majowadusza
29.03.12, 09:30
Moj mąż. Perfekcjonista, pedant. Czasami mam wrażenie, ze ma fobie - wszystko musi być idealne. nieistotne drobiazgi tez.
Męczy sie, odwleka przez to ważne decyzje. Nawet jeśli decyzja jest prawie podjęta on musi mieć jeszcze kilka porównań z danej kategorii aby mieć pewność własnej słuszności.
W pracy jest idealnym fachowcem jednak obserwuję, iż przez odwlekanie decyzji wiele umyka.
Czy to już podchodzi pod terapie ? Pytam sie poważnie, bo jestem bliska zaproponować mu kilka sesji.