Dodaj do ulubionych

Narozrabiałam

17.04.12, 21:53
No przyznać się: która stwierdziła, że mi się za żywota należy i potop mi podesłała? Grrrrr!

Ze względów technicznych odkręciłam wodę na strychu (chciałam przegonić wodę w pordzewiałych rurach). Niestety okazało się, że dopływ jest nie całkiem drożny i z jakieś 10 minut płynęła sobie radośnie dookoła. Na szczęście okazało się, że rury mam w lepszym stanie niż się spodziewałam i dom zalała mi czysta woda. Tylko że odrobina tej wody przedostała się nawet do piwnicy... mokry jest w tej chwili jeden sufit i ściana. I mam wrażenie, że woda dostał się do stropu a ponieważ ogrzewanie mi szlag jasny trafił pojęcia nie mam jak to wysuszę.

A skurczybyk mąż mi triumfuje: on z tych co uważają, że lepiej nic nie dotykać niech się samo rozsypie i się ze mnie podśmiewuje, że ja głupia ciągle coś psuję i psuję a on ma ręce czyste bo dbaniem o chałupę nieskalane uncertain
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Narozrabiałam 17.04.12, 22:22
      o kurcze uncertain
    • sueellen Re: Narozrabiałam 17.04.12, 22:37
      ogrzewanie mi szlag jasny trafił pojęcia nie mam jak to wysuszę.


      No to musi ci to ogrzewanie odtrafic

      www.e-sciany.pl/a/1064,jak-skutecznie-osuszyc-mieszkanie-po-zalaniu
    • alfa36 Re: Narozrabiałam 18.04.12, 00:18
      Oj, nie Ty jedna narozrabiałaś. Zimą zadrapałam w kilku miejscach samochód, od czasu do czasu odkrywam kolejne rysy. M do dzis nie bardzo zorientowany, choc czasem wsiada do auta.
    • a.va Re: Narozrabiałam 18.04.12, 00:30
      > A skurczybyk mąż mi triumfuje: on z tych co uważają, że lepiej nic nie dotykać
      > niech się samo rozsypie i się ze mnie podśmiewuje, że ja głupia ciągle coś psuj
      > ę i psuję a on ma ręce czyste bo dbaniem o chałupę nieskalane uncertain

      He he, mam to samo. 90% rzeczy, które psują się w naszym domu, psuję ja, kiedy próbuję je naprawić albo wyczyścić smile. Najbardziej efektowny mój wyczyn to zbicie dwóch pięknych talerzy po babci na 10 minut przed wyjazdem na wakacje. Wypadły mi z rąk, kiedy przenosiłam je z półki do szafki, bo pomyślałam, że jak zostaną na półce, to ktoś je w końcu zbije...
      • czarnaalineczka Re: Narozrabiałam 18.04.12, 00:45
        big_grin
        • a.va Re: Narozrabiałam 18.04.12, 10:12
          Teraz też już potrafię się z tego śmiać wink
      • yenna_m Re: Narozrabiałam 18.04.12, 10:42
        a rozwaliłaś kiedyś szafę od przesuwania ją z miejsca na miejsce?
        bo wiesz, mi się zdarzyło tongue_out i się troszkę rozsypała tongue_out
        gorzej, że dumna z siebie byłam, bo serdecznie jej nienawidziłam wink

        mina męża - bezcenna tongue_out
        • a.va Re: Narozrabiałam 19.04.12, 21:42
          Nie, szafy nie, ale rozwaliliśmy ostatnio z moim facetem łóżko. A konkretnie deski trzasnęły i gwałtownie znaleźliśmy się na podłodze, rżąc ze śmiechu jak głupki. Z tym że nie wiem, czy to się liczy, bo to było... hmmm, no nie przy przesuwaniu tongue_out
          • yenna_m Re: Narozrabiałam 19.04.12, 22:17
            big_grin big_grin big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka