Dodaj do ulubionych

Podział obowiązków w gospodarstwie domowym...

11.01.12, 13:25
Witam, na fali któregoś wątku, gdzie pan nie wykazywał chęci uczestniczenia w niczym, zastanowiłam się nad swoją sytuacją. I ciekawa jestem jak to jest u innych.
Ja, mąż, dziecko (3,5 l). Ja od niedawna wróciłam do pracy (9-13). Mąż na etacie(8-16) plus dość częste delegacje ( raz 3 dni, raz 10 - zależy od miesiąca...)
Więc generalnie jestem przyzwyczajona do bycia samą (samej...?smile w domu, jestem raczej samowystarczalnawink ale do rzeczy
3 lata "siedziałam" w domu, więc siłą rzeczy do 16 było posprzątane, uprane, uprasowane, dziecko wybawione, wyspacerowanewink Mąż pop powrocie bawił sią z małą, jak potrzebowałam samotności to zabierał gdzieś w plener. JA kąpałam i usypiałam ją z reguły i od 20 mieliśmy czas dla siebie.
W sumie jak się naczytałam na forum, że faceci robią większość rzeczy w domu - zazdrosciłam... Mój sam nie wykazywał inicjatywy, od czasu do czasu zakupy, jakaś kolacja, czy weekendowe odkurzanie - na tym raczej się obowiązki kończyły.
Jak wróciłam do pracy przedstawia się to następująco:
ja rano ubieram małą do przedszkola, on nam szykuje śniadanie
on ja odwozi, ja się szykuję do pracy, jak zdążę, to jeszcze odkurzę i zmyję podłogi, ścielę łóżka (mam godzinkę)
ja wracam o 13, obiad mam od mamysmile więc albo ogarniam pranie, prasowanie jak jest, albo podłogi, albo zaległą książkę ( w zależności od potrzeb i nastroju).
Małą odbieram o 14 30, po drodze małe zakupy kolacyjno-śniadaniowe
Spacer
Zabawa w domu z dzieckiem, ewentualne dokarmienie...
Wraca mąż, jemy - jego zabawa z dzieckiem. Na zajęcia dodatkowe wozi też ją mąż.
O 19 kąpiel, bajka - usypianie - to moja działka.
Mała śpi - ja ogarniam jej pokój, ogólne ogarniecie chaty, zmywarka, pralka, rozwieszenie prania...
A małżonek w tym czasie się orbitrekujewink
Ech... Mam walczyć, czy robić sobie dalej tak jak robię???
Jak to wygląda u WAs?
Z góry dziękuję za odp.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:39
      Gdy dzieci były małe, to miałam niańkę do nich, więc mogłam pracować, mąż też. A pracę mieliśmy w nienormowanych godzinach, więc niania była niezbędna. Niania również sprzątała. Czasami gotowała, ale tym najczęściej zajmował się mój ojciec.
      Teraz mam nastoletnie dzieci, więc pomocy do sprzątania nie potrzebujemy. Dziewczyny ogarniają swoje pokoje, sprzątają łazienki, zmywają, mąż jest od wynoszenia śmieci (raz w tygodniu trzeba wystawiać pojemnik na zwykłe śmieci, co dwa tygodnie na plastiki, szkła i papiery i tylko on o tym pamięta), poza tym również zmywa, odkurza, sprząta tak jak i dziewczyny. Ja jestem od gotowania, prania i zakupów.
    • gryzelda71 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:40
      Dzień w dzień to robisz?O ogarnianie prasowanie i pranie mi chodzi?
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:54
        Tak. Niestety dziecko bawi się dość intensywnie... Więc po wycinankach lub innych ciastolinach podłogę trzeba uprzątnąć. Pranie też codziennie, bo zwyczajnie jest mi wygodniej nastawić codziennie 1 pralkę niż co 3 dni 3. Szybciej się z tym później uporać, wysuszyć, wyprasować, schowaćwink A prania z 3 osób też trochę jest. Zmywanie, wiadomo codziennie, bo nie będzie stało w zmywarce. i wogóle u mnie się chyba bardzo kurzy, skoro po 1 dniu nieodkurzania latają "koty" (zwierząt brak).
        • anaisanais Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 14:47
          Przyznam ze dziwi mnie to codzienne pranie i zmywarka, czemu naczynia nie moga postac w zmywarce?
          Ja wlaczam zmywarke gdy jest pelna, u ciebie po jednym dniu jest juz pelna?
          Moze odpusc troche, w koncu zycie jest krotkie ...
          • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:03
            Akurat zmywarka to najmniejszy problem. Mam 45 cm, więc napełnienie jej nie jest problem w 1 dzień - samych kubków z 10smile
            Kurde, ale ja nie potrafię odpoczywać przy ogólnie pojętym pier...nikuwink W domu mam tzw. minimalizm (śmieję się że modny i wygodnywink. Żadnych durnostojek... Prostota i funkcjonalość.
            I naprawdę codzienne pranie i wyciąganie żelazka co 2 dni jest optymalne moim zdaniem - najszybciej mi to jakoś idzie ogarnąćwink
          • nabakier Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:28
            U nas po całym dniu jest pełna i co wieczór jest włączana.
          • czarnaalineczka Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:45
            u mnie czesto zmywarka chodzi 2 razy dziennie
    • chipsi Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:44
      Jak "siedziałam" w domu to też w domu walczyłam głównie ja. Potem wróciłam do pracy i był problem z przestawieniem rozpuszczonego małżonka. Do tego komentarze jego rodziny co to zona musi mężowi... ale ja nie o tym. Więc walczyłam z nim. Kolejno dokładam mu obowiązków ale opornie idzie. Oświadczył że za chiny nie będzie gotował. No to ja na to że nie zamierzam nigdy myć naczyń. Więc on myje. Piorę ja, ubrania składać ma on (niestety muszę potem składać na nowo). Odkurzam ja ale ogarniać chałupę daje mężowi. Poprawiam po nim raz w tygodniu. Kurde, strasznie to brzmi wink Ogólnie jednak gdy wracamy z pracy ja walczę do nocy a on ma czas na tv i granie.
      • gaskama Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:48
        U mnie podobnie. Mamy panią raz w tygodniu, ale w domu codziennie jest coś drobnego do zrobienia. Też walczę, z różnym skutkiem.
    • papalaya a tak w ogóle o co ci chodzi? 11.01.12, 13:51

    • iuscogens Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 13:59
      Po pierwsze wg mnie prać, prasować, odkurzać, myć podłóg nie trzeba codziennie.
      Czasem warto sobie to i owo odpuścić.
      Po drugie jak facet sam się nie garnie to zawołać i powiedzieć: Zdzisiu, ja teraz robię to i to, czy mógłbyś teraz zrobić to i to?? Jak widzisz opór to od razu mówić takim tonem, żeby Zdzisiu wiedział, że czy chce czy nie chce musi to jednak zrobić.
      I tak codziennie, chodzi o to, że większość facetów nie jest przyzwyczajona do obowiązków domowych, mój mąż pochodzi z domu, gdzie wszystko (lepiej, dokładnej i szybciej) robiła mama i choć chęci miał to zupełnie nie był wdrożony do domowych obowiązków.
      Teraz twierdzi, że "leniwa żona to błogosławieństwo" tongue_out
    • bogrusz Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 14:12
      Ja: gotowanie, pieczenie, mniejsze zakupy, mycie naczyń w tygodniu, ładowanie pralki, prasowanie, mycie lodówki (on nienawidzi, ja lubię), pamiętanie o opłatach, uprawa działki (sianie , sadzenie, pielenie), naprawy dot. elektryczności.
      Mąż: mycie naczyń w weekendy, większe i cięższe zakupy, wieszanie prania, składanie i segregowanie, przygotowanie do magla i transport tamże, zmiana powłoczek na pościeli (ja nienawidzę, on lubi), odkurzanie i mycie podłóg, mycie okien, na działce: kopanie, grabienie, koszenie, zbiory, naprawy związanie z wodą.
      Dzieci sprzątają swoje pokoje, syn wynosi śmieci.
      Podział uznaję za sprawiedliwy, gdyż mąż jako oczko w głowie mojej umiłowanej śp. Teściowej nie umiał zrobić w domu czegokolwiek smile Miał same siostry smile Teraz one mi zazdroszczą smile
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 14:20
        No właśnie - super sobie to ustawiliście. ja o porządkach generalnych, oknach, pościelach, lodówkach (plus sanitariatach 2-3 razy w tyg) nawet nie wspominam. Wszystko na mojej głowie (najczęściej robię sobie jak jest w delegacji) - ale jak poproszę nie ma problemu raczej. Ale po 1. ja zrobię lepiej, szybciejwink 2. mam więcej czasu i wolę jak mąż wróci posiedzieć spokojnie w czystym niż kazać mu myć wannę.
    • alabama8 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:00
      ona-26 napisała:
      Ech... Mam walczyć, czy robić sobie dalej tak jak robię???
      Zdecydowanie WALCZYĆ! Po pierwsze zawalcz o to, żeby twoja matka nie musiała dzień w dzień kucharzyć dla 3-osobowej rodziny córki, która sama nie specjalnie jest zarobiona pracując na pół etatu. Po drugie zacznij jej płaćić za obiady albo rusz się i w czasie wolnym zrób jej chociaż zakupy - tak by nie musiała baba z siatami latać żeby obkupić córkę i jej męża szalejącego ze zmęczenia na orbitku.
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:10
        Hmmmm. Więc moja "matka" nie lata z siatami bo ma auto. Mieszkamy blisko siebie, często jeździmy razem na duże zakupy, podrzucam jej małe - świeże pieczywo z bazarku, wędlinę (gdy odbieram małą). Co to płacenia - pozwól że tego nie skomentuję. Chociaż musiałam się trochę nawalczyć, żeby mama pozwoliła nam partycypować w kosztach obiadowych.
        Jeszcze jedno, mama gotuje nie tylko dla nas, ale dla taty i siostry.
        Sama zaproponowała mi, że co jej za różnica, czy zrobi 3 kotlety czy 6. Czy pół garnka zupy czy cały...
        Teraz się tak zastanawiam...
        A wy zgodziłybyście się na taki układ? Jeśli mama chciałaby Was trochę odciążyć w taki sposób?
        oczywiście dokładając się do jedzenia (nie wyobrażam sobie inaczej)
        • angi666 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:32
          Nigdy bym się na to nie zgodziła, chyba takie jedzenie stałoby mi "kością w gardle". Mam zasadę, chciałabym być dorosła i mieć rodzinę - jestem dorosła i sama sobie radze, a jak sobie nie radzę - to też sama.
          • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:48
            Oczywiście, każdy ma swoje zasadysmile Ciebie podziwiam i zazdroszczę. Chyba rzeczywiście mi z tym dużo wygodniej. Gdybym widziała, że mama niedomaga, czy coś jest nie tak... Na pewno role by się zamieniły
    • dorotakatarzyna Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:06
      Nie ma co narzekać.
      Ja mam troje dzieci. Od czternastu lat mąż ma pracę wyjazdową. On jest jaśnie pan dyrektor, a ja kura domowa (pomimo wyższego wykształcenia). Ja robię wszystko - łącznie z wożeniem dzieci na zajęcia. On jak jest w domu, tylko ogląda telewizję, posiedzi przy kompie. Największym wyczynem jest spacer z psem. Opieka nad dziećmi ogranicza się do wrzeszczenia na nich, że maja złe oceny i mają iść odrabiać lekcje. Dzieci wolą, jak ojca nie ma.
      Naprawdę, może być gorzej.
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:13
        Smutnesad i ja się boję właśnie że powoli może dojść do takiej sytuacji... tzn. może nie tak ekstremalnej - mąż chyba nie ma takiego charakteru, poza tym mimo że nienawidzi prac domowych, uwielbia dzieckowink stąd może chociaż z nią łazić na ang, tańce, jakieś piłeczki...
        Wszystkiego dobrego życzę
    • yoma Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:19
      > on nam szykuje śniadanie
      > on ja odwozi
      > obiad mam od mamy
      > jego zabawa z dzieckiem. Na zajęcia dodatkowe wozi też ją mąż

      > Ech... Mam walczyć?
      • alyeska Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:32
        Oboje z mezem pracujemy ale on wraca pozniej. Ja rano przygotowuje dzieci do szkoly ( bus zabiera ich spod domu). Mam pania do sprzatania duzego domu1 x w tygodniu, i opiekunke do dzieci popoludniami, ktora tez prasuje, pierze dzieciom i gotuje. Jezeli mimo tego jest cos do zrobienia to ja sie tym zajmuje, wszelaka logistyka rowniez. Maz zajmuje sie podatkami, finansami, autem , ubezpieczeniami, razem robimy wieksze zakupy.
        Bardzo mi odpowiada taki podzial obowiazkow smile).
        • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:49
          Przepraszam, miałam podpiąć się do YOMA
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:44
        No i???
        To wypunktuj jeszcze "JA": wszelkie porządki, rachunki, opieka nad wynajmowanym mieszkaniem, wszelkie roboty remontowe - załatwienie fachowca, lekarze z dzieckiem 90 % ja. Pomijając to, że mąż raz w miesiącu jest na drugiej półkuli - wtedy jego straszne obowiązki również przejmuję ja.
        Ale każdy widzi, co chce widziećwink
        Ciekawa tylko jestem, skąd tyle pochwał było dla kobiet, w domach których większość obowiązków mieli mężczyźni...
        Pamiętam też jeden wątek o pakowaniu faceta na delegacjewink (tak, ja pakuję. Wiem bardziej niż on czego potrzebuje na tydzień w Meksyku czy Szanghaju chociaż nigdy tam nie byłamwink
        • yoma Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:02
          > Wszystko na mojej głowie (najczęściej robię sobie jak jest w delegacji) - ale jak poproszę nie ma problemu raczej. Ale po 1. ja zrobię lepiej, szybciejwink 2. mam więcej czasu i wolę jak mąż wróci posiedzieć spokojnie w czystym niż kazać mu myć wannę.
          • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:07
            Dziękuję - chyba sama dzisiaj sobie zrobiłam problem z niczegosmile
            Dziecko chore i za dużo czasu w domu po umyciu podłóg o 10wink
            • yoma Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:58
              > jak poproszę nie ma problemu raczej. Ale po 1. ja zrobię lepiej, szybciejwink
              > Wiem bardziej niż on czego potrzebuje na tydzień w Meksyku czy Szanghaju
              > A małżonek w tym czasie się orbitrekujewink

              > Ech... Mam walczyć?
    • nabakier Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:23
      Mąż: wszelkie zakupy gospodarskie (codzienne i niecodzienne), gotowanie, zmywarka, prowadzenie rachunków/kont, sprawy w urzędach, drobne remonty typowo męskie (wiertarka, gwoździe itp). Rano kawa dla mnie, śniadanie dla dzieci (w tym do szkoły) i rozładowanie zmywarki, ranne wychodzenie z psem

      Ja: pranie, sprzątanie, planowanie (urlopów, urządzania mieszkania, remontów itp), drobne krawiectwo domowe, wychodzenie z psem w ciągu dnia (na zmianę z dziećmi), wieczorem ładuję zmywarkę w ramach sprzątania, budzenie dzieci do szkoły, szykowanie im ciuchów, sprawdzenie tornistra młodszemu.

      Razem: kultura, edukacja dzieci (szkoły).

      Wniosek: on się więcej napracuje ode mnie. Tak wyszło, ustaliło się samo. Generalnie ja jestem ta od pomysłów, on od szybkiego wykonywania- np. ja mówię: "o, przydałoby się to i to", a on wsiada w samochód i jedzie to kupić/zamówić smile Dziwię się, ze to działa, ale działa!
      • nabakier Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:30
        ach, w ramach gotowania- mąż piecze chleb.
    • naomi19 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:40
      Oczywiście, że walczyć, bo 1 osoba w Waszej rodzinie jest bardzo wykorzystywana (chyba wiadomo o kim mówię). I nie próbuj się nawet porównywać do autorki wspomnianego wcześniejszego wątku...
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:52
        smile to do mnie?
        • naomi19 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 20:34
          Raczej do Twojej mamy i męża.
    • izabellaz1 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:53
      Przed 9 godzina sprzątania, po 13 sprzątanie, po 20 sprzątanie...mieszkasz w probówce?
      • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 15:59
        tak, 80metrowejwink policzcie w takim razie ile czasu zabiera zaścielenie 2 łózek, odkurzenie podłóg i zjechanie ich mopem +makijaż, prysznic ,kawa - to jest moja godzina rano.
        wieczorem - pozbieranie reszty zabawek, których nie zauważył przedszkolak, ogarnięcie naczyń. To co w takim razie np, Ty Izabella robisz w ciągu dnia? jeśli mogę zapytaćsmile
        • izabellaz1 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:00
          W ciągu dnia pracuję.
          • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:05
            miałam na myśli "cały dzieńwink z wieczorem i wczesnymi godzinami nocnymiwink
            • izabellaz1 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:13
              Rano staram się wyspać, szykuję siebie i dziecko do szkoły. Mąż szykuje się sam i wychodzi z psem.
              Po pracy czasem sprzątamy to co pies narozwala w ciągu dnia, robimy szybki obiad, albo coś zamawiamy, albo kupujemy gotowe, odrabiamy lekcje, czytamy razem, obejrzymy coś, pobawimy się z psem.
              Wieczorem jak dziecko zaśnie zmywamy, oglądamy, czytamy, gadamy, pijemy herbatę, wino, jak jest potrzeba wstawię pranie, jak jest potrzeba to coś ogarnę, ale zazwyczaj sprzątam na weekend, no chyba, że potknę się o kieckę córki w jej pokoju tongue_out
        • czarnaalineczka Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:07
          > wieczorem - pozbieranie reszty zabawek, których nie zauważył przedszkolak
          po co?
          • izabellaz1 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:14
            Teśsię zastanawiam smile
          • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:15
            Hmmm? Żeby w nocy się o nie nie przewrócił, idąc do toalety...?
            Żebym ja się nie potknęła jak mnie w nocy zawoła...?
            żeby rano było czysto jak wstanie....?
            Ja bym nie zasnęła w bałaganie i nie chciałabym się w nim budzićwink
            #,5 latka zna pojecie zbierania swoich zabawek, ale u nas to działa "symbolicznie" (może to źle, ale na razie tak jest). Więc co, ma wrócić z przedszkola i zacząć dzień w domu od sprzątania?
            • ona-26 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:19
              Skoro takie dziwne jest zbieranie zabawek... Ok, nie neguję, może ja jestem dziwna (raczej na pewnowink to jak to wygląda u innych? Nie sprzątacie zabawek? W pokoju dziecka może być jakkolwiek? Jak sobie posprząta, ok, jak nie - też ok?
              Zdaję sobie sprawę z absurdu mojego ostatniego zdania w ostatnim poście - o sprzątaniu przez przedszkolaka po przedszkoluwink
              Ale ja naprawdę nie jestem nienormalną pedantkąwink
              • yoma Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:29
                > ja się szykuję do pracy, jak zdążę, to jeszcze odkurzę i zmyję podłogi, ścielę łóżka
                > o 13, obiad mam od mamysmile więc albo ogarniam pranie, prasowanie jak jest, albo podłogi,
                > Mała śpi - ja ogarniam jej pokój, ogólne ogarniecie chaty, zmywarka, pralka, rozwieszenie prania...
                > wieczorem - pozbieranie reszty zabawek, których nie zauważył przedszkolak, ogarnięcie naczyń.

                > Ale ja naprawdę nie jestem nienormalną pedantkąwink
            • czarnaalineczka Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:32
              > Hmmm? Żeby w nocy się o nie nie przewrócił, idąc do toalety...?
              > Żebym ja się nie potknęła jak mnie w nocy zawoła...?
              wystarczy noga pod sciane popchnac

              • nanuk24 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:42
                > wystarczy noga pod sciane popchnac

                zeby miala noc nieprzespana?tongue_out
              • izabellaz1 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 19:16
                czarnaalineczka napisała:

                > wystarczy noga pod sciane popchnac

                A jak się pies potknie? Albo mucha przewróci?!
        • nanuk24 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:48
          wiesz, nie wiem, jaka sila zmusila by mnie do odkurzania i mycia podlog rano przed wysciem do pracy, bedac swiadoma, ze po powrocie bede te czynnosc powtarzac.
          I zawsze mi sie wydawalo, ze nie jestem brudasemtongue_out
          • praleczka_live Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 16:59
            Wydaje mi się, że coś za dużo masz tego sprzątania.
            Przez połowę dnia nie ma Was w domu, obiadu nie gotujesz, a nadal masz tyle sprzątania?
            Rozumiem codzienne pranie, u mnie też jest tego tyle, ale wstawić pralkę po przyjściu z pracy to zaledwie 5 minut? za godzinę rozwiesić kolejne 10 minut?
            Ja po drugim dziecku przestałam prasować, prasuję tylko to co absolutnie konieczne.
            W ciągu dnia wstawiasz naczynia do zmywarki i włączasz na wieczór lub co 2 dzień.
            Zabawki i podłogę ogarniasz tylko na wieczór, po zabawie, więc na rano jest czysta.
            Więc co masz jeszcze do roboty?
            Ja ogarniam większe porządki typu mycie łazienki raz w tygodniu - w weekendy i to rano, żeby nie psuć sobie całego dnia wolnego.
          • triss_merigold6 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 17:02
            O toto, dziękuję forumce.
            Zasadniczo sądziłam, że skoro nie mam wokół klepiska czy innego bagna, i używamy wycieraczki, a obuwie zmieniamy w przedpokoju, to nie ma potrzeby mycia podłóg codziennie. No jak się coś wyleje/nakruszy to zmyję na bieżąco, ale żeby 2x dziennie całość?
            Punkt z prasowaniem też pomijam, prasuję wyłącznie sobie bluzki koszulowe i synowi te kilka razy w roku. Jeśli chłop ma fantazję chodzić w uprasowanych koszulach/shirtach to może sam o to zadbać, nie zabraniam mu absolutnie.
        • agattka_84 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 17:31
          ona-26 napisała:

          > tak, 80metrowejwink policzcie w takim razie ile czasu zabiera zaścielenie 2 łózek

          A po tracisz czas na ścielenia łóżka? Przy takim metrażu zapewne macie swoją sypialnię (która nie jest jednocześnie salonem), więc chyba nie ma potrzeby?

          Codzienne odkurzanie i mycia podłogi też chyba nie jest potrzebne?
    • kol.3 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 17:17
      Powinnaś dziecko przyzwyczajać do sprzątania po sobie - 3,5 roku - można zacząc wymagać.
    • babicka_pl Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 19:45
      ona-26 napisała:

      > 3 lata "siedziałam" w domu, więc siłą rzeczy do 16 było posprzątane, uprane, up
      > rasowane, dziecko wybawione, wyspacerowanewink

      Boże o której zaczynałaś dzień? Chyba nie prałaś i nie prasowałaś każdego dnia???


      > W sumie jak się naczytałam na forum, że faceci robią większość rzeczy w domu -
      > zazdrosciłam... Mój sam nie wykazywał inicjatywy, od czasu do czasu zakupy, jak
      > aś kolacja, czy weekendowe odkurzanie - na tym raczej się obowiązki kończyły.

      Nie zazdroszczę, rozpuściłaś chłopawink mój też nie wykazywał incjatywy, to ja mu wykazałam, a teraz pomaga sam z siebiewink

      > ja się szykuję do pracy, jak zdążę, to jeszcze odkurzę i zmyję po
      > dłogi, ścielę łóżka (mam godzinkę)

      odkurzasz i myjesz podłogi przed wyjściem do pracy? rozumiem pościelić łóżka, ale mycie podłogi to przegięciesurprised

      > ja wracam o 13, obiad mam od mamysmile więc albo ogarniam pranie, prasowanie jak j
      > est, albo podłogi,
      matko ty robisz pranie, prasowanie i myjesz podłogi każdego dniauncertain
      chyba bym się wykończyła, jeszcze w dodatku sama, mdlejesad

      > O 19 kąpiel, bajka - usypianie - to moja działka.

      faktycznie twój mąż nie robi w domu nicuncertain
      słuchaj jesteś skarb nie żonasmile

      > Mała śpi - ja ogarniam jej pokój, ogólne ogarniecie chaty, zmywarka, pralka, ro
      > zwieszenie prania...

      stanowczo za dużo sprzątaszwink

      > A małżonek w tym czasie się orbitrekujewink
      > Ech... Mam walczyć, czy robić sobie dalej tak jak robię???

      oj kobieto, gdzie się taki chłop uchował co na własność niewolnicę posiadł.

      > Jak to wygląda u WAs?

      Chłop nie święta krowa, chce żreć musi też czasem ugotować (u was robi to twoja mama, to dobrze bo już całkiem byś na pysk padła)
      chce mieć czyste i poprasowane koszule to pierze i prasuje
      karmić kąpać i usypiać dziecko też potrafi (w końcu dziecko nie jest pół sierotą)
      U nas na początku mój mąż też próbował niewolnicę ze mnie zrobić, ale ja nie taka głupia mysz by mi miotłę na łeb stawiać, szybko nauczył się, że do tanga to dwojga potrzeba, bo inaczej nic z tańca nie będzie.
      • madzioreck Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 12.01.12, 02:10
        > Nie zazdroszczę, rozpuściłaś chłopawink mój też nie wykazywał incjatywy, to ja mu
        > wykazałam, a teraz pomaga sam z siebiewink

        Komu pomaga...?
    • lejdi111 Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 11.01.12, 20:22
      on zawozi rano dzieciaka do szkoły ja odbieram. Ja gotuję on zmywa. Kąpanie i łóżka to jego działka. A oprócz tego w weekendy sprząta na błysk łazienkę i robi to o co go poproszę.
    • saga55-5 ona-26 12.01.12, 00:55
      To Ty sie natyrasz jak diabli wink
      U mnie na tych 50 i ciut metrach podziału obowiązków nie ma, bo 7 latka jeszcze na to za mała wink
      Są zabawki ( też ciężko nakłonić dziecko do sprzątania ich ) lekcje, obiady, zmywarki nie mam, pranie,przywoże i odwożę córkę sama i.........tysiące normalnych rzeczy i qrcze jakoś się wyrabiam. Mniemam że czysto nawet mam, choć na pewno nie sterylnie.
      A ! sierściucha nawet mam smile
      Mamą niepracującą też nie jestem.
      Codzienne odkurzanie i mycie podłóg ? dla mnie horror.
      Robię to raz w tygodniu ( chyba że sytuacja tego wymaga, to częściej ) łącznie z wycieraniem kurzu.
      No u Ciebie to chyba istny inkubator
    • asia.asz Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 12.01.12, 01:34
      jak pracowalam bylo raczej ok, tzn jesli chodzi o podzial obowiazkow
      odkad jestem w domu tez jest ok - robie wszystko, ale ja piore raz na 3 dni, raz na 2-3 tyg prasuje, sprzatam codzien rano ogolnie, dokladniej (z odkurzaniem) co 2-4 dni+jak jest potrzeba bo sie nakruszy, zmywam ciagle bo naczyn nie mam jeszcze duzo i zanim mi sie zmywarka zbierze to ja juz i tak musze cos umyc, wiec wstawiam raz na 2-3 dni jak specjalnie zbiore po jakims wiekszym posilkuwink
      m robi w sumie tylko zakupy i czasem w weekend ugotuje cos
      nie przeszkadza mi to ostatnio bo od jakiegos czasu tak sobie ustawiam dzien i zajecia ze i polezec i poczytac mam czas , wiec glupio by mi bylo zmuszac m po pracy do zrobienia czegos czego w ciagu dnia nie zrobilam bo lezalam...
      czasem mi ciezej jak jest jakis nawal obowiazkow ale wtedy odpuszczam sprzatanie, m nie przeszkadza
      niedlugo mam nadzieje isc do pracy i wtedy podejrzewam ze moze byc troche ciezko przestawic m z trybu tylko-pracujacego-poza-domem na tryb zona-pracuje-wiec-w- domu- podzial-obowiazkowwink
    • madzioreck Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 12.01.12, 01:43
      U mnie jest tak, że teraz to ja trochę więcej zajmuję się domem, ale też ja pracuję po 5-6 godzin, a mąż po 10. Kiedy nie pracowałam jakiś czas, robiłam większość rzeczy, kiedy pracowałam po 8-9 godzin, dzieliliśmy się mniej więcej po równo czasowo.
      Zakupy robimy najczęściej razem, ja gotuję i załatwiam pranie, mąż prasuje, odkurza i wyciera kurze, ja myję podłogę, on myje różne upierdliwe zakamarki i szoruje przypaloną kuchenkę wink Jakieś większe sprzątanie robimy najczęściej też razem i ja pucuję łazienkę a on kuchnię albo odwrotnie. Ogólnie nie pochłania nam to dużo czasu, ale: nie odkurzamy codziennie, nie myjemy podłóg codziennie, zmywamy raczej na bieżąco, gotuję na 2 dni i to nie zawsze.
      Inicjatywa - różnie, żadne z nas się nie wyrywa do maniackiego sprzątania, ale jeśli trzeba coś zrobić, to się mówi, i jest to robione. Ja zauważam bardziej codzienne rzeczy typu czas by może odkurzyć, on pamięta o myciu żyrandoli, o których ja wiecznie zapominam, i różnych innych takich.
    • makahopsa Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 12.01.12, 01:52
      "ja rano ubieram małą do przedszkola, on nam szykuje śniadanie
      on ja odwozi, ja się szykuję do pracy, jak zdążę, to jeszcze odkurzę i zmyję podłogi, ścielę łóżka (mam godzinkę)
      ja wracam o 13, obiad mam od mamy"



      moja prawie trzylatka od dawna sama się ubiera, pięciolatka jej czasami pomaga, wtedy ja się szykuję albo dosypiam - zależy.
      jejku, gdybym miała kogoś kto mi dziecko do p-la odstawi, kogoś kto mi obiad zrobi... aj aj ....

      tak, pranie... to rozumiem.... powieszenie 6 kilo normalnych ciuchów zajmuje 3 minuty, powieszenie tyleż samo dzieciowych zajmuje czasami i pół godziny...
      praca do 13- 16....

      zazdroszczę smile
      trzymaj się cieplutko i..... zgub żelazko, polecam smile
    • asia_i_p Re: Podział obowiązków w gospodarstwie domowym... 12.01.12, 07:02
      To zależy, dlaczego ci układ nie odpowiada. Jak jesteś zmęczona, niezadowolona, masz dość, brakuje ci czasu dla siebie, czujesz się pokrzywdzona - to powiedz mężowi, że potrzebujesz więcej czasu/ wypoczynku i on powinien przejąć część obowiązków. Ale jeśli w zasadzie ci leży, tylko masz wątpliwości natury prestiżowej - to też nie daj się sterroryzować otoczeniu. Nie ma jednego jedynie słusznego wzorca, robi się tak, żeby całej rodzinie pasowało.
      U nas w rodzinie też ja robię w domu więcej w tygodniu, ale nie dlatego, że jestem kobietą, tylko dlatego, że jestem osobą pracującą na miejscu, a mąż dojeżdża do pracy do Wrocławia i w tygodniu ja mam zdecydowanie więcej czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka