Dodaj do ulubionych

Popularność za wszelką cenę....

23.03.12, 22:28
Myślicie,że są wśród nas osoby z rozdwojoną jażnią które nie są trolami ale tak dla rozrywki albo z potrzeby psychicznej udają kogoś innego. Wymyślają życie rodzinne i tak się poddają fantazjii,delektują kłamstwem ,że w końcu sami zapominają co jest prawdą a co rzeczywistością (ich prawdziwym życiem).Moim zdaniem stają się uzależnione od wymyślonych postaci,dlatego wciąż wymyślają nowe historie o których tu się chwalą ,żeby ,czuć się ,że żyją chociażyby w kłamstwie......
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:31
      no, normalne to nie jest tongue_out
      • kkalipso Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:35
        no w sumie nie bardzo ,przynajmniej w moim świecie....
    • sarling Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:33
      Ale kto tak robi, bo co rusz czytam o podwójnych nickach i nie wiem jak Wy je wykrywacie.
      • zajola Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:40
        sarling napisała:

        > Ale kto tak robi, bo co rusz czytam o podwójnych nickach i nie wiem jak Wy je w
        > ykrywacie.

        nawet te co mają pojedyncze taką tu jazdę odstawiają, z tym czarowaniem własnej rzeczywistości, ze ubaw jest po pachywink
        A tak serio mam tu, pewnie jak każdy, ulubioną osobowość i myślę, ze to bardzo nieszczęśliwa kobieta jest i może to pisanie pozwala jej jakoś tam w tej swojej trudnej rzeczywistości funkcjonować? Jeśli tak, to niech i tak będziesmile Mnie krzywdy tym nie robi, a moze przez to mitomaństwo sam ma lepiej? Życie to nie jest bajkasmile
      • kkalipso Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:41
        Ale tu nie chodzi o podwójne nicki tylko o totalnie wymyślona tożsamość o tak dla frajdy być może na początku,a koniec jest taki ,że taka osoba zaczyna czerpać z tego satysfakcje i nie potrafi skończyć........
        • sarling Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:48
          Ale skąd wiadomo, że to zmyślone?
          Mi tak się większość osób plącze, że wszystko łyknę wink
          • iin-ess Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:53
            sarling napisała:

            > Ale skąd wiadomo, że to zmyślone?
            > Mi tak się większość osób plącze, że wszystko łyknę wink

            Dokladnie. Ja też nie personalizuję ników. Czytam, piszę, odpowiadam i zapominam.
    • virtual_moth Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:35
      Zdarzają się takie rzeczy, czytałam o tych zdemaskowanych, było tego trochę. Osobiście nie rozumiem tej potrzeby udawania kogos innego, wymyslania historyjek itp (choc niektóre naprawde porywające). Do wypowiedzi z netu podchodze od dawna z bardzo dużą rezerwąwink
      • echtom Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 11:32
        > Osobiście nie rozumiem tej potrzeby udawania kogos innego, wymyslania historyjek
        > itp (choc niektóre naprawde porywające).

        Ja też nie - mam zbyt ciekawe życie, by jeszcze wymyślać. Wydaje mi się, że w necie można wyczuć, kto opowiada spójną historię swojego życia, a kto fantazjuje.
        • kocianna Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 12:49
          Ja się nabrałam bardzo poważnie. Osoba bywa na forach Gazety (choć akurat nie na e-matce), pisała bloga o swoim życiu, w którym zawierała poetyckie opisy swojej pracy (zawód z tych powołaniowych) czy nawet jakieś informacje zawodowe, poznałam osobiście zarówno samą osobę, jak i jej przyjaciół i rodzinę.
          Osoba ta zniknęła z moją kasą i jeszcze paru innych osób. Zupełnie. Po trzech latach znajomości wirtualnej i dwóch realnej. Przy czym okazało się, że cała blogowo-forumowo-zawodowa historia była od początku do końca zmyślona.
          • echtom Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 09:04
            Zaciekawiłaś mnie tą kasą - tzn. jaką metodą osoba pracująca, więc chyba nie żyjąca w nędzy, wyłudziła kasę od kilku osób. Jeśli to jakaś osobista sprawa, nie było pytania.
          • kkalipso Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 13:27
            O kurde,jednak to prawda ,że całe,życie człowiek się uczy!
          • azjaodkuchni Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 18:22
            Kocianna o raju ale znajomość sad
            Co do historii to niektóre z tych które widziałam na żywo były tak dziwne , że gdybym je przeczytała to bym nie uwierzyła.
    • nabakier Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:40
      masz na myśli Naiwną czy jej klona na RiCD?
      • kkalipso Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:55
        Nie nie znam za bardzo tych nicków,mam na myśli konkretnie jeden nick ale nie o to mi chodzi,żeby go zdemaskować ,wyśmiać itd.bardziej o przyczyny tego cyrku i jak uświadomic taką osobę ,że ........Przykro mi skarbie ale scenariusza do książki nie piszesz,wcześniej czy póżniej okaże się,że jesteś nikim....
    • kobieta306 Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:46
      tak, jest tutaj taka jedna, dla której forum jest całym życiem. Ale jest nadzieja, że od przyszłego tygodnia będzie lepiej.
      • iin-ess Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:54
        kobieta306 napisała:

        > tak, jest tutaj taka jedna, dla której forum jest całym życiem. Ale jest nadzie
        > ja, że od przyszłego tygodnia będzie lepiej.

        uuu cóż za tajemniczość..
      • wpak Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 22:59
        kobieta306 napisała:

        > tak, jest tutaj taka jedna, dla której forum jest całym życiem. Ale jest nadzie
        > ja, że od przyszłego tygodnia będzie lepiej.

        he, he tez przeczytałam, że od poniedziałku się zmieniwink
    • deodyma Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 22:55
      tutaj przeciez mozna byc kazdym, kim sie chce a sie nie jestsmile
      ale co tam net, ja znalam taka osobe w realu.
      to dopiero szurniete bylo.
      oczywiscie wszystko sie wydalo.
      • yenna_m Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 23:01
        tez znalam taką
        i net przy tym wymięka
        • deodyma Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 23:06
          oj, zebys wiedziala.
          przy tamtej tez net wymiekal.
          • yenna_m Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 23:10
            ale moja miala problemy psychiczne, jak się potem okazało
            • zajola Re: Popularność za wszelką cenę.... 23.03.12, 23:32
              abstrahując od tutejszej zaklinaczki, to znałam w życiu jedna prawdziwą mitomankę. To było jeszcze na pierwszych moich studiach. Mieszkała z nami w akademiku. Miała takie gadane i była tak przekonywująca w tym swoim fantazjowaniu, ze trzy lata dawaliśmy się na to wszyscy nabierać. Az kiedyś zaliczyła małą, zdawało by się niewinną wpadkę i od tego się zaczęło. Ruszyła lawina. Niestety, to się nie skończyło dla niej najlepiej ale też i ona posunęła się już zbyt daleko, spaliła wszystkie mosty, na koniec okradła swoje współlokatorki na bardzo duża wtedy kwotę i niby siebie sama z rożnych tez wartościowych precjozów. Grubsza afera z tego wszystkiego potem była ale to była po prostu maniakalna kłamczucha.
    • kiszczynska Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 01:06
      forum to lda mnie smeitnik
      jestem tu wciaż soba.
    • triss_merigold6 Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 10:38
      Kiedyś kiedyś na kilku forach produkowała się obszernie pani udająca macochę i opisująca bardzo bogate życie zawodowe, wpadła na zamkniętym - została zidentyfikowana w realu.
      W realu znałam kilku mitomanów. Jednemu narastało bardzo i skończyło się psychiatrykiem i zdiagnozowaną schizofrenią. Drugie dziewczę, które znałam ze studiów, dało kiedyś wywiad do miesięcznika dla pań, wyłam ze śmiechu czytając i oglądając zdjęcia mocno retuszowane, zdjęli pannie dobre 15 kg. Jeszcze inny mitoman był po prostu socjopatą i tworzył historie, żeby osiągnąć konkretny cel.
      • antyideal Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 11:13
        Dawno temu po forach chodził jeden pan i zamieszczal swa smutna historie milosna,
        przez ktora usmiercil sie nastepnie na drodze samobojczej,
        a potem pod dwoma innymi nickami dyskutowal sam ze soba o sobie,
        jakim wspanialym acz nieszczesliwym czlowiekiem był..
        Wszyscy łkali i skrycie pomstowali na nieczula kobiete, przez ktora to zrobil.

        Prawda wyplynela po dlugim czasie, pan zdradzal malzonke, oklamywal te druga,
        ze jest wolny. Gdy sie dowiedziala rzucila go, wiec urzadzil cala te szopke, by
        dreczyly ją wyrzuty sumienia chyba..
    • rosapulchra-0 Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 12:53
      Być może są takie osoby, ale nie uważam, żeby były jakimkolwiek zagrożeniem dla życia forumowego. Mogą być co najwyżej rozrywką dla innych.
    • 3.14-roman Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 23:21
      Ja kiedyś zadarłem z osobą, która była nie tylko mitomanką, ale osobą z dość oryginalnym charakterem i sposobem postępowania.

      Sytuacja wyglądała tak - osoba ta doczepiła się kiedyś do mnie o jakąś pierdołę. W odpowiedzi wkleiłem słynne zdjęcie przedstawiające Lorda Kitchenera. Niestety, osoba ta nie rozpoznała postaci na zdjęciu poprawnie, biorąc poczciwego Fredka za... Stalina, co ubodło ją tak niesamowicie, że postanowiła się zemścić, polując na mnie w każdym wątku (obojętnie co napisałem, zawsze musiała mi dosr@ć), a do tego założyła sobie nicka-podszywkę (mój nick bez kropki), z którego pisała bzdury w moim imieniu.

      Ponieważ miałem tego dość, a poza tym miałem z jakieś 21 lat, zareagowałem w dość nieprzemyślany sposób - w jednym wątku, w którym tworzyła swoje wynurzenia (co tam dwa nicki - ta kobieta miała kilkanaście nicków i mnóstwo różnych historii, tworzyła kilkusetpostowe wątki, w których gadały ze sobą tylko jej wcielenia, bardzo często te nicki służyły jej do popierania się w dyskusjach) - zdemaskowałem ją, używając kilku jej wpadek w stylu pomylenie nicków.

      I wtedy doszło do eskalacji przemocy smile Wulgarne wierszyki o mnie, doczepianie się do każdego postu, groźby mailowe wysyłane nie tylko do mnie, ale i do połowy osób z mojej wizytówki, łącznie z obietnicami wsadzenia mnie do więzienia.

      Co jest najlepsze - nie byłem pierwszy, ta osoba miała, zarówno wcześniej, jak i później, ogromne konflikty z innymi osobami. Co jest najciekawsze - jeszcze w kilkanaście miesięcy po tym, jak odszedłem z forum, kobieta była przekonana, że ją śledzę i każdy wpis, który choć trochę ją skrytykował, uważała za przejaw mojej twórczości. Nie monitorowałem jej działalności, o wszystkim dowiedziałem się, wtedy, kiedy dostałem negatywnie nacechowaną emocjonalnie wiadomość od jej nowego nicka. Trochę mi zeszło na wyjaśnianiu, że skoro przez długi okres nie pisałem na żadnym forum, to nie miałem czasu jej prześladować. Na szczęście, znalazła sobie kilkunastu innych wrogów i dała mi spokój.

      Wniosek - nie demaskujcie takich osób smile

      A w sumie cel został osiągnięty - bo zrobiła się popularna na forum - ale chyba nie tak, jak chciała. Część z Was może kojarzyć tę sprawę.
    • goodnightmoon Re: Popularność za wszelką cenę.... 24.03.12, 23:25
      kkalipso napisała:

      > Myślicie,że są wśród nas osoby z rozdwojoną jażnią które nie są trolami ale tak dla rozrywki albo z potrzeby psychicznej udają kogoś innego.

      Pewnie są ... i wiesz co, miło czasem poczytać niektóre opowieści smile
    • bea.bea Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 09:11
      i co w związku z tym ?
      masz jakiś problem ?
      • kkalipso Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 13:35
        bea.bea napisała:

        > i co w związku z tym ?
        > masz jakiś problem ?

        Problemu nie,tylko z jednej strony szkoda mi takich osób wyobrażam sobie jakie muszą byc samotne,a z drugiej strony irytują chwaleniem o każdym pierdnięciu.
    • koza_w_rajtuzach Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 09:21
      > Myślicie,że są wśród nas osoby z rozdwojoną jażnią które nie są trolami ale tak
      > dla rozrywki albo z potrzeby psychicznej udają kogoś innego.

      A kto wg Ciebie tak postępuje? Masz jakieś typy?
      Jakiś czas temu był dość popularny blog o matce, która adoptowała dwie ciemnoskóre dziewczynki: Marcjannę i Dobrosławę (sama nadała im nowe imiona). Opisywała ich życie codziennie, wizyty u psychologów, zachowania, zdarzenia, rodzinę, nawet jakieś zdjęcia zamieściła. Na początku miałam pewne wątpliwości, chyba za sprawą niebagatelnych imion, ale jednak te wszystkie opowieści były dość realistyczne, jedynie zastanawiało to, że przy tylu zajęciach kobieta ma sporo czasu na pisanie bloga wink. A potem okazało się, że to wszystko ściema, została zdemaskowana... ale co gorsza, to ona mieszkała za granicą i czytelniczki bloga z Polski wysyłały nawet dla jej córeczek jakieś prezenty.
      • koza_w_rajtuzach Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 09:26
        > prawą niebagatelnych imion

        niebanalnych ;P
    • demonii.larua Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 13:42
      Oczywiście, że są.
    • kropkacom Re: Popularność za wszelką cenę.... 25.03.12, 13:46
      Pewnie są. Ja kojarzę jedną, która coś tam komuś nie dosłała. Zmieniła nick.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka