Dodaj do ulubionych

No to jestem chyba w ciazy.

23.03.12, 09:26
Okres nie przyszedl,temperatura podwyzszona do 37,4,od trzech dni rano jest mi niedobrze,piersi sa drazliwe,ogolnie to mam wiekszosc objawow ciazowych.Test po terminie nie wykazal nic,ale przy synu wykazal dopiero jak bylam w 8tygodniu.W srode mam termin i cos czuje,ze raczej mam marne szanse,by nie zostac mama.Facet zareagowal na wiadomosc ze stoickim spokojem.I wrzuca mi teksty “ze przeciez sie kochamy“,bez dziecka kochalibysmy sie mniej czy jak?zdaje sie,ze to ja znow mam problem,a inni (czytajcie moj facet i przyjaciolka)wykazuja oznaki radosci z zaistnialej sytuacji.
Pocieszcie albo zastrzelcie.Za oknem piekna pogoda,a ja leze w lozku i bije sie z myslami.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:28
      Hehhehheh... uważaj czego sobie życzysz, bo Ci się spełni. Przecież zaczęłaś oglądać się za malutkimi dziewczynkami.smile
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:36
        Wykrakalamtongue_out czuje sie ciazowo,ale nadzieje mam,choc nadzieja matka glupich,ale jak matka kocha swoje dzieci.
        • mgd3 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:43
          ta.... Ja się staram od ponad roku i co drugi miesiąc średnio czuję się ciążowo tongue_out Obrzmiałe piersi, tempka, mdłości, zawroty głowy, bóle implantacyjne itp. itd.
          I za każdym razem - dupa.
          We wszystkich "mundrych" poradnikach piszą, że objawy jakiekolwiek można mieć po ~6 tygodniu, pierwszym możliwym do zaobserwowania objawem jest brak miesiączki. A cała wcześniejsza reszta to wmawianie sobie. wink Więc na Twoim miejscu jeszcze bym nie panikowała.
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:46
            Ja sie nie staram i wyczekiwalam okresu,a objawy mam jak i przy synu.
          • triss_merigold6 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:53
            O toto, jak się o córkę starałam to też miałam prawie co miesiąc objawy ciąży urojonej.
          • arwena_11 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:25
            z synem zaczęłam rzygać dokładnie w 10dc i skończyłam w pod koniec 5 miesiąca. Z córką mdłości od ok 15 dnia też do ok 5 miesiąca. Tak naprawdę żadne testy nie były potrzebne. Po prostu wiedziałam, że jestem w ciąży. Trzecia ciąża - zakończona poronieniem, miałą tylko jeden objaw - brak okresu i nic więcej.

            Tak więc różnie bywa, i raczej rzadko w zdrowych ciążach objawy pojawiają się po 6 tygodniach. Raczej wczesniej
          • lolinka2 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 13:35
            mundre poradniki się mylą.

            Moja ciocia, nie wiedząc, czy się staramy czy nie, wypatrzyła u mnie ciążę PRZED terminem spodziewanej miesiączki smile Widziała, wiedziała - i już. Po tym jak wyglądałam, co i ile jadłam etc.

            Pierwszą ciążę z kolei czułam pod postacią nudności i wymiotów głównie zasadniczo od 24h post coitus.
          • mamaemmy Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 22:26
            mgd3 napisała:

            > ta.... Ja się staram od ponad roku i co drugi miesiąc średnio czuję się ciążowo
            > tongue_out Obrzmiałe piersi, tempka, mdłości, zawroty głowy, bóle implantacyjne itp. i
            > td.
            > I za każdym razem - dupa.


            u mnie dokladnie tak samo-starania-równy rok i co miesiac wszystkie objawy..ile kasy na bete wydałam;/
            Ale Tobie dobrze zyczę-więc życzę zdrowego dzidziusiasmile I zmiany statusu na facebooku na taki jaki mam ja:zaręczonasmile
        • triss_merigold6 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:44
          Może to tylko przesilenie wiosenne. D
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:47
            Dzieki za pocieszenie.
    • tabakierka2 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:29
      smile
      pocieszamsmile gratulować?suspicious
    • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:30
      No ale co..wpadka i stąd Twoje nieciekawe myśli ?
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:38
        No raczej
        • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:40
          No to nie zazdroszczę emocji...ale może potrzebujesz czasu by przyzwyczaić się do tej myśli, a może nie jesteś tylko hormony szaleją, zrób sobie beta hcg-w ciągu kilku godzin będziesz miała wiedzę. Ja tam życzę Ci byś poczuła radość smile
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:44
            Jakos nie mam zludzen,ze to hormony szaleja,przeczucie mam juz od dawna,a teraz zmienia sie w pewnosc.No nic,jak sie do srody nic nie urodzitongue_out to pojde do ginekologa.

            “ Mamy mase znajomych Niemcow i chyba sie wszyscy na kupe w burdelach zenili, bo do zon co jeden, per schatz mowi...“ by Caroninka
            • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:46
              życze Ci edel najlepszego dla Ciebie rozwiązania. trzymaj sie
              • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:52
                Dzieki.Zobaczymy co wyjdzie.Pokrzyzowanie planow jest jak w banku,plus taki,ze tatus jest i sie cieszytongue_out wyrodny jesttongue_out no i finansowo oboje stoimy dobrze.
                • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:57
                  Etam, plany. Są po to by je zmieniać. Wiadomo, ze to rewolucja i mega szok, ale przynajmniej masz pewność uczuć partnera i stabilizację finansową. A reszta...może jakoś się ułozy. A pierwszą ciążę jak znosiłaś ? Dobrze wspominasz, hormonalnie ok czy miałaś jazdy ?
                  • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:29
                    Ciaze wspominam zle,b.zle,jak i porod.Wymiotowalam praktycznie do konca,hustawka nastrojow od euforii do dobijania do dna.Chyba wlasnie ta wizja 9miesiecy powoduje u mnie,ze nie mam ochoty.Bywaja gorsze tragedie,alr mysl o tych 9miesiacach powoduje ciary.
                    • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:36
                      I tu tkwi przyczyna chyba . Łatwiej zaakceptować ciążę nawet nieplanowaną gdy te 9 mcy nie autowało Cię z życia i nie powodowało traum. Może teraz będzie inaczej a może...będzie gorzej...Co by jednak nie było chyba "produkt końcowy" jest niezly co ? wink daj znać jak sie wyjasni
                      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:55
                        No autowalo,a teraz nie moze,bo mam syna,ktorym trzeba sie zajac.Szczescie,ze do przedszkola na caly dzien chodzi.Pewnie czeka nas przeprowadzka,bo 3pokoje to za malo,ale sobie pomieszkalam,rok raptemtongue_out ja sie martwie logistyka,a moj zamiast pracowac to przeglada ubezpieczenia dla dzieci oraz oglada wozki.Widze,ze stara sie qulwa euforie ukrywac,ale jakos kiepsko mu to wychodzi.Moglby sie postarac,tym bardziej,ze 100% potwierdzenia to w srode.
                        • iin-ess Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:41
                          edelstein napisała:
                          a moj za
                          > miast pracowac to przeglada ubezpieczenia dla dzieci oraz oglada wozki.Widze,ze
                          > stara sie qulwa euforie ukrywac,ale jakos kiepsko mu to wychodzi.Moglby sie po
                          > starac,tym bardziej,ze 100% potwierdzenia to w srode.

                          Kuźwa, babcie nie dogodzisz? wolałabyś, żeby się nie cieszył?
                        • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:47
                          Spokojnie. 3 pokoje to nie dramat. Początkowo dzieciaki w jednym, potem możecie mysleć o ich rozdzieleniu albo przeprowadzce. wink
    • naomi19 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:36
      Chyba jesteście bardzo krótko ze sobą, nawet nie mieszkacie razem. Współczuję.
      Ostatnio dośc radykalnie zalecałaś usunięcie ciąży dziewczynie, która usunąć nie chciała, nawet nie rozważała takiej ewentualności. Ciekawe, czy teraz będziesz równie radykalna... I ciekawe jakbyś się poczuła, gdyby ktoś teraz zalecał aborcję.
      • nabakier Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:39
        ekhm, widzę zasadniczą różnicę między sytuacja tamtej dziewczyny a Edelstein.
        Edel, gratulacje smile
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:41
        Rozwazam aborcje,lepiej ci?tongue_out moja sytuacja nie ma sie nijak do sytuacji tamtej dziewczyny,mam faceta co chce,jestem zabezpieczona finansowo,nie studiuje.
        • nabakier Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:56
          Chciała Ci dowalic- taki typ pamiętliwy. Ignorować.
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:57
            Wiedzialam,ze moje ulubione forumki zleca sie tlumnie,by wspominac pewien watekwink
          • naomi19 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:50
            nabakier- z całego forum pamiętam tylko kilka, może kilkanaście nicków. O większości z nich myślę ciepło. A wątek był niedawno, nie trzeba mieć wyśmienitej pamięci. Dodam nie jestem przeciwniczką aborcji.
            Przeczytaj tamten wątek, przeczytaj jeszcze raz ten i powiedz, czy Ci coś nie zgrzyta.
            • nabakier Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:34
              Czytalam, a nawet się udzielałam. Również doradzałam aborcję.
        • naomi19 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:47
          Dlaczego uważasz, że Twoja sytuacja się różni? W obydwu przypadkach ciąża (w Twoim nie potwierdzona) i ewentualna propozycja aborcji, kiedy matce nawet to nie zaświtało w głowie. Po co to.
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:03
            Chyba wyraznie napisalam,ze zaswitalo,niestety chlop ma odmienne zdanie.
            • naomi19 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 20:47
              No ok.
    • kroliczyca80 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:39
      Szczerze współczuję, bo ja akurat na takim etapie, że zaciążona również dałabyś się zastrzelićwink A objawy masz dokładnie takie, jak ja w pierwszej ciąży, nie musiałam nawet robić testu, bo temperatura, cycki, zawroty głowy - wszystko podręcznikowo.
      Ale wiesz, teraz łzy, a potem na ogół wielkie szczęście. No i skoro się kochacie...wink
      • katus118 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:44
        Natomiast ja szczerze współczuję
        • rosapulchra-0 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:45
          Dlaczego szczerze jej współczujesz?
      • lafiorka2 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:45
        A ja ci szczerze gratuluję.Pewnie,że nie planowana ciąża trochę"boli",ale potem będzie lepiej.Przynajmniej u mnie tak było.Z tym,że pierwsze planowane,drugie też,ale odwagi było brak i trzeba było zdać się na loswink

        Gratuluję....naprawdę.Nie ma czego współczuć.Tym bardziej,że chyba nie należysz do osób,których nie stać na dzieckosmile
    • 18_lipcowa1 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:45
      i to o tym na forum trzeba pisac?
      • kroliczyca80 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:47
        No właśnie, na ematkach gada się przecież głównie o psach, a nie o jakichś tam ciążachbig_grin
        • guderianka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:48
          ...tudzież o butach.. wink
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:54
        Wiem,nie tak spektakularne jak wypadniete trzewia psatongue_out Lipcowa z tego co pamietam chcesz sie w lato starac,nie mow,ze sie wynikami nie pochwaliszbig_grin
        • kroliczyca80 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:58
          O rany, ciekawam osobnika, który stara się z lipcową o małe lipcowiątko indifferent Masochista jeden.
          • suazi1 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:12
            I w ten oto cudowny sposób chamstwo i głupota rozprzestrzenia sie po świecie... Smutne.
        • 18_lipcowa1 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 17:35
          subtetlna róznice widze w słowach ''staram sie;''
          a ''bola mnie cyce, brak okresu, tempke mam taką''
          w momencie gdy nie wiadomo czy to ciaza, czy przetrwa itp
          wez jeszcze sluz opisz, bedzie komplet
      • lafiorka2 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:56
        weź lipcowa....to nie jest jakis takis wątek....
        Są naprawdę głupie i co? i nico.....


      • girasole01 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:55
        Pewnie, lepiej napisać o tym, że się widziało w autobusie niemowlaka w czapce.
    • kamelia04.08.2007 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 09:55
      to pewnie już myslisz o skrobaniu i już sie umawiasz na zabieg?
      Tamtej dziewczynie, która nawet nie miała zamiaru usuwac, radziłas robic aborcje, wiec pewnie w swoim przypadku postapisz tak samo.
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:01
        Rozwazam ta opcje,choc mam malo za,ani nie mam 20lat,ani nie jestem na garnuszku rodzicow,ani nie studiuje,chlop nie zwial,wrecz przeciwnie.
        Nie kop sie z koniem kamelia.
        • caroninka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:06
          Edel, Ty tam nic nie rozwazaj, tylko sie ciesz, tym co bedzie. Podswiadomosc juz od jakiegos czasu, chce, wiec co tu bedziesz teraz z nia walczyc wink
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:24
            Taa dziewczynke chcialam,jak sie okaze,ze to 100%ciaza to znaczy,ze podswiadomie o niej wiedzialam od momentu zaplodnienia.Ogolnie to nie umiem sie zdecydowac czy sie ciesze czy nie,pewnie jak zobacze cielatko na USG jesli tam jest to mi naplyw uczuc pranie mozgu zrobi.
            • nabakier Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:37
              Jejku, jak ja chciałam dziewczy,inkę...a tu trzech chłopasów. Nie ma kobiet w moim domu (poza mną, nawet pies..pies). Życzę ci takiej z kokardkami i ...kamieniem w kieszeni, hehehe smile
            • caroninka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 20:40
              I prawidlowo smile
    • zabulin Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:08
      Ja tam ci zazdroszczę. Bo bym chciala. W ciąży być, znaczy się smile


      Jak wpadłaś, mimo antykoncepcji, widocznie tak mialo byc. Jak sie ie zabezpieczałaś, no to sorry Winnetou.


      Ja bym chciała, oj jak bym chciała...
    • sarling Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:12
      No to gratuluję smile Ale tak coś przeczuwałaś od początku smile
      To co, urodzi się na początku grudnia?
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:33
        Raczej koniec listopada jako prezent urodzinowy dla mnietongue_out
      • gabi683 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:43
        Gratuluje smile
    • iwles Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:33

      ani ja przyjaciólka, ani twój facet, ale też się cieszę tongue_out

      gratulacje.
    • kozica111 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 10:34
      No to gratki smile
      • martyska89 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:35
        Wiem co przechodzisz dokładnie 3tyg temu miałam to samo łzy strach niepewność ale teraz jak juz widziałam oseska na usg to sie ciesze mimo tego że ta ciąża jest przypadkowa, zburzyła wszystkie moje plany na ten rok jest mi wiecznie niedobrze a myśl ze to dopiero 7tydzien i gdzie tam do listopada mnie dobija ale kocham tego maluszka który sie tam rozwija w brzuszkusmile wiec gratuluje bo nie ma czego żałować mam nadzieje że słoneczko wpłynie na ciebie pozytywnie a jak zobaczysz swojego oseska to wszystkie złe wspomnienia z poprzedniej ciąży odejdą w niepamięć i będziesz się cieszyć z tej ciąży.
        Pozdrawiam
    • magata.d Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:06
      Gratuluje smile Ale na przyszłość poczytaj o antykoncepcji, skutecznej wink
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:09
        Nie ma skutecznej antykoncepcji,wlasnie przekonuje sie o tym na wlasnej skorzetongue_out
        • magata.d Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:14
          A tak z ciekawości zapytam, co zawiodło? Zapomniałaś o czymś, czy co?
          • kamelia04.08.2007 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:25
            no ale jak zapomniała czy cos (czyli źle zastosowała), to nie wina "nieskutecznej" antykoncepcji, tylko jej
            • triss_merigold6 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:30
              A co to qrde za różnica. Siostra mojego partnera zaszła w ciążę po 40-tce mając podwiązane jajowody. Podwiązane miała w szpitalu po trzecim porodzie.
              • magata.d Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:38
                Widocznie miała podwiązane nie tak jak trzeba, wina chyba lekarza, ale się nie znam.
            • magata.d Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:34
              > "no ale jak zapomniała czy cos (czyli źle zastosowała), to nie wina "nieskuteczn
              > ej" antykoncepcji, tylko jej"

              No właśnie, o to mi chodzi. Zapytałam ironicznie. Najłatwiej powiedziec, że antykoncepcja zawiodła, jak się o niej w ogóle zapomniałowink Najpierw szaleństwo, a potem lament że antykoncepcja zawiodła. No niestety, to powszechne. A tak na prawdę antykoncepcja sama z siebie (czyli poprawnie stosowana) zawodzi bardzo, bardzo rzadko.
              I potem piszę jakaś, że ją antykoncepcja zawiodła, a 10 następnych co miesiąc ma niepotrzebne schizy.
              • lafiorka2 Re: No to jestem chyba w ciazy. 24.03.12, 23:09
                magata.d napisała:


                >
                > No właśnie, o to mi chodzi. Zapytałam ironicznie. Najłatwiej powiedziec, że ant
                > ykoncepcja zawiodła, jak się o niej w ogóle zapomniałowink

                ale przepraszam CO CIĘ W TYM TAK BOLI?!

                Bo nie rozumiem?

                Jej ciąża,jej nie uwaga(?),jej dziecko będzie....
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:15
            Gumka jakos nieszczesliwie sie zsunela,ale tak,ze on mnie zapewnial,ze nic sie z niej nie wylalo,albo on slepy albo pech.
            • magata.d Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:21
              No to nie zawiodła Was antykoncepcja, tylko niepoprawnie ją zastosowaliście. Nie stresuj innych, którzy poprawnie stosują prezerwatywy (poprawnie zastosowana, nie zsuwa się).
              • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:28
                Ta biorac pod uwage czestotliwosc seksu wprawe w uzywaniu prezerwatyw mamy,to byl pierwszy raz gdy sie zsunela.Nie wykluczam,ze mogla byc wadliwa.
              • martishia7 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:47

                > (poprawnie zastosowana,
                > nie zsuwa się).

                Przybita gwoździkiem?
        • shellerka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:15
          a jak sie zabezpieczalas, jesli moge wiedziec, bo ja sie okropnie ciazy boje i mam schizy
        • triss_merigold6 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:21
          Młoda jesteś to i płodna. D Masz warunki materialne i chętnego faceta więc nie widzę problemu w niespodziewanej ciąży, zwłaszcza jeśli Cię od myśli o nowym dziecku nie odrzuca.
          My byśmy sobie trzecie zrobili, gdybyśmy mieli gwarancję, że nam się standard nie pogorszy.
    • mama_kotula Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:44
      Nie będę strzelać, powiem krótko - niech będzie dokładnie tak, jak chcesz smile
    • sadosia75 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 11:55
      Ja też tak się czułam ale niestety okazało się, że mam cystę na jajniku. pozbyłam się chamidła i już jest ok. chociaż ja to z tych co to z każdego dziecka by się cieszył więc mi z lekka smutnawo było, ż eto cysta a nie dziecko no ale..
    • suazi1 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:14
      A ja troszkę zazdroszczę. Pamietam jak kiedyś pisałam, że chciałabym na 30 urodziny zobaczyc dwie kreseczki na teście. Urodziny za dwa tygodnie, a kreseczek ani widu ani słychu...
    • czarnaalineczka Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:37
      no to malej slicznej skosnookiej dziewuszki zycze
      pomysl ile bucikow kupisz tongue_out
      • liberica1 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:44
        Z tego, co pisałaś o facecie oraz o jego podejściu do twojego dziecka itp. wynika, że fajny z niego materiał na ojca. Boisz się chyba tak najbardziej zmian na moje oko wink Będzie dobrze, zobaczysz.
      • niutaki Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 12:48
        zycze tego czego Ty sama chceszsmile
    • upartamama Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 13:01
      Zgodnie ze swoimi poglądami możesz się wyskrobać i nie biadolić.
    • rosapulchra-0 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 13:24
      Pewnie cię to nie pocieszy, ale wszystkie moje ciąże to były wpadki. Pierwsza, od razu zagrożona, lekarka mnie zbadała i powiedziała: ma pani dwa wyjścia, pierwsze - zaczynamy brać leki, drugie - czekamy, aż natura rozwiąże to sama. Cała ciąża była jednym wielkim stresem, zagrożenie poronieniem skończyło się silnym krwotokiem i pobytem w szpitalu, w ogóle nie czułam ruchów dziecka i jeszcze kilka innych atrakcji odbyło się po drodze. O mojej tfuteściowej nie wspominając, potrafiła codziennie być u mnie w domu z karczemną awanturą. Po szczęśliwym porodzie (dzięki błędowi położnej miałam założoną setkę szwów), w niespełna pięć miesięcy później byłam w kolejnej ciąży, a o niej dowiedziałam się, gdy już osiągnęła czwarty miesiąc, po urodzeniu drugiej córki postanowiłam się jakoś zabezpieczyć. Umówiłam się z lekarzem na założenie wkładki. I zgadnij, co się stało? To był już jakiś 12 tydzień. Gdy urodziłam trzecią córką, to zdaje się, po trzech, może czterech tygodniach zgłosiłam się z całym przychówkiem do mojego gina i powiedziałam, że nie wyjdę z gabinetu bez wkładki.
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 15:01
        Rosa to mialo byc pocieszenie?wink
        Ja ci przezyc nie zazdroszcze choc w efekcie masz trzy cory.
        • rosapulchra-0 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 19:45
          No napisałam przeca, że cię pewnie nie pocieszę. Chociaż? wink
          Zapomniałam dodać, że drugi poród był zdecydowanie gorszy od pierwszego, bo pośladkowy i nim zdołano przygotować salę operacyjną, to ja już rodziłam. Dziecko urodziło się sine, z granatową pupą, przenoszone ponad miesiąc. W sumie to był ostatni moment, żeby zdążyć przed śmiercią. Dziś, jak sobie o tym myślę, to wiem, że to był horror.
          Dopiero trzecia ciąża i trzeci poród były po prostu książkowo idealne. Ale nie zachęciło mnie to do kolejnych zapłodnień wink
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 24.03.12, 07:37
            Nie,no ja bym miala cesarke tak jak za pierwszym razemwink
          • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 24.03.12, 08:19
            Ehh wczoraj zrobilo mi sie niedobrze w supermarkecie,znam juz ten objaw.Widok jedzenia w ilosci hurtowej i masa zapachow.Wolalabym za pare lat.
    • ciociacesia dopiero co jojczyłas 23.03.12, 16:13
      ze chcesz coreczke. moze sie strułas starym kotletem, a moze nie
    • pajac-ynka współczuję 23.03.12, 16:24
      ja bym juz nie chciała
      facet zostawi cie na 100sad


      edelstein napisała:

      > Okres nie przyszedl,temperatura podwyzszona do 37,4,od trzech dni rano jest mi
      > niedobrze,piersi sa drazliwe,ogolnie to mam wiekszosc objawow ciazowych.Test po
      > terminie nie wykazal nic,ale przy synu wykazal dopiero jak bylam w 8tygodniu.W
      > srode mam termin i cos czuje,ze raczej mam marne szanse,by nie zostac mama.Fac
      > et zareagowal na wiadomosc ze stoickim spokojem.I wrzuca mi teksty “ze pr
      > zeciez sie kochamy“,bez dziecka kochalibysmy sie mniej czy jak?zdaje sie,
      > ze to ja znow mam problem,a inni (czytajcie moj facet i przyjaciolka)wykazuja o
      > znaki radosci z zaistnialej sytuacji.
      > Pocieszcie albo zastrzelcie.Za oknem piekna pogoda,a ja leze w lozku i bije sie
      > z myslami.
      • moofka Re: współczuję 23.03.12, 20:05
        pajac-ynka napisała:

        > ja bym juz nie chciała
        > facet zostawi cie na 100sad
        >
        >

        ile podlosci surprised
        • rosapulchra-0 Re: współczuję 23.03.12, 21:42
          To nie podłość, to strasznie niska głupota.
          • estelka1 Re: współczuję 24.03.12, 20:15
            No cóż, po prostu zagrywka na poziomie wielu wypowiedzi autorki wątku big_grin
        • anorektycznazdzira Re: współczuję 23.03.12, 21:57
          e tam podłość, zwykłe niedowłady intelektu
    • hermenegilda_zenia Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 16:54
      Pamietam ostatnio twoje wspaniale wywody i zalecenia dotyczace aborcji oraz kategoryczne kazania o tym, ze nastepnego dziecka miec z pewnoscia nie bedziesz, awet jesli zajdziesz w ciaze. Kto wie, byc moze nadeszla wlasnie twoja szansa, zeby zrealizowac to o czym tak niefrasobliwie mielesz tu non-stop ozorem.
    • goodnightmoon Edelstein - pytanie lingwistyczne 23.03.12, 19:36
      Przepraszam, ale Twojej ewentualnej ciąży nie skomentuję - w środe wszystkiego się dowiesz, więc wtedy będziesz sama rozważać różne ewentualności.

      Natomiast zawsze, kiedy czytam Twoje posty, nurtuje mnie sygnaturka ... pewnie słabo znam j. niemiecki (może i polski też), ale oświeć mnie, please, co ma wspólnego Schatz z burdelem? Bo za nic nie mogę zakumać humoru uncertain
      • edelstein Re: Edelstein - pytanie lingwistyczne 24.03.12, 07:31
        Byl taki watek gdzie pisalam jak syn mowi do mnie per schatzi,bo uslyszal od chlopa mego.Na to odpowiedziala pewna swiatla forumka,ze skoro mowi do mnie “schatz“ to musze byc jego kochanka lub prostytutka,bo niemieccy mezowie tak do zon nie mowia.No i caroninka odpisala tej osobie wlasnie tekstem z sygnaturkiwink
        • goodnightmoon Re: Edelstein - pytanie lingwistyczne 24.03.12, 17:18
          Ahaaaaaa big_grin
          Dzięki, bo męczył mnie ten tekst. Potwierdzam zresztą - wśród moich znajomych/sąsiadów też co jeden to mówi "Schatz" do swej żony smile
        • kota_marcowa Re: Edelstein - pytanie lingwistyczne 24.03.12, 23:23
          > Byl taki watek gdzie pisalam jak syn mowi do mnie per schatzi,bo uslyszal od ch
          > lopa mego.Na to odpowiedziala pewna swiatla forumka,ze skoro mowi do mnie ̶
          > 0;schatz“ to musze byc jego kochanka lub prostytutka,bo niemieccy mezowie
          > tak do zon nie mowia

          Ło matko, to ja też prostytutką jestemuncertain W czasach przedmałżeńskich, byłam kiedyś z Niemcem i on m.in. main schatz do mnie mówił. Jednak głupota ludzka nie zna granic.
    • nanuk24 Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 20:00
      Nie panikuj, wytnie sie.
    • anorektycznazdzira Re: No to jestem chyba w ciazy. 23.03.12, 21:58
      A ile czasu on już nie przyszedł? Ten okres?
      • edelstein Re: No to jestem chyba w ciazy. 24.03.12, 08:15
        Tydzien juz minal.
        • anorektycznazdzira Re: No to jestem chyba w ciazy. 24.03.12, 19:41
          No to faktycznie prawdopodobne. Drugie dziecko, prawda? To gratuluję i polecamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka