Dodaj do ulubionych

kolega flirciarz co zrobić?

29.03.12, 20:17
Mam kolege w pracy, który chce flirtowac ze mną. Pusci oczko, powie jakis żart z podtekstem, komplementuje i chce flirtować. Wiem, ze to nic złego ale ja juz czuje sie osaczona, on przekracza granice np łapie mnie za rękę czy dotyka policzka jestem stanowcza i nie daje sie w zart obracam odsuwam go od siebie. Już powli tracę cierliwość bo zle sie czuje, taka omotana przez kogoiś. Wiem, że to flirciarz bo moja kolezanka z nim flirtuje i fajnie niech sie bawią, ja nie mam ochoty. Ja jestem mężatką, on ma narzeczoną i nie mamy po 15lat zeby w takie gierki sie bawić, podchody. Nie interesuje mnie. Dawałam mu już nie raz do zrozumienia, że mnie to nie bawi, a ten swoje. Jak przestaje jest w porzadku kolega. Czy wprost mu powiedzieć nie flirtuje ze mną? Tylko co on pomyśli. moze odpowie cooo, jaaa, kieddddy? i rozupusci w pracy, ze mam urojenia. Nie wiem jak sie zachowac w tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • peggy_su Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 20:25
      A może za bardzo się spinasz. Tzn rozumiem, że może Cię to irytować, ale czasem reakcja mniej na serio, czyli wyśmianie kolegi czy jakieś hasło niby żartem w stylu "gdzie z tymi łąpami", takie przejście na bardziej kumplowskie tory, może więcej zdziałać.
    • borys314 Re: 29.03.12, 20:25
      W przypadku flirtu to rzeczywiście trudno się czepić, bo ktoś zawsze może powiedzieć, że żartował itd. Łatwiej wyraźnie zaprotestować i dać do zrozumienia, że nie chcesz z nim takiego kontaktu, gdy Cię dotknie. To coś (dosłowniesmile namacalnego, więc łatwo się odnieść. Gdy Cię w przyszłości złapie za rękę czy dotknie policzka (dotykanie twarzy jest przecież w naszej kulturze uważane za dość intymne!) wyraźnie zaprotestuj. I nikt nie będzie mógł powiedzieć, że masz urojenia - był dotyk? był.
      • africa7 Re: 29.03.12, 20:31
        Ja się dość wyraznie odsuwam i idę w drugą strone po takim zdarzeniu myślałam, ze zrozumie zeby dał mi spokój. Jako kolega jest całkiem w porządku wiec chce utrzymaywac zwykłe koleżenskie stosunki bez innej formy. Oczywiscie obracałam wszystko w zart, jak najbardziej i tez mi nie dał spokoju sytuacja trwa juz pol roku. Nie chcę zeby sie obraził jak mu wprost powiem, że sobie nie życzę, nie chce zeby w pracy były jakies plotki. Utrzymywac kontakty sluzbowe z nim musze.
        • africa7 Re: 29.03.12, 20:32
          Wiem, że dla was moze się wydawać, że sie spinam. Jednak on moje granice intymności przekracza i czuje sie nie swojo, przekracza na siłę.
          • borys314 Re: 29.03.12, 20:49
            Wiesz, jeśli chodzi o dotyk, ludzie mają różną tolerancję - wydaje mi się, że wszyscy o tym wiedzą - więc byłby idiotą, gdyby się obraził dlatego, że on (!) przekroczył tę granicę. Możesz na początek powiedzieć mu coś żartem (z użyciem słów "niedotykalska", czy "zimny wychów"wink, a gdy i na to nie zareaguje, powiedzieć mu coś dosadniej.

            Mnie się nie wydaje, że się spinasz, zwłaszcza, że trwa to już pół roku - miałem bardzo podobną sytuację w pracy. Ja wiem, że narzekań facetów w tym temacie nie traktuje się poważnie, ale tak jak przez pierwszy miesiąc się śmiałem, tak po dwóch i kolejnych był to już rzeczywisty dyskomfort.
        • yenna_m Re: 29.03.12, 20:33
          faceci są prości, ono nie kumają takiego dawania do zrozumienia tongue_out
          trzeba powiedzieć w takiej sytuacji wprost, jak krowie na rowie tongue_out
          kuńkretnie tongue_out
          • yenna_m Re: 29.03.12, 20:34
            oni nie ono
            • africa7 Re: 29.03.12, 20:36
              Tylko czy sie nie obrazi?tez sobie nie chce psuc relacji w pracy
              • yenna_m Re: 29.03.12, 20:42
                jak ładnie rzecz umiesz i powiesz: "wiesz Andrzej, bardzo cię lubię, ale strasznie niezręcznie czuję się, gdy mnie tak dotykasz i wolałabym żebyś tego nie robił" to pewnie się nie obrazi
              • drinkit Re: 29.03.12, 20:47
                On się w ogóle nie zastanawia czy Ty się obrazisz, tylko działa. Ty działaj tak samo. Masz do osiągnięcia efekt: nie chcesz być "zaczepiana", chodzi o nienaruszalność Twojej osoby oraz przestrzeni dookoła. To jest priorytet, nawet za cenę dobrych stosunków w pracy. Nie możesz prezentować takiej postawy, jest za delikatna.
                • yenna_m Re: 29.03.12, 20:50
                  dokladnie
                  poza tym jak ludzie jakis czas ze sobą pracują to też mogą sobie zwrócić uwagę
                  przecież w pracy spędzają relatywnie dużo czasu i ważne, żeby w pewnych sytuacjach nie dać się stłamsić
                  zwrócić uwagę, byle kulturalnie
                • peggy_su Re: 29.03.12, 21:09
                  Też racja, jeśli żart nie pomaga, to przestań się zastanawiać i wydaj prosty komunikat, zwiększ dystans. Jego samopoczucie nie jest ważniejsze od Twojego.
    • gku25 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 20:52
      Unikam takich sytuacji.
    • nutka07 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 21:19
      Pytaj o jego narzeczona, kiedy planuja slub, dzieci, zapytaj czym pachnie a potem dodaj ze ma jakas drazniaca nute, ze wymiotowalas pol nocy albo dziecko jesli posiadasz wink, czego uzywa do czyszczenia kafelkow, jakies takie bzdury wymyslaj zeby go zbic z tropu jak zaczyna wink
      • yenna_m Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 21:27
        e, bez sensu takie podchody
        90 proc facetow nie skumałoby o co zacz chodzi tongue_out
    • inguszetia_2006 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 21:49
      africa7 napisała:
      Nie wiem jak sie zachowac w tej sytuacji.
      Witam,
      A nie możesz mu powiedzieć po prostu, żeby sp...ał;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • yenna_m Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 21:52
        Lubię to! big_grin
    • kosheen4 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:00
      przy następnej okazji kiedy zacznie podchody na które nie masz ochoty, popatrz na niego przez kilka sekund tępym spojrzeniem i - niespodziewanie soczyście beknij. potem słodko się uśmiechnij i wróć do swoich spraw, udając że nic takiego nie miało miejsca.
      • sadosia75 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:04
        Tępe spojrzenie i soczyste beknięcie załatwia w 100% sprawę big_grin
        • kosheen4 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:06
          sadosia75 napisała:

          > Tępe spojrzenie i soczyste beknięcie załatwia w 100% sprawę big_grin

          ALE żeby się udało, koniecznie trzeba błyskawicznie powrócić do inteligentnej twarzy! .)

          --
          Ląduj, dziadu!
          • sadosia75 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:42
            tępy wzrok mam opanowany do perfekcji gorzej z inteligentnym wyrazem twarzy ale na szczęscie ja nie mam takich problemów jak autorka to problem mnie nie dotyczy big_grin
            ale Kosheen w razie czego udam się do Ciebie po poradę !
            • jowita771 Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 11:04
              Sadosia, ubawiłaś mnie strasznie!
      • bri Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:15
        Co jak sie nie umie bekac na zawolanie? Ogolnie pomysl niezly i warto sprobowac. Biernosc w takiej sytuacji jest ryzykowna, takie nachalne zaloty to moze byc wstep do molestowania. Ono sie zazwyczaj zaczyna od przesuwania granic.
        • jowita771 Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 11:05
          Można się nażreć czosnku, przysunąć się do kolegi i zakasłać mu w twarz.
    • nandadevir Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:19
      Miałam nie pisać alesmile ja kiedyś wziełam kolegę na bok, że musimy porozmaawiać w poważnej sprawie i i patrząc mu prosto w oczy : "Naprawdę ci się podobam, to wspaniale, tylko kiedy powiemy twojej dziewczynie i wziełam go za rękę. Poskutkowało potem nawet na mnie nie spoglądal.
      • borys314 Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:43
        > w poważnej sprawie i i patrząc mu prosto w oczy : "Naprawdę ci się podobam, to
        > wspaniale, tylko kiedy powiemy twojej dziewczynie i wziełam go za rękę.

        Odważnie! Ale co, gdyby wykrzyknął: "Kochana, czekałem na to całe życie!"? wink
        • yenna_m Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 00:22
          no to klopot big_grin
    • schere Re: kolega flirciarz co zrobić? 29.03.12, 22:38
      Można próbować się pozbyć natręta podstępem i sposobem.
      Tylko, po co? Nie możesz powiedzieć wprost, że przeszkadza ci, denerwuje, męczy i kompletnie nie odpowiada przekraczanie pewnych granic.
      Może kolegi nikt dotąd nie uświadomił, że jest męczącym, natrętnym osobnikiem. Szczególnie w kwestii dotyku, tfu
      • kajak75 Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 10:19
        Przeczytaj sobie wszytko co napisalas. Facet przekracza granice w kontaktach, ktore sa dla Ciebie do zaakceptowania. Dotyka, flirtuje - czytaj rzuca teksty o mniej lub bardziej seksulanym podtekscie. To jest normalne molestowanie. A Ty i wiekszosc wypowiadajacych sie zastanawiacie sie jak "podstepem" i delikatnie dac do zrozumienia, ze cos jest nie nie halo.
        Sorry, jedyne wyjscie to stanowcze wyslanie goscia do diabla. Rowniez wzywajac wujka staszka cieta ripostesmile. Generalnie faceci przyjmuja jasne komunikaty. Nie lubia sie domyslac. ZApewne w odpowiedzi dowiesz sie, ze jestes cnotka niewydymka, a do tego nie jestes fajna. Pamietaj jednak, jak ktos ma miekkie serce, to musi miec twarda d... Dobre relacje w pracy sa wazne, ale nie za cene poczucia osaczenia.
        BTW porozmawiaj z kolezankami, bo to ze wydaje Ci sie, że im sie takie zachowanie podoba wcale nie musi byc prawda. Ty tez nie dajesz jasnego syganlu. To odwracanie sie, odchodzenie itd moze byc odbierana jako kontynuacja flirtu.
        • bri Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 10:31
          Kajak, niestety w takich sprawach czasem właśnie załatwienie sprawy nie wprost daje najlepsze rezultaty. W kulturalnych organizacjach pracownica miałaby wręcz obowiązek zgłosić takie zachowanie przełożonym i winny zostałby ukarany. Ale skoro Autorce wątku nie przyszło to do głowy, to jej obawy, że po takim postawieniu sprawy czeka ją z kolei mobbing mogą być jak najbardziej uzasadnione.

          Werbalne odmowy, wysyłanie do diabła itp. mogą nie zrobić na panu żadnego wrażenia. Zresztą jak rozumiem to miało już miejsce.
          • kajak75 Re: kolega flirciarz co zrobić? 30.03.12, 10:55
            bri napisała:

            > >
            > Werbalne odmowy, wysyłanie do diabła itp. mogą nie zrobić na panu żadnego wraże
            > nia. Zresztą jak rozumiem to miało już miejsce.

            Czyzby?


            "on przekracza granice np łapie mnie za rękę czy dotyka policzka jestem stanowcza i nie daje sie w zart obracam odsuwam go od siebie."

            sorry, stanowczosc i obracanie w zart nie ida w parze. Taki typ faceta traktuje to jako zaproszenie do zabawy, na zasadzie i boje sie i chcialabym.

            "Dawałam mu już nie raz do zrozumienia, że mnie to nie bawi, a ten swoje"

            Jak widac do diabla go nie poslala. Przekaz nie byl skuteczny. Facet nie rozumie/ niechce zrozumiec subtelnych sygnalow.

            "Jak przestaje jest w porzadku kolega."

            Przez analogie z partnerem przemocowcem, Jest kochany, kiedy nie bijesmile

            Czy wprost mu powiedzieć nie flirtuje ze mną? Tylko co on pomyśli. moze odpowie cooo, jaaa, kieddddy? i rozupusci w pracy, ze mam urojenia.

            Jezeli to co on sobie pomysli lub powie jest wazniejsze od tak jak ty sie czujesz .....

            BTW nie definiuj tego jako flirt, bo do tego potrzeba dwojga.

            A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka