Zastsawiam sie czy osoba bez pelnych kwalifikacji nauczycielskich moze zostac legalnie zatrudniona w szkole publicznej i rozpoczac staz, studiujac jednoczesnie na kierunku dajacym jej pelne uprawnienia do nauczania jezyka? I czy jest realne znalezienie szkoly ktora zechce kogos takiego zatrudnic?
Moja sytuacja jest taka, ze mam kilka lat doswiadczenia w nauczaniu, robie to calkiem niezle

, ale dotad nie uczylam w szkole publicznej. Niedawno zrobilam certyfikat CELTA, mam za soba kilkuletnia prace w publicznej szkole podstawowej w UK jako teaching assistant, sporo uczylam na lekcjach indywidualnych. Mam tez tytul magistra bez przygotowywania nauczycielskiego. No i jestem dosc stara jak na poczatkujacego nauczyciela (32 lata) - nie wiem na ile ma to znaczenie

?
Wiem, ze z praca w szkole jezykowej raczej nie bede miala problemow, jednak chcialabym pracowac w szkole publicznej ze wzgledu na godziny pracy i wolne wakacje, aby miec czas na wychowywanie swojego wlasnego dziecka. Chcialabym tez podjac studia licencjackie na filologii angielskiej zeby docelowo miec wszystkie uprawnienia.
Czy myslicie, ze w tej sytuacji mam szanse na zaczepienie sie w jakiejs szkole panstwowej?
Interesowalaby mnie Warszawa i okolice. Kiedy zaczac szukac i czy sa jakies strony www, poza strona kuratorium, na ktorych mozna znalezc aktualne oferty? Ile na poczatku moze zarobic ktos taki jak ja?
Na razie jestem jeszcze w UK ale we wrzesniu chcialabym byc juz w Polsce i od pazdziernika pojsc na studia, wiec chyba za praca w szkole warto byloby zaczac sie rozgladac juz niebawem?