Dodaj do ulubionych

Kolorowe łepetyny

22.03.12, 22:26
Broceliande machnęła wątek z zapytaniem o kobiety, które nie farbują włosów, moja odpowiedź zginęła w tłumie, nad czym ubolewam nieziemsko, pełna więc pychy i niezaspokojonej nieskromności, zakładam wątek podobny, ale nie identyczny.
Czy jest obowiązek farbowania włosów, jeśli tylko pojawi się jakaś siwizna? Większość wypowiedzi pt. 'ja nie farbuję' jest jednocześnie tłumaczona tak, że nie trzeba, bo siwych brak. Czy od razu siwe włosy to konieczność farbowania? Nie można mieć po prostu siwych przebłysków, czy też całej łepetyny? Aż taki obciach? big_grin
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:29
      Ja mam siwe, nie wszystkie, ale sporo. Nie farbuję, nie mam w planach.
      Obciachu w tym nie widzę, ot naturalna kolej rzeczy, że włosy siwieją.
    • morgen_stern Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:29
      To po co ja ci tam odpowiadałam? tongue_out Nie chce mi się teraz powtarzać.
      Siwieje się bardzo różnie i rzadko wygląda się wtedy dobrze. Często siwizna ma brzydki odcień. Siwizna postarza, czy jakaś dbająca o siebie kobieta chce się celowo postarzać? Ja zaczęłam bardzo wcześnie siwieć, miałam biegać taka "naturalna" przed trzydziestką? No wybacz smile
      • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:33
        Morgen, to kwestia odpowiednio dobranej fryzury - znajdz sensowna fryzjerke i bedzie po sprawie. Grey is sexy wink
        • morgen_stern Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:33
          No fuckin' way tongue_out
          • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:38
            morgen_stern napisała:

            > No fuckin' way tongue_out
            >

            Eeee ... tam, akurat w kwestii dobrego, zdrowegi i satysfakcjonujacego f[]cking kolor wlosow wydaje sie byc kwestia kompletnie nieistotna - niektorzy nawet bez wlosow maja sporo fun'u tongue_out
        • aandzia43 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:01
          Niestety, nie jest to kwestia fryzury, tylko KOLORYTU. Jak już Morgen napisała: siwiejemy różnie. Często (wśród Polek bardzo często, wśród np. Włoszek, Hiszpanek czy Semitek raczej rzadko) ta siwizna tak nie pasuje do kolorytu kobiety, że noszenie jej to noszenie korony cierniowej swojej urody wink Po co, pytam się?! To znaczy, jak komuś wszystko jedno, nie ma potrzeby wglądać ładnie, albo lubi sobie dokopywać, to OK, mnie nic do tego. Kobiety, nie doceniacie KOLORU!

          Jak ktoś lubi szaleć z kolorem (a ja lubię), to niech pokrywa siwiznę kolorem. Ale czasem jest tak, że wystarczy odrobinę zmienić na inny ten odcień siwizny farbą, by twarz nabrała zdrowszego, młodszego i po prostu ładniejszego wyglądu. Ale to bym doradzała raczej zdecydowanie starszym paniom. Młode niech się farbują na kolory zdecydowane.
    • paartycja Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:29
      obowiązku nie ma ale 30-latka z siwizną jednak dziwnie i średnio ładnie wygląda
      • wuika Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:33
        Pierwszy siwy (wyszukany specjalnie) pojawił się w wieku lat 25. Nie uznałam tego za wystarczający powód, żeby biegać co kilka tygodni do fryzjera na malowanie odrostów smile
        Tak, wiem, dziwna jestem, mąż jest ze mną z litości, a dzieci mi zrobił po ciemku tongue_out
        • czarnaalineczka Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:37
          po ciemku po pijaku
          i od razu dwa zeby nie musial tego powtarzactongue_out
          • wuika Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:38
            To szkoda, że nie trojaczki, bo generalnie trójka nam się marzy big_grin Miałby za jednym razem święty spokój tongue_out
            • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:40
              wuika napisała:

              > To szkoda, że nie trojaczki, bo generalnie trójka nam się marzy big_grin Miałby za je
              > dnym razem święty spokój tongue_out

