lilka69 kota marcowa 29.01.12, 22:30 zgadzam sie z kazdym twoim zdaniem. podoba mi sie co piszesz, dziwie sie , ze ta wielkoduszn a reszta tego nie rozumie. jak im sie dyskryminacja nie podoba to trzeba im podwyzszyc podatki aby jeszcze wiecej kasy z panstwa na klientow socjalu bylo! ale tego pewnie nie chca wiec tylko TEORETYCZNIE lubia sobie pogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: kota marcowa 29.01.12, 23:11 niektórzy sobie sami podwyższają podatki, i pomagają sami z własnej kieszeni. no ale to ci się w głowie zapewne nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: kota marcowa 29.01.12, 23:26 > niektórzy sobie sami podwyższają podatki, i pomagają sami z własnej kieszeni. Niektórzy, dobrze powiedziane, a inni po prostu lubią sobie pokłapać i się dowartościować jacy to współczujący i wspaniałomyślni są. A na tych, którzy nie udają hipokrytów, najwięcej pomyj wylewają te, które same są społeczniczkami tylko w teorii, ale człowiek od razu się lepiej poczuje, jak sobie powzdycha, że znieczulica jest i jacy ci ludzie niedobrzy, ooo a gdyby to on rozdawał, to by dopiero pokazał. I bogatym by zabrał i biednym rozdał, taki współczesny Robin Hood. założę się, że sporo jest osób, które myślą swoje ale się boją odezwać, żeby ich z błotem nie zmieszano, no i co ludzie pomyślą, bo to takie niepoprawne politycznie jest. Podobne zjawisko jak deklarowanie ateizmu, przy jednoczesnym posyłaniu dziecka na religię, hipokryzja się to nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: kota marcowa 29.01.12, 23:50 HA - ten wątek mógł byc o tym, jak trudno pomagać nie upokarzając. Ale stał się wątkiem o czym innym - ciekawe dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: kota marcowa 30.01.12, 00:01 Może gdyby tytuł był : "jak trudno pomagać nie upokarzając" i inaczej sformułowano by pytanie to by się udało, ale amoreska zadając pytanie już dokonała podziału na czarne i białe. Albo albo, albo dyskryminacja albo sprawiedliwość. Oczywistą oczywistością było, że część się opowie po jednej, a część po drugiej stronie barykady. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: kota marcowa 30.01.12, 11:33 kaman, nie żartuj. nie jest to kwestia sformułowania pytania. przeciez Ty, lilka, anyx nie zmieniłybyście swojego zdania o pasożytach i niedokładania się porządnych płacących podatki obywateli do dzieci darmozjadów, gdyby autorka inaczej sformułowała tytuł. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: kota marcowa 30.01.12, 13:38 No tak, bo jakby sie inaczej sformulowalo pytanie, to pewnie bylabys pierwsza spiewajaca peany na temat swojego altruizmu, dzialalnosci charytatywnej i w ogole o pieknie Twojego charakteru. A tu zonk! Wyszlo szydlo z worka, co to dziecku zlotowki zyluje Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: kota marcowa 30.01.12, 14:46 > No tak, bo jakby sie inaczej sformulowalo pytanie, to pewnie bylabys pierwsza s > piewajaca peany na temat swojego altruizmu, Pff gdzie ja napisałam o swoim altruizmie? Gdyby pytanie było sformułowane tak jak napisała Nanga w ogóle bym w temat nie wchodziła, bo mnie to guzik interesuje. Nie wzruszają mnie łzawe teksty o głodnych dzieciach, co do żyłowania, to wymuszania czegokolwiek nie znoszę i akurat wpisy na ten temat odnosiły się, do jakże altruistycznych propozycji podzielenia kosztów pomiędzy rodziców. I powtórzę jeszcze raz, bo chyba do niektórych betonów nie dotarło nie ma obowiązku dawania i to czy ktoś daje, czy nie to tylko i wyłącznie jego sprawa. A wasze obelgi, toczenie piany z ust nic nie zmienią, bo niedającym to zwisa Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: kota marcowa 30.01.12, 20:05 A wiesz, mam zupełnie inne zdanie na temat zwisania niedającym. Po prostu gdyby zwisało, nie atakowałyby tych, którym nie dają, z taką wsciekłością, nie krzyczałyby tak głośno, nie lżyły. Po prostu nic nie wskazuje na to, że zwisa - a wiele, że na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: kota marcowa 30.01.12, 20:36 . Po prostu gdyby > zwisało, nie atakowałyby tych, którym nie dają, z taką wsciekłością, nie krzyc > załyby tak głośno, nie lżyły. Żartujesz? Kto tu kogo od krów i jeszcze gorszych wyzywa. Mi tam zwisa, nie wiem jak innym, ale też jakichś zmasowanych ataków z ich strony nie zauważyłam. Tak jak i w sumie tak naprawdę mi zwisa, czy jakieś tam dzieci są dzielone na stołówce, czy nie, czy zjedzą, czy nie zjedzą bo im forma i treść nie pasuje. jedyne co mnie wkurza to nawiedzone nawracanie ogniem i mieczem na jedyną i słuszną drogę, chcecie to sobie pomagajcie, jak dla mnie to możecie nawet ostatnią koszulę oddać i od ust własnym dzieciom odejmować, ale odczepcie się od tych, którzy nie chcą. Ja nigdzie nie napisałam, że dający to naiwni debile, którzy cwanym nierobom dają się walić w karolka i żeby natychmiast tej procedury zaprzestali, a nawiedzeni obrońcy uciśnionych postawili chyba sobie za cel przymuszenie wszystkich do dobroczynności, nawet wbrew ich woli. A wciskanie głodnych kawałków, o sukowatości, sercu z kamienia itp. to nic innego jak szantaż emocjonalny, który na niektórych pewnie działa i ci się w życiu nie przyznają, że nie dają, czy, ze są przeciw, no i tym pewno nie zwisa. Już pomijając, że agresja rodzi agresję i te, które pierwsze zaczęły obrażać, muszą się liczyć z tym, że ktoś im odkrzyknie. To, że komuś zwisa co sobie pomyślą inni, nie oznacza, że pozwoli się bezkarnie obrażać i wyzywać. W końcu forum, to miejsce publiczne i jakieś elementarne zasady kultury obowiązują. Jakoś niektórzy potrafią wyrażać swoje poglądy bez wyzwisk i przekleństw. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: kota marcowa 30.01.12, 21:07 Mnie chodzi o ataki na korzystających z pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: kota marcowa 30.01.12, 11:27 kota, ale skąd Ty o tym wiesz, że te społecznice to są wyłącznie teoretyczne? przyjęlaś takie założenie trochę mierząc świat swoją miarą? zajmuję się pomocą dobrowolnie, z prywatnych środków od jakiegoś 1,5 roku. wciągnęłam w to duża grupę znajomych, którzy w tym celu sami dobrowolnie mi przekazują ubrania, zabawki, i – uwaga – również pieniądze. te gotówkę, nad która tu niektóre forumowiczki się tak trzęsą. nie są to ludzie bogaci, powiedziałabym, ze średnio zamożni. dzięki nim wierzę, że świat jest również zaludniany przez takich, których nie boli dokładanie się do obiadów dla biednych dzieci. nie tylko tych, co w takiej sytuacji gardłują, ze są z kasy okradani. nie mierz ludzi swoją miarą, bo – bogu dzięki - jest pewna grupa, która ma inny system wartości, i nie tylko o nim mówi, ale również wprowadza go w życie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: kota marcowa 30.01.12, 13:02 claudel6 napisała: > nie mierz ludzi swoją miarą, bo – bogu dzięki - jest pewna grupa, która m > a inny system wartości, i nie tylko o nim mówi, ale również wprowadza go w życi > e. No i mamy tę dobrą, co to ma taki system wartości, że o-ho-ho, i tę, co ma zły i nikczemny charakter. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: kota marcowa 30.01.12, 13:54 to już są Twoje etykietki i Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: kota marcowa 30.01.12, 14:02 > to już są Twoje etykietki i Twój problem. Tak byś chciała i ja Cię rozumiem, ale to nie ja sobie poprawiam samopoczucie pojeżdżając po KocieMarcowej i głosząc własną wyższość moralną. No niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: kota marcowa 30.01.12, 14:18 > Tak byś chciała i ja Cię rozumiem, ale to nie ja sobie poprawiam samopoczucie p > ojeżdżając po KocieMarcowej i głosząc własną wyższość moralną. No niestety. Ze stane w obronie kolezanki. Otoz, tak, bez wzgledu na to co piszesz Ty i marcowa, to tak, osoba, ktora pomaga ma bezwzgledna wyzszosc moralna nad osoba, ktora nie pomaga. To jest naprawde bardzo prosta arytmetyka... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: kota marcowa 30.01.12, 14:36 Dosieńko, otrzeźwiej: osoba, która pisze, że pomaga ma dla Ciebie wyzszą wartość niz taka, która nie pisze. Czy naprawdę pomaga, czy naprawdę nie pomaga i jaka jest czyjaś wartość obiektywna- cóż, łatwo ocenić. Najlepiej na podstawie samochwalstwa i wyzierających zza niego kompleksów. Miłosiernie nie zapytam, co "piszę ja" co mogłoby Ci pasować pod przedstawiony wywód Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: kota marcowa 30.01.12, 16:07 No chwilunia. Skup sie. Marcowa wyraznie napisala, ze nie pomaga, bo jej glodne dzieci zwisaja. Sorry, zrozumialabym jeszcze brak pomocy, bo w koncu nie kazdy musi chciec. Ale udowadnianie jakim to jest sie suoer bo sie zaluje dziecku i ironizowanie na temat hipokrytow co to pomagaja, to juz inna broszka. I nie ukrywam, ze taka postawa jaka przejawia marcowa zwyczajnie gardze. Bo nie trzeba byc bilem gejtsem, zeby pomagac. Przyzwoity czlowiek spalilby sie ze wstydu, gdyby pod jego nosem odbywaloby sie takie dzielenie dzieciakow. A marcowa jest dumna ze swojej postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: kota marcowa 30.01.12, 20:48 Tylko, że ja uważam, że wyzwiska jakie latają w tym wątku są na bardzo niskim poziomie i pochodzą od tych "dobrych", które się jakoś nie palą ze wstydu. Zamiast tego jadą z lansem, że są takie dobre i wysoko ulokowane moralnie Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: kota marcowa 30.01.12, 16:49 A może ta osoba "pomagająca" przyczynia się do patologii? Z małego Krzysia nad którym się litujesz wyrośnie Krzysiek, który będzie przekonany, że mu się nalezy nawet jak nie pracuje bo nie lubi i Krzysztof, który jak nie dostanie to wyrwie torebkę albo zabije dla 10 złotych. A co - przeciez mu się nalezy a staruszka nie dała. Miała dać. Obowiązkiem jest pomagać biednym - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: kota marcowa 30.01.12, 16:44 dziewczyno, ja nic nie głoszę ani się nie chwalę. odpowiedziałam tylko na bezczelną złośliwość lilki, ze powinno nam się dowalić dodatkowe podatki, skoro mamy takie dobre serca. zgodnie z prawdą jej napisałam - że są tacy ludzie, którzy sobie te dodatkowe podatki sami dowalają i żeby nie być gołosłownym podałam przykład najbliższy - swój i mojej grupy znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: kota marcowa 30.01.12, 13:35 > Niektórzy, dobrze powiedziane, a inni po prostu lubią sobie pokłapać i się dowa > rtościować jacy to współczujący i wspaniałomyślni są. A na tych, którzy nie uda > ją hipokrytów, najwięcej pomyj wylewają te, które same są społeczniczkami tylko > w teorii, ale człowiek od razu się lepiej poczuje, jak sobie powzdycha, że zni > eczulica jest i jacy ci ludzie niedobrzy, ooo a gdyby to on rozdawał, to by dop > iero pokazał. Czytasz Ty czasem co piszesz? Nie chcesz, nie dawaj. W dupe se schowaj i przestaj przynudzac. Ale nie chwal sie tutaj jak to cudownie byc "niehipokryta" bo sie pilnuje kasy i zal wydac zlotowki na glodne dziecko. Na szczescie wielu jest rodzicow, ktorzy nie tylko placa za swoje, ale finansuja obiady innym dzieciom, bo widza cos wiecej niz czubek swojego nosa. Ba. Nie chcesz, nie musisz. Nikt Cie nie zmusza. Tylko mniej swiadomosc, ze Twoje zalowanie dziecku zlotowki na obiad i dorabianie do tego filozofii o patologii i robin hoodach, jest juz nie tylko zalosne, ale wrecz odstreczajace. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: kota marcowa 30.01.12, 15:03 To raczej ty sobie dorabiasz filozofię o zuuuuych niedających krowach, nie szanując ich prawa do decydowania o tym co chcą albo nie chcą. To czy pomagam, komu i jak to nie twoja sprawa i nie zamierzam się przed tobą spowiadać, natomiast jeżeli to robię, to z własnej nieprzymuszonej woli, a nie bo Dosia mi kazała i ze złości, że śmiem odmówić zapluła monitor Jeżeli dałam wam powód do dowartościowania się, że takie moralnie wypasione jesteście, to super, cieszę się, że komuś samopoczucie poprawiłam. Mi nie ubyło, bo zwisa mi, co jakiś internetowy byt sobie o mnie pomyśli, w sumie w realu też, bo nie ukrywam swoich poglądów. Także rozluźnijcie trochę pośladki, miłego dnia życzę, idę zjeść swój wypasiony obiad i nie zamierzam z nikim się nim dzielić Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:39 Naprawdę zazdroszczę tym z was, które żyją w świecie, gdzie niedożywione dzieci to tylko od leniwych rodziców Też bym chciała żyć w świecie, gdzie każdy pracujący człowiek może się solidnie najeść i nie musi liczyć na niczyją pomoc, ale ja żyję w Polsce (póki co) i wiem, że tutaj nawet pracujący uczciwie ludzie klepią biedę, wiem, że zdarzają się nieszczęścia losowe. Ale na pewno fajnie jest w tych waszych krainach, gdzie każdy kto chce to ma pracę i płacę, jak płaca za niska, to hop-siup i jest nowa, wszyscy ubezpieczeni, syci i zadowoleni, a biedni tylko leniwi i roszczeniowi Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:45 Mieszkam w Polsce. Jest praca. Dla każdego komu chce się pracować a nie obijać.W przypadku nieszczęść, wypadków losowych trzeba pomóc, ale pomoc nie może być wyręczaniem ludzi, którzy wolą pić kawę i palić papierosy a nie zabrać sie do pracy. A dzieci- jeśli nie może ich utrzymać rodzina jest- i tu będę okrutna- instytucja adopcji. Są rodziny, które potrafią zapewnić opiekę, także finansową. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:53 > A dzieci- jeśli nie może ich utrzymać rodzina jest- i tu będę okrutna- instytuc > ja adopcji. Są rodziny, które potrafią zapewnić opiekę, także finansową. Powiem krotko. Trzeba miec niezla sieczke zamiast mozgu, zeby napisac cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 17:03 d.o.s.i.a napisała: > > A dzieci- jeśli nie może ich utrzymać rodzina jest- i tu będę okrutna- in > stytuc > > ja adopcji. Są rodziny, które potrafią zapewnić opiekę, także finansową. > > > Powiem krotko. Trzeba miec niezla sieczke zamiast mozgu, zeby napisac cos takie > go. Dosia szkoda nerwow ja juz przestalam sie udzielac i tylko czytam co inni napisza bo rece opadaja od tlumaczenia. Kto mial zrozumiec zrozumial ... Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 17:06 A jeszcze sobie tlumacze ,ze tacy ludzie nie istnieja ,ze to tylko wirtualne byty bo az sie wierzyc nie chce ,ze ktos moze tak myslec(( Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 17:06 > Mieszkam w Polsce. Jest praca. Dla każdego komu chce się pracować a nie obijać. To zalezy gdzie. Bo są miejsca gdzie nie ma. A nawet jak jest to nie z dnia na dzień i czasem człowiek kilka miesięcy bieduje. Są oczywiście lenie i pasożyty, nie twierdzę, że nie ma, jest ich cała masa. Ale są i biedni POMIMO tego, że pracują. > W przypadku nieszczęść, wypadków losowych trzeba pomóc, ale pomoc nie może być > wyręczaniem ludzi, którzy wolą pić kawę i palić papierosy a nie zabrać sie do p > racy. A skąd wiesz w jakiej sytuacji są dzieci karmione przez mops? Bo tu niektóre rzucają "patologiami" tak ogólnie, na oślep. I tak tylko chciałam zwrócić uwagę na to, że zycie nie jest czarno-białe, nie każde dziecko żywione przez MOPS to dziecko obiboków. > A dzieci- jeśli nie może ich utrzymać rodzina jest- i tu będę okrutna- instytuc > ja adopcji. Niestety, na nic twoje okrucieństwo Adopcja jest dla dzieci, których rodzice nie mają praw rodzicielskich, zrzekli się ich, bądź im odebrano za zaniedbywanie, bicie itd. I niestety ludzie, świnie SOM, nie chcą już dużych dzieci w wieku szkolnym. Więc co proponujesz? Umieszczać w placówkach (wyjdzie taniej niż obiad?) czy głodzić na śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 20:32 Jeśli jesteś taka dobra z dosią do spółki to opodatkuj się ( dobrowolnie) i fundujcie dzieciom obiady, wyjazdy, mieszkania, ubrania, zajęcia sportowe. Drobiazg- jakieś tysiąc złotych miesięcznie na głowę. Ja nie mam na to ochoty. I nie jestem okrutka. Nie chcę , żeby na mojej piersi hodowane były kolejne pokolenia pasożytów, nierobów , obiboków. A tego typu postawy są wręcz dziedziczne. Te "biedne" dzieci otrzymują od rodziców a przedtem dziadków jasny komunikat - po co pracować skoro dobrzy ludzie nie dadzą zginąć z głodu. Wystarczy zrobić z siebie biednego i "opieka" da - na jedzenie, ubranie, rowery, wakacje , da mieszkanie i zapłaci czynsz a w razie choroby ubezpieczenie. Po co zrywać się świtem i iść do pracy? Lpiej leżeć w łóżku do południa. Po co sprzątać w domach zamożniejszych ludzi ( w domyśle złych i wyzyskujących) skoro można nie ruszyć d... z krzesła i mieć tyle samo albo więcej. Niestety, jesteśmy "dobrym" społeczeństwem, "litościwym ", "współczującym" i mamy to co mamy. Nigdzie na świecie nie ma równości i sprawiedliwości - jedni mają więcej inni mniej, jedni mieszkają w pałacach inni w ruderach. Trudno. I jesli ten mieszkający w ruderze , nawet jeśli ma kilka lat, zobaczyłby, że praca popłaca zacząłby za jakiś czas pracować, zarabiać a nie pasożytować. Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 20:37 Tylko że wśród biednych są i pasożyty, i naprawdę biedni. Czasem potrafimy zaklasyfikować człowieka czy grupkę ludzi do którejś z kategorii, a czasem nie. Odpowiedz Link Zgłoś
h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 20:42 Ależ to widać. Moja znajoma pracuje w pomocy społecznej. Naprawdę biedni a porządni rzadko tam zaglądają, a jeśli już to o pomoc w przekwalifikowaniu, załatwieniu czegoś. Pasożyty walą po kasę, zasiłki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
79.angelika Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 21:26 amoreska napisała: > Selekcja dzieci podczas szkolnych obiadów > ] > > Dyskryminacja ? - w sensie podkreślania podziału na dzieci otrzymujące darmowe > posiłki z opieki społecznej oraz na dzieci, którym rodzice posiłki opłacają. Raczej pomoc dla tych które potrzebują wsparcia ,przywilej . > Sprawiedliwość ? - w sensie tego, że ośrodek pomocy społecznej prawdopodobnie m > a określoną pulę na posiłki (z tego względu skromniejszy posiłek), a rodzic jes > t w stanie zapłacić wyższą stawkę za posiłek "bardziej wypasiony". > Aha, czy decydenci w tej sprawie powinni być waszym zdaniem ukarani? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 22:42 Jaka dyskryminacja?dostaja inne posilki i tyle,nie widze problemu,te naprawde glodne nie beda sie unosic duma i honorem tylko zjedza co bedzie i dam sobie reke uciac,ze te tansze to nie cienka zupka tylko typowo polskie jedzenie typu kluchy,placki,pierogi,sycace i tanie.Nie uznaje rownania w dol.Realia sie nie zmienia dla tych dzieci,bo zjedza kropka w kropke to samo (zauwazmy przy tym,ze obiady szkolne nie sa obowiazkowe,a wiec istnieja dzieci,ktore ich nie jedza)zgodnie z logika,nikt nie powinien jesc,bo tym niejedzacym moze byc smutno.Jak dla mnir traktowanie wszystkich rowno da efekty odwrotne od zamierzonych,bo jaka to motywacje ma sie jak sie dostaje to na co inni ciezko pracuja za free.Swiat nie jest sprawiedliwy i nigdy nie bedzie,czym wczesniej to dzieci pojma tym lepiej tym bardziej,ze tu nie ma dylematu typu ci co placa jedza,reszta chodzi glodna,tylko dylemat co na talerzu.Dziw bierze,ze w traume nie wpadaja,ze Wojtek i Asia maja na sniadanie bulke z serem,Joasia slodka bulke,a Rysio dzis przyniodl batona i czipsy.W koncu to tez rozne posilki jedzone w jednrj grupie.Jednym slowem wielkie halo o nic. Tak na marginesie czesto gesto spotkalam sie z sytuacja,ze dzieci mopsowe dostawaly sniadanie w szkole i ono bylo tylko dla nich,no i zonk,odebrac im to sniadanie czy dac mniej,by inne dzieci tez zjadly,w koncu bogatszym tez moze byc przykro,dzieci to dzieci Odpowiedz Link Zgłoś