Był ktoś u jakiegoś pana na jakimś zabiegu?
Oczywiście wiem, że jestem zacofana i ciemnogród, ale dziś umówiłam się na zabieg ujędrniający na ciało. Rozmawiałam z panem, byłam pewna, że to właściciel lub pan z recepcji, a pan zagaja jakież to obszary mi ujędrni i że spoko, ma jednorazowe stringi.
Żeby to chociaż henna na piękne oczy, a ja od razu tak z grubej (nie do końca grubej

) rury.
Koleś fryzjer czy ginekolog mnie nie obezwładnia, ale tym razem mam tremę.
A swoją drogą, jak się nazywa męski odpowiednik kosmetyczki?