              No, gdyby byl zalozyl ciemne okulary to by sie moze udalo a tak ... nic z tego tongue_out
        • dziennik-niecodziennik Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 23:11
          co innego jeden siwy włos, a co innego spora ich ilośc.
          generalnie statystycznie Polki mają niestety z natury brzydki kolor włosów (mysio-brązowy z odcieniem zielonkawym niestety) i siwizna do tego wygląda paskudnie. po co sie ubrzydzac jak mozna sobie zafarbowac ton w ton, albo zmienic odcień bez zmiany koloru, i jest OK? w imie naturalnosci? a jak nawołuję do zaprzestania depilacji w imie naturalnosci to sie tu wiekszosc focha big_grin
      • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:35
        paartycja napisała:

        > obowiązku nie ma ale 30-latka z siwizną jednak dziwnie i średnio ładnie wygląda

        Ty tak powaznie? OMG ... no comments suspicious
        • morgen_stern Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:37
          I ja się z paartycją zgadzam.
          OMG! tongue_out
          • wuika Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:39
            To może jeszcze przemyśl kwestię tongue_out
        • paartycja Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:46
          bi_scotti napisała:

          > paartycja napisała:
          >
          > > obowiązku nie ma ale 30-latka z siwizną jednak dziwnie i średnio ładnie w
          > ygląda
          >
          > Ty tak powaznie? OMG ... no comments suspicious

          ale czym cię tak zszokowałam?
          bo nie rozumiem tongue_out
    • gku25 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:32
      Hmmmm, moja maman z siwizną wygląda na swoje 50 +. Jednakże blond pasemka odejmują jej lat na tyle, że wygląda na matkę (no z tych starszych) mojej córkiwink Nie muszę chyba pisać, że często" pozbywam" się córki kiedy pojawiam się w domu rodzinnym?
    • triss_merigold6 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:33
      Siwizna dobrze wygląda zapewne u brytyjskiej intelektualistki, u zwykłej kobiety... no cóż...średnio.
      Siwych nie mam ale farbuję, bo naturalne mam trochę ciemniejsze niż lubię.
    • marzeka1 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:33
      Zaczęłam siwieć PRZED 30, po - byłam już w większości siwa i nie, nigdy mi się to nie podobało, nie w takim wieku; teraz jestem już starsza i dalej wolę mieć swój dawny naturalny kolor.
      I nie, konieczności nie ma, ale jest wybór: farbować czy nie. Co kto woli.
    • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:34
      Uprzejmie donosze, ze odpowiedzialam: forum.gazeta.pl/forum/w,567,134487006,134492295,Re_Kobiety_20_50_ktore_nie_farbuja_wlosow_.html
    • nabakier Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:38
      Mnie się Susan Sontag ze swoja siwizna bardzo podoba.
      • triss_merigold6 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:40
        Ona jest stara.
        • nabakier Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:20
          Ale mnei podobała, jak zaczynała siwieć. O te jej początki mi chodzi.
        • drinkit Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 14:46
          Ona już nie żyje.
    • echtom Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:39
      Ja już pisałam - zapowiada mi się ładny odcień siwizny, będę pewnie wyglądać jak po srebrnej płukance wink Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym zaczęła siwieć 15 lat temu. Mam koleżankę, która miała siwe włosy w wieku 30 lat, a do tego pyzatą, dziecinną buzię - efekt niesamowity i pełen uroku.
      • best_bej Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:50
        pierwszy siwy włos znalazłam w dniu 18 urodzin. Teraz mam 0 lat i wiele siwych włosów. długo się tym nie przejmowałam, ale wiele koleżanek mi zwracało na to uwage...no i jakoś tak zaczęłam farbować. no i fakt że wolę młodszych facetów a głupio mi tak jakoś było z tymi siwymi włosamismile
      • turzyca Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:55
        U mnie na studiach byl kiedys taki pierwszoroczniak - z bardzo dluga grzywa jasnoszarych wlosow. W zestawieniu z twarza 19-latka robilo to niesamowite wrazenie. Caly czas mialam ochote sprawdzic, czy nie ma przypadkiem spiczastych uszu. smile
    • virtual_moth Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:46
      To po prostu postarza, do tego wygląda imho niechlujnie.
      Co innego na natralnych blond włosach - jeszcze ujdzie, ale na ciemnym brązie to po prostu tragedia.
      • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:50
        Niechlujnie?
        https://cast.thirdage.com/files/styles/large/public/originals/helen-mirren-gray-hair_12.jpg
        https://style.lifegoesstrong.com/sites/default/files/slideshows/images/lindafargo_0.jpg
        https://www.realself.com/files/u167/merylstreep.jpg
        • dziennik-niecodziennik Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 23:16
          łojezu, ale one są wyfarbowane na ten kolor. to tez zupełnie inaczej wygląda.

          natomiast tutaj i.iplsc.com/-/0000ZAPLD979PQN2-C116.jpg juz to troche inacze wyglada (chociaz i tak wklejam korzystne zdjęcie). postarza bardzo.
          • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:22
            Przyznam, ze niezaleznie od wieku i koloru wlosow kobieta w piorach mi "nie robi" tongue_out
          • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 09:57
            Ale ona ma o tego wszystkiego fatalną fryzurę.
        • aandzia43 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:08
          Bi kochana, ale one mają tę "siwiznę" zrobioną! Żadna z nich nie ma takiego naturalnego koloru włosów. Mają starannie dobrany do urody rodzaj srebrno-białego koloru. Bardzo mi się podoba taki sposób na przystrojenie głowy w stosownym wieku. Tak właśnie się zamierzam farbować około 60-iątki wink Bo na razie bez farby wyglądałabym jak brudna mysz. Nie mam nic przeciwko myszom, ale kolor ich futerka, to nie jest "mój" kolor.
          • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:24
            aandzia43 napisała:

            > Bi kochana, ale one mają tę "siwiznę" zrobioną!

            Moja matka miala DOKLADNIE TAKA siwizne totalnie nie robiona i ja jestem blisko tejze wiec prosze mi nie wmawiac "dziecka w brzuch" jak mawial swego czasu redaktor AM - popatrz na rozowe (!) przedzialki - tego sie nie da osiagnac gdy ma sie farbe na wlosach. Life.
            • aandzia43 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:35

              > Moja matka miala DOKLADNIE TAKA siwizne totalnie nie robiona

              Moja babcia też, ale to raczej rzadkość. Te panie są robione. A zdjęcie Maryl Streep jest z filmu "Diabeł ubiera się u Prady". Tę panią to, przyznasz, na 100% zrobili fachowcy wink
              • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:42
                Myslisz, ze rzadkosc? Moze ... wlasnie sobie uswiadomilam, ze wiekszosc kolezanek, ktore wygladaja podobnie to z pochodzenia dawna Jugoslawia (mix) albo Rumunia, Czechy. Faktycznie u Polek to nie takie czeste? A mnie sie wydawalo, ze moja mama nie byla jakos inna niz reszta pan z jej otoczenia smile Taka "typish Polish" - brazowe wlosy, zielone oczy, wystajace kosci policzkowe ... Ja jestem mieszanka mamo-tata ale siwizna sie robi dokladnie w tym odcieniu. U mojej corki juz pewnie bedzie inaczej, bo ona bardziej rudawa po tatusiu wiec pewnie bedzie paskudnie wyprana mysza jak zacznie siwiec, jak wiekszosc rudzielcow, niestety uncertain
                • aandzia43 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:49
                  To nei jest tylko moje odkrycie, że różne odmiany rasy białej (bo na tej się skupmy) różnie siwieją. Moja babcia osiwiała ślicznie. Była bielutka jak gołąbek, a wcześniej jak pół gołąbka, czyli też nieźle. Ale już mama to typowa brudna mysz, chociaż nie była wcześniej rudawa. Była mysią blondynką. Ja też mysz, a wcześniej jasna szatynka. Jeśli jakimś cudem stanę się gołąbkiem (a wcześniej uda mi się dożyć wieku stosownego), to fajnie, bo nie będę musiała sobie robić gołąbka smile
                • echtom Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 08:27
                  > Taka "typish Polish" - brazowe wlosy, zielone oczy, wystajace kosci policzkowe

                  Ekhm, zielone oczy typish Polish? Raczej szarozielone lub szaroniebieskie. Jeśli chodzi o włosy, to przeważają ciemne blondynki lub jasne szatynki (generalnie jasnowłose dzieci, którym z wiekiem włosy ciemnieją).
                • wuika Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:28
                  Moja mama też tak naturalnie osiwiała, więc jest takich kobiet w Polsce co najmniej kilka wink
            • echtom Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 08:31
              > Moja matka miala DOKLADNIE TAKA siwizne totalnie nie robiona

              Moja też, więc zdarza się w naturze smile W młodości była brunetką - nie miała może włosów kruczoczarnych z granatowym refleksem, ale zdecydowanie bardziej czarne niż brązowe. Ja mam ciemny kasztan.
              • echtom OT 23.03.12, 08:37
                Ponad ćwierć wieku temu jechałam do Włoch z wdrukowanym przekonaniem, że południowcy lecą na blondynki, tymczasem mój kolor włosów nigdzie nie budził takich zachwytów jak tam smile
            • virtual_moth Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 08:34
              Zanim włosy całkiem osiwieją to mają kilka etapów, ten początkowy jest rzeczywiscie "uroczy", pojedyncze pasma i nitki, które mają inna strukture i sie zwijają
              groupon.home.pl/Katowice/haircoif/1.png
              Ja wole farbowac.
              • dzoaann Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 16:10
                ja tak wygladamsmile wlasnie tak zaczynam siwiec, budze zdziwienie wsrod kolezanek, ze jeszcze tej siwizny nie pokrylam, ale ja jakos nie widze siebie malowanej, choc nie wykluczam, ze mi sie zmieni. moj tata jak mial 40 lat mial bialutkie wlosy i cos czuje, ze ide w tym kierunkusmile
        • virtual_moth Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 08:27
          Boszsz, przeciez napisałam, ze na blond włosach to jeszcze jakos wygląda. Nie mówiąc o tym, ze najpierw włosy siwieją pasmami lub nawet "ogniskami", na ciemnych to rzeczywiscie "fajna" sprawa.
          • czarnaalineczka Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 08:45
            znalam chlopaka ktory od zawsze
            mial na czarnych wlosach biale pasemko troche ponad grzywka
            wygladalo to swietniesmile
    • rosapulchra-0 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:48
      No ja przestałam farbować, a siwe gdzieś przebłyskują. Nie. Nie ma obowiązku. Mnie się po prostu nie chce.
    • inguszetia_2006 Re: Kolorowe łepetyny 22.03.12, 22:56
      Witam,
      Nie trzeba się malować, włosów farbować i ładnie ubierać;-P Można popie...ać w worze po ziemniakach, albo kiecce sprzed 20 lat, nie farbować siwych włosów, nie malować rzęs. Tylko po co? Nie fajniej się robi, jak z lustereczka patrzy fajna d..a?wink Taaak, wiem, wiem. Próżność w zenicie;-P
      Pzdr.
      Ingu
    • aandzia43 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:20
      Nie, nie ma obowiązku. Ale po pierwsze większość Polek ma brzydki odcień siwizny, po drugie włosy rzadkie a do tego przedwcześnie posiwiałe wyglądają koszmarnie i koszmarnie postarzają, po trzecie można osiwieć na kolor zwyczajnie nietwarzowy dla siebie i w ten sposób pobrzydzić się postarzyć. Naprawdę ładnie siwiejące Polki to rzadkość.
      Farbuję się od zawsze, bo uważam, że mój naturalny odcień nie wyraża mojej osobowości. Po czterdziestce zaczęłam siwieć, więc tym bardziej wzmogłam wysiłki, bo moja siwizna to "brudna mysz". Nie wiem, czy ktoś chciałby nałożyć sobie taki odcień farby ;-P
    • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:53
      Ja farbowałam się parę razy na srebrno, chociaż siwego naturalnie włosa nie mam ani jednego. Przestałam, żeby dać włosom odpocząć, ale jak patrzę na nowe trendy, to niechybnie znów zacznę. W przyszłym tygodniu idę do fryzjera i mam zamiar pójść w tym kierunku:

      static.becomegorgeous.com/img/arts/2011/Nov/08/5862/steve_corthine_haircut.jpg
      static.becomegorgeous.com/img/arts/2011/Nov/08/5862/joel_phillips_hair_color.jpg
      thefashiony.com/wp-content/uploads/2011/11/ultraglam-hair-color-ideas-ultraglam-hair-color-ideas-7.jpg
      thefashiony.com/wp-content/uploads/2011/11/ultraglam-hair-color-ideas-ultraglam-hair-color-ideas-3.jpg
      Fryzura jest drugorzędna, mam coś pomiędzy 1 a 4 zdjęciem, zależy jak bardzo odrośnięte, ale bardzo lubię takie chłodne koory.
      • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:53
        *kolory suspicious
      • bi_scotti Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 00:59
        vivi.bon napisała:

        > Ja farbowałam się parę razy na srebrno,

        Skojarzenia ... Przypomniala mi sie postac niejakiej Srebrnej z "Wakacji z duchami" - moze dlatego, ze u nas dzis +25C i czuje sie jakby byly wakacje a nie marzec. A "Wakacje z duchami" chetnie bym znow obejrzala - Brunhilda wink
      • triss_merigold6 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:10
        Wyjdzie Ci nietwarzowe szare siano, nie rób sobie krzywdy.
        • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:18
          To nie mój pierwszy raz, tylko tym razem złamię kolor jakimiś chłodnymi niebieskościami lub fioletem. Bardzo delikatnie, jak na 1 zdjęciu.
          Wcześniej farbowałam na srebrno-szare (nie siano tongue_out) i wyglądało to super, jak tu:
          skinmagonline.files.wordpress.com/2011/06/grey-hair.jpg
          Mam cerę w typie Królewna Śnieżka, więc wszystkie chłodności mi leżą.

          Lubię siwe włosy i ucieszę się jak zacznę siwieć, chociaż w rodzinie wszyscy dzieje się to raczej późno.
          • triss_merigold6 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:22
            Dla mnie to straszne, a nie super.uncertain Poza tym wymaga perfekcyjnego makijażu non stop, żeby nie straszyć.
            • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:30
              Kwestia gustu i stylu. Ja np.nie rozumiem dlaczego Polki lubują się w tych rudościach, kasztanach, burgundach i innych, przeważnie ciepłych odcieniach brązu, w których wyglądają jak rozmamlane ciotki.
              A nieperfekcyjny makijaż to jaki? Podkład kończący się na linii szczęki i osypujący się tusz? To nie stosuję suspicious
              • virtual_moth Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 14:39
                vivi.bon napisała:

                > Kwestia gustu i stylu. Ja np.nie rozumiem dlaczego Polki lubują się w tych rudo
                > ściach, kasztanach, burgundach i innych, przeważnie ciepłych odcieniach brązu,
                > w których wyglądają jak rozmamlane ciotki.


                Powiem ci - bo innych farb w sklepach nie ma. Nawet zwykły brąz numer 40-60 (czyli teoretycznie "czysty") ma w sobie w cholere zółtego lub czerwonego barwnika, w zależnosci od firmy.
                Chłodne brązy są modne od minimum roku, producenci farb nie za bardzo nadążają... Poszłam do fryzjera pół roku temu (farby profesjonalne mają niby w opcji chłodne odcienie), zarabowano mnie na ciemny brąz. Był to rzeczywiscie chłodny bardzo ciemny brąz, ale co z tego, skoro po tygodniu zaczynał sie wypłukiwac na żółto, tak jak kazda farba sklepowa.
                Ja sie po prostu obawiam, ze uzyskanie chłodnego odcienia nie jest mozliwe, a jesli jest, to po jakims czasie blond zrobi sie zółty, a brąz nabierze ciepłego odcienia.
          • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:32
            vivi.bon napisała:

            > Lubię siwe włosy i ucieszę się jak zacznę siwieć, chociaż w rodzinie wszyscy dz
            > ieje się to raczej późno.

            Ych, widzę, że środki przeciwbólowe odcisnęły mi się na składni uncertain
          • drinkit Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 14:50
            Wcześniej farbowałam na srebrno-szare (nie siano tongue_out) i wyglądało to super, jak
            > tu:
            > rel="nofollow">skinmagonline.files.wordpress.com/2011/06/grey-hair.jpg

            IMO bardzo fajny efekt, ale to cała stylizacja - ostry makijaż i odpowiednia fryzura. Nie wyobrażam sobie takiej laski na codzień, np. saute po bułki do sklepu - bez makijażu i w dresie. Ktoś mógłby ją z litości przeprowadzić przez ulicęuncertain
            • vivi.bon Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 15:13
              drinkit napisała
              Ktoś mógłby ją z litości przeprowadzić przez ulicę
              > uncertain


              big_grin Jeszcze mi się nie zdarzyło.
              Fryzura mi robi dużo, fakt, to nie są włosy do związania w kucyk. Ale mam ciemną oprawę oczu i naturalnie czerwone usta, więc nawet po bułki daję radę smile Aczkolwiek faktycznie najlepiej wygląda z kontrastowym okiem.
      • nabakier Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:26
        tez lubię, a nawet mnie kręci smile bywam w ten deseń
    • princess_yo_yo Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:08
      aaa wlasnie napisalam elaborat w odpowiedzi na to pytanie w poprzednim watku.

      nie powtarzajac sie specjalnie, czuje sie przesladowana przez moje siwe wlosy!! siwe wlosy innych ludzi mnie nie interesuja, siwienie nie jest obciachem, chociaz jak sie ma 33 lata to dumne noszenie siwizny wymaga wielkiej odwagi i pogodzenia ze soba czego mi najwyrazniej brakuje.
    • agni71 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:10
      Mnie jest brzydko z siwizną. Postarza mnie. Farbuję, bo chcę wygladać lepiej.
    • lafiorka2 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:25
      jednym pasuje innym nie


      Zalezy tez w jakim wieku.Ja obecnie krótko po 30tce mam już siwe włosy i nie chciała bym się nimi afiszować,dlatego farbujęsmile
    • ryza_malpa1 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 10:42
      Z utęsknieniem oczekuję na siwiznę i nie farbuję ( kolor- bardzo ciemny brąż - nie za bardzo jest na co farbować bez dekoloryzacji). Siwe włosy odpowiednio zadbane i z odpowiednim strojem mogą dodać charakteru.
    • gryzelda71 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 12:43
      Obciach nie.
      Ale jak mozna wyglądać lepie to czemu nie korzystać?
      To tak jak z makijażem.Można bez,a czy to ładniejsze?
      • liberica1 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 13:57
        Liberica lat 30 siwieje od 21 r.ż. Naturalny kolor włosów to diabelska czerń i na czarno farbowałam siwe, obecnie ciepły brąz. Zmuszona jestem farbować włosy bo siwieję na skroniach i czubku głowy, robi się z tego takie śmieszne siwe kółko. Mogłam olać, zostawić i przełykać komentarze "jacieee taka młoda jesteś i masz tyyyyle siwych włosów,a masz tylko dwadzieścia parę lat!" albo farbować i czuć się lepiej. Moje siwe mają ładny kolor, są srebrne jak pań na w/w zdjęciach, niestety postarzają mnie strasznie. Dziwnie czułabym się mając 21 lat i siwy łeb, dzisiaj ma 30 i też bym się tak czuła. Do 45 farbować będę, potem może odpuszczę i będę starzeć się z godnością tongue_out
    • iwoniaw Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 14:05
      No pewnie można, tylko że nie każdy chce.
      Prawdę mówiąc, ja nie wiem jeszcze, co zrobię, jak zacznę siwieć. Może będę w takim wieku i stanie ducha, że właśnie siwe się okażą ok. Znam jednak dziewczyny, które się farbują właśnie dlatego, że zaczęły siwieć - i to sporo przed trzydziestką i, prawdę mówiąc, wcale mnie nie dziwi, że nie chcą, by ich np. 6-letnie dzieci słuchały tekstów "babcia przyszła po ciebie". Poza tym - tak, wiem, że to nie po emamowemu - nie widzę też nic specjalnie dziwnego w tym, że ktoś się chce podobać konkretnemu facetowi, który jak raz nie jest amatorem siwych kobiet i w tym celu się farbuje, dostosowując się do gustów chłopa a nie mądrości forum wink.
    • katia.seitz Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 15:51
      Powiem szczerze, że nie znam żadnej siwej / siwiejącej kobiety przed 50-tką. Moja mama i moja szefowa dobiegają 70-tki i obydwie się farbują. Siwizna znacznie by je postarzyła.
      Nie wyobrażam sobie nie farbować włosów, póki nie wejdę w wiek późnoemerycki. Po co wyglądać mniej atrakcyjnie, skoro niewielkim wysiłkiem można znacznie się odmłodzić?
    • moofka Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 15:56
      ja mam siwe
      jeszcze 30 nie mialam
      a juz mialam
      taka uroda
      fatalnie to wyglada
      nie wiem czemu nie korzystac z farb skoro jest ich takie wybor ogromny
      • pitahaya1 Re: Kolorowe łepetyny 23.03.12, 19:16
        To Cię moofka przebiję. Ja zaczęłam siwieć tuż przed maturasad Złe geny i już. W dodatku siwieję na skroniach i czubku głowy. Teraz na czubku mam około 2/3 siwych włosów a z tyłu bardzo mało.
        I jeszcze jedno-pomimo wysilków fryzjerki i kombinowania z naszymi farbami, na siwych bardzo dużo kolorów źle wygląda. Prędzej czy później farba przechodzi w ciepłą tonację. A to u mnie źle wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka