edorka1
14.04.12, 00:45
Wyczytałam właśnie w jednym wątku, ze komuś nie przeszkadza wspólne z rodziną przebywanie w toalecie. I oczami wyobraźni zobaczyłam taką scenę : ona na kibelku, ona obok i gwarzą sobie o literaturze. I...plum...
W wannie owszem - mogę leżeć i konwersować i to bywa fajne - ale w toalecie stanowczo NIE!
Zastanawiam się, jakie są granice intymności w związku i w rodzinie???
.