joasiiik25
05.06.04, 09:59
wlasnie sobie poryczalam....moj kochany maz wyszedl do pracy a ja znowu
zostalam sama do godz 20 z 5 tyg synkiem,nawet na spacery do parku chodze
sama i sama siedze kilka godz.mam juz dosyc....na dodatek od wczoraj nie moge
dogadac sie z mezem,zloszcze sie na niego,rycze i gadam glupoty
typu :wolalabym zostac samotna matka....
wkurza mnie wszystko to,ze nie mam tu znajomych (mieszkamy 2 lata w
rzeszowie),to,ze kiedy ja chce sie kochac mikolaj nie ma ochoty i
odwrotnie...ze caly dom na mojej glowie,obid,pranie i wszystko inne
chyba kupie sobie paczke LM...tak dawno nie palilam
ps: to nie depresja tylko zal do meza