azile.oli
13.04.12, 11:45
Z uwagi, że nie chcę być posądzana o to, że się n ad biedną artystką pastwię, zadam pytanie, które nie dotyczy nikogo personalnie, ani żadnej konkretnej sytuacji.
Czy uważacie, że kiedy dziecko jest dorosłe i ma własną rodzinę, to nie ma ono prawa niczego oczekiwać od rodziców w sytuacji, gdy samo służy pomocą? Ja wiem, że na zasadzie dobrowolności, ale to przecież bardzo bliska rodzina, z którą utrzymuje się stałe kontakty, spędza święta. Nie ma prawa się oczekiwać, że matka/ojciec przyjdzie z pomocą, zwłaszcza, gdy się samemu tym rodzicom pomaga.
Oczywiście nie mam tu na myśli rodziców staruszków, schorowanych, itp.