Dodaj do ulubionych

Czy dobrze robie ?

06.12.06, 13:58
Obserwuj wątek
    • tina1980 Re: Czy dobrze robie ? 06.12.06, 14:16
      A więc sytuacja wygłąda następująco. Jestem młodą mężatką (2 miesiące po
      slubie). Razem z mężem zamieszkaliśmy u jego rodziców na wsi. Zajmujemy góre
      ich domku. Rodzice meza zajmują sie troche uprawą ziemi, maja kilka kurek i
      kaczek. Mój mża nie lubi się tym zajmować ale jak trzeba to pomaga. Ja
      natomiast pochodze z miasta i przed ślubem uprzedzałam męża ze nie będe sie tym
      zajmować. Wolałam bym mieszkać w mieście ale mój mąż się nie zgodził. Tak
      naprawde to nie wiem czy jego rodzice są zadowolenie z tego ze mój mąż
      wyremontował góre (finansowo troche nam pomogli) i razem ze mną tam zamieszkał.
      Tam otwarcie sie nie rozmawia tak rodzina. Rodzice nie chcą od nas żadnych
      pieniędzy za opłaty ale mi opłacamy rachunki za telefon ( z pewnościa pokrywa
      to wydatki za wode i energie). Za opłał narazie nic nie daliśmy i pewnie nie
      chcieliby od nas pieniędzy. Mojemy mążowie jest łatwiej bo to jego rodzica. Ja
      natomiast chce być fer i nie mieć wobec nich żadnych zobowiązań. Tym bardziej
      ze nie widzi mi sie pomaganie w gospodarstwie. Sprawa dotyczy też takich
      prozaicznych rzeczy jak ziemniaki, jajka, marchewka itp. Rodzice mówią bierzcie
      co potrzeba ale przecież ja przy tym nie robie. Jak rozwiązać tą sytuacje,
      ajkiech argumentów uzyć by wzięli od nas pieniądze za warzywa itd.
        • aniolki21 Re: Czy dobrze robie ? 06.12.06, 15:24
          wedlug mnie rodzice nie wezma pieniedzy za wazywa i ich w tym rozumiem.
          Moze zamiast dawac im kase to kup im cos innego do jedzenia, np. mieso, ciasto,
          owoce itp.
          Z kasa za ogrzewanie to mozecie np. kupic wegiel. Nie pytajcie sie ich czy macie
          kupic, poprostu kupcie i tyle.
          Co do pomagania w gospodarstwie to Cie rozumiem, moze lepiej nie zaczynac tam
          pracowac bo moze dojsc do tego ze z czasem tesciowie beda traktowac to jako Twoj
          obowiazek a nie pomoc.
      • sonia323 Re: Czy dobrze robie ? 06.12.06, 20:12
        Rozumiem ze nie chcesz pomagac im w gospodarstwie ale nie sadze by mieszkanie z
        tesciami bylo najlepszym wyjsciem. Zawsze powstaja jakies
        zobowiazania,zaleznosci...Nawet jesli tego nie chcemy. To normalne ze jego
        rodzicom glupio jest brac pieniadze od wlasnego syna i synowej. Ale w zamian
        warto po prostu kupic opal, przejrzec wszystkie rachunki i dac polowe pieniedzy
        (nie na zasadzie my telegon wy woda i prad bo nie sadze by koszty rozkladaly
        sie rownomiernie). A moze moglabys pomoc w jakis pracach gospodarskich czy
        domowych, w koncu jak by nie bylo mieszkacie u nich. Wtedy nie byloby takich
        niedomowien, dzielenia co nasze, wasze.Nie chcesz zobowiazan, ale wiesz
        mieszkanie u kogos to juz zobowiazanie.
    • tina1980 Re: Czy dobrze robie ? 07.12.06, 07:54
      A więc tak, ja bardzo nie chciałam sie tam wprowadzac. Wolałabym wynajmować
      mieszkanie w mieście. Niestety mój mąż nie lubi miasta a nie stac nas na
      wybudowanie domku na wsi. Dlatego zgodziłam się aby zamieszkac u teściów. Oni
      są bardzo mało "inwazyjni" , głownie to teściu (tylko ze on ma NIE PUKA do
      drzwi jak wchodzi ale może jak będą zamki w drzwiach ale najlepiej jak przelec
      przed nim na golas to się nauczy). Teściwa troche zaczyna narzucać nam pewnie
      kwestie. Mój mąz jest raczej asertywny i potrafi powiedzieć nie ! Boje się
      bardziej o siebie. Staram się aby nasze pięterko było odrębym mieszkaniem. Co
      do zakupów owoców, mięsa nie ma szans. Jeszcze mnie posądzą o marnowanie
      pieniedzy bo przeciez w piwnicy sa słoiczki a w zamrażalce mieso z ostatniego
      świniobicia i przecież TRZEBA to zjeść. Do tego jeszcze nam wciskają.
      Natomiast nie rozumieja ze ja tego nie chce bo przy tym nie robiłam i robic nie
      będe. I ładuja nam to miecho do zamrażalki (znaczy dają męzowi a on bierze bo
      to swoje więc zdrowe - a ja tam wole kupić w sklepie i zjeść a nie wysłuchiwać
      za pare lat ze to mnie ktoś karmił). Nie wiem może jestem troche uprzedzona bo
      widziłam jak wygładało mieszkanie mojej siostry u teściów. Na marginesie dodam
      ze maja juz własny domek. Nie wiem dlaczego rodzice nie rozumieją ze młodzi
      chca być na swoim bo nie czują się wobec kogoś zobowiązani. Teściowa nawet
      kiedys w rozmowie powiedział mi, ze nie rozmumie młodych małżeństw jak sie
      budują a u ich rodziców stoi wolne piętro... teraz to każdy chce osobno z dala
      od rodziny, chcą sie pokazać ze są bogaci. I takie jest jej rozumowanie, nie ze
      ludzie chca być niezależni i czuć się "u siebie" jak wróca z pracy. Jak im
      dyskretnie wytłumaczyć ze jesteśmy wdzięczni za możliwość mieszkania u nich ale
      nie chcemy byc pasożytami. Jesteśmy juz dorośli i tworzymy całkiem nową
      rodzine. Marzy mi sie aby relacje były takie jakbysmy to mieszkanie u nich
      wynajmowali. A wogóle to musze zacząc grać w toto lotka zeby kiedyś wygrać i
      zbudować sobie własne mieszkanko. (co do rachunku za telefon to jest wysoki bo
      rodzice dzwonia za granice)Ufff ale długaśne wyszło
      • madi1 Re: Czy dobrze robie ? 07.12.06, 08:14
        A nie możesz z nimi po prostu o tym wszystkim tak zwyczajnie pogadać?
        Wytłumaczyć jak się czujesz, powiedzieć że chcecie się jakoś dołożyc do
        wydatków, że nie chcecie byc "pasożytami"... Wydaje mi się że szczera rozmowa i
        postawienie sprawy jasno powinno pomóc. A co na to Twój mąż? Obojętne mu że
        praktycznie za wszystko płacą rodzice?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka