Dodaj do ulubionych

Pan kosmetyczka

09.02.12, 15:11
Był ktoś u jakiegoś pana na jakimś zabiegu?
Oczywiście wiem, że jestem zacofana i ciemnogród, ale dziś umówiłam się na zabieg ujędrniający na ciało. Rozmawiałam z panem, byłam pewna, że to właściciel lub pan z recepcji, a pan zagaja jakież to obszary mi ujędrni i że spoko, ma jednorazowe stringi.
Żeby to chociaż henna na piękne oczy, a ja od razu tak z grubej (nie do końca grubejwink) rury.
Koleś fryzjer czy ginekolog mnie nie obezwładnia, ale tym razem mam tremę.
A swoją drogą, jak się nazywa męski odpowiednik kosmetyczki?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 15:19
      Kosmetyk smile
      Jakby był w miarę wyględny, to bym poszła... mogłoby być nieźle... czy to było seksistowskie? smile
      • sarling Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 15:24
        morgen_stern napisała:

        > Kosmetyk

        big_grin
    • ggmadzik Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 15:29
      ONA: kosmetyczka


      ON: kosmetyczek


      wink wink wink



    • baltycki Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 15:30
      Kosmetolożek.

      • bei Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 15:36

        Jesli pan po kosmetologii- to kosmetolog (chybasmile

        Wolę kosmetologa, niz masazystę,(ale jesli mialabym plec wybierac to zawsze wybieram kobietę)- wolę tez lekarki niz lekarzy, nawet w gabinecie stomatologicznymsmile
      • azjaodkuchni Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 22:38
        Kosmetolożek - padłam ze śmiechu...
    • gazeta_mi_placi Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 16:26
      Nie rozumiem Cię.
      Pan ginekolog któremu się spowiadasz z wyglądu śluzu na majtkach, grzybicy pochwy i pokazujesz mu wszystko Cię nie zawstydza, ale Pan kosmetolog (?) któremu najwyżej pokażesz kawałek uda Cię zawstydza? Przyznam, że nie rozumiem, przecież będzie widział o wiele mniej niż ginekolog, którego podobno się nie wstydzisz.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
      • aqua48 Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 17:09
        Kosmetolog by mnie zawstydzał, bo to o urodę chodzi (próżność?), ginekolog, dentysta, masażysta nie zawstydzają, bo o zdrowie.
        Masażysta facet zdecydowanie, wszak o siłę w rękach też chodzi, nie trafiłam nigdy na kobietę, ale ja chodzę na masaże zdrowotne, nie upiększające.
        • gazeta_mi_placi Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 17:15
          Tak czy siak dziwne (dla mnie), że kobieta która nie wstydzi się podobno jak obcy facet wkłada jej palec w piczkę wcześniej wypytując o miesiączki i inne intymne sprawy wstydzi się faceta któremu pokaże najwyżej kawałek uda.
          • sarling Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 21:44
            Ale teraz piszesz jako facet czy babka, gazeto? Stawiam, że facet.
            Bo wiedziałbyś, że kobiecie robi różnicę co i komu pokazuje tongue_out
    • free.rybkam Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 17:48
      Słyszałam o kosmetyczku pracującym u mnie w mieściewink
      Na targach kosmetycznych widziałam MANIKIURZYSTĘ w akcji-paznokcie akrylowe wymiatał nieziemsko
    • nabakier Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 18:57
      Idź z tym na forum REBELYI. Tam się dowiesz, gdzie jest miejsce kobity. Opowiesz nam potem, to się pośmiejemy.
    • lady-z-gaga Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 19:46
      pan zagaja jakież to obszary mi ujędrni i że spoko, ma jed
      > norazowe stringi.

      Pan będzie pracował w stringach? wink dowiedz się o ceny, bo takie atrakcje dodatkowo kosztują big_grin
    • ezmd99 Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 19:49
      Byłam w pana na zabiegu antycellulitowym, też się zdziwiłam, pan- Anglik zajmował się w swoim " spa" tylko tymi zabiegami, a dokładnie ich częścią fizyczną. Z rozmowy wynikało, że jest po jakimś AWF-ie. Zabieg kupowałam na Grouponie i był rewelacyjny, efekty było długo widać. A i jeszcze okazało się,że nie mam cellulitu, a zabieg tylko ujędrnił mi ciało wink
      • kropkaa Re: Pan kosmetyczka 09.02.12, 23:11
        Ale to, że nie masz cellulitu było chyba niezależne od płci kosmetyka? smile smile smile
    • sarling Re: Pan kosmetyczka 13.02.12, 22:18

      Byłam w sobotę i zapomniałam opisać dla potomności wink
      Koleś bardzo w porządku, okazał się pasjonatem kosmetologii oraz wszelkich maszyn do zabiegów. Pokazał mi działanie tych ustrojstw, opowiedział co do czego, w ogóle cały czas coś mi opowiadał, co było niezmiernie ciekawe.
      Owszem, ujędrniał, prawie 1,5 godziny.
      Hmm, przeżycie ekstremalne jednak, szczególnie wewnętrzne uda.
      Bardzo wszystko fajne, ale więcej chyba do facetów masażystów-kosmetologów (zapytałamsmile) chyba się nie wybiorę.
    • drinkit Re: Pan kosmetyczka 13.02.12, 22:25
      Będę seksistką, ale trudno. Kosmetyczka, sauna czy inne zabiegi upiększająca to jest dla mnie "babski świat". Nie lubię dni koedukacyjnych na saunie, nie lubię nawet gdy jestem u fryzjerki a jakiś znudzony mąż leży jak rozgwiazda na kanapie i łypie na te wszystkie farbujące się i owałkowane babki. Moment "poprawiania urody" jest dla mnie, hm..., intymny w sensie płciowym. Facetom mogę się podobać, ale ich uczestniczenie (nawet tych obcych) w procesie pięknienia jest całkowicie zbędne.
      Uprzedzam - ginekolog to dla mnie fachowiec od podwozia, płeć mi lata.
      • drinkit Re: Pan kosmetyczka 13.02.12, 22:28
        >dni koedukacyjnych na saunie,

        w saunie, oczywiście
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka