisz więcej. To do kogo masz pretensję? Do lekarza, że walczy o swoje? To rząd wprowadził nawa, nie do końca przygotowaną ustawę, która gwarantuje ci taką a taką cenę lęku więc jeśli płacisz więcej to miej pretensję do rządu. Okłamali, a teraz umyli rączki.
                            Dlaczego piszesz, ze odpowiedzialność ma ponosić lekarz za to, że nie wie TAK JAK TY czy twój pracodawca opłaca ci składki? Cóż za logika, lekarz nie wie, ty nie wiesz Czy TWÓJ pracodawca za ciebie płaci ale niech to lekarz ponosi konsekwencje.
                            • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 13:55
                              violon-czela napisała:
                              > Ze się wmieszam.
                              > Po co mieszasz w to lekarzy? minister zdrowia Cie zapewniał , że w związku z bu
                              > ntem lekarzy dostaniesz lek refundowany w aptece bez problemu. Jak widać proble
                              > m jest bo płacisz więcej. To do kogo masz pretensję? Do lekarza, że walczy o sw
                              > oje? To rząd wprowadził nawa, nie do końca przygotowaną ustawę, która gwarantu
                              > je ci taką a taką cenę lęku więc jeśli płacisz więcej to miej pretensję do rząd
                              > u. Okłamali, a teraz umyli rączki.

                              Zapomniałaś chyba, że ja też mam prawo walczyć o swoje. Ustawa gwarantuje mi prawo do refundacji, a na lekarza nakłada obowiązek wypisania recepty w taki sposób, żebym mogła z tego prawa skorzystać. I owszem, mam pretensje do lekarzy, bo to z ich winy jest zamęt i to przez ich "bunt" nie mogę z tego prawa skorzystać.

                              > Dlaczego piszesz, ze odpowiedzialność ma ponosić lekarz za to, że nie wie TAK J
                              > AK TY czy twój pracodawca opłaca ci składki? Cóż za logika, lekarz nie wie, ty
                              > nie wiesz Czy TWÓJ pracodawca za ciebie płaci ale niech to lekarz ponosi konse
                              > kwencje.

                              Nie piszę, że obowiązek ma ponosić lekarz, ale jestem przeciwna na scedowanie tego obowiązku na mnie. Obowiązek potwierdzenia powinien ponosić NFZ albo ZUS. Mają na recepcie mój numer PESEL, które ma też ZUS i może sprawdzić czy składki są opłacane, czy nie. Nie podoba mi sie po prostu to, że JA mam wypełniać obowiązki, które ustawa nakłada na lekarza. KIj mnie obchodzi czy są realne czy nie. Przychodzę do gabinetu, przynoszę RMUA i życzę sobie receptę z refundacją. Ja swoich obowiązków dopełniłam.
                              • iwles Re: ignorantki? 02.01.12, 14:34

                                utopia, ale byłoby idealnie, gdyby bazy wszystkich lekarzy, NFZ, ZUS, UP, szkół, aptek itp. były powiązane, przychodzi pacjent tylko z dowodem osobistym, lekarz klika myszką, wklepuje PESEL i już o człowieku wszystko wie (czy płaci składki, na co i u kogo się leczy, jakie leki przyjmuje itd.). Tylko że zaraz odezwałyby się glosy przeciw, no bo ochrona danych, strach przed kradzieżą ...
                          • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 13:16
                            Proponuję wybrac się do lekarza wiadomej specjalizacji. Nie jestem wolontariuszką ani milionerką. Na to co mam-mieszkanie w bloku i samochód ciężko pracowałam od rana do wieczora. Nie będę fundować pacjentom leczenia,to nie jest mój obowiązek.Coś się w główce pomieszało i to mocno.
                            • violon-czela Re: ignorantki? 02.01.12, 13:26
                              Czemu ludzie nie patrzą, na lekarza jak na takiego samego człowieka jak oni? Ciekawe czy ta paniusia byłaby zadowolona jakby za każdy błąd i każde " wyłudzenie pacjenta" musiała płacić z własnej kieszeni. Po 5 latach to niezła sumka wraz z odsetkami.
                              Ja nie wiem, ty nie wiesz, nie moja wina, nie twoja wina, ale z dwojga złego wolę swoją doopę niż twoją. I czemu wszystko się zwala na lekarzy? Minister zdrowia zapewniał? A no zapewniał więc z pretensjami do niego.
                              • solaris31 Re: ignorantki? 02.01.12, 13:36
                                pacjent tez człowiek wink jednorazowo jak zapłaci za lek więcej, korona z głowy nie spadnie, ale jeśli ktoś cierpi przewlekle albo na cięzkie choroby i dostaje recepte z pieczątką, płaci 100% czyli grubaśną forsę - to tez coś chyba nie jest ok?


                                a co do ministra - pełna zgoda. napisałam niżej - sposób wprowadzenia tej ustawy jest skandaliczny.
                              • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 13:58
                                Ano takie jest dziwne wyobrażenie .Lekarz to taki stwór co to powinien przyjąć 50 pacjentów w 5 godzin,jednocześnie każdemu poświęcić duuużo czasu, ma siedzieć po godzinach bo "ja tylko po receptę"absolutnie zawsze się uśmiechać mimo skrajnego zmęczenia i nigdy nie ma prawa zachorować smileOczywiście majątek swój rozdać chorym i ubogim smile
                                • solaris31 Re: ignorantki? 02.01.12, 14:06
                                  hehe, to samo bym mogła o sobie napisać, poza wystawianiem recpet confused

                                  ode mnie tez się wymaga, zebym była na każde zawołanie, mam poświęcać swój wolny czas, zawsze byc miła, moje zwolnienie to doprawdy koszmar dla pracowawcy i tak dalej i tak dalej...

                                  wy, lekarze niczym się nie różnicie od zwykłego pracownika pod tym względem...
                                  • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 14:24
                                    Tylko zauważ,że lekarze to najbardziej gorący temat, jak już nawinie się okazja to natychmiast wszyscy wieszają psy. Te kłamliwe opowieści o wypłatach od firm farmaceutycznych,niebywałych majątkach, tylko jakoś nie rozumiem dlaczego ci pieniacze nie poszli na medycynę,żeby żyć jak w bajce. Poza tym wybacz, ale wśród swoich znajomych wykonujących różne zawody nie spotkałam nikogo, kto żyje o jednej kanapce do 19 i nie ma czasu na toalete, ja niestety tak mam
                                • pade lekarze to bogowie? 03.01.12, 09:44
                                  tiaa, i ten biedny lekarz, który powinien pracować 7 g 35 min, pracuje max 5, wypisywanie zwolnień i innych papierów zwala na pielegniarki bądź recepcjonistki, bo on nie jest od tego, on się spieszy na kolejny (jeden z pięciu) etat!
                                  w pięć godzin, to pani doktor przyjmie 10 pacjentów, bo wizyty zostały wydłuzone do 30 min, a co z pozostałym czasem? Dlaczego zwykli ludzie nie mogą wyjść z pracy 2,5 godziny wczesniej, a lekarze mogą? Dlaczego urzędnicy albo np. kadrowe mogą ponosić finansowe konsekwencje popełnionego błędu a lekarze nie???To jacyś nadludzie są?
                                  • kosa.bar Re: lekarze to bogowie? 03.01.12, 10:52
                                    Co Ty bredzisz??? Kompletnie nie wiesz co piszesz. Słuchaj, ja w mojej przychodni pracuje 8-10 godzin dziennie dzieląc czas miedzy poradnię dziecięcą a gabinet poz, wszędzie tłum.Nie mam przerwy na jedzenie, rzadko korzystam z toalety.Super jest, gdy ktos mi zrobi kawę, na to też nie mam czasu. Zwolnienia i wszystkie druki wypełniam sama.Do tego nieustanne telefony od pacjentów, przeważnie w sprawie bzdur, odpedzanie sie od firm, pielgrzymki pacjentów niezarejestrowanych "bo ja tylko po jedną receptę"-tu okazuje się,że recept jest kilka, do tego kilka skierowań.Pracownicy przychodni też właża kiedy chcą-po receptę dla wujka, szwagra itp.Kocioł dzień w dzień, nigdy nie wychodzę tak, jak powinnam. Kilka razy w tygodniu wizyty domowe po całym dużym mieście i też "zabawne" sytuacje. W większości nieuzasadnione, do tego kwiatki tego typu,że wchodze na ostatnie piętro kamienicy i nie odnajduję mieszkania, bo nie łaska wytłumaczyć jak trafić. Powinnam sama wiedzieć,że mieszkanie w podwórzu, tudzież wejście od innej ulicy. Zmęczona jestem potwornie, a to plus niedożywienie skutkuje rozstrojem zdrowia, tak jak dziś. Moi pacjenci robią zadymę w przychodni, bo miałam być, a mnie nie ma.
                                    Ale Ty wiesz lepiej jak pracują lekarze.Bogowie mówisz? Widzisz, ja po takim dniu pracy czuje sie jak szmata. W ten sposób pracują wszyscy moi znajomi.
                                  • dorek3 Re: lekarze to bogowie? 03.01.12, 11:00
                                    Nie wiem Pandee gdzie ty bywasz u lekarza, ale jednak bywa różnie. Dokąd korzystałam z publicznej służby zdrowia to bliżej jej było do opisu z postu kosy. Wkurzały mnie te tłumy, kolejki i przerywanie wizyty więc pierdoły (czyli bieżącą "obsługę" pediatryczna moich dzieci) przeniosłam do niepublicznej przychodzi bez kontraktu z NFZetem. A i tu czasami zdarzają się opóźnienia. Ale to i tak lajcik.
                                    Ale naprawdę pediatrzy w dużych, dzieciatych rejonach maja przerąbane.
                                    • pade Re: lekarze to bogowie? 04.01.12, 13:20
                                      pracuję w przychodnismile
                                      na pediatrii u nas puściuteńko, duże miasto
                              • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 14:02
                                Ja nie wiem, ty nie wiesz, nie moja wina, nie twoja wina, ale z dwojga złego wo
                                > lę swoją doopę niż twoją. I czemu wszystko się zwala na lekarzy?

                                Sama sobie odpowiedziałaś wyżej: bo wolę swoję doopę niż twoją. Mam prawo do refundacji to dlaczego mam płacić więcej? W imię czego? solidarności z lekarzami - mogę się solidaryzować z nimi psychicznie, nie finansowo.


                                • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 14:05
                                  A ja dlaczego mam płacić za pacjentów? W imię czego?solidarności z pacjentami?
                                  • solaris31 Re: ignorantki? 02.01.12, 14:08
                                    a w imię czego my mamy przez was, lekarzy, płacic więcej?

                                    solidarności z lekarzami?

                                    widzisz, sama sobie krecisz bicz na szyję, to jest broń obosieczna, my pacjenci tez mamy prawo do swojej opinii o waszych lekarskich protestach i działaniach, które odbijają się na nas.
                                  • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 14:12
                                    Bo masz taki obowiązek ustawowy, ja nie.
                                    Rozumiem oczywiście, że odpowiadanie majątkiem za durną ustawę jest powodem do protestów. Nie rozumiem natomiast dlaczego ja mam na tym tracić. Rząd zawinił to niech rząd ponosi odpowiedzialność. Protesty lekarzy kojarzą mi się z protestami uderzającymi w pacjentów. I jeżeli zdarza się to po raz kolejny to nie dziw się, że naród nie stanął za lekarzami. Mnie też nie jest na rękę bieganie z RMUA po receptę. Mam pakiet medyczny w prywatnej przychodni, ale do recepty muszę mieć RMUA. I biorę i niosę, bo co zrobię? Oflaguję się w gabinecie? Przecież to nie wina lekarza, że przepis jest durny.
                                    • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 14:17
                                      Ależ nie płać, idź po refundację do funduszu.
                                      • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 14:21
                                        Za dużo zachodu. Cenię swój czas tongue_out
                  • solaris31 Re: ignorantki? 02.01.12, 12:07
                    ale czy to jest problem popatrzeć na dowód ubezpieczenia? skoro się boisz własnych rejestratorek w przychodni i ich ewentualnego błędu?

                    poza tym - sa ludzie których ubezpieczenia sprawdzać nie muszisz - dzieci, młodzież i emeryci.
                    • kosa.bar Re: ignorantki? 02.01.12, 12:16
                      jest problem, duczki wystawia osoba, która może się pomylić, ale to ja nie ona za to zapłaci.Taki druki mozna też podrobić.
                      • rebionek Re: ignorantki? 02.01.12, 12:40
                        OJP, podrobić można druczki do banku, ZUS i gdziekolwiek chcesz. Pomylić się może nawet pani wyliczająca ci emeryture i TY to musisz potem oddać. A od pani możesz dochodzić odszkodowania z powództwa cywilnego. Życie tak wygląda. Lekarz nie jest żadnym wyjątkiem w świetle prawa. Przynajmniej konstytucji nic takiego nie stanowi.
                    • chcesztomasz nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia! 02.01.12, 12:39
                      • rebionek Re: nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia! 02.01.12, 12:51
                        Bzdura, deklaracja ZUS + potwierdzenie zapłaty składek.
                        • violon-czela Re: nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia! 02.01.12, 13:16
                          a że się spytam bo się nie znam. Dostajesz/wybierasz taka deklarację w zusie wraz z potwierdzonymi składkami?
                          • rebionek Re: nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia! 02.01.12, 13:41
                            Nie w ZUSie, ale od pracodawcy. Kopie potwierdzone za zgodnosć z oryginałem.
                        • chcesztomasz hahahahhahahahaha 03.01.12, 13:38
                          już?
                      • a1ma Re: nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia! 02.01.12, 19:00
                        Oczywiście, że nie ma.
                        Prowadzę DG, muszę pokazywać potwierdzenie zapłaty składki do ZUS. Nie muszę mówić, że takich potwierdzeń to ja sobie mogę nadrukować po kokardę?
                    • ida771 Re: ignorantki? 02.01.12, 19:49
                      dzis mialam w rękach receptę dla siedmiolatki "refundacja do decyzji nfz"

                      ręce mi opadłysmile
                  • 1monia4 Re: ignorantki? 02.01.12, 12:16
                    Dokladnie takie same kontrole-również 5 lat wstecz są w aptekach---i co
                  • dorek3 Re: ignorantki? 02.01.12, 13:45
                    Moja tabelka tyczy się afery z wpisywaniem poziomu odpłatności na receptach.
                  • sabciasal Re: ignorantki? 03.01.12, 16:40
                    kosa.bar napisała: generalnie więc protestujemy przed odpowiedzialnością karna i majątkową
                    > za każdą wystawioną receptę

                    a jak funkcjonowałaś do tej pory? KAŻDY lekarz, który do 31 grudnia wystawiał recepty na leki refundowane musiał bądź mieć podpisaną umowę indywidualną bądź być zatrudniony u świadczeniodawcy, który miał podpisaną umowę z funduszem. Te wszystkie kary o których się grzmi teraz w prasie, były w umowach od 2004 r. bądź wcześniej. Jak to się stało, ze lekarze ich nie zauważyli?
                    podobnie od 1999 r. obowiązkiem świadczeniodawcy (w tym lekarza wystawiającego receptę) jest sprawdzenie ubezpieczenia pacjenta. Sprawdź umowę, na podstawie której pracowałaś do tej pory. Nic się w tym zakresie nie zmieniło.
                    czyli krzyk jest o to, że kryteria wystawiania leków się zmieniły i trzeba weryfikować rozpoznania, a nie pisać na pamięć?
                • iwles Re: ignorantki? 02.01.12, 13:16

                  dorek nie wiem o jakiej tabelce w excelu mówisz, to raczej byłoby tablisko kilkusetstronicowe smile
                  Wyobrażasz sobie, ile czasu lekarzowi zajmuje skrupulatne przeglądanie takiej "tabelki" podczas każdej wizyty ? + sprawdzenie wszystkich aktualności, bo np. producent wycofuje się z jakiejś dawki leku, albo zmienia postać leku w jakiejś dawce itp.
                  • dorek3 Re: ignorantki? 02.01.12, 13:56
                    Moja tableka to załącznik do obwieszczenia z wykazem leków refundowanych. Nie drukowałam więc nie wiem ile ma stron ale ma 2689 linii (wersja pierwotna, produkty lecznicze). Nie jest to cos nie do ogarnięcia dla ludzi chociaż z podstawową obsługą excela. Wyszukiwanie czegokolwiek naprawdę jest banalnie proste. Zakładam że lekarz operuje jednak na jakieś puli leków a nie na wszystkich lekach dostępnych w PL więc za chwilę poprostu wiekszość rzeczy pamięta. Dziś byłam u pediatry, chwilę nawet pogadałyśmy o tych zmianach. Jakoś była przygotowana nie musiała sprawdzać że flixonase jest na 50%.
                    Ale zgadzam się że system można by wielokrotnie uprościć wprowadzając by chociażby obowiązek wpisywania nazwy substancji (a nie nazwy leku) - tak jest w Stanach. W aptece zapadałaby decyzja który produkt ma być wydany. Przy okazji skończyłyby się wizyty przedstawicieli u lekarzy, tez z korzyścią dla pacjenta.
                • irmaaa Re: ignorantki? 02.01.12, 21:19
                  Oczywiście,że każdy lekarz zna leki, które stosuje w swojej specjalizacji. Jak napisałam niżej, chciałam policzyć wszystkie preparaty, które przepisuję. Już na literę A jest ich 109. Mam się nauczyć na pamięć czy przy każdym pacjencie skrupulatnie analizować tabelę? Na pamięć w sumie nie warto, bo zasady refundacji mają się regularnie zmieniać.
                  • matka_z_corka Re: ignorantki? 04.01.12, 11:54
                    "... bo zasady refundacji mają się regularnie zmieniać."
                    Szanowna Pani, nie będzie się zmieniać poziom odpłatności ale ceny i limity leków, a cen leków nikt nie każe się uczyć na pamięć. Więc po kilku razach wypisania danego leku pacjentowi rozgarnięty człowiek powinien zapamiętać jaką ma zniżkę.
                    • irmaaa Re: ignorantki? 04.01.12, 16:16
                      Szanowna Pani się nie orientuje.
              • angazetka Re: ignorantki? 02.01.12, 11:11
                Hm, a może tak od obu tych rzeczy? Chyba każdy z nas poza merytoryczną częścią pracy ma jakąś jej część administracyjną. Od tego się nie umiera.
              • wuika Re: ignorantki? 02.01.12, 12:26
                Ale napisania (jedna literka to jest), że pacjent jest chory przewlekle, czy 'normalnie' to chyba można wymagać od lekarza?
                • 1monia4 Re: ignorantki? 02.01.12, 12:41
                  W 2012 lekarznnie ma juz literki P
            • ida771 Re: ignorantki? 02.01.12, 19:40
              Jeszcze prościej:
              15-20 leków przeciętny doktor ma w repertuarze. Wypisać sobie odpłatności na karteczkę i przyszpilić nad lekarskim biurkiem.
            • irmaaa Re: ignorantki? 02.01.12, 20:42
              Tabelka w excelu ? Zupełnie nie wiesz o czym piszesz.
            • irmaaa Re: ignorantki? 02.01.12, 21:45
              dorek3 napisała:

              > I w tej kwestii lekarze właśnie nie maja racji. Nikt inny poza nimi nie jest w
              > stanie określić wskazania, a to ono czasami determinują poziom odpłatności.
              Tak więc określam wskazanie- DANY LEK jest konieczny w DAWCE 20mg. Lek jest refundowany, ale tylko tabletki po 2 mg- te po 5mg i po 20 mg są na 100% (mogę podać konkretne przykłady).
              Tak więc, żeby chory nie zapłacił 100% , będzie musiał zajadać po 10 tabletek (+kilka innych leków), zamiast jednej 20 miligramowej. Określiłam wskazanie, ale jego realizacja jest głupia. Mam narazić chorego na problemy z żołądkiem czy z pieniędzmi?
              Ja nie chce rozstrzygać takich problemów! Ja chcę choremu przepisać preparat najlepszy jaki się da i nie chcę tego finansować z własnej kieszeni.
              • kosa.bar Re: ignorantki? 03.01.12, 09:13
                Słuchaj, chyba nie sensu tłumaczyć, pacjenci już wydali wyrok kto jest winny-my. Tu na forum wiekszośc twierdzi,że to jest proste, a nam się nie chce.Tak naprawdę nie wiedzą, o czym o piszą.
              • dorek3 Re: ignorantki? 03.01.12, 09:52
                A co robiłaś do tej pory? Jeśli 20 mg wyleciało z refundacji to jest po prostu NIEREFUNDOWANY i jakieś kombinacje z pieczątkami tego nie załatwią. Jeśli pełnopłatne 20 mg jest poza możliwościami finansowymi pacjenta (i nie ma odpowiedników) to trzeba zastanowić się nad zmianą leczenia. Żadne protesty z pieczątkami tego nie załatwią.

                Ta ustawa jest zła, ale lekarze jako tarcz używają pacjentów i dla mnie to jest niedopuszczalne. Jak dla mnie bardziej etyczne byłoby niepodpisywanie umów z NFZetem na wystawianie recept. Rykoszetem też oberwie pacjent (bo będzie miał mniej lekarzy u których dostanie receptę), ale przynajmniej będzie miał pewność że jak już trafi przed oblicze Pana Doktora to coś z tego dla niego wyniknie.
                • irmaaa Re: ignorantki? 03.01.12, 15:47
                  "trzeba zastanowić się nad zmianą leczenia"- i tutaj, Dorek, pokazujesz, jak bardzo nie wiesz o czym piszesz. Medycyna to nie tylko leczenie katarków i zapalenia gardła. To jest myślenie urzędnika z NFZ. Zgadłam?
                  • dorek3 Re: ignorantki? 03.01.12, 15:54
                    Nie, nie zgadłaś. Ale lekarzem też nie jestem. Nie mniej jednak tymi cholernymi pieczątkami też niczego nie załatwisz. No chyba że pacjent uświadomiony i akceptuje. Ale coś mi się widzi, że te pieczątki nie bez powodu są w czarnym kolorze.
                    Poza tym w ten sposób nie wywrzesz wpływu, że coś będzie dodatkowo refundowane. W ten sposób do furii doprowadzisz tylko umęczonych i schorowanych pacjentów.
                    • irmaaa Re: ignorantki? 03.01.12, 16:03
                      Tego,że nie jesteś lekarzem nie musisz pisać. Twoje rozumienie leczenia wyklucza ten fakt.
                      A moi pacjenci dzisiaj mile mnie rozczarowali. Okazało się,że popierają i razem ze mną wierzą,ze ten koszmar szybko się skończy- bo dla mnie to też koszmar (choć pewno niektóre ematki uważają, że dla lekarza to taka fajna zabawa). Trochę mi lżej na sercu, bo okazało się,ze większość chorych się zabezpieczyła, tzn. tak jak pisano wyżej wzięli recepty od kilku różnych lekarzy w grudniu i wykupili zapas leków.
      • angazetka Re: ignorantki? 01.01.12, 19:32
        > lekarze się buntują, wystawiają, pełnopłatne recepty lub z pieczątką " do decyz
        > ji NFz", apteki tez skoro to współpracy na korzyść pacjenta nie są,

        No co ty nie powiesz? big_grin Oświecaj nas dalej.
        • chcesztomasz Re: ignorantki? 01.01.12, 19:48
          jak juz to napisze - jak juz chcesz pojechac smiesznymi, docinkami czy innymi cudami wysil sie troche.
    • gonia28b a dlaczego mam się bać??? 01.01.12, 21:31
      jak będę chora, czy też moje dziecko będzie chore i nie będzie innego wyjścia, to oczywiście, że pójdę do lekarza!
    • feniks_z_popiolu Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 05:59
      przykre to, że większość czasu z wizyty u lekarza zamienia się w wypełnianie papierków. lekarze przestali leczyć, zamienili się w biuralistów. znam przypadek gdzie znakomity lekarz pediatra, starszy pan z wieloletnią praktyką, guru, podpora jednej z przychodni warszawskich zrezygnował z pracy pokonany przez papiery i komputery.
      wizyty u lekarzy w styczniu pewnie będą bardziej nerwowe ale wszystko się ułoży. mam taką nadzieję
    • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 11:18
      no i mamy klops w systemie wink wystarczy radio włączyć i posłuchać, jakie sa problemy w aptekach.

      w mojej przychodni nie zarejestrują bez pokazania ubezpieczenia. jak wchodze do gabinetu, lekarz wie, że skoro ktoś mnie zarejestrowa, to jestem ubezpieczona.

      wypisanie dla mnie recpety zajmuje tyle, co zwykle, no może kilka minut więcej, bo na liście leków refundowanych jest dokładnie napisane, ile który ma w ryczałcie. większośc leków jest na 50%, rzecznik praw pacjenta wyraźnie mówiła, że tylko około 200 leków jest refundowanych inaczej, i są to leki wyskoko specjalistyczne.

      co więc za problem wpisać dla lekarza stopien refundacji - zupełnie nie rozumiem.

      i pamiętać trzeba, że dzieci do 18 r.ż są ubezpieczone z urzędu, więc pediatrzy nie moga mieć wątpliwości co do ważności ubezpieczenia, a jeżeli stawiają tę chorą pieczątkę, to słowo daję - złośliwie confused

      całą sprawę załatwiłoby informatyzowanie systemu i karta ubezpieczenia, tak, jak to funkcjonuje na Śląsku. dlaczego tego nie ma w całym kraju, ja zupełnie nie rozumiem.
      • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:04
        Protestujemy przeciw odpowiedzialności finansowej za wypisane leki, tu nie chodzi tylko o szukanie leków na liście!Musimy mieć potwierdzenie każdej choroby w dokumentacji, inaczej fundusz wszystko może zarzucić.
        • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:09
          >Musimy mieć potwierdzenie każdej choroby w
          > dokumentacji, inaczej fundusz wszystko może zarzucić.

          no to zdanie mnie poraziło confused to znaczy, że wypisujesz leki bez wskazań medycznych? po to jest dokumentacja pacjenta, żeby tam wszystko było. a leki się przepisuje na taką czy inna chorobę, czy nie?
          • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:21
            Nie rozumiesz kompletnie nic. Wiekszość chorób nie da się potwierdzić tak jak tego chce fundusz podczas wizyty w gabinecie POZ.Jest różnica miedzy wypisaniem leków ze wskazań medycznych a rejestracją refundacji, dwie zupełnie różne bajki.NFZu nie obchodzi pacjent z wszelkimi objawami, a tylko i wyłącznie rejestracja leku. I tu zaczyna się zabawa.
            • 1monia4 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:30
              Ale tak bylo zawsze-nie mozna wypisać np leku na astme ze znizką bez jej potwierdzenia.Problem polega na tym iż ktos wpadl na pomysl na finansowym obciązaniu lekarzy-a to ból
              • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:54
                dokładnie Monia - tak było zawsze. czasem kupuję leki dzieciom, czasem z refundacją czasem bez - konkretnie rzeczywiście przeciwastmatyczne, których moje dzieci uzywają okazjonalnie, i pediatra zawsze mówiła, że nie może wypisać ze zniżką, bo choroba nie ma charakteru przewlekłego.

                widzę sporą złośliwość lekarzy, zwłaszcza przywódcy związkowego i tyle.
                • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:11
                  Ale kwestia nie dotyczy tylko leków, które były kiedyś na P smile to byłoby rzeczywiście proste.W tej chwili każdy lek jest pod lupą,popularnych leków osłonowych też nie można pisać ot tak, NLPZ również, najlepiej wszystkim Apap i do widzenia.
                  Tak, masz racje, jestem złośliwa, powinnam oddać mieszkanie i wszystko co posiadam funduszowi a sama iść z rodziną do schroniska.
                  • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:01
                    Chyba jednk nie każdy a refundowany.
                  • 1monia4 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:24
                    A dlaczedo NLPZ nie możesz wypisać-???90% jest na 100%.A Apap bez recepty---to po co chcesz go pisać????????
                • h2so4_pl Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 14:43
                  A w jakim celu szeregowy lekarz w przychodni miałby by być wobec pacjenta złośliwy?
              • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:04
                Nadal nie rozumiesz. dobra przykład- w zapaleniu zatok według literatury medycznej i wytycznych należy zastosować steryd donosowy. Niestety w liście leków nie jest ów lek zarejestrowany w leczeniu zapalenia zatok. Więc albo będę leczyć zgodnie ze swoją wiedzą i wytycznymi i za to zapłace karę, albo będę leczyć źle. Takich przykładów jest mnóstwo. Piszesz o ewidentnych rzeczach typu astma, to pikuś, niestety bajzel dotyczy wiekszości stosowanych leków. To nie jest takie proste jak się wydaje tym, którzy mają mierną wiedzę o tym,co się stało.
                • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:15
                  ale oczywiście, że rozumiem. bo dla mnie nie zmienia się nic - za taki steryd donosowy zawsze miałam najmniejsza kwotę refundacji, w zalezności od leku było to zwykle 30%. i to się dzisiaj nie zmienia wcale, bo typ choroby nie jest przewlekły. a ja nie mam żądania kupna leku za darmo tylko dlatego, że moża go refundować w 100%, bo rozumiem, że moja choroba przewlekła nie jest.

                  jeśli lekarz zapisywał lek dorywczo z refundacją pełną czyli na chorobę przewlekłą - no to coś tu było nie tak chyba?

                  ten cały prostes z pieczatkami powoduje tylko tyle, że nie mogę kupić swojego sterydu donosowego z jakąkolwiek refundacją, bo muszę zapłacić 100%, a ewentualnie później bujać się z nfz o zwrot refundacji.
                  • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:21
                    Uśmiałam się,Ty piszesz o czymś,o czym nie masz zielonego pojęcia! Problem nie dotyczy leków na p smile Steryd donosowy w zapaleniu zatok będzie na 100 % bez żadnej refundacji, bo nie jest zarejestrowany, rozumiesz to, czy nadal nie? Tak jak wiele, wiele innych leków
                    • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:27
                      nie kochana - to Ty nie rozumiesz, bo jestes lekarzem / tak wnioskuję wink /, a nie pacjentem. a śmiać się nie ma z czego.

                      w zyciu nie dostałam leku refundowanego w 100%., bo nie było ku temu wskazań. zawsze płacę za lek, mniej lub więcej. jeśli w tabeli leków refundowanych mój steryd donosowy nie figuruje, to nie będę się domagała od lekarza wpisania kwoty refundacji. w ogóle nie rozumiem, w czym masz problem.

                      ale z jedym się zgadzam - jest straszny bajzel, i trudno rządzących nie obwiniać za ten stan.
                      • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:48
                        Ano mam problem, bo muszę leczyć pacjentów według wydumanej listy a nie na podstawie objawów klinicznych. Tak więc opisanie wizyty w dokumentacji nie ma żadnego znaczenia, na wszystko muszą być kwitki i zaświadczenia. Nie godzę się z tym i protestuję.
                        • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:52
                          to jest zupełnie inny problem. i żaden z waszych przywódców związkowych w TV o tym nie mówi. Bukiel tylko gada w sposób bardzo mało elegancki, że tak możecie do końca świata. a może by tak ludzom wyjaśnić, o co chodzi?

                          a protest - dobrze, że tak mówisz, bo tak jest wbrew temu, co mówi Bukiel - niestety celuje nie w państwo, ale w nas, pacjentów sad

                          a tutaj sobie zobacz, co przewodniczący mówi. trudno się spodziewać przychylnych reakcji społeczeństwa po takich słowach i wypowiedzianych w taki sposób.

                          www.tvn24.pl/-1,1729938,0,1,lekarze-mozemy-sie-tak-zachowywac-do-konca-swiata,wiadomosc.html
                          • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:03
                            Tylko wiesz co, my (moi znajomi) mamy nadzieję,że ten protest coś zmieni, sama nie wiem. Teraz sie ciesze,ze siedzę w domu z rotawirusem smile Tak naprawdę to nie będzie mi łatwo stawiać pieczątkę, mam swoich pacjentów, lubimy się nawzajem,żal mi ich. A z drugiej strony mąż, mała córeczka, pieniądzę ktore zrabiałam ich kosztem, te decyzje są bardzo trudne.
                            • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:10
                              to niech pan przewodniczący nie mydli oczu ludziom w TV!!!! i usiądzie do stołu pogadać. ustawa jest od kilku miesięcy, gdzie Bukiel wtedy był? dopiero od tygodnia go widać.

                              i zdrówka zycze, rota to niefajna dolegliwość.
                              • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:16
                                Dzięki, ale już wolę rota niż samotną popołudniówkę w przychodni ...
                                • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:20
                                  szczególnie dzisiaj sad

                                  ja rozumiem, że lekarzom się to wszystko nie podoba, ale lekarze powinni tez rozumiec pacjentów. wszyscy tutaj maja coś mądrego do powiedzenia. powtarzam - dobra wola musi być z OBU stron, okopywanie się na swoich pozycjach nic nie załatwi. ale póki co - nie dziw sie gorzkim słowom, bo na razie cierpia wyłącznie pacjenci.

                                  mam nadzieję, że jakoś się to rozwiąże sad
                                  • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:26
                                    Ależ oczywiście, dziś nie wiem jak to będzie w mojej praktyce wyglądalo, ale raczej nie bedę stawiać pieczątki bezmyślnie a jedynie w uzasadnionych przypadkach.
                • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:12
                  steryd donosowy ma zapis-refundacja we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach. Jak ma zarejestrowane leczenie zapalenia zatok (nie wnikam) to jest ok, jak nie ma to masz tzw off-label usage i trudno się dziwić że jest to nierefundowane.
              • iwles Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:10

                czyli co? nawet zyrtecu lekarz nie będzie mógł przepisać, dopóki nie będzie miał zaświadczenia od alergologa ?
                • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:11
                  Dokladnie tak jak piszesz.
                  • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:01
                    ale to jest żadna nowośc, zawsze za leki antyhistaminowe płaciłam 100%. !!!

                    refundację na swoje leki ma tylko mój mąż, stwierdzony i potwierdzony alergik.
                • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:25
                  Zyrtec i jego odpowiedniki jest refundowany we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach. Jest na 30%. Jeśli Twoje choróbsko mieści się w zarejestrowanych wskazaniach zawsze powinnaś dostać refundację.
                  • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:26
                    Zapomniałaś dodać,że po dostarczeniu zaświadczenia od specjalisty
                    • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 09:56
                      Jeśli schorzenie jest przewlekłe i POZ nie jest w stanie postawić diagnozy to tak. Jeśli ja stawia (a jak sądzę we wspomnianym zapaleniu zatok jest w stanie to zrobić) to nie.
              • violon-czela Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:12
                i dziwi cię ten ból?
          • chcesztomasz Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:55
            No bo oczywiście dla ciebie wszystko jest takie proste nie? Ktoś choruje na cukrzyce i zawsze już będzie chorował na cukrzycę na nic więcej, żadnych nowych dolegliwości . Wiele leków które kiedyś miały większy zakres zastosowania dziś ma mniejszy zakres zastosowania - mogą być stosowane tylko w konkretnych i potwierdzonych przypadkach. W efekcie czasem żeby dostać lek refundowany na byle pierdołę, będziesz musiała lecieć do specjalisty po zaświadczenie - oczywiście wszyscy wiemy, że do specjalisty się dostaniesz od razu nie? Ty cierpisz a lekarz rozpoznał chorobę, ale nie ma potwierdzenia i rozkłada ręce i mówi albo lek na 100% albo czekaj pani na wizytę u specjalisty.
            • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 14:23
              To może jednak przykład jakiś bo wszyscy lecą tymi ogólnikami jak TV zupełnie.
        • 1monia4 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:16
          A dlaczego farmaceuci nie potestują ,że płaca za błędy w wypisywaniu recept-nieczytelne z błędami merytoryczymi,itp.Tez płacą za to z własnej kieszeni
          • czarodziei88 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:26
            z własnej? jesteś tego pewna? he he?

            A nie protestowali? Halo, ziemia.
          • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:28
            Z własnej?? dobre
            • rebionek Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 16:26
              A z czyjej?
            • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 09:59
              Kary które są w ustawie bez problemu rozłożą niewielka aptekę.
          • dziennik-niecodziennik Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 20:09
            bo jestesmy:
            a) miękcy wink i nam kurde jednak zalezy na tym żeby pacjent te swoje leki dostał, bo to nam potem placze a nie lekarzowi;
            b) chciwi wink i chcemy zarobic pieniądze;
            c) jako nie-budżetówka nie mamy żadnej siły przebicia w temtach strajku;
        • ida771 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 20:02
          czyli pediatra ktory przystawil siedmiolatce pieczatke "refundacja do decyzji nfz" na recepcie z antybiotykiem nie jest pewny ze dziecko ma infekcje bakteryjna... teraz rozumiem.
          • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 20:55
            Tu nie ma znaczenia czego jest pewny lekarz, ale jak jego działania zinterpretuje kontrola z funduszu.
      • iwles Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:31

        solaris31 napisała:

        > w mojej przychodni nie zarejestrują bez pokazania ubezpieczenia.


        u nas można zarejestrować się telefonicznie.


        ---
        Paweł

        Moje dziecko powiedziałosmile
        • 1monia4 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:33
          można telefonicznie--ale bez okazania ubezpieczenia-nikt cie nie przyjmie
      • chcesztomasz Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:49
        Własnie dla Ciebie zajmuje parę minut więcej, ale są różni ludzie z rożnymi jednostkami chorobowymi, które nie tak łatwo ogarnąć w nowym systemie refundacyjnym a każdy błąd = kara pieniężna dla lekarza. Wczuj się w sytuację drugiego człowieka, który nie moze swobonie leczyć tylku musi się bawić w biurokratkę pod groźbą kary finansowej w ciągu tych kilku minut przeznaczonych odgórnie na wizytę Z BADANIEM przez cudowny NFZ - gdzie tu złośliwość? Rozumiem, że ty w takie sytuacji dzień po ( jak nie kilka godzin przed) dostaniu zmodyfikowanej listy smigałabyś na receptach refundacjami - hmmm szczerze wątpię,

        Po raz kolejny powtarzam, że nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia!


        "całą sprawę załatwiłoby informatyzowanie systemu i karta ubezpieczenia, tak, ja
        > k to funkcjonuje na Śląsku. dlaczego tego nie ma w całym kraju, ja zupełnie nie
        > rozumiem. "

        Myslę, że lekarze też nie rozumieją wiec chyba sama przyznasz że karanie ich za coś co od nich nie zależy i na co nie mają większego wpływu jest głupotą, za którą zaden polityk nie zapłaci z własnej kieszeni czyż nie?
        • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:21
          mieszasz dwie rzeczy - sam fakt tej ustawy i sposób jej wprowadzenia, który osobiście uwazam za skandaliczny, bo rzeczywiście, trudno się dziwić temu bałaganowi jak się listę leków ogłasza 2 dni wczesniej. tutaj absolutnie się z Toba zgadzam. nie można wymagać od lekarza, żeby znał listę i pełną refundację w ciągu tak krótkiego czasu.

          ale znam też lekarzy, którzy o tym wiedzieli wczesniej i doprawdy nie robią problemu. naprawdę.

          > Po raz kolejny powtarzam, że nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia!

          to jest nieprawda - są dokumenty, które potwierdzają wpłynięcie składki - druk ZUS RMUA.problem w tym, że ostatnio tez z tymi drukami było zamieszanie.

          > Myslę, że lekarze też nie rozumieją wiec chyba sama przyznasz że karanie ich za
          > coś co od nich nie zależy i na co nie mają większego wpływu jest głupotą, za k
          > tórą zaden polityk nie zapłaci z własnej kieszeni czyż nie?

          widzisz, trochę tu moralnośc Kalego wychodzi - lekarze nie chcą płacić - no dobra. ale dlaczego mam płacić ja, pacjent? klasyczna spychologia niestety sad



          • iwles Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:29

            ale chodzi o to, że aptekarzowi jest łatwiej sprawdzić w rejestrze, czy i jak lek jest refundowany, niż lekarzowi. Więc nikt nie musiałaby ponosić kosztów. A kolejek w aptekach. takich jak w przychodniach, już nie bywa. Zresztą aptek jest zatrzęsienie, na jednej mojej ulicy są aż trzy smile
            • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:39
              problem w tym, że jeden lek w zależności od choroby może być refundowany albo nie, a tego już apteka nie sprawdzi - od tego jest lekarz i dokumentacja medyczna.

              lekarzom dołozono więcej obowiązków po prostu, więcej papierologii - nie wiem, czy to słuszne czy nie, ale jako pacjent chcę być bezpieczna i płacić za leki tyle, ile trzeba, a nie za dużo, bo papiery.

          • jowita771 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 13:31
            > widzisz, trochę tu moralnośc Kalego wychodzi - lekarze nie chcą płacić - no dob
            > ra. ale dlaczego mam płacić ja, pacjent? klasyczna spychologia niestety sad

            To, co Ty prezentujesz, to spychologia również. Pacjent niewinny, lekarz tez nie, ale niech płaci ten drugi. Z finansowego punktu widzenia jednak bardziej usprawiedliwione jest, żeby płacił pacjent - bo lekarz pacjentów ma przeważnie sporo i jak będzie ponosił koszty za każdego z nich, to trochę kiepsko.
            Niepotrzebnie ludzie dają się szczuć na siebie wzajemnie. To nie powinna być walka pacjentów z lekarzami, tylko pacjentów i lekarzy z durnymi urzędnikami, tymczasem dajemy się robić w bambuko, niestety.
            • chcesztomasz Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 13:39
              dobrze, że odpisałaś nie musze się produkować pod tym hmmm pozostawiającym wiele do życzenia postem.
    • 1monia4 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:04
      Ustawa nie jest zla(wiele w niej dobrych rozwiązań)-ale czas wprowadzania-chaos i niedoinformowanie--nie do przyjęcia.Wreszcze skonczy sie bezsensowne branie leków na zapas --bo "darmo"-a potem do kosza ,bo juz nie potrzebne -albo lekarz zmienil.Z za to placilismy my wszyscy
      • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:22
        A tu się zgadzam akurat.
      • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 09:57
        Wskaż proszę te dobre rozwiązania. Te dobre dla pacjenta/lekarza/aptekarza, a nie dla NFZtu. O PF już nie wspomnę bo przecież to wszystko złodzieje.
    • foro-estupido Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 12:04
      Nie wiem" o co kaman"...więc się nie bojęwink
    • malawii1 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:15
      Mój mąż pisze RODNFZsmile i bardzo popieram protest lekarzy! dlaczego mają płacić tak wysokie kary kiedy nic nie jest ustalone, jest jeden wielki chaos, łatwo mozna oszukać co do ubezpieczenia lekarza i pacjenci maja jeszcze na tym cierpiec bo trzeba bedzie dostac zaswiadczenia od specjalisty, a wiemy jakie sa kolejki. To wszystko wina naszego rzadu PARTIA OSZUSTÓW
      • violon-czela Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:29
        Zgadzam się, nikt nie pamięta zapewnień ministra zdrowia, ze dobro pacjenta najważniejsze, że będą recepty normalnie realizowane i refundowane - Kłamał bo chyba dobrem pacjenta nie jest refundować z najwyższą formą odpłatności? Rząd sprytnie zagrał - przed wejściem ustawy mamił obietnicami a po kiedy wyszedł syf cała wina spadła na lekarzy.
        • solaris31 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 13:42
          nie, no bez przesady - chyba nikt normalny nie nabral się na dobro pacjenta?

          PO jest mistrzem pijaru, to inna sprawa wink

          ja mam mieszane uczucia, nawet i po tej dyskusji - bo z jednej strony, wpisanie na receptę refundacji nie powinno być kłopotem, a z drugiej - może to byc technicznie niewykonalne przynajmniej na razie,i trochę rozumiem wzburzenie lekarzy, bo bajzel jest nieziemski. a kto za to odpowiada, to chyba jasne dla przeciętnego człeka. może po prostu trzeba czasu i dobrej woli OBU stron?
    • czarodziei88 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 15:48
      własnie w tv zapewniono nas pacjentów, że z związku z wejściem nowej ustawy refundacyjnej i buntu lekarzy przybijających pieczątkę z nadrukiem do decyzji NFZ nie poniesiemy żadnych konsekwencji - ŻADNYCH - dostaniemy takie leki jakie nam się należy zgodnie z ustawą, farmaceuci ustalający poziom refundacji nie będą ponosić żadnych konsekwencji - ciekawe jak to działa w życiu, czy faktycznie tak jest?
      • kai_30 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 16:58
        Byłam dziś u lekarza ze sobą i z dzieckiem. Dziecko dostało recepty z refundacją 50%, bez problemu zrealizowane w aptece, jeden lek pani farmaceutka wymieniła na zamiennik, bo nie było tego przepisanego przez lekarza, ja dostałam stos skierowań na badania plus informację, w których laboratoriach w mieście zrobię je bezpłatnie.
        • czarodziei88 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 17:19
          to chyba logiczne, że jak masz określony poziom refundacji na recepcje to bez problemy wszystko przebiegnie. Tu chodzi o recepty z pieczątką " do decyzji NFZ" które wg aktualnych obiecanek cacanek mają być realizowane i refundowane wg ustawy - w rzeczywistości chyba tak to nie działa.
          • kai_30 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 18:04
            No ale właśnie o to mi chodzi: ktoś rzeczywiście dostał receptę z taką pieczątką? Czy to funkcjonuje tylko jako straszak, czarna wołga?
            • malawii1 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 18:07
              tak, sporo juz takich recept i bedzie coraz wiecej
              • malawii1 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 18:08
                i polecam stronęrefundacja.strefa.pl/protest.html
            • agamamaoli Ja otrzymałam receptę z czerwoną pieczątką 03.01.12, 09:33
              Ja dostałam wczoraj, receptę z piękną czerwoną pieczątką. W aptece na mój dowód ubezpieczenia nawet nie chcieli spojrzeć. Lekarz mnie zna, bo to mój rodzinny - ale mimo to powiedział, że protestuje i pieczątkę postawi.
              A ja wykupiłam za 100 % lek na nadciśnienie, na szczęście nie była bardzo drogi.
              Dla mnie lekarze nie wykazują się minimum dobrej woli. Przynajmniej w moim przypadku. Tak samo wystawiają dzieciom i emerytom.
              • angazetka Re: Ja otrzymałam receptę z czerwoną pieczątką 03.01.12, 10:05
                I to jest straszna chamówa ze strony lekarzy. Protest, który uderza w pacjenta. Świństwo.
                • czarodziei88 Re: Ja otrzymałam receptę z czerwoną pieczątką 03.01.12, 12:47
                  Aha i chamówa tylko ze strony lekarza a rządu to już nie - jakby nie patrzeć to rząd ma ci zagwarantować bezpieczeństwo w związku z wprowadzeniem nowej, nieprzygotowanej do końca ustawy która uderza w lekarza za każdy błąd nawet ten na który nie ma wpływu. I co robi ten rząd? MONITORUJE SYTUACJE, każe szukać ludzkich lekarzy i farmaceutów - ludzkich czyli takich którzy uwierzą w zapewnienia a nie to co mają na piśmie przez co za 5 lat mogą beknąć bo kontroler będzie miał gdzieś co zapewniał głupi minister a będzie patrzył na to co ma w papierach, na piśmie. Ja się czuję oszukana przez rząd, bo chciałam iść do lekarza w starym roku ale uwierzyłam Arłukowiczowi, który gorliwie zapewniał, że receptę z pieczątką zrealizuję i dostanę refundację - co ja rozumiałam pod pojęciem refundacji ? A no to, że dostanę lek z taką refundacją jaka mi się należy wg nowej ustawy a nie z najwyższą możliwą odpłatnością o ile w ogolę dostanę jakąkolwiek refundację.

                  Lekarz może i ma pomagać ludziom, ale na litość boską to nie altruiści, którzy będą swoim dobytkiem odpowiadać za bark ubezpieczenia pacjenta w dobie kiedy wiarygodnego dowodu ubezpieczenia nie ma ( nie licząc jednego województwa)
              • czarodziei88 A jaki to byłby protest jakby 03.01.12, 12:40
                każdemu z litości jednak stopień refundacji wpisywali? Albo inaczej czemu dla Ciebie mieli zrobić wyjątek? Strajk to strajk.
                • angazetka Re: A jaki to byłby protest jakby 03.01.12, 12:43
                  Nie z litości, tylko zgodnie z prawem.
            • pitahaya1 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 18:11
              Dziś musiałam zajrzeć do lekarza po skierowanie.
              Na biurku były TYLKO recepty z pieczątką "do decyzji...". W całej przychodni były dwie takie pieczątki (wiem, bo spędziłam tam trochę czasu i słyszałam, jak się kobiety spierały, gdzie jest pieczątka bo nie ma jak recept wystawiać), jedna na pediatrii a druga u dorosłych. Pacjenci czekali aż moja lekarka odda pieczątkę, żeby druga mogła recepty popodbijaćsad Innych recept lekarz nie wystawia.
    • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 20:19
      Jeśli kierowca autobusu zacznie płacić kary za pasażera jadącego na gapę, jeśli sprzedawczyni będzie karana za to ,że kupujący zapłacił jej kradzionymi pieniędzmi, jeśli urzędnik zapłaci karę za petenta, który okazał sfałszowany dokument- niech i lekarz płaci za nieubezpieczonego pacjenta.
    • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 20:29
      W kwestii stopnia refundacji- proszę się nie łudzić, że zasady są jasno ustalone.
      Stopień refundacji do pewnego stopnia trzeba oszacować. Lekarz, kierując się względami medycznymi może szacować inaczej niż urzędnik NFZ kierujący się sztywnymi przepisami.
      Ktoś wyżej napisał,ze lekarz posługuje się około 20 lekami i łatwo to opanować. Bzdura.
      Ponadto pacjent często prosi specjalistę o wypisanie leków z innej "działki", by nie musiał następnego dnia odstać w kolejce do lekarza rodzinnego.
      • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 21:04
        Właśnie starałam się policzyć ile różnych preparatów przepisuję: tylko na literę A policzyła 109.
        • czar_bajry Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 22:19
          Od wielu lat nie boję się chodzić do lekarza ( jak byłam dzieckiem to też się podobno nie bałam) i pora roku ani miesiąc nie ma z tym nic wspólnego, jak mam potrzebę to idę...
          • violon-czela Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 22:24
            myślę, że nie chodziło o to w owym zapytaniu
            • czar_bajry Re: "nie boicie się" iść do lekarza 02.01.12, 22:31
              Ja też tak myślętongue_out
        • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 10:11
          Czyli 1/3 tego co na liście. Ale w tym jest niespełna 40 cząsteczek.
          • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 15:52
            Dotąd korzystałam z farmindexu, nie z "listy". Dorek, Twoja znajomość medycyny jest charakterystyczna dla urzędnika NFZ (jak wyżej).
            • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 15:57
              Coś ty się tego NFZtu uczepiła. Pracuję w PF jak już to Cię tak męczy.

              Pharmindex jest komercyjnym wydawnictwem i wcale nie musi publikować wszystkiego. Jak firma poda dane to ma, jak nie (nie musi) to nie ma.Dodatkowo często wcale nie jest aktualny więc naprawdę wcale nie jest najlepszy, aczkolwiek na pewno wygodny bo poręczny i bezpłatnie dostarczony.
              • irmaaa Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 16:21
                dorek3 napisała:

                > Coś ty się tego NFZtu uczepiła. Pracuję w PF jak już to Cię tak męczy.
                >
                > Pharmindex jest komercyjnym wydawnictwem i wcale nie musi publikować wszystkieg
                > o. Jak firma poda dane to ma, jak nie (nie musi) to nie ma.Dodatkowo często wca
                > le nie jest aktualny więc naprawdę wcale nie jest najlepszy, aczkolwiek na pewn
                > o wygodny bo poręczny i bezpłatnie dostarczony.


                Jeśli się uczepiłam to przepraszam. A bardziej mnie męczy niewiedza, co to PF.
                Co to PF?
                • dorek3 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 14:35
                  Ogólnie mówiąc Przemysł Farmamacutyczny, alternatywnie Firma Farmaceutyczna
    • saguaro70 Re: "nie boicie się" iść do lekarza 03.01.12, 12:56
      Nie, jak trzeba to idzie opie..l i tyle. A jak czuję, ze dam w łeb za zlekę to idę prywatnie.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • malawii1 czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 16:03
      Prawda jest taka, ze to jest niedorzeczna ustawa. Nie dość, że lekarze nie mają pewności czy pacjent jest ubezpieczony(to tak jakby kolejarz miał płacić za kazdego pasazera jadacego na gape, dodatkowo musi prowadzic pociag). Od czego sa urzednicy w nfz-ach? oni tylko siedza na malediwach i nic nie robią. Od ubezpieczen sa ubezpieczyciele, a nie lekarze nawet sam pacjent moze nie wiedziec, ze jest NIEUBEZPIECZONY wiec skad ma to wiedziec lekarz?. I za kazda pomyłke narastają odsetki dla naszego NFZ-tu i dla tych leni z nfz-tu- BO JESZCZE IM MAŁO!! więc lekarze będą płacic po kilkanascie tys kary, nie swojej kary!!a nfz bedzie sie bogacił na nieszczesciu innych. Ponadto dla pacjentów ta reforma nie jest reformą!! leki na cukrzyce nie bedą refundowane np w cukrzycy typu 2 bo pacjent ma otyłość i to wyklucza mozliwość refundacji... chore!! i beda coraz większe kolejki do specjalistów przez te wydziwianie rzadu, do lekarzy rodzinnych równiez poniewaz lekarz nie zdazy przyjac 30czekajacych pacjentów ale tylko 10 bo bedzie musiał wszystko dokładnie sprawdzać. To nie jest wina lekarzy!! to wina rzadu pamiętajcie!! i lekarze nie mają wyjścia i przystawiaja te czerwone pieczatki.
      • malawii1 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 16:08
        i słabo mi się robi kiedy oglądam tvn i tam nadają na lekarzy, jacy to są źli jak nie troszcza sie o pacjenta! a kto się o nas zatroszczy jak przyjdzie po 5latach nfz i nam naliczy 150tys zł kary? czy pacjenta bedzie to interesowało? ze oszukał co do ubezpieczenia? czy kogokolwiek bedzie interesowac, ze przyjdzie do lekarza komornik i go pozbawi dach nad glowa? a Ci z nfz-tu się śmieją prosto w twarz, oczarnią lekarzy a im i rzadzacym uchodzi to na sucho. Teraz jest chaos mysle, ze ustapia lekarzom i podwyzsza poo cichu ceny lekow, zeby znowu nikt sie tym nie zaintersował to chytrzy bandyci
        • czarodziei88 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 17:36
          wczoraj podawałaś link do strony gdzie można było poczytać dlaczego lekarze strajkują - nie zdążyło mi się przeczytać a zdaje się, ze wątek wyleciał, możesz wkleić jeszcze raz tutaj?
          • malawii1 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 17:43
            refundacja.strefa.pl/protest.html proszęsmile
          • iwles Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 17:43

            kilka postów wyzej przeciez juz podala, wczoraj wieczorem:

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,131981955,132011515,Re_nie_boicie_sie_isc_do_lekarza.html?wv.x=2
            • malawii1 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 17:45
              Bo mój wątek skasowano więc podałam zaraz po skazowaniu żeby ludzie poczytali co to rzad wyprawia
            • malawii1 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 17:48
              Skasowali mi wczoraj watek więc podałam linka w tym temacie zeby ludzie zobaczyli co rzad wyprawia, bo w tvn mocno manipuluja i lekarzy wyzywaja od najgorszych
              • iwles Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 20:47

                Nieprawda, podałaś tutaj link zanim tamten watek został skasowany. Napisalaś dokładnie ten sam post w dwóch rożnych miejscach (po co spamujesz?). Dlatego jeden zostal skasowany (wątek został skasowany o godz. 19-ej, sprawdź, o ktorej godzinie napisalaś post z linkiem w tym wątku, podpowiem ci - o godz. 18.08, więc nie kłam ).
            • czarodziei88 Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 18:03
              widziałam ten link w osobnym wątku, którego już nie ma. z całym szacunkiem dla malawii nie siedzę i nie czytam każdego jej postu w tym i innym wątku w nadziei, że wkleiła TU TEŻ owy link, który mnie interesuje - wczoraj wieczorem, popołudniu, rano, w nocy o północy (...) z prostej przyczyny - nie chce się mi.

              do malawii - dzięki smile
              • iwles Re: czemu wszyscy winia lekarzy? 03.01.12, 20:52

                Powielanie dokładnie takich samych watkow jest nie tylko bez sensu, ale i niezgodne z Netykietą. Dyskusja rozwinęła się tutaj, wiec tutaj tez powinna być kontynuowana.
    • iwles przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 17:24

      jeszcze jedno o lekach i nowej ustawie
      Autor: malawii1 03.01.12, 16:50


      Jesli wasze dziecko choruję na stawy wszystkie leki beda na 100% bez zadnej refundacji, augemntin w anginie, zapaleniu układu moczowego na 100%, jesli masz nadawage i cukrzycę typu 2 tez płacisz leki na 100%. Gratulujcie Tuskowi, zrozumcie lekarzy to tez w waszym interesie. Mnóstwo jest takich leków, bo przegladałam własnie spis tych refundacji, no porazka!
      • mary_lu Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 17:51
        Ale za to po mleko dla alergików już nie muszę jeździć do sąsiedniej dzielnicy, do tańszej apteki - teraz wszędzie mam niską cenę.
        • malawii1 Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 18:06
          Astmatyczką leki refundowane w nowej ustawie sie nie naleza, wiesz ty nie wiesz o czym piszesz przejrzyj sobie liste refundowanych lekow i sie wypowiadaj bedzie zle bo nawet te z refundacja beda drozsze niz dotychczas, pozdrawiam
          • malawii1 Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 18:07
            Czyli astmatyczki przygotowac sie i wyciagac portfele bo bedziecie slono placic jak lekarze nic nie wywalcza
            • mary_lu Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 18:14
              Na szczęście astmy nie mam, wiec nie bedę sprawdzać. Sprawdziłam tylko jedną rzecz i akurat okazało się, że kilka lat przepłacałam, bo zwykle nie chciało mi się wystawać w wielkim ogonie w taniej aptece.

              Jestem ciekawa, dlaczego przez 20 lat nie powstał system informatyczny, rejestrujący ubezpieczonych i usługi medyczne. Żadnego bajzlu by nie było, a poziomów refundacji mogłoby być 100. Lobby zadziałało, jak z kasami fiskalnymi? Lepiej jest, jak nic nie jest rejestrowane tak, ze łatwo wykryć szwindle?
              • malawii1 Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 18:30
                Ja studiuję na 5roku stomatologię sium ale widze co się dzieje, szczególnie jak dzisiaj na zajeciach zobaczyłam wielka książkę i lekarze w niej maja zalecenia, ksiazka ta ma sie zmieniac co 2miesiace raz ten lek na 50% za 2miesiace na 70% kupa papierkowej roboty....na śląsku mamy karty chipowe, nie do mnie te pretensje. Najbwieksza winą za cały system zdrowotny ponosi rzad co tu duzo ukrywac i jak jest tak dobrze lekarza to dlaczego masowo wyjezdzaja za granice?? dlaczego pchaja sie na obczyzne?. Ja i mój mąż rozwazamy wyjazdy. Pierwszy rok rezydentury i zarobek 2200zł czy to jest normalne?? po tylu latach ciezkiej pracy, za taka odpowiedzialnosc....tylko wlasciwie czekamy az ja skoncze studia(moi rodzice mnie juz dawno ze swoich podatkow oplacili wiec prosze nie mowic ze wykorzystuje kogokolwiek). Bo nie da się zyc młodemu małżenstwu po naprawde ciezkiej pracy, nauce zmudnej. A ta reforma jest absurdalna uderza w lekarzy ale w pacjentow rowniez!beda kolejki jeszcze wieksze do specjalistow, leki niby z refundacja a i tak drozsze, nie wspomne ze czesto leki nie beda refundowane bo rzad uwaza, ze nie trzeba takiej astmatyczce cokolwiek refundowac. Jest mega bałagan, chaos, nie ma dokładnych wskazan wiec dlaczego lekarze maja za cos placic? skoro nie ma DOKŁADNYCH swytycznych? dlaczego maja ponosic koszty bo ktos jest nieubezpieczony?I jesli myslisz ze jestem z jakiegos lobby to sie mylisz, chetnie sie spotkamsmile
          • ib_k Re: przyklejone - autor: malawii1 03.01.12, 18:22
            malawii1 napisała:

            > Astmatyczką leki refundowane w nowej ustawie sie nie naleza, wiesz ty nie wiesz
            > o czym piszesz przejrzyj sobie liste refundowanych lekow

            nie jestem pewna ale astmatycy mają refundację z programu terapeutycznego (podobnie jak onkologia)
    • rozaly Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 11:20
      Mama była właśnie u lekarza w publicznej przychodni po receptę dla babci (jeździ na wózku) - ma od lat stweirdzoną przewlekłą chorobę, jest emerytką. Lekarz babcię leczy od lat, w przychodni mama okazała dowód ubezpieczenia i co - pan dr wystawił receptę z tą słynną pieczątką, miał cały bloczek już przygotowany i obity, in blanco!!! Daje wszystkim jak leci - mimo, że babci się należy refundacja bez cienia wątpliwości. Jeszcze mamie powiedział, że jak będzie miała problemy w aptece to niech nie wykupuje, tylko przyjdzie za tydzień bo już nie będzie protestu to jej da receptę bez pieczątki!!!!!
      Ustawa ustawą, ale lekarze (niektórzy) lecą sobie delikatnie powiedziawszy w kulki!!!!
      • violon-czela Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 12:30
        1. strajkują? a no strajkują wiec muszą tak a nie inaczej robić bo inaczej nikt ich nie potraktuje poważnie.
        2. w tym proteście nie chodzi tylko o ubezpieczenie
        • rozaly Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 13:47
          To o co chodzi w tym proteście? Bo ja się już pogubiłam - coraz to powód jest nowy.

          To może niech w ogóle przestaną wystawiać recepty - wtedy dopiero potraktujemy ich poważnie, że ho, ho.
          • h2so4_pl Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 14:54
            Nie jestem lekarzem, ale lekarzem jest mój mąż. Ma to szczęście, że sporadycznie wypisuje recepty- taka specjalizacja. Mam także to szczęście, że sporadycznie odwiedzam aptekę i jesli coś kupuję to leki bez recepty, ale.......
            Wokół recept jest zamieszanie. Nie wiadomo o co chodzi. Jeden lek może być rejestrowany na rózne choroby i w zależności od tej choroby stopień refundacji wynosi 30, 50% ryczałt lub nic. Chorobę trzeba udokumentować- lekarze nie zawsze mogą to zrobić w sposób wymagany przez NFZ, bo gdyby chcieli zacząć taką diagnostykę to kolejki do specjalistów i na badania byłyby jeszcze dłuższe. Więc do tej pory nie robili wszystkich wymaganych badań- dziś już muszą, żeby być w zgodzie z papierami.
            W przypadku drobiazgowej kontroli zawsze można , gdy nie ma jednoznacznych przepisów i gdy jest zamieszanie , znaleźć błąd. A za błąd odpowiada autor recepty więc lekarz. Finansowo. W przypadku kontroli i znalezienia niezawinionych błędów lekarz jest karany tak wysokimi grzywnami, że może go to zrujnować materialnie. Po co więc ma ryzykować włąsnym majątkiem tym bardziej, że nikt mu nie pomoże- ani pacjent ( ten się odwróci pierwszy bo widać na forum jak kocha się służbe zdrowia), ani szef, ani związki zawodowe. Więc musi się bronić.
            I nie jest to wina lekarzy. Nikt o zdrowych zmysłach nie walczy z pacjentami, nie jest złośliwy, bo z nich żyje.
            Jak potraktujesz lekarza? Hukniesz? Napiszesz skargę? Pójdziesz do innego? Każda metoda jest dbra, ale żadna skuteczna. Nie ten adresat żalu i uzasadnionych pretensji.
      • kosa.bar Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 19:18
        A masz odpowiednie zaświadczenie od specjalisty o chorobie przewleklej? Boi teraz musi być i koniec
    • joanna_poz Re: "nie boicie się" iść do lekarza 04.01.12, 11:40
      byłam u lekarza.
      ubezpieczenia (jak dotychczas) nikt nie sprawdzał.
      receptę dostałam ze słynna pieczatka
      ale apteka zrealizowala mi ją bez problemu z naliczeniem refundacji i ryczałtów.
      mila niespodzianka byla taka, że zaplacilam tylko 18 zł za leki, a zazwyczaj zostawialam w aptece miedzy 50 a 100.
    • h2so4_pl Re: Lekarz ma leczyć! 04.01.12, 15:03
      Lekarz ma leczyć a nie zajmować się refundacjami, kontrolą ubezpieczeń itd. Od tego są inne służby np. ubezpieczyciel. Wystarczy recepta - czyli list lekarza do farmaceuty co ma wydać. Pieniądze zostawmy na boku.
      Podobnie jak - tu ktos słusznie napisał- kierowca autobusu ma bezpiecznie dowieść nas do celu a nie zajmować się kontrolą biletów i sprawdzaniem uprawnień do ewentualnych zniżek.
      Popadniemy w paranoję. Lekarz wszystkiego nie zrobi. W naszym, pacjentów ( bo potencjalnymi pacjentami jesteśmy wszyscy)interesie jest walka z absurdami a nie lekarzami.
      • czarodziei88 Re: Lekarz ma leczyć! 05.01.12, 11:51
        ważne żeby taki potencjalny pacjent dostał co chce i ma gdzieś, że ktoś będzie stratny - ważne że to cudzy tyłek ucierpi a nie pacjenta własny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka