elejna
09.03.12, 20:06
Mijałam dziś jeden z tych marketów , że nie mam Biedronki w swojej okolicy zawsze z ochotą wstępuję jak spotkam po drodze. Zajrzałam , okazało się jednak iż zabrakło mi gotówki ,musiałam ją więc wypłacić z bankomatu znajdującego się w sklepie. Stoję tak przy tym bankomacie , ubrana dość porządnie , płaszcz obcas , obok mnie przechodzi kilka osób na oko po 30 stce , jeden facet mierzy mnie po czym wypala glośno "szlachta wypłaca z bankomatu"
Zostalam więc określona szyderczo szlachtą w Biedronce , utkwi na dłużej bo to był pierwszy raz kiedy ktoś obcy skomentował mnie ostentacyjnie , nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło.
Biedronka zmieniła wizerunek ale klienci pozostali specyficzni
inna sprawa nie wiem jakim trzeba być cymbałem żeby na głos jakkolwiek komentowac przypadkowych ludzi...beznadzieja