leokadiaxx
16.01.12, 13:50
Całą noc moje dziecko marudziło z powodu złego samopoczucia, gorączki wiec znow dzis nie poszedł do szkoły bo go rozłożyło choróbsko.Do pediatry nie mozna sie dzis dostac wiec zapisałam go dopiero na jutro.
Srednio co tydzien lub dwa coś mu sie dzieje , albo grypy jelitowe wymiotuje ma biegunki ( ja od razu również)albo przeziębienia , grypy , kaszle i goraczki w związku z tym ma dużo dni opuszczonych w tym semestrze , nauczycielki chcą mnie zjeść bo w koncu to ja jestem odpowiedzialna za pierwszaka ale co mam zrobić jak dziecko wciąz cos dopada? Jak rozmawiac z tymi kobietami bo juz nie mam pomysłu?