Dodaj do ulubionych

Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham

04.02.12, 18:41
Artykuł sponsorowany przez firmy farmacautyczne, które na ospie osób dorosłych (które nie przeszły ospy jako dziecko) zarabiają dużo więcej na lekach antywirusowych?

Przechodząc ospę jako dorosły przechodzi się ją o wiele ciężej w większości przypadków. Tak, że zarażania małych dzieci miało i ma sens. Ważne by dziecko było ogólnie zdrowe, organizm silny. Dużo mniejsze komplikacje niż w wieku późniejszym.

Mój syn zachorował na ospę wieczną w wieku chyba 1,5 roku (nie zarażaliśmy specjalnie), zaraził się od swojej mamy, którą jej mama bardzo skrupulatnie i skutecznie chroniła przed zarażeniami (szczęście/pech też musiał mieć miejsce). Tak, że moja żona musiała przyjmować leki przeciwwirusowe, i tydzień kompletnie się do niczego nie nadawała (wycieńczenie organizmu). Wiedzieliśmy, że syn też się zarazi, jak coś się na skórze pojawiło to poszedłęm szybko z nim do lekarza, to jescze nie była ospa, to były ukąszenia komarów, ale lekarka już powiedziałą, że jak dziecko będzie się dobrze czuło nie miało wysokich gorączek, to po prostu smarować bąble i nie trzeba znowu do niej przychodzić, bo żadnych leków na receptę się dzieciom normalnie nie daje w tym przypadku. Syn przeszedł ospę szybko, nawet strupki mu przeszkadzały mniej niż mojej żonie...

Najciekawsze że ostatnia się zaraziła jego babcia!!! piędziesięciokilko letnia kobieta... ona to dopiero miała przerąbane przechodząc tę ospę!!! i po pół roku ponoć znowu miała ospę (tak lekarz twierdził) i się znowu męczyła mocno! No i na takich to lekarze i farmaceuci dużo zarobią, a na takich małych dzieciakach prawie nic...

Bo innego wytłumaczenia tego artykułu nie rozumiem jak nie pieniądze...
Obserwuj wątek
    • mozieba Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 06.02.12, 09:59
      Jestem absolutną zwolenniczką szczepień. Skoro możemy dziecko uchronić przed groźnymi konsekwencjami powikłań, to dlaczego tego nie robić? Osoby dorosłe przechodzą ospę ciężej, ale również mogą się zaszczepić, czy nie? Gdzie tylko nie czytam na forach, ludzie wypowiadają się że ospa to tylko jakieś tam pryszcze. I całe szczęście, że mamy tak mało powikłań. Przechodziłam ospę mając 6 lat i wcale nie przeszłam jej lekko. Cała byłam obsypana pryszczami + leżenie w łóżku. Ospa skończyła się atakiem padaczki. Całe szczęście po kilku latach ustawili mi leki i ataki się skończyły. Jednak zdecydowanie bardziej wolałabym gdyby ktoś wcześniej mnie przed tym świństwem uchronił.

      Moja chrześniaczka zachorowała na ospę w wieku niemowlęcym. Co z tego, że przeszła to lekko, miała tylko kilka pryszczy, kiedy jak miała 3,5 roku zachorowała na półpasiec. Patrząc na tak małe dziecko jak przeżywa ból związany z półpaścem serce się człowiekowi kraja.
      CHROŃCIE DZIECI PRZED OSPĄ!!!
      • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 02:08
        mozieba napisała:

        > Jestem absolutną zwolenniczką szczepień. Skoro możemy dziecko uchronić przed gr
        > oźnymi konsekwencjami powikłań, to dlaczego tego nie robić?

        Właśnie dlatego:

        > Osoby dorosłe przechodzą ospę ciężej, ale również mogą się zaszczepić, czy nie?

        Mogą, o ile w ogóle wpadnie im to do głowy. Ospa u ciężarnej? No cóż - ja w ten sposób przeszłam różyczkę - ominęło mnie szczepienie w lo i proszę! A gdyby mnie nie szczepiono, to sprawę miałabym dawno za sobą.
        Są choroby, przy których jest większe ryzyko wystąpienia powikłań poszczepiennych przy szczepieniu przeciw nim, niż pochorobowych.

        Nie mówię ogółowi szczepień: nie.
        Niemniej zachowajmy zdrowy rozsądek.
        Mówię to jako mama dziecka, które przez szczepienie miało podejrzenie guza mózgu [nie zrozumie moich uczuć "wtedy" żadna matka, która nie przeszła takiego doświadczenia]. Lobby szczepionkowe jest obrzydliwe, od 4 lekarzy usłyszałam wersję, że to od szczepienia ale żaden nie odważył się wydać mi tego na piśmie - a co przeszłam, to moje. "Dzięki" temu doświadczeniu otworzyłam oczy na jawne fałszowanie statystyk z rzeczywistą liczbą powikłań vide tę zgłaszaną.

        Dlatego szczepię tylko obowiązkowymi a i tak je mocno opóźniam. Bo nikt za moje dziecko cierpieć nie będzie przy kolejnych powikłaniach - umyją rączki dokładnie tak samo, jak przy poprzednim.
        • anyx27 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 11:26
          Zaszczepiłam młodą jak szła do przedszkola, siebie nie, choć nie chorowałam. Młoda złapała ospę jako 6-latka, dzięki szczepieniu skończyło się 2 krostkach, gorączki brak. Ja wiedząc , że młoda złapała poleciałam po heviran i dzięki temu u mnie była 1 krostka wink

          Specjalne zarażanie uważam za totalną głupotę, a im mniejsze dziecko, tym głupota wieksza wink
          • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 13:11
            anyx27 napisała:

            > Zaszczepiłam młodą jak szła do przedszkola, siebie nie, choć nie chorowałam. Mł
            > oda złapała ospę jako 6-latka, dzięki szczepieniu skończyło się 2 krostkach, go
            > rączki brak. Ja wiedząc , że młoda złapała poleciałam po heviran i dzięki temu
            > u mnie była 1 krostka wink

            Na dobrą sprawę nie wiesz, czy dzięki szczepieniu. Wiele dzieci, wbrew pozorom, przechodzi łagodnie mimo że nie były szczepione i odwrotnie, są takie co były szczepione, chorują i przechodzą bardzo źle.

            Ja przeszłam różyczkę bezobjawowo, dowiedziałam się z przeciwciał a szczepienie nie działało już wtedy baaardzo długo i śladu po nim w org. nie było
            • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 10:26
              > Na dobrą sprawę nie wiesz, czy dzięki szczepieniu.

              Podobnie jak na dobrą sprawę ty nie wiesz, czy to właśnie przez szczepienie twoje dziecko mało podejrzenie guza mózgu. Tak czy nie?

              Na dobrą sprawę plotka i elektryzujące wieści to nie jest dowód. To tylko zarzewie paniki. Tutaj: paniki antyszczepionkowej.
              • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:01
                unhappy napisał:

                > Podobnie jak na dobrą sprawę ty nie wiesz, czy to właśnie przez szczepienie two
                > je dziecko mało podejrzenie guza mózgu. Tak czy nie?

                Wiem, bo objawy pojawiły się w kilka godzin po szczepieniu, objawy potwierdzone BADANIAMI a nie wątpliwościami. Wszystkie inne możliwe przyczyny zostały wykluczone a był to zespół objawów.
                • rumpa Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:20
                  zaraz, zaraz, guz mózgu wyrósł w kilka godzin???? słyszałam o guzach rosnacych w kilka tygodni, ale parę godzin? a nie było tak, że ten guz już był a dzięki reakcji po szczepieniu po prostu został wykryty?
                  • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:36
                    rumpa napisała:

                    > zaraz, zaraz, guz mózgu wyrósł w kilka godzin???? słyszałam o guzach rosnacych
                    > w kilka tygodni, ale parę godzin? a nie było tak, że ten guz już był a dzięki
                    > reakcji po szczepieniu po prostu został wykryty?

                    Moja córka nie miała guza. W kilka godzin po szczepieniu wystąpiły pierwsze niepokojące objawy, po 2 dniach udałam się do lekarza, który wypisał mi skierowania na cito do okulisty i neurologa oraz na USG przezciemiączkowe, żeby wykluczyć guza mózgu, na którego obecność objawy mogły wskazywać.
                    • rumpa Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:46
                      ok, nie mam wiecej pytań. Guza nie było, tylko objawy wskazujace na guza, które sie pojawiły kilka godzin po szczepieniu. No comment. A sprawdziłaś w necie jakie sa reakcje na szczepionkę?
                      • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:52
                        rumpa napisała:

                        > ok, nie mam wiecej pytań. Guza nie było, tylko objawy wskazujace na guza, które
                        > sie pojawiły kilka godzin po szczepieniu. No comment. A sprawdziłaś w necie ja
                        > kie sa reakcje na szczepionkę?

                        No comment, ponieważ?
                        A sprawdzałaś w necie jakie są objawy guza?
                        Są to głównie odpowiedzi ze strony układu neurologicznego, podobnie jak przy objawach poszczepiennych.
                        I niestety, zdanie okulistki, 2 neurlogów i pani wykonującej USG jest tu bardziej istotne od czyjegokolwiek "no comment".
                        Szkoda tylko, że lekarze w ten sposób, swoim strachem przed wydaniem opinii na piśmie - przykładają rękę do fałszowania statystyk informujących o rzeczywistej częstotliwości występowania objawów poszczepiennych.
                        • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:59
                          > No comment, ponieważ?

                          Ponieważ jesteś internetowym anonimem to wybacz, trudno ci uwierzyć na słowo. I nie wiadomo czy było to związane ze szczepieniem. Lekarze powinni ustalić przyczynę, wyjaśnić JAKI związek owe objawy miały ze szczepieniem. Sama korelacja (domniemana) to nie związek przyczynowo-skutkowy. VAERS jest pełen takich relacji.
                          • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:06
                            unhappy napisał:

                            > Ponieważ jesteś internetowym anonimem to wybacz, trudno ci uwierzyć na słowo.

                            Nie interesuje mnie kto i czy wierzy mi na słowo. Uczono mnie natomiast, że swoje stanowisko należy uzasadnić, inaczej nie ma mowy o merytorycznej dyskusji.
                            Mam możliwość wyrazić swoje stanowisko na temat loby szczepionkowego i korzystam z tego.

                            > nie wiadomo czy było to związane ze szczepieniem. Lekarze powinni ustalić przy
                            > czynę, wyjaśnić JAKI związek owe objawy miały ze szczepieniem. Sama korelacja (
                            > domniemana) to nie związek przyczynowo-skutkowy. VAERS jest pełen takich relacji.

                            Ależ oczywiście, masz rację. Problem jest natomiast szerszy: "udajemy, że problemu nie ma, więc może sam zniknie". Zakończono badania na - dosłownie - nie znalezieniu przyczyny bezpośrednio inwazyjnej i powiedziano mi, że dopóki stan nie ulegnie pogorszeniu, nie ma podstaw do dalszej diagnostyki. Co jak najbardziej wpływa na fałszowanie ewentualnych statystyk.
                            Natomiast objawy jakie wystąpiły, ich intensywność, długość trwania i czas od podania szczepienia - wskazują jednoznacznie na szczepienie.
                            • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:10
                              I dodam, że nie jestem jedyna. o rozmowie z okulistą wyszłam z nowym bagażem informacji: częstotliwość wizyt z problemem jak u mojej córki zwiększyła się dziesięciokrotnie od czasu, gdy wprowadzony został tak intensywny kalendarz szczepień. Ale co ja tam wiem, nie można mi wierzyć na słowo, bo jestem anonimowa - w przeciwieństwie do tych mam, które mądrze bombardują dzieci czym tylko można. Im wierzy się nie tylko na słowo ale wręcz bez słów smile
                              • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:18
                                nglka napisała:

                                > I dodam, że nie jestem jedyna. o rozmowie z okulistą wyszłam z nowym bagażem in
                                > formacji: częstotliwość wizyt z problemem jak u mojej córki zwiększyła się dzie
                                > sięciokrotnie od czasu, gdy wprowadzony został tak intensywny kalendarz szczepi
                                > eń.

                                Jeszcze raz - domniemana korelacja NIE OZNACZA związku przyczynowo-skutkowego.

                                > Ale co ja tam wiem, nie można mi wierzyć na słowo, bo jestem anonimowa

                                NIKOMU nie można wierzyć na słowo. A anonimom to już koncertowo smile

                                > - w
                                > przeciwieństwie do tych mam, które mądrze bombardują dzieci czym tylko można. I
                                > m wierzy się nie tylko na słowo ale wręcz bez słów smile

                                Ani mądrze, ani niemądrze. Przeciętna mama nie ma wiedzy wystarczającej do oceny co jest dobre, a co nie w kwestii szczepień. Tu głos decydujący ma lekarz. A niestety często miewa paranoik bredzący o spiskach bigpharmy smile
                              • rumpa Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:18
                                cóż, znowu, ja zdecydowanie wolę ospa party smile)) serio
                                musze znaleźć jakieś coby młodszego zarazić, sama przechorowałam, lekko , po złapaniu od starszego.
                            • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:14
                              nglka napisała:

                              > unhappy napisał:
                              >
                              > > Ponieważ jesteś internetowym anonimem to wybacz, trudno ci uwierzyć na sł
                              > owo.
                              >
                              > Nie interesuje mnie kto i czy wierzy mi na słowo. Uczono mnie natomiast, że swo
                              > je stanowisko należy uzasadnić, inaczej nie ma mowy o merytorycznej dyskusji.
                              > Mam możliwość wyrazić swoje stanowisko na temat loby szczepionkowego i korzysta
                              > m z tego.

                              Ale nie umiesz go uzasadnić w wiarygodny sposób smile

                              > Natomiast objawy jakie wystąpiły, ich intensywność, długość trwania i czas od p
                              > odania szczepienia - wskazują jednoznacznie na szczepienie.

                              Dlaczego?
                              • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:21
                                unhappy napisał:


                                > Ale nie umiesz go uzasadnić w wiarygodny sposób smile

                                Uważam inaczej. Nie chcesz przyjąć do wiadomości, że taka sytuacja mogła mieć miejsce - a to już nie zależy od sposobu argumentacji. Chęć jest priorytetowa. Jeśli chcesz się dowiedzieć - zadajesz dodatkowe pytania [ot, choćby jak to niżej].

                                > > Natomiast objawy jakie wystąpiły, ich intensywność, długość trwania i cza
                                > s od p
                                > > odania szczepienia - wskazują jednoznacznie na szczepienie.
                                >
                                > Dlaczego?

                                Obrzmienie w miejscu podania szczepienia, sztywność ciała, problemy z zachowaniem równowagi, nietypowe zmiany w zachowaniu: płacz / krzyk bez wyraźnej przyczyny, niemożliwy do ukojenie - po którym dziecko nagle w "cudowny" sposób wraca do siebie i zachowuje jak gdyby nic się nie stało, duża nerwowość, gwałtowne reakcje nie mające wcześniej miejsca, powiększona źrenica nie reagująca na intensywność światła.

                                Skoro jako jednym z objawów poszczepiennych jest np tzw. "nieutulony płacz", który wystąpił u mojej córki, to napisz mi proszę jakie konkretnie badania wykonuje się w kierunku dodania częstotliwości występowania wspomnianego?
                                • smazonematwy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:53
                                  @nglka:

                                  czy którykolwiek lekarz, z tych co zajmowali się dzieckiem, przekazał sprawę wojewódzkiemu konsultantowi ds szczepień? czy ty to zrobiłaś? czy przychodnia, w której dziecko było zaszczepione zgłosiła powikłania do sanepidu? czy ty zgłosiłaś? bo szczepionka mogła być nieprawidłowo transportowana, źle przechowywana, mogła być uszkodzona, ale to wszystko trzeba sprawdzić. twoje dziecko powinno być skonsultowane przez specjalistę wakcynologa...
                                  ale nie, lepiej przyjść na forum i pisać co się myśli i uważa zamiast tego, co się wie.
                                  nie szczep dzieci, im szybciej twoje geny przestaną się powielać, tym lepiej dla społeczeństwa
                                  • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 14:01
                                    smazonematwy napisał:

                                    > @nglka:

                                    > czy którykolwiek lekarz, z tych co zajmowali się dzieckiem, przekazał sprawę wo
                                    > jewódzkiemu konsultantowi ds szczepień?

                                    Nic mi o tym nie wiadomo

                                    > czy ty to zrobiłaś?

                                    Nie, bo nawet nie wiedziałam, że mogę. W tamtym okresie i jeszcze długo potem, choć zła byłam na lekarzy - cieszyłam się, że małej nic nie jest

                                    > ale nie, lepiej przyjść na forum i pisać co się myśli i uważa zamiast tego, co
                                    > się wie.
                                    > nie szczep dzieci, im szybciej twoje geny przestaną się powielać, tym lepiej dl
                                    > a społeczeństwa

                                    Urodziłam się wszechwiedząca i mam wręcz obowiązek wiedzieć, że sama mogę to gdziekolwiek zgłosić. A jeśli nie wiem, to nie mam prawa się wypowiadać. Oczywiście wink

                                    Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem - wróć z kimś, kto umie i przeczytaj mój pierwszy post jeszcze raz [odnośnie twojej sugestii jakobym nie miła zamiaru szczepić].

                                    Prywatne wycieczki zachowaj dla siebie, ani mnie nie pomogą, ani tobie, świadczą jedynie o poziomie wycieczkowca.
                        • rumpa Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:14
                          przepraszam, a skąd wiesz, że fałszują? ja tam nie znam ani jednego dziecka co by miało jakiekolwiek inne objawy poszczepienne niż gorączka. Nawet nie słyszałam. Aczkolwiek znam jedno dziecko z uszkodzonym mózgiem po antybiotyku, zatrzymała sie w wieku 4 lat. Znam dwoje dzieci z widzenia uszkodzone w czasie porodu. Moja koleżanka mało sie nie udusiła również po antybiotyku, pogotowie ledwo zdążyło. Rozumiem stres, rozumiem też lekarzy, zawsze w takiej sytuacji się sprawdza, nawet jak się ma 99,9999% pewności że to odczyn poszczepienny. Bo ta jedna tysiączna ryzyka jest zbyt duża.Ale sposób w jaki to przedstawiasz, byłam przekonana że ten guz BYŁ! a były tylko objawy, które są opisane dokładnie jako poszczepienne i wystapiły po szczepieniu.
                          Acha, u moich dzieci podejrzewano białaczkę i nowotwór kości, więc nie jestem teoretyczka.
                          • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:25
                            rumpa napisała:

                            > przepraszam, a skąd wiesz, że fałszują?

                            - ponieważ nie odnotowano klasycznego objawu poszczepiennego jako objaw poszczepienny [obrzęk, nieutulony płacz, innne]



                            > Ale sposób w jaki to przedstawiasz, byłam prz
                            > ekonana że ten guz BYŁ! a były tylko objawy, które są opisane dokładnie jako po
                            > szczepienne i wystapiły po szczepieniu.

                            Ale ja w żadnym miejscu nie napisałam, że moja córka miała guza, to Twoja nadinterpretacja, w każdej swojej wypowiedzi użyłam sformułowania PODEJRZENIE.
                            • nglka Wróć. 08.02.12, 13:38

                              Racja, napisałam "objawy potwierdzone badaniami" kiedy miałam na myśli badania będące następstwem zgłoszenia objawów.
          • slonko1335 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 14:55
            dzięki szczepieniu skończyło się 2 krostkach, go
            > rączki brak.

            skąd wiesz, że dzięki szczepieniu? mój ma pięć krost na krzyż, nie gorączkuje, szaleje jak zwykle, gdyby nie to, że siostrę wysypało wcześniej nawet bym nie zauważyła, że ma ospę-nieszczepiony.
            • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 10:29
              slonko1335 napisała:

              > skąd wiesz, że dzięki szczepieniu?

              Bo jest przeciwniczką szczepień wierzącą w straszne powikłania poszczepienne. Tak więc to co potwierdza jej teorię jest ZAWSZE prawdziwe a to co jej wiarę podważa jest NIEPEWNE.

              A powikłania poszczepienne mogą być groźne, ale występują bardzo rzadko i głównie przy niedbałej kwalifikacji do szczepienia.
              • slonko1335 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 10:51
                yyy...chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś to na co odpowiadasz....i żeby nie było nie jestem przeciwniczką szczepień....
                • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 11:04
                  slonko1335 napisała:

                  > yyy...chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś to na co odpowiadasz....i żeby nie b
                  > yło nie jestem przeciwniczką szczepień....

                  Zgadza się smile

                  No, płeć się nie zgadza, ale w sumie jakie to ma znaczenie w tego rodzaju komunikacji big_grin
                  • slonko1335 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 11:29
                    ano takie, że nglka pisała o czymś innym niż ja a moja wypowiedź odnosiła się do posty anyx. Natomiast świetnie rozumiem nglkę bo moje dziecko też miało powikłanie poszczepienne aczkolwiek nie szczepienie je spowodowało tylko podanie takiej a nie innej szczepionki gdy było ewidentne przeciwwskazanie do jej podania, trudno więc żebym na szczepionkę się obraziła a nie na pediatrę, który ją podać zaleciłwink ale wiem jak to wygląda gdy kolejny lekarz twierdzi, że to przez szczepionkę, jest oburzony, że taką dziecku podano ale nikt nie chce nic dać na piśmie i oficjalnie potwierdzić, jednocześnie wpisując w zaleceniach absolutny zakaz jej stosowania w przyszłości, a że nglka jest z tego samego miasta co my pewnie rozbijała się dokładnie o to samo co ja...
            • kannama Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 11:38
              no mój ospę przechodzi ok, za to przyplątało sie zapalenie oskrzeli...ospa plus antybiotyk....
        • memphis90 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 14.03.12, 17:45
          Dzięki" temu doświadczeniu otworzyłam oczy na jawne fałs
          > zowanie statystyk z rzeczywistą liczbą powikłań vide tę zgłaszaną.
          Powikłań pozakaźnych w ogóle się nie zgłasza, więc o jakiej statystyce mówisz?

          > Są choroby, przy których jest większe ryzyko wystąpienia powikłań poszczepienny
          > ch przy szczepieniu przeciw nim, niż pochorobowych
          Naprawdę? Które to?
      • yemu Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:25
        problem jest tylko w tym, ze szczepienie na ospę nie działa. moje dziecko zaszczepione, przeszło normalną ospę. o ponoć producent gwarantuje lżejszy przebieg i tylko do 30 krost. 30 krost to moje dziecko miało na ręce sad nie polecam!
    • triss_merigold6 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 06.02.12, 10:10
      Mój syn przeszedł ospę mając trochę ponad 2 lata, była to pierwsza rzecz jaką przyniósł ze żłobkoprzedszkola - nie zdążyłam zaszczepić. Przechorował lightowo, wysoką temperaturę miał krótko, obsypało go mocno ale na szczęście nie miał krost np. w buzi czy na narządach płciowych.
      Córkę zaszczepię jak będzie miała 9 miesięcy, chodzi do żłobka i wolę jej oszczędzić zakażenia.
      • annaa77 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 06.02.12, 11:21
        Temat dla mnie na czasie bo wlasnie corka ma ospe, przywlekla oczywiscie z przedszkola.
        Przechodzi dosc lagonie, juz nie goraczkuje, wysyp niewielki na ciele gorzej z twarza, ma duzo i sa wielkie! przyjmuje lek przeciwwirusowy no i paćkamy biedronkesmile
        Teraz czekam az sie syn zarazi (ma 2lata).
        • memphis90 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 14.03.12, 17:50
          ! przyjmuje lek przeciwwirusowy no i paćkamy biedro
          > nkesmile
          Ten lek, który powoduje supresję szpiku? Rzeczywiście, łagodna i bezpieczna ta ospa.
    • edziecko.redakcja Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 14:54
      Skąd taka podejrzliwość? Artykuł opisuje zjawisko, które jest coraz modniejsze wśród rodziców. Coraz częściej słyszy się o "ospa party" czy celowym zarażaniu dzieci chorobami zakaźnymi.
      To skłania do refleksji - czy lepiej szczepić,żeby dziecko nie zachorowało wcale czy urządzić bal dla nosicieli wirusa, a może nie szczepić, ale unikać źródła zarażenia, jak to zwykle bywało w czasach naszego dzieciństwa?
      Każdą kwestię można przedyskutować, a cokolwiek by nie powiedzieć: celowe zarażanie dziecka jest sprawą mocno kontrowersyjną.
      • unhappy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 10:39
        edziecko.redakcja napisała:

        > To skłania do refleksji - czy lepiej szczepić,żeby dziecko nie zachorowało wcal
        > e czy urządzić bal dla nosicieli wirusa, a może nie szczepić, ale unikać źródła
        > zarażenia, jak to zwykle bywało w czasach naszego dzieciństwa?

        I tutaj odpowiedź dają statystyki. Ale lekarz cytowany w artykule nawet się nie zająknęła na ten temat. Co jest większym ryzykiem:

        a) zaszczepienie i unikanie choroby
        b) niezaszczepienie i unikanie choroby
        c) niezaszczepienie i ospa party
        No i ewentualnie d) zaszczepienie i ospa party smile

        > Każdą kwestię można przedyskutować, a cokolwiek by nie powiedzieć: celowe zaraż
        > anie dziecka jest sprawą mocno kontrowersyjną.

        Jak dzieciak chodzi do przedszkola to ma "ospa party" i ogólnie "patogen party" w każdy dzień powszedni smile
      • ciotka_ltd Uleglam tej 'modzie' ponad 20 lat temu... 08.02.12, 13:41
        Corka ma dzis 24 lata, syn prawie 18. I byly to nie tylko 'Pox parties', ale takze parties szkarlatynowe, odrowe, swinkowe etc.
        Co ciekawsze, sama bralam udzial w takich parties w hipisowskich latach 60-tych, jako do dzis zdrowa pani po 40-tce (odpukac) i nie sadze, by sie od tych dzisiejszych roznily.
        Sama zabierajac na te parties wlasne dzieci (wszelkie szczepionki juz wowczas istnialy, ciut inaczej bylo w czasach mego dziecinstwa) wiem doskonale, ze braly w nich udzial pociechy osob zdecydowanie wyksztalconych (a wiec prosze nie wciskac 'smrodku dydaktycznego' o przesadach i ciemnocie), w tym i lekarzy-pediatrow.
        Jasne, to nie byl ten amerykanski obled z wysylaniem sobie 'zarazonych' lizakow etc. (ta nacja zawsze cos glupiego wymysli, nadgorliwe 'harcerzyki'), ale i w Bawarii gdy sama bylam mala, i pozniej z moimi dziecmi w Anglii wygladalo to ot, po prostu: poczta pantoflowa pomiedzy rodzicami, ktore dziecko co zlapalo, i pozwalanie dzieciom z 'zaraza' i zdrowym sie razem pobawic - zlapie to zlapie, nie to nie. Niemniej, o ile pamietam, w tych zarazliwych parties braly udzial nie tylko dzieci calkowicie zdrowe, ale chyba i nie mlodsze, nizli 2-latki.
        Moje dzieci wszelkie te plagi przechodzily lekko i pozniej nie zlapaly od tatusia polpascca, ktory tatusia bardzo wymeczyl. Sama chyba tez sie po tych parties nie meczylam, bo w ogole owych eksperymentow 'zarazowych' nie pamietam.
        Jak widac owa 'moda' pojawia sie regularnie co jakies 20 lat i zapewne ma scisly zwiazek z jakoscia szczepionek i wiazaniu przez srodowiska medyczne i naukowe oewnych chorob z pewnymi typami szczepionek. I choc glosna sprawa, i to sadowa, wiazania autyzmu ze szczepionka MMR (odra, swinka, szkarlatyna) czy -jak w USA MMRV (odra, swinka, szkarlatyna, ospa wietrzna), nb. nigdy nie dopuszczonej na rynek brytyjski - ponoc okazala sie falszerstwem naukowym, to rodzice wola na zimne dmuchac i fundowac dzieciom 'szczepionki' naturalne, gdy stwierdzono niewyjasnione zbieznosci pomiedzy ta szczepionka, a innymi schorzeniami (trwale problemy gastryczne).
        Czasu na te 'zarazliwe parties' takze nie wybiera sie pod planowane wczasy, do jasnej Anielki! Nie probujcie jak glaby ludzi osmieszac: i moja matka, i ja sama, i inni rodzice wybierali czas owych zakazen, gdy ich dziecko bylo w wyjatkowo kwitnacej kondycji fizycznej i sily obronne organizmu mogly byc w pelni zaangazowane w obrone przed choroba bez szkody dla ogolnej kondycji dziecka.
        Wspomne moze jeszcze, ze pomimo szczepionkowej histerii w USA, w Wlk. Brytanii szczepionki przeciwko ospie wietrznej sa zalecane jedynie dzieciom z okreslonymi powaznymi schorzeniami. Zdrowym dzieciom sie tej szczepionki rutynowo nie podaje.
        Wykryto tez (choc nie w kazdym przypadku) zaleznosci pomiedzy wspomniana trojszczepionka MMR, a trwalymi szkodami dla zdrowia dzieci, co zdrowo kosztowalo brytyjski budzet, stad i w 2007 roku zaprzestano praktyki pozwow grupowych, mimo ze sprawy przeciwko okreslonym producentom sie nadal tocza, wspierane przez fundusze specjalnej organizacji charytatywnej JABS. Same koszty sadowe (adwokaci i eksperci) wyniosly w ostatnich latach 15 mln funtow. Jednoczesnie szczepionka MMR przestala byc obowiazkowa.
        Nieobojetna dla zdrowia okazala sie takze szczepionka przeciwko swinskiej grypie - w UK odnotowano kilka niewyjasnionych przypadkow smierci calkowicie zdrowych nastolatkow w ciagu 48 godz. od podania tej szczepionki. Podobnych przypadkow nie odnotowano jednak przy dorocznych szczepionkach na 'zwykla' grype, i nie jest to bynajmniej jakas nieuzasadniona histeria, ciemnego chlopa co chowa sie po krzakach, bo lekarze do wsi ida.
        Wybaczcie, ale pospieszne zyski koncernow farmaceutycznych nie sa warte zycia chocby jednego dziecka.
        • memphis90 Re: Uleglam tej 'modzie' ponad 20 lat temu... 14.03.12, 17:52
          > Corka ma dzis 24 lata, syn prawie 18. I byly to nie tylko 'Pox parties', ale
          > takze parties szkarlatynowe, odrowe, swinkowe etc.

          Super, a potem można było zrobić "gorączka reumatyczna party", szczególnie, że szkarlatyna nie daje odporności. Za to daje paskudne powikłania.
    • mynia_pynia Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 07.02.12, 15:06
      Ręce opadają od "nowinek" dotyczących dzieci.
      Tak się składa że jak ja miałam ospę w wieku 6 lat to moja 2 letnia siostra nie została wywieziona do dziadków a jak się zaraziła to mama cieszyła się że jedna choroba z głowy.
      I o zgrozo... ooo... pamiętam, że koleżanka mamy przyjechała do nas ze swoimi synami żeby choróbsko podłapali. A działo się to 27 lat temu.
      • tsuranni chwalisz się głupotą? 08.02.12, 12:46
        ciekawe podejście
        • rumpa Re: chwalisz się głupotą? 08.02.12, 12:56
          jaka głupotą? W Holandii lekarze zachęcają do takich party. No i pewnie jedno dziecko na ileś tam tysięcy umrze. Bo nic na tym świecie nie jest doskonałe.

          Choroba w skrajnych przypadkach może zakończyć się śmiercią, dotyczy to ospy u dzieci z bardzo obniżoną odpornością lub chorobami autoimmunologicznymi.
          W USA przed wprowadzeniem szczepień notowano rocznie 100 śmiertelnych przypadków w związku z ospą wietrzną.

          No ludzie, więcej dzieci ginie w wypadkach samochodowych i na schodach własnego domu.

          Może z powodu szczepionki umarłoby to które spokojnie przechorowało złapaną na ospa party infekcję.Tylko problem jest taki, że to gra, której sie nie da powtórzyć. I można tylko gdybać. Polecam ostatni odcinek Hausa.
    • jowitka345 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 11:32
      marmez napisał:


      >
      > Mój syn zachorował na ospę wieczną ...

      hahahah
      tyle n/t



      Mój mail to: jowitka345@gazeta.pl
      Mój mail to: jowitka345@onet.pl
    • cinek1024 rada dla dzieci 08.02.12, 12:31
      Dzieci z South Park w zamian zaraziły rodziców opryszczką od prostytutki (za pomocą szczoteczek do zębów):
      www.southparkstuff.com/season_2/episode_210/
      www.southparkstudios.com/full-episodes/s02e10-chickenpox <-
    • nutel.la Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 12:57
      Sugeruję zastosowanie się do sentencji z własnej stopki.
      Pozdrawiam.
      • ciotka_ltd To wcale nie takie proste 08.02.12, 14:30
        Przeczytaj moj post wyzej, wejdz na strony wspomnianej przeze mnie organizacji JABS - ta szczepionka jest powaznie podejrzewana o zbyt daleko idace skutki uboczne. Stad i brytyjska praktyka (rownie sensowna jak leczenie grypy paracetamolem' czego oglupiony 'nowoczesnymi' mediami lud polski za Chiny nie chce zrozumiec) - podajemy ja tylko dzieciom z okreslonymi chronicznymi schorzeniami, a zdrowe sobie z ospa wietrzna same poradza. Zobacz takze, co pisze tu @unhappy na temat Holandii, gdzie lekarze nie tylko wysylaja wlasne dzieci na te zarazliwe parties (jak Bryty), ale i doradzaja je swoim pacjentom - brakuje jeszcze Japonii, a bedziemy mieli tu cale G8, polaczone w zgodnej nieufnosci do szeregu szczepionek.
        Mity, teorie spiskowe? Nie - to pewnosc, ze z powodow czysto komercyjnych pewne leki i szczepionki sa zbyt szybko wprowadzane na rynek, bez wystarczajaco dlugich testow laboratoryjnych i klinicznych. Pewnosc, bo w tym 'G8' zbyt wielu ludzi na tym sie zna, i zbyt wielu w owych koncernach farmaceutycznych pracuje. Sama napewno nie zostane krolikiem doswiadczalnym Glaxo przy szczepionce na swinska grype, bo w cuda nie wierze, i nie wierze w rzucenie na rynek dobrze sprawdzonej szczepionki bodajze po 3 tygodniach od stwierdzenia pierwszych zakazen.
        • memphis90 Re: To wcale nie takie proste 14.03.12, 17:55
          - podajemy ja tylko dzieciom z okreslonymi chronicznymi schorzeniami, a zdr
          > owe sobie z ospa wietrzna same poradza.
          Taaa, jasne, tyle tylko, że u dzieci z wrodzonymi niedoborami odporności, AIDS, immunosupresją, nowotworami i po przeszczepach szczepionka niewiele da. A zakażenie= śmierć.
    • math-ilda Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:34
      Nie zamierzam wdawać się w dyskusje dotyczące szczepień, bo to nie ma sensu. Na świadome wystawienie dziecka na ospę czy jakąkolwiek inną chorobę nie zdecydowałabym się z jednego powodu - gdyby wystąpiły jakiekolwiek komplikacje pewnie miałabym ogromne poczucie winy. Nie mam wpływu na to, czy dziecko zarazi się czy nie, ale świadomie nigdy bym go na to nie narażała.
      Ja akurat przechodziłam ospę jako osoba dorosła - super łagodnie, po tygodniu było po sprawie. Znam jeszcze kilka takich osób. Znam też dzieci, które ospę przechodziły bardzo ciężko. Statystyki swoje, a życie swoje, trudno doszukiwać się tu jakichś reguł.
      • gnago Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 18:16
        To jak je karmisz? zdejmują do posiłków przyłbice skafandrów?

        Kobieto życie to walka z patogenami, czynisz dzieciom krzywdę
        • memphis90 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 14.03.12, 17:56
          To skontaktuj swoje z tężcem, polio i cholerą. Niech sobie budują odporność.
    • smazonematwy Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 13:46
      ja do zwolenników dodatkowych szczepień tez nie należę, ale za celowe zarażenie dziecka nawet niegroźną chorobą opieka społeczna powinna rodziców nieźle przeczołgać, Bo jeśli jakaś debilka ma problem z tym że jej chore dziecko może zepsuć weekend, urlop albo pokrzyżować plany zawodowe to niech się zabezpiecza albo nawet wyskrobie a nie skazuje dziecko na posiadanie takiego rodzica
      • ciotka_ltd Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 14:48
        > ...jeśli jakaś debilka ma problem z tym że jej chore dziecko może zepsuć weekend, urlop albo pokrzyżować plany zawodowe <
        Pudlo, to motywacja podawana przez autorow artykulow po cichu sponsorowanych przez koncerny, nie zas motywacja rodzicow zarazanych dzieci.
        Pisze o tym wyzej, jak owo 'zarazanie' w praktyce od 40 -50 lat wyglada (bo i ja sama bylam zarazana pod koniec lat 1960tych w Bawarii): dziecko w idealnej kondycji fizycznej, zwykle swiezo po badaniach i analizach, bawi sie z dzieckiem co odre, ospe, szkarlatyne czy swinke akurat przechodzi. I powiem ci z wlasnego doswiadczenia: takie zdrowe dziecko kiepsko te zaraze lapie, a gdy w koncu zlapie, to przegieg nigdy ciezki nie jest. Kryterium wyboru wlasciwego czasu jest tylko wiek i kwitnaca kondycja dziecka.
        Natomiast stwierdzane SADOWO chroniczne schorzenia szczepionych dzieci sa zbyt czesto niewatpliwym skutkiem owych szczepionek. Nie bez kozery w UK mamy takie inicjatywy obywatelskie jak JABS, i to z powaznymi funduszami, ktore pozwalaja ludziom owe multui-koncerny skutecznie sadzic.
        Czyzby Polak znow byl i po szkodzie glupi?
        • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 14:57
          W żadnym innym kraju dziecko nie ma tak zapełnionego kalendarza szczepień w pierwszy półroczu swojego życia - jak w Polsce. To też powinno dać do myślenia; narodowo jesteśmy królikami doświadczalnymi pod tym kątem.
          • duzeq Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 15:35
            Jasne, jasne.
            W Polsce szczepi nadal przeciwko WZW i gruzlicy. To jedyna roznica.
            Nie panikuj.
            • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 15:39
              Uspokój się smile
              Jedynie stwierdzam fakt.
              Wnioski pozostawiam innym.
              • duzeq Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 16:54
                Ja pisze spokojnie. Ale irytuje mnie ten panikarski styl, ktory prezentujesz:
                "To też powinno dać do myślenia; narodowo jesteśmy królikami doświadczalnymi pod tym kątem".

                Fakty sa jeszcze takie, ze w UK masz szczepienia przeciwko meningokokom i pneumokokom, ktorych to szczepienia w PL obowiazkowe nie sa. Wiec spusc z tonu, dziewczynko.
                • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 16:56
                  Żaden panikarski, na odbiór przez ciebie nie mam żadnego wpływu.
                  A nie powinno dać do myślenia?

                  > Wiec spusc z tonu, dziewczynko.

                  Z hipokryzją nie da się dyskutować wink
                  • duzeq Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 19:41
                    Ale co ma mi dac do myslenia? Porownanie ile odr, rozyczek i swinek konczylo sie kiedys powiklaniami w stosunku do powiklan poszczepiennych?
                    Ze niby jakie kroliki doswiadczalne? Ze niby coz takiego nagle sie dzieje z narodem polskim...?

                    >Z hipokryzją nie da się dyskutować wink.

                    Lo kurde, najpierw panikuje, teraz uzywa slow, ktorych znaczenia nie zna.
                    Bo hipokryzja jest tu uzyta zupelnie bez sensu. Czy ja stosuje sprzeczne wzajemnie zasady moralne do osiagania jakiejs korzysci...? Wprowadzam w blad co do moich rzeczywistych intencji?
                    • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 20:14
                      Oczywiście, że hipokryzja. Ziejesz jadem, aż się pcha na mój monitor, stosujesz wyniosły ton w większości swoich wypowiedzi, odzywasz się wyniośle; więc napiszę jasno i wyraźnie:

                      Idź pobiegać / pokrzycz sobie / poćwicz ZANIM stworzysz kolejny, nic nie wnoszący, jadowity post.
                      EOT w Twoim kierunku z mojej strony.
                      • duzeq Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 20:58
                        Powiedzialam: nie panikuj, bo nie masz o co.
                        Pozniej zapytalam o znaczenie krolikow doswiadczalnych i zapadla cisza, za to pojawilo sie cos o hipokryzji, bieganiu, jadzie i chw czym jeszcze.
                        Jakis merytoryczny argument, jak sadze, juz sie nie pojawi.
                    • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 20:39
                      duzeq napisała:

                      > Lo kurde, najpierw panikuje, teraz uzywa slow, ktorych znaczenia nie zna.
                      > Bo hipokryzja jest tu uzyta zupelnie bez sensu. Czy ja stosuje sprzeczne wzaje
                      > mnie zasady moralne do osiagania jakiejs korzysci...? Wprowadzam w blad co do m
                      > oich rzeczywistych intencji?

                      Hipokryzją jest TAKŻE potępianie kogoś za czyn,którego samemu się dopuściło lub nadal dopuszcza. Jesteś arogancka i zadufana, wyniosła tym samym.
                      Zalecam czytanie słownika ZE ZROZUMIENIEM.

                      Tak, w tej chwili stosuję wyniosły ton i jestem również nieprzyjemna byś miał/a okazję zobaczyć jak taki ton wygląda.

                      Z chęcią rzeczowo podyskutuję z osobami, które umieją więcej niż tylko wdawać się w pyskówki

                      Bez pozdrowień.
                      • duzeq Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 20:56
                        Aha.
                        Tyle, ze "spusc z tonu, dziewczynko" oznaczalo tutaj "przestan panikowac", ewentualnie "podaj merytoryczne argumenty zamiast panikowac".
                        Bo ja argumentow nie widze zadnych oprocz bezsensownego wzdychania, ze polskie dzieci sa krolikami doswiadczalnymi. Tu faktycznie nie ma o czym z toba dyskutowac.
                • ciotka_ltd A ile to dzieci w Wlk. Brytanii wychowalas? 08.02.12, 20:44
                  Nie wiem, czy nie mylisz tu dwoch spraw - szczepienia zdrowych dzieci gdy w szkole zdarzy sie przypadek bakteryjnego zapalenia opon czy sepsy (wowczas zreszta nie podaje sie szczepionki, ale profilaktyczne dawki antybiotykow; to samo zreszta w przypadku doroslych) z rutynowymi szczepieniami niemowlat, istniejacymi zreszta raptem od jakis 4 lat. Niestety profilaktyczne podanie antybiotykow pomaga tylko w przypadku zakazen bakteryjnych, ale dobre i to, bo te sa zwykle fatalne, podczas gdy wirusowe zwykle 'same przechodza'.
                  Szczepionka jest sprawa stosunkowo nowa i niestety dotyczy tylko pneumokokow i meningokokow C, choc w UK wiecej ofiar pociagal/pociaga za soba typ B. Trwaja prace nad szczepionka uniwersalna i niewymagajaca powtorzen , w czym pewne osiagniecia ma moj rektor, prof. Borysiewicz (obecne na meningokoki traca swe ochronne dzialanie po bodajze trzech latach, na pneumokoki 5-10, i dzieci szczepione w niemowlectwie tez lapia czy zapalenie opon czy sepse w wieku nieco pozniejszym).
                  I tu uwaga - naduzywanie antybiotykow (tak kochane w Polsce) ma zwiazek z bakteryjnym zapaleniem opon: szczepy sie uodporniaja, a wiec gdy potrzebna jest uderzeniowa dawka antybiotykow czy dawka ochronna, to nie dziala (wirusowe zapalenie nie jest tak grozne, jest nawet niegrozne). Nie jest najzdrowsze takze przesadzanie z...higiena: dzieci nie mozna trzymac w srodowisku sterylnym, bo potem byle bakteria czy byle grzybek zabija.
                  Jest tak zle z owym uodpornieniem na antybiotyki, ze skutecznosc leczenia zapalenia opon mozgowych antybiotykami bywa tak kiepska, ze na oczach lekarzy z wysypki potrafi sie rozwijac gangrena (szczegolnie przy pneumokokowym zapaleniu opon, zwykle odpornym na penicyliny), stad mamy i w UK te dzieci kalekie, po amputacjach.
                  Dzis w przypadku zakazen meningokokami i pneumokokami mamy w UK wiecej przypadkow smiertelnych wsrod starszej mlodziezy i doroslych, 'wyjalowionych' w swoim czasie pakowanymi na wszystko antybiotykami, nizli wsrod dzieci do lat 5, a wiec ciezko jest stwierdzic co tu pomaga - szczepienie niemowlat, czy ogromna ostroznosc brytyjskich lekarzy przy przepisywaniu antybiotykow w ostatnich latach. W ciagu ostatnich 10 lat mnie samej przepisano antybiotyk tylko raz (i to po wczesniejszej analizie wyksztusin) - przy bakteryjnym bronchicie, i to tylko dlatego, ze przez jakis tydzien sam nie chcial przejsc.
                  Sama jakos swietnie sie dogaduje z tutejszymi lekarzami; moze dlatego, ze dosc zgodnie podzielamy opinie, ze im wiecej natury w ludzkim organizmie - i mniej chemii - tym dla czlowieka lepiej. Juz jako ciekawostke: najbardziej 'moderne' w tutejszej medycynie jest podawanie sterydow w celu wzmocnienia wlasnych sil obronnych organizmu, nawet w przypadku niektorych form raka. I sa efekty - bez naswietlan i chemii moj maz jest wsrod zywych ponad 10 lat po raku, z ktorego juz po miesiacu takiego leczenia sladu nie zostalo.
                  Zreszta gdzie Rzym, gdzie Krym: istnieje bardzo powazna roznica pomiedzy zakazaniem bakteryjnym (meningokoki i pneumokoki) zapaleniem opon mozgowych, a zakazeniem ospa wietrzna: to pierwsze zazwyczaj zabija lub okalecza, drugie - co najwyzej - pare 'dziobow' zrobi, gdy sie dziecka nie dopilnuje. I dlatego w drugim przypadku szczepienie jest stanowczo mniej istotne, nizli w przypadku pierwszym, a naturalne 'lapanie' ospy przez dzieci zdrowe nikomu - poza Glaxo, Merckiem etc - tak naprawde nie przeszkadza.Tu w pelni uznaje zasadnosc wyboru dokonanego przez brytyjski NHS: szczepmy dzieci przeciwko bakteryjnemu zapaleniu opon (a dziadkow przeciwko zapaleniu pluc), bo moze byc fatalne, ale odpuscmy sobie szpikowanie dzieci w przypadkach, gdy 'zlapanie' jakiejs 'zarazy' jest dla ich zdrowia calkowicie obojetne, pewnie i mniej szkodliwe nizli sama szczepionka.
                  Co wiecej, taka strategia i takie wybory zalecane sa przez WHO, nie tylko na nieporownywalne niebezpieczenstwo tych chorob, ale takze nature bakterii/wirusow: szczesliwe przebycie zapalenia opon nie chroni przed kolejnym, przebycie ospy wietrznej i przed polpascem cie uchroni, lub znacznie zlogodzi i te chorobe.
                  • duzeq Re: A ile to dzieci w Wlk. Brytanii wychowalas? 08.02.12, 21:12
                    Sorry, nie doczytalam do konca twojej wypowiedzi, bo po dwoch pierwszych zdaniach juz wiedzialam, ze nie ma takiej potrzeby: nie wypowiadalam sie na temat zasadnosci szczepienia przeciwko ospie wietrznej.
                    Uswiadomilam tylko jednej panikarze mala roznice w kalendarzu szczepien w Polsce i UK.
                    • ciotka_ltd Bzdura. To roznica w TYPIE szczepien. I ceny. 08.02.12, 21:41
                      Szczepi sie na choroby, ktore zabijaja, a te po ktorych mozna miec pare 'dziobow' mozna sobie odpuszczac (szczepienie ospy wietrznej wskazane tylko dla dzieci z chronicznymi/wrodzonymi schorzeniami), bo kazda szczepionka ma skutki uboczne, szczegolnie u malenstw.
                      I dlatego w UK nie szczepi sie ospy dzieciom zdrowym, odpuszczono sobie zmuszanie ludzi do MMR, na rozyczke szczepi sie...nastolatki, ze wzgledu na ich przyszle ciaze, szczepi sie je takze przeciwko rakowi szyjki macicy oraz zacznie szczepic chlopcow (ta sama szczepionka) przeciwko rakowi gardla.
                      Jak wspomnialam to drogie szczepionki: gdy chcesz sie zaszczepic prywatnie na zapalenie opon/pluc czy na w.w. nowotwory to bulisz 400-500 funtow, podczas gdy MMR czy ospa wietrzna jest w granicach 20-30 funtow.
                      • duzeq Re: Bzdura. 08.02.12, 22:03
                        > Szczepi sie na choroby, ktore zabijaja, a te po ktorych mozna miec pare 'dziobo
                        > w' mozna sobie odpuszczac (szczepienie ospy wietrznej wskazane tylko dla dzieci
                        > z chronicznymi/wrodzonymi schorzeniami), bo kazda szczepionka ma skutki uboczn
                        > e, szczegolnie u malenstw.

                        Nie szczepi sie na cos. Szczepi sie przeciwko czemus - jako ehehe,PhD MIT-u, ehehe powinnas to wiedziec. To po pierwsze. Po drugie, jak juz wspomnialam, nie odnosilam sie do zasadnosci szczepienia przeciwko ospie wietrznej, tylko do tekstu jakiejs forumki o straszliwym dzialaniu kalendarza szczepien niemowlat w Polsce (szczepienia przeciwko ospie wietrznej w PL NIE SA OBOWIAZKOWE). I jakiez to skutki uboczne maja owe straszliwe szczepionki? Tylko, prosze i blagam, nie wyjezdzaj ani z temperatura, ani z autyzmem.


                        I dlatego w UK nie szczepi sie ospy dzieciom zdrowym, odpuszczono sobie zmuszan
                        > ie ludzi do MMR, na rozyczke szczepi sie...nastolatki, ze wzgledu na ich przysz
                        > le ciaze, szczepi sie je takze przeciwko rakowi szyjki macicy oraz zacznie szcz
                        > epic chlopcow (ta sama szczepionka) przeciwko rakowi gardla.

                        Tak, MMR odpuszczono ze wzgledu na nigdy nieuzasadniona naukowo panike Wakefielda, niemniej wiekszosc szczepi nadal. Ciezko byloby logicznie wytlumaczyc rodzicom podawanie szczepionki przeciwko HPV 3-miesiecznym niemowletom, wiedzac ze ta choroba roznosi sie droga kontaktow seksualnych. Bo ty dalej nie rozumiesz, ze ja odnosilam sie do kalendarza szczepien niemowlat w PL i UK, a nie do kalendarza szczepien ogolnego (chociaz obydwa, na dobra sprawe, nadal niewiele sie roznia).

                        > Jak wspomnialam to drogie szczepionki: gdy chcesz sie zaszczepic prywatnie na z
                        > apalenie opon/pluc czy na w.w. nowotwory to bulisz 400-500 funtow, podczas gdy
                        > MMR czy ospa wietrzna jest w granicach 20-30 funtow.

                        >
                        www.patient.co.uk/health/Meningococcal-Immunisation.htm
                        Plynnie przeszlas z meningokokow na raka. Czy za powyzsza szczepionke placi sie 500 funtow czy po prostu manipulujesz faktami?
                        • ciotka_ltd Re: Bzdura. 08.02.12, 22:22
                          O ile wiem, to w MIT nie mowi sie po polskusmile A jezykiem mej szkoly w dziecinstwie byl glownie jezyk niemiecki - mam w jezyku polskim kalki jezykow obcych, sama o tym jako lingwista wiem (np. sklonnosc do umieszczania czasownika na koncu zdania). Zycze Polakom podobnego wladania angielskim i niemieckim, jak ja wladam polskim. Z podobnymi bledami.smile
                          Wracajac zas do meritum: nie znasz brytyjskich realiow i nie czytasz ze zrozumieniem: rutynowe przeciwko meningokokom sa tylko szczepienia niemowlat, choc szczepionka dziala gdy zaszczepia sie osoby starsze, do 25 roku zycia (pneumokoki sa darmowe tez tylko dla emerytow, po 65 roku zycia) - a to juz kosztuje jakies przyzwoite pieniadze, choc wersja dla osob po 5-6 roku zycia jest tansza, bo ciut inna. nizli dla niemowlat. Podobnie darmowe sa szczepienia dziwczynek na raka, za chlopcow sie placi: tu cene znam bo szczepilam syna, cene meningokokow dla doroslych musialabym sprawdzic w Bupa czy na podobnej website. Wiem jednak, ze jest kilkakrotnie drozsza od MMR: to oryginal Glaxo - to min. w zwiazku z jej indyjskimi generycznym odpowiednikiem (stosowanym w epidemiach afrykanskiego zapalenia opon, ktore miewa charakter wrecz epidemiczny) byly protesty przeciwko ACTA, organizowane przez Lekarzy Bez Granic juz w 2007 czy 2008 roku.
                          • ciotka_ltd Rak gardla od seksu oralnego? 08.02.12, 22:26
                            Tu mnie zastrzelilas, bowiem badania byly prowadzone - nie ma zwiazku pomiedzy rakiem gardla u mezczyzn i mineta.smile
                            Tyle a propos zycia seksualnego i przenoszenia pewnych wirusow droga plciowa - rak szyjki macicy stwierdzano i u dziewic.
            • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 15:44
              ..oraz nadal pozostaje kwestia "w pierwszym półroczu życia"
          • belajsia Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 15:37
            Tak szybciutko, bo zaraz musze uciekac do domu. Ja natomiast mieszkam w Szwecji, pracuje w szpitalu na neuro-rentgenie. Widze od czasu do czasu dzieci z powiklaniami z powodu ospy. To nie zarty, zdarzaja sie niestety rowniez zgony. Czasem ospa prowadzi do sepsy krwi, jezeli w pore nie dostaniemy pomocy, konczy sie to zgonem niestety. Tutaj lekarze mowia znowu, ze powinno sie szczepic wszystkie dzieci, po to aby nie dochodzilo do tego typu powiklan.'

            Ja sama nie mialam ospy w dziecinstwie, moj brat dostal w wojsku i lezal na izolatce, czul sie okropnie przez dlugi czas. Ja zaszczepilam siebie i moja 9 - letnia wowczas corke. Syn zachorowal w wieku 2 lat. Mialam szczescie, ze szybko sie z tego wylizal. Ale ani ja, ani corka sie nie zarazilysmy.

            Kolezanka poszla zarazic swojego 3-letniego syna, bo tez myslala, ze bedzie z glowy. Maly mial czesto problemy z uszami ...... i wyladowal na tydzien w szpitalu, jej jedyny syn, ktorego urodzila w wieku 40 lat. Najadla sie strachu i pukala we wlasne czolo. Ja dziekuje, ze szczepionka jest, ale nie wiele ludzi tutaj przynajmniej o niej wie, bywa, ze nie wiedza sami lekarze. Pozdrawiam.
            • ciotka_ltd Jakim cudem wirus wywoluje zakazenie bakteryjne? 08.02.12, 21:28
              Czyli wirus ospy - sepse? Tak dzieje sie chyba tylko w Szwecji. wink
              W innych krajach przyczyna sepsy bywa bakteryjne zapalenie opon mozgowych, na ktore na Zachodzie coraz czesciej sie szczepi (te szczepionki sa drogie).
              A na powaznie: jesli organizm ma sklonnosci do sepsy, to 'wywola sie' ona bez zadnej przyczyny, przy najmniejszym oslabieniu organizmu, nawet przy niezycie zoladka, odparzeniu pieluchowym czy katarze. Co wiec ze szczepionka na katar?
              Czy tobie, pielegniarko, aby choroba i typ szczepionki sie nie pomylily? Dopytaj, bo to wyraznie nie twoja specjalnosc (jestes radiologiem. nie epidemiologiem).
              Natomiast bardzo rzadkim powiklaniem po-ospowym jest niezbornosc ruchowa, czesto poprzedzona zapaleniem mozgu/mozdzku (nie mylic z zapaleniem opon mozgowych) niemniej powtarzam: jest to niezwykle rzadkie.
              • belajsia Re: Jakim cudem wirus wywoluje zakazenie bakteryj 14.03.12, 14:07
                Nie jestem pielegniarka, ty wszystko wiedzaca cioto! nie ciotko. I nic mi sie nie pomylilo. To mowil lekarz z oddzialu infekcji. Wiec przestan sie wymadrzac na kazdy temat, na forum cie pelno, gdzieby nie zajrzec. Ty wiesz najlepiej i tylko siedzisz na dupie calymi dniami i wypisujesz swoje madre komentarze. Stare ci...ko, wyluzuj and get a life!
              • memphis90 Re: Jakim cudem wirus wywoluje zakazenie bakteryj 14.03.12, 18:00

                > Czyli wirus ospy - sepse? Tak dzieje sie chyba tylko w Szwecji. wink
                Sepsę może spowodować dowolny wirus, bakteria lub grzyb. Doczytaj, zanim wyśmiejesz, krynico mądrości.

                > A na powaznie: jesli organizm ma sklonnosci do sepsy, to 'wywola sie' ona bez z
                > adnej przyczyny, przy najmniejszym oslabieniu organizmu, nawet przy niezycie zo
                > ladka, odparzeniu pieluchowym czy katarze.
                Nie pogrążaj się.

                > niemniej powtarzam: jest to niezwykle rzadkie.
                Nie tak znów niezwykle. Dodaj jeszcze to zapalenie opon (zdarza się), a także zespół Giullain-Barre.
          • egoistka1982 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 15:47
            Jest jakaś moda na sterylne hodowanie dzieci - na wszystko szczepionka, wszystko wyparzone, wymyte, odseparowane, antyseptyczne, w piaskownicy piasek musi spełniac normy unije...z drugiej strony przegięcie w odwrotnym kierunku - zero szczepień, eko i natura. Litości. Nie przeginajcie w żadną stronę po prostu.
            Za mojego dzieciństwa też niektóre mamy prowadzały dzieci zdrowe do chorych i nikt nie robił z tego wielkiego halo, ani nie nadawał nazwy "chorobowe party". Panowało przekonanie, że choroby wieku dziecięcego ospa, różyczka, świnka warto przechorować jako dziecko i tyle. Ja zachorowałam na ospe jak miałam 14 lat i żałuję, że tak późno... miałam wakacje w strupach smile Ale mama się zdziwiła bo była pewna, że przechorowałam razem ze starszym bratem smile A teraz? Ze wszystkiego robi się sensację, trzeba to analizować, dyskutować... są choroby na które warto się szczepić, żeby unikać ich powrotu w społeczeństwie , ale są też takie, że nie warto w wieku dziecięcym. Rozumiem szczepienie dziewczynek w LO na różyczkę, bo zaczyna się ryzyko, że nie przechorowały jako dziecko a w czasie ciąży choroba ta jest groźna, ale np. szczepić na to samo małe dziecko? Bez sensu jak dla mnie. Czyli znowu trzeba znaleźć złoty śrdek a nie przeginać. Są choroby, jak ospa, na którą szczepionki wcale nie są do końca skuteczne - to pojawia się pytanie po co szczepić? Kiedy szczepić i czy szczepić? Ale każdy musi to sam przemyśleć, a nie robić ze swojego stanowiska jedyne słuszne...bo takiego nie ma. Wszystko zalezy od sytuacji danej osoby, grupy ryzyka w jakiej jest itp... nie da się wszystkich wrzucić do jego wora.
            • memphis90 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 14.03.12, 18:02
              P
              > anowało przekonanie, że choroby wieku dziecięcego ospa, różyczka, świnka warto
              > przechorować jako dziecko i tyle.
              A w Afryce nadal panuje przekonanie, że zdrowe dziecko powinno mieć pasożyty...
          • azosiolek Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 16:43
            @ W żadnym innym kraju dziecko nie ma tak zapełnionego kalendarza szczepień w pierwszy półroczu swojego życia - jak w Polsce.

            Nie wiem, jak w innych krajach, ale w Irlandii szczepień w 1 półroczu jest tyle samo co w Polsce - dodatkowo mają meningokoki, ale chyba za to nie mają HiB. Terminy podawania szczepionek też podobne jak w Pl. Inna kwestia, że tam nie musisz się tłumaczyć Sanepidowi, jeśli dziecka zaszczepić nie chcesz.

            Co sensowności "ospa party" to dla mnie też jest dyskusyjna. Przejście ospy wprawdzie jest jednokrotne - ale trzeba pamiętać, że wirus pozostaje w organizmie w formie uśpionej na całe życie i może się ujawnić w postaci półpaśca. Miałam kontakt z osobami chorymi na to paskudztwo i nikomu nie życzę. Lepiej po prostu unikać choroby, o ile to możliwe.

            Nie wydaje mi się, żeby ten artykuł akurat szczególnie propagował szczepienia - w każdym razie wynika z niego, że są one zalecane tylko w pewnych grupach ryzyka.
            • nglka Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 17:07
              A jakie są statystyki przyjmowania wszystkich szczepień?

              Co do ospa party - mam mieszane uczucia; raczej świadomie bym córki nie naraziła, niemniej prawdą jest co już wyżej zostało napisane: tego typu praktyki to żadna nowość, od dziesiątek lat się tak robi.
              To, co mnie niepokoi to rzeczywiste chorowanie mimo przyjęcia szczepienia p/ospie; nie ma dowodów na łagodniejszy przebieg choroby. Nie wnikałam w wyniki badań ale jestem ciekawa jaki jest stosunek procentowy powikłań pochorobowych u dzieci, które nie dostały szczepienia oraz powikłań pochorobowych wraz powikłaniami poszczepiennymi będącymi wynikiem podani szczepionki przeciw ospie. Jeśli ktoś dysponuje wiedzą w tej dziedzinie, z chęcią zgłębię temat.
    • zg13 chore działania młodych przygłupów 08.02.12, 15:42
      gdyby moda nakazywała obciąć jedną nogę dziecku to też by obcięli

      strach przed szczepionką, jak kiedyś przed koleją parową, można uzasadnić analfabetyzmem młodych, na niby wykształconych, ale żadne usprawiedliwienie nie zlikwiduje skutków tej głupoty

      kilka uwag:
      - kiedyś nie szczepiono bo nie było szczepionki
      - wirus ospy wietrznej atakuje nerwy, nie jest to więc tylko choroba 'estetyczna'
      - koncerny farmaceutyczne zarabiają na szczepionkach podobnie jak mleczarnie na twarogu
      • ciotka_ltd I dlatego ow twarog Polakom sie wciska. 08.02.12, 21:56
        Bo bieda, szczepionka tania, to i lud ubogi kupi...
        Gdy polskim dzieciom zacznie sie fundowac za darmo szczepionki przeciwko meningokokom/pneumokokom, a polskim nastolatkom przeciwko rakowi szyjki macicy (chlopcom - przeciwko rakowi gardla) to uznam bez mrugniecia okiem, ze w Polsce dba sie o zdrowie przyszlych pokolen.
        Ospa ma rzadkie, bardzo rzadkie powiklania neurologiczne, a przy tym niezbornosc ruchowa (znasz inne?) jest zwykle wynikiem wczesniejsego zapalenia mozgu, tez bardzo rzadkiego powiklania - 1 na 100 000? Moze jeszcze rzadsze.
        Jakie masz prawdopodobienstwo smierci z powodu bakteryjnego zapalenia opon? Jakies 70% - jesli nie zabije zapalenie opon, to zakazenie/gangrena i sepsa. W prawie wszystkich szczesliwszych przypadkach dziecko zostaje kaleka, czasem bez wszystkich 4 konczyn.
        A KTO w Polsce dzieci na to szczepi? Przeciez istnieja szczepionki, nie bardziej zawodne niz przy ospie wietrznej.
        • memphis90 Re: I dlatego ow twarog Polakom sie wciska. 14.03.12, 18:04
          > Ospa ma rzadkie, bardzo rzadkie powiklania neurologiczne, a przy tym niezbornos
          > c ruchowa
          Ta "niezborność ruchowa" polega na tym, że wcześniej prawidłowo rozwinięte dziecko przestaje chodzić i siedzieć, nie jest w stanie nawet usiąść bez podparcia, przewraca się, nie jest w stanie samodzielnie jeść, utrzymać kredki czy łyżki w palcach. Pikuś, rzeczywiście.
    • lili120675 Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 16:40
      Pewnie dla tych 90% rodzicow i dzieci, ktore przechodza ospe jak katar to jest pryszcz. I stad niefrasobliwy stosunek do choroby zakaznej. Moje dziecko przechodzilo ospe bardzo ciezko i dlatego, gdyby ktos mnie wczesniej poinformowal o szczepionce - zaoszczedzilby nam ogromnego bolu, wycienczenia i morza lez. Moje dziecko mialo krosty-wrzody wszedzie na calym ciele od stop po czubek glowy, po kilkanascie w buzi, na ustach i narzadach plciowych, do tego wycienczenie goraczka, oboje z mezem plakalismy!!!a niby zdrowy przedszkolak i choroba przechodzona latem!Niestety miesiac z głowy, a do tego nieustanne unikanie swiatła słonecznego, kilka blizn na twarzy niestety mimo smarowania zostalo.
      JESTEM ZA SZCZEPIONKA!!!!
    • zewszad_i_znikad Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 17:06
      Mnie mama chciała zarazić różyczką - że niby dziewczynka koniecznie musi przejść, bo w ciąży niebezpieczne (ja akurat od 5. roku życia deklaruję, że nigdy nie założę rodziny i zdania nie zmieniłam), że szczepienie mniej skuteczne niż przechorowanie... Nie zadziałało - na tego typu choroby jestem bardzo odporna. Córka sąsiadki mnie wyściskała, wyprzytulała (a ja zawsze byłam niedotykalska, nie mam potrzeby kontaktów innych niż rozmowy, więc mnie to tym bardziej drażniło), a i tak nie zadziałało.
      • ciotka_ltd Bo zdrowe dzieci ciezko lapia te choroby 08.02.12, 22:06
        Sama z moimi dzieciakami mialam to samo, i wielokrotne wizyty nie pomagaly, na niektore choroby nie udalo sie dzieci 'naturalnie' zaszczepic. Zdrowe dzieci, o doskonalym ukladzie immunologicznym, tez przechodza te chorobska jak pryszcz.
        Te choroby (ale i szczepienia na nie) sa tak naprawde grozne tylko dla dzieci, ktorym niezaleznienie od tego cos juz jest (czasem nawet niewykryte).
        I dlatego, jak wspomnialam szczepienia przeciwko ospie zaleca sie w UK jedynie dzieciom, ktore maja pewne chroniczne/wrodzone schorzenia, by przechytrzyc - ze wyraze sie brutalnie - selekcje naturalna.
        • azosiolek Re: Bo zdrowe dzieci ciezko lapia te choroby 09.02.12, 01:03
          W Polsce także szczepienie przeciwko ospie nie jest zalecane dla wszystkich dzieci. Pediatra moich dzieci wyraźnie poinformowała nas, że w przypadku zdrowych dzieci takie szczepienie nie ma sensu.
          Jeśli chodzi o różyczkę, to ja także, mimo starań rodziców, nie zaraziłam się nią w dzieciństwie. Nie szczepiłam się także przed ciążami.
          Ospę przeszłam w dorosłym wieku i nie wspominam jej najgorzej - dziecko, od którego się zaraziłam, przechodziło chorobę dużo ciężej. Tak więc nie jest to regułą, że przechorowanie ospy w dzieciństwie gwarantuje bardziej "lajtowy" przebieg choroby.
    • bassia123 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 08.02.12, 17:28
      MAM już wnuczkę i dorosłe dzieci dużo doświadczenia i w pełni się zgadzam z tym co pan napisał!! Ja zachorowałam na ospę mając 8 lat, pamiętam tą chorobę jako niemiłą, nie pozostawiła śladów ale w wieku 8 lat nie było mi łatwo. Moje dzieci chorowały jako niespełna roczne i szybko uporały się z chorobą. Nie da się uchronić przed chorobą osoby która jej nie przeszła a otrzymała kontakt z osobą chorą dlatego im wcześniej to się stanie tym lepiej. Syn mojej sąsiadki przechodził ta chorobę jako dorosły chłopiec miał 19 lat. Chorował ciężko i długo był również w szpitalu. Teraz ma 33 lata i brzydkie ślady pozostawione po ospie, bo im człowiek dorosły to tym większe i głębsze ropnie !! Jeśli chcemy dobrze dla naszych pociech to popieram nawet party ospowe są tu ok.
    • kerkopithekion bosh 08.02.12, 17:48
      matko boska co za kretyństwo

      czy są jeszcze w tym kraju rodzice z IQ powyżej 25...?!
      • ciotka_ltd Takas nowoczesna? 08.02.12, 22:37
        A poza tym mowisz chyba o nadgorliwcach w USA? Oni zawsze tak, IQ tez sie moze zgadzac.smile
        Polakom tak nie odbija, ale - jak w calej Europie - nie chroni sie zdrowych maluchow przed odwiedzaniem ich chorych kolegow.
        Bowiem to prawda: im wczesniej dziecko przejdzie ospe (i cala reszte) tym przebieg lzejszy. I owa moda trwa w Europie od kilkudziesieciu lat - mnie sama 40 lat temu rodzice wlasnie tak 'szczepili'. A 20 lat temu sama tak staralam sie 'szczepic' wlasne dzieci.
        Jest tu jednak jeden maly problem: naprawde zdrowe dziecko dosc ciezko te 'szczepionke' lapie. I nie moze byc za male, gdyz wszelkie ewentualne choroby musza byc wykryte, bo eksperyment moze skonczyc sie zle, choc baaardzo rzadko tragicznie.
    • kerkopithekion mała poprawka 08.02.12, 17:50
      ta ospa nie była "WIECZNA" bo trwałaby do dzisiaj
      jednostka chorobowa nosi nazwę ospy WIETRZNEJ, nie chce mi się wyjaśniać dlaczego bo to i tak bez sensu

      po przeczytaniu pierwszego posta rezygnuję z dalszego ciągu

      beznadzieja kompletna
      • belajsia Re: mała poprawka 08.02.12, 18:21
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11108103,Policja_wyjasnia_okolicznosci_smierci_niemowlecia.html?lokale=lublin
        • ciotka_ltd I znow wirus przemienil sie w bakterie? 08.02.12, 23:17
          Wyglada to na problem oddechowy - mala byla sina. W UK (po nauczce jaka dostalo brytyjskie prawo w procesach o domniemane dzieciobojstwo) bylaby to tzw. cot death, smierc lozeczkowa, ktorej w Polsce - dziwnym trafem - jakos sie nie stwierdza, choc okres zimowy tej smierci niezwykle sprzyja.
          W tym przypadku mozemy miec caly zespol (bo znam lud polski z autopsji) sprzyjajacy tej smierci: zaloze sie, ze dziecko mialo poduszke, zaloze sie, ze mezczyzni (a moze i matka) pala, zaloze sie, ze gronkowcow i grzybow tam bez liku, moze i w poscieli dziecka (znajac zwyczaj ludu suszenia zasikanych materacykow na piecu, lub ich odwracania), zaloze sie, ze nikt sie wymiotami dziecka nie przejmuje etc.
          Wszystko moze byc tu winne, poza -wlasnie - ospa wietrzna : o ile wiem, to dotad nie stwierdzono tu powiklan w ukladzie oddechowym innych, nizli zapalenie pluc. W dodatku jest ono niespotykane u dzieci (nigdy nie slyszalam o czyms takim) - atakuje ludzi doroslych, u ktorych przebieg tej choroby jest dosc ciezki.
          A i nie wyobrazam sobie, jak zapalenia pluc mozna u dziecka nie zauwazyc, nawet u niemowlaka nie rozwinie sie ono tak w ciagu paru godzin - coz, co by to nie bylo, to napewno bylo to dziecko zaniedbane.
          Nb. A gdzie tu zwiazek z 'pox parties'? Byc moze jest wrecz przeciwnie: mala byla na ospe szczepiona, dlatego rodzina chorobe zlekcewazyla slepo wierzac w szczepionkowa moc.
          • memphis90 Re: I znow wirus przemienil sie w bakterie? 14.03.12, 18:11
            Ale pierdoły wypisujesz...


            > Wyglada to na problem oddechowy - mala byla sina.
            A jaka miała być po śmierci? uncertain Sinica jest objawem zatrzymania oddechu.

            W UK (po nauczce jak
            > a dostalo brytyjskie prawo w procesach o domniemane dzieciobojstwo) [b]bylaby t
            > o tzw. cot death, smierc lozeczkowa, ktorej w Polsce - dziwnym trafem - jakos
            > sie nie stwierdza, choc okres zimowy tej smierci niezwykle sprzyja
            Współwystępowanie ospy wyklucza śmierć łóżeczkową.

            > Wszystko moze byc tu winne, poza -wlasnie - ospa wietrzna : o ile wiem,
            > to dotad nie stwierdzono tu powiklan w ukladzie oddechowym innych, nizli zapale
            > nie pluc
            A Ty, krynico mądrości, już wiesz, że jak zwłoki były sine, to przyczyną były problemy z oddychaniem. I nieeeee, zapalenie płuc u niemowlęcia nijak do zgonu nie może doprowadzić, prawda?

            > A i nie wyobrazam sobie, jak zapalenia pluc mozna u dziecka nie zauwazyc, nawet
            > u niemowlaka nie rozwinie sie ono tak w ciagu paru godzin
            Są najwyraźniej rzeczy na Ziemi, które wymykają się Twojej wyobraźni. Zapalenie oskrzelików na przykład może zabić dziecko w kilka godzin.

            ]A gdzie tu zwiazek z 'pox parties'? Byc moze jest wrecz przeciwnie: mala
            > byla na ospe szczepiona,
            Tak pokazała magiczna kula?
    • memphis90 Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 14.03.12, 17:43
      Moja siostra przeszła zapalenie mózgu - powikłanie ospy, wcale nie takie rzadkie. Ospa to poważna choroba, o potencjalnie ciężkich powikłaniach. Nie wiem, jak można świadomie zarażać dziecko czymkolwiek.
      • belajsia Re: Ospa na życzenie - zarażę cię, bo kocham 16.03.12, 12:26
        Wielkie dzieki za twoje komentarze memphis, z ta ciotka naprawde szkoda dyskutowac, ona wie najlepiej kto czym sie zajmuje, nie widzac czlowieka na oczy. Zna przyczyny kazdej choroby, wiedziala nawet, ze to dziecko bylo na ospe szczepione! Ot .... jasnowidz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka