jjod
09.01.12, 21:13
Już od jakiegoś czasu (od około trzech miesięcy) mam lęk, którego ciężko mi się wyzbyć. Boję się, że mogę w każdej chwili umrzeć. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale to dość silne uczucie. Ogólnie na co dzień nikomu o tym nie mówię, żyję normalnie, depresji nie mam, ale lęk o śmierć w każdej chwili jest. I co potem? Co z tym wszystkim, co zresztą? Jak sobie poradzą?
Chyba dzisiaj po raz pierwszy pomyślałam o tym, że nie dożyję do końca tego roku.
Nie wiem, pewnie to są głupie myśli, ale ciężko mi się ich pozbyć. I znaleźć ich źródło. O ile takowe w ogóle istnieje. Może wzięło się to po prostu tak znikąd.
Macie też takie myśli, obawy, lęki?