Dodaj do ulubionych

Lęk przed śmiercią (?)

09.01.12, 21:13
Już od jakiegoś czasu (od około trzech miesięcy) mam lęk, którego ciężko mi się wyzbyć. Boję się, że mogę w każdej chwili umrzeć. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale to dość silne uczucie. Ogólnie na co dzień nikomu o tym nie mówię, żyję normalnie, depresji nie mam, ale lęk o śmierć w każdej chwili jest. I co potem? Co z tym wszystkim, co zresztą? Jak sobie poradzą?
Chyba dzisiaj po raz pierwszy pomyślałam o tym, że nie dożyję do końca tego roku.
Nie wiem, pewnie to są głupie myśli, ale ciężko mi się ich pozbyć. I znaleźć ich źródło. O ile takowe w ogóle istnieje. Może wzięło się to po prostu tak znikąd.
Macie też takie myśli, obawy, lęki?
Obserwuj wątek
    • simm-ona Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:16
      jjod napisał:

      > Chyba dzisiaj po raz pierwszy pomyślałam o tym, że nie dożyję do końca tego rok
      > u.
      > Nie wiem, pewnie to są głupie myśli, ale ciężko mi się ich pozbyć. I znaleźć ic
      > h źródło. O ile takowe w ogóle istnieje. Może wzięło się to po prostu tak zniką
      > d.
      Pewnie się nasłuchałaś,że w grudniu 2012 będzie koniec światawink
      • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:20
        G**** mnie obchodzi koniec świata, bo ja już tych końców kilka przeżyłam.
      • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:22
        Zresztą, na logikę, jakby miał być koniec świata, to by zginęli wszyscy, a nie tylko ja, więc wtedy nie martwiłaby się o bliskich.
    • kozica111 Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:31
      Jest to klasyczny objaw nerwicy.
    • piekielna-diablica Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:32
      ja się boję samego faktu że kiedyś po prostu umrę - że ta cała moja droga nieodwołalnie idzie w kierunku mojej własnej śmierci i że kiedyś to nastąpi na sto procent
      od jakiegoś czasu mam pełne poczucie i ogromną świadomość (której za cholerę nie mogę wywalić z umysłu) ze ten proces (życie) nieodwołalnie i w każdym przypadku kończy się śmiercią
      nieważne czy jutro, za 50 lat - ważne że w ogóle ma nastąpić - to mnie przeraża
      • miaowi Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:34
        Ja się boję tylko śmierci bliskich mi osób.
        Swojej absolutnie nie.
      • marghe_72 Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:35
        Nerwicę się leczy.
        Psychiatra + psycholog
        • piekielna-diablica Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:42
          to do nie z tą nerwicą?
          nerwicą nazwałabym raczej wypychanie z umysłu tej świadomości
          tak działa mózg przeciętnego człowieka - udaje że go to nie dotyczy dopóki coś się nie stanie (np. kradzież we własnym domu, dziecko bez fotelika, zła niania i długo by wymieniać)
          ja myślę o śmierci często ale nie obsesyjnie i absolutnie nie paraliżuje mnie ta myśl w życiu i działaniu
          • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:44
            Mnie, na szczęście, w życiu i działaniu też nie paraliżuje, ale myślę o tym dość często.
      • anataza Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:36
        ja tez tak mam (chociaz ostatnio troszke jakby mniej) i modle sie tylko o jedno, aby moje dzieci mialy 18 lat , bo maja tylko mnie.....
    • yenna_m Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:36
      lęk nie
      ale od paru lat żyję ze świadomością, że z każdym dniem przybliżam się do chwili śmierci
      i że w sumie w kazdej chwili to może nastąpić

      ino mnie to nie paraliżuje
      taka samoświadomość, połączona z zaciekawieniem, jak to będzie i czy zdam egzamin z umierania
      • czarnaalineczka Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:39
        to teraz nawet z umierania egzaminy robia ?tongue_out
        jak sie nie zda to co ?
        zombiakiem sie zostanie ?big_grin
        • yenna_m Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:50
          wampirzycą wink
          https://gify.magazynek.org/pictures/Postacie,%20zawody/Wampir,%20Wilko%C5%82ak/048.gif UUUUUUUUOOOOOOOOAAAAAAAAA! wink
          • czarnaalineczka Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:51
            przystojniak big_grin
            • yenna_m Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:57
              no ba!
              Edward Anthony Masen Cullen tongue_out
    • nabakier Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:43
      Nerwica. Do psychiatry.
      • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 21:45
        Nie no, jak piszę wyżej, chyba aż tak źle ze mną nie jest, ogólnie działam i żyje normalnie, potrafię myslec o innych rzeczach, robić różnorodne rzeczy, ale o śmierci też dość często myślę.
        • nabakier Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:16
          To do psychologa. Nie zaszkodzi. Po co się męczyć? To musi mieć jakąś przyczynę, i warto ją znaleźć. Może sama terapia pomoże. A jak nie, to psycholog do psychiatry odeśle.
          • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:25
            Jeszcze mi znajoma przed chwilą pisze wiadomość, że jej znajomy zmarł w szpitalu.. Zmarł już w sobotę, ja dowiedziałam się o tym dopiero dzisiaj.
            Życie..
            • saga55-5 Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:36
              Jak dla mnie to naturalna kolej rzeczy. Człowiek jest coraz starszy i bardziej pewne sprawy bierze sobie do serca.
              Ale jak się ma małe dzieci to moze nie sama smierć jest tak przerażająca, ale zostawienie maluchów BEZ NAS.
              Skończcie już z tymi psychologami, bo nudne się staje.
              • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:42
                Ja się z tym do żadnego psychologa nie pcham
                • saga55-5 Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:48
                  jjod napisał:

                  > Ja się z tym do żadnego psychologa nie pcha

                  I słusznie. Nie pisałam o Tobie, tylko o tych "radzących "
                  • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 16:20
                    Nie, ja nie należe do takich, co to lecą do specjalisty z każdym lękiem. Zresztą, spójrzmy prawdzie w oczy - ciężko znaleźć obecnie naprawdę dobrego psychologa. O konowała bardzo łatwo, o dobrego - trudno.
                    • nabakier Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 19:47
                      No dobra, może przesadziłam, ale mam naprawdę dobre doświadczenie z psychologiem- parę trudnych rzeczy udało mi się przy jego pomocy rozwikłać.

                      A kojarzysz ten Twój lęk z jakimś wydarzeniem? Od dziecka tak masz? Albo- z pojawieniem się Twoich dzieci?
                      Bo jeśli chodzi o to ostanie, to trochę też tak miałam, że mnie paraliżowała świadomość tego, że mnie może im zabraknąć. Minęło mi nieoczekiwanie, kiedy było poważne podejrzenie raka u mnie- wtedy psychicznie "zdałam" dzieci w ręce męża. Uwolniłam je - coś takiego. I od tego momentu się nie boję o to, wiem, że dadzą sobie radę. Uświadomiłam to sobie jakiś czas po tym wszystkim- że taki proces uwolnienia we mnie zaszedł.
                      Bywa, że człowiek rozwija się (zwija też?) skokowo.
                      Hm..
            • tosterowa Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:38
              Jeśli twoje lęki nie paraliżują twojej codziennej aktywności, nie odczuwasz z ich powodu cierpienia i nie obserwujesz w swoim zachowaniu innych, niepokojących rzeczy, to nie trzeba od razu ładować się do psychologa. Pierwszy post brzmi rzeczywiście dość "objawowo", ale później wychodzi, że właściwie to sobie tak po prostu rozmyślasz o przemijaniu ;P
              • jjod Re: Lęk przed śmiercią (?) 09.01.12, 23:41
                No, ja małych dzieci na szczęście nie mam, ale lęk i tak jest. Bo jaki siedmnasto-osiemnastolatek poradzi sobie sam, ewentualnie? A jak mu nikt nie pomoże, ani nic?
                Jeszcze takie wiadomości jak ta, o której się dowiedziałam przed chwilą, na ironię, akurat teraz (o śmierci znajomego znajomej) nie poprawiają mi samopoczucia.
    • yenna_m Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 17:40
      pewien niepokój pewnie każdy czuje
      nie wierzę, że każdy myśli o tym, że jest wieczny i nie wpadnie mu do głowy choćby przelotna myśl, że po nas przyjdą inni...

      mi się tak robi, gdy oglądam stare fotografie

      niedawno GW publikowała kolorowe fotki z carskiej bodajże Wawy
      i se tak oglądałam te fotki, i patrząc na sylwetki myślałam, że tych ludzi już dawno nie ma - postarzali się i pomarli, a na tych fotkach zupełnie młodzi, tacy XIX-wieczni, zupełnie nie high-tech jak nasze pokolenie
      i że za 200 lat ten, kto będzie nas oglądał na fotkach też pewnie tak pomyśli
      że to wszystko takie staroświeckie, zakurzone, XXI-wieczne wink
      i że dawnośmy pomarli a fotki nadal są i pokazują naszą młodość tongue_out
      • platynowa_kostka_rubika Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 19:33
        > i se tak oglądałam te fotki, i patrząc na sylwetki myślałam, że tych ludzi już
        > dawno nie ma - postarzali się i pomarli, a na tych fotkach zupełnie młodzi

        Mnie zazwyczaj takie myśli nachodzą na cmentarzach, zwłaszcza starych. Byłam parę miesięcy temu na prawie całkowicie zniszczonym cmentarzu poniemieckim, starałam się odcyfrować imiona, nazwiska i daty urodzenia i śmierci. Sporo tam leżało kobiet, które zmarły w wieku ok. 30 lat (nie wiem, przy kolejnym porodzie?) Najmłodsze groby datowane były na lata .30 XX wieku. I tak sobie myślałam, że to przecież młode dziewczyny były, że teraz śmierć 30-latki to rzadkość, nie norma; i że umarły, zanim wybuchła druga wojna światowa, nigdy się nawet nie dowiedziały... I się zastanawiałam, co mnie ominie, świadomość jakich wydarzeń. I czy kiedyś ktoś nad moim grobem stanie i będzie nad czymś takim myślał tongue_out
    • babicka_pl Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 19:40
      Każdy normalny człowiek odczuwa lęk przed śmiercią, jeden potrafi się do tego przyznać drugi udaje, że go to nie dotyczy. Każdy człowiek o tym myśli, każdy zdrowy człowiek pragnie żyć jak najdłużej i jak najlepiej i ma świadomość, że "Nic nie może przecież wiecznie trwać".
      • baltycki Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 21:23
        babicka_pl napisała:

        > Każdy normalny człowiek odczuwa lęk przed śmiercią,
        Wiem, jestem nienormalny.

    • croyance Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 19:50
      Odkad przezylam trzesienie ziemi, totalnie przestalam sie bac smierci. Podobno tak sie czasem robi ludziom po roznych przezyciach.
      • nabakier Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 21:55
        Mnie się tak porobiło smile
    • milenka_net Re: Lęk przed śmiercią (?) 10.01.12, 20:49
      To się leczy.
      • niutaki Re: Lęk przed śmiercią (?) 11.01.12, 09:54
        Ja sie boje i to nawet bardzo. W bezsenne noce, albo w trakcie ataku paniki, albo ot tak, pozornie bez przyczyny. Wszystko jest ok i nagle mnie dopada. Lecze sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka