Dodaj do ulubionych

Gimnazjaliści

24.02.12, 17:56
No to jestem w szoku. Wiedziałam, że zachowanie młodzieży z gimnazjum (uogólniam) pozostawia wiele do życzenia. Ale po dzisiejszej "degustacji"...
Czekałam na dziecko w Domu Kultury aż skończy zajęcia. Obok na korytarzu siedziała grupka młodzieży. Tylu qrew, suk, głupawego śmieszku, darcia nie słyszałam od dawna. Na meneli, czy zaniedbanych (zewnętrznie) nie wyglądali.
Mamy dzieci w tym wieku powiedzcie, że nie wszystkie tak się zachowują, bo zaczęłam się zastanawiać czy na czas gimnazjum nie wyjechać z kraju...zbieram szczenę.
Obserwuj wątek
    • hawa.etc Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 18:08
      Z obserwacji wnioskuję, że wielu gimnazjalistów się tak zachowuje (i dotyczy to zarówno kiepskich rejonówek, jak i przyzwoitych, wysokoprogowych gimnazjów), jednak większość, na szczęście, nie przenosi tych głupkowatych smiechów i bluzgów poza grupę rówieśniczą.
    • gryzelda71 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 18:11
      W domu tak się nie zachowują.Tyle mogę napisac smile
      • pitahaya1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:32
        Nie tylko w domu. Bywam w szkole syna bardzo często, z reguły jestem bez zapowiedzi (z konkretnym nauczycielem umawiam się telefonicznie i syn o tym nie wie). Idąc korytarzem czasami spotykam klasę syna oraz innych uczniów. To normalna szkoła, zwyczajna, osiedlowa, czyli pomieszanie z poplątaniem. I powiem Ci, że jeszcze nigdy nie widziałam i nie słyszałam niczego, co kazałoby mi się zastanawiać, czy nie zabrać syna do innej szkoły. Dzieciaki siedzą pod klasami, słuchają muzyki, śmieją się, kłaniają nauczycielom. Poza szkołą zdarza mi się słyszeć jakieś przekleństwa, czasem widuję palących. Żadnych burd, czy tego typu rzeczy nie widuję.
        • gryzelda71 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:41
          Gdyby córka zachowywała się nieodpowiednio,wiem,że szkoła powiadomiłaby mnie o tym.
          Co nie zmienia faktu,że różnie może się dziecko bez rodzica i nauczycieli zachowywać.
          • pitahaya1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:47
            Tylko, że ja mam okazję tych ludzi widzieć również poza szkołą, wprawdzie tylko na odcinku dom-szkoła-sklepy ale spotykam i widzę, jak mniej więcej się zachowują. I wiem od syna, który pali, który przeklina, który ucieka ze szkoły. Zdaję sobie sprawę, że idealnie nie jest ale po prostu grup bijących staruszki nie widuję.
            • edelstein Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:59
              Idealnie tzn. jak? bo palenie,wagarowanie i przeklinanie bylo, jest i bedzie z ta roznica,ze kiedys przy starszych sie tego nie robilo,bo dostaloby sie w leb,teraz rodzice nie moga “w leb“tylko prosza,upominaja itd.
              • pitahaya1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:02
                Ideałem jest, by dziecko nie przeklinało i nie paliłosmile Tak więc idealnie nie jest ale trzyma się towarzystwo w średniej krajowej.
            • irina_katodina Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:00
              pitahaya1 napisał:

              > I wiem od syna, który pali, który przeklina, który ucieka ze szkoły.

              smilesmilesmile
              • pitahaya1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:01
                Brak wiary?
            • gryzelda71 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:12
              Ja też widuje.Widuje,a nie z nimi przebywam
              • pitahaya1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:18
                Ale przecież nie napiszę Ci, jak nastolatki zachowują się w swoim groniesmile Po prostu swoje dziecko znam i widzę, kiedy zmienia się, kiedy mi uciekasmile I wiem, że pewnego towarzystwa unika.
                Założycielka wątku pisze o tym co miała okazję zaobserwować na korytarzu DK a nie na młodzieżowym spotkaniu przy piwiesmile
                Z reguły też o nastolatkach i ich zachowaniu pisze się na podstawie tego, co dana osoba, czyli rodzic/nauczyciel.obserwator widzi na ulicy/korytarzu. Dlatego ja piszę wyraźnie, że takich zachowań nie widzę.
                Jestem na zebraniu, wysłuchuję uwag i częściej są to uwagi typu "Jolka mówi do Kaśki "ty gruba krowo"" niż "Jolka założyła mi na glowę kosz ze śmieciami".
    • rosapulchra-0 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 18:27
      Najbardziej wulgarne i agresywne dzieci w szkole moich dzieci to były polskie dzieci. Stanowiły jakieś 10% wszystkich uczniów. Obecnie moje córki chodzą do szkoły, w której razem z nimi jest pięcioro Polaków. I jest spokój. Proporcja: trzy dziewczynki i dwóch chłopców.
      • gazeta_mi_placi Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:08
        Cóż, polscy emigranci, cóż się dziwić, że sfrustrowani i agresywni.
      • papalaya słynna brytyjskia historia 24.02.12, 20:44
        sprzed 10 czy więcej lat

        dwoch 10-latków zamordowało malucha

        pewnie to byli Polacy...
      • 71tosia Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 21:40
        radze szukac szkol bez zydow, arabow, hindusow i afroamerykanow ci tez moga byc 'inni' a wiec sfrustrowani i niebezpieczni dla twojego dziecka.
    • amoreska Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:09
      Moje gimnazjalne dziecko tak się nie zachowuje.
      Jest to wypadkową wychowania przez rodziców i "jakości" grupy rówieśniczej.
      Są nastolatki, które nie piją, nie palą, a nawet nie przeklinają - moje dziecko jest takie.
      • 71tosia Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:55
        o najwnosci...
        ja tez tak myslalam az ktoregos dnia przez przypadek dostalam sms-a od kolegi corki bo mu sie numery telefonow pomylily (czasami moje dziecko uzywalo mojego telefonu). Bylam w cieszkim szoku czytajac te wulgaryzmy. Kolega to to dziecko rodzicow - mama profesor uniwersytetu, tata znany architekt, i on i corka chodzili do gimnazjum spolecznego w ktorym najnizsza ocena dziecka przyjetego do klasy to 85% punktow z egzaminu po szkole podstwowej. Wszystkie dzieciaki zadbane, rodzice bardzo zaangazowani.
        Nie ma prostego zwiazku miedzy pochodzeniem i wykształceniem rodzicow a zachowaniem nastolatka, po prostu takie jest dorastanie dzisiejszych dzieciakow. Jedyna roznica to ta ze ci z 'dobrych domow' nie uzywaja wulgaryzmow w domu bo rodzice tego nie akceptuja. Na szczescie gdzies kolo matury wiekszosc dzieciakow z tego wyrasta.
        • amoreska Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:01
          Dla jednych "o naiwności", dla innych "o pewności" - przynajmniej na dzień dzisiejszy.
          • estelka1 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:28
            Daj Ci boże amoresko, żeby Twoja pewność nie została zachwiana, ale ja się jednak bardziej skłaniam się ku przedmówczyni mówiącej: "o naiwności"!. Niemal każde nastoletnie dziecko stara się wtopić w grupę, zaistnieć w niej, popisać się dorosłością. A że to się bardzo często objawia wyrzucaniem z siebie potoku wulgaryzmów, no cóż. Lepsze to niż uchlewanie się na umór, palenie, ćpanie, przemoc, czy seks z byle kim.
            Wiesz, też byłam taka pewna swojej córki, która jest ulubienicą rodziców swoich koleżanek, zawsze stawiana za przykład, że taka kulturalna, odpowiedzialna itd. Ile ja się komplementów na jej temat nasłuchałam i nadal słucham. Cud, że jeszcze nie spuchłam z dumy wink Ale któregoś dnia przypadkowo szłam za nią i jej koleżankami i przyszło mi posłuchać o czym i jak rozmawiają. Uuuuuuu, to był zimny prysznic. Język, może nie całkiem rynsztokowy, ale blisko. Poziom wypowiedzi też sporo pozostawiał do życzenia. Opinie rzecz jasna wygłaszane były pełnym głosem. Trzeba było małolatę zdrowo obtańcować i ustawić do pionu. Ale bulwersować się, to się mocno bulwersowałam. Też miałam taki zryw, mniej więcej w podobnym wieku, jak ona wówczas była.
          • 71tosia Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 21:31
            jednak NAIWOSCI oczywiscie klna, wypisuja glupawe SMS-y i wstawiaja idiotyczne zdjecia i teksty na facebooka tylko 'te inne' dzieciaki, mojemu to sie NIGDY nie zdarzy. Baju, baju bede w raju... w pewnym wieku ta glupota dopada niemal wszystkich. Ale oczywiscie twoje dziecko jest tym jedynym idealnym.
            • amoreska Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 21:49
              Nie napisałam, że to się nie zdarzy. Raczej, że do tej pory się nie zdarzyło.
              • zebra12 Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 07:28
                Powinnaś raczej napisać: nic mi o tym nie wiadomo.
                Moje dziecko w domu też jest spokojne, nie przeklina, nie pali i nie pije, ale naprawdę nie dam sobie głowy uciąć za to co robi w szkole w gronie kolegów. Po prostu ja tego nie widzę. A ślepe ufanie dziecku to głupota.
    • edelstein Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:26
      Taki wiek,i nijak to sie nie ma do grupy rowiesniczej i rodzicow.Dzieci z jednej rodziny,jeda dziewczyna klnie,pije,pali,jej siostra na odwrot,cud,miod i orzeszki,rok roznicy,ci sami znajomi.
      • alfa36 Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 19:43
        Pracuję w gimnazjum, zdarzają mi się wycieczki, każdego roku przez 6 dni jestemz mlodzieżą na zielonej szkole.I nie powiem, żebym nie szłyszała przekleństw od "moich" gimnazjalistów , ale nie jest to jakies nagminne (wiadomo, ze przy mnie nie przeklinają, piszę o sytuacjach, kiedymnie nie widzą). Natomiast zdarza mi się i to dość często szlyszec przekleństwa, kiedy młodzież idzie ulicą, stoi gdzies tam..
    • demonii.larua Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 20:20
      Ykhm... no znam takich aczkolwiek nawet w szkole się nie zachowują w ten sposób, głównie poza i jeśli są w swojej grupie. Mimo to z kazdym razem dostaję opadu szczeny, gdy trafię na akcje typu pt. "leci mięso" u tak młodych ludzi.
    • nabakier Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 21:18
      Nie przejmowałabym się zanadto- taki wiek. Poza tym- są gorsze rzeczy, niż taki język.
      • 71tosia Re: Gimnazjaliści 24.02.12, 21:54
        oczywiscie ze nie jest, ale to nie znaczy ze powinno sie wylgaryzmy akceptowac. Brak akceptacji dla wulgaryzmow w szkole, w domu czy pozniej w miejscu pracy powoduje ze dzieciaki z tego wyrastaja, przynajmniej wiekszosc.
    • feniks_z_popiolu Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 07:09
      Jesteś w szoku? Powoli przyzwyczajaj się do tegosad. Wulgaryzmy to język codzienny w rozmowie gimnazjalistów. I myślę, że kultura osobista rodziny nie ma na ten fakt prawie żadnego przełożenia. Oni po prostu potrzebują akceptacji towarzyskiej, czasami robią to nawet wbrew sobie. Niestety nie jest też łatwo rodzicom dzieciaków w tym wieku. Niby się wie, że jednak wypiera ze świadomości, że moje dziecko też w gronie kolegów pewnie tak się zachowuje.
    • koza_w_rajtuzach Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 07:19
      zawsze tych najgłośniejszych najbardziej widać i słychać. Wystarczy, że tylko dwie osoby drą papę i rzucają przekleństwami, a już jest się zdegustowanym i całą grupę źle się odbiera.
      • paartycja Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 07:53
        mam w domu 14-latka
        w naszej obecności nie przeklina (czasem jakaś cholera mu się wymsknie),zachowuje się poprawnie-pyskuje i stawia się standartowo i zawsze byłam pewna,że inne dzieci owszem-klną,palą,piją itd ale moje to nigdy.
        o święta naiwności..
        jak przypadkiem przeczytałam jego rozmowy z rówieśnikami na gg to mi kopara opadła tongue_out
        a chwilę później dowiedzieliśmy się,że pali i to nie tylko papierosy ale i marihuanę
        to tak do pewnej siebie amoreski
        • amoreska Czy wobec tego mam rozumieć, że 25.02.12, 10:24
          wg was:
          wszyscy gimnazjaliści palą
          wszyscy gimnazjaliści piją alkohol
          wszyscy gimnazjaliści przeklinają?

          Bo jeśli nie, to dlaczego akurat ja nie mogę mieć racji ?
          • paartycja Re: Czy wobec tego mam rozumieć, że 25.02.12, 10:54
            amoreska napisała:

            > wg was:
            > wszyscy gimnazjaliści palą
            > wszyscy gimnazjaliści piją alkohol
            > wszyscy gimnazjaliści przeklinają?
            ależ nie
            ale rozbawiła mnie twoja niezachwiana pewność,że twoja córka to na pewno anioł bez skazy tongue_out
            nie zmienia to faktu,że córka koleżanki taka idealnie spokojna i grzeczna jest-więc takie dzieci się zdarzają
          • estelka1 Re: Czy wobec tego mam rozumieć, że 25.02.12, 11:19
            Tak na zdrowy rozsądek amoresko,to trzeba wierzyć swojemu dziecku i w swoje dziecko, a mimo to dopuścić do siebie myśl, że może się jednak okazać, że nie jest ono takie idealne, jak nam się wydaje.
      • izabellaz1 Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 09:58
        Nie smile Tam się zmieniały głosy, panny przechadzały tu i z powrotem kołysząc biodrami i ogarniając włosy i zdecydowana większość uczestniczyła w tych "pogaduszkach".
        Ale ja nie twierdzę, że tak się zachowują wszyscy. Tylko potem już wyczulona wracałam metrem i przyglądałam się młodzieży w tym wieku. Ale może przesadzam.
        • andaba Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 10:36
          Podejrzewam, że w grupier rówieśniczej 98% dzieci się tak zachowuje, zwłaszcza chłopców.

          Kiedyś ze szkoły (podstawowej) wyszły przede mna dwie dziewczyny, szłam za nimi, więc słyszałam rozmowę: " K..., co on mi będzie k... pi...ł, nie sobie w ch... nie leci, bo k..." itd...
          Przyznaję, z ciekawości wyprzedziłam panny i się obejrzałam. I zdziwiłam, bo panną od k... okazała się być córka przewodniczącej rady rodziców, bardzo dobra uczennica ze wzorowym zachowaniem smile
          Do mojej córki przyszedł kolega po zeszyty, przez okno od kuchni z nim rozmawiała - wprawdzie bez przekleństw, ale jakimś dziwnym slangiem, na co dzień, nawet z rodzeństwem, zwyczajnie po polsku mówi...
    • kocianna Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 11:34
      Pracowałam w zespole szkół z gimnazjum. Miałam akurat dyżur na korytarzu, przechodziła inna nauczycielka i zwróciła gimnazjaliście uwagę o coś tam. Ona sobie poszła, a uczeń do mnie ze zdziwieniem: proszę pani, a o co ta k.. się do mnie przypie...? ZUPEŁNIE nie zdając sobie sprawy ze słownictwa, którego używa.
      To, oczywiście, wyjątek, zwykle jednak dzieci wiedzą co i do kogo można powiedzieć. W ich środowisku im brzydziej, tym lepiej, jeśli dorośli nie słyszą.
      A co do aniołków, mieliśmy matkę, która była przekonana, że jej synek NIGDY PRZENIGDY i że to jest straszne pomówienie i kalumnie... dopóki nie pokazaliśmy jej nagrania z monitoringu (a kamery mieliśmy dobre). Była załamana. Nie chodziło o przeklinanie, tylko o coś znacznie poważniejszego w tamtym wypadku. Dzieci w grupie rówieśniczej i/lub z dala od rodziców potrafią zachowywać się diametralnie inaczej niż w domu.
    • deodyma Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 12:05
      nie tylko gimnazjalisci sa tacy wulgarni.
      dzieciaki ze SP rowniez i wierz mi, te dzieciaki nie pochodza z patologicznych rodzin.
      • arkanna Re: Gimnazjaliści 25.02.12, 12:55
        moj syn tez nie przeklina przy mnie ale wiem ze od czasu do czasu mu sie zdarza. Ostatnio utwierdzila mnie w tym wizyta znajomych z 5 latkiem. Po trzech godzinach schodzi ten 5 latek z gory ( byl u syna w pokoju) i na caly glos- mamo ale bym cos wpierd.... bo jestem glodny. Wiec juz nie recze za syna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka