klubgogo
18.01.12, 18:42
Z życia. Dziewczyna urodziła drugie dziecko, którego nigdy nie chciała, chciał mąż. Mają już dziewczynkę w wieku szkolnym. Chłopczyk ma prawie rok, niedługo dziewczyna wraca do pracy, bo nie zniesie dłużej siedzenia w domu, dziecko oddaje na wychowanie babci, bo nie ma szans na żłobek, na prywatny ją nie stac, na urlop wychowawczy też nie. I nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że babcia mieszka ponad 1000 kilometrów stąd, rodzina nie jest bogata, więc w grę wchodzą 2-3 wizyty na rok.
Jak bardzo musiałybyście być okrutnymi matkami, żeby tak postąpić?