Dodaj do ulubionych

Konsumpcja nieboszczyka

01.04.12, 17:11
Pięciotysięczny zezwłok człowieka w muzeum, leży sobie jakby spał (tak wygodnie, na brzuchu, z głową opartą na przedramieniu). Ciało doskonale zachowane, skóra powleka kości.
No i zastanowiło mnie, że turyści sobie radośnie stają i fotografują się na tle tego - kiedyś - człowieka. Ale będą mieli pamiątkę! Fotografują się na tle czaszek i innych szczątków. To może w Auschwitz też już sesje zdjęciowe robią?
A może ja jestem jakaś skrzywiona, że mnie to razi?
Wydaje mi się, że nie jestem jakaś strasznie ortodoksyjna, lubię czarny humor oraz halloween. Ale taka bezmyślna konsumpcja obiektu muzealnego to już chyba przegięcie? Wszystko jest towarem?
Obserwuj wątek
    • kroliczyca80 Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 17:13
      A wolno ten zezwłok w ogóle cykać? Obrazom lampa błyskowa szkodzi, to zezwłokowi tym bardziej powinna.
      A co do meritum - ja bym nie cykała, ale nie raziłoby mnie cykanie innych.
    • kosher_ninja Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 17:20
      No cóż, mnie razi ogólnie wystawianie zwłok człowieka. Dlaczego człowiek sprzed pięciu tysięcy to takie ojoj, haha, chodźmy sobie TO pooglądać, a człowiek sprzed 5 lat to już świętość?
      Dobre porównanie do Auschwitz. A może tak wystawić w gablotkach zewłoki ofiar z Katynia? A potem w wielkiej szklanej gablocie resztki prezydenta Kaczyńskiego? No przecież to historia, i to taka bliska, też każdy by chciał obejrzeć..
    • sumire Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 17:22
      w Auschwitz już sobie robią sesje zdjęciowe - widziałam. i pod murem getta w Krakowie.
      też mnie rozwala trzaskanie sobie uśmiechniętej fotki na tle nieboszczyka, ale już niestety nie dziwi.
      • kosher_ninja Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 17:34
        W sumie to "ale to już było".
        Osobiście protestowałam przeciwko wystawom tego pana
        Niby wszyscy podpisali zgodę na oddanie swoich zwłok, ale potem się okazało, że to byli chińscy więźniowie. A wiadomo - jak chińskich więźniów zabraknie, to dowolnie można ich doprodukować. Dokładnie takich, jakich zwłoki są potrzebne.
        I nie wiem, jaka kobieta w ciąży rozważa swoją śmierć z dzieckiem w brzuchu. Tak dokładnie rozważa tę śmierć, że aż ofiarowuje zwłoki swoje i dziecka. Ale ciemny lud to kupi, pójdzie i z wypiekami na twarzy będzie oglądał "w imię nauki". I raczej nie cierpiał z powodu dylematów moralnych.
        Ohyda i obrzydlistwo.
        • hamerykanka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 17:39
          heh, widze ze masz takie same przemyslenia na temat zwlok kobiety w ciazy.
          Juz widze, jak przed popelnieniem samobojstwa szuka gdzie mozna darowac swoje zwloki, podpisuje papiery i popelnia samobojstwo tak, zeby nie zostawilo widocznych sladow (rzucenie sie pod pociag lub z okna odpadaja..)
          • kosher_ninja Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:01
            Ja mam jeszcze dalej posunięte przemyślenia.
            Wiadomo, jak wyglądają prawa człowieka w Chinach. Są żadne. I nagle pan Hagens potrzebuje kobiety w ciąży. Uważasz, że spokojnie czekają, aż jakaś pani łaskawie popełni samobójstwo? Bo ja podejrzewam, że mogą jej delikatnie pomóc sad Tak samo, jak mogli delikatnie pomagać innym "eksponatom". Biedni ludzie, którzy siedzieli np. za krytykę rządu w internecie, zostają sprzedani i spreparowani. A ich rodziny zamiast organizować pogrzeb, mogą sobie kupić bilet na wystawę.
            • hamerykanka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 21:38
              Niestety to bardzo prawdopodobne. Rozumiem, gdyby rzeczywiscie wszystkie zwlokii byly podarowane. Ale sam fakt zaopatrywania sie w krajach...hm...dla mnie trzeciego swiata pod wzgledem praw czlowieka, budzi podejrzenia.
        • sueellen Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 22:12
          Ja tam bym chetnie sprzedala swoje zwłoki. Aż muszę sie jak. W sumie 65 tysiecy mogłabym zafundować swemu dziecku - to lepsze niż ubezpiecznie na życie bo nic ni kosztuje smile.
    • shellerka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 18:23
      chyba nie jesteś. w Londynie w jakimś muzeum widziałam za szkłem mumię. i też czułam, że to niestosowne, bo to w końcu jakby na to nie patrzeć zwłoki człowieka.

