W skrócie:ciotka dostała w prezencie :frytkownice,jej nie potrzebna,wiec przyszła i dała ją mi.Mi też nie potrzebna bo
-mam swoja ( i tak nie korzystam, bo prądu pożera strasznie)
-więc stwierdziła że mam zabrać i sprzedać .
Dostałam nową zapakowaną z paragonem z gwarancją itd. Wiec rozgłosiłam wszem i wobec że ma do sprzedania towar warty 250 zł (bo mam paragon) za 100 zł.Sama dostałam,darczyńca pozwolił itd.
I nagle sie okazało i owszem każdy ze znajomych weżnie ale za darmo

Bo mam już dwie,i chyba wcale tak mi się zle nie powodzi bo ostatni kupiłam (nowe łożko!! ) Kwestię tego,że kupuję bo oszczędzam( poł roku np) nikogo nie interesuję!!! Skoro mam frytkownice dwie , jedną powinnam oddać.I to nie ludziom którzy naprawdę tego potrzebują ,tylko właśnie osobą które mogą bez niczego mogą,kupić to samo w sklepie !! Za darmo tzn lepsze?