      w każdym razie poczułam, że to nie jest fajne, nawet jeśli ciekawe.
      • kroliczyca80 Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 18:34
        A ja w Sandomierzu widziałam świętą Teresę (chyba Teresę, nie chce mi się teraz szukać) - mumię pod szkłem. I fakt, dziwnie się czułam nachylając nad nią na kilkanaście cm, zwłaszcza że zaczyna się im cosik rozkładać. W sumie ma prawo - pod szkłem łaziła po niej mucha...uncertain A przez tyle lat tak świetnie się trzymała, bidulka.
      • rulsanka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 18:39
        No właśnie to z scenka z British Museum. To też była mumia, jedna z pierwszych egipskich - taka zakonserwowana w naturalny sposób w suchym piasku. Zrobiła na mnie największe wrażenie, bo miała naturalną pozycję. Człowiek 5 tysięcy lat po śmierci, a wyglądał, jakby niedawno wygodnie zasnął.
        Duże wrażenie robią mumie dzieci. I jak dla mnie nie jest to widok do fotografowania się na tle...
        Ale w ogóle fakt, że ktoś wierzył w życie pośmiertne, zmartwychwstanie. Został pieczołowicie zabezpieczony na drogę w zaświaty, a potem ktoś go umieszcza w gablotce i wszyscy się cieszą.
        • aqua48 Niesmak 01.04.12, 18:48
          Dokładnie, w Muzeum Kairskim też mnie zniesmaczył widok szeregu komnat z mumiami faraonów i też miałam podobne przemyślenia, że ludzie przed laty tyle wysiłku włożyli, żeby przez wieki spoczywać w spokoju, w otoczeniu ulubionych sprzętów, w zacisznym grobowcu, a tu teraz leżą pod szkłem, jak preparaty i każdy turysta może im ten spokój zakłócać za parę groszy. Coś nie tak..
          A jak nas wykopią za paręset lat? albo urnę z prochami postawią w muzeum? Z podpisem typowa środkowoeuropejska urna grzebalna z prochami z okresu post jakiegoś tam... Nieee!
          • kroliczyca80 Re: Niesmak 01.04.12, 18:53
            No... mnie tam będzie raczej wszystko jedno.
    • wrednadziewucha Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:11
      A to też obrzydliwe jest? Niesmaczne?https://wkrainieczarow.files.wordpress.com/2011/12/3-lekcja-anatomii-doktora-tulpa.jpg

      Bez przesady. To tylko zwłoki, to jest opakowanie. Tym ludziom już wszystko jedno. Ciekawe czy studenci medycyny na zajęciach w prosektorium mają podobne dylematy, czy lekarze amputujący nogi i ręce mają takie dylematy, że przecież bezczeszczą ciało! Bardzo powierzchowne jest myślenie o zwłokach w ten sposób. Ciało to tylko doczesność.
      • aqua48 Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:17
        Jeśli zwłoki to tylko opakowanie, to nie zrobicie swoim rodzicom pogrzebu? Nie zadbacie o nagrobek, oddałybyście ich zwłoki np. na wystawę objazdową? Nie chodzicie na groby bliskich na Wszystkich Świętych? Pewnie, że to doczesne szczątki, ale też im się należy godne spoczywanie, a nie wystawianie na widok publiczny i tysiące gapiów w muzeum. No chyba, że ktoś za życia postanowi, że mu nie przeszkadza...
        • kota_marcowa Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:30
          Ja tam bym swoje mogła oddać i wiem, ze mój ojciec też by się nie bulwersowałwink Mój chłop też powiedział, ze mu wszystko jedno. A tak naprawdę nieboszczykowi jest wszystko jedno, cała ta otoczka jest dla bliskich.
      • sumire Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:23
        jest pewna różnica między lekcją anatomii a pozowaniem do zdjęcia z głupawym uśmiechem na tle czyichś szczątków.
        • wrednadziewucha Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:19
          Tylko że własnie goście na obrazie z lekcją anatomii są identyczni jak ludzie w muzeum: to po prostu bogaci kupcy, którzy chcieli by ich tak sportretować jako światłych, uczonych i odważnych. Wystawianie mumii w muzeum służy temu, by pokazać tę część historii, kultury. Nie różni się to niczym od fotografowania na tle wieży Eiffela czy garnków i wykopalisk. Czemu to takie oburzające? Absolutnie nie wydaje mi się to jakieś niegodne czy dziwne. Jedyne co może to obrażać to ego nas, żywych.
          • sumire Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:30
            ależ nikt tu się nie oburza wystawianiem mumii samym w sobie. nie o nie tu chodzi, a o reakcję tłuszczy.
      • kosher_ninja Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:57
        Jest ogromna różnica między oglądaniem ciała w celach naukowych a celach rozrywkowych.
        Taka sama różnica, jaka dotyczy żywych. Ja występowałam nago przed komisją lekarską. Byłam całkowicie naga podczas porodu. Rozkładałam nogi i pozwalałam wsadzać sobie palce w pochwę chyba kilkudziesięciu osobom, przy asyście pewnie kolejnych kilkudziesięciu (często zmieniałam ginekologów, w ciąży nie miałam lekarza prowadzącego). I to były cele medyczne. A podczas porodu to pchanie rąk w moje ciało obserwował mój mąż i było to dla niego na pewno ciężkie (bo poród jest ciężki), ale poza tym neutralne, nieoburzające.

        Uważasz, że podobne praktyki byłyby takie normalne, gdybym to robiła pozamedycznie? Gdybym rozkładała nogi w muzeum i pozwalała sobie wsadzać palce do pochwy wszystkim chętnym, a mój mąż na to wszystko spokojnie by patrzył? Nie widzisz "subtelnej" różnicy?
    • guderianka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 19:53
      Pasjonuje mnie ciało i to co się z nim dzieje po śmierci. Swego czasu bliższe od zdjęć rodziny były mi zdjęcia, które dostałam od kolegi z "kryminalnych"-z miejsca znalezienia zwłok w różnych stadiach rozkładu i śmierci spowodowanej róznymi przyczynami. Miałam człowieka na wpół zjedzonego przez robale,spalonego,kobietę z poderżniętym gardłem i in. Dla mnie takie zdjęcie byłoby czymś waznym.
      p,s, chciałabym by moje ciało spoczęło na 'FarmieŚmierci" w uSA ale raczej nie mam szans uncertain
      • rulsanka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:08
        Fascynację rozumiem. Śmierć jako jedna z najważniejszych tajemnic jest pociągająca. Lubię czarny humor. Lubię Greenewaya. Byłam na kilku sekcjach ludzi - z czystego zainteresowania. Ale z kolei zabić myszy (na zajęciach z parazytologii) nie mogłam, żeby zrobić jej sekcję. Dla mnie to była bezsensowna śmierć.
        Ale czymś innym, tak mi się wydaje, jest, nawet niezdrowa, fascynacja śmiercią, a co innego konsumpcja śmierci, na zasadzie "tu byłam". Fotografujesz się na tle zgniłego ciała? W sumie ja nie lubię zdjęć ludzi na tle czegokolwiek. Jak dla mnie temat zdjęcia to dana rzecz, pejzaż, wtedy to jest ładne kompozycyjnie, a widok ciotki Klotki tę kompozycję zaburza. No a na tle trupa to już w ogóle szczyt. Też kompozycyjny.
        • guderianka Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:24

          Gdybym mogła-tez bym zrobiła, szacunku i byłabym z tego zdjęcia dumna, tak jak wtedy gdy oglądałam stare zmumifikowane zwłoki wikinga,słowiańskie czy w muzeum berlińskim
          Jeśli ktoś cyknął fotkę po to-'by mieć fun"-to jest to obrzydliwe. Ale jeśli ma głębsze pobudki -a tego nie wiemy-to już nie byłabym ostra w ocenie. Spójrz też na "truchło" jako na obiekt nie tylko "ludzki' ale historyczny i antropologiczny. Tzn.nie, soryy, widzę że Ty tak patrzysz. Ale może Ci co cykają fotki, tez tak myślą? Jest to dla nich w jakiś sposób ważne ?
          p.s. "zazdroszczę" bytności podczas sekcji (nie zrozum mnie źle)
          -
          Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

          George Bernard Shaw
          • kosher_ninja Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 20:42
            No cóż.
            Może ja tak trafiałam, ale nie udało mi się trafić na sekcje "neutralne". Zawsze było to zmasakrowane dziecko, zgwałcona i zamordowana kobieta lub ktoś pobity na śmierć. Chociaż i tak najgorszy był topielec. Nie wiem, co tu do zazdroszczenia. Ale sama przyznam - w liceum też mnie to pasjonowało i też oglądałam zdjęcia z sekcji. Po pierwszej sekcji (trafił się topielec) ciekawość i fascynacja całkowicie mi przeszły.

            A co do robienia zdjęć... Wiem, że masz dziecko. Gdyby zginęła, to tak neutralnie byś podchodziła do tego, że za 100 lat ktoś na tle jego ciała zdjęcia robił? Bo to "obiekt" historyczny?
            • guderianka Re: Konsumpcja nieboszczyka 02.04.12, 10:02
              Nic dziwnego, że topielec najgorszy. Rozkład następuje inaczej, czasami "swoje" dokładają zwierzątka

              Co do Twojego pytania :
              Wiem, że masz dziecko. Gdyby zginęła, to tak neutraln
              > ie byś podchodziła do tego, że za 100 lat ktoś na tle jego ciała zdjęcia robił?
              > Bo to "obiekt" historyczny?


              Dokładnie, tak sądzę. Aczkolwiek trup 100 letni to nie to samo co 5 tys lat
    • minerallna Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 21:23
      Tytul nieco mylacy. I odebralam go doslownie.
      Bo sa ludzie ktorzy jedza ludzkie zwloki. Mysle ze w swoim spoleczenstwie nie wzbudzaja wielkiego zdziwienia.
    • sueellen Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 22:07
      Mówisz o tym z Bristisha?
      Też mam z nim zdjęcie
      https://www.alwanalkuwait.com/wp-content/uploads/2011/07/2509834561_1486ce0dd5.jpg
      • annajustyna Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 22:23
        A mozesz je zalaczyc?
        • sueellen Re: Konsumpcja nieboszczyka 01.04.12, 22:35
          co zrobić?
      • rulsanka Re: Konsumpcja nieboszczyka 02.04.12, 10:26
        Dokładnie ten smile
        Ja akurat miałam jakiś opór przeciwko fotografowaniu zwłok, ale jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma taką potrzebę i nie boi się, że go duchy postraszą.
        Ale fotografowanie się na tle...
    • paskudek1 Re: Konsumpcja nieboszczyka 02.04.12, 12:58
      nigdy w życiu nie będę oglądać, z własnej i nieprzymuszonej woli, NICZYICH zwłok. Czy to świeżych czy to tych sprzed tysiąca czy nawet 5 tysięcy lat. W życiu nie popatrzę na ludzkie czaszki czy kości, nie będę oglądać żadnych mumii itp. W dzieciństwie byłam na koloniach w czasie których min. zwiedzaliśmy Kaplicę czaszek w Czermnej. Jedyne co mnie uchroniło przed tym "wspaniałym" doświadczeniem to osobista znajomość z jedną z kolonijnych opiekunek, która wzięła pod uwagę moje obiekcje. Cała reszta dzieci karnie weszła do kaplicy zbudowanej z ludzkich czaszek i nikomu do łba nie przyszło ZAPYTAĆ przed zwiedzaniem, czy może jednak ktoś ma życzenie zrezygnować? W późniejszych juz latach, na studiach, wylądowałam na obozie studenckim. W czasie jednej z wycieczek pokazano nam słynną mazurska piramidę. Sęk w tym, że piramida ta jest grobowcem rodzinnym jakiegoś pruskiego notabla czy kogoś takiego. Ciekawostką jest właśnie zmumifikowanie spoczywających tam zwłok. No i oczywiście można sobie wejść, przejść i popatrzeć. Wtedy jednak, jako już dorosła, nie musiałam nikomu się tłumaczyć z niechęci do oglądania ludzkich zwłok.
      Zastanawia mnie jednak takie ochocze oglądanie ludzkich szczątków. O fotografowaniu nie wspomnę, to już w ogóle jest dla mnie kosmos.
      A już zupełny off top - studiowałam bibliotekoznawstwo, już po ukończeniu studiów miałam okazję spotkać się z ludźmi z rocznika czy dwóch niżej, którzy opowiadali o jakichś praktykach czy innym kole naukowym - wyjazdowym. I na tymże wyjeździe szanowny pan doktorek (nawiedzony) w ramach jakiegoś zwiedzania kościoła zafundował studentom bibliotekoznawstwa wizytę w podziemiach kościelnych z trumnami, także częściowo rozwalonymi. Z walającymi się szczątkami itd. Ot takie archeologiczne coś. Pan miał szczęście że mnie na tym wyjeździe nie było, bo że nie weszłabym do tych katakumb to miałby jak w banku. A podobno zagroził że jak ktoś nie wejdzie to jakiegoś zaliczenia nie będzie czy coś.
      Zawsze mnie zastanawiały takie nekrofilskie zainteresowania i zmuszanie do tego innych...
    • d.o.s.i.a Re: Konsumpcja nieboszczyka 02.04.12, 14:02
      Moim zdaniem przesadzasz. Ta mumia ma 5 tys. lat i naprawde po takim czasie to jest juz tylko szkielet. To nie sa kosci kogos kto zmarl niedawno i jeszcze zyja ludzie zwiazani emocjonalnie ze zmarlym. Ten szkielet nie niesie ze soba juz zadnych emocji. Tak jak kosci neandertalczykow - tez nie mozemy badac i pokazywac, bo to kiedys czlowiek byl? Przesadzasz imho.